Czy istnieją duchy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Czy istnieją duchy?

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 190 ]

Temat: Czy istnieją duchy?

Chciałam spytać Was drodzy moi,czy ktoś z Was widział lub czuł obecność ducha,czy czegoś niesamowitego. Dużo się o tym czyta,dużo mówi,ale czy nikt nie zmyśla? Napiszcie proszę,ale PRAWDĘ. Dzięki smile

34-46254.jpg
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy istnieją duchy?

Prawda jest taka, że diabli wiedzą. Jedni widzieli na trzeźwo inni po libacji. Jest 99% historii niesamowitych, które można wyjaśnić i ten 1% niedający się nijak wytłumaczyć. Bazując na tych 99% można powiedzieć, że duchów nie ma, ale to nie jest 100%...

3

Odp: Czy istnieją duchy?

Może nie uwierzycie,ale opowiem Wam pewną historię z własnego życia.
Pamiętam to dokładnie ,jakby to było wczoraj...
Miałam wtedy 6 lat , to wydarzyło się w niedługim czasie po śmierci mojego ojca. Nie chodziłam jeszcze do szkoły,to było wiosną. Obudziłam się rano(nie wiem o której) ,nikogo nie było w domu. Mama w pracy ,a brat w szkole. Ja jak zwykle byłam zamknięta w domu od zewnątrz ,nie można było otworzyc się od środka . Jak zwykle  bałam się byc sama w domu. Spałam w kuchni , tam było wtedy nasze łóżko wspólne z bratem. Z kuchni było przejście do pokoju ,niezamknięte . Otworzyłam oczy i usłyszałam jakieś dziwne odgłosy z pokoju. Przestraszyłam się , schowałam się pod kołdrę. Nie wiem ile czasu tak leżałam, wiedziałam,że brat(2lata starszy) w końcu wróci ze szkoły. Odgłosy dały się słyszec ,jakby czyjeś chrapanie. Wreszcie wrócił brat ,już mniej się bałam. Poszliśmy razem do tego pokoju, podeszliśmy do łóżka z którego ciągle dochodziło chrapanie. Na łóżku była kołdra,poduszki i to wszystko przykryte było kocem. Chrapanie było wyrazne,jakby ktoś tam spał. Brat zaczął powoli odkrywac koc, potem kołdrę ,nikt tam jednak  nie leżał . W końcu brat powiedział słowo -Tato- i natychmiast chrapanie ucichło.
Kto chce może wierzyc, kto nie chce, może nie wierzyc, ale ja wiem ,że to był tato ,choc nie widzieliśmy go na oczy.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...
Reklama

4

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja wierzę że duchy istnieją. Czasami są tuż obok mnie i zawsze mówię po imieniu bo jest to moja babcia która była dla mnie w życiu bardzo ważna. Wiem że teraz po śmierci jest jej lżej bo nie cierpi z bólu i choroby jak za życia. Zawsze mówię że jak chce to może sobie przy mnie być tylko nie chcę jej zobaczyć bo mogłabym się bardzo wystraszyć. Ostatnio poprosiłam ją o pomoc w ważnej sprawie.   Zobaczę co będzie ale duchy napewno istnieją.

5

Odp: Czy istnieją duchy?

Myśłę że istnieja mój brat widział 3 razy tego samego i nawet z nim rozmawiał..

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."
Reklama

6

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja niestety nie rozmawialam z duchami raczej sie boje tego nie chce miec z nimi nic wspolnega ale a czykolwiek mialam kiedys taka sytuacje kiedy nie mogla. Usnac i kolo 3 w nocy popatzylam sie w strone wyjscia z pokoju dzwi byly otwarte i widzialam tylko ciemnisc jak to na przedpokoju zamknelam na chwile ocze otwarlam je i popatrzylam w tym samym kierunku zobaczylam kobiete ktora trzyma ze reke mezczyzne i szli w moim kierunku nie mieli zrenic oczy mieli cale biale pamietam ich twrze nie tak wyraznie jak kilka lat temu ale tych oczu nie potrafie zapomniec wtedy spala ze mna mama bo mielismy male mieszkanie nigdy jej tego nie powiedzialam bo razej uznalaby to za zmyslana historie ale ja tak sie wtdy balam mialam chyba 10 lat

Dzisiaj miałam sen, chciałabym zatrzymać go w pamięci,
był dobry jak seks z miłości nie dla pieniędzy.

7

Odp: Czy istnieją duchy?

Jako osoba wierząca, wierzę w obcowanie dusz!
Niedawno odszedł mój tata na tamta stronę mocy! Dzień przed pogrzebem czekałam na mamę w jej mieszkaniu. Byłam sama.
W pewnej chwili usłyszałam przeraźliwy płacz, rozdzierający szloch! Zmroziło mnie to, w dwie sekundy byłam przy drzwiach, bo byłam pewna, że to moja mama stoi pod drzwiami i płacze!
Nie było nikogo!

Wierzę, że to był mój tata...

8

Odp: Czy istnieją duchy?

