Ile i jak trenować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 191 ]

77 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2012-03-22 10:03:23)

Odp: Ile i jak trenować?
Wojciech Imielski napisał/a:

codziennie 2 km w wodzie, 30 km na rowerze i 5-10 km biegu

Ile zajął Ci trening dziennie? 4 godziny, czy wiecej? Pracowałeś, czy nie?
Piszesz dalej, że 3 godziny, chyba po czwartym miesiącu treningu tak się organizm dostosował.
Uważam że 23 kg w przeciągu pól roku to bardzo drastyczna zmiana dla organizmu.

Reklama

78

Odp: Ile i jak trenować?

truskaweczka: ja jem w pracy ok 21, a chodze spać ok. 2, więc chyba jest to ok dla organizmu. I nie chcę właśnie mieć po 18 skrętu żołądka, bo jestem głodna. Przecież nie o to chodzi wink

Lena: ja się przyczepiłam tylko do Wojciecha, bo uważam, że jego porady są mocno nierealistyczne. I nie przyczepiłam się do wspomnianych przez Ciebie koktajli, tylko odniosłam się do wypowiedzi Wojciecha, który mówił, żeby nie wierzyć w cudowne specyfiki. To napisałam, że nie wierzę, to nie był żaden zarzut w Twoją stronę. I znowu: nie napisałam, że nie mam zamiaru w ogóle ćwiczyć i uważać na to, co jem, tylko, że niejedzenie po 18 i codzienne kilkugodzinne ćwiczenia są niewykonalne dla większości osób, bo przecież nikt nie leży w domu plackiem z nadmiarem czasu, każdy ma jakieś zobowiązania. Nie rozumiem w ogóle o co się teraz przyczepiłaś, przecież pisałam kilka razy wyraźnie, że odżywiam się raczej zdrowo, jedyne co muszę zmienić tak naprawdę to ograniczyć bardziej słodycze. A i pisałam, że ćwiczyć zamierzam 2 razy w tygodniu, potem przejdę do 3 (może nawet 4, zobaczymy) plus będę wchodziła po schodach. I wybrałam przecież pływanie i rower, więc to chyba są ćwiczenia aerobowe? Toteż zupełnie nie rozumiem Twojego "ataku" na moją osobę.

Odp: Ile i jak trenować?

Tak czy inaczej miło się z Paniami gawędziło, obawiam się tylko, że przemawiamy w (co najmniej) dwóch różnych językach, więc uciekam.
Życzę miłego chudnięcia i pozdrawiam najcieplej smile

Reklama

80

Odp: Ile i jak trenować?
kaisa_malene napisał/a:

wszystko fajnie, ale mało kto ma czas ćwiczyć codziennie. Ja nie mam. I na dodatek nie mogę sobie pozwolić na bycie super zmęczoną i z zakwasami dnia następnego, bo muszę pracować, a moja praca wiąże się nierozerwalnie z nogami (i uśmiechem przyklejonym do twarzy). I jak ja z takimi zakwasami miałabym wyrobić biegając w tę i z powrotem przez 9h? Nie ma zmiłuj, muszę zarobić na swoje mieszkanie. I nie, nie wierzę w diety cuda, nie kupuję badziewnych koktajli odchudzających, interesuje mnie jak schudnąć bez wspomagaczy. Tak czy inaczej prosiłabym raczej o rady, do których jestem się w stanie zastosować, bo codzienne męczące ćwiczenia plus dość ograniczająca dieta w moim wypadku po prostu odpadają. A i jeszcze odnośnie skakanki: nie ma szans, cierpię niestety na nietrzymanie moczu, które właśnie podczas skakania się objawia.

Odniosłam się do tego fragmentu Twojej wypowiedzi. To tyle w tym temacie.
Poza tym zabrzmiała ona dla mnie jak podsumowanie wszystkich udzielonych w tym wątku odpowiedzi.
Chcesz rady to licz się również z ewentualną krytyką. I nie traktuj tego proszę jako czepianie się.

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

81

Odp: Ile i jak trenować?

Wojciech ucieka, gdy tylko zapyta się go o ważne szczegóły.
Miałam go za jedną z kilku osób, które na forum nie fantazjują.

Reklama

82

Odp: Ile i jak trenować?

Uau, ale dyskusja się tu rozwinęła. A tylko chwilę mnie nie było! big_smile

Wrócę do mojego biegania- ćwiczę 4 x w tygodniu po 30 minut. Ważne, żeby biegać długo, a więc niespecjalnie szybko. Najoptymalniejsze tempo to tempo tzw. konwersacyjne, czyli że możesz sobie normalnie rozmawiać podczas biegu. Bardziej profesjonalnie- trzeba biegać tak, by nie przekraczać 75% maksymalnego tętna (przydaje się pulsometr). Wtedy własnie spala się najwięcej tłuszczu, o wiele więcej niż przy bardzo intensywnym, ale krótkim treningu.

Ważne, żeby zaczynać powoli i nie przetrenować się. Dzięki temu nie mam zakwasów, kolek i bólu na następny dzień, a z każdym treningiem mogę więcej i szybciej.

Co do tańca- Zumba była fenomenalna. Miałam świetną instruktorkę (tak na marginesie, to miała przepiękną sylwetkę- to też było motywujące) i potrafiła nas bardzo nakręcić. Ale później zmienił się instruktor- wraz z tym także muzyka i układy, i to na gorsze, więc zrezygnowałam.

