Jak to jest być nauczycielem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 328 ]

39

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

"A Ty jako 8- 9 latka nie odrabiałaś zadań?"  odrabiałam i uważam, że zadania domowe to kompletnie bezsensowny twór . Strata czasu, nic ciekawego dla takiego młodzika. Można się uczyć czytać z rodzicami, ale bardziej przez zabawę, niż przez ta straszną rutynę jak powrót do domu i otwieranie wszystkich książek....

Chyba zaraz posadzę moją mamę do laptopa smile.
Dziecko nie uczy się tylko w szkole i już.
Owszem, nauczyciel też powinien być osobą, która kształci dzieci i wielu się do tego nie nadaje, ale rodzica rola jest też taka, że pomaga dziecku w domu utrwalać umiejętności zdobyte w szkole.

Ja tam lubiłam zadania domowe. Zwłaszcza wypracowania z polskiego.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą
Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A ja nie. I uważam, że to strata czasu. Mam tu 7-latka, który nie dość że chodzi do szkoły z plecakiem cięższym niż on sam, wraca do domu o 15.30 każdego dnia (!) to ma mnóstwo zadania "do odrobienia". Uważam, że jeśli chodzi o tak małe dzieci, nauczycielka powinna przekazać uczniom wszystko na lekcji-i to ciekawej lekcji.
Co do tych zadań jeszcze: ok, niech są, ale coś w stylu PROJEKTÓW jak to jest np. w USA. projekty są super, bo są ciekawe, angażują "całe" dziecko, są blisko związane z życiem, realiami.

41

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

A ja nie. I uważam, że to strata czasu. Mam tu 7-latka, który nie dość że chodzi do szkoły z plecakiem cięższym niż on sam, wraca do domu o 15.30 każdego dnia (!) to ma mnóstwo zadania "do odrobienia". Uważam, że jeśli chodzi o tak małe dzieci, nauczycielka powinna przekazać uczniom wszystko na lekcji-i to ciekawej lekcji.
Co do tych zadań jeszcze: ok, niech są, ale coś w stylu PROJEKTÓW jak to jest np. w USA. projekty są super, bo są ciekawe, angażują "całe" dziecko, są blisko związane z życiem, realiami.

zgadzam się z Tobą,ja mam 11 latka i praktycznie większość dnia to nauka,jedzie do szkoły o 7.15 wraca o 15.30 godzina na obiad i chwile odpoczynku,a potem od nowa nauka,czasami brakuje dnia aby nauczyć się wszystkiego
gdzieś tam Jaga Baba07 napisała ze uczeń mógł mieć 6 ale miał 5 i 4 ,no przepraszam bardzo ale czy piatka albo czwórka to złe oceny?

Reklama

42 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-10 22:33:52)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

A ja nie. I uważam, że to strata czasu. Mam tu 7-latka, który nie dość że chodzi do szkoły z plecakiem cięższym niż on sam, wraca do domu o 15.30 każdego dnia (!) to ma mnóstwo zadania "do odrobienia". Uważam, że jeśli chodzi o tak małe dzieci, nauczycielka powinna przekazać uczniom wszystko na lekcji-i to ciekawej lekcji.
Co do tych zadań jeszcze: ok, niech są, ale coś w stylu PROJEKTÓW jak to jest np. w USA. projekty są super, bo są ciekawe, angażują "całe" dziecko, są blisko związane z życiem, realiami.

No tak, mama rozwiązała problem plecaków- podręczniki wybrała takie, że były podzielone na cztery części, przez co książki były lżejsze, przybory plastyczne zostawały w szkole w szafkach w klasie, w szkole też zostawały książki z niemieckiego, angielskiego i religii.
Zajęć w szkole u mamy 7- latek nie miał nigdy do 15.30 (o zgrozo). Zresztą tam wszystkie dzieci nie mają do tak późnej godziny zajęć.

Zajęcia prowadzi często w formie zabawy, często czyta dzieciom książki, które mi czytała w dzieciństwie, co uwielbiają. Jak wprowadzi jakiś temat, to przeprowadza dyskusję z dziećmi.
Jak robiła temat o kotach, to przyjechałam na tą lekcję z moimi maluchami (bo wtedy moje kociaki były malutkie), buteleczką z mlekiem dla nich i tak minęła cała lekcja, bo dzieci oglądały zachwycone moje maluchy, głaskały je, brały na ręce.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

43

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Jaga Baba07 napisał/a:
mortisha napisał/a:

Wbrew pozorom mysle ze praca nauczyciela jako sam zawód jaki wykonują jest jeden z najbardziej lżejszych zawodów.
Pomine fakt ze nauczyciel  ma co raz mniej praw(choc kiedyś nie raz zabardzo swoje prawa naginali,i to było złe) ale nawet ucznia z klasy nie moga wyprosić,rece uwiązane

I z tym się nie zgodzę, i nie pomijałabym faktu, że nauczyciele mają coraz mniej praw.
I co do tej "lekkiej pracy"- jest takie powiedzenie- "oby cudze dzieci przyszło Ci uczyć".
Znasz ten zawód z drugiej strony? Nie, tylko z perspektywy rodzica.
A teraz druga strona medalu- moja mama jest nauczycielką z 28-letnim stażem,.