Wygląda na to dziewczyny,że widują duchy dzieci,gdyż mają jeszcze niewinne duszyczki,a potem jako dorośli możemy je czasem słyszeć,ale wiadomo,że nie ma schematu przypisanego do duchów. Ja osobiście nie wiem czy chciałabym spotkać taką zbłąkaną duszę,a powód jest prosty-boję się. Z drugiej znów strony czytałam,że duch potrafi sprawić,że nie będziemy się go bali. Jestem ciekawa,ale boję się,więc jedynie czytam. Pozdrawiam Was cieplutko smile

34-46254.jpg

9

Odp: Czy istnieją duchy?

ja wierzę , mama mi zmarła przeszło rok temu co prawda niespodziewanie mając 50 la położyła się i nie obudziła nie zapomnę tego , długo miałam wyrzuty sumienia , ze nie przewidziałam ...teraz trochę inaczej na o patrze ja od dzieciństwa bałam się duchów i moja mama zawsze o tym wiedziała więc ja jakoś Jej nie widzę jak nie którzy ale strasznie czuję Jej obecność w niektórych momentach i ile razy mi się śni więc coś w tym jest przynajmniej ja w to wierze

10

Odp: Czy istnieją duchy?

Strzała -> powiem Ci, że oczy wielkie zrobiłam czytając Twojego posta. Myślałam, że duchy nie 'wydają' żadnych dźwięków. Mogą narobić hałasu, ale by chrapać? Jeżeli tak jest to ja już się boję ;0
Sama nie raz miałam wrażenie, że ktoś stoi za mną. Raz czułam czyiś oddech na karku, ale gdy się odwracałam nikogo nie było. Bądź kątem oka widziałam jakiś ruch na ścianie. Dwa razy mi się zdarzyło, że dojrzałam poruszający się cień na ścianie w pokoju... gdyby nie chrapiąca współlokatorka śpiąca w łóżku obok pewnie bym nie wyrobiła.

"Bądz Sobą, nie udawaj nikogo Innego."

11

Odp: Czy istnieją duchy?

kiedyś uważałam to wszystko za brednie, bo ogólnie nic nie biorę sobie do serca, ale jak poznałam mojego aktualnego chłopaka to poczułam uczucie niepewności, albowiem jest on człowiek otwartego umysłu i czasem jego bystrość mnie aż zaskakuje wystarczy, że zerknie a zapamiętuje większość szczegółów. Jest też bardzo wierzący i właśnie często mi opowiada, że jak ktoś umrze to czuje jego obecność... czasami nawet ich widzi i dopiero jak się za nich pomodli to przestaje czuć, że za nim chodzą... Uważa on w tedy iż poszli do raju O_o Gdyby mi to opowiadał ktoś inny to bym go wzięła za świra, ale że to jego słowa to dają mi trochę do myślenie^^. Mimo wszystko ciężko mi w to uwierzyć...

12

Odp: Czy istnieją duchy?

wierze w duchy,ostatnio  2razy nawet widziałam ducha. 1 raz to z 2miesiace temu, jechalam wieczorem tramwajem,bylam sama w wagonie,pisałam smsa i kątem oka zobaczylam ze obok mnie przechodzi kobieta do wyjscia,tramwaj sie zatrzymał na przystanku,dzwi sie jeszcze nie otworzyly a ja spojrzałam czy jednak wysiada i niebylo nikogo...a drugi raz w nocy jak spałam to obudzilo mnie wołanie mojej osoby wiec sie obudzilam i odwrocilam za tym glosem a za moim ramiem nachylala sie stara brzydka baba i sie usmiechala,tak sie wystraszylam ze masakra odrazu przykrylam sie cala koldra i probowalam zasnac... Nie lubie takich spodkan bo to troche na psyhike dziala zle,przynajmniej mi,bo bardzo boje sie duchow:/

13

Odp: Czy istnieją duchy?
gabi<3 napisał/a:

Jest też bardzo wierzący

Im ktoś jest mocniej wierzący tym większa szansa że sobie coś uroi

Emanuelle1209 napisał/a:

pisałam smsa i kątem oka zobaczylam ze obok mnie przechodzi kobieta do wyjscia,tramwaj sie zatrzymał na przystanku,dzwi sie jeszcze nie otworzyly a ja spojrzałam czy jednak wysiada i niebylo nikogo...

To jest idealny opis pomyłki mózgu. To co widzimy jest obrazem tworzonym w mózgu, pewną interpretacją sygnałów elektrycznych płynących z siatkówki. Mózg często się myli i gdy dostaje jakiś sygnał podaje fałszywy obraz, dzieje się to na ogół właśnie na granicy pola widzenia bo tam są najmniej precyzyjne dane i najłatwiej o pomyłkę. W momencie kiedy zogniskujesz wzrok mózg ma już dość danych i kasuje błąd. Ostatnio w ten sposób 4 razy z rzędu wziąłem stojącą na podłodze zabytkową ostrzałkę do ołówków za kota.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

14

Odp: Czy istnieją duchy?

Akurat z ta kobieta w tramwaju,to nawet do glowy nie przyszloby mi,ze wlasnie ducha widze,zgadzam sie z Lewskim.

?-my only love

15

Odp: Czy istnieją duchy?

ja wierze w dusze osób zmarłych które po śmierci przypominają nam czasem o tym że są z nami lub nad nami czuwają, co do duchów na pewno bym go nie nie chciała zobaczyć pewna kobieta opowiadała mi jak po śmierci jej siostry bardzo za nią tęskniła zaczeła sie bardzo modlić oto aby ją jeszcze raz zobaczyć po pewnym czasie jakoś odczuła że jej prośby sie spełnią wtedy  wystraszyła sie bardzo i zrezygnowała z dalszych modlitw o to by sie je ukazała, moja mama wiele razy opowiadała ze widziała dusze zmarłych nie tylko z rodziny raz widziała dużego czarnego psa w nocy który gdy ją zobaczył uciekł w szczeline pomiedzy sztachetami furtki drewnianej normalne to raczej nie było

16

Odp: Czy istnieją duchy?

