Samobójstwo poprzez powieszenie się. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Strony Poprzednia 1 18 19 20

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 723 do 753 z 753 ]

723

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

masz rację, przepraszam zapędziłem się

Reklama
Zobacz podobne tematy :

724

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
Cynicznahipo napisał/a:

Ja uważam, że prawdziwy samobójca nie gada, tylko robi swoje. Nie szuka poklasku ani współczucia na forum.
Tu przychodzą się wypłakać osoby, które straciły przez samobójców sens życia - także osoby żerujące prosiłabym o odwołanie się do ich sumienia.

burntime, ale nikt Cię nie będzie namawiał do niczego. Twoje życie to Twoja sprawa. Czy skoczysz z dachu, czy się powiesisz, Twoja sprawa. Tylko niestety, nie Ty poniesiesz konsekwencje.

Skąd wiesz, że on jest prawdziwym samobójcą?? Nie wiem czy dobrze przeczytałam, ale nigdzie nie napisał,że chce się zabić . Z tego co widzę to się on za bardzo użala nad sobą ale to rozumiem, nie ma nim kto potrzęsnąć i powiedzieć coś co dało by motywacji. Przychodzi na forum żali się, mówi to wszystko, bo szuka wsparcia, pomocy zrozumienia . Ten tekst Twój "Twoje życie to Twoja sprawa." jest trochę chamski, jego to może jeszcze bardziej dobić i pisać, że nikogo on nie interesuje.

725

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
zanetka45 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja uważam, że prawdziwy samobójca nie gada, tylko robi swoje. Nie szuka poklasku ani współczucia na forum.
Tu przychodzą się wypłakać osoby, które straciły przez samobójców sens życia - także osoby żerujące prosiłabym o odwołanie się do ich sumienia.

burntime, ale nikt Cię nie będzie namawiał do niczego. Twoje życie to Twoja sprawa. Czy skoczysz z dachu, czy się powiesisz, Twoja sprawa. Tylko niestety, nie Ty poniesiesz konsekwencje.

Skąd wiesz, że on jest prawdziwym samobójcą?? Nie wiem czy dobrze przeczytałam, ale nigdzie nie napisał,że chce się zabić . Z tego co widzę to się on za bardzo użala nad sobą ale to rozumiem, nie ma nim kto potrzęsnąć i powiedzieć coś co dało by motywacji. Przychodzi na forum żali się, mówi to wszystko, bo szuka wsparcia, pomocy zrozumienia . Ten tekst Twój "Twoje życie to Twoja sprawa." jest trochę chamski, jego to może jeszcze bardziej dobić i pisać, że nikogo on nie interesuje.

Chciał, by nim potrząsnąć i właśnie to zrobiłam. Pisząc ''Twoje życie, to Twoja sprawa'' mam na myśli, że nikt nie będzie żył za niego. Każdy ma swoje problemy. Może się wziąć w garść i wygrać, a może też się poddać, tylko po co przychodzić na taki wątek, gdzie wypowiadają się rodziny samobójców? To jak wsadzić kij w ognisko. Każdy jest Panem własnego życia.

Ja wcześniej opowiadałam swoją historię w tym wątku - sama cudem przeżyłam próbę samobójczą i to zmieniło moje spojrzenie na wiele życiowych aspektów. Dlatego teraz tak mnie denerwuje pieprzenie (bo to jest pieprzenie, sorry) jakie to życie jest straszne, jaki to niektórzy mają ''zryte głowy'' i dość wszystkiego. Każdy dźwiga swój krzyż!

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson
Reklama

726

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
Cynicznahipo napisał/a:

Ja wcześniej opowiadałam swoją historię w tym wątku - sama cudem przeżyłam próbę samobójczą i to zmieniło moje spojrzenie na wiele życiowych aspektów.