Z kolejnych sukcesów- waga nadal leci w dół, i nawet mój chłopak stwierdził, że moje ciało stało się bardziej jędrne, mój brzuch też się "wypłaszczył". Jestem mile zaskoczona. smile

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

83 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-22 15:27:58)

Odp: Ile i jak trenować?

To dobrze, że jesz Kasiu o godz 21, to jest optymalna pora dla Ciebie, i nie przeszkodzi byś schudła.
A sport znajdź dla siebie, jest wiele możliwości, ćwicz nawet po te pół godziny i na pewno będą też efekty. Piszesz, że będziesz ćwiczyć, wchodzić po schodach, pływać- to super smile.
mój  facet też mnie motywuje, tyle że on jest taki, Że mimo że ważyłam te 86 kg to sam twierdził, że nie muszę się odchudzać.. możliwe, że po prostu nie przeszkadzało mu to i podobałam mu się i tak, ale wiadomo zdrowie jest ważniejsze ;-) No, ale u mnie spadły 4 kg, więc przy takiej to wadze to jeszcze nie takie widoczne i otoczenie nie zauważa, co innego będzie potem smile ja po prostu wiem po wadze i spodniach ;-)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

84

Odp: Ile i jak trenować?

busiu a trzymasz przy tym wszystkim jakąś specjalną dietę ?

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

85

Odp: Ile i jak trenować?

Lena: przecież tak jak teraz ewidentnie wracam się do Ciebie, tak wtedy zwróciłam się do Wojciecha. Zawsze wytłuszczam na początku wypowiedzi do kogo piszę. Do tej pory zawsze działało i wszyscy rozumieli do kogo piszę. No i to nie o to chodzi, że ja się nie dam skrytykować, po prostu uważam, że skrytykowałaś mnie bezpodstawnie. Ale zakończmy lepiej ten wątek, skoro i tak doszłyśmy już do wniosku, że to było nieporozumienie wink

busiu: ja mam na swojej siłowni rowerki, które mierzą też puls, ale akurat były zajęte, więc wsiadłam na ten mniej skompilkowany. Ale też fajny, bo odlicza mi czas, ile kalorii spaliła i ile przejechałam kilometrów. Motywujące, nie powiem smile Ale będę musiała się dorwać do tego mierzącego puls, przynajmniej na początku warto sprawdzić. Ja w ogóle gdzieś w necie wyczytałam, że najlepszy jest trening interwałowy. Próbowałaś tego kiedyś?

truskaweczka: no ja jestem akurat osobą, która szybko się czymś nudzi, więc fajnie, że moja siłownia oferuje bardzo różne zajęcia i zależnie od humoru mogę iść na co chcę. Mój oczywiście też mówi, że podobam mu się taka, jaka jestem, ale ja się sobie nie podobam, więc chcę schudnąć dla siebie samej, żeby dobrze się czuć. Niemniej jednak miłe jest uczucie, że nadal mu się podobam mimo trochę większego brzuszka i ud.

O, a ja mam jeszcze jedno ogólne pytanie: jak radzicie sobie z jedzeniem przed i podczas okresu? Bo muszę przyznać, że potrafię przez prawie cały miesiąc słodkości nie jeść, ale przed okresem mogę nawet tabliczkę czekolady wciągnąć. Takie napady słodyczowe mam. Jest na to jakiś sposób? No i dodatkowo zwijam się z bólu przez kilka dni i ciężko mi wtedy cokolwiek ćwiczyć. Niestety Ibuprom+Naproksen+termofor działają dość krótko.

86

Odp: Ile i jak trenować?

Powiem tak: żrem mniej, ale na pewno się nie głodzę. smile Nadal jem za mało owoców i warzyw, ale przynajmniej włączyłam do mojego menu surówki a ograniczyłam drastycznie słodycze. Jakoś tak nie mam na nie chęci kiedy myślę o tym moim bieganiu, wszystko poszłoby na marne!

O interwałowym treningu słyszałam, ale powiem szczerze, zabiłoby mnie to! Kolega mi proponował plan: 1 minuta marszu, truchtu, sprintu i od nowa, aż do zgonu smile Podobno sam Bruce Lee tak trenował, ale ja podziękuję. big_smile

Tak jak mówię, mój cel to na początek 30 minut ciągłego biegu. Z tego co widziałam na stronie poświęconej bieganiu (bieganie.pl) to tam jest kilkanaście tych planów, dla różnych celów i stopni zaawansowania. Na drugim poziomie widziałam plan "Szczupła sylwetka", więc to chyba będzie mój kolejny krok. Przede wszystkim zależy mi na tym, żebym była w tym regularna. Jeśli wejdzie mi bieganie w krew, to już nigdy nie będę musiała się martwić o jednorazowe akcje pt. PRZYTYŁAM I MUSZĘ SCHUDNĄĆ JUŻNATYCHMIASTLUBJESZCZESZYBCIEJ. smile

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

87

Odp: Ile i jak trenować?

obiecalam wstawiac motywujace teksty codziennie wiec sie wywiazuje z obowiazku na dzisiaj:

" Believe deep down in your hart that you are destined to do great things"