Aby zadac pytanie czy istnieją duchy, trzeba znać odpowiedz na pytanie co dzieje się z człowiekiem po smierci, czym jest dusza.
Jeśli się jest wierzącym, należy określić do jakiej wiary się nalezy.
Im bardziej jest się ciekawym i zafascynowanym,im bardziej się tego boi...to i w zupie pomidorowej widzi się duchy.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

17

Odp: Czy istnieją duchy?

ja jakos nigdy specjalnie nie wierzylam w duchy. do momentu az zmarl mi dziadzius... w sumie juz nie wiem czy to byl sen, czy faktycznie do mnie przyszedl, ale w kazdym razie poprosil mnie, zebym sie trzymala, zebym nie plakala, i zebym wszystkim z rodziny przekazala, ze jemu tam gdzie teraz jest jest dobrze, ze nie cierpi i wszystkich nas pilnuje. znowu innym razem obudzilam sie w nocy, mimo ze swiatlo bylo zgaszone i rolety zasloniete, widzialam jeden jasny punkt a w nim postac, po chwili zobaczylam ze to moj dziadzio,  usmiechajacy sie do mnie.
mialam tez dwa sny z dziadkiem, ale one neistety do przyjemnych nie nalezally... raz powiedzial mi, ze to moja wina, ze on nie zyje, bo tak naprawde wpadl w spiaczke, ktora nie daje zadnych oznak zycia, i on sie przebudzil akurat jak ja bylam u niego na cmentarzu, i nie slyszalam jak mnie wola i sie udusil... znowu drugi to mi sie snilo, ze przyszlam do dziadka na dzialke, cos rozmawialismy, on mi radzil co i jak mam zrobic, i w koncu poklepal mnie po policzku i powiedzial "Niunia, naprawde nie moge sie doczekac kiedy tu do mnie dolaczysz. tu jest naprawde fajnie. no a teraz idz i zajmij sie swoim zyciem, bo chce sie napic z kolega piwa". to bylo w momencie, kiedy moj stan psychiczny byl kiepski i bylam bliska zalamania sie, poddania. jednak ten sen jakos dodal mi sil, sprawil ze walcze, ze istnieje. mi sie wydaje, ze osoby ktore bardzo kochamy gdzies tam nad nami czuwaja

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

18

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja przeżyłam 4 lata temu coś dziwnego. Sceptycznie podchodzę do wszelkich zjawisk nadnaturalnych, ale w wiele z nich wierzę. Chodziłam wtedy do liceum i na lekcji religii poszliśmy do kościoła. Kiedy weszliśmy do przedsionka zobaczyłam klęczącego na klęczniku mężczyznę w średnim wieku, miał czarne, kręcone włosy, czerwoną bluzę, ciemne oczy. Pamiętam, że patrzył na mnie. Zgromadziliśmy się całą grupą w przedsionku i zaczęłam się zastanawiać czy mu nie przeszkadzamy, ponieważ koleżanki stanęły bardzo blisko niego. Spojrzałam tam jeszcze raz, jednak klęcznik był pusty, nie było możliwości by wyszedł w międzyczasie. Bardzo mnie to zdziwiło. Tego samego dnia jeszcze przed wizytą w kościele, wracałam do klasy w szkole, pojedyńcza klasa w piwnicy. Zeszłam na dół i zobaczyłam jak zamykają się drzwi od tej klasy i słyszałam ich zatrzaśnięcie, podbiegłam do nich, nie chciałam się spóźnić. Drzwi były zamknięte, a reszta klasy zaczęła się schodzić za mną. Może to zmęczenie objawiło się w taki dziwny sposób? Nie wiem, raczej nigdy tego nie zrozumiem co widziałam tamtego dnia. Nigdy więcej też nie przydarzyło mi się coś podobnego. Pamiętam tego mężczyznę, jakbym widziała go wczoraj i zastanawiam się kim był i czy oby na pewno istniał.

19

Odp: Czy istnieją duchy?
Saya napisał/a:

...Sama nie raz miałam wrażenie, że ktoś stoi za mną. Raz czułam czyiś oddech na karku, ale gdy się odwracałam nikogo nie było. Bądź kątem oka widziałam jakiś ruch na ścianie.

