Samobójstwo poprzez powieszenie się. - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#495 2012-10-02 15:30:19

extunia19
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 5

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Widzę, że jest tu Was trochę..myślałam, że juz nikt tu nie zagląda, teraz musze lecieć, ale napiszę niedługo więcej, trzymajcie się i błagam!!! nie róbcie tego!!! błagam, pomogę, jak będę umiała!

Offline

 

#496 2012-10-03 20:37:46

k.iness
Woman In Red
Zarejestrowany: 2011-05-02
Posty: 265

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Opowiem pewną historię w skrócie.

Kilka lat temu pracowałam z kolegą,który po kilku latach związał sie z kobietą urodziło im się dziecko.
Niestety związek bardzo burzliwy nie przetrwał,"odbiło" się to na zdrowiu kolegi poważnie-silna depresja,ataki epilepsji...
Jakiś czas temu byłam jego powiernikiem smsowym o każdej porze dnia i nocy.Pisał jak się czuje i ciągle,że popełni samobójstwo.Tak przez kilka miesięcy tłumaczyłam,"maglowałam" na okrągło o sensie i wszystkim pozytywnym co można w życiu zrobić,miec hobby,pasje życiowe itp.itd.
Az do pewnego momentu,cos we mnie pękło(pomyślałam,że dobrze że nie poszłam na psychologię bo nie poradziła bym sobie) po raz kolejny tłumaczyłam...i powiedziałam,że niech to zrobi jesli czuje taką potrzebe,nawrzeszczałam na niego on na mnie i na tym skończyła sie nasza znajomość.
Jakiś czas temu odwiedził mnie zadowolony,kupił dom,auto i w sumie całkiem dobrze sobie radzi.
Powie ktos,że durze ryzyko było,czyjes zycie w moich rękach.Tak moze to tak wygladało,sama nie wiedziałam co zrobi ale też stwierdziłam,ze jego lekarz nie pomógł jemu to co ja dopiero.Sama jestem cudem ocalała po takim czynie.
Przyznam,ze to była jedna z najcieższych moich życiowych ról.

Offline

 

#497 2013-03-19 15:20:56

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Bawię się w górnika i wyciągam dawno nie odwiedzany temat. Ale mam pytanie które wiąże się z wypowiedziami w tym temacie..

Po jakim czasie średnio przechodzi rodzinie, znajomym bliższym i znajomym dalszym, smutek po czyimś samobójstwie?
Zakładam że osoba w miarę dobrze gra. (a przynajmniej dobrze od średnio pół roku). I nie daje po sobie poznać o swoich planach ani deadlinie. Normalnie pracuje, ćwiczy itd.
I czy szybszy czas przechodzenia jest wtedy jak wygląda to na wypadek?

Czemu to że ktoś się zabił jest nazywane egoizmem, a zmuszanie kogoś do życia wbrew jego woli, tylko dlatego bo tak jest wygodniej już egoizmem nie jest?

Pozdrawiam

Offline

 

#498 2013-03-19 23:11:19

85mila85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2012-08-28
Posty: 1164

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac napisał:

Bawię się w górnika i wyciągam dawno nie odwiedzany temat. Ale mam pytanie które wiąże się z wypowiedziami w tym temacie..

Po jakim czasie średnio przechodzi rodzinie, znajomym bliższym i znajomym dalszym, smutek po czyimś samobójstwie?
Zakładam że osoba w miarę dobrze gra. (a przynajmniej dobrze od średnio pół roku). I nie daje po sobie poznać o swoich planach ani deadlinie. Normalnie pracuje, ćwiczy itd.
I czy szybszy czas przechodzenia jest wtedy jak wygląda to na wypadek?

Czemu to że ktoś się zabił jest nazywane egoizmem, a zmuszanie kogoś do życia wbrew jego woli, tylko dlatego bo tak jest wygodniej już egoizmem nie jest?

Pozdrawiam

Kiedy rodzinie przechodzi?! Dziwne pytanie - nigdy! To pozostaje na zawsze.
A czy nie egoistą jest ten, który zostawia rodzinę, dzieci?!
Nie żyjemy w epoce kamienia łupanego, jest wielu specjalistów, można sobie pomóc, trzeba chcieć i mieć odwagę, spróbować....

Offline

 

#499 2013-03-20 12:00:59

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Czy rodzina ma szansę być kiedyś szczęśliwa w takim razie jeżeli nie przechodzi nigdy?
Jeżeli zostawia dzieci to tak jest egoistom bo skoro już je zmusił do życia to niech teraz się nimi zajmuje. W przypadku rodziny, a właściwie tylko rodziców sytuacja wydaje mi się być wyrównana. Oni zmusili mnie do życia, więc też byli egoistami.

Już 2-krotnie próbowałem korzystać z pomocy, jednakże to okazało się nie skuteczne. Myślałem nad tym i nie da mi się pomóc.

