Samobójstwo poprzez powieszenie się. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 753 ]

39

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ewelina,
przeczytałam Twoje posty i ogromnie Ci współczuję.
Pewnie teraz jedynym powodem, dla którego wstajesz z łóżka jest Twój synek.
I podziwiam, że mimo nałogu męża wciąż mówisz, że go kochasz.
Dobrze, że jest to forum.
Pozdrawiam.

This is my life, this is eternal!"
Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Kocham to mało powidziane wiem że stojąc obok i patrząc na to wszystko powiedziałabym KObieto co ty jeszcze szukasz przy tym facecie ale miłośc naprawde jest silna!!! Ona pachała mnie do walki o rodzinę!!!

Obecnie tak jak mówisz wstaje codziennie z łózka i zyje dla synka poniewaz chciałabym aby wiedział że jest kochany i nigdy go nikt inny nie zostawi!!!
Mam nadzieje że mi się to uda i kiedys mój synek powie dziekuje mamo a nawet nie musi mówic ale bede widziała że jest dobry dla swojej rodziny!!!

Jest mi trudno jak cholera zasypiam z myslą dlaczego i dlaczego tak mało robiła aby było lepiej. Każdy do okoła mówi "nie wiń sie to nie twoja wina" ale to tak się nie da zawsze bedziemy sie obwiniać zwłaszcza kiedy naprawde kocha sie te druga stronę!!!

A co ludzi którzy to robią lub chcą to zrobić nie wiem dlaczego oni nie myslą o bliskich im osobach które cierpia i nie potrafia sie pogodzić z takim bbiegiem spraw!!!
Tchórze czy naprawde odwazni ludzie  - nie wiem!!! To trudne pytanie i w kazdym przypadku jest to inna srajność!!! Nie ma odpowiedzi dlaczego!!!??? I nigdy nie bedzie!!!

Jesli macie w otoczeniu ludzi z takimi słabościmi rozmawiajcie z nimi że nie warto życie dzisiaj jest złe ale jutro moze być cudowne !!!

Dla mnie życie jest złe ponieważ zostawił mnie mąż w okrutny sposó ale gdy otwieram oczy i widze koło siebie naszego cudownego synka - to jednak uważam że wato żyć dla słowa "kocham cie mamo" chociaż jeszcze go nie usłyszałam ale czekam - czekam synku mój ukochany!!!
Pozdrawiam ewelina

41

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Piszecie że nie do końca rozumiecie motywów jakimi kieruje się samobójca, że zawsze jest jakaś nadzieja, że zawsze może być gorzej, jak można w ten sposób zostawić bliskie nam osoby... Odpowiedź jest bardzo skomplikowana. Sama jestem po nieudanej próbie samobójczej. Wiem jakie to uczucie, to nie dzieje się nagle. Aby podjąć TĄ decyzję potrzeba wiele czasu, taka osoba cierpi bardzo długo, próbuje odnaleźć to światełko w tunelu, próbuje uwierzyć że może być lepiej, ale szara rzeczywistość czasami przytłacza, za bardzo. Dokładnie pamiętam gdy wyjmowałam 45 tabletek z opakowania, jak płakałam, nie bałam się, cieszyłam się że to koniec, prosiłam aby Bóg mi wybaczył i zakończył moje cierpienia tu. To nie jest prosta decyzja, w pewnym momencie to jedyna decyzja jaką można podjąć. Zdrowemu człowiekowi trudno to pojąć ale należy zrozumieć że problem dzieje się wewnątrz, w głowie, to jest ogromny bój, gorszy niż fizyczny bo nie można się go tak łatwo pozbyć, nie można się go pozbyć samemu. Samobójca zawsze się maskuje, zawsze. Mogłam się uśmiechać, mogłam się cieszyć, ale i tak co wieczór płakałam, załamywałam się coraz to bardziej, czasami tak bardzo nienawidziłam tego życia... Zwykłe załamanie, depresja po pewnym czasem przerodziło się w zupełny brak wiary w lepsze jutro, zaczęłam ranić sama siebie, nie czułam bólu, sprawiało mi przyjemność, ulgę robienie sobie krzywdy. Czasami popadałam w taką beznadziejność że płakałam, uderzałam głową w ścianę, cięłam się żyletkami, uderzałam się twardymi narzędziami... To się może wydać śmieszne. Ale nie jest. najgorsze że mimo tylu objawów, moi rodzice nie zauważyli nic dziwnego. Pamiętam gdy tata raz zobaczył mnie w takim stanie i nakrzyczał na mnie że głupieję i takie tam... to był ogromny cios, dużo gorszy niż ta cięta rana... Taki człowiek tłumi w sobie emocje, bo wie że normalne osoby z jego otoczenia tego nie zrozumieją, tylko prawdziwy oddany człowiek, przyjaciel jest w stanie uratować taką osobę... Do tej pory płaczę gdy to piszę. Rozumiem każdego samobójcę. Zaraz po odratowaniu byłam wściekła na Boga, na wszystkich za to że znowu TU jestem. Personel medyczny wcale mi nie pomagał, to wstrętni ludzie, nierozumiejący, znieczuleni na potrzeby innych, dogryzali mi cały czas, wpędzając mnie w jeszcze gorszy nastrój. Praktycznie cały czas próbowałam mówić, zwracać się do Boga o pomoc, o cokolwiek, bo ja nie wiem co mam robić... Rodzice do tej pory nie rozumieją dlaczego to zrobiłam, to wciąż bolesne. Gdy im próbowałam wytłumaczyć, nie chcieli rozmawiać. Gdy mówiłam o depresji, tata powiedział żebym przestała wymyślać bzdury, i że się próbuję tylko głupio wytłumaczyć. Pamiętam jak się go pytałam co się ze mną stało gdy straciłam przytomność po zażyciu tabletek, kto mnie zabrał do szpitala i takie tam. DO tej pory się nie dowiedziałam! Zapytał się mnie tylko "CO mi odpierdoliło aby to zrobić?"... Nigdy nie spróbuję im już tego wytłumaczyć bo i tak nie zrozumieją... Ale boli mnie gdy czasem ktoś mówi że samobójca to kretyn i takie tam. Nie życzę nikomu, nikomu aby kiedykolwiek poczuł to co samobójca czuje długo przed podjęciem TEJ decyzji, i to co czuje po podjęciu jej... Możecie mnie nazywać wariatką, nie takie rzeczy słyszałam w szpitalu z ust pielęgniarek.