Przyłączę się do tego ...niesamowitego wątku. Kiedyś, przez ładnych parę lat miałem swoją pracownię w starym, drewnianym, ponad stuletnim domu. Dom był pusty i z historią... Zmarło w nim w przeciągu tylu lat wiele osób. Czasami zostawałem w pracowni na noc coś tam dłubiąc. Jedno z mieszkań na parterze przerobiłem na swoją pracownię, konkretnie jeden pokój, a drugi był swego rodzaju magazynem... Na początku, gdy tam pracowałem, często czułem się nieswojo i słyszałem jakieś stuki, skrzypienia... Z czasem jakoś oswoiłem się ze świadomością, że ten dom ma swoje własne życie... Kiedyś zabrałem się za remontowanie pomieszczeń na piętrze, poddasza... Często musiałem wchodzić na górę po stromych schodach. Któregoś wieczoru awaria prądu zastała mnie na górze. Ciemność, ja sam w tym całym domu, późna godzina... Masakra, nie? Cóż, jakoś z duszą na ramieniu wytłumaczyłem sobie, że nie jestem złym człowiekiem  dlaczegóż miałoby mnie coś złego spotkać? Tym bardziej, że starałem się ratować i remontować własnymi siłami ten dom... Nic się nie stało, aczkolwiek czułem wówczas cykora. Nic, minęło parę lat... Pamiętam ten czas: nocą, w pracowni stałem przy stole i bawiłem się w robienie witraży, a tu nagle czuję coś/kogoś z tyłu... Za moimi plecami były otwarte drzwi do drugiego, ciemnego pomieszczenia... Nikogo nie widziałem, ale czułem obecność, czułem jakiś wzrok we mnie wpatrzony... Czułem czyjeś zbliżanie się do mnie... Pewnie wielu z Was ma tą umiejętność wyczuwania zbliżania się kogoś od tyłu.... Ja wówczas to czułem. I nawet głośna muzyka nie była w stanie przytłumić tego odczucia... Wiele razy tego doznałem. Wiele razy też słyszałem skrzypienie podłogi na górze jakby ktoś tam chodził, a w całym budynku byłem tylko ja... Dziwne doznanie i uczucie, ale nie czułem już od dawna strachu. Ot, inne życie domu z historią...

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

20

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja slyszalam od osoby kompetentnej i zaufanej, ze duchy odchodza od nas bezpowrotnie maja swoja droge i nie moga wracac na ziemie jedynie szatan moze nas ludzic i udawac te osoby im bardziej ktos wierzy i sie angazuje tym bardziej jest narazony. Dlatego juz dawno temu przestalam sie tym interesowac i zostawiam ten temat. Oczywiscie nikt nie musi mi wierzyc:)

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

21

Odp: Czy istnieją duchy?
ewuska napisał/a:

ja wierze w dusze osób zmarłych które po śmierci przypominają nam czasem o tym że są z nami lub nad nami czuwają, co do duchów na pewno bym go nie nie chciała zobaczyć pewna kobieta opowiadała mi jak po śmierci jej siostry bardzo za nią tęskniła zaczeła sie bardzo modlić oto aby ją jeszcze raz zobaczyć po pewnym czasie jakoś odczuła że jej prośby sie spełnią wtedy  wystraszyła sie bardzo i zrezygnowała z dalszych modlitw o to by sie je ukazała, moja mama wiele razy opowiadała ze widziała dusze zmarłych nie tylko z rodziny raz widziała dużego czarnego psa w nocy który gdy ją zobaczył uciekł w szczeline pomiedzy sztachetami furtki drewnianej normalne to raczej nie było

Czesto z tesknoty chcemy kogos bardzo zobaczyc jeszcze jeden raz, to normalne odczucie, bo nadal kochamy tych, ktorzy odeszli i wydaje mi sie, ze nasza [odswiadomosc plata nam figle. Im bardziej w cos wierzymy i chcemy to zobaczyc to nasza wyobraznia dziala i sama tworzy te obrazy. Nie jestem zadnym znawca, tak naprawde nikt tego nie moze wiedziec na pewno, ale naukowcy sa w stanie wiele spraw zbadac i udowodnic.

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

22

Odp: Czy istnieją duchy?

No i ja coś od siebie dodam.  Kiedyś ktoś mi powiedział że po śmierci dusza chodzi przez rok czasu . Tak było, po śmierci mojego tata  .Mieszkam z mamą  w jednym domu ale mamy oddzielne wejścia , po pogrzebie mama miała sporo załatwień,podczas jej nieobecności słyszałam że u niej ktoś chodzi ,otwiera  i zamyka drzwi a nawet odsuwanie fajerek i dosypywanie węgla w kuchni węglowej  . Były tak głośne odgłosy że pomimo to  wiedziałam że mamy nie ma w domu, ale chodziłam sprawdzić -a nuż plany jej się zmieniły . Oczywiście drzwi były zamknięte ,a mama zjawiała się  po kilku godzinach z załatwionymi sprawami . To samo działo się gdy nas nie było w domu . Tak trwało przez cały rok .
   a właśnie .gdy tata zmarł córeczka miała 8 miesięcy kilka razy widziałam gdy śmieje się i gaworzy  patrząc w jeden punkt.

Nie wiem do czego to się ma , bo po tata śmierci odgłosy obecności było słychać przez rok ,a z kolei po śmierci teścia był tylko jeden przypadek ,podczas  pierwszej  Wigilii  bez teścia gdy siedzieliśmy całą rodziną przy stole, i  go wspominaliśmy wtedy otworzyły się drzwi , w taki sposób jak  by ktoś wchodził .
Ale ,z teściową mieszka jej syn ma zespół Downa w chwili obecnej jest leżący ,ale pomimo to ma swoje humory,i nie kiedy teściowa już nie ma sił do niego .Bywa tak że jęczy płacze a za moment uspokaja się i przez dwa trzy dni jest spokojny,i nic mu nie dolega ,a gdy ktoś przyjdzie pokazuje (nie mówi) że widział tata . Z tego śmiejemy się, bo mówimy że teść jednak bacznie przygląda się na poczynania syna smile
  Czy duchy istnieją ? ja w to wierzę ,nie widziałam  ,i nie chcę widzieć ale słyszałam .Coś jest . Mam kuzyna który nie wierzył w duchy ,zawsze śmiał się z takich gadek . Dla niego nie było strachu do czasu ,gdy po północy wracał  rowerem do domu koło cmętarza  ,wtedy powiedział że  koło cmętarza  przejeżdżał nocą ostatni raz . To samo powiedział mój  znajomy, przed laty zginął jego syn.On pracował gdzieś w Polsce do domu przyjeżdżał raz na miesiąc ,wracając (wieczorem) zawsze zachodził na grób syna ,któregoś razu poszedł i stwierdził że  na cmętarz  powinno chodzić się tylko w dzień. Co widzieli żaden z nich do końca nie powiedział ,może wyobrażnia zrobiła swoje ,kto wie?