Offline

 

#500 2013-03-20 12:13:56

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Mój tato odebrał sobie w ten sposób życie 4 miesiące temu...
Nawet ciężko wyrazić słowami to co zrobił. Zawsze mówię zrobił"to" bo nie potrafię wypowiedzieć słów "powiesił się".
I nie pojmuję jak możecie pisać że ktoś kto to zrobił był egoistą!
A może egoistami są osoby z otoczenia które nie zauważały sygnałów które świadczyły o tym że z tą osobą coś się dzieje,że trzeba jej pomóc. A może nie chciały widzieć...
Ja do dziś dnia mam wyrzuty sumienia że mogłam coś więcej zrobić,aby temu zapobiec. Nigdy sobie tego nie wybaczę,bo są winni jego desperackiego kroku,którzy bezczelnie się z tego śmieją...
A kiedy przechodzi??? Bardziej głupie pytanie nie mogło paść bo nie przechodzi nigdy!!!
Budzisz się rano i płaczesz jak dziecko bo ból i rozpacz wraca do Ciebie jak bumerang. Tak samo było miesiąc temu,jest teraz i będzie za rok,za pięć lat i już zawsze...


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#501 2013-03-22 11:16:17

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ok. Czyli to oznacza że dużą krzywdę sprawia się tylko jeżeli ma się jakieś rodzeństwo, dzieci albo żonę a w pozostałych przypadkach nie jest to krzywda długotrwała i przechodzi, i pozostaje tylko się zastanowić czy chce się poświęcać dla innych i męczyć się przez wiele lat, czy rozwiązać problem szybciej narażając innych na tymczasowy dyskomfort.
Wybór wydaje się być oczywisty.
Dziękuję za informację.

Offline

 

#502 2013-03-22 21:27:48

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac zawsze się kogoś zrani stawiając tak desperacki krok. Choćby się w danej chwili myślało mam dość zrobię to bo i tak nikt za mną nie będzie płakał jest to bezsensowne,bo każdy człowiek komuś tam na świecie jest bliski,choć na codzień sobie tego nie okazujemy.


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#503 2013-03-26 05:05:22

abb82
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 3

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

samobojstwo to ucieczka przez bolem,samotnoscia i problemami...ciezko nam to zrozumiec ,bo wydaje nam sie ze przeciez mial czy miala tyle ludzi wokol siebie,a czy ktos wie co to znaczy samotnosc w tlumie???ja wiem i gdyby nie to ze mam dziecko ktore tzryma mnie przy zyciu...nie wim co by sie ze mna dzisaj stalo.czasami mysle ,ze to jedyna opcja,zeby uwolnic sie z tego bolu ....

Offline

 

#504 2013-03-28 19:59:48

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Tak rozumiem że mogę sprawić komuś przykrość. Ale ograniczoną w czasie. Znałem ludzi których znajomi się zabili, względnie szybko wracali do normalnego życia. Ja na szczęście nie mam żadnych dzieci ani innych więzów, ty abb82 już niestety utknęłaś i jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko.
Nikt również nie będzie miał myśli że mógł coś zrobić, bo nikt o niczym nie wie i nie będzie wiedział. Umiem grać uśmiech i bycie pogodnym i zawsze tak wyglądam.

Offline

 

#505 2013-03-28 20:03:47

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

I tu jest Twój błąd w myśleniu. I to bardzo wielki błąd!
Bo nikt nic nie będzie wiedział...bo to bo tamto. Ale każdy będzie czuł!
Jednym ból minie prędzej,drugim później. Ale znajdą się też tacy którym pozostawi się zadrę w sercu do końca życia.
Mógłbyś zadać komuś ból? odpowiedz sobie szczerze na to pytanie...


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#506 2013-03-28 21:15:20

85mila85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2012-08-28
Posty: 1164

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac a powiedz tak szczerze, dlaczego tak bardzo chcesz opuścić ten świat? Z czym jest Ci tak źle? Co jest tego głównym powodem? Wysłałam Ci maila, odczytałeś? Postaraj się zmienić swoje życie, ale nie rezygnuj z niego. Uwierz w moje słowa... Teraz nie masz dzieci, ale możesz je mieć, możesz wieść szczęśliwe życie! Wszystko zależy tylko od Ciebie!!! Odczytaj maila i się odezwij, ok?

Offline

 

#507 2013-03-28 21:18:19

85mila85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2012-08-28
Posty: 1164

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

abb82 napisał:

samobojstwo to ucieczka przez bolem,samotnoscia i problemami...ciezko nam to zrozumiec ,bo wydaje nam sie ze przeciez mial czy miala tyle ludzi wokol siebie,a czy ktos wie co to znaczy samotnosc w tlumie???ja wiem i gdyby nie to ze mam dziecko ktore tzryma mnie przy zyciu...nie wim co by sie ze mna dzisaj stalo.czasami mysle ,ze to jedyna opcja,zeby uwolnic sie z tego bolu ....

Moja droga, ja uważam,że samobójstwo to nie jest ucieczka, ani chęć śmierci. Ktoś chce żyć inaczej, ale nie potrafi tego zmienić... I woli wybrać śmierć...A uwierz - to nie jest dobry wybór i zapieram się i będę - jeśli już - egoistyczny!