Reklama

42

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja też nie cierpię gdy ktoś wyzywa samobójców, ludzie nawet nie próbują tego zrozumieć.
By posunąć się do czegoś takiego musi być powód. Jesteśmy różni- co dla jednego jest błahostką dla drugiego może stać się przerastającym go problemem.
Czasem gdy przyglądam się ludziom widzę jak bardzo brak rozmowy. a przecież czasem wystarczy się wygadać, wiedzieć, że ktoś nas wysłucha.

This is my life, this is eternal!"

43

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Dokładnie, ale mało osób to rozumie. Ja myślę że nie czasem ale zawsze rozmowa by wystarczyła, oczywiście nie taka aby odklepać, ale szczera, prawdziwa, z osobą której ufamy, która nas nie wyśmieje, która zrozumie... Problemem jest to że nie zawsze jest się komu wygadać. A to najgorsze, bo wówczas pozostajemy sami z problemami... Brakuje mi takiej osoby.

44

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/arch … jstwo.html

bardzo wam współczuję... mój mąz, jak sie napije i cos jest nie tak tez mówi, że pójdzie sie powiesić...
mama wtedy chodzi za nim ... ale mysle że jak będzie to chciał zrobić to zrobi że nikt nawet nie bedzie wiedziałkiedy co i jak...
bardzo sie boje że kiedys tak sie stanie....
chociaż jak z nim rozmawiam to on mówi że tylko tak sobie gada by ich wkurzyc i mnie też...
z drugiej strony jak sie nachleje(a jest alkoholikiem) to pod wpływem alkoholu może stac sie wszystko.... jak myslicie...

W każdym początku tkwi czar, który nas chroni i pomaga nam żyć.
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz - one przyjdą same.
Marzenia się spełniają, a fantazje zostają w nas na zawsze.
W naszym niepowtarzalnym życiu, każdy dzień jest historyczny.

45

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

To już inna sytuacja, moim zdaniem bardziej niebezpieczna i ciężka do opanowania. . . Gdy jest pod wpływem alkoholu nie myśli już rozsądnie, wszystko może mu strzelić do głowy, być może nawet nie ma jakiś dużych problemów (chociaż to wie tylko on) ale jako osoba pijana staje się bardziej odważny, wtedy niemożliwe staje się możliwe... Myślę że najpierw powinien rzucić ten nałóg, wiem to trudne, wręcz nie możliwe do zrobienia(przerabiałam to z moją mamą) dopóki sam nie przyzna że ma problem, dopóki sam nie stwierdzi że to psuje mu życie... On naprawdę nie ma problemów? Może tylko ukrywa? Może nie wie jak o nich powiedzieć...?
W mojej miejscowości już parę osób popełniło samobójstwo pod wpływem alkoholu, większość miała prawdziwe problemy, byli zbyt słabi by zrobić to na trzeźwo, alkohol im pomagał, stali się odważni i zrobili to. Pamiętam jednego, nie znałam tego mężczyzny. Była niedziela, siedział na przeciwko mnie tak dziwnie się patrzył, od razu przykuł moje spojrzenie, miał taki smutny wzrok, siedział ze spuszczoną głową bawił się palcami. Wieczorem dowiedziałam się że parę godzin po mszy, upił się i się powiesił. Ponoć miał problemy z żoną, kłócili się dość często. Pamiętam jak wtedy każdy mówił że był głupi, że taki powód to nie powód. Ale to musiało w nim narastać. Nie piszę tego aby Cię straszyć, tak tylko mi się przypomniało.
A wiecie co mnie denerwuje spotkałam się kiedyś z takim zdaniem że jeżeli ktoś chce popełnić samobójstwo np, poprzez połknięcie tabletek to jedyne co możemy dla tego kogoś zrobić to pójść do apteki i kupić je aby ulżyć temu komuś w cierpieniu. Spytałam dziewczyny która to mówiła czy poszłaby po sznur gdyby jej przyjaciel chciał się powiesić, powiedziała spokojnie "tak, bo przecież on jest dorosły i sam wie co jest dla niego najlepsze". Byłam w szoku, była zła, masakra, jaka znieczulica.