Ty miałaś to szczęście w nie szczęściu, że gdyby nie to zdarzenie to byś nie była tym człowiek, którym teraz jesteś i Twój sposób myślenia kompletnie się nie zmienił. Doznałaś szoku, obudzenia się, przejrzenia na oczy. Nie każdy ma taką szanse. Nie chce Ciebie w żadnym wypadku osądzać ani nic z tych rzeczy, ale powinnaś wiedzieć jak się czuje ta osoba i nie powinno Ciebie to denerwować. Te słowa nie zawsze ( ''Twoje życie, to Twoja sprawa'' mam na myśli, że nikt nie będzie żył za niego.) mogą pomóc one mogą jeszcze dobić . W moim przypadku tak było próbowali mnie "otrząsnąć" i tak mnie otrząsnęli, ze byłam w zakładzie psychiatrycznym już ponad dwa lata na psychotropach i dalej jestem w ciężkiej depresji i to nie jest tak,że ja nie chce, robię kupę roboty sama, ja widzę tą poprawę ale po prostu człowiek z czasem nie ma sił, bo cały czas dodatkowe bagaże dostaje od życia. Ciężko jest wyjść z tego . Naprawdę Ty miałaś takie szczęście na przebudzenie się na pewien "reset" tego wszystkiego. Więc naprawdę doświadczyłaś tego więc powinnaś być wyrozumiała, że nie które osoby potrzebują popisać o tym na forum...

727

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja uważam, że im jest brak wiary we własne siły. Chcą uciec , ale to największy błąd. Niektórzy by chcieli żyć, ale wiedzą , że oddejdą. Tacy ludzi powinni spojrzeć z innej perspektywy.

Reklama

728

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
Cynicznahipo napisał/a:

Ja uważam, że prawdziwy samobójca nie gada, tylko robi swoje. Nie szuka poklasku ani współczucia na forum.
Tu przychodzą się wypłakać osoby, które straciły przez samobójców sens życia - także osoby żerujące prosiłabym o odwołanie się do ich sumienia.

burntime, ale nikt Cię nie będzie namawiał do niczego. Twoje życie to Twoja sprawa. Czy skoczysz z dachu, czy się powiesisz, Twoja sprawa. Tylko niestety, nie Ty poniesiesz konsekwencje.

Za OSTRO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PRZYJACIÓŁKO FORUM .

729

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
ewelina17 napisał/a:

Mój chłópak tez popełnil samobójstwo w ten sposób... bardzo za nim tensknie i nie rozumię czemu to zrobił bardzo go kochałam a jednak nie potrafiłam pomuc mu w zaden sposób.........

Mój też.......... sad

Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie,
gdy będziemy gotowi przyjąć nies­podzian­ki, ja­kie niesie nam los.

730

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

moim problemem jest to, ze nie potrafie kochac ludzi, nie widze sensu w zyciu bo i tak kiedys umrzemy staramy sie po nic, wszystko jest ulotne,
na razie zyje bo nie mam nic innego do roboty

731

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
burntime napisał/a:

moim problemem jest to, ze nie potrafie kochac ludzi, nie widze sensu w zyciu bo i tak kiedys umrzemy staramy sie po nic, wszystko jest ulotne,
na razie zyje bo nie mam nic innego do roboty

Nie masz nic innego do roboty? To rusz tyłek i zapisz się na wolontariat.
Tam dopiero zobaczysz, z jakimi problemami ludzie radzą sobie codziennie.

ZA OSTRO? No sorry, ale jak i ktoś pisze, że nie chce żyć, bo nie ma nic do roboty, to mi się słabo robi.

Zaneta - mnie to nie denerwuje. Mnie jest żal jego rodziny. Ja nie miałam nikogo, kto by po mnie płakał - on być może ma.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

732 Ostatnio edytowany przez burntime (2014-04-20 08:13:25)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

po mnie tez nikt plakal nie bedzie a jesli nawet to tylko Ci co by chcieli jakas korzysc ze mnie,
bylem ostatnio w Polsce, jak sie zapytalem matki czy ktos z rodziny sie o mnie pytal to ppwiedziala ze nikt, dlatego wiem ze nikt za mna plakal nie bedzie

a poza tym jesli ktos chce zyc to niech sobie zyje, ja nie chce i nikt nie moze mnie do tego zmusic, zyje bo chce nie ze musze,

i o tych wolontariatach i ze inni to maja zle a chca zyc juz slyszalem wiele razy

733

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Cynicznahipo - Każde zdrowe osoby to denerwuje smile Bo nie pojmują tego płytkiego myślenia jakim kieruje się samobójca, dla tych zdrowych ludzi ich przyczyny to są jakieś śmieszne powody, które nie wiadomo skąd wzięli.. A dla tych to jest coś ogromnego, coś co ich przygniata do ziemi i nie mogą się podnieść .

