GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 191 do 220 z 220 ]

191

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

Mój  dziadek nie żyje ponad 7 lat i nawet nie moge mu powiedzieć jak mnie skrzywdził .

Dobrze jest tak wyrzucić prosto w twarz. Ja miałam szczęście, że kiedyś na imprezie spotkałam tego palanta co mnie skrzywdził. Byłam mocno nawalona (swoją drogą dużo piłam w tamtym czasie) i nawyzywałam go od zboczeńców, frajerów i różnych chu.. przy ludziach  (hamulce puściły)  oblałam mu krocze piwem, spoliczkowałam go i dostałby butelką od piwa gdyby nie moja koleżanka. Chciałam mu skopać krocze, ale mnie siłą wynieśli. Choć byłam nawalona pamiętam to i tą satysfakcje.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

192

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

Mój  dziadek nie żyje ponad 7 lat i nawet nie moge mu powiedzieć jak mnie skrzywdził .

Dobrze jest tak wyrzucić prosto w twarz. Ja miałam szczęście, że kiedyś na imprezie spotkałam tego palanta co mnie skrzywdził. Byłam mocno nawalona (swoją drogą dużo piłam w tamtym czasie) i nawyzywałam go od zboczeńców, frajerów i różnych chu.. przy ludziach  (hamulce puściły)  oblałam mu krocze piwem, spoliczkowałam go i dostałby butelką od piwa gdyby nie moja koleżanka. Chciałam mu skopać krocze, ale mnie siłą wynieśli. Choć byłam nawalona pamiętam to i tą satysfakcje.

A widujesz jeszcze swojego krzywdziciela

193

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
strzała napisał/a:

Siema.
Chyba najlepiej zacząc terapię będac właśnie w takim opłakanym stanie.
Wtedy z jednej strony można poczuc się, że jest się na dnie.
Ale z drugiej to właśnie wtedy nasze wszystkie emocje są jakby na wierzchu.

Mało kto wchodzi na ten wątek. Albo inaczej, ci co tego nie przeżyli, nie potrafią poczuc się, jak to jest byc w naszej skórze.
Bo mogą byc różne teksty, że dlaczego teraz o tym się mówi, dlaczego nie wcześniej itp.

Trzymam kciuki, za wszystkich.

Pozdrawiam.

Ja jestem teraz w takim opłakanym w stanie jak bym była na dnie i już nie mam siły się podnieść, boje się że nigdy nie bede normalnie żyć

Reklama

194

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

A widujesz jeszcze swojego krzywdziciela

Niestety tak. Emocje za każdym razem są wielkie, aż się we mnie gotuję. Nie potrafię mu twardo spojrzeć w oczy tylko spuszczam wzrok to chyba najgorsze, że do tej pory ( a minęło już naście lat) ma nade mną przewagę.

195

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

A widujesz jeszcze swojego krzywdziciela

Niestety tak. Emocje za każdym razem są wielkie, aż się we mnie gotuję. Nie potrafię mu twardo spojrzeć w oczy tylko spuszczam wzrok to chyba najgorsze, że do tej pory ( a minęło już naście lat) ma nade mną przewagę.

Jeżeli spuszczasz wzrok to co to może oznaczać że się go nadal boisz albo masz w sobie jeszcze wstyd .A ten oprawca ma żone czy kogoś

Reklama

196

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

Jeżeli spuszczasz wzrok to co to może oznaczać że się go nadal boisz albo masz w sobie jeszcze wstyd .A ten oprawca ma żone czy kogoś

Wiadomo, że się wstydzę, przecież mnie widział nago i w różnych obleśnych sytuacjach. Wiem, że to pamięta i on wie, że ja pamiętam chociażby po mojej reakcji na jego widok. Chyba każdy wstydziłby się. Nie boję się go. Uczyłam się samoobrony i różnych chwytów i wiem, że mogłabym mu złamać rękę w kilka sekund.
Nie ma żony, ani nikogo i nigdy nie miał. On woli dzieci pewnie dlatego nie stworzył normalnego związku. Wiem, że nie jestem jedyną ofiarą. Miał sprawę o gwałt na dziecku, ale dostał zawiasy. Jest bogaty to pewnie zapłacił tam gdzie trzeba. Bardzo dużo o nim wiem i jego przeszłości. Kiedyś to było moją pewnego rodzaju obsesją i gromadziłam informacje na jego temat. Może to głupie, ale obserwowałam go jakiś czas.

197

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

Jeżeli spuszczasz wzrok to co to może oznaczać że się go nadal boisz albo masz w sobie jeszcze wstyd .A ten oprawca ma żone czy kogoś

Wiadomo, że się wstydzę, przecież mnie widział nago i w różnych obleśnych sytuacjach. Wiem, że to pamięta i on wie, że ja pamiętam chociażby po mojej reakcji na jego widok. Chyba każdy wstydziłby się. Nie boję się go. Uczyłam się samoobrony i różnych chwytów i wiem, że mogłabym mu złamać rękę w kilka sekund.
Nie ma żony, ani nikogo i nigdy nie miał. On woli dzieci pewnie dlatego nie stworzył normalnego związku. Wiem, że nie jestem jedyną ofiarą. Miał sprawę o gwałt na dziecku, ale dostał zawiasy. Jest bogaty to pewnie zapłacił tam gdzie trzeba. Bardzo dużo o nim wiem i jego przeszłości. Kiedyś to było moją pewnego rodzaju obsesją i gromadziłam informacje na jego temat. Może to głupie, ale obserwowałam go jakiś czas.