46

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
Kobieta napisał/a:

On naprawdę nie ma problemów? Może tylko ukrywa? Może nie wie jak o nich powiedzieć...?
ca.

często z nim o tym rozmawiam... może to, że chciałby mieć duuuużo kasy.... ale sytuacje finansowa mamy całkiem dobrą..... on ma problem z niską samooceną, ma żal do ojca o to co było, oraz o to, że nikt go nie doceniał ,tylko jego brata.... może to to ... nawet jak ja mu mówie miłe słowa , jak go chwalę, albo mówie mu komplementy, widać że mi nie wierzy ... nie jest przekonany że mówie prawdę...
jak wypije to ja jestem jego wrogiem nr 1, i ma pretensje do całego świata... i jak ktos go zaczepia a wręcz trzyma czy krzyczy to mówi ,,, zaraz pójde sie powiesze,  bo mam was dosyc'''
wiem że może sie tak skończyc ale ja jego nie upilnuje choćby nie wiem co.... mam nadzieje i proszę Pana Bga by tak sie nie stało....

W każdym początku tkwi czar, który nas chroni i pomaga nam żyć.
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz - one przyjdą same.
Marzenia się spełniają, a fantazje zostają w nas na zawsze.
W naszym niepowtarzalnym życiu, każdy dzień jest historyczny.

47

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Też mam nadzieję że będzie OK. Piszesz niska samoocena, żal do ojca... to go może faktycznie męczyć.

48

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja wiem jedno takich sygnałów nie można lekceważyć.Jak pisałam wczesniej moja rodzina przeżyła taką tragedię powiesił się najmłodszy brat mojego męża.
Czesto powtarzał że życie nie ma sensu,że lepiej byłoby dla wszystkich żeby Go nie było......była wczesniej taka jedna sytuacja,posprzeczał się ze szwagrem i wyszedł trzaskając drzwiami mówiąc" spotkamy się na moim pogrzebie".....
Mąż nie zlekceważył tych słów i poszedł za nim do Jego domu,siedział i płakał a w łazience miał przygotowaną pętlę,kto wie co byłoby gdyby za Nim nie poszedł,zabrał Go do nas, nocował u nas wczesniej wyrzucając to wszystko z siebie...
Minęły dwa lata,problemy się nawarstwiły i właśnie uśpił całkowicie naszą czujność,bo po tym incydencie byliśmy już bardzo czujni,no ale nie mogliśmy pilnować Go na każdym kroku,był dorosłym mężczyzną.
Była Wielkanoc całą rodzinką spotkaliśmy się u ich siostry,był taki inny,nic nie wypił i ten jego wzrok,ogarniał takim pustym wzrokiem wszystkich,nie śmiał się, nie żartował jak to miał zwyczaj robić ale myśleliśmy że to przez kłopoty sercowe,wplatał się w trudny związek....Po powrocie do domu zrobił to.....w rocznicę śmierci teściowe,mieszkał sam po smierci rodziców.
Zawsze miał żal że rodzice go opuścili,był późnym dzieckiem wychuchanym,wydmuchanym bardzo zżytym z rodzicami.....

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

49

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja też dzisiaj dowiedziałam się od mojej siostry,że syn Jej koleżanki- znałam te rodzinę - mający 21 lat - powiesił się nie mogąc sobie poradzić z depresją, w którą wpadł .Każda śmierć jest przykra- a tymbardziej gdy zadaje ją sobie młody człowiek.Zastanawiałam się na tym,czy śmierć samobójcza to objaw  odwagi czy tchórzostwa.Jednak po głębszym zastanowieniu - stwierdzam,że nie jest prosta i jednoznaczna odpowiedź na takie pytanie.Jedno jest pewne- rodzina= przykładem tego jest np.Atinka - ciągle nie może sobie poradzić  z tym faktem.Kochana Atinko- choćby pilnować dzień i noc- nie da rady zapobiec temu- co nieuniknione.