Offline

 

#508 2013-03-28 21:24:45

lena812
Przyjaciółka Forum
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2012-03-10
Posty: 7384

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

85mila85 napisał:

abb82 napisał:

samobojstwo to ucieczka przez bolem,samotnoscia i problemami...ciezko nam to zrozumiec ,bo wydaje nam sie ze przeciez mial czy miala tyle ludzi wokol siebie,a czy ktos wie co to znaczy samotnosc w tlumie???ja wiem i gdyby nie to ze mam dziecko ktore tzryma mnie przy zyciu...nie wim co by sie ze mna dzisaj stalo.czasami mysle ,ze to jedyna opcja,zeby uwolnic sie z tego bolu ....

Moja droga, ja uważam,że samobójstwo to nie jest ucieczka, ani chęć śmierci. Ktoś chce żyć inaczej, ale nie potrafi tego zmienić... I woli wybrać śmierć...A uwierz - to nie jest dobry wybór i zapieram się i będę - jeśli już - egoistyczny!

dokładnie ,mam takie samo zdanie

Offline

 

#509 2013-03-28 21:41:23

85mila85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2012-08-28
Posty: 1164

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

lena812 napisał:

85mila85 napisał:

abb82 napisał:

samobojstwo to ucieczka przez bolem,samotnoscia i problemami...ciezko nam to zrozumiec ,bo wydaje nam sie ze przeciez mial czy miala tyle ludzi wokol siebie,a czy ktos wie co to znaczy samotnosc w tlumie???ja wiem i gdyby nie to ze mam dziecko ktore tzryma mnie przy zyciu...nie wim co by sie ze mna dzisaj stalo.czasami mysle ,ze to jedyna opcja,zeby uwolnic sie z tego bolu ....

Moja droga, ja uważam,że samobójstwo to nie jest ucieczka, ani chęć śmierci. Ktoś chce żyć inaczej, ale nie potrafi tego zmienić... I woli wybrać śmierć...A uwierz - to nie jest dobry wybór i zapieram się i będę - jeśli już - egoistyczny!

dokładnie ,mam takie samo zdanie

przeżyłam samobójczą śmierć mojego męża i wiem,że on nie chciał umrzeć, nie potrafił zmienić pewnych spraw...Ba! pozwolę sobie nawet powiedzieć,że chyba nie do końca chciał to zmienić... Mam jedną radę do GGac, może porozmawiaj z ludźmi, którzy cierpią po utracie bliskich  - właśnie w ten sposób.Może to będzie pomocne??!!

Offline

 

#510 2013-03-28 23:07:45

simpleKarolina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26+
Zarejestrowany: 2012-05-07
Posty: 542

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Kwiatuszek100 napisał:

Mój tato odebrał sobie w ten sposób życie 4 miesiące temu...
Nawet ciężko wyrazić słowami to co zrobił. Zawsze mówię zrobił"to" bo nie potrafię wypowiedzieć słów "powiesił się".
I nie pojmuję jak możecie pisać że ktoś kto to zrobił był egoistą!
A może egoistami są osoby z otoczenia które nie zauważały sygnałów które świadczyły o tym że z tą osobą coś się dzieje,że trzeba jej pomóc. A może nie chciały widzieć...
Ja do dziś dnia mam wyrzuty sumienia że mogłam coś więcej zrobić,aby temu zapobiec. Nigdy sobie tego nie wybaczę,bo są winni jego desperackiego kroku,którzy bezczelnie się z tego śmieją...
A kiedy przechodzi??? Bardziej głupie pytanie nie mogło paść bo nie przechodzi nigdy!!!
Budzisz się rano i płaczesz jak dziecko bo ból i rozpacz wraca do Ciebie jak bumerang. Tak samo było miesiąc temu,jest teraz i będzie za rok,za pięć lat i już zawsze...

Masz racje. To nigdy nie przechodzi... Ja po 12stu latach od smierci mojego taty, na sama mysl o nim, przezywam wszystko tak samo. W ulamku sekundy jestem w stanie odtworzyc kazda minute z jego ostatniego dnia zycia. Do dnia dzisiejszego mam problem z powiedzeniem w jaki sposob doszlo do jego smierci. Tego uczucia nie da sie opisac.


Logika serca jest niedorzeczna.

Offline

 

#511 2013-03-29 00:29:19

YOGI bear
Net-facet
Wiek: dojrzały ???
Zarejestrowany: 2013-01-08
Posty: 4156

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac napisał:

Po jakim czasie średnio przechodzi rodzinie, znajomym bliższym i znajomym dalszym, smutek po czyimś samobójstwie?

Po ŻADNYM !!!