Jak można dostać zawiasy za gwałt nie ma sprawiedliwości, on nadal może krzywdzić dzieci. No napewno człowiek się wstydzi że ktoś go widział nago ale może trzeba sobie powtarzać że my ofiary nie mamy się czego wstydzić tylko oni bo to oni nas skrzywdzili

198

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

Jak można dostać zawiasy za gwałt nie ma sprawiedliwości, on nadal może krzywdzić dzieci. No napewno człowiek się wstydzi że ktoś go widział nago ale może trzeba sobie powtarzać że my ofiary nie mamy się czego wstydzić tylko oni bo to oni nas skrzywdzili

Widzisz jednak można. Ciekawe czy mu komputer sprawdzili ma tam pełno pornografii dziecięcej. Za to też przecież zamykają. Wiem o tym bo byłam na tyle głupia, że podstępem dostałam się do jego chaty. Jego matka schorowana szukała kogoś kto posprzątałby jej dom. No i się zgodziłam na ochotnika i przejrzałam mu rzeczy i komputer (nie miał hasła nawet). Na całe szczęście mi to minęło, bo mogłabym zrobić coś głupiego, a później tego żałować. Wiem, że to oni nas krzywdzą i powinni oni się wstydzić, ale to nie takie proste. Wstydu nie wyłączysz od tak sobie przynajmniej ja tak nie potrafię.

199

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

Jak można dostać zawiasy za gwałt nie ma sprawiedliwości, on nadal może krzywdzić dzieci. No napewno człowiek się wstydzi że ktoś go widział nago ale może trzeba sobie powtarzać że my ofiary nie mamy się czego wstydzić tylko oni bo to oni nas skrzywdzili

Widzisz jednak można. Ciekawe czy mu komputer sprawdzili ma tam pełno pornografii dziecięcej. Za to też przecież zamykają. Wiem o tym bo byłam na tyle głupia, że podstępem dostałam się do jego chaty. Jego matka schorowana szukała kogoś kto posprzątałby jej dom. No i się zgodziłam na ochotnika i przejrzałam mu rzeczy i komputer (nie miał hasła nawet). Na całe szczęście mi to minęło, bo mogłabym zrobić coś głupiego, a później tego żałować. Wiem, że to oni nas krzywdzą i powinni oni się wstydzić, ale to nie takie proste. Wstydu nie wyłączysz od tak sobie przynajmniej ja tak nie potrafię.

ciekawe jak byś zgłosiła na policje anonimowo że on ma pornografie dzieciecą to już wtedy by mieli dowody że jest pedofilem, a ile on ma teraz lat

200

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

Jak można dostać zawiasy za gwałt nie ma sprawiedliwości, on nadal może krzywdzić dzieci. No napewno człowiek się wstydzi że ktoś go widział nago ale może trzeba sobie powtarzać że my ofiary nie mamy się czego wstydzić tylko oni bo to oni nas skrzywdzili

Widzisz jednak można. Ciekawe czy mu komputer sprawdzili ma tam pełno pornografii dziecięcej. Za to też przecież zamykają. Wiem o tym bo byłam na tyle głupia, że podstępem dostałam się do jego chaty. Jego matka schorowana szukała kogoś kto posprzątałby jej dom. No i się zgodziłam na ochotnika i przejrzałam mu rzeczy i komputer (nie miał hasła nawet). Na całe szczęście mi to minęło, bo mogłabym zrobić coś głupiego, a później tego żałować. Wiem, że to oni nas krzywdzą i powinni oni się wstydzić, ale to nie takie proste. Wstydu nie wyłączysz od tak sobie przynajmniej ja tak nie potrafię.

ciekawe jak byś zgłosiła na policje anonimowo że on ma pornografie dzieciecą to już wtedy by mieli dowody że jest pedofilem, a ile on ma teraz lat

Ja też czuje czasami wstyd że dziadek mnie widział nago

201

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

ciekawe jak byś zgłosiła na policje anonimowo że on ma pornografie dzieciecą to już wtedy by mieli dowody że jest pedofilem, a ile on ma teraz lat

Nie chcę nic zgłaszać. On ma znajomości, kasę tylko z siebie idiotkę zrobię. Jego matka jest po 80tce to on z 6 dych ma.

202

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

Ja też czuje czasami wstyd że dziadek mnie widział nago

Czasami, aż wymiotuję jak sobie to przypominam ze szczegółami.

203

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

Ja też czuje czasami wstyd że dziadek mnie widział nago

Czasami, aż wymiotuję jak sobie to przypominam ze szczegółami.

Nie dziwie ci sie bo kiedyś czytałam co ci robił

204

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

Ja też czuje czasami wstyd że dziadek mnie widział nago

Długo Cię krzywdził ten Twój pseudo dziadek?

205

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
zgubionemarzenia napisał/a:
alicnwa napisał/a:

Ja też czuje czasami wstyd że dziadek mnie widział nago

Długo Cię krzywdził ten Twój pseudo dziadek?

To było pare razy, jeden raz był taki co wkłądał mi reke w majtki i to mnie najbardziej boli że stary obleśny dziad tą starą reką grzebie mi w majtkach , tymbardziej że ja mu ufałam ale w sumie jak nie ufać osobie najbliższej

206

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

To było pare razy, jeden raz był taki co wkłądał mi reke w majtki i to mnie najbardziej boli że stary obleśny dziad tą starą reką grzebie mi w majtkach , tymbardziej że ja mu ufałam ale w sumie jak nie ufać osobie najbliższej

Ciekawe dlaczego to właśnie stare dziady w większości ( nie zawsze) molestują. No właśnie jak nie ufać...Dzieci ufają, bo to dorosły, ktoś z rodziny itp (w moim przypadku nie z rodziny). Teraz nie ufam nikomu.

207

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Ciężko jest zaufac, nauczyc się, że nie każdy jest zły i chce nam zrobic krzywdę.
Ja z jednej strony jestem bardzo ufna, a z drugiej strony wycofana, tak jakbym miała dwie osobowości.
Ale mam przyjaciółkę, której już ufam chyba w 100% chociaż nie od razu tak było.

Potrafię lustrowac człowieka, bo w mojej podświadomości odzywa się to, że druga strona wraz coś w sobie ukrywa.
I snuję często wizje, że wraz wszystko jest nie tak.