50

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Wiem Kochana Danusiu że nie byliśmy w stanie nic zrobić,predzej czy później doszloby do tego. Ponoć sa ludzie ktorzy próbują po kilka razy aż osiągną swój cel,aż nikt ich nie znajdzie,nie odratuje......
Nie ja jeszcze nie mogę się z tym pogodzić,fakt czas zatarł troszeczkę te rany ale jak najdą myśli tak jak dzisiaj...Wiadomo życie toczy się dalej,sa zwykle codzienne sprawy ktore zaprzątają nasza głowę ale ciągle gdzies to we mnie siedzi.
Większość ludzi jak dowiedziała się o tym fakcie nie chciała uwierzyć kto jak kto ale On....zawsze uśmiechnięty,wesoły do tego przystojny jak cholera....teraz wiem że to była tylko maska....
Czy to tchórzostwo czy odwaga,nie wiem z jednej strony odwaga odebrać sobie życie nie wierząc w lepsze jutro a z drugiej strony tchórzostwo odciąc się raz na zawsze od problemów.....

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

51

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Tak..........a żywi pozostają z piętnem i żalem.To jest najbardziej przykre.

52

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

nie ma na to reguły czy noszą medaliki i krzyże czy nie, programy naciągają i robią sensacje z byle czego aby mieć oglądalność, czysty marketing, ale to co powiedziałaś wcześniej  daje do myślenia...

53

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

sory za ten komentarz, on miał być do 1 strony, nie zwróciłem uwagi że sa 3 hehe

54

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

annika80, chyba wszyscy tutaj trzymamy za Was kciuki, za Ciebie i Twojego męża.
Staram się dość regularnie odwiedzać to forum i doskonale teraz widzę jak powszechny to problem.
Kobieta, ja służę pomocą. Jeśli nie masz osoby, której mogłabyś się wygadać- przecież też po to tu jesteśmy.
Żeby wspierać się nawzajem.

This is my life, this is eternal!"

55

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Czy można stwierdzić że śmierć samobójcza jest objawem odwagi czy strachu? Nie sądzę... To bardzo trudna decyzja, mija wiele czasu zanim ktoś ją podejmie... Gdy już podejmiesz tą decyzję nie czujesz ani strachu przed zrobieniem tego, ani odwagi... to jest jak ostatnia deska ratunku, która ma Cię ocalić od tego świata, tych ludzi, tych problemów, tej samotności... to jest wówczas jedyna nadzieja, jedyne światełko, nie martwisz się co będzie potem, co będzie gdy zobaczy Cię rodzina, jak bardzo twoje dzieci i inni członkowie rodziny będą cierpieć, nie martwisz się ich bólem bo sama jesteś pełna tego bólu, tam już nie ma miejsca na żaden inny... Myślę że tym wszystkim ludziom zabrakło PRAWDZIWYCH przyjaciół, zrozumienia w rodzinie...
Dziękuję Nika1112, właśnie dla tego wylądowałam na tym forum... Szukałam miejsca gdzie w razie kłopotów będę mogła coś napisać, i myślę że je znalazłam:)

56 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-08-10 16:16:25)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Od pewnego czasu wchodze na te formu codzienne i czytam  - szukam odpowiedzi???
Odpowiedzi dlaczego mój mąż mnie zostawił  - mnie i naszego syna!!
Kobieto - piszesz iż samobójca tak naprawde potrzebuje osoby którj może sie wygadać - gdy ja widziałam że jest problem ( i z alkoholem i ze soba samym) mój mąż odpowiadał krótko to ty masz problem!!!
gdy chiałam podjąć rozmowe na temt jego alkohlozmu  i jego osoby zbywał mnie i uciekał od rozmowy!!!
mój mąż był alkoholikiem chociaż sam w to nie wierzył - " kochanie ja to kontroluje" - nie kontrolował. Myslałam że robie wszystko dla mojej małej rodzinki. Praca dom wszystko prawie idealnie tylko ten alkohol!!! Mąż nigdy nie mówił że się powiesi mówił natomiast że usunie się z tego swiata i bede miała spokój!!! Ale ja nie chciałam tego spokoju Ja chciałam męża kochajacego trzeźwego na którego moge liczyć!!!
Gdy sie kłóciliśmy słowa raniły i mnie i napewno jego niestety nie myslałam że mój mąż może popełnic samobójstwo!!!
kocham Go i zawsze bede Go kochała. zreszta zawsze tak był to że reagowałam na jego pijanstwo to nie z tego ze było mi źle tylko aby mu pomóc!! Bo gdyby naprawde było źle to poprostu spakowałabym się i odeszła a Ja chciałam miec rodzine normalna rodzinę!!!
Mój mąż popełnił samobójstwo w piatek 13 pod wpływem alkoholu, po kłótni ze mną!!! Nie uratowałam Go!!!

Zostałam sama z dzieckiem i z wielkimi wyrzutami sumienia  że zrobiłam za mało abysmy byli rodziną!!!!