23

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja również wierzę:P
Dodam  też coś od siebie
Mój chłopak który mieszka daleko ode mnie gdzieś 700km opowiadał mi jak wraz ze swoją mamą byli na cmentarzu i zapomnieli zapałek wtedy nie wiadomo skąd stanął koło nich mężczyzna w czarnym płaszczu oraz kapeluszu i dał chłopakowi zapałki biorac je miał zimne ręce mój chłoapk odwrócił się do niego tyłem zapalił znicza i chciał je oddać niestety męzczyzny juz nie było nigdzie...nie było ani drzew ani jakiś miejsc gdzie mógł by się schować na dodatek opowiedziałam to mojej mamie która mi pwiedziała że u nas na cmentarzu był taki sam mężczyzna


moja mama mi opowiedziała również jak moja babcia siedziała w kuchni i modliła się za zmarłą dusze majac zamkniete oczy po chwili poczuła chłód na policzku jakby ktoś ja dotknął otworzyła oczy ale nikogo już nie było

Ja w duchy więżę ale osobiście nie chciała bym żadnego spotkać:P

"Chciałabym żyć pięć razy.Urodziłabym się wtedy w różnych pięciu miastach.
Jadłabym różne potrawy i miałabym pięć różnych przyszłości
I..zakochałabym się pięć razy...w tej samej osobie."

24

Odp: Czy istnieją duchy?

Pierwszy raz z duchem miałam do czynienia jako mała dziewczynka. Obudziłam się w nocy i zobaczyłam,że przy moim łóżku siedzi młoda,uśmiechnięta kobieta. Wyglądała sympatycznie,więc nie krzyczałam,ale później opowiedziałam o tym mamie.
Drugi raz spotkałam ducha 12 lat temu. Leżałam w łóżku w domu mojej babci. Już zasypiałam,gdy poczułam czyjąś rękę na mojej klatce piersiowej i przytulającą się twarz na moim policzku. Chciałam się odwrócić,by zobaczyć kto to,lecz zupełnie nie mogłam się ruszyć. Byłam jak sparaliżowana. Wrzeszczałam ile sił w płucach,ale w domu pełnym ludzi nikt mnie nie słyszał. Nie wiem ile to trwało,lecz,gdy poczułam,że ten ktoś mnie puszcza usiadłam na łóżku,a następnie uciekłam z tego pokoju.

25 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-08-12 06:46:34)

Odp: Czy istnieją duchy?

słyszałam różne historie i nigdy nie wierzyłam w to... pomyślałam, że ktoś się przesłyszał, albo przewidział...
ale jak usłyszałam historię mojej przyjaciółki to padłam...bo to nie była relacja jednej osoby.

Mam dobrą koleżankę, bardzo wierząca w Boga, oazowiczka, bardzo praktykująca. Zmarł jej ojciec. Kilka dni po jego śmierci koleżanka siedzi w pokoju, kubek na stole...i nagle zaczyna się trząść i wirować!!! koleżanka w krzyk i przyszła jej mama, patrzą i nie dowierzają. Nagle koleżanka powiedziała "tato" i kubek się zatrzymał. Pomodliły się. Miały jeszcze jakieś dziwne sytuacje.

moja mama miała też dziwną sytuację... może to nie do końca duch, bo przyszedł w czasie snu...ale opowiem.
Mojej mamie przyśnił się jej zmarły ojciec-jakoś rok wcześniej zmarł. Mama patrzy a on nagle bierze dziecko na ręce i odchodzi, mama w krzyk za nim, żeby oddał jej dziecko (ja miałam wtedy ok roku i byłam bardzo chora) a on odszedł z dzieckiem na rękach. Mama obudziła się zaraz cała mokra, była pewna, że to chodziło o mnie, a niedługo po tym zmarł jej brat... czyli dziadek odchodził  ze swoim dzieckiem.
Może raczej to pasuje do snów proroczych, które się zdarzają w mojej rodzinie, przede wszystkim mojej siostrze.

Inna koleżanka, po śmierci babci, słyszała jak charakterystycznie stuka laską o podłogę. Słyszała to przez kilka dni i o tej samej porze.

26

Odp: Czy istnieją duchy?

wierzę, że istnieją.

27

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja również wierzę, jak też miałam jako dziecko pewne spotkanie z duchem.. nie umiem inaczej wytłumaczyć tego.
Jak byłam mała zmarła mi prababcia - od razu mówię, że nie miałam z nią dobrych relacji, mieszkała po prostu u nas w domu ale z tego pamiętam nie zajmowała się mną. Była od strony taty, a jego rodzina moją mamę i mnie ma głęboko gdzieś wink Więc w ogóle nie przeżyłam jej śmierci, nie płakałam, nie tęskniłam - normalnie żyłam dalej.
I po jakiś 3-4 latach, miałam wtedy jakieś 8 lat - pamiętam to jak dziś, obudziłam się w nocy, odwróciłam się w stronę pokoju - i zobaczyłam prababcię, jak bardzo powoli szla w moją stronę... Niosła filiżankę na małym talerzyku w jednej ręce i szła.... 