Ale myślę, że z czasem jeszcze będzie lepiej.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

208

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Mam pytanie bedąc nastolatką leżałam z kuzynem w łóżku i miałam jego noge miedzy swoje nogi i poczułam taką dziwną przyjemnośc wtedy niemiałam pojecia  co to było niemiałam świadomości że to było niemoralne , jak bym miała taką świadomośc nigdy bym do tego niedpościła czy to było molestowanie bo juz sama niewiem co o tym myśleć

209 Ostatnio edytowany przez Rzeczniaczek (2016-09-05 18:09:16)

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Witam, dołączyłam do tego forum aby znaleźć osoby, które w pewnym sensie mnie zrozumieją. Mam 21 lat, kiedy miałam ok. 7 lat lub mniej, byłam molestowana przez swojego kuzyna lub przez syna bardzo bliskich znajomych mojej mamy, nie pamiętam tego kim dokładnie jest. Wyparłam chyba to bardzo skutecznie ze swojej głowy, pamiętam jedynie jego przyrodzenie, mój ulubiony niebieski kocyk pod, którym mnie przykrywał i książkę pt. "Pumba i przyjaciele", którą dostałam od niego i od jego siostry. Mój ojciec zginął kiedy miałam 3,5 roku, wychowywała mnie tylko mama i siostra. Nikt nie wie o tym co ciągnęło się przez około miesiąc. Mama wyjechała do pracy (zbiory papryki, na wsi jest mało perspektyw jeżeli chodzi o pracę), siostra zwykle wychodziła z domu do znajomych, ponieważ bardzo nie lubiła siedzieć akurat z tymi ludźmi. Wyszło na to, że zostałam sama z ciocią, wujkiem i ich dziećmi. Byłam u psycholog wraz z nią ustaliłyśmy, że syn musiał być pełnoletni albo musiał być w wieku między 16-17 lat. Spał sam na materacu w salonie i strasznie się na mnie zdenerwował kiedy pewnej nocy nie przyszłam. Zaczęło się to tak, że byliśmy razem w pokoju mojej mamy i oglądaliśmy telewizję ja bardzo chciałam oglądać jakąś kreskówkę a on chciał oglądać jakiś film akcji, więc przełączył a ja wtedy zaczęłam skakać po łóżku, śpiewać coś typu "lalala" i prosić go aby przełączył aż w pewnym momencie powiedział, że jeżeli się nie uspokoję to mnie zgwałci. Ja na moment ucichłam nie wiedząc w ogóle o co mu chodzi. Zapytałam się co to znaczy, ale on nie odpowiedział mi nic, poza tym, że jeżeli się nie uspokoję to się dowiem. Tak więc o to, jako nieświadome dziecko zaczęłam na nowo swoją szopkę po to aby oglądać bajkę i również z ciekawości, ponieważ chciałam się dowiedzieć co oznacza "zgwałcić". Nie wydawał się zły, wytłumaczył mi jak zrozumieć psy, jak zrozumieć mowę ich ciała, dlaczego pies merda ogonem, dlaczego szczeka. Bardzo ciekawie mi się go słuchało. Tak zdobywał moje zaufanie, pewnego dnia powiedział, że możemy iść się pobawić do mnie do pokoju, a pokój miałam na samej górze. Byliśmy sami, pobawił się ze mną moją kolekcją żołnierzyków i pluszakami, zabawa rozwinęła się tak, że na pluszakach pokazywał mi różne pozycje seksualne i pytał się czy chcę coś spróbować. Położył się na łóżku i kazał mi usiąść na sobie okrakiem rzucając, że pokaże mi fajną zabawę. Usiadłam, robiłam wszystko co powiedział, nareszcie się ktoś mną zainteresował, mama tylko krzyczała, że wszystko psuję a siostra zwykle uciekała. A tu ktoś kto jest taki miły i chętny zabawy. Kazał mi się ocierać o siebie dodając, że w przyszłości mu podziękuję, ponieważ dużo może mnie nauczyć a to mi się przyda. Nauczy mnie uprawiać seks. I tak się to ciągnęło z dnia na dzień. Zawsze zostawiał na mnie koszulkę i majteczki, pamiętam jak na jednych miałam dziurę to śmiał się, że szkoda, że nie jest większa bo wtedy mógł by we mnie wejść. Było mi przyjemnie wtedy, bardzo. Nie rozumiałam tego, to było dziwne uczucie, przyjemne, ale dziwne. Zaczął wchodzić mi do łazienki, nawet wtedy kiedy byli wszyscy domownicy, nawet moja mama. Rzucili tylko, że widocznie bardzo się z nim zaprzyjaźniłam skoro pozwalam mu wejść, a on szeptał mi na ucho, że szkoda, że wszyscy są w domu, bo mógłby wtedy się do mnie dołączyć. Wszystko zaczęło nabierać na sile, to była nasza tajemnica. Zabronił mi cokolwiek mówić. Zastanawiałam się czemu miało być to złe, dlaczego mam nikomu nie mówić? Czego się boi? Coraz więcej wątpliwości pojawiało się w mojej małej główce, zaczynałam czuć się źle. Pewnego dnia wziął dwie moje zabawki i znowu pokazywał pozycje, tylko mówił, że tym razem zdejmują ubrania i spytał się czy chcę to z nim zrobić. Wtedy po raz pierwszy powiedziałam nie. Byłam zagubiona i przerażona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje i nie wiedziałam co on ze mną robi. Poczułam się strasznie. Powiedział, że skoro nie chcę to nie będzie mnie namawiał, zaczął się denerwować. Przez cały ten czas kiedy był u mnie nie pozwalał mi się spotykać z moimi przyjaciółmi z sąsiedztwa. Jeden z moich przyjaciół przyszedł do mnie, chciał wyciągnąć mnie z domu. W końcu były wakacje, wszystkie dzieci się bawiły, a ja siedziałam tylko w domu. Pozwolił mi wyjść, kazał mi wyjść. Kiedy przyjaciel przyszedł na górę, to ten chłopak nagle padł na czworaka i kazał się bić. Mówił mi abym go biła i do mojego przyjaciela też powiedział aby go uderzyć. Tak dwójka dzieci skopała starszego chłopaka. Wybiegliśmy z domu i wtedy znowu poczułam się jak dziecko. Śmiałam się, biegałam, bawiłam się z przyjaciółmi. Aż nagle ten "kuzyn" zaczął krzyczeć moje imię, stanął przed bramą od podwórka mojego przyjaciela i krzyczał moje imię i mnie wołał. Przyjaciel pomógł mi się schować, nie chciałam wyjść, chciałam czekać aż pójdzie, ale on krzyczał i krzyczał, aż w końcu uległam i wyszłam. Kiedy do niego poszłam, kazał mi powiedzieć przyjaciołom, że idę na chwilę. Zabrał mnie i kazał mi biec z nim za budynek gospodarczy na moim podwórku. Tam czekaliśmy, mój przyjaciel zaczął się niecierpliwić i poszedł do mnie. Ten "kuzyn" zatkał mi usta i kazał mi czekać aż sobie pójdzie, ale przyjaciel był wytrwały i czekał. Więc otrzymałam polecenie aby powiedzieć swojemu przyjacielowi aby sobie poszedł, bo ja nigdzie nie idę i nie chce mi się już z nimi bawić, tak powiedziałam. Nie pamiętam jak to się wszystko rozwiązało, wiem, że wyjechał i już nigdy więcej nie widziałam ich na oczy. A od tamtego momentu miałam problem aby mówić "nie". Nie potrafiłam odmawiać i ciągle się bałam. Przez to, że nie umiałam odmawiać, zostałam wykorzystana przez swoich kolegów z boiska, przez to przestałam grać w piłkę, mimo że bardzo lubiłam. Mimo że łamałam zakaz swojej mamy, która uważała, że skoro jestem dziewczyną to mam zachowywać się jak dziewczyna. Odkąd pamiętam ubierałam się jak chłopczyca, zostało mi to poniekąd do dzisiaj. Nie lubiłam podkreślać swojej kobiecości, miałam nawet kryzys tożsamości płciowej. Z psycholog doszłyśmy do wniosku, że mogło to wynikać z tego, że utożsamiając się z mężczyzną czułam się bezpieczniej. Miałam bardzo duży problem z seksualnością, uprawiając seks nie odczuwałam żadnej przyjemności. Byłam w związku z mężczyzną i nie czułam nic przyjemnego, mówiłam mu o tym, ale nie rozumiał tego. Zaczęłam interesować się kobietami tak samo jak mężczyznami, ale jednak kiedy czułam jakieś zainteresowanie z ich strony to jednocześnie czułam coś przyjemnego, ale jednocześnie czułam strach przed tym, że może mnie wykorzystać. W związku z kobietami również nie czułam żadnej przyjemności, a wręcz przeciwnie. Tak samo jak w związku z mężczyzną, nie czułam nic lub czułam ogromny ból. Aktualnie też jestem w związku z kobietą, ale pomogła przełamać mi blokady, jednak czuję, że nie są przełamane do końca. Nie umiem zachowywać się kobieco w łóżku, a jeżeli już to potrzebuję dużej psychicznej siły aby przełamać blokadę. Przy osobie z którą jestem odczuwam przyjemność, ale czasami czuję się bardzo źle po stosunku, czuję smutek, czuję niepewność i czuję to, że nie umiem okazywać czułości i nie umiem zająć się drugą osobą w sposób odpowiedni w łóżku.

