Coś dla samotnych rodziców!!! - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#153 2011-08-04 23:25:49

soniqueee222
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-05-11
Posty: 567

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Anulka to fantastycznie, gratuluję! A Twój mąż niech tak dalej zapija życie, bo teraz tylko to mu pozostało. Buziaki:)


W moim życiu nie ma miejsca na miłość. big_smile

Offline

 

#154 2011-08-05 00:00:58

Fioleczka
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-02-07
Posty: 154

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Opowiem całą moją historię adwokat i ona już mnie naprowadzi na odpowiednie ścieżki.Potrzebuję jej,bo skoro wiem,że synus uciekl do rodzicow to raczej tam pozostanie wiec pozew pojdzie na ich adres, I tu są dwa wyjścia.Mąz to oleje i się nie pojawi o czym już uprzedzałam adwokat albo pojawi się odstrojony i będzie wmawiał,że go wyrzuciłam a ja jestem taką osobą,że zniosę wszystko tylko nie to gdy ktoś kłamie mi w żywe oczy.Wtedy wpadam w furię ;/
Z resztą zdam Wam relację we wtorek co i jak wyszło z pierwszej rozmowy.


Cieszę się,że jest nas coraz więcej i możemy się wspierać, dzielić się własnymi doświadczeniami i naprawde znajdujemy tu zrozumienie jakiego często brak naszym znajomym.
Powiem Wam,że teraz mam największe wsparcie od koleżanki po której bym się tego nigdy nie spodziewała.Zawsze oceniałam ją po pozorach a teraz okazało się,że naprawde potrafi słuchać a z jej rodziną czuję się tak swobodnie jak bym znała ich od lat. Hihi...ona też jest mamą i jest w dość trudnym związku chociaż nie patologicznym no i oboje się kochają a to chyba najważniejsze.

Anula nie wiem, czy dobrze bo po nim to spłynęlo... Zero reakcji.Kazdy dziadek zaoferował by jakąś pomoc, przyszedł by zobaczył w jakich warunkach mieszka dziecko.Przecież tak na dobrą sprawę on nie wie jaką jestem matką.To,że dziecku niczego nie brak to zasługa mojej miłości i pomocy MOJEJ rodziny. A gdybym była inna... Nie boją się o wnuczka którego tak bardzo "kochają"? To mnei boli.Ta obojetność. Synek u nich się bunkruje a oni nawet nie zadzwonili zapytać czy mam co do garnka włożyć.Przecież moje zdrowie jest bardzo ważne dla dziecka. Ach kochana! Widocznie nasi męzowie stwierdzili,że lepszym sposobem na zycie jest bycie lumpem. A my jesteśmy szczęścliwe bo mamy spokój i uśmiech naszych dzieci na codzień. A szczęście w oczach dziecka to największy cud na świecie!!!!

agau jak Synek? i Powiedz jak sytuacja z partnerem wygląda?Posunęło się coś na przód w sprawie spotkania?Czy postanowiłaś poczekać?

Offline

 

#155 2011-08-05 00:23:17

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Wszyscy jestesmy w ruchu AniaKora75. Jak sie samotnie wychowuje, to nie ma czasu odpoczywać. Ja odpoczywam w biegu, po drodze, w aucie, jak wracam z pracy .... i starcza smile


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#156 2011-08-05 01:35:21

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Czasem trzeba kimś porządnie potrzepać żeby cokolwiek doszło.
Takie są zasady walki nie tylko o dziecko ale o własną niezależność.

Jesteś zła,wściekła masz do tego prawo i nikt z nas nie przechodził tego w inny sposób na zimno.

Ja zaczęłam swoją drogę od psychologa po pół roku zaproponowała że jak dostaną dofinansowanie to ruszą z programem pomocy własnie żoną alkoholików .
Szczytny cel ale dofinansowania nie dostali sad
A szkoda bo to nie miał być program dla osób współuzależnionych ale dla osób które chciały się uwolnić od życia z alkoholikiem .
Nie tylko pogadanki ale konkretne działania .
Na pomoc alkoholikom wydaje się ogromne pieniądze a na dzieci ta ilość gubi się pomiędzy papierkami .
A jak jesteś zoną alkoholika ,,widziały gały co brały''
Ale,, nie wiedziały co dostały'' a to już nikogo nie obchodzi sad

Kiedyś w pewnym poradniku przeczytałam że w Polsce wystarczy uciec w Bieszczady aby nie płacić alimentów.
Jednym zdaniem jesteś po rozwodzie(separacji) cudów się nie spodziewaj.