Tak napisalam że jeden z najłatwiejszych z tego wzgedu iż sama mam pod sobą pracowników, i nikt nie ma co 45 min przerwy,okienek, wolnych feri,wakacji,dodatkowe jakies l4,i do tego zobacz ile godz dziennie nauczyciel pracuje(nikt mu 6-7przerw nie odlicza), a ile godzin przecietny pracownik pracuje dzienie na caly etat(minimum 8 h)z  zaledwie dwiema  przerwami,w tym okres feryjny,wakacyjny to wyscig szczurów kto dostanie wolne i juz 4 miesiące przez wakacjami są skladane wnioski o wolne w tym nie kazdy je otrzyma,a zaledwie kilka osób z posrod niemal setki podań
I dla mnie to jest absurd aby dziecko w 4 klasie jak zasiadało do lekcji o 17 to ze łzami w oczach calkowicie wymeczone psychicznie konczylo nadrabianie materialu o 21, w tym jeszce lektura przed snem obowiązkowo,w ten czas o 6 rano zwalic z łozka trzeba na siłe,bo nie wczesniej niz 23 spac nie pojdzie
Twoja mama pracowala w calkiem innych zczasach kiedy edukacja i program nauczyczania był zupelnie innym,i sama pamietam jaki program nauczania byl kiedy ja chodzilam(nauczycoele bardziej przykladali sie do przekazania wiedzy,kompetencje ich bez porównania do tych obecnych mgr)i jest skrajna przepasc  jak teraz obecnie jest.
Ty piszesz jak to bylo 28 lat temu gdy twoja mama uczyła, jesto to bezporównania jak byly prowadzone lekcje a jaka reforma od 10 lat nastąpila
Zobacz jakie wariacje teraz odwalają z podrecznikami ze juz na nastepny rok nie odsprzedasz bo nauczyciele sobie wydawnictwa  z roku na rok zmieniają, kiedys tego nie było, uczniowie po 6 lat mieli te same od siebie książki,i zapytaj sie twojej mamy że tak było.
Mojego męża znajoma co uczy niemieckiego sama mu powiedzial ze wydawnictwa prowadzą wyscig szczurów i przekupuja nauczycielei jakimis prezentami aby tylko ich ksiązki byly wybrane.Wowczas dziecko co idzie do 4 klasy nie ma jak odkupic podrecznika od rok starszego rocznika
I smiem twierdzic z edzisiejssi nauczyciele co obronili rok wczesniej mgr to jest cyrk an kólkach,i bez porównania do twojej mamy jakim ona systemem uczyła i wdrążala wiedze uczniow

Reklama

44

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

mortisha dokładnie,żeby sie nie rozpisywać zgodzę sie z Tobą,i mimo tego ze niby teraz duzo uczą w szkołach,uważam że my uczyliśmy sie mniej ale sutecznie
zauważyłam tez ze system oceniania jest nie taki,np.u mojego syna na większości lekcji oceny są zdobywane tylko i wyłącznie z kartkówek,no a gdzie przepytywanie,wiersze na pamięć,sprawdzanie prac domowych itp?lepiej zrobić kartkówkę przez 10-15 minut co tam reszta lekcji jakoś minie

albo po co komu 2 religie w tygodniu,nie lepiej byłoby dać jakis przedmiot co nauka z niego przyda się w życiu?

45 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-10-11 14:47:49)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jago Babo
Ja od dawna mam świadomość,że nigdzie nie zarobię tyle co w szkole pracując tyle godzin co w szkole.Nigdzie też nie będę miała płatnych wakacji,w które nie pracuję,ferii zimowych i wszelkich świąt.
Owszem- w domu też trzeba posiedzieć ale teraz kupę ludzi przynosi pracę do domu.
Nie ma co histeryzować jaka to praca ciężka a jaka mało płatna.Nauczyciel z takim stażem jak Twoja mama z pewnością zarabia grubo ponad 3tysiące.Uważasz,że to mało za osiemnastogodzinne pensum?