Chęć podzielenia się tym wszystkim naszła mnie, kiedy zobaczyłam książkę dla dzieci z serii króla lwa z bardzo podobnymi obrazkami i kolorystyką jak w tej, którą dostałam od tego człowieka. Poczułam się jakby coś we mnie uderzyło, prawie bym zemdlała, wszystko zaczęło się osuwać i jakby zwalniać. Nigdy nie sądziłam, że widok książeczki dla dzieci może tak na mnie wpłynąć.

Edit:
Przepraszam za tak długi post, po prostu chciałam wszystko dokładnie opisać.

210

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
Rzeczniaczek napisał/a:

Witam, dołączyłam do tego forum aby znaleźć osoby, które w pewnym sensie mnie zrozumieją. Mam 21 lat, kiedy miałam ok. 7 lat lub mniej, byłam molestowana przez swojego kuzyna lub przez syna bardzo bliskich znajomych mojej mamy, nie pamiętam tego kim dokładnie jest. Wyparłam chyba to bardzo skutecznie ze swojej głowy, pamiętam jedynie jego przyrodzenie, mój ulubiony niebieski kocyk pod, którym mnie przykrywał i książkę pt. "Pumba i przyjaciele", którą dostałam od niego i od jego siostry. Mój ojciec zginął kiedy miałam 3,5 roku, wychowywała mnie tylko mama i siostra. Nikt nie wie o tym co ciągnęło się przez około miesiąc. Mama wyjechała do pracy (zbiory papryki, na wsi jest mało perspektyw jeżeli chodzi o pracę), siostra zwykle wychodziła z domu do znajomych, ponieważ bardzo nie lubiła siedzieć akurat z tymi ludźmi. Wyszło na to, że zostałam sama z ciocią, wujkiem i ich dziećmi. Byłam u psycholog wraz z nią ustaliłyśmy, że syn musiał być pełnoletni albo musiał być w wieku między 16-17 lat. Spał sam na materacu w salonie i strasznie się na mnie zdenerwował kiedy pewnej nocy nie przyszłam. Zaczęło się to tak, że byliśmy razem w pokoju mojej mamy i oglądaliśmy telewizję ja bardzo chciałam oglądać jakąś kreskówkę a on chciał oglądać jakiś film akcji, więc przełączył a ja wtedy zaczęłam skakać po łóżku, śpiewać coś typu "lalala" i prosić go aby przełączył aż w pewnym momencie powiedział, że jeżeli się nie uspokoję to mnie zgwałci. Ja na moment ucichłam nie wiedząc w ogóle o co mu chodzi. Zapytałam się co to znaczy, ale on nie odpowiedział mi nic, poza tym, że jeżeli się nie uspokoję to się dowiem. Tak więc o to, jako nieświadome dziecko zaczęłam na nowo swoją szopkę po to aby oglądać bajkę i również z ciekawości, ponieważ chciałam się dowiedzieć co oznacza "zgwałcić". Nie wydawał się zły, wytłumaczył mi jak zrozumieć psy, jak zrozumieć mowę ich ciała, dlaczego pies merda ogonem, dlaczego szczeka. Bardzo ciekawie mi się go słuchało. Tak zdobywał moje zaufanie, pewnego dnia powiedział, że możemy iść się pobawić do mnie do pokoju, a pokój miałam na samej górze. Byliśmy sami, pobawił się ze mną moją kolekcją żołnierzyków i pluszakami, zabawa rozwinęła się tak, że na pluszakach pokazywał mi różne pozycje seksualne i pytał się czy chcę coś spróbować. Położył się na łóżku i kazał mi usiąść na sobie okrakiem rzucając, że pokaże mi fajną zabawę. Usiadłam, robiłam wszystko co powiedział, nareszcie się ktoś mną zainteresował, mama tylko krzyczała, że wszystko psuję a siostra zwykle uciekała. A tu ktoś kto jest taki miły i chętny zabawy. Kazał mi się ocierać o siebie dodając, że w przyszłości mu podziękuję, ponieważ dużo może mnie nauczyć a to mi się przyda. Nauczy mnie uprawiać seks. I tak się to ciągnęło z dnia na dzień. Zawsze zostawiał na mnie koszulkę i majteczki, pamiętam jak na jednych miałam dziurę to śmiał się, że szkoda, że nie jest większa bo wtedy mógł by we mnie wejść. Było mi przyjemnie wtedy, bardzo. Nie rozumiałam tego, to było dziwne uczucie, przyjemne, ale dziwne. Zaczął wchodzić mi do łazienki, nawet wtedy kiedy byli wszyscy domownicy, nawet moja mama. Rzucili tylko, że widocznie bardzo się z nim zaprzyjaźniłam skoro pozwalam mu wejść, a on szeptał mi na ucho, że szkoda, że wszyscy są w domu, bo mógłby wtedy się do mnie dołączyć. Wszystko zaczęło nabierać na sile, to była nasza tajemnica. Zabronił mi cokolwiek mówić. Zastanawiałam się czemu miało być to złe, dlaczego mam nikomu nie mówić? Czego się boi? Coraz więcej wątpliwości pojawiało się w mojej małej główce, zaczynałam czuć się źle. Pewnego dnia wziął dwie moje zabawki i znowu pokazywał pozycje, tylko mówił, że tym razem zdejmują ubrania i spytał się czy chcę to z nim zrobić. Wtedy po raz pierwszy powiedziałam nie. Byłam zagubiona i przerażona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje i nie wiedziałam co on ze mną robi. Poczułam się strasznie. Powiedział, że skoro nie chcę to nie będzie mnie namawiał, zaczął się denerwować. Przez cały ten czas kiedy był u mnie nie pozwalał mi się spotykać z moimi przyjaciółmi z sąsiedztwa. Jeden z moich przyjaciół przyszedł do mnie, chciał wyciągnąć mnie z domu. W końcu były wakacje, wszystkie dzieci się bawiły, a ja siedziałam tylko w domu. Pozwolił mi wyjść, kazał mi wyjść. Kiedy przyjaciel przyszedł na górę, to ten chłopak nagle padł na czworaka i kazał się bić. Mówił mi abym go biła i do mojego przyjaciela też powiedział aby go uderzyć. Tak dwójka dzieci skopała starszego chłopaka. Wybiegliśmy z domu i wtedy znowu poczułam się jak dziecko. Śmiałam się, biegałam, bawiłam się z przyjaciółmi. Aż nagle ten "kuzyn" zaczął krzyczeć moje imię, stanął przed bramą od podwórka mojego przyjaciela i krzyczał moje imię i mnie wołał. Przyjaciel pomógł mi się schować, nie chciałam wyjść, chciałam czekać aż pójdzie, ale on krzyczał i krzyczał, aż w końcu uległam i wyszłam. Kiedy do niego poszłam, kazał mi powiedzieć przyjaciołom, że idę na chwilę. Zabrał mnie i kazał mi biec z nim za budynek gospodarczy na moim podwórku. Tam czekaliśmy, mój przyjaciel zaczął się niecierpliwić i poszedł do mnie. Ten "kuzyn" zatkał mi usta i kazał mi czekać aż sobie pójdzie, ale przyjaciel był wytrwały i czekał. Więc otrzymałam polecenie aby powiedzieć swojemu przyjacielowi aby sobie poszedł, bo ja nigdzie nie idę i nie chce mi się już z nimi bawić, tak powiedziałam. Nie pamiętam jak to się wszystko rozwiązało, wiem, że wyjechał i już nigdy więcej nie widziałam ich na oczy. A od tamtego momentu miałam problem aby mówić "nie". Nie potrafiłam odmawiać i ciągle się bałam. Przez to, że nie umiałam odmawiać, zostałam wykorzystana przez swoich kolegów z boiska, przez to przestałam grać w piłkę, mimo że bardzo lubiłam. Mimo że łamałam zakaz swojej mamy, która uważała, że skoro jestem dziewczyną to mam zachowywać się jak dziewczyna. Odkąd pamiętam ubierałam się jak chłopczyca, zostało mi to poniekąd do dzisiaj. Nie lubiłam podkreślać swojej kobiecości, miałam nawet kryzys tożsamości płciowej. Z psycholog doszłyśmy do wniosku, że mogło to wynikać z tego, że utożsamiając się z mężczyzną czułam się bezpieczniej. Miałam bardzo duży problem z seksualnością, uprawiając seks nie odczuwałam żadnej przyjemności. Byłam w związku z mężczyzną i nie czułam nic przyjemnego, mówiłam mu o tym, ale nie rozumiał tego. Zaczęłam interesować się kobietami tak samo jak mężczyznami, ale jednak kiedy czułam jakieś zainteresowanie z ich strony to jednocześnie czułam coś przyjemnego, ale jednocześnie czułam strach przed tym, że może mnie wykorzystać. W związku z kobietami również nie czułam żadnej przyjemności, a wręcz przeciwnie. Tak samo jak w związku z mężczyzną, nie czułam nic lub czułam ogromny ból. Aktualnie też jestem w związku z kobietą, ale pomogła przełamać mi blokady, jednak czuję, że nie są przełamane do końca. Nie umiem zachowywać się kobieco w łóżku, a jeżeli już to potrzebuję dużej psychicznej siły aby przełamać blokadę. Przy osobie z którą jestem odczuwam przyjemność, ale czasami czuję się bardzo źle po stosunku, czuję smutek, czuję niepewność i czuję to, że nie umiem okazywać czułości i nie umiem zająć się drugą osobą w sposób odpowiedni w łóżku.