Co do diety to u mnie tez nie jedzenie po 18 nie wchodzi w gre. Pracuje w weekendy na nocki po 10 godzin i nie wyobrazam siebie zasuwac przez 10km w ciagu nocy o suchym pysku. Musze jesc zeby wytrzymac.
Kaisa chyba mam sposob. Wsuwaj warzywa i owoce. Te mozna jesc w ilosciach nieograniczonych. Za dnia ograniczam porcje zre mniej smile ale w nocy czy wieczorem pochlaniam ogromny talerz zupy warzywnej. Wersja lekka to znaczy bez smietany ale gesta od warzyw tak ze lycha deba staje. Jak mnie ogarnia wilczy apetyt o 22 to wcinam pomarancze, jablka. Dobre sa tez owoce suszone z torebek ale te male opakowania. W 35 gramach mozna znalezc 180kcal. Moze i to nieduzo ale ja po takim snacku czuje sie jakos tak...pelna.
Albo mozna zrobic sobie potrawke w postaci swiezego pomidora pokrojonego w kawalki z cottage cheese, pieprzem, sola. Mozna wkroic cebulke smile Spalaszowac wieczorkiem i juz. Duzo kalorii nie wpadnie ale czlowiek sie zapcha. Albo robic sobie salatki owocowe. Za chwile zacznie sie sezon na swieze warzywa i owoce mozliwosci bedzie sporo. Albo mozna zrobic mizerie. Takie mam pomysly na wieczorne odzywianie.
Jak sie zapytalam mojego dietetyka o ta zasade po 18 nic nie jesc to mnie wysmial. Powiedzial ze oczywiscie ze mozna jesc a nawet trzeba jak sie pracuje. Powiedzial ze jak organizm ma duza przerwe w dostarczaniu skladnikow odzywczych to metabolizm spowalnia zeby organizm "wytrzymal" dluzej. Tez na poczatku nie moglam go pojac ale zastosowalam sie do jego polecen i nie przytylam. smile Co wiecej rano czuje sie lepiej.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

88 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-22 20:56:33)

Odp: Ile i jak trenować?
kaisa_malene napisał/a:

Lena: przecież tak jak teraz ewidentnie wracam się do Ciebie, tak wtedy zwróciłam się do Wojciecha. Zawsze wytłuszczam na początku wypowiedzi do kogo piszę. Do tej pory zawsze działało i wszyscy rozumieli do kogo piszę. No i to nie o to chodzi, że ja się nie dam skrytykować, po prostu uważam, że skrytykowałaś mnie bezpodstawnie. Ale zakończmy lepiej ten wątek, skoro i tak doszłyśmy już do wniosku, że to było nieporozumienie wink

busiu: ja mam na swojej siłowni rowerki, które mierzą też puls, ale akurat były zajęte, więc wsiadłam na ten mniej skompilkowany. Ale też fajny, bo odlicza mi czas, ile kalorii spaliła i ile przejechałam kilometrów. Motywujące, nie powiem smile Ale będę musiała się dorwać do tego mierzącego puls, przynajmniej na początku warto sprawdzić. Ja w ogóle gdzieś w necie wyczytałam, że najlepszy jest trening interwałowy. Próbowałaś tego kiedyś?

truskaweczka: no ja jestem akurat osobą, która szybko się czymś nudzi, więc fajnie, że moja siłownia oferuje bardzo różne zajęcia i zależnie od humoru mogę iść na co chcę. Mój oczywiście też mówi, że podobam mu się taka, jaka jestem, ale ja się sobie nie podobam, więc chcę schudnąć dla siebie samej, żeby dobrze się czuć. Niemniej jednak miłe jest uczucie, że nadal mu się podobam mimo trochę większego brzuszka i ud.

O, a ja mam jeszcze jedno ogólne pytanie: jak radzicie sobie z jedzeniem przed i podczas okresu? Bo muszę przyznać, że potrafię przez prawie cały miesiąc słodkości nie jeść, ale przed okresem mogę nawet tabliczkę czekolady wciągnąć. Takie napady słodyczowe mam. Jest na to jakiś sposób? No i dodatkowo zwijam się z bólu przez kilka dni i ciężko mi wtedy cokolwiek ćwiczyć. Niestety Ibuprom+Naproksen+termofor działają dość krótko.