Obecnie jestem pod opieka psychologa, przyjaciół - wszyscy dookoła mówią dziewczyno ale ty jestes silna tak sobie radzisz - nie radze mysle w każdym miejscu jak on to zrobiła dlaczego go nie uratowałam przecież po nim nie byłow widać że on nie chce zyć!!! Tak kochał naszego syna !!! Miał go nauczyc łowic ryby grac w piłke golić się - a teraz nie ma go!!! syn jest za mały aby zdawał sobie sprawę że nie ma ojaca!!! Sle przyjdzie czas że sie spyta a gdzie mój tata co ja mam mu wtedy odpowiedzieć????
Mój mąż był alkoholikiem - alkohol dodaje odwagi ponieważ wiem na 100% iz gdyby był trzeźwy to nigdy by tego nie zrobił. Gdy był trzeźwy był wspaniałym mężem ojce - był idealny nie uwiezycie ale tak było dlaczego alkohol powoduje że człowiek ma wtedy dwa oblicza - nie wie!!!
Codziennie gdy jestem na cmentarzu pytam sie dlaczego dlaczego skoro naprawde nasze problemy wydawały sie błahe!!!
Wkoncu może gdybym ja sie nie pojawiła w jego zyciu on by żył!!!

Tak mi przykro gdy to pisze łzy mi nachodza do oczów i juz sama nie wiem ile jeszcze rozmów musze przejść aby zaczą zyć

annika80 twoja historia jest bardzo podobna do mojej z jednym małym wyjatkiem twój mąż żyje a mój juz jest aniołem!!!
trudno mi powiedziec co masz robić ponieważ wiem że taki człowiek nie chce pomocy!!! ja chyba tylko nie moge sobie darować że na siłe nie zmusiałam mego męża do odwyku!!!! ponieważ wiem że gdyby był trzeźwy napewno by tego nie zrobił!!! Kochał życie i było to dużym zaskoczeniem dla całego naszego środowiska!!!

57

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

ewelinagrucha................................................................................................................................zamarłam.....................................................................................................................poprostu zamurowało mnie................................................................................................chce go skieować na komisje roziązywania problemów alkoholowych, ale nikt nie będzie świadkeim.......boja sie że on własnie wtedy może sobie cos zrobic .......................ze wstydu przed ludźmi................ja wiem że wsszyscy wiedza o jego alkoholiźmie ale on nie dopuszcza do siebie tak8iej mysli, nie chce wierzyc w to że wszyscy i tak wiedzą..............................co robić, co robić???????????????????
mysle, że prędzej czy później to zrobie, ale tez sie boje bo na jego rodzine nie moge liczyc mimo, że w kółko powtarzają że cos z tym tzeba zrobic>>>

W każdym początku tkwi czar, który nas chroni i pomaga nam żyć.
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz - one przyjdą same.
Marzenia się spełniają, a fantazje zostają w nas na zawsze.
W naszym niepowtarzalnym życiu, każdy dzień jest historyczny.

58 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-08-10 16:17:03)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

annika80 wiem że trudno jest takiego człowieka zaciągnąć na leczenie poniewaz jest wtedy u niego wszystko na "nie"
Nie umiem ci doradzić jak masz to zrobić, jak go zmusić nie wiem. mi mąz groził kiedy mówiłam że siłą zaciągne go na leczenie!!!
Chodze do psychologa i on mówił mi że nie udałoby mi sie go zaciągnąc do lekarza ponieważ on nie chciał a alkohol sprawiał że był bardzo agresywny i tak jak już wcześniej niektóre osoby pisał alkohol dodaje odwagi wtedy człowiek nie mysli o rodzinie która teskni za tym człowiekiem ponieważ On był ważny w naszym zyciu!!!
Zyje obecnie dla syna mam 29 lat i boje sie otworzyć  i zamknąć oczy każdego dnia!!!
Szukam odpowiedzi ale wszędzie pustka??????????
Trzymaj sie dziewczyno mi obecnie tez jest bardzo cięzko ale musze duzymi krokami iśc na przód dla małej iskierki w moim życiu!!!
Przecież kiedyś musi na niebie pojawić się słońce

A moja iskierka zaczeła samodzielnie siusiać na nocniczek takie małe drobnostki ale pojawia się usmiech na twarzy
Pozdrawiam was kochani

Nie pisz posta pod postem. Używaj opcji EDYTUJ
Bożena

59

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

ewelinagrucha myślę że zrobiłaś bardzo wiele i nie możesz się winić, to przede wszystkim. Macie wspaniałego synka to jest teraz najważniejsze, ten mały szkrab. Owszem pisałam o tym że potrzebna bliska osoba, ale absolutnie nie miałam na myśli że jeżeli już ktoś To zrobi to winni są jego bliscy, a myślę że tak to zrozumiałaś. Jeśli faktycznie tak to zrozumiałaś, to przepraszam. Pisałam to na podstawie własnych doświadczeń, mi brakowało takiej osoby... Te przypadki które tu opisujecie to jeszcze inna kategoria, ponieważ obaj Panowie lubili/lubią alkohol a to niestety nie pomaga w rozwiązaniu problemów. Tak wiele przyczyn samobójstw jak i samych samobójców, nie można wszystkich wrzucić do jednego worka... CO do "annika80" to będziesz miała spory problem z mężem, póki on sam nie przyzna że ma problem (a sama wiem że to baaardzo trudne). Każdą próbę pomocy może odbierać jako atak. Ale mam nadzieję że się uda.