Osłabia mnie to jęczenie jak to nauczycielom jest źle,Ciekawe czemu w takim razie się nie przekalifikują?Może też odkryli to co ja,że nigdzie tyle nie zarobią?:)

"Brak seksu flustruje" smile
z cyklu: mądrości forumowe smile

46

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Równiez bywa i tak że nie ma dnia abym swoją prace do domu nie przyniosła, bo zamaist 10 h bym musiala 14 godz spedzac poza domem,i pozostali wspólpracownicy jak i znajomi takze czesto swoje prace zabierają do domu,kosztem wolnego czasu który juz nie jest opłacany,bo jest to po godzinach pracy
I nie uzalam sie za to że  swoją robote,która w domu odwalam wykonuje za darmo po godzinach,jak inni.To jest mój i nie tylko mój, obowiązek by dokonczyc cos co zaczełam

47 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2012-10-11 16:50:15)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

lena812 - myślę, że matki takie jak ty, są największym koszmarem nauczycieli. Czy ty pomagasz swojemu dziecku w lekcjach? Czy sama go czegoś uczysz? Bo odnoszę wrażenie, że wszystko zrzuciłaś na barki szkoły i jesteś do tego obrażona, bo wyniki nie są takie, jakbyś oczekiwała. Dziecko ma dużo zadania - źle. Książka nie zrealizowana do końca- źle. Szkoda, że nikt jeszcze nie wynalazł metody na wlewanie dzieciom wiedzy do głowy przez lejek z wielkiego wiadra, bo tak byłoby szybciej. Ja mam dwadzieścia parę lat i wiem, że najłatwiej jest sie czegoś nauczyć przez wielokrotne powtarzanie/cwiczenie, a to samo się nie zrobi. I tu wielka wina nauczyciela, bo chce nauczyć i dziecko nie ma w domu czasu, żeby się bawić, albo nie wymaga i książka nie zrealizowana. Paradoks.

A tu ciekawa sytuacja z mojej pracy. Pracuję w galerii handlowej, rano otwarłam swój salon i słyszę rozmowę dwóch koleżanek ze sklepów obok.
K1: a ty wiesz, bo moja Oliwcia wróciła wczoraj o 4 domu ze szkoły. Bo im wymyślili z Unii jakieś lekcje dodatkowe z angielskiego z jakimś tam obcym nauczycielem. NIBY ZAJĘCIA DODATKOWE A WSZYSCY OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA, kto to widział!
K2: a no widzisz, tak to jest, cały czas tylko im się każą uczyć, to te dzieci nie mają nic wolnego czasu ....

No kurcze, ktoś umożliwia mojemu dziecku darmowe uczenie się języka angielskiego (bodaj najważniejszy element w szukaniu dobrej, ciekawej pracy), to się chyba cieszę, a nie ględzę jak ... Mamuśka chyba powinna być zadowolona, że "Oliwcia" będzie znać angielski i będzie mogła znaleźć lepszą pracę, niż sprzedawanie ciuchów na pół etatu za 900 zł hmm


Z kolei moja sąsiadka, 25 latka z 6 letnią córką, stwierdziła, że nie będzie sama uczyć córki czytać, bo się córka na pewno w szkole nauczy. Ludzie, to przeciez nie robicie tego dla systemu, tylko dla swoich dzieci!
Mamy, ogarnijcie się!!

A co do sytuacji nauczycieli - moja siostra jest nauczycielem, z tego co obserwuję, naprawdę dobrym, ale nigdy nie narzeka na swoją pracę. Dokładne tak jak pisze Gojka, nigdzie nie zarobiłaby takiej kasy, za etat o pół mniejszy niż normalny pracownik. Nauczyciele narzekają, jak wiele mają stresów, obowiązków dodatkowych, wymagań, ale jakby postawić ich na kilka miesięcy w roli sprzedawcy w jakieś sieciówce, pracownika banku, jakby nałożyć na nich plany sprzedażowe, audyty w postaci tajemniczego klienta, literalne standardy obsługi klienta, to mielibyśmy chyba w polsce masową falę samobójstw na tle stresu związanego z pracą.

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

48

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

"no a gdzie przepytywanie,(...)lepiej zrobić kartkówkę przez 10-15 minut co tam reszta lekcji jakoś minie" dokładnie, lepiej jest zrobić kartkówkę, która sprawdzi szybko wiadomości i przygotowanie całej klasy niż tracić czas na odpytywanie jednego ucznia podczas gdy reszta siedzi i dłubie w nosie.

49

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Bardolka  tu sie mylisz bo akurat to co ma zadane i do nauczenia wałkuję z nim dzień w dzień,mimo ze chodzi już do 5 klasy,niczego na barki szkoły nie zrzuciłam,powiem Ci jeszcze ze jestem  ta mamusią jedną może z 8 (gdzie klasa liczy 20 osób)która interesuje się swoim dzieckiem,tym jak się uczy,co robi w szkole,co się w szkole dzieje,w miarę możliwości bywam w szkole raz czy dwa w tygodniu
co do kartkówek ,to dajmy na to języki obce? czy dziecko napisze na kartce jak się wymawia dany wyraz? co z tego ze dobrze napisze jak nie będzie potrafił się wysłowić
myslisz ze jak ktoś zna angielski to zawsze znajdzie dobra pracę,niestety nie