Dlatego burntime idź do psychologa, psychiatry. Ponieważ jest jedna osoba, która chce Ciebie na tym świecie  TWOJA MAMA . Żyj dla niej, wróć do niej, spędzaj jak najwięcej czasu . Po co tam siedzisz skoro jesteś samotny i się dobijasz ? To jest życie dorosłych ludzi nie jesteś dzieckiem żeby ktoś co chwile się pytał o Ciebie, brutalne ale taka prawda. Ja Ci to pisze z własnych doświadczeń nic nie jest wyssane z palca . Za każdym razem jak nie będziesz chciał żyć pomyśl o Mamusi, pomyśl ile dla Ciebie poświęciła życia, czasu, pomyśl jak będzie cierpieć, jak będzie niszczyć zdrowie, przez to, że się poddałeś . Zamiast być przy niej cieszyć się z nią każdą chwilą, to marnujesz czas gdzieś tam . Niech ona będzie Twoim paliwem napędowym do każdego dnia. Mimo wszystko jesteś jej to winny . Porozmawiaj z Nią o tym, na pewno Ciebie wesprze w tym, pójdź do psychologa, rozpocznij jak ja indywidualną psychoterapie. Zacznij żyć dla Siebie i dla Mamy . Innych mniej w dupie ! jak tak Ci źle . wink

734

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
burntime napisał/a:

i o tych wolontariatach i ze inni to maja zle a chca zyc juz slyszalem wiele razy

Co z tego, że słyszałeś? A byłeś tam, próbowałeś pomóc?
Czy chociaż próbowałeś zrobić coś, by Twój stan się polepszył?

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

735

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
burntime napisał/a:

moim problemem jest to, ze nie potrafie kochac ludzi, nie widze sensu w zyciu bo i tak kiedys umrzemy staramy sie po nic, wszystko jest ulotne,
na razie zyje bo nie mam nic innego do roboty

A kochasz siebie?

736

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
paulo71 napisał/a:
burntime napisał/a:

moim problemem jest to, ze nie potrafie kochac ludzi, nie widze sensu w zyciu bo i tak kiedys umrzemy staramy sie po nic, wszystko jest ulotne,
na razie zyje bo nie mam nic innego do roboty

A kochasz siebie?

Nie wiem, czy to jest trafne pytanie.
Ja np. siebie nie kocham, ale akceptuję.

Myślę, że problem tkwi w pogodzeniu się ze samym sobą.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

737

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
Cynicznahipo napisał/a:
paulo71 napisał/a:
burntime napisał/a:

moim problemem jest to, ze nie potrafie kochac ludzi, nie widze sensu w zyciu bo i tak kiedys umrzemy staramy sie po nic, wszystko jest ulotne,
na razie zyje bo nie mam nic innego do roboty

A kochasz siebie?

Nie wiem, czy to jest trafne pytanie.
Ja np. siebie nie kocham, ale akceptuję.

Myślę, że problem tkwi w pogodzeniu się ze samym sobą.

To jest najbardziej trafne pytanie.
Jeśli kochasz siebie, pokochają cię inni.
Nie możesz oczekiwać miłości, jeśli sam siebie nie kochasz.

A co ty masz za problem?

738

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
paulo71 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
paulo71 napisał/a:

A kochasz siebie?

Nie wiem, czy to jest trafne pytanie.
Ja np. siebie nie kocham, ale akceptuję.

Myślę, że problem tkwi w pogodzeniu się ze samym sobą.

To jest najbardziej trafne pytanie.
Jeśli kochasz siebie, pokochają cię inni.
Nie możesz oczekiwać miłości, jeśli sam siebie nie kochasz.