60

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ewelinagrucha, ciężka sytuacja, ale wg mnie nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia, że za mało zrobiłaś.
Jeśli ktoś postanowi, że się zabije, nie upilnujesz go. Tak myślę.
Mój kolega też popełnił samobójstwo 13, w piątek. I choć nie jestem przesądna 13 jest dla mnie pechowy z tego powodu..

This is my life, this is eternal!"

61

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

jestem z wami wszystkim i mam nadzieje że kiedyś naprawde zaswieci słońce i w moim zyciu i w waszym
Pozdrawiam

62

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja też mam taką nadzieję i 3mam kciuki.

This is my life, this is eternal!"

63

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Dziękuje  dziewczyny.  Wiem, że on tak to odbiera... opadam z sił.... rz sie podnoszę... dlaczego niektórzy maja tak trudne i skomplikowane zycie???????????

W każdym początku tkwi czar, który nas chroni i pomaga nam żyć.
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz - one przyjdą same.
Marzenia się spełniają, a fantazje zostają w nas na zawsze.
W naszym niepowtarzalnym życiu, każdy dzień jest historyczny.

64

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

wystarczy w siebie uwierzyć, rozejrzeć się... nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile jest wokól ciebie ludzi, gotowych ci pomóc... tylko tej pomocy poszukaj wink

65

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

3maj się annika80. mam nadzieję, że jesteś na tyle silna i  uda ci się wpłynąć na męża aby zaczął się leczyć...
Mój ojciec był alkoholikiem, chociaż zmarł jak miałam 6 lat na zawał i niewiele pamiętam to wiem z opowiadań mamy i rodzeństwa jak mama prosiła go o to aby skończył z alkoholem, poszedł się leczyć...
Nic to nie dało, tylko kłótnie gdy mama o tym mu wspominała...
Po jakimś czasie nie było już o kogo walczyć ;((((
Tak samo było z moim ojcem chrzestnym(bratem taty) pożegnaliśmy go w wiosnę br. zostawił dwójkę dzieci i żonę...
Ciocia, czyli jego żona też nie wygrała... z nałogiem wója:(

alkohol niszczy człowieka, nie zdaje sobie sprawy z tego ten, który nigdy nie miał do czynienia z takim przypadkiem...
;(((

66

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Życie jest jedno i trzeba to wykorzystać, cieszyć się. Nie widze żadnego powodu by się zabijać itd.. Uważam, że to ostatnia głupota bo przecież kolejnego życia nie dostaniemy. I musimy docenić to co mamy bo nie każdy ma to co my. Inni mają gorzej i jakoś żyją, dają radę. A my co mamy kochane rodziny i ciepły dom, nic nie brakuje to właśnie to robią... Nigdy tego nie rozumiałam, nie rozumiem i nie zrozumiem takiego postępowania.

67

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Trzeba wierzyć, że się poukłada. Też czasem mam doła i myślę, że niektórzy ludzie mają w życiu całkiem dobrze, a mimo to narzekają. Ale oni też mają swoje problemy.

This is my life, this is eternal!"

68

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.
MortarChaos napisał/a:

Życie jest jedno i trzeba to wykorzystać, cieszyć się. Nie widze żadnego powodu by się zabijać itd.. Uważam, że to ostatnia głupota bo przecież kolejnego życia nie dostaniemy. I musimy docenić to co mamy bo nie każdy ma to co my. Inni mają gorzej i jakoś żyją, dają radę. A my co mamy kochane rodziny i ciepły dom, nic nie brakuje to właśnie to robią... Nigdy tego nie rozumiałam, nie rozumiem i nie zrozumiem takiego postępowania.

Nie pisz że to głupota, nigdy nie przeszłaś przez bagno depresji, nie wiesz jak to rozwala od wewnątrz, nie wiesz jak czuje się taka osoba, nigdy nie stałaś przed decyzją odebrania sobie życia, nigdy też nie podjęłaś tej decyzji i nie wprowadziłaś jej w życie, dlatego proszę nie pisz że głupota. Oczywiście nie piszę że to dobry wybór, gdyż tak nie jest, ale to jest jedyny wybór dla tej osoby (z jej punktu widzenia). Piszesz że nigdy nie rozumiałaś, nie rozumiesz i nie zrozumiesz takiego postępowania, czyż nie jesteś zbyt ślepa na ból i cierpienia innych ludzi? Patrzysz na wszystko tylko ze swojego punktu widzenia, spróbuj zrozumieć tą drugą osobą, chociaż wiem że to trudne postawić się na miejscu osoby tak bardzo załamanej psychicznie. Piszesz że to głupota bo przecież kolejnego życia nie dostaniemy, rozmawiałaś kiedyś z samobójcą? Tu nie ma co oceniać, oskarżać, taka osoba cierpi, trzeba jej pomóc, jak się umie najlepiej. Trudniej jest gdy tak jak w przypadku anniki80 i ewelinygruchy do problemu dołącza alkohol lub być może jest on jedynym sprawcą który ten problem stwarza.