Tak, przed okresem było mi ciężko, ale jakoś dałam radę wink. Grunt to jeść mniej, ale też urozmaicać posiłki , by się nie znudziło. Choć ja to na diecie, prawie non stop jem na kolację sałatkę i kanapkę, także tu jednak nie urozmaiciłam. Ale np ostatnio podczas okresu jadłam na kolację serek wiejski plus kanapkę plus pomidora i ten zestaw podczas okresu mi podpasował tongue
No i piję dużo wody, pewnie gdyby nie to, to co chwilę bym chciała jeść tongue Mi takie kolacje odpowiadają, nie wyobrażam sobie np na kolację samej sałatki- nie najadłabym się, a sałatka i kanapka to myślę, że dobre rozwiązanie. Wiem, że może niektórzy z Was stwierdzą, że to trochę duzo, ale moim zdaniem OK.
Nadal jest mi ciężko, mam pokusy, jestem 2 tygodnie na diecie, ale na pewno jest lepiej.
Dziś facet zabrał mnie do McDonalda, bo musiał zjeść, oj ciężko mi było, ale ja nie miałam nic przeciwko, bo jak głodny, to cóż zrobić. Jakoś dałam radę.
Ja przed okresem zazwyczaj też jadłam niebotyczne ilości, jak ja na co dzien pewnie jadłam z 3 tysiące kalorii, to przed okresem lepiej nie myśleć tongue Chyba czasem wyciągałam w nocy kiełbasę i potrafiłam duży kawał zjeść, mimo dużej kolacji wcześniej. tongue
Ja też mam bolesny okres, przez 1 dzień nie jestem w stanie nawet wyjść z domu sad Nie wiem jak to będzie jak znajdę pracę, chyba będę musiała nałykać się prochów albo brać zwoleniania.. no chyba, że anty mi załagodzą.. ale powiem szczerze, że tym razem nie miałam tak boleśnie, nie wiem czemu, może dlatego, że ćwiczę, ale i tak 2 dni pierwsze okresu raczej byłam w domu i nie ćwiczyłam, bo mimo wszystko byłam bardzo słaba, pewnie to też kwestia tego, że okresy mam obfite
i miałam nieregularnie, ale teraz przyszedł w terminie, pewnie dzięki temu lekowi na insulinę, on też mógł wspomóc
jeżeli 1 czy 2 dni odpuścić ćwiczenia to przecież nic się nie stanie.. moim zdaniem przynajmniej
nie ma co się zmuszać, jak się wtedy nie ma siły.. poza tym podczas okresu ćwiczenia i tak pewnie byłyby mniej efektowne.. dlatego nie przejmuj się
To dobrze, że znalazłaś siłownię, która ma różnorodne ćwiczenia smile
Ja jak znajdę już pracę, to też się zapiszę, na razie odpada, więc tylko ćwiczenia w domu i na dworzu. Albo aż ;-)
Co do niejedzenia po 18, to widzisz, ja mimo że nie pracuję , większość czasu spędzam w domu to nie dałabym rady, a co dopiero jakbym pracowała, szczególnie fizycznie. Dlatego nie martw się., Po prostu mimo że np siedzę w nocy i nie robię nic szczególnego, to i tak mozna poczuć głód, jak jadło się o godz 18, tu nie trzeba wielkiego wysiłku, także u niewielkiej ilości ludzi chyba się sprawdza niejedzenie po tej porze, większość nie wytrzyma, mimo siedzącego nawet trybu zycia.
O której jesz kolację Sadie? Ja tak jak pisałam, przed 21.
Pozdrawiam smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

89

Odp: Ile i jak trenować?

kaisa_malene bardzo dobry wniosek - temat uważam za zamknięty smile

Ja również nie trzymam się tej zasady żeby nie jeść po 18, nie jem po prostu przed samym snem. Bo ta zasada jest tak na prawdę taka, że nie objadać się bodajże na 2 czy 3 godziny przed snem.

A co do okresu - podczas samego nie mam aż takiego parcia na jedzenie, ale za to mam go przed okresem. I wtedy na prawdę potrafię wchłaniać duże ilości. Teraz, na diecie, jem tylko dozwolone produkty i w sumie nie muszę się martwić o ich ilość. Jednak zastanawiam się co zrobię jak już będę mogła pozwolić sobie na coś innego.

Co się zaś tyczy słodyczy - jak przeszłam na dietę to pierwszy 2-3 tygodnie były ciężkie (nawet mi się zdarzyło śnić o tym, że jem cukierki smile) teraz natomiast nie mam już do nich takiej ciągoty. A zamienniki typu owoce lub coś innego zamiast słodkiego w moim przypadku nie działało. Mogłam jeść różne cuda a i tak finalnie musiało być to co za mną chodziło od samego początku żeby się w końcu organizm uspokoił.

Zastanawiam się też jak to jest w końcu z tymi owocami. Czy rzeczywiście można je jeść bez ograniczeń. W końcu one też mają cukry zatem w konsekwencji mogą tuczyć.

A trening interwałowy owszem jest skuteczny tylko trzeba mieć dużo samozaparcia żeby w nim wytrwać smile

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

90

Odp: Ile i jak trenować?

busiu: ja za jakiś czas ten interwałowy spróbuję i opowiem Wam potem jak mi poszło smile

Sadie: ja w sumie jem całkiem sporo warzyw, o wiele więcej niż kiedyś. Z jakiegoś powodu moja mama nigdy nie robiła mi i siostrze surówek. Jak warzywo do obiadu dostawałam najczęściej ogórka kiszonego albo słyszałam, że mam sobie pomidora obok zjeść. Więc na pewno zbyt zdrowo mnie mama za młodu nie karmiła. Ale podczas studiów zaczęłam wrzucać do garnka więcej warzyw, a jak wyjechałam za granicę i okazało się, że mięso i sery są cholernie drogie to moim codziennym prawie obiadem stały się warzywa z ryżem lub makaronem. Często z fetą. Zresztą dziś też taki obiad jem. W sumie z mięsa jem głównie kurczaka. No i w restauracji jak zamawiam sobie obiad to wpada mi też jakiś łosoś, czy owoce morza. Lubię też robić sobie sałatki, ale muszę do nich koniecznie wrzucić kurczaka lub makaron, bo inaczej mój żołądek bardzo się buntuje potem. Chyba nie przepada za sałatą... Problem tylko się pojawia, gdy mam straszną ochotę np. na coś słonego. Ale wymyśliłam sobie, że wtedy robię sobie knorrka, bo to w sumie nie jest dużo kalorii, a przynajmniej paczki chipsów nie zjem wink