50

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

"co do kartkówek ,to dajmy na to języki obce? czy dziecko napisze na kartce jak się wymawia dany wyraz? co z tego ze dobrze napisze jak nie będzie potrafił się wysłowić" - Kartkówka nie sprawdza wymowy a gramatykę tudzież poniekąd pisownię. Natomiast co do ćwiczeń na wymowę, nie trzeba brać 1 osoby do tablicy, co jest już pomysłem przestarzałym zwłaszcza w nauce języka obcego, a np. wymyślić ćwiczenia angażujące całą klasę w tym względzie, może to być interakcja : nauczyciel- uczniowie lub uczniowie-uczniowie . Pomysłów można mieć całe mnóstwo- gdy się chce smile

Ja uważam, upieram się i myślę, że szybko mi to nie przejdzie, że zawód nauczyciela należy wybierać z powołania, a nie dlatego, że ma się 2 mies. wakacji.

51

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Jago Babo
Ja od dawna mam świadomość,że nigdzie nie zarobię tyle co w szkole pracując tyle godzin co w szkole.Nigdzie też nie będę miała płatnych wakacji,w które nie pracuję,ferii zimowych i wszelkich świąt.
Owszem- w domu też trzeba posiedzieć ale teraz kupę ludzi przynosi pracę do domu.
Nie ma co histeryzować jaka to praca ciężka a jaka mało płatna.Nauczyciel z takim stażem jak Twoja mama z pewnością zarabia grubo ponad 3tysiące.Uważasz,że to mało za osiemnastogodzinne pensum?

Osłabia mnie to jęczenie jak to nauczycielom jest źle,Ciekawe czemu w takim razie się nie przekalifikują?Może też odkryli to co ja,że nigdzie tyle nie zarobią?:)

A napisałam, że mama narzeka? Nie, przeciwnie, lubi swoją pracę. A jak pisałam, opinię ma naprawdę dobrą. Jak się słyszy pochwały od rodziców, to aż skrzydła rosną.

Co do tych zarobków? Nie wiem, skąd masz informację, że nauczyciel z prawie 30- letnim stażem zarabia grubo ponad 3 tysiące.
Akurat w tym roku mama jest nauczycielem wspomagającym w przedszkolu (dla tych co nie wiedzą- ma pod opieką dziecko niepełnosprawne) i pensum ma 25- godzinne, na rękę dostaje coś ok.2300 zł. Raczej nie znam przypadków nauczycieli, którzy za goły etat mają tak wysoką pensję. I nigdy się nie zdarzało, żeby jej pensja nawet z nadgodzinami wyniosła ponad 3 tysiące. Chyba że myślisz o kwocie brutto.
Nauczyciel to dobry zawód dla kobiet, które mają mężów, którzy również pracują i wspomagają finansowo rodzinę. Bo jak kobieta jest samotna z dzieckiem, to zgodzisz się, że te pieniążki nie są jakąś oszałamiającą kwotą.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

52

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Tylko, że nauczyciele rzadko pracują w 1 tylko szkole. A jeśli 1 nauczyciel pracuje powiedzmy w : szkole publicznej oraz w szkole prywatnej to mozna już mówić o naprawdę niezłych zarobkach.

53

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Tylko, że nauczyciele rzadko pracują w 1 tylko szkole. A jeśli 1 nauczyciel pracuje powiedzmy w : szkole publicznej oraz w szkole prywatnej to mozna już mówić o naprawdę niezłych zarobkach.

Ja piszę o jednej szkole.
A u nas najbliższa prywatna szkoła jest oddalona o 30 km, więc znam mało nauczycieli, którzy łapaliby dwie sroki za ogon.
Ci którzy nauczają języków maja z tym łatwiej i tu się zgodzę.

Można tak pisać i wymieniać się swoimi opiniami w nieskończoność.

I w przypadku nauczycieli z klas 1-3 nauczanie w dwóch szkołach byłoby raczej ciężkie do ogarnięcia.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

54

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Jaga Baba07 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jago Babo
Ja od dawna mam świadomość,że nigdzie nie zarobię tyle co w szkole pracując tyle godzin co w szkole.Nigdzie też nie będę miała płatnych wakacji,w które nie pracuję,ferii zimowych i wszelkich świąt.
Owszem- w domu też trzeba posiedzieć ale teraz kupę ludzi przynosi pracę do domu.
Nie ma co histeryzować jaka to praca ciężka a jaka mało płatna.Nauczyciel z takim stażem jak Twoja mama z pewnością zarabia grubo ponad 3tysiące.Uważasz,że to mało za osiemnastogodzinne pensum?

Osłabia mnie to jęczenie jak to nauczycielom jest źle,Ciekawe czemu w takim razie się nie przekalifikują?Może też odkryli to co ja,że nigdzie tyle nie zarobią?:)

A napisałam, że mama narzeka? Nie, przeciwnie, lubi swoją pracę. A jak pisałam, opinię ma naprawdę dobrą. Jak się słyszy pochwały od rodziców, to aż skrzydła rosną.