Prawie 30 lat temu byłem na obozie dla "młodych, gniewnych, "innych" ". Poznałem tam dziewczynę. Spędzaliśmy ze sobą dość dużo czasu. Zostaliśmy przyjaciółmi.
Nigdy nie powiedziała, że chce popełnić samobójstwo. Ja to czułem (przez całe życie męczę się z taką durną zwiększoną empatią sad). Tydzień przed końcem obozu musiałem wyjechać na "wyjazd zarobkowy za granicę". Dzień przed końcem obozu zrobiła to.
Nie była moją rodziną, nie była moją kochanką, ani miłością. Znałem ją tylko przez dwa tygodnie. Nie myślę o tym na codzień. Po przeczytaniu Tych postów stanęła mi znowu przed oczami. Znowu widzę nasz ostatni spacer, moment, gdy nie mogąc ukryć swojej słabości ukryła twarz, zasłaniając się włosami. Znowu myślę, że mogłem zrobić wtedy coś więcej.

Pewnych rzeczy nie zapomina się nigdy.

Offline

 

#512 2013-03-29 10:25:29

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Po co żyć. Wychodzi na to że tylko po to aby innym było wygodniej.
W moim przypadku życie to tylko stresowanie się pracą, marnymi zarobkami, psujących się samochodem, byciem gorszym od innych. Powiększająca się samotność, mimo moich prób utrzymania kontaktu z znajomymi których i tak miałem niewielu z powodu błędów w przeszłości. Jedyne co czuję to zmęczenie, Zazdrość, irytacja, zimno. Nie przypominam sobie bym był kiedyś szczęśliwy, różne rzeczy próbuję już od dawna robić ale widać być szczęśliwy nie umiem.

Tak więc, koszt polepszenia mojej sytuacji będzie taki że kilka osób od czasu do czasu przypomni sobie że znali kogoś kto się zabił? Cóż wiem że są szczęśliwi, poradzą sobie szybko z tym, zresztą pół roku odczekam, jeżeli ja się z nimi nie będe kontaktował to oni się do mnie nie odezwą.

Offline

 

#513 2013-03-29 11:02:18

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac weź proszę Cię przeczytaj sobie to co napisałeś i odpowiedź czy to jest logiczne w ogóle???
Myślisz że tylko Ty masz ciężko? Mi też nie jest lekko ale życie to nie tylko samo szczęście i wygoda. Uwierz mi że większość tych osób które uważasz w chwili obecnej za mega szczęśliwe też mają swoje problemy tylko nie mówią o nich głośno.
Musisz spróbować poradzić sobie z tym,nie wiem na czym polega Twój problem,jeśli chcesz opowiedz o tym. Czasem nawet zwykłe wygadanie się pomaga.

A co powiesz na to jak ja za pół roku odezwę się do Ciebie???


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#514 2013-03-29 11:19:32

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Można mieć różne cele w życiu ale łączy je jedno. Chęć bycia szczęśliwy. Każdy ma problemy, ale przynajmniej bywają szczęśliwi, ja nie bywam. Jeżeli nie bywam i nie ma żadnego sposobu żebym był to po co się męczyć?? Skoro i tak się kiedyś umże to po co przedłużać to?

Nie chcę żyć bo wiem że w przyszłości jeszcze bardziej będę zazdrościł znajomym którzy są szczęśliwi, lepiej żyją, są lepsi Będzie tylko gorzej. Będę jedynie żałował że bez sensu zmuszałem się do życia jak mogłem mieć już dawno spokój.

Kwiatuszek100 jak się odezwiesz za pół roku to to nic nie zmieni. Jesteś dla mnie obcą, anonimową osobą tak samo jak ja jestem dla ciebie. Ale o to w internecie chodzi. Mogę zadawać pytanie, którego nie mógłbym zadać osobom które znam gdyż wtedy właśnie mogły mieć myśli: "mogłem coś zrobić".

Offline

 

#515 2013-03-29 11:29:08

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja już od tej chwili mogę myśleć mogłam coś zrobić od kiedy odpowiedziałeś na mojego posta.

Anonimowość to jedna sprawa a życie ludzkie to druga...
Tobie się wydaje że nic nie jest warte ale są na pewno jakieś superlatywy u Ciebie których być może nie dostrzegasz na co dzień,bo jesteś zajęty przygnębianiem się,,,
Właśnie chęć bycia szczęśliwym powinna Cię mobilizować.
I przepraszam Cię ale bezsensu stwierdzenie że po co żyć jeśli i tak się umrze...powiedz mi to po co w ogóle się rodzić co??? Czy jesteśmy głupcami bo mamy lub chcemy mieć dzieci bo skazujemy je na odwieczne cierpienie???


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#516 2013-03-29 11:58:18

simpleKarolina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26+
Zarejestrowany: 2012-05-07
Posty: 542

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac...
Czy Ty szukasz tutaj akceptacji, pelnego zrozumienia swoich zamiarow, usprawiedliwienia go...?
Szukasz wspolczucia, bo Twoje zycie nie wyglada tak jakbys chcial?
Liczysz ze ktos napisze Ci "Tak, zrob to. Przeciez i tak nie masz juz nic do stracenia."?