truskaweczka: u mnie jest tak, że w sumie nie jestem podczas okresu głodna, często nawet brzuch mnie boli na tyle, że nie czuję głodu (w sensie mam tak wzdęty brzuch, że mi się wydaje, że jestem najedzona). I zdarza mi się właśnie schudnąć troszkę, bo jem mniej. Ale jeśli pojawiają mi się zachcianki niemalże jak kobiecie w ciąży to koniec. Po prostu muszę zjeść tę konkretną rzecz. Czasem są to migdały w czekoladzie, czasem suszone mango, czasem zwykła czekolada lub chipsy. I właśnie: mój chłopak lubi sobie słodycze podjeść i ciężko się nie skusić jak go widzę jak wcina tongue Jeśli chodzi o okres: cóż, ja będę ze sobą zabierać do pracy takie mini ogrzewacze, mam 2 w kształcie serduszka. Trzeba złamać taką blaszkę i zaczyna grzać. Wrzucę pod fartuch kelnerski i nie będzie widać wink I u mnie okres jest problemem, bo jeśli przestanę ćwiczyć na tydzień to ciężko mi się będzie z powrotem za ćwiczenia zabrać znowu. Leniwa jestem, więc muszę sobie wyrobić nawyk chodzenia choćby nie wiem co. Właśnie okres dostałam, więc na basen nie pójdę, choć chciałam. Wolę rowerek, przynajmniej sobie posiedzę tongue

91 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-22 21:36:20)

Odp: Ile i jak trenować?

No,a mi się sniło, że jem chipsy. Normalka tongue
Skoro tak i boisz się, ze przez 2 dni stracisz motywację, to na okres wybierzesz coś lekkiego, bo jak sama mówisz, boli Ciebie, więc forsowne ćwiczenia mogłyby pogorszyć w tym względzie. Ja jak pisałam, przez 1 dzień to nie dałabym rady ćwiczyć, awykonalne, jak tak mnie boli. Na pewno nie wykonuj niczego na brzuch, przynajmniej ja bym nie wykonywała, bo właśnie to nasili ból. Może być chyba ten rowerek. Ale zdawaj sobie sprawę, że możesz być mniej wydajna i nie staraj się bić rekordów i tyle smile. W końcu okres tez osłabia ogólnie.
Warzyw i owoców nie ograniczam smile Na kolację zawsze duża miska tych warzyw i różne są smile.
Na śniadanko była zazwyczaj kanapka i warzywo, ale trochę się znudziło , teraz będzie muesli z otrębami owsianymi, marchwią i np jabłkiem smile  A na 2 śniadanie zazwyczaj np biorę jogurt naturalny i dodaje do tego np kiwi - takie coś mi smakuje i jest nadal dietetycznie wink. Nie no, podczas okresu to i ja jem mniej, bo brzuch boli, ale przed to właśnie zawsze była masakra big_smile.
U nas jadło się zawsze dość kalorycznie tongue ale sałatki też były, więc jakiś akcent zdrowia był tongue
No, ale teraz jem więcej , a to pomidorek ,a to ogórek, sałata, a to rzodkiewka itp.
A na uczelnię biorę sałatkę i dodatkowo jest kurczak, to tak tam zjadam na obiad, bo lepszego wyboru nie mam. Na uczelni nie ma nic dietetycznego.
Rozumiem, ja właśnie zaraz będę jeść kanapkę i sałatkę, więc zmykam, możecie mi życzyć smacznego tongue.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

92 Ostatnio edytowany przez Sadie (2012-03-22 21:37:23)

Odp: Ile i jak trenować?

Truskaweczko nie mam ustalonych godzin posilkow bo mam nieregularny tryb zycia. Upewniam sie ze jem sniadanie najpozniej 2 godziny po wstaniu,  potem miedzy 1-3 kolejny posilek albo przekaske. A potem to zalezy...czy maz jest na nockach czy nie. Kiedy mnie wena wezmie na gotowanie... jakos tak przed 20 jem kolacje. A jak mi sie chce siedziec w nocy dluzej to wcinam owoce i warzywa. Albo robie salatki pomidorowe. Albo mizerie. Albo pije szklanke cieplego mleka...Zalezy...
Lena z owocami podobno jest tak. Banany i winogrona powinno sie ograniczyc do 1-2 razy w tygodniu. Winogrona zawieraja duzo cukru a banany jakies ciezkie inne cus (zapomnialam, nie chce napisac czegos i wyjsc na idiotke) Reszta owocow do upadlego. Warzywa do nieskonczonosci. Trzeba sie tylko upewnic ze je sie warzywa w kazdym kolorze...:D Czyli i te zielone i te czerwone i te zolte. Wszystkie.

Slodycze z diety kompletnie wywalilam. Od 1 stycznia tego roku jestem "sweet free" smile Tylko herbate slodze i z tego nie zrezygnuje smile  Organizm potrzenuje cukru chociaz troszke. Nie kupuje juz czekoladek czy herbatnikow. Chyba ze maz przywlecze cos ale wtedy praktykuje silna wole. Biore psa na spacer i kaze usunac najmniejsze okruszki zbrodni zanim wroce smile
Co do okresu to tez mam tak ze moglabym zjesc konia z Giewontem. Zasuwam wtedy Ryvite. Do bolu... Czyli az cale 2 listki smile Dalej mnie zatyka smile Podczas okresu tez moge nie jesc. Ale przed jak nie zajme sie czyms ciezkim  dlugotrwalym to biada mojej lini smile