Co do tych zarobków? Nie wiem, skąd masz informację, że nauczyciel z prawie 30- letnim stażem zarabia grubo ponad 3 tysiące.
Akurat w tym roku mama jest nauczycielem wspomagającym w przedszkolu (dla tych co nie wiedzą- ma pod opieką dziecko niepełnosprawne) i pensum ma 25- godzinne, na rękę dostaje coś ok.2300 zł. Raczej nie znam przypadków nauczycieli, którzy za goły etat mają tak wysoką pensję. I nigdy się nie zdarzało, żeby jej pensja nawet z nadgodzinami wyniosła ponad 3 tysiące. Chyba że myślisz o kwocie brutto.
Nauczyciel to dobry zawód dla kobiet, które mają mężów, którzy również pracują i wspomagają finansowo rodzinę. Bo jak kobieta jest samotna z dzieckiem, to zgodzisz się, że te pieniążki nie są jakąś oszałamiającą kwotą.

2300 zł na rekę to mała kwota? wiesz co ma powiedzieć ktoś kto tyra od świtu do nocy,cały rok i ma urlopu tylko 26 dni,za 1100 zł na rekę? jak nauczyciel ma dzieci to nie musi szukać opiekunki w trakcie wakacji,inni niestety muszą,nauczyciel moze zabrac dziecko gdzies na wakacje,ktos inny nie bo moze urlopu nie dostanie!
Catwoman ma racje wiekszość pracuje nieraz i w trzech szkołach

55

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

na rękę 2300 zł za 20h pracy to jest spora kwota, nie smiałabym osobiście mówić, że nie. Dodaj do tego korepetycje, których wielu nauczycieli się podejmuje.
Aczkolwiek to jest tak: są nauczyciele naprawdę zaangażowani, przygotowani do zajęć, którym na uczniu zależy i którzy swoją pracę kochają i są nauczyciele, którzy uznali, że 2 miechy wakacji to przecież całkiem sporo, plus ferie, święta, a i przecież 45 minut zajęć jak się człowiek dobrze zakręci to można skrócić DE FACTO do 15 big_smile ....
Nauczyciel jest zawodem chronionym, kiedyś posiadał prestiż ( do dziś w Finlandii posiada i na studia pedagogiczne dostają się nieliczni) ale cóż..... to aktualne tylko w pojedynczych przypadkach- mam szczęście takie znać.

56

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
lena812 napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jago Babo
Ja od dawna mam świadomość,że nigdzie nie zarobię tyle co w szkole pracując tyle godzin co w szkole.Nigdzie też nie będę miała płatnych wakacji,w które nie pracuję,ferii zimowych i wszelkich świąt.
Owszem- w domu też trzeba posiedzieć ale teraz kupę ludzi przynosi pracę do domu.
Nie ma co histeryzować jaka to praca ciężka a jaka mało płatna.Nauczyciel z takim stażem jak Twoja mama z pewnością zarabia grubo ponad 3tysiące.Uważasz,że to mało za osiemnastogodzinne pensum?

Osłabia mnie to jęczenie jak to nauczycielom jest źle,Ciekawe czemu w takim razie się nie przekalifikują?Może też odkryli to co ja,że nigdzie tyle nie zarobią?:)

A napisałam, że mama narzeka? Nie, przeciwnie, lubi swoją pracę. A jak pisałam, opinię ma naprawdę dobrą. Jak się słyszy pochwały od rodziców, to aż skrzydła rosną.

Co do tych zarobków? Nie wiem, skąd masz informację, że nauczyciel z prawie 30- letnim stażem zarabia grubo ponad 3 tysiące.
Akurat w tym roku mama jest nauczycielem wspomagającym w przedszkolu (dla tych co nie wiedzą- ma pod opieką dziecko niepełnosprawne) i pensum ma 25- godzinne, na rękę dostaje coś ok.2300 zł. Raczej nie znam przypadków nauczycieli, którzy za goły etat mają tak wysoką pensję. I nigdy się nie zdarzało, żeby jej pensja nawet z nadgodzinami wyniosła ponad 3 tysiące. Chyba że myślisz o kwocie brutto.
Nauczyciel to dobry zawód dla kobiet, które mają mężów, którzy również pracują i wspomagają finansowo rodzinę. Bo jak kobieta jest samotna z dzieckiem, to zgodzisz się, że te pieniążki nie są jakąś oszałamiającą kwotą.