Długo nie mowiłam o tym nikomu, wtedy byłam tak przerażona, że po prostu wtulilam głowę w poduszkę i chciałam jak najszybciej zasnąć.. Nie chciałam na nią patrzeć.. Do dziś, jak sobie to wspominam, to wiem na 100%, że to mi się nie przewidziało ani nie przyśniło, dokładnie pamiętam, że się obudziłam i ją widziałam...

"Fruń do księżyca, a jeśli ci się nie uda - i tak znajdziesz się pośród gwiazd"

28

Odp: Czy istnieją duchy?

Oczywiście że są duchy. W Bibli pełno o tym pisze i nawet sam Jezus powiedział że Bóg Ojciec jest Duchem. Nie mówiąc już o rzeczy oczywistej że Duch Święty jest duchem.

29

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja jestem pewna że "coś" jest. Na drugi dzień po śmierci mego taty, widziałam Go siedzącego w autobusie! To był identyczny ktoś jak mój ojciec!  Jechałam wtedy do pracy, byłam przecież przytomna! Do dziś nie wiem jak to wytłumaczyć. Były jeszcze inne niezrozumiałe historie. Np. jak zmarł mój teść, to będąc z mężem w pokoju, w parterowym domu, gdzie było wtedy otwarte okno, słyszeliśmy oboje na dworze, jego  kroki. A miał charakterystyczny chód, który dobrze znaliśmy..

Czas się nie spieszy, to my nie nadążamy..

30

Odp: Czy istnieją duchy?

Przez pierwsze dni po śmierci mojego męża czulam jego obecnośc. I to nie było urojone uczucie, ja czułam jak "coś" zbliża się do mnie i oddala, jakby krążylo wokół mnie. 2 razy miałam wrażenie że zaraz wejdzie mi do ucha- tak blisko czułam obecnośc. Dzwięków żadnych nie słyszałam. Nie chciałam się bac, poprostu mówiłam wtedy na głos do męża "Mężu idz już spac, ja nie chcę się ciebie bac..", różaniec w rękę i po chwili odchodził. I zawsze to było wieczorem pomiędzy 22 a 23..

Tego samego dnia kiedy zginął mój mąż drzwi w pokoju 3-4 razy same się otworzyły na dużą szerokośc i zamknęły. Córeczka to widziała. "Mamusiu drzwi się otwierają i zamykają" - "kochanie to wiaterek" (bo co innego miałam dziecku powiedziec) - "nie mamusiu to nie wiatr, to tatuś otwiera". Po chwili jak przyszla moja mama do pokoju patrzyłyśmy wszystkie na te drzwi i ani drgnęły. Tylko jak ja z dzieckiem siedziałam to widziałyśmy to. I to nie było otwieranie i zamykanie takie jak przy przeciągu (a przeciągu nie bylo), one otwierały się i zamykały na dużą szerokośc.

31

Odp: Czy istnieją duchy?

Ja jak i różne osoby z mojej rodziny niestety mamy to szczęście żeby być podatnym na takie rzeczy. Nie wiadomo czy to rzeczywiście zabłąkane dusze, czy to efekt podświadomości. Ja powiem po kolei co miałam.
- byłam jeszcze w związku z eks. Robiłam mu zdjęcie w kościele na śląsku. Aparatem cyfrowym. Na zdjęciu koło niego była kobieta lekko przezroczysta, lekko rozmazana, patrzyła w moją stronę. Do tej pory pamiętam jej rude kręcone włosy
- mieszkałam w wynajmowanej dobudówce w rejonie gdzie toczyły się walki podczas I i II wojny światowej. Codziennie mi coś pukało, tak jakby dziecko odbijało piłeczkę, słychać było kroki. Nawet sąsiad sprawdzał czy nic tam nie ma, jakiś kotów, szczurów, czy gołębi. Nic. Raz jak weszłam do domu zobaczyłam ducha wojskowego. Również jak brałam prysznic to ciągle mi coś mocno zakręcało kurek z ciepłą wodą. W tymże też miejscu, na pustej działce obok straszyło. Nikt nie chciał jej kupić. Jak wracałam wieczorem do domu to kila razy widziałam malutki domek z zapaloną w oknie lampką naftową. Nikt z miejscowych nie chciał rozmawiać na ten temat, ale pod tym terenem były zbiorowe mogiły i tunele idące od bunkra.
- przy zapalonym świetle w pokoju, zero owadów w pokoju, zasłonięte okno, wielka plama czarna o długości ok 0.5 metra przemieszczała się po ścianie i znikała. Miałam tak średnio co 3 dzień. I wtedy straszny pisk słyszałam w uszach.
- jak zmarła mi babcia czułam wyraźnie jej obecność i ją kilka razy widziałam.
No i oczywiście słyszałam masę historii od innych.