A co ty masz za problem?

Ja?

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

739

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Mój brat też się powiesił. Widziałam go wiszącego... Do dzisiaj nie mogę sobie z tym poradzić.

740 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-11-29 12:53:17)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Nie wyobrażam sobie tego, nawet nie chce. Widziałam raz na hańczy, być może ktoś kojarzy jezioro - jak byłam mała widziałam tam rano topielca, pamiętam do dziś, wszystko było za szyby samochodu. U mnie w mieście też była afera na temat chłopaka co się powiesił, młody prawie 26 czy 28 lat hmm ech.. szkoda gadać, nie chcę nawet myśleć co taka osoba może czuć w tych momentach to dla człowieka takiego co się boi tego, jest nie pojęte. Czytałam o tym artykuł nawet, co na to wszystko mówi medyk sądowy: niedozwolony link według mnie tekst warty przeczytania, ciekawe informacje. Mimo tego i tak to nie odda prawdziwości tego co się dzieje w takim człowieku, ech szkoda gadać.

741

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Witam.Czy jest tu ktoś kto mnie zrozumie, wytłumaczy i pomoże ;((((

742

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ciężko jest cokolwiek wytłumaczyć, u mnie minęło cztery lata od śmierci mamy, a boli tak samo. Tylko tyle ,że już mniej płaczę. Tęsknota ze złościa na przemian..

743

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Powiem ci co drzemie w sercu samobojcy


Zlosc strach ,obawy ale bardzo male

Problemy ,ktorych nie da sie w rzadne sposob  cofnac ,naprawic


Brak wsparcia

Brak pomocy

Mysli

Ps 3 proby i jeszcze zyje..Samotnosc i jeszcze wczesniej przemoc z kazdej strony sklaniaqla mnie do odejscia

744

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

jeżeli jest powieszony to powinni to jakos zbadac bo powiesić kogos można  ale w sumie nie maja pewnie co nawet

745

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Witam. Jest jedno lekarstwo na wszystko na wszystkie problemy swiata. Jezeli juz masz wszystkiego dosyc wszystko cie meczy i masz mysli samobojcze powiedz jedno zdanie SZCZEZE od serca. krzyknij do niego a Pan przyjdzie. Te Slowa wypowiedziane od serca maja niesamowitą moc ,,Jezu zmien moje zycie pomorz Mi!!!!!!!!!!. Sprobujcie a sie przekonacie. Pozdrawiam wszystkich.

746 Ostatnio edytowany przez sylw (2015-12-23 08:07:30)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Jak umrzesz przez służbę zdrowia, np w szpitalu - jest OK.
Nic ich nie ruszy bo śmierć to ryzyko zawodowe
a samobójstwo jest złe - patologia.

747

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Now I'm at my funeral
I feel so free

To przykre kiedy człowiek sam sobie jest katem i ofiarą.
Jednak może to i głupie, ale czasami naprawdę ta perspektywa wydaje się najlepsza kiedy jest się w stanie ruiny

Tylko Ci, którzy raz upadli mogą ostatecznie powstać i zwyciężyć

748

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Witam... mam 16 lat. Na to forum trafiłam nie przez przypadek... Parę tygodni temu zostawił mnie chłopak z którym byłam ponad 19 miesięcy... nie umiem sobie z tym poradzić sad odszedł bez słowa wyjaśnienia... nadal go kocham i strasznie za nim tęsknię. Każdej nocy budzę się i myślę jak to wspaniale z nim było... Był 2 lata starszy, opiekował się mną, kochał mnie i bardzo zależało mu na mnie, powtarzał to codziennie.  Nawet jeśli się klocilismy to dawaliśmy sobie czas i wracaliśmy do siebie później, a nasz związek był jeszcze lepszy niż wcześniej. Teraz jestem w emocjonalnym dołku... nie radzę sobie z tym ;( w kwietniu mam pisać egzaminy i wybrać dalszą drogę... ale nie mam siły - czuje ze nie zdam, że nie napisze tak jakbym chciała. Dodatkowo dochodzi jeszcze bierzmowanie... próby, stres... Dopóki miałam Jego było dobrze. Radziłam sobie zawsze. Teraz nawet nie mam ochoty wstać z łóżka i wyjść do szkoły czy nawet na spacer. Może ktoś mi tutaj napisze ze to szczeniacka miłość, że nie warto się przejmować. Ale jak mam to zrobić, gdy on był jedyną osobą z którą mogę szczerze pogadać, wypłakać się, przytulic a on by mi powiedział ze wszystko będzie dobrze... byliśmy nierozłaczni,wszystko robiliśmy razem, nawet układaliśmy plany na przyszłe miesiace...