Czego Ty wlasciwie chcesz?

Wbrew temu co myslisz, nie jest tak, ze ludzie zapominaja. Ludzie nie majac wyjscia, ucza sie zyc ze swiadomoscia co sie stalo. Jest to cholernie trudne.


Logika serca jest niedorzeczna.

Offline

 

#517 2013-03-29 12:32:10

nieznajoma85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 626

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac mam wrażenie, że Ty nie chcesz być szczęSliwy. Nawet nie próbujesz...
Życie jest piękne, tylko trzeba znaleźć to piękno,  a nie patrzeć tylko na to co najgorsze. Nie znam Cię ale mam wrażenie, że zamykasz się w sobie i sam odtrącasz ludzi. Spróbuj być odrobinę bardziej otwarty. Niepowodzenia odbieraj jako lekcje,  nie  jak porażkę.
Myślisz, że innym jest łatwo? Nie, nie jest łatwo, ale każdy dąży do poprawy swojego bytu. A Ty najzwyczajniej się poddajesz. Chcesz uciec? Myślisz, że śmierć to rozwiązanie? Skąd pewność, że w przyszłości nie czeka Cię wiele wspaniałych chwił?
Kiedyś myślałam podobnie jak Ty. Świat mi się zawalił i w pewnym momencie jedynym rozwiązaniem stało się dla mnie samobójstwo. Ale kiedy już to chciałam zrobić, uświadomiłam sobie, że otaczają mnie ludzie którzy mnie kochają - moja mama, rodzeństwo, babcia i dziadek... Wiedziałam, że jeśli to zrobię, moja kochana mateńka tego nie udźwignie...
Owdowiała 17 lat temu,  w wieku 32 lat. Kochała ojca ponad życie pomimo, że był dla nas katem. Nie mogła pozbierać się po tym jak się powiesił. Ale musiała, została sama z 4 dzieci gdzie najmłodsza siostra miała 4 miesiące... Do dzisiaj z nikim się nie związała, z resztą nigdy nie szukała i całe życie poświęciła nam, dzieciom...
Próbowaliśmy pomóc ojcu, nie dał sobie pomóc. Leczenie psychiatryczne też nic nie dało, zrobił to będąc na przepustce ze szpitala...
Czy się zapomina? Nie, nigdy się nie zapomina i gdybyśmy mogli cofnąć czas jeszcze bardziej byśmy go pilnowali - ale znów z drugiej strony, czy samobójcę da się upilnować? Nie, nie da się, bo jeśli chce to zrobić to i tak w końcu to zrobi. Tym bardziej jeśli nie daje sobie pomóc...

Offline

 

#518 2013-03-29 13:45:48

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

@simpleKarolina
Szukałem odpowiedzi na pytanie z pierwszego postu, na które odpowiedź uzyskałem. Teraz już tylko odpowiadam na pytania zadawane, nie zostawiam nigdy pytania bez odpowiedzi, to było by nieuprzejme.
Cholernie trudne, ale mimo wszystko dają radę i żyją dalej i są szczęśliwi?

@Kwiatuszek100
Było by to naiwne myślenie iż mogłabyś coś zrobić. Nie zastanawiaj się już proszę nad tym.
Tak. Posiadanie dzieci nie ma żadnego sensu. I mam swoim rodzicom za złe że istnieję.

@nieznajoma85
Co znaczy nie próbuję? 3 lata próbuję a mimo to wszystko zmierza w kierunku "Lepiej już było". Nie siedzę zamknięty w domu.
Nie utrzymuję ponurej miny. Staram się utrzymać kontakt z tymi których znam (co jest coraz trudniejsze bo każdy ma coraz mniej czasu). Kurs tańca, Kurs salsy, kurs niemieckiego, siłownia, końcówka studii, praca. Kombinuję jak mogę by nie siedzieć w domu i zmienić coś. Ale i tak stoję w miejscu. Wracam do domu, zostaję znowu sam. I słyszę ciągle od innych gdzie byli, co umieją i co mają. Nie dość że sam to jeszcze ciągle gorszy od innych. Bo nie miałem farta, bo ciągną się błędy z przeszłości. Pewności że nie będę szczęśliwy nigdy nie ma. Ale nie mam ochoty się zbyt długo męczyć tylko dlatego że istnieje jakieś znikome prawdopodobieństwo tego że będzie fajnie. 

Psychiatra też nic nie zmienił w moim przypadku, co z tego że mam wiecej dopaminy jak to nie jest bycie szczęśliwym a jedynie bycie czasowo zadowolonym. Równie dobrze mógbłym zostać alkocholikiem, albo wypalić sobie mózg marichuaną.. Ale przecież nie o to chodzi.

A mój świat się nigdy nie zawalił. Popostu od samego początku źle go budowałem. Jeżeli fundamenty są do kitu to nic na tym się nie zbuduje. A na poprawianie jest za późno bo wszyscy inni też nie stoją w miejscu. Zawsze do nich będę tracił.