69 Ostatnio edytowany przez MortarChaos (2009-08-11 21:30:50)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Nie napisałam przecież że Ci ludzie którzy chcą odebrać sobie życie to jacyś nienormalni. Jesteś pewna że nigdy nie przeszłam przez to ? Mylisz się, przeszłam. I wiem, że takie myślenie o samobójstwie do dobrego nie prowadzi. W czas wkroczyli rodzice i pedagog szkolna i za to dziękuje, że na to nie pozwolili tylko działali

70

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Moj znajomy rozwniesz popelnil samobojstwo. Powiesil sie. Wiele plotek krazy na ten temat, ze nie zrobil tego sam. Niektorzy mowia ze bracia jaego bylej dziewczyny  zastraszali go i mu w tym pomogli...  Ludzie robia to ze strachu albo poprostu cos ich do tego skoloni sytuacja rodzinna itd.

Musisz nauczyć się zatrzymywać łzy w połowie twarzy tak by nie dotknęły uśmiechu...

71

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

annika80 jak tam sprawy u ciebie i męza jest jakiś postęp w rozmowach!!!
Wiem z doswiadczenia że jest bardzo trudno wogóle rozpocząc tema  a co dopiero iśc na przód!!!

Teraz obecnie zmagam sie z innymi problemami zycia codziennego!!! Przekaż męzowi że śmierć nie rozwiązuje problemów tylko je komplikuje!!!

Kobieto mam nadzieję że powoli wychodziosz z tych gorszych dni i chcesz żyć ponieważ zawsze jest dla kogo zyć!!!
Nawet dla takich rozmów na forum aby codziennie odpiac komuś aby poprostu z kims porozmawiać
Pozdrawiam was kochane

72 Ostatnio edytowany przez Kobieta (2009-08-12 12:28:17)

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

MortarChaos w takim razie miałaś więcej szczęścia niż ja. Chociaż nie żałuję swojej decyzji, cieszę się że mimo wszystko żyję, ale nie żałuje. Nauczyło mnie to sporo, inaczej patrzę na świat, ludzi, życie... zmieniłam się. Gdyby nie te "doświadczenia" być może byłabym bardziej oziębła, niewzruszona na ból innych, cierpienia (wiem piszę jak nawiedzona, ale tak czuję)... Z każdej sytuacji warto wysnuć jakieś wnioski. Przepraszam być może źle zrozumiałam, nie chciałam Cię zaatakować. Po tym co przeczytałam w twoim komentarzu od razu przypomniały mi się pielęgniarki w szpitalu, a to nie są przyjemne wspomnienia...
Ewelinagrucha te gorsze dni już dawno za mną całe szczęście, chcę żyć i żyję mimo iż próbowałam się "pozbyć" tego życia. Pozdrawiam kobietki:) Ty za to pamiętaj trzymaj się, nie rozpamiętuj tak o przeszłości, zrobiłaś tak wiele jak tylko mogłaś i potrafiłaś, przed tobą teraźniejszość, przyszłość i przede wszystkim to małe cudo, wasz synek.
Mam nadzieję że annikce80 się uda. Musisz zbierać siły bo ciężka bitwa przed Tobą...
KimberleyKiSS no właśnie sama napisałaś PLOTKI. Nie wierz we wszystko, skąd Ci ludzie mogą znać prawdę, sama pomyśl. Niektórzy ludzie lubią w ten sposób zaistnieć, lubią być autorami fikcyjnych opowieści... Często nikt poza samym samobójcą nie zna przyczyny, nie warto więc oskarżać nikogo bez udowodnienia winy ale mogło być różnie...