749

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Karxxo01 proszę Cię, daj sobie szanse, nie rób sobie krzywdy!!! Przeczekaj zły okres. Daj czasowi szanse uleczyć ranę. Skup się na swoich obowiązkach, na nauce, może znajdź sobie jakieś dodatkowe zajęcia, na przykład na siłowni i wyładuj złą energię. Wiem, że to boli, jeszcze niedawno byłaś dla niego kimś najważniejszym, czułaś się wyróżniona, teraz musisz się sama pozbierać. To nie jest łatwe i wymaga czasu, ale naprawdę warto!! Pozdrawiam Cię serdecznie!!!

750

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
SylwiaFM napisał/a:

Mój brat miał przed sobą jeszcze kupę życia.
Dostał się na studia dzienne w Warszawie jednak po 2 tygodniach z nich zrezygnował. Był zawsze taki skryty,próbował rządzić swoim rodzeństwem (bo ojciec umarł na raka) jednak ci się nie dali. Całe rodzeństwo (miał ich pięcioro) przeciwstawiało się jemu. On się zamknął w pokoju i rozmawiał tylko z matką.


Myślę,że w jakiś sposób,jako młody mężczyzna poczuł się odpowiedzialny za rodzeństwo. Kiedy rodzeństwo buntowało się,on poczuł ze zawiódł.
I ,że to może być jedna z większych przyczyn.
Może i z tego powodu rzucił studia.
By się zaopiekować rodzeństwem,które miało tylko matkę i jego.

751

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Mój ojciec powiesił sie bo dowiedział sie ze moja matka ,,sypiała " z jego przyrodnim bratem i na dodatek ma z nim dziecko moja młodsza siostrę dotego doszły jeszcze problemy w pracy i ze zdrowiem nadwyrężony kręgosłup Ojciec lubił wypić i wystarczyło powiesił sie. Z tego co wiem miał koszmarne dzieciństwo ojciec alkoholik tłuk ich jak psy on był z 2 małżeństwa było ich 6 pierwszy maź to była wielka miłość babki zgina na wojnie uwielbiała go 2 to tak ktoś musiał drwa narąbać i pole zaorać zupełnie inaczej traktowała dzieci i co sie dziwić ze ten z pierwszego małżeństwa wychuchany wydmuchanych poszedł na studia został dyrektorem pegeeru dymal ludzi ile sie dało mialcwszystko czego dusza zapragnie i jeszcze musiał mu zonę wybzykać jak by mu było mało wioskowych panien. Natomiast moja matka jedyne wytłumaczenie jakie znalazła w tej sytuacji to ze on miał cos z głowa.sama tez Piła na umur nie dbała o dom ani dzieci on robił co mógł jak wracał z roboty z Niemiec to czekała na niego najebana żona brudna chata sterta pieluch i niedopilnowane dziecko które więcej czasu spędzało u sąsiadów niż z matka. Ludzie kochajcie swoje dzieci dajcie im swój czas odstawcze dla nich alkohol papierochy i inne substancje zamykające mózg. Kobiety bądźcie ze swymi pociechami do 3 roku życia chociaż to jest im naprawdę potrzebne to jest najważniejsza i najbardziej odpowiedzialna praca na swiecie to jest och i wasza przyszlosc dajcie im czas wysłuchajcie ukojcie przytulnie a nie będzie samobójców i alkoholików