Nie nie da się upilnować kogoś kto wie czego chce. Tym bardziej jak miał czas nauczyć się grać.

Offline

 

#519 2013-03-29 13:52:53

Cynicznahipo
Przyjaciółka Forum
Wiek: Odpowiedni
Zarejestrowany: 2012-07-27
Posty: 7136

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Gac, przeciez Ty nie chcesz sie zabic, wiec po co to wszystko?
Gdybys chcial, nie zastanawialbys sie, czy ktos bedzie po Tobie plakal.

Samobojca robi co w swoim mniemaniu musi, nie mysli o tym, kogo pozostawia.
Gdybys chcial odejsc, zrobilbys to.

Chcesz wyzdrowiec? Zglos sie na oddzial psychiatryczny, tam Cie wylecza, postawia na nogi.
Nie chcesz sie wyleczyc, to rob to, co uwazasz za stosowne, nie wypytuj o konsekwencje, bo to nie ma sensu.


Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))

Offline

 

#520 2013-03-29 14:07:12

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Raczej, jeszcze nie umiem się zabić. Po co te pytania? By móc zaplanować wszystko tak by jak najmniejsze konsekwencje tego były, a później tylko czekac aż będę umiał.

Byłem już u 2 rózncyh psychiatrów przez ostatnie 3 lata. Widać, nie da się wyleczyć.

Offline

 

#521 2013-03-29 14:16:38

Cynicznahipo
Przyjaciółka Forum
Wiek: Odpowiedni
Zarejestrowany: 2012-07-27
Posty: 7136

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac napisał:

Raczej, jeszcze nie umiem się zabić. Po co te pytania? By móc zaplanować wszystko tak by jak najmniejsze konsekwencje tego były, a później tylko czekac aż będę umiał.

Byłem już u 2 rózncyh psychiatrów przez ostatnie 3 lata. Widać, nie da się wyleczyć.

Tego sie nie planuje.
Planowac mozna slub.

I nie mialam na mysli pojscia do psychiatry, tylko mozliwosci pojscia i polozenia sie na oddziale psychiatrycznym. Byc pod stala opieka specjalistow, uczeszczac na terapie indywidualna i grupowa, przyjmowac poprawnie dobrane leki.

Mozna z tego wyjsc, wystarczy chciec. Wiem cos o tym.


Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))

Offline

 

#522 2013-03-29 14:26:00

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

"pojscia i polozenia sie na oddziale psychiatrycznym" - O tak zamknięcie się w szpitalu to nie będzie powiększanie i Tak już dużej straty do innych, dodatkowo zostaje to w papierach. Już na zawsze byłbym gorszy. Ja nie mogę sobie pozwolić na takie rzeczy. Nawet jeden dzień opóźnienia jest dla mnie nieakceptowalny.

Śmierć natomiast to jest opóźnienie, ale wtedy mi ono już nie będzie przeszkadzać, nic mi nie będzie przeszkadzać smile

Na terapi indywidualnej byłem.

Nie sądzę że można wyjść z bycia gorszym i bycia sam. Tzn, można ale to musi wystąpić bardzo dużo, mało prawdopodobnych, szczęśliwych przypadków.

Offline

 

#523 2013-03-29 14:33:46

Cynicznahipo
Przyjaciółka Forum
Wiek: Odpowiedni
Zarejestrowany: 2012-07-27
Posty: 7136

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

To nie wyglada tak, jak piszesz.
Ja lezalam na takim oddziale 2 miesiace.
Nie czuje sie gorsza! To mi uratowalo zycie.

Z takim podejsciem moze od razu rzuc sie pod autobus, po co sie meczyc.

Byles kiedys w hospicjum?


Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))

Offline

 

#524 2013-03-29 14:38:26

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Powtarzasz że jesteś gorszy tylko dlaczego tak uważasz co?
Bo jak dla mnie to wszyscy są sobie równi,chyba że zapracowali sobie sami na to aby gardzić nimi...


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#525 2013-03-29 14:55:59

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Nie rzucę się pod autobus bo za duże ryzyko porażki. A jak mówię za duży cienias ze mnie puki co na rozwiązania skuteczne. Po 2 miesiacach to już nie miałbym do czego wracać. Od zawsze żyłem zasadą, lepiej być martwym niż spóźnionym.

Nie byłem w hospicjum, nie byłem w szpitalu i nie dam się zamknąć.

Gorszy? Od podstawówki jedyny mój cel był znalezienie pracy. Dlatego uczyłem się by dostać się do Liceum, Później uczyłem się by dostać się na studia. Potem praktyki i studiowanie, a i tak w efekcie skończyłem gorzj niż ci którzy w liceum szukali i znajdywali niemal idealne dziewczyny a na studiach się nie przejmowali. Przetransferowałem 100% swojego skupienia na jedną rzecz a wyszło gorzej niż inni którzy jeszcze mieli jakieś inne życie.

Jestem gorszy bo zarabiam mniej, bo nie mam niemal idealnej dziewczyny, bo nie jeździłem na wakacje po świecie i jestem teraz zaściankowy. I tego już nie nadrobię. Bo oni też nie stoja w miejscu.