'Wszystko to gówno z wyjątkiem moczu.' Julian Tuwim

32

Odp: Czy istnieją duchy?
helga napisał/a:

Ja jak i różne osoby z mojej rodziny niestety mamy to szczęście żeby być podatnym na takie rzeczy. Nie wiadomo czy to rzeczywiście zabłąkane dusze, czy to efekt podświadomości. Ja powiem po kolei co miałam.
- byłam jeszcze w związku z eks. Robiłam mu zdjęcie w kościele na śląsku. Aparatem cyfrowym. Na zdjęciu koło niego była kobieta lekko przezroczysta, lekko rozmazana, patrzyła w moją stronę. Do tej pory pamiętam jej rude kręcone włosy
- mieszkałam w wynajmowanej dobudówce w rejonie gdzie toczyły się walki podczas I i II wojny światowej. Codziennie mi coś pukało, tak jakby dziecko odbijało piłeczkę, słychać było kroki. Nawet sąsiad sprawdzał czy nic tam nie ma, jakiś kotów, szczurów, czy gołębi. Nic. Raz jak weszłam do domu zobaczyłam ducha wojskowego. Również jak brałam prysznic to ciągle mi coś mocno zakręcało kurek z ciepłą wodą. W tymże też miejscu, na pustej działce obok straszyło. Nikt nie chciał jej kupić. Jak wracałam wieczorem do domu to kila razy widziałam malutki domek z zapaloną w oknie lampką naftową. Nikt z miejscowych nie chciał rozmawiać na ten temat, ale pod tym terenem były zbiorowe mogiły i tunele idące od bunkra.
- przy zapalonym świetle w pokoju, zero owadów w pokoju, zasłonięte okno, wielka plama czarna o długości ok 0.5 metra przemieszczała się po ścianie i znikała. Miałam tak średnio co 3 dzień. I wtedy straszny pisk słyszałam w uszach.
- jak zmarła mi babcia czułam wyraźnie jej obecność i ją kilka razy widziałam.
No i oczywiście słyszałam masę historii od innych.

o ja pierdziele!!

33

Odp: Czy istnieją duchy?

Przyznam się ze ja nigdy nie wierzyłam w duchy, aż do czasu aż się sama przekonałam na własnej skórze.
Miałam 12 lat kiedy zmarła mi babcia. Po kilku miesiącach po jej śmierci najprawdopodobniej przyszła do mnie. Był wieczór, siedziałam w pokoju i uczyłam się, drzwi od pokoju miałam lekko uchylone. Nagle na schodach usłyszałam wyraźne kroki jak ktoś wchodzi na gore, a następnie drzwi od mojego pokoju lekko się otworzyły i przymknęły. Powiedziałam tylko jedno zdanie do mojego brata, żeby mnie nie straszył i dalej się uczyłam, nie zwracając uwagi na to co się stało. Po 10 minutach zauważyłam, ze nie słyszałam żeby ktoś odchodził od mojego pokoju. Otworzyłam drzwi i sprawdziłam czy mojego brata tam nigdzie nie ma a nie było nikogo w domu, prócz mojej mamy która się kąpała i weszła do łazienki o wiele wcześniej niż miało miejsce to zdarzenie.
Druga sytuacje miałam gdy byłam już nieco starsza, miałam chyba 19 lat. kilka razy gdy wyszłam z domu czułam ze cały czas ktoś za mną idzie, co chwila się odwracałam ale nikogo nie było, ale uczucie okropne. Poszłam do spowiedzi i to pomogło smile

" Życie jest cholernie ironiczne,
potrzebujesz hałasu, by docenić ciszę,
smutku, by docenić szczęście,
i nieobecności, by docenić obecność"

34

Odp: Czy istnieją duchy?
ewela3 napisał/a:

Przyznam się ze ja nigdy nie wierzyłam w duchy, aż do czasu aż się sama przekonałam na własnej skórze.
Miałam 12 lat kiedy zmarła mi babcia. Po kilku miesiącach po jej śmierci najprawdopodobniej przyszła do mnie. Był wieczór, siedziałam w pokoju i uczyłam się, drzwi od pokoju miałam lekko uchylone. Nagle na schodach usłyszałam wyraźne kroki jak ktoś wchodzi na gore, a następnie drzwi od mojego pokoju lekko się otworzyły i przymknęły. Powiedziałam tylko jedno zdanie do mojego brata, żeby mnie nie straszył i dalej się uczyłam, nie zwracając uwagi na to co się stało. Po 10 minutach zauważyłam, ze nie słyszałam żeby ktoś odchodził od mojego pokoju. Otworzyłam drzwi i sprawdziłam czy mojego brata tam nigdzie nie ma a nie było nikogo w domu, prócz mojej mamy która się kąpała i weszła do łazienki o wiele wcześniej niż miało miejsce to zdarzenie.
Druga sytuacje miałam gdy byłam już nieco starsza, miałam chyba 19 lat. kilka razy gdy wyszłam z domu czułam ze cały czas ktoś za mną idzie, co chwila się odwracałam ale nikogo nie było, ale uczucie okropne. Poszłam do spowiedzi i to pomogło smile

Te wszystkie dziwne okolicznosci świadcza o tym, że jest jakieś życie po śmierci- tak mi się wydaje. Dużo ludzi mówi i pisze o takich spotkaniach, myslę, że nie jest to tylko wymysł naszego mózgu. A z tym uczuciem, że ktos przy mnie stoi to miałam tak samo- pisałam o tym wcześniej. Tylko nikt z nas do końca nie wie czy sa to dusze zmarłych, czy coś innego..

35

Odp: Czy istnieją duchy?