2300 zł na rekę to mała kwota? wiesz co ma powiedzieć ktoś kto tyra od świtu do nocy,cały rok i ma urlopu tylko 26 dni,za 1100 zł na rekę? jak nauczyciel ma dzieci to nie musi szukać opiekunki w trakcie wakacji,inni niestety muszą,nauczyciel moze zabrac dziecko gdzies na wakacje,ktos inny nie bo moze urlopu nie dostanie!
Catwoman ma racje wiekszość pracuje nieraz i w trzech szkołach

Ja piszę z perspektywy dziecka, które  było wychowywane samotnie przez mamę, nie było alimentów od ojca.
Więc uważasz, że 2300 na rękę to dużo?
A jak byłam młodsza, to ta kwota wynosiła i 1600.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

57

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Nie oszukujmy się: najbardziej przerąbane mają nauczyciele nauczania początkowego :d :d never ever! big_smile

58

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

ty za ta kwote zyłaś z mama,a co mają powiedzeć ci co za taka kwote żyja np.w czwórkę,błagam Cie tylko nie pisz ze nie są zaradni życiowo

59 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-11 22:05:31)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Nie wiem, czemu macie akurat taką opinię.

Oczywiście, że są nauczyciele, którzy żyją z korepetycji, z pracy w prywatnej szkole.

Ja piszę ze swojej perspektywy.

Co mi jeszcze dowalicie?

Może napiszecie mi, że ja to na pewno miałam zajebiste dzieciństwo, bo pewnie mama mi wszystko kupowała za swoją jakże wysoka pensję.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

60

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Pracujecie w oświacie, że tak doskonale znacie się w tym temacie.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

61

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jaga Baba07 nie przesadzaj wink
Ja rozumiem  obydwie strony: i rodziców, i nauczycieli.
ps. dobrych nauczycieli, co stale będę powtarzać, bo narzekań tych innych niż dobrzy, z powołania zdzierżać nie mam zamiaru.

62

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

przecież Ci nie dowalam,pisze jak jest
czasy są takie ze nauczyciel naprawdę może dużo dorobić

63

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Tak, owszem, jeżeli naucza języków lub przedmiotów takich, jak matematyka, chemia, biologia. Może wtedy wyżyć za ładną pensję, ale Cat, którą zawsze ceniłam za Jej opinie, chce mi udowodnić, że ja piszę farmazony.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

64

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

ludzie nie bądzmy złośliwi,napisze tylko ze niektórzy się rozpędzili w wybieraniu zawodu i nauczycielami nie powinni być,więc dobrze byłoby dobrze troche utrudnic zdobycie zawodu nauczyciela

65

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Tak, zgodzę się, ponieważ są osoby, które kompletnie nie nadają się do tego zawodu.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

66

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

np jesli praktykantka przychodzi na lekcje,to niech przychodzi do nauczyciela z 20-30 letnim stazem pracy a nie 2 czy 3 letnim,do tego jakies testy psychologiczne i długa obserwacja jak pracuje z dziecmi a dopiero potem wystawienie swiadectwa ze może byc nauczycielem
niestety sa tacy co po znajomościach nawet na praktykach nie musieli być

67

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Jaga Baba07 napisał/a:

Tak, zgodzę się, ponieważ są osoby, które kompletnie nie nadają się do tego zawodu.

popieram.

68

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Chociaż w jednym się zgadzamy.

Mogę podać przykłady nawet. I to ze szkolnego podwórka.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

69

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Szkoda okienka big_smile
Ja jednak wolę pamiętać tych wartościowych nauczycieli. smile

70

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Szkoda okienka big_smile
Ja jednak wolę pamiętać tych wartościowych nauczycieli. smile

No ale żeby być wartościowy nauczycielem, to trzeba mieć nie tylko powołanie.
Czego życzę wszystkim chętnym do tego zawodu.

I Cat, jeszcze taka mała dygresja- naprawdę to, co pisałam to prawda. I rozumiem, że są nauczyciele, którzy za wszelka cenę chcą się nachapać. Jednak są też i tacy, którzy po prostu chcą pracować gdziekolwiek za te 2300 zł, które dla innych są kokosami.
Jednak jak pisałam dla samotnej mamy z dzieckiem, nie oszukujmy się, ale każdy grosz się liczy.
Te zawód ma swoje zalety, ale ma też wady.
I nie próbujmy za wszelką cenę udowadniać sobie, kto ma rację.
Ja na pewno nauczycielem nie zostanę. Nie za te pieniądze.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

71 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2012-10-11 22:46:05)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
lena812 napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jago Babo
Ja od dawna mam świadomość,że nigdzie nie zarobię tyle co w szkole pracując tyle godzin co w szkole.Nigdzie też nie będę miała płatnych wakacji,w które nie pracuję,ferii zimowych i wszelkich świąt.
Owszem- w domu też trzeba posiedzieć ale teraz kupę ludzi przynosi pracę do domu.
Nie ma co histeryzować jaka to praca ciężka a jaka mało płatna.Nauczyciel z takim stażem jak Twoja mama z pewnością zarabia grubo ponad 3tysiące.Uważasz,że to mało za osiemnastogodzinne pensum?

Osłabia mnie to jęczenie jak to nauczycielom jest źle,Ciekawe czemu w takim razie się nie przekalifikują?Może też odkryli to co ja,że nigdzie tyle nie zarobią?:)

A napisałam, że mama narzeka? Nie, przeciwnie, lubi swoją pracę. A jak pisałam, opinię ma naprawdę dobrą. Jak się słyszy pochwały od rodziców, to aż skrzydła rosną.