Jak wyslalas kaisa swojego posta to ja pisalam swojego smile

Staraj sie zamienic bialy makaron i ryz na brazowe. Ja od listopada 2011 tak jm i czuje sie lepiej. Nie ma czlowiek takich wzdec jak po bialym. Spobuj moze to akurat klucz do sukcesu..?
Widze ze masz jak ja. Uzalezniona od soli big_smile To bedzie trudne ale ogranicz. Zamiast soli uzywaj bulionu w kostce albo w plynie. I nie rob tych Knorrkow bo te cale sztuczne jedzenie zawiera cala tablice Mendelejewa i wszystkie skladniki w ilosciach 5 razy wiekszych niz ustawa przewiduje! W takim Knorrku bedziesz miala i tluszcze jak dla zapasnika i cukry jak dla cukrzyka z niedoborem smile Lepiej zamiast czegos takiego zagryzc chrupkie pieczywo.
Wiem ze sa to nawyki trudne do zmienienia ale daj sobie czas. Nam zajelo pol roku odstawienie slodkich napojow, kolejne 3 miechy zanim przestalam kupowac czekolade, bog wie ile czasu walczylam z uzaleznieniem od popcornu...Ale pamietaj kasia zeby byc dla siebie lagodna. Dasz rade. Nie od razu Rzym itd... smile Do kazdej zmiany trzeba sie przyzwyczaic a nie szokowac organizm. Powiedzmy wytrzymasz bez Knorrka tydzien. W nagrode zjedz sobie jednego. smile A potem zobacz czy uda ci sie wytrzymac 8 dni. Jak tak to znowu nagroda. A jak w miedzyczasie sie zlamiesz to trudno smile Zacznij znowu. Jak raz okazalo sie ze wytrzymalas to znaczy ze jestes w stanie to zrobic smile I tak z kazdym nawykiem smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

93

Odp: Ile i jak trenować?

kaisa_malene, truskaweczka myślę, że jak sobie odpuścicie ćwiczenia przez te 2- 3 dni w m-cu to nic się nie stanie. Ja w czasie okresu ćwiczę normalnie, ale zasadniczo ja nie mam jakichś wielkich dolegliwości bólowych. Ważne jest tylko to żeby później sobie nie odpuścić. Wiecie jak jest pojawić się może tłumaczenie "a ten jeden dzień więcej bez ćwiczeń niewiele zmieni". I tego trzeba się wystrzegać. 

Sadie ja też jestem sweet free o 3 stycznia, ale za to w domu mam pełno słodkiego (zresztą w szufladach w pracy również). Do tego mam taką manię, że idę do sklepu, widzę coś dobrego (np. żurawina w mlecznej czekoladzie) i to kupuję po czym chowam do szafki i jest ok. I tak sobie teraz żyję tą myślą, że w końcu zjem coś dobrego jak już będę na tym etapie gdzie raz na jakiś czas można zgrzeszyć smile

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

94

Odp: Ile i jak trenować?

Właśnie wróciłam z treningu- dzisiaj zaskoczyłam samą siebie! 18 minut biegu + mój mały kaprys- 30 sekund sprintu na dowidzenia! I ani zadyszki, ani kolki, ani w ogóle nic. Szczęśliwa i spełniona. big_smile

Ważne- nie biegać po jedzeniu. Ostatnim razem zjadłam późny obiad, odczekałam 40 minut i myślałam, że zdechnę- złapała mnie kolka z obu stron i po połowie modliłam się, żeby to się już skończyło. Dzisiaj odczekałam 1,5 godziny- biegało się znacznie lepiej, poprawiłam czas, tempo, dystans, no i było baaardzo przyjemnie. smile

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

95 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-22 21:54:44)

Odp: Ile i jak trenować?

No pewnie, jakby ból był znośny, to ja i bym ćwiczyła :0 A po 2 dniach bez ćwiczeń normalnie do tego wróciłam i jestem konsekwentna, powoli do celu smile.
Tak, też słyszałam, że lepiej odczekać po jedzeniu. I tak robię. Gratuluję busiu.
Pozdrawiam raz jeszcze.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

96

Odp: Ile i jak trenować?

truskaweczka: ja właśnie kupiłam cały koszyk kiwi, więc chyba też sobie do jogurtu powrzucam. No i w ogóle to muszę się przyznać, że na śniadanie prawie codziennie jem jajka. Nie wiem czemu, może dlatego, że mięso jem rzadziej niż kiedyś, ale od dobrego 1,5 roku jem te jajka dzień w dzień tongue W nałóg jakiś wpadłam.

Sadie: haha, no teraz ciężko by mi było się na brązowy ryż przerzucić, bo zaraz po wprowadzeniu się z chłopakiem kupiliśmy wielki wór białego ryżu. I mówiąc wielki mam na myśli 5kg... Ale makaron kupuję brązowy. Tylko widzisz, mnie tam po chlebie, ryżu, czy makaronie nie wzdyma, u mnie problemem są warzywa. Ja właśnie muszę się makaronem lub kurczakiem dopchać, gdy jem sałatkę, żeby mi żołądka później aż tak nie skręcało. Ja po zwykłym spaghetti mam straszne wzdęcia. A obieram pomidory ze skórek, więc nie wiem czemu... Jeśli chodzi o sól: tak, u mnie w domu zawsze się dodawało dużo soli i ja jej sypię do wszystkiego. Chociaż jak robię sałatkę i dodaję fety to już nie solę. No i nie wiem czy bulion w kostce jest lepszy od soli, przecież to też sama sól i kupa konserwantów wink Jak gotuję zupę to bulionów nie dodaję, normalnie robię wywar z mięsa i warzyw, dodaję przypraw i soli i nie potrzebuję dodatków. No i żeby nie było: ja często tych knorrków nie jem, czasem tylko jak mnie najdzie ochota. Jak byłam ostatnio w Polsce w styczniu to kupiłam z 10 (bo tu nie mają) i nadal mam jakieś 4. A chłopak też mi zjadł jednego, czy dwa, więc częściej jak raz tygodniowo nie jem. No chyba, że mam okres, wtedy mam zachcianki jak kobieta w ciąży tongue A pieczywo chrupkie mi nie pomoże, bo jak nie dostanę czegoś słonego to jem, jem i jem, a tak zjem małe, a słone i po problemie. Swego czasu podjadałam właśnie kostkę rosołową jak mnie wzięło na coś słonego, żeby sobie kanapek nie robić. Niemniej jednak chcę stopniowo solić mniej. Skoro z cukrem mi się udało i przestałam słodzić herbatę (z wyjątkiem czarnej), to z solą pewnie też. U mnie w ogóle też jest ciekawa sprawa z lenistwem: czasem mam straszną ochotę na coś słodkiego, ale jak nie ma w domu, to nie chce mi się ruszyć tyłka do sklepu. I w efekcie nie zjem. Moje lenistwo wygrywa z apetytem big_smile