Offline

 

#526 2013-03-29 15:05:06

Kwiatuszek100
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-02-04
Posty: 1268

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Ja pierdziu to teraz dałeś...
To ja Ci powiem tak,jestem jeszcze gorsza od Ciebie. Zarabiam mało ledwo starcza bo jestem samotną matką,miałam męża dla którego byłam workiem treningowym,ze wszystkim muszę radzić sobie sama bo nie ma przy mnie faceta który by mnie wspierał. A gdzie byłam najdalej na wakacjach-chyba  gdzieś nad wodą...i zapewniam Cię że nie był to wyjazd nawet poza województwo...
Wiesz czuję że przemawia przez Ciebie ogromny materializm,skupiasz się na rzeczach "martwych" a wiedz że one Ci szczęścia na pewno nie dadzą.

A poza tym życie to nie jest jakiś cholerny wyścig szczurów!

Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-03-29 15:05:47)


"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty,to też nie diabeł rogaty..."

Offline

 

#527 2013-03-29 15:29:09

simpleKarolina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26+
Zarejestrowany: 2012-05-07
Posty: 542

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac... Mozna byc szczesliwym. Mimo tak ogromnego bolu jakiego dostarczylo to doswiadczenie. Mimo strasznej traumy jaka to wydarzenie za soba niesie. Ja mialam 15 lat kiedy moj Tato to zrobil. Za malo by to do konca ogarnac i za duzo by na wspomnienie tego, nie zamieniac sie w ta slaba i pragnaca Taty pietnastoletnia gowniare.
Teraz mam ponad 10 lat wiecej. Mam wspanialego syna, ktory notabene, nosi imie po moim Tacie, mam wspanialego przyszlego meza. Mam mase powodow ktore sprawiaja, ze jestem szczesliwa. Nie tak do konca jak bym chciala, ale szczesliwa na swoj sposob.

Dlaczego Ty tak zapatrujesz sie na innych? Jestes nieszczesliwy, bo skupiasz sie na tym co Oni maja, co osiagneli. Dobija Cie wieczne porownywanie.


Logika serca jest niedorzeczna.

Offline

 

#528 2013-03-29 15:43:52

Cynicznahipo
Przyjaciółka Forum
Wiek: Odpowiedni
Zarejestrowany: 2012-07-27
Posty: 7136

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac... wybacz, ale pieprzysz.

Ja bylam bita przez ojca alkoholika juz jako niemowle. W kazde moje urodziny robil mi na lydce naciecie zyletka. Mam takich 5, bo zanim zrobil 6, to moja mama zdecydowala sie od niego odejsc.

Jak mialam 13 lat sprobowal mnie zgwalcic. Rozbilam mu doniczke na glowie.

Ja sie nie probowalam zabic. Ja to zrobilam. Gdyby nie wspollokator, ktory wrocil wczesniej z roboty, to juz by mnie nie bylo.
Plukania zoladka, spiaczka, dochodzenie do siebie na oddziale psychiatrycznym. Terapia. Walkowanie tematow. Leki.

Stracilam ogolem 3 lata zycia. Na leczenie. Ale zdalam mature i poszlam na studia. Nie mam pracy. Faceta marzen nie poznalam, bo taki nie istnieje. Ale mam kochajacego meza, ktory mnie rozumie. Niedlugo bede matka.

Przezylam. Nigdy nie bede do konca wyleczona. Ale zyje i chce zyc. Bo mam po co. Mam rodzine, ktora mnie kocha. I mam siebie.

Jak czytam takie posty jak Twoj.. to mi sie plakac chce. Bo tak naprawde Ty nie masz problemu. Co jest Twoim problemem? To, ze nie zarabiasz wiecej od innych? Czy to, ze nie masz idealnej laski? Obudz sie, prosze Cie.


Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))

Offline

 

#529 2013-03-29 19:42:47

nieznajoma85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 626

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac to ja chyba jestem dnem skoro Ty jesteś gorszy hehehe
Jako dziecko przez 2 lata byłam molestowana. Całą rodziną byliśmy workiem treningowym dla ojca alkoholika, który cierpiał na nerwicę. Z czasem przerodziła się w depresję i tato brał psychotropy popijając alkoholem... Jak to się skończyło pisałam wcześniej...
Nie mam pracy, mąż niewiele zarabia i klepiemy słodką biedę - czasem nie mam co do garnka włożyć.
No i popatrz, jakoś nie chcę się zabić wink Wolę zacisnąć ręce brać się w garść i robić wszystko żeby nasz byt się poprawił.

Nie ma co biadolić i użalać się nad sobą, tylko weź się w garść! Masz szkołę znasz języki zapewne. Skoro tu nie widzisz perspektyw jedź za granicę. Jest tyle firm pośredniczących, że bez problemu możesz wyjechać. Wszystko można zmienić trzeba tylko chcieć i działać...