Co do tych zarobków? Nie wiem, skąd masz informację, że nauczyciel z prawie 30- letnim stażem zarabia grubo ponad 3 tysiące.
Akurat w tym roku mama jest nauczycielem wspomagającym w przedszkolu (dla tych co nie wiedzą- ma pod opieką dziecko niepełnosprawne) i pensum ma 25- godzinne, na rękę dostaje coś ok.2300 zł. Raczej nie znam przypadków nauczycieli, którzy za goły etat mają tak wysoką pensję. I nigdy się nie zdarzało, żeby jej pensja nawet z nadgodzinami wyniosła ponad 3 tysiące. Chyba że myślisz o kwocie brutto.
Nauczyciel to dobry zawód dla kobiet, które mają mężów, którzy również pracują i wspomagają finansowo rodzinę. Bo jak kobieta jest samotna z dzieckiem, to zgodzisz się, że te pieniążki nie są jakąś oszałamiającą kwotą.

2300 zł na rekę to mała kwota? wiesz co ma powiedzieć ktoś kto tyra od świtu do nocy,cały rok i ma urlopu tylko 26 dni,za 1100 zł na rekę? jak nauczyciel ma dzieci to nie musi szukać opiekunki w trakcie wakacji,inni niestety muszą,nauczyciel moze zabrac dziecko gdzies na wakacje,ktos inny nie bo moze urlopu nie dostanie!
Catwoman ma racje wiekszość pracuje nieraz i w trzech szkołach

lena, chyba nie pissesz o sobie bo z tego co akurat wyczytalam, to ty zdaje sie ze nie pracujesz, a siedzisz w domu. Wiec nie pisz jak to wszystkim, poza nauczycielami, trudno o wyjazd z dzieckiem na urlop, bo nie dostana urlopu.

a jesli chodzi np o nauke jezykow obcych, to podejrzewam, ze podnosisz akurat te kwestie, z ktorymi twoje dziecko ma problem. Wg mnoe na przyklad kartkowki to jedna z najlepszych metod na sprawdzeNie przyswojenia przez uczniow slowek. A wymowe, tak jak pisza kolezanki, ucziowie cwicza nie tylko wtedy, jak nauczyciel je odpytuje.

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

72

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

tak ja akurat siedzę w domu,ale mam rodzinę,w której są dzieci,mam znajomych co tez mają dzieci i nie mogą wyjechać z nimi na wakacje bo urlop dostana akurat kiedy dzieci chodzą do szkoły,a w czasie wakacji jest problem,bo nawet jak dziecko pojedzie gdzieś na obóz czy kolonie to góra na 2 tygodnie,a co zrobić przez resztę wakacji?nie każdy może liczyć na dziadków
co do języków,moje dziecko ma normalne oceny z nich,nie oczekuje od niego aby miał szóstki czy piątki
co z tego że nauczy się słówek pisać,dobra przyda mu się,ale musi umieć porozumieć się w danym języku gdyby np.wyjechał gdzieś
nie oszukujmy się to jak uczą języków obcych w Polsce (chodzi o wymowę) ma się nijak do tego jak się mówi w Anglii,Niemczech itd,i to nie moja opinia bo osobiście na razie za granicę nie jeżdżę,ale osób które np wyjechały z Polski,a uczyły się wcześniej tutaj  np.angielskiego,całkiem inaczej mówi się w danym kraju niż u nas uczą

73

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
lena812 napisał/a:

tak ja akurat siedzę w domu,ale mam rodzinę,w której są dzieci,mam znajomych co tez mają dzieci i nie mogą wyjechać z nimi na wakacje bo urlop dostana akurat kiedy dzieci chodzą do szkoły,a w czasie wakacji jest problem,bo nawet jak dziecko pojedzie gdzieś na obóz czy kolonie to góra na 2 tygodnie,a co zrobić przez resztę wakacji?nie każdy może liczyć na dziadków
co do języków,moje dziecko ma normalne oceny z nich,nie oczekuje od niego aby miał szóstki czy piątki
co z tego że nauczy się słówek pisać,dobra przyda mu się,ale musi umieć porozumieć się w danym języku gdyby np.wyjechał gdzieś
nie oszukujmy się to jak uczą języków obcych w Polsce (chodzi o wymowę) ma się nijak do tego jak się mówi w Anglii,Niemczech itd,i to nie moja opinia bo osobiście na razie za granicę nie jeżdżę,ale osób które np wyjechały z Polski,a uczyły się wcześniej tutaj  np.angielskiego,całkiem inaczej mówi się w danym kraju niż u nas uczą

Moje sąsiadki, które są moimi rówieśniczkami i koleżankami z dzieciństwa i także wyjeżdżały z rodzicami wtedy, kiedy oni urlop dostali albo jeżeli nie dostali, to zostawały w domu bez dziadków, bo ci byli daleko.
Jakoś uczyłam się w Polsce angielskiego i świetnie dałam sobie radę w Kandzie z moją wymową(akcent zawsze zostaje).
Zresztą w innych krajach też mnie zrozumieli. A uczyłam się języka w Polsce.