73

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Kobieto piszesz naprawde mądrze

Jesteś dzielna , wszystkie jestesmy i musimy być zawsze sa gorsze i lepsze dni!!! a dlaczego??? Nigdy się nie dowiemy!!!
Mam tylko do ciebie pytanie dlaczego nie pomyslałaś że jednak ktoś bedzie płakał i rozpaczał po twoim odejściu , o czym w danej chwili mysli samobójca !!!
cały czas zastanawiam sie o kim o czym myslałm mój mąż ( napewno nie o nas ponieważ nas zostawił)
Nie wiem

74

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Mój mąz od wczoraj sie uspokoił.... jest znów NORMALNY.... ale dzień wcześniej dał mi popalic słowami i tą swoja obojętnością tak bardzo, że poryczałam sie jak bóbr... a wczoraj już mnie przytulał, a przede wszystkim obejmował moje nogi...mimo,że nie należe do modelek(co równiez mąz mi przedczoraj uswiadomił) to wczoraj kilkanaście razy powtarzała że uwielbia moje ciało ,tylko głowe by odrąbał, bo za duzo pyskuje.....
kiedys z nim rozmawiałam o tym co by było gdyby ,,''
mówiłam o sobie i dzieciach, że bysmy bardzo cierpiały, wszystkie trzy i jego mama.... a ja to pewnie zaraz za nim bym umarła... co wtedy z dziećmi... mówił bym głupot nie mówiła....
ale na każde pytanie i argument z mojej strony miał odpowiedź... mówił to tak jakby był pozbawiony uczuć i serca.... mówił,że on by nic wtedy nieczół i nie widział by ,co my przeżywamy.... zaraz potem mówił że żartuje, że tak by nie zrobił, bo co ja bym bez niego zrobiła....
tak prawde mówiąc,miało to miejsce ok. rok temu.... od tamtej pory tak nie mówił...ale i ja i jego matka dobrze to pamietamy....
teraz jak sie napije, niekt go nie zaczepia, a jak szuka zaczepki to każe dzwonic na policję, albo mówiże wszystkich poustawia.... schodzimy mu z drogi, ja unikam z nim jaiej kolwiek konfrontacji, bo tez lubie cos durnego mu powiedzieć, cogo bardzo wyprowadza z równowagi...

nie wiem jak mam z nim rozmawiać... onuważa że jego picie to nie problem.... picie może nie, ale konsekwence jego picia sa okropne,

W każdym początku tkwi czar, który nas chroni i pomaga nam żyć.
Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz - one przyjdą same.
Marzenia się spełniają, a fantazje zostają w nas na zawsze.
W naszym niepowtarzalnym życiu, każdy dzień jest historyczny.

75

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

I to jest problem alkoholików - oni nigdy nie mają problemów...
Ewelinagrucha dlaczego nie pomyślałam o innych? Bo pragnęłam spokoju, ja miałam trudną sytuację w domu, mama nałogowo piła, wstydziłam się tego, byłam bardzo nieśmiała, wrażliwa, odkąd mama piła zaczęłam się zamykać w sobie, zaczęłam budować wokół siebie ogromny mur, straciłam całą pewność siebie której i tak miałam nie wiele, w szkole nie należałam do tych najbardziej lubianych, zawsze byłam ta be bo stałam z boku, nie miałam przyjaciół, rodzice mieli swoje problemy i nikt nie przypuszczał że mnie to wszystko tak przytłacza. A dziwne  Duuużo czasu minęło zanim podjęłam tą decyzję, myślałam wtedy tylko o wolności, błogości, pozbyciu się bólu, nienawidziłam siebie... Ciężko to opisać... Nie myślałam wtedy o tym bólu który mogą odczuć moi najbliżsi, ja byłam tak przepełniona bólem, strachem że tam w środku nie było już miejsca aby przejmować się czyimiś uczuciami... Moja sytuacja była zupełnie inna niż Twojego męża, tak mi się zdaje przynajmniej... Ciężko mi to wyjaśnić, bo tak skomplikowane, na to jedno wydarzenie złożyło się tyle rzeczy, problemów... i po dwóch latach postanowiłam to co postanowiłam... Tyle napisałam a i tak pewnie nie odpowiedziałam na Twoje pytanie...

76

Odp: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

No nie chyba juz nigdy nie dowiem sie dlaczego......
Ja także pochodze z rodziny gdzie mama naduzywała alkoholu raze z tata ale jakos nie poddałam sie walczyłam o siebie " nie moge mieć takiej rodziny jaka miałam Ja"
Niestety do końca mi się to nie udałao ponieważ straciłam męża zostałam sama z synem i mieszkam jeszcze u  teśców  -  dla których ich syn był ukochany a ja własnie be
ale szcze trochę chyba że sama się wykończe naszczęście jest wokół mnie wile ludzi którzy doceniaja mnie i to co robiłam i robie nadal - walcze jak lwica -o moja rodzine
Pozdrawiam kochane

annika80 twoje opowieści sa zdarte jak skóra z moich przeżyć. tak jak ty gdy mąz pił włączał mi się lampka jak możesz, dlaczego , przecież wszystko robie abuy było ok, dlaczego to robisz, mamy cudownego syna,mamy wspaniałe zycie, nie moge na tobie polegac, wszystko na mojej głowie itp. itd.
a gdy mój ukochany był trzeźwy był kochany czuł kochał nas naprawde - w danych momentach był dwoma osobami i ta truga niestety była silniejsza
Pozdrawiam

Posty [ 39 do 76 z 753 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016