Chęć podzielenia się tym wszystkim naszła mnie, kiedy zobaczyłam książkę dla dzieci z serii króla lwa z bardzo podobnymi obrazkami i kolorystyką jak w tej, którą dostałam od tego człowieka. Poczułam się jakby coś we mnie uderzyło, prawie bym zemdlała, wszystko zaczęło się osuwać i jakby zwalniać. Nigdy nie sądziłam, że widok książeczki dla dzieci może tak na mnie wpłynąć.

Edit:
Przepraszam za tak długi post, po prostu chciałam wszystko dokładnie opisać.

A korzystasz z jakiejś pomocy np. psychologa

211

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
alicnwa napisał/a:

A korzystasz z jakiejś pomocy np. psychologa

Korzystałam, jednak okazało się, że zarabiam zbyt mało aby dłużej chodzić na spotkania z psychologiem.

212

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
Rzeczniaczek napisał/a:
alicnwa napisał/a:
Rzeczniaczek napisał/a:

Witam, dołączyłam do tego forum aby znaleźć osoby, które w pewnym sensie mnie zrozumieją. Mam 21 lat, kiedy miałam ok. 7 lat lub mniej, byłam molestowana przez swojego kuzyna lub przez syna bardzo bliskich znajomych mojej mamy, nie pamiętam tego kim dokładnie jest. Wyparłam chyba to bardzo skutecznie ze swojej głowy, pamiętam jedynie jego przyrodzenie, mój ulubiony niebieski kocyk pod, którym mnie przykrywał i książkę pt. "Pumba i przyjaciele", którą dostałam od niego i od jego siostry. Mój ojciec zginął kiedy miałam 3,5 roku, wychowywała mnie tylko mama i siostra. Nikt nie wie o tym co ciągnęło się przez około miesiąc. Mama wyjechała do pracy (zbiory papryki, na wsi jest mało perspektyw jeżeli chodzi o pracę), siostra zwykle wychodziła z domu do znajomych, ponieważ bardzo nie lubiła siedzieć akurat z tymi ludźmi. Wyszło na to, że zostałam sama z ciocią, wujkiem i ich dziećmi. Byłam u psycholog wraz z nią ustaliłyśmy, że syn musiał być pełnoletni albo musiał być w wieku między 16-17 lat. Spał sam na materacu w salonie i strasznie się na mnie zdenerwował kiedy pewnej nocy nie przyszłam. Zaczęło się to tak, że byliśmy razem w pokoju mojej mamy i oglądaliśmy telewizję ja bardzo chciałam oglądać jakąś kreskówkę a on chciał oglądać jakiś film akcji, więc przełączył a ja wtedy zaczęłam skakać po łóżku, śpiewać coś typu "lalala" i prosić go aby przełączył aż w pewnym momencie powiedział, że jeżeli się nie uspokoję to mnie zgwałci. Ja na moment ucichłam nie wiedząc w ogóle o co mu chodzi. Zapytałam się co to znaczy, ale on nie odpowiedział mi nic, poza tym, że jeżeli się nie uspokoję to się dowiem. Tak więc o to, jako nieświadome dziecko zaczęłam na nowo swoją szopkę po to aby oglądać bajkę i również z ciekawości, ponieważ chciałam się dowiedzieć co oznacza "zgwałcić". Nie wydawał się zły, wytłumaczył mi jak zrozumieć psy, jak zrozumieć mowę ich ciała, dlaczego pies merda ogonem, dlaczego szczeka. Bardzo ciekawie mi się go słuchało. Tak zdobywał moje zaufanie, pewnego dnia powiedział, że możemy iść się pobawić do mnie do pokoju, a pokój miałam na samej górze. Byliśmy sami, pobawił się ze mną moją kolekcją żołnierzyków i pluszakami, zabawa rozwinęła się tak, że na pluszakach pokazywał mi różne pozycje seksualne i pytał się czy chcę coś spróbować. Położył się na łóżku i kazał mi usiąść na sobie okrakiem rzucając, że pokaże mi fajną zabawę. Usiadłam, robiłam wszystko co powiedział, nareszcie się ktoś mną zainteresował, mama tylko krzyczała, że wszystko psuję a siostra zwykle uciekała. A tu ktoś kto jest taki miły i chętny zabawy. Kazał mi się ocierać o siebie dodając, że w przyszłości mu podziękuję, ponieważ dużo może mnie nauczyć a to mi się przyda. Nauczy mnie uprawiać seks. I tak się to ciągnęło z dnia na dzień. Zawsze zostawiał na mnie koszulkę i majteczki, pamiętam jak na jednych miałam dziurę to śmiał się, że szkoda, że nie jest większa bo wtedy mógł by we mnie wejść. Było mi przyjemnie wtedy, bardzo. Nie rozumiałam tego, to było dziwne uczucie, przyjemne, ale dziwne. Zaczął wchodzić mi do łazienki, nawet wtedy kiedy byli wszyscy domownicy, nawet moja mama. Rzucili tylko, że widocznie