Lena: właśnie ja mam tendencję do wynajdywania wymówek, jestem w tym mistrzynią. Więc jak raz przerwę to potem ciężko mi się znowu zmobilizować. Ciekawym jest, że ja aż takich bólów kiedyś nie miałam, nasiliły mi się od czasu, gdy zaczęłam brać tabletki. I tak mi już zostało. A z tą szafką to dobry motyw: ja jak schowam to nawet zapomnę, że kupiłam i mnie nie kusi. A jak stoi obok to ciągle mam ochotę. A że dodatkowo moja szafka na słodycze jest na samej górze i trzeba przynieść stołek to... moje lenistwo znów często wygrywa z łakomstwem wink

busiu: oj, ja też kiedyś popełniłam ten błąd, ale wtedy poszłam na basen. To chyba nawet gorzej... No i gratuluję osiągnięć smile

97

Odp: Ile i jak trenować?

busiu nieźle Ci idzie, kurczę ja nie lubię biegać (w szkole, a byłam w klasie sportowej zatem wf codziennie po 2h, najbardziej nie lubiłam właśnie biegów) wolę szybciej iść niż biegać. Jednak zaczęłam się nad tym zastanawiać czy by nie spróbować. Tylko, że w moim przypadku to chyba bardziej rano musiałabym biegać bo po popołudniu to tego zupełnie nie widzę.

kaisa_malene jak ja bym chciała żeby moje lenistwo wygrywało z ochotą na słodkie smile ale za to mam podobnie jak Ty - jak potrzebuję słodkiego to muszę zjeść słodkie bo ile bym się nie próbowała zapchać czymś innym to i tak skończy się na słodkim. Także nie ma sensu próbować czegoś innego i dorzucać sobie kalorii.

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

98

Odp: Ile i jak trenować?

Lena buhahahaha!!!!!! Ja tez nie lubie biegow. Wole co innego byle nie biegi. Ale rzadko kiedy w zyciu robi sie o co lubi wink Wiec teraz nawet to lubie. Lubie czuc jak moje cialo pracuje, jak miesnie sie wyrabiaja....
Ale nawet nie kupuje slodyczy. ZAsada jest ze jak wiesz ze je masz to wczesniej czy pozniej je zjesz. A jak nie masz to wiesz ze swoje "chcenie" mozesz sobie za okno wyrzucic smile
busiu nie odwazylabym sie biegac po obiedzie big_smile Mysle ze panie sprzatajace na silce by za mna nie przepadaly smile Zazwyczaj trenuje pomiedzy sniadaniem a lunchem czy obiadem.
Co do jajek podobno dwa dziennie to maks. Ale tylko jedno zoltko. Cytuje mojego dietetyka smile
A tak poza tym to powodzenia laseczki smile Ja lece na silownie big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

99

Odp: Ile i jak trenować?

a ja na uczelnię sad 
1-2 jajka dziennie nie zaszkodzą., nawet przy diecie.. a jak jest się ogólnie zdrową osobą, to można chyba nawet 4.. i dieta też nie pójdzie w las
pozdro smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

100

Odp: Ile i jak trenować?

I mysle ze wlasnie taki jest nasz problem....tlumaczymy sobie pieknie nasze slabosci...jestem zdrowa 4 jajka nie zaszkodza...itd itp. smile

"good things come to those who WORK"

Powodzenia smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

101

Odp: Ile i jak trenować?

Sadie W sumie to masz rację - rzadko się ma to co się lubi smile ale kurczę jak sobie pomyślę, że miałabym specjalnie wcześniej wstawać przed pracą żeby sobie pobiegać. Hmmm czarno to widzę.

A co do jajek - ok. dwa dziennie a co z tymi, które są jako składniki w produktach - one też wchodzą do tej zalecanej dawki dziennej?

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

102

Odp: Ile i jak trenować?

Leno, ja też wręcz nienawidziłam biegania. Ale były ku temu powody- w szkole do tego zmuszano. Były te durne biegi na czas, od którego uzależniona była ocena. Niestety, byłam jedną z tych, których kondycja kwiczała, ale ambicja nie pozwalała biec swoim tempem- kończyło się kolkami, zadyszkami, zakwasami na 3 dni i mdłościami na mecie, szczególnie przy długodystansowych biegach. Znienawidziłam bieganie do granic możliwości. Później próbowałam parę razy rozpocząć bieganie- oczywiście skrajnie bezmyślnie i kończyło się z reguły na jednym treningu.