Jak masz ciężką sytuację to naślą kuratora a nie wiesz na kogo trafisz jak na biuralistkę bez serca to ograniczą ci prawo do własnego dziecka albo wystąpią z wnioskiem do sadu rodzinnego o zabranie dziecka do placówki państwowej.
Samo życie.

Za brak ciepłej wody i brak pomocy socjalnej zabrano matce dzieci.
Ten program miał pomagać właśnie takim matką które nigdy nie pracowały i były bezradne.(bez pieniędzy i dachu nad głową)
Na to brak funduszy a na lumpów nie.

Wiesz dlaczego nie zwróciłam się do adwokata bo umiem własnych spraw dochodzić sama i tak jest do teraz .
Kuratorzy od ex nie raz proponowali pomoc że coś załatwią lub gdzieś szepną słówko grzecznie odmawiałam.
Jedyny papierek jaki mi wypisali to opinia i potwierdzenie interwencji.
A w kwietniu tego roku gratulowali samozaparcia i uporu smile
W sprawie mieszkania no po tylu pucowaniu klamek wywalaniu drzwiami i włażeniu oknem big_smile mam je dostać w tym roku big_smile

Ostatnio edytowany przez Anula70 (2011-08-05 01:46:14)


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#157 2011-08-05 07:55:00

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 4671

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Anula70 napisał:

Czasem trzeba kimś porządnie potrzepać żeby cokolwiek doszło.
Takie są zasady walki nie tylko o dziecko ale o własną niezależność.
(...)
A jak jesteś zoną alkoholika ,,widziały gały co brały''
Ale,, nie wiedziały co dostały'' a to już nikogo nie obchodzi sad
(...)
Jednym zdaniem jesteś po rozwodzie(separacji) cudów się nie spodziewaj.

Jak masz ciężką sytuację to naślą kuratora a nie wiesz na kogo trafisz jak na biuralistkę bez serca to ograniczą ci prawo do własnego dziecka albo wystąpią z wnioskiem do sadu rodzinnego o zabranie dziecka do placówki państwowej.
Samo życie.

Za brak ciepłej wody i brak pomocy socjalnej zabrano matce dzieci.
Ten program miał pomagać właśnie takim matką które nigdy nie pracowały i były bezradne.(bez pieniędzy i dachu nad głową)
Na to brak funduszy a na lumpów nie.

Wiesz dlaczego nie zwróciłam się do adwokata bo umiem własnych spraw dochodzić sama i tak jest do teraz .
Kuratorzy od ex nie raz proponowali pomoc że coś załatwią lub gdzieś szepną słówko grzecznie odmawiałam.
Jedyny papierek jaki mi wypisali to opinia i potwierdzenie interwencji.
A w kwietniu tego roku gratulowali samozaparcia i uporu smile
W sprawie mieszkania no po tylu pucowaniu klamek wywalaniu drzwiami i włażeniu oknem big_smile mam je dostać w tym roku big_smile

Podziwiam twoją konsekwencję, siłę i samozaparcie Anula.
Taka prawda - "widziały gały co brały" a że dostały... no przecież nikt do głowy pistoletu nie przykładał, że takiego se wybrały. Trąbi się o alkoholizmie i jego skutkach na prawo i lewo, we wszystkich mediach, w szkołach i gdzie się da. Skoro zatem zrobiło się błędny ruch, wbrew wszystkim znakom na niebie i ziemi, to trudno znaleźć zrozumienie, niestety.

Tylko takie świadome podejście i liczenie na własne siły przynosi skutek. Ja "nawarzyłam piwa" - ja je wypiję. Bo tylko taka postawa gwarantuje, że się drugi raz nie zrobi podobnej głupoty (byle kto, byle był i przytulił) a potem ratujcie wszyscy wkoło smile

Fioleczka napisał:

Opowiem całą moją historię adwokat i ona już mnie naprowadzi na odpowiednie ścieżki.Potrzebuję jej,bo skoro wiem,że synus uciekl do rodzicow to raczej tam pozostanie wiec pozew pojdzie na ich adres, I tu są dwa wyjścia.Mąz to oleje i się nie pojawi o czym już uprzedzałam adwokat albo pojawi się odstrojony i będzie wmawiał,że go wyrzuciłam a ja jestem taką osobą,że zniosę wszystko tylko nie to gdy ktoś kłamie mi w żywe oczy.Wtedy wpadam w furię ;/
(...)
Anula nie wiem, czy dobrze bo po nim to spłynęlo... Zero reakcji.Kazdy dziadek zaoferował by jakąś pomoc, przyszedł by zobaczył w jakich warunkach mieszka dziecko.Przecież tak na dobrą sprawę on nie wie jaką jestem matką.To,że dziecku niczego nie brak to zasługa mojej miłości i pomocy MOJEJ rodziny. A gdybym była inna... Nie boją się o wnuczka którego tak bardzo "kochają"? To mnei boli.Ta obojetność. Synek u nich się bunkruje a oni nawet nie zadzwonili zapytać czy mam co do garnka włożyć.Przecież moje zdrowie jest bardzo ważne dla dziecka. (...)

Ucz się fioleczka od Anuli. Ona nie ogląda się na innych, walczy sama o siebie, dzieci i godne życie. Tylko powinszować postawy. Chylę czapkę i podziwiam. smile
Piszesz: "Zero reakcji.Kazdy dziadek zaoferował by jakąś pomoc, przyszedł by zobaczył w jakich warunkach mieszka dziecko.Przecież tak na dobrą sprawę on nie wie jaką jestem matką.(...)A gdybym była inna... Nie boją się o wnuczka którego tak bardzo "kochają"? To mnei boli.Ta obojetność. Synek u nich się bunkruje a oni nawet nie zadzwonili zapytać czy mam co do garnka włożyć.Przecież moje zdrowie jest bardzo ważne dla dziecka." - przestań wmawiać sobie co by każdy inny... Wierz mi nie KAŻDY. Są tu wątki dziewczyn w ciąży porzuconych przed porodem i co, ich mężowie nie mają rodzin? Niektórzy rodzice nie potrafią się zachować w takich sytuacjach. Każdy rodzic kocha swoje dziecko i czasem nie wie co zrobić i jak, gdy to dziecko zachowa się jak szuja. Albo boją się reakcji zranionych współmałżonków - że Ci w FURII zechcą na nich wyładować swoją złość, zatrzasnąć drzwi, rzucić słuchawką, zbluzgać(słusznie lub nie, bo w sumie czy to ich wina, że to dziecko tak się zachowało?).
W sądzie nie wpadaj w furię, nie rób wiochy i nie przynoś wstydu adwokatce. Możesz płakać, ale niewolno robić scen i awantur, mimo emocji. Bo to może tylko zaszkodzić.
Życzę dużo sił i samozaparcia smile Powodzenia


http://uciekamydoprzodu.blog.pl/

Offline

 

#158 2011-08-05 08:04:38

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Czytam Wasze posty,bo sama jestem w podobnej sytuacji.

Z jednej strony brakuje mi ciepla drugie osoby z drugiej boje sie zblizyc do kogos,bo mam zwyczajnego stracha,ze poraz kolejny zafunduje moim dzieciom koszmar....wiem nie wszyscy sa tacy sami,nie mozna mierzyc wszystkich taka sama miara,ale cos siedzi w czlowieku takiego,ze trudno to okreslic.

Mialam tylko tyle szczescia,albo nieszczescia,ze moj ex jak tylko odeszlam od niego to nigdy nie interesowal sie dziecmi,juz trzy lata minelo a on nawet nie zadzwonil zeby zapytac jak sie czuja,alimenty placi fundusz..chyba nawet nie wie ze jego syn idzie do piewszej klasy,a drugi byl u komuni...to sie nazywa tatus.Powiem Wam ze sie ciesz z takiego obrotu sytuacji,dzieci juz prawie zapomnialy o nim,tylko jakos nie zapomnialy,ze tatus bil mame i krzyczal na nia!!Daje Wam slowo,ze nigdy nie nastawialam ich przeciwko niemu,bo to nie ma sensu pluc w twarz komus kto jej nie ma!!

Offline

 

#159 2011-08-05 08:34:51

soniqueee222
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-05-11
Posty: 567

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Fioleczka napisał:

agau jak Synek? i Powiedz jak sytuacja z partnerem wygląda?Posunęło się coś na przód w sprawie spotkania?Czy postanowiłaś poczekać?

Fioleczko, po długich rozmowach z synem, doszliśmy do wniosku, że jeszcze jest zbyt wcześnie, by jeździł do obcych ludzi. Sam stwierdził, że się wstydzi i nie ma na to ochoty, bo by się "dziwnie czuł" - tak dosłownie powiedział. Rozumiem jego rozterki. Pojadę na  weekend sama, a synuś zostanie z dziećmi mojego brata. Kurczę, czasem mam wrażenie, że rozmawiam już z dorosłym człowiekiem. Cieszę się, że nauczyłam go mówić o swoich odczuciach, emocjach, że się nie hamuje.
Kochana walcz o swoje.
Wiecie co babeczki, jesteśmy silnymi kobietami i ze wszystkim damy sobie radę, żeby nie wiem co:)

Anulka, podziwiam Cię, jesteś boska!!!!

Ostatnio edytowany przez agau (2011-08-05 08:37:12)


W moim życiu nie ma miejsca na miłość. big_smile

Offline

 

#160 2011-08-05 09:27:20

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Agau nie boska wszyskiego musiałam się nauczyć.

Nawet dogłębnie przeczytałam prawo rodzinne ,prawa i obowiązki kuratora wobec dzieci .
Człowiek uczy się całe życie .

jednego się nauczyłam i to działa w 100% gdzie kol wiek idę stawiam sprawę jasno i rzeczowo bez emocji.
Jest jedna prawda jak facet krzyczy w urzędzie to zły i jest wysłuchany a jak kobieta to histeryczka i ją olewają ..

Kobitki poradzicie sobie śpiewająco bo kto jak nie wy big_smile


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#161 2011-08-05 09:47:42

bałałajka
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 498

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Fioleczka, mysle ze im predzej pogodzisz sie z ich postawa tym lzej bedzie ci sie zylo, nie licz na nich, w gruncie rzeczy po co ci oni? czy naprawde zalezy ci na kontakcie z nimi?? sama napisalas ze lubia pewne wyskokowe napoje, watpie abys dziecko miala odwage zostawic pod ich opieka...mysle ze gdyby chcieli, to sami by sie zainteresowali Wami... tacy sa, badz tak im wygodnie, albo im wstyd, ewentualnosci moze byc kilka, co nie zmienia faktu, ze cala sytuacja jest przykra i krzywdzaca...wiadomo przeciez nie od dzis ze takie relacje nie sa poprawne.

Pozwole sobie nawiazac do swojej sytuacji...gdy z jeszczemezem nie bylo, ze tak to ujme ciekawe, mimo calej tej sytuacji w jakis magiczny sposob staralam sie, aby moje a przede wszystkim corki relacje z jego rodzicami/rodzina byly poprawne i nalezyte, mimo iz wiele osob dziwilo sie mojej postawie, i w gruncie rzeczy robilam to wbrew sobie, bo wracac tam bylo mi bardzo ciezko, gdyz powracaly zle wspomnienia z ktorymi walczylam, ale z mysla o dziecku, staralam sie aby uczestniczyli w zyciu corki, tym bardziej ze oni rowniez zabiegali i chcieli miec z nia kontakt...pamietalam o ich urodzinach, imieninach, o swiecie babci i dziadka, dosc czesto jezdzilam z nia do nich ot tak poprostu w srodku tygodnia na 2 godzinki, o swietach tez pamietalam....i po co to ?! skoro i tak na mnie "psioczyli", i nie bede wdawac sie w szczegoly, ale to jak sie zachowala jeszczetesciowa pozostawia wiele do zyczenia, takiej hetery i chamskiej baby jak zyje nie spotkalam...i to wszytsko bylo do czasu, podziekowalam i doszlam do wniosku ze nie dam soba pomiatac i nikt nie będzie wygadywal na mnie takich bzdur jakie to wypywaly z jej ust,  gdyby mimo calego zla, ktore wyrzadzil ich syn, pewnie do dzis bym starala sie aby relacje byly Ok, ale po tej dodatkowych przykrosciach, które spotkaly mnie od jeszczetesciowej, poraz drugi powiedzialam sobie dość...nie mialam do nich pretensji, nie obwinialam za nic, a na swoj temat obsluchalam się co niemiara...i teraz jest tak: nie jezdze, nie dzwonie, „nie pamietam”...a kontakt z wnuczka mają taki jaki chca mieć, z tym ze w mojej obecnosci i na moich zasadac...a ze to tez im nie odpowiada to nadal i wciąż jestem zla, wredna i utrudniam im kontakt neutral nie dogodzisz ... szczerze obecnie mnie to nie obchodzi co mysla, co mowia, bo doskonale wiem co bym nie zrobila i tak będzie nie na raczke dla nich...a nie zrobilam nic aby mnie nie szanowali...a to ze oni mieli inna wizje to już ich problem nie mój...i wiem ze na wsparcie z ich strony nie moge liczyc i szczerze to nawet nie chce, bo po jaka cho.ere mają pozniej gadac, ilez oni to mi nie napomagali a ja taka niewdzieczna jestem...dobrze nie będzie i to jest pewne...a rade sobie dam i Ty tez sobie dasz, być może nie będzie to życie na wysokim poziomie, ale spokojnie i pewne.

Dlatego tez uwazam, ze powinnas skupic się na innych kwestiach anizeli na tym, ze oni się wami nie interesuja i nic ich nie obchodzi.


Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

Offline

 

#162 2011-08-05 12:33:09

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

witam nowa koleżankę smile

Bałałajko masz rację ja miałam teściową zakłamaną jędzę nie napiszę dosadniej bo obraziła bym moje sunie smile

Co to za matka i babka która szczuła pijanego ojca na dzieci a swoje wnuki .
Nie obchodzi mnie zdanie rodziny mojego ex a status sobie poprawiłam choć jest ciężko .

Najcięższa przeprawę miałam własnie z teściową no w obrazek takie nieomylne i piękne cudo włożyć smile
Sorki ode mnie ramki nie dostanie wypadła poza moja .

Ex-siu się w końcu pokapował co wyrabia jego mamuśka ale parę latek za późno choć mawiają że lepiej późno niż wcale.
Udało mi się niemożliwe i jestem z tego dumna smile

Kochaniutkie z was też mocne babeczki i macie kochane dzieciaczki .
Teściową jak szefa zawsze można zmienić na inny model tylko pierun wie jaki się dostanie oby nie gorszy od poprzedniego bo już się nie dacie tak łatwo i ząbki sobie połamie kobitka big_smile big_smile

Ostatnio edytowany przez Anula70 (2011-08-05 12:36:47)


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#163 2011-08-05 13:10:29

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

aluyka napisał:

...


Mialam tylko tyle szczescia,albo nieszczescia,ze moj ex jak tylko odeszlam od niego to nigdy nie interesowal sie dziecmi,juz trzy lata minelo a on nawet nie zadzwonil zeby zapytac jak sie czuja,alimenty placi fundusz..chyba nawet nie wie ze jego syn idzie do piewszej klasy,a drugi byl u komuni...to sie nazywa tatus....

Nie przywitałem Cie jeszcze chyba aluyka ....
Zwróciłem uwagę na ten post, bo u mnie jest podobnie. Tyle, że zbliża się rok jak mamusia nie widziala i nie rozmawiala z synkiem smile
A ... no i u mnie .. to się nazywa mamusia


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#164 2011-08-05 13:22:01

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

The_devil..jest mi przykro,bo wiem po czesci jak sie czujesz...ale mysle,ze tak jest lepiej niz burzyc spokoj dzieci co jakis czas i udawac dobra mamusie lub tatusia.Moze to brzmi brutalnie ale tak mysle.W sytuacji w jakiej my sie znajdujemy to chyba lepsze zlo!!Wystarczajaco nasze dzieci przeszly wraz z nami podczas trwania "zwiazkow".

Offline

 

#165 2011-08-05 13:27:58

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

aluyka napisał:

The_devil..jest mi przykro...
Moze to brzmi brutalnie ale tak mysle.W sytuacji w jakiej my sie znajdujemy to chyba lepsze zlo!!Wystarczajaco nasze dzieci przeszly wraz z nami podczas trwania "zwiazkow".

To wcale nie brzmi brutalnie. Właśnie brzmi właściwie smile ... prawdy nie zatuszujemy i nawet nie ma sensu jej ukrywać ...


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#166 2011-08-05 13:40:54

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

The_devil..podziwiam Cie za odwage..pewnie jako mezczyznie,samotnemu tatusiowi nie jest Ci lekko,mimo,ze jestem kobieta to uwazam,ze Wy tatusiowie w naszym kraju jestescie traktowani jak ludzie gorszej kategorii..bez obrazy,ale slyszey sie co nie co...wiec wielki uklon w Twoja strone!!!

Offline

 

#167 2011-08-05 13:43:01

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

aluyka napisał:

The_devil...... naszym kraju jestescie traktowani jak ludzie gorszej kategorii..bez obrazy,ale slyszey sie co nie co...wiec wielki uklon w Twoja strone!!!

Oj tak odczułem na własnej skórze. Wiele, wiele przykrości. Sądy, instytucaje, RODK