bardzo się z nim zaprzyjaźniłam skoro pozwalam mu wejść, a on szeptał mi na ucho, że szkoda, że wszyscy są w domu, bo mógłby wtedy się do mnie dołączyć. Wszystko zaczęło nabierać na sile, to była nasza tajemnica. Zabronił mi cokolwiek mówić. Zastanawiałam się czemu miało być to złe, dlaczego mam nikomu nie mówić? Czego się boi? Coraz więcej wątpliwości pojawiało się w mojej małej główce, zaczynałam czuć się źle. Pewnego dnia wziął dwie moje zabawki i znowu pokazywał pozycje, tylko mówił, że tym razem zdejmują ubrania i spytał się czy chcę to z nim zrobić. Wtedy po raz pierwszy powiedziałam nie. Byłam zagubiona i przerażona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje i nie wiedziałam co on ze mną robi. Poczułam się strasznie. Powiedział, że skoro nie chcę to nie będzie mnie namawiał, zaczął się denerwować. Przez cały ten czas kiedy był u mnie nie pozwalał mi się spotykać z moimi przyjaciółmi z sąsiedztwa. Jeden z moich przyjaciół przyszedł do mnie, chciał wyciągnąć mnie z domu. W końcu były wakacje, wszystkie dzieci się bawiły, a ja siedziałam tylko w domu. Pozwolił mi wyjść, kazał mi wyjść. Kiedy przyjaciel przyszedł na górę, to ten chłopak nagle padł na czworaka i kazał się bić. Mówił mi abym go biła i do mojego przyjaciela też powiedział aby go uderzyć. Tak dwójka dzieci skopała starszego chłopaka. Wybiegliśmy z domu i wtedy znowu poczułam się jak dziecko. Śmiałam się, biegałam, bawiłam się z przyjaciółmi. Aż nagle ten "kuzyn" zaczął krzyczeć moje imię, stanął przed bramą od podwórka mojego przyjaciela i krzyczał moje imię i mnie wołał. Przyjaciel pomógł mi się schować, nie chciałam wyjść, chciałam czekać aż pójdzie, ale on krzyczał i krzyczał, aż w końcu uległam i wyszłam. Kiedy do niego poszłam, kazał mi powiedzieć przyjaciołom, że idę na chwilę. Zabrał mnie i kazał mi biec z nim za budynek gospodarczy na moim podwórku. Tam czekaliśmy, mój przyjaciel zaczął się niecierpliwić i poszedł do mnie. Ten "kuzyn" zatkał mi usta i kazał mi czekać aż sobie pójdzie, ale przyjaciel był wytrwały i czekał. Więc otrzymałam polecenie aby powiedzieć swojemu przyjacielowi aby sobie poszedł, bo ja nigdzie nie idę i nie chce mi się już z nimi bawić, tak powiedziałam. Nie pamiętam jak to się wszystko rozwiązało, wiem, że wyjechał i już nigdy więcej nie widziałam ich na oczy. A od tamtego momentu miałam problem aby mówić "nie". Nie potrafiłam odmawiać i ciągle się bałam. Przez to, że nie umiałam odmawiać, zostałam wykorzystana przez swoich kolegów z boiska, przez to przestałam grać w piłkę, mimo że bardzo lubiłam. Mimo że łamałam zakaz swojej mamy, która uważała, że skoro jestem dziewczyną to mam zachowywać się jak dziewczyna. Odkąd pamiętam ubierałam się jak chłopczyca, zostało mi to poniekąd do dzisiaj. Nie lubiłam podkreślać swojej kobiecości, miałam nawet kryzys tożsamości płciowej. Z psycholog doszłyśmy do wniosku, że mogło to wynikać z tego, że utożsamiając się z mężczyzną czułam się bezpieczniej. Miałam bardzo duży problem z seksualnością, uprawiając seks nie odczuwałam żadnej przyjemności. Byłam w związku z mężczyzną i nie czułam nic przyjemnego, mówiłam mu o tym, ale nie rozumiał tego. Zaczęłam interesować się kobietami tak samo jak mężczyznami, ale jednak kiedy czułam jakieś zainteresowanie z ich strony to jednocześnie czułam coś przyjemnego, ale jednocześnie czułam strach przed tym, że może mnie wykorzystać. W związku z kobietami również nie czułam żadnej przyjemności, a wręcz przeciwnie. Tak samo jak w związku z mężczyzną, nie czułam nic lub czułam ogromny ból. Aktualnie też jestem w związku z kobietą, ale pomogła przełamać mi blokady, jednak czuję, że nie są przełamane do końca. Nie umiem zachowywać się kobieco w łóżku, a jeżeli już to potrzebuję dużej psychicznej siły aby przełamać blokadę. Przy osobie z którą jestem odczuwam przyjemność, ale czasami czuję się bardzo źle po stosunku, czuję smutek, czuję niepewność i czuję to, że nie umiem okazywać czułości i nie umiem zająć się drugą osobą w sposób odpowiedni w łóżku.