Ale teraz, kiedy jedynym rywalem jest poprzedni czas i dystans, naprawdę polubiłam bieganie. Biegam powolutku, "świńskim truchtem", ale regularnie. To daje dużo satysfakcji. smile

I mam też coś BAARDZO motywującego. Jak uruchomię drukarkę, to sobie na lodówce powieszę!

http://i257.photobucket.com/albums/hh232/busiu/motwyacja.jpg

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

103

Odp: Ile i jak trenować?

busiu niezłe motywatory smile Pani nr 3 to nieźle musiała trenować i sporo kg jej się udało zrzucić

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

104 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-23 23:17:49)

Odp: Ile i jak trenować?
Sadie napisał/a:

I mysle ze wlasnie taki jest nasz problem....tlumaczymy sobie pieknie nasze slabosci...jestem zdrowa 4 jajka nie zaszkodza...itd itp. smile

"good things come to those who WORK"

Powodzenia smile

Nie no, jasne, że lepiej mniej, ale chodzi mi o to, że nawet jak zje np 4 dziennie, to nie powinna przytyć .. a zdrowa w sensie nie ma np nic z cholesterolem. Ale generalnie dla zdrowia najlepiej 1-2 dziennie.
Tak, pani nr 3 jest wytrenowana. .choć powiem szczerze, że moim zdaniem na zdjęciu przed wcale nie wyglądała wg mnie tak źle.. ale zawsze jest róznica smile Ja chcę osiągnąć coś pomiędzy tym przed i po , gdyż po wiele tych kobietek jest dla mnie zbyt chudych, tzn w ich ciele bym czuła się zbyt chudo wink ja dziś w pociągu zjadłam kanapkę i tę sałatkę.. bo chciałam zjeść o czasie, czyli przed 21 kolację , tak jak jem smile i tak zrobiłam smile
Pozdrawiam.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

105

Odp: Ile i jak trenować?
Lena napisał/a:

Sadie W sumie to masz rację - rzadko się ma to co się lubi smile ale kurczę jak sobie pomyślę, że miałabym specjalnie wcześniej wstawać przed pracą żeby sobie pobiegać. Hmmm czarno to widzę.

A co do jajek - ok. dwa dziennie a co z tymi, które są jako składniki w produktach - one też wchodzą do tej zalecanej dawki dziennej?

Brrrrrr....Az mnie otrzeslo smile Bieganie z rana? Bleeeee smile Tez raczej nie biegam przed praca w biurze bo musialabym wstawac o 5 rano a do tego jestem za leniwa smile
Co do tych jajek to przyznam z reka na sercu ze nie zapytalam...Nie wiem
busiu motywator nezly big_smile 
Oto mysl dzisiejszego dnia:

"The sexiest curve on your body i your smile. Flaunt it."

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

106

Odp: Ile i jak trenować?

Ooooo, ja właśnie takich motywujących zdjęć potrzebuję! big_smile

107

Odp: Ile i jak trenować?

Oto kolejna porcja z moich zbiorów motywujących!

http://i257.photobucket.com/albums/hh232/busiu/motywacja.jpg

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

108

Odp: Ile i jak trenować?

Odrobilam gre w squasha i 40 minut na silowni. A takze spacer z psami a  teraz pozarlam salatke z pomidorow. Ale czuje ze jutro bede obolala...

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

109

Odp: Ile i jak trenować?

Sadie nieźle, ja po pierwszej grze w squasha ręki nad poziom ramienia podnieść nie mogłam smile A Ty jeszcze przy tym siłownię zaliczyłaś.
Ja dzisiaj też miałam coś na kształt siłowni smile sprzątanie stajni i potem godzina jazdy:)

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

110

Odp: Ile i jak trenować?

My w squasha gramy juz od jakiegos czasu wiec szoku nie bylo. A na silce tylko nogi rozpracowalam...bo reszty mi sie nie chcialo... big_smile
Guilty...

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

111

Odp: Ile i jak trenować?

A ja dziś ćwiczyłam 20 minut, ale będę jeszcze ćwiczyć. Podobno, bym schudła, to lepiej bym z sałatką nie jadła tej kanapki na kolację , ale hmm bez tego chodzę głodna, a tego wolałabym uniknąć. No, ale zobaczymy, postaram się bez tego. No, ale na to pewnie też potrzeba czasu.
Pozdrawiam smile.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

112

Odp: Ile i jak trenować?

A ja sie dzisiaj lenie. Mialam szkole caly dzien i jestem zmeczona. Ale jutro zaraz po pracy ida na treadmill big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

113

Odp: Ile i jak trenować?

Rozumiem, bo ja po szkole podobnie. Jutro nadrobisz, jestem pewna.
Pozdrawiam smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

114

Odp: Ile i jak trenować?

Witam drogie Panie smile
A więc niestety musiałabym zrzucić parę kilo i trochę cm z brzucha..
Postanowiłam, że od jutra rano - kisiel, obiad - normalnie, kolacja - kisiel. Chyba, że będzie mi się chciało zrobić coś dobrego i dietetycznego. Może zamiast kisielu jabłko, sałatka albo coś innego.
I będę robiła brzuszki. Poza tym pracuje 3 dni w tygodniu i do pracy jeżdżę rowerem - zawsze to coś.
Postanowione. Mam nadzieję, że wytrwam i latem z dumą założę bikini smile

Nie potykają się tylko Ci, co pełzają.

Posty [ 77 do 114 z 191 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016