Offline

 

#530 2013-03-30 14:29:55

GGac
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-03-19
Posty: 12

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

Wiem że same pieniądze nie sprawią że będę szczęśliwszy.
Już jakiś czas temu odkryłem że mimo że mam więcej to nie jestem szczęśliwszy.  Ale jednocześnie nie potrafię przestać zazdrościć ludziom którzy mieli takie same możliwości jak ja i osiągają więcej.  No i zawsze jest lepiej jak nie trzeba liczyć wydatków i w sklepie wybierać który produkt taniej wyjdzie.

Wy miałyście wszystkie straszny start w życiu. Ale że silne byłyście i macie takie charaktery a nie inne to udaje wam się żyć. Mnie nic nie usprawiedliwia. W moim życiu nidy nic obciążającego się nie wydarzyło. Wiec teoretycznie powinienem osiągnąć sukces i być szczęśliwym. Ale być nie potrafię. Pozytywne uczucia mi się pojawiają sporadycznie na chwilę a później dalej wraca cała gama negatywych z zazdrością, samotnością i obawami na czele.

Facet jest oceniany po zarobkach (a konkretnie po pochodnych po zarobkach: samochód, dom, ubranie, poziom życia jaki zapewnia swojej partnerce) dlatego mi na tym zależy. I każdy przecież porównuje. Jak inaczej ocenić że zrobiło się coś dobrze nie porównując wyników innych?

Nie wiem jak z facetami jest, ale ja dziewczynę marzeń  na swoje nieszczęście poznałem, zajęta od zawsze, teraz każda inna mi się nie podoba bo wychodzi blado na jej tle. Dlatego też nie mam co zakładać że poznam jakąś co mi się spodoba, bo taka napewno będzie zajęta.

Co znaczy 'weź się w garść'? Żyj mimo że nie masz żadnej potrzeby żeby żyć? To ciągle robię. Myślałem o wyjeździe ale tam zostanę sam już na zawsze. Tutaj jeszcze kilku znajomych mam do których mogę się odezwać. I czym tam perspektywy były by lepsze niż tutaj? 

Nie widzę sposobu bym mógł być szczęśliwy.

Offline

 

#531 2013-03-30 14:47:26

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14547

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

GGac,
moim zdaniem przyczyna Twych problemów tkwi w szukaniu szczęścia na zewnątrz, co powoduje nieustanne porównywanie i negatywne ocenianie własnych możliwości, własnych perspektyw. A jednocześnie goniąc za tymi zewnętrznymi oznakami szczęścia i zadowolenia zapominasz o tym, co najważniejsze. O własnym rozwoju. O pielęgnowaniu swoich zainteresowań i pasji. O zauważaniu i cieszeniu się drobiazgami. O byciu pogodnym człowiekiem.

W swoim, niezbyt krótkim, życiu spotkałam się z ludźmi znacznie starszymi ode mnie, a pełnymi pasji, zainteresowań, bardzo pogodnymi. I były wśród nich osoby od wielu lat schorowane i niesprawne ruchowo, ale ze świeżym umysłem. Wzorem jest dla mnie przemiła kobieta mająca ponad 80 lat (ja wtedy byłam smarkulą, niespełna 16-letnią): otyła, niechodząca, nie wychodząca z domu, niezamożna pod względem materialnym, tzw. samotna (bez męża i dzieci), a pogodna, życzliwa, pełna pomysłów na swoje życie i ciągle rozwijająca swe zainteresowania (w wieku 80 lat rozpoczęła kurs języka esperanto, bo znajomość 5 języków była wg niej niewystarczającą). I spotkałam się z osobami, które wg metryki miały lat 25-30, były zdrowe, miały wymarzoną pracę, fajnego męża, dzieci, przyjaciół, pieniądze, własne mieszkanie, a ze sposobu bycia, zgorzknienia, poglądów były zgrzybiałymi staruszkami.

Bardzo dużo zależy od naszego nastawienia, od tego, na co nastawiamy swoje antenki. Na pozytywy, czy na negatywy. To, czy mówimy o szklance napełnionej do połowy wodą, że jest w połowie pusta, czy że jest do polowy pełna. Na szczęście, bycie szczęśliwym nie jest obowiązkowe.


Jeśli decydujesz się na zmianę swego sposobu życia, bycia, myślenia, patrzenia, zacznij zauważać i może każdego wieczoru zapisywać sobie w notesie przyjemne rzeczy, które były Twoim udziałem. Takie drobiazgi. To, że świeci słońce, że ktoś się do Ciebie uśmiechnął, że Ty się uśmiechnąłeś. Zadowolenie składa się z takich poskładanych drobiazgów.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#532 2013-03-30 14:47:31

85mila85
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2012-08-28
Posty: 1164

Re: Samobójstwo poprzez powieszenie się.

wiesz co Ggac użalasz się sam nad sobą i dlatego nie potrafisz być szczęśliwy! Nawet nie wiesz jakie ludzie traumy przeżywaja i dalej żyją... Weź się chłopie w garść!

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013