Chęć podzielenia się tym wszystkim naszła mnie, kiedy zobaczyłam książkę dla dzieci z serii króla lwa z bardzo podobnymi obrazkami i kolorystyką jak w tej, którą dostałam od tego człowieka. Poczułam się jakby coś we mnie uderzyło, prawie bym zemdlała, wszystko zaczęło się osuwać i jakby zwalniać. Nigdy nie sądziłam, że widok książeczki dla dzieci może tak na mnie wpłynąć.

Edit:
Przepraszam za tak długi post, po prostu chciałam wszystko dokładnie opisać.

A korzystasz z jakiejś pomocy np. psychologa

Korzystałam, jednak okazało się, że zarabiam zbyt mało aby dłużej chodzić na spotkania z psychologiem.

Jak długo korzystałas z tej pomocy i czy coś Ci dawały te spotkania

213

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Jak zaakceptować przeszłośc na którą się nie miało wpływu bo ja nie potrafie

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Po pierwsze chciałbym się przywitać.
Po drugie, gdy tutaj trafiłem, nie miałem pojęcia, że jest to forum dla kobiet. Zrozumiałem to dopiero po rejestracji, jak zostałem przekierowany do głównych wątków - a trafiłem tam z wątku GRUPY WSPARCIA.
Po trzecie nie jestem desperatem, który chce wykorzystać w jakikolwiek sposób kobiety. Ostatnia kobieta, jaką wykorzystałem rozmawiała ze mną w pierwszy dzień świąt tego roku - wtedy pozwoliła mi się przed sobą otworzyć. Powiedziałem jej, że w wieku siedmiu, może ośmiu lat byłem molestowany przez ojca. Nic ekstremalnego, ale nie powiedziałem o tym nikomu od dwudziestu lat.  W zasadzie nie powiedziałem o tym nikomu nigdy. Chyba nawet o tym zapomniałem, albo nie wiem, zablokowałem to w sobie. Teraz przejdę od razu do mojego problemu.
Błagam, pomóżcie mi w jakikolwiek sposób, bo to jest pierwsze forum, na jakim mogę wypowiedzieć się dziś, a na prawdę potrzebuję pomocy. Wyję z bólu od wigilii, ukrywam się przed rodziną i współlokatorami. Ludzie, którym powinienem coś powiedzieć są dla mnie obcy i poważnie zastanawiam się nad tym, czy nie wpadam w depresję. Ciszej stukam w klawisze, bo osoba, której powiedziałem o wszystkim może mnie osądzać. Gdzie mam szukać pomocy? Zazwyczaj znajduję pocieszenie w alkoholu, ale teraz tylko pomaga mi "zgasnąć".