752

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Do wszystkich, którzy zamierzają to zrobić- prosze pomyślcie o swoich bliskich/znajomych. Ile bólu im sprawicie tym krokiem. W zeszłym tygodniu pożegnałam przyjaciółkę, która to zrobiła. Najpierw był smutek, żal a teraz jest złość na tą osobę za to, że nie mówiła o swoich problemach, że gdyby zwróciła się o pomoc może odwiodłabym ją od tego po raz drugi. Każdy problem da się rozwiązać tylko trzeba szukać pomocy i rozmawiać a nie zamykać się w sobie. To nie jest wyjście, wręcz przeciwnie- problemów przybędzie ( nie dość że trauma i wyrzuty sumienia dla bliskich to jeszcze cierpienie dla duszy tej osoby, która tam gdzie trafi szczęśliwa raczej nie będzie).
Nie ma sytuacji bez wyjścia


pomyślcie o innych a nie tylko o sobie ( tak, samobójcy to egoiści)

753 Ostatnio edytowany przez Anonim12 (2017-01-02 01:55:40)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Odpowiadając na pytanie zadane w pierwszym poście tematu. Dlaczego ludzie chcą się zabić? No cóż, powodów jest sporo, jak świat ma nieskończone możliwości tak i powodów samobójstw jest nieskończenie wiele. Mam 17 lat, zawsze byłem strasznie wrażliwy, od zawsze uwielbiałem tworzyć rzeczy, rozwijać kreatywność, poznawać i interesować się wszystkim co istnieje, aktualnie zajmuję się kręceniem filmów i grafiką komputerową, sztuka stała się dla mnie celem całego mojego życia. Jestem świadom, że mam talent, często sobie to zaprzeczam z powodu niskiej samooceny, ale wszyscy zawsze mi mówili że mam ogromny talent do tego co robię. Mimo wszystko zdarzyło mi się w marcu popaść w depresję, po prostu pękłem... Od tamtego momentu wciąż nie mogę się pozbierać, cały czas zdarzają mi się dni kiedy chce mi się płakać i czasami nawet myślę o samobójstwie, ale stety albo niestety jestem zbyt tchórzliwy żeby to zrobić... No ale przechodząc do sedna i odpowiadając na pytanie dlaczego to wszystko? A no dlatego że świat zapomniał już o miłości... Mój tata pije (Przez to mam fobię alkoholową i jestem uznawany za dziwaka)... teraz na szczęście już nie jest aż tak źle, ale wciąż nie mogę na to patrzeć... W szkole byłem gnębiony, teraz w technikum mam do czynienia z dojrzalszymi ludźmi i nie mam problemu z poniżaniem, ale pojawiło się coś innego, coś co mnie zniszczyło i już totalnie odebrało mi nadzieję na dobro w tym świecie... Przechodząc na etap technikum myślałem że obcowanie z dojrzalszymi ludźmi będzie dobrym i odświeżającym przeżyciem, że spotkam ludzi, którzy będą chcieli coś zmienić na świecie, będą wiedzieli czym są emocje, uczucia, zwłaszcza miłość, ale się myliłem... Wszyscy na świecie myślą przedmiotowo, nic i nikt ich nie obchodzi, wszystko przypisują nauce, zero uczuć, zero emocji, zero empatii... Liczy się tylko upicie się do nieprzytomności i życie aż do śmierci bez żadnego celu, a ludzie później cierpią na takich idiotach... Na początku zaczynało się niewinnie, a później doszła do mnie cała prawda o tym świecie, całe życie, cały świat jest taki jak pisałem wcześniej...

Nigdy nie miałem okazji poczuć tego co wyznawałem najbardziej, marzyłem o tym żeby spotkała mnie miłość, żebym mógł w końcu poczuć ulgę i stać się szczęśliwy, marzyłem o tym żeby ktoś przywrócił mi nadzieję w ten świat i życie... Czekałem już cały rok załamując się coraz bardziej... Modliłem się... ale niczego dobrego się nie doczekałem...

Posty [ 723 do 753 z 753 ]

Strony Poprzednia 1 18 19 20

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016