Mam nadzieję, że to była czyjaś dusza smile bo diabła boję się tak jak on Wody Święconej hihi smile

" Życie jest cholernie ironiczne,
potrzebujesz hałasu, by docenić ciszę,
smutku, by docenić szczęście,
i nieobecności, by docenić obecność"

36

Odp: Czy istnieją duchy?
ewela3 napisał/a:

Mam nadzieję, że to była czyjaś dusza smile bo diabła boję się tak jak on Wody Święconej hihi smile

eeee diabeł to napewno nie był smile

37

Odp: Czy istnieją duchy?

może istnieją, mi osobiście raczej tylko się wydaje, że coś/kogoś czuję za plecami. wydaje mi się, że to dlatego, że ogladam często horrory, a potem moja wyobraźnia daje o sobie znać. ale...moja siostra i moi dziadkowie są dowodem na to, że "coś" jednak jest i przychodzi. cały czas im się śnią zmarli ludzie. wczoraj moja babcia opowiadała jaki miała sen. przyszła do niej je siostra, oczywiście już nie żyje. i tak sobie rozmawiają w tym śnie. babcia mówi: czemu do mnie nie przychodzisz, nie mówisz jak Ci tam jest? a jej siostra na to: ja z naszą mamą cały czas jesteśmy koło Ciebie, ale Ty nas nie widzisz ani nie słyszysz. babcia mówiła, że od razu się obudziła i wiecej pytań nie zadawała. Z kolei ostatnio moja siostra miała...wizję naszej drugiej babci, która już nie żyje. twierdzi, że przysypiała dopiero i zobaczyła babcię i jak się podniosła z łóżka to usłyszała trzask furtki, jakby się zamknęła, ale bardzo mocno.

cały czas mają takie "wizje" i spotkania z duszami. ja znowu od śmierci moich dziadków ze strony mamy czuję ich obecność, ale też myślę, że czasem sobie tylko wmawiam. w każdym bądź razie, dziadek śnił mi się tylko raz, bardzo krótko. więcej spotkań z duchami nie miałam.

ale warta uwagi jest tez historia mojego taty. wracał rowerem w nocy po pracy. chyba niebo musiało być gwieździste, bo zobaczył kota siedzącego przy tej drodze, który mu się spodobał. postawił ten rower i szedł w jego kierunku. kot też zaczął gdzieś tam sobie iść, no to tata za nim. i tak po jakiejś chwili tata się ocknął, że tak daleko zaszedł za tym kotem, że machnał ręka i powiedział: " a niech cie diabli"...w tym momencie zerwal sie tak silny wiatr, przez ktory szybko wrocil do roweru i wrócił cały do domu.
możecie nie wierzyć, ale wiem że takie cos mogło miec miejsce, bo znam go i wiem że nie miał żadnych omamów. zreszta  mogłabym o nich tak pisać i pisać, a dowodow na te "spotkania" i tak brak.

38

Odp: Czy istnieją duchy?

Kiedyś śmiałam się z historii o duchach - uważałam je wszystkie za wymyślone. Wiem że bardzo różne odgłosy wydają sowy. Wszelkie tupania, stuki i inne hałasy w starych domach to najprawdopodobniej ich sprawa. Gdy koleżanki bawiły się w wywoływanie duchów, psułam im podniosły nastrój (przygotowania, świece, alfabet, wszyscy w napięciu)  mówiąc: duchu, jeśli jesteś zapukaj raz, a jeśli cię nie ma zapukaj 3x.

Teraz nie wiem co o tym myśleć.

Krótko po śmierci mojego Taty mieszkałam sama w mieszkaniu w bloku (tam mieszkał wiele lat i umarł). W mieszkaniu zdarzały się dziwne rzeczy. Słyszałam, że coś spadło, wchodziłam do pokoju - nic. Coś czasem stuknęło - kilka uderzeń, sprawdzałam, nie było nikogo. Myszy nie było. Dźwięk  dochodził zawsze z  innego pokoju, a gdy się tam zjawiałam nie było nic. Sowy tam nie mieszkają, bo gdzie. Czasem skrzypiały drzwi - otwierały się same. Naoliwiłam.

Któregoś razu wyszłam z pokoju, gdzie było otwarte okno, zawsze wieczorem wietrzyłam i nie przejmowałam się że parter. W pewnym momencie coś kazało mi wrócić. Wypłoszyłam włamywacza. Gdyby dostał się do środka, nie miałabym szans.

Potem nadal zdarzały się dziwne hałasy, czasem w nocy i wtedy już się  bałam - pamiętałam włamywacza. W pewnym momencie powiedziałam głośno i wyraźnie: kimkolwiek jesteś, przestań mnie straszyć, nie widzisz, że się boję? Hałasy znikły.

Wyszłam za exa, rozwiodłam się, poznałam mojego Kochanego. Długo trwało nim zaufałam. Przedstawiłam go Mamie. Poszliśmy na cmentarz,  zapaliliśmy znicz. Było już ciemnawo, więc mój Kochany miał w ręku lampę. Zgaszoną. Ta lampa nie ma opcji mrugania, może świecić kilkoma diodami lub wszystkimi. Powiedziałam w myśli do Taty: nie przedstawiłam Ci exa i źle wyszło. Powiedz teraz, czy ten mężczyzna jest ok. Jeśli tak, daj mi konkretny znak, bo wiesz, że nie rozmawiam z duchami i jak nie będzie wyraźny, to nie będę wiedziała o co chodzi. I lampa błysnęła bardzo jasno, widzieliśmy to oboje.

Możliwe, że to wszystko projekcje mojego umysłu.  Może mieliśmy halucynację wspólną albo lampa zepsuła się w tym momencie. Aha, Tata był ateistą, Mama też i w tym duchu smile mnie wychowali. Moje rodzeństwo do dziś nie wierzy w żadną historię o duchach. A ja... Sama nie wiem.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

Posty [ 1 do 38 z 190 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Czy istnieją duchy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016