215

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM
przemyslawniebracki napisał/a:

Po pierwsze chciałbym się przywitać.
Po drugie, gdy tutaj trafiłem, nie miałem pojęcia, że jest to forum dla kobiet. Zrozumiałem to dopiero po rejestracji, jak zostałem przekierowany do głównych wątków - a trafiłem tam z wątku GRUPY WSPARCIA.
Po trzecie nie jestem desperatem, który chce wykorzystać w jakikolwiek sposób kobiety. Ostatnia kobieta, jaką wykorzystałem rozmawiała ze mną w pierwszy dzień świąt tego roku - wtedy pozwoliła mi się przed sobą otworzyć. Powiedziałem jej, że w wieku siedmiu, może ośmiu lat byłem molestowany przez ojca. Nic ekstremalnego, ale nie powiedziałem o tym nikomu od dwudziestu lat.  W zasadzie nie powiedziałem o tym nikomu nigdy. Chyba nawet o tym zapomniałem, albo nie wiem, zablokowałem to w sobie. Teraz przejdę od razu do mojego problemu.
Błagam, pomóżcie mi w jakikolwiek sposób, bo to jest pierwsze forum, na jakim mogę wypowiedzieć się dziś, a na prawdę potrzebuję pomocy. Wyję z bólu od wigilii, ukrywam się przed rodziną i współlokatorami. Ludzie, którym powinienem coś powiedzieć są dla mnie obcy i poważnie zastanawiam się nad tym, czy nie wpadam w depresję. Ciszej stukam w klawisze, bo osoba, której powiedziałem o wszystkim może mnie osądzać. Gdzie mam szukać pomocy? Zazwyczaj znajduję pocieszenie w alkoholu, ale teraz tylko pomaga mi "zgasnąć".

Mogę Ci polecić terapię,  czy grupową czy indywidualną - wybór należy do Ciebie. Ja również przez wiele lat trzymałam w sobie złe wspomnienia. Teraz uczeszczam na  terapię i żałuję,  że nie zrobiłam tego 20 lat wcześniej,  wtedy oszczędziłabym sobie wiele niepotrzebnego bólu. Trzymaj się

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Cześć. Znalazłam ta grupe bo łapie się już każdej deski ratunku.
Od roku znikam.... Rozplywam się.
Bo rok temu przestałam milczeć o tym co mi zrobił mój ojciec 24 lata temu.
To jednak nie pomogło. Jest coraz gorzej.
Byłam już u 7 terapeutów ale żaden nie potrafił mi pomóc.
O takim rodzaju molestowania jakiego padłam ofiarą się nie mówi.
Prawie nikt nie ma odwagi. I ta cisza mnie pomału zabija.
Czuję się wyalueniwana spośród innych ofiar. Stale gorszona. Stale molestowana. Stale skrzywdzona.......
Czytała m i pisalam tak dużo.....
Tak znalazłam wiele potwierdzen że takie przypadki jak mój zdarzają się może nawet często. Ale świat moczu a ja rozpadam się.
Bo jak mam żyć kiedy to co mnie podniecalo, co doprowadziło do orgazmu gdy byłam dzieckiem i nastolatka nadal popiera 60 procent społeczeństwa?
Dlaczego zachowanie erotyczne tak bardzo popularne wśród dorosłych jest stosowane wobec dzieci?
Wpiszcie sobie w google spanking i sex i zobaczycie tysiące filmów pirno. Tych filmów nie wolno oglądać dzieciom. Ale wolno im to robić.
To znaczy nie wolno. Ale nie dlatego że dotykanie pośladków dziecka jest uznane za seksualne.
Dlaczego dzieci wg społeczeństwa nie mają prawa czuć podniecenia gdy ktoś dotyka ich pośladki?? Ja czułam.....
I to okaleczylo moje życie.
Mam 37 lat i pomału umieram.
Czuję się na uboczu. Na marginesie.
Tak wiem. Nie wszystkie dzieci to podnieca. Nie wszyscy ojcowie są zboczencami tak jak mój.
Ale dlaczego o takich przypadkach jak mój świat milczy...
Przecież podniecenue z powodu klepanua po tyłku to sprawa całkiem naturalna......
Wśród wielu dzieci również.......

217

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

cześć
mam 33lata, byłam molestowana seksaulnie, przemoc fizyczna, psychiczna. Dzisiaj mimo terapii, czuję się gorsza, głupia, mam poczucie winy ... wiem, że nie powinnam ... pracuję nad tym... jest  mi ciężko

218

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Cześć, nie wiem czy jest ktoś jeszcze na tym forum? Chciałabym z kimś porozmawiać...

219

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Mam pytanie, które ostatnio mnie zastanawia, nawet nie pamiętam, czy już je zadawałam... Naszło mnie znowu po obejrzeniu programu Uwaga na temat dziewczynki molestowanej przez brata.

Czy możliwe jest, by matka/ojciec nie wiedzieli, że coś takiego dzieje się pod ich dachem? Tak szczerze nie mieli pojęcia?

220

Odp: GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

choć bym chciała to nie jestem w stanie czytać waszych historii...
pragnę tylko podzielić się tym, że ja też żyję z taką traumą.

Angielski z pewnością (r)
Lekcje na YouTube

Posty [ 191 do 220 z 220 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » GRUPA WSPARCIA-MOLESTOWANI W DZIECIŃSTWIE-PROBLEM W ZYCIU DOROSŁYM

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016