I jeszcze jedno- to skoro siedzisz w domu, to czemu próbujesz mi uświadomić, że moja mama zarabia kokosy?
Masz męża, Twoje znajome też mają i na pewno na rodzinę miesięcznie mają więcej, niż te 1100, o których pisałaś.
A jeżeli mężów nie mają, to na pewno dostają na dzieci alimenty.
Ja tylko napisałam, że gdy będąc dzieckiem mamy wypłata nie wynosiła 2300, a dużo mniej !500-1600). Dla samotnej matki z dzieckiem takie pieniądze nie są duże. Sama masz dzieci i chyba wiesz, o czym mówię.
I dlatego napisałam, że ten zawód jest dobry, ale dla kobiet, które mogą liczyć na wsparcie finansowe męża lub gdy udzielają korepetycji albo uczą jeszcze w innych szkołach.

Ale czy to coś złego, że próbują dorabiać sobie? Przecież są takie czasy, że każdy grosz się liczy.
Moja nauczycielka biologii z liceum pracowała w dwóch szkołach i na dodatek udzielała korepetycji. A była takim nauczycielem, którego się nie zapomina, wymagała, ale jednocześnie, jak widziała, że ktoś ma kłopoty, to podchodziła do niego indywidualnie. Wykształciła w ciągu swej kariery zawodowej kilka pokoleń lekarzy.

A jak ktoś ma "pretensje", to czemu sam nie został nauczycielem?

I Gojka102 naprawdę nie wiem, skąd masz informacje, że za goły etat można taką kasę wyciągnąć. Powiedz gdzie, to może się tam przeniesiemy. Nie wiem, jaki masz staż i kwalifikacje, ale może porozmawiamy za 10- 20 lat?

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

74

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

a czy ja napisałam ze dorabianie to coś złego?przecież nie tylko nauczyciele sobie dorabiają,a dorabiają bo żyjemy w takim państwie a nie innym
to ze ja siedzę w domu to nie znaczy ze nie wiem jak sie żyje za 1000 zł,fakt teraz mam kilka razy tyle na życie w miesiącu ale były czasy gdy był tylko ten tysiąc na 3 osoby (nie miałam wtedy 2 dziecka),albo nic nie było i daliśmy radę
wiem że samotnej matce ciężko jest,ale patrząc z drugiej strony,ludzie nawet 1500 zł nie zarabiają,no i dochodzi kwestia tego gdzie sie mieszka,bo o ile na wsi da się wyżyć za te 1500 zł to w mieście raczej ciężko

75

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jaga Baba07 mój mąż nie jest nauczycielem a nie zarabia więcej niż 2300 zł big_smile Ja bym akurat za takie pieniądze chciała pracować, zważywszy na ciągłe podwyżki nauczycieli smile plus awans zawodowy.

lena z tymi wyjazdami wcale nie musi być tak tragicznie. Jedziesz na wakacje np. we wrześniu z dzieckiem- opuści 1-2 tyg .szkoły na początku i nie sądzę by dużo straciło.

Co do nauki języków- nie mozna generalizować. Oczywiście większość nauczycieli z tego co mam styczność, a potem słyszę "owoce" tych nauk, naucza niedokładnie nie zwracając uwagi na podstawowe błędy, zdaję sobie również sprawę z tego, że na ćwiczenie fonetyki jest niewiele ćwiczeń (zwykle w książce rubryka "pronunciation" jest mała, chuda, ma kilka przykładów i na tym się kończy) ale uważam, że jeśli się chce, można to zrobić.
Co do angielskiego- wszędzie jest inny dialekt, nawet w samej Wielkiej Brytanii, już nie wspomnę o innych anglojęzycznych krajach.

76

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

jago babo, jesli chodzi o zarobki w szkole to gojka ma duzo racji. jesli jest sie nauczycielem mianowanym, lub jeszcze lepiej, dyplomowanym, to podstawa wynagrodzenia przy pelnym etacie naprawde jest ok. do tego dodatek motywacyjny, czesto dodatek wiejski, sa nagrody  dyrektora na dzien nauczyciela, talony na swieta, jakies dodatki z funduszu socjalnego, zalezy jaki dyrektor. nikt nie atKuje tutaj akurat ciebie, ze mialas  z mama na pewno lepiej niz wszyscy inni, ale np moja siostra jest nauczycielem, ma 19 godzin i zarabia tyle co twoja mama a ma 5letni staz. jej starsze kolezanki z dyplomowanym zarabiaja okolo tysiaca wiecej...

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

Posty [ 39 do 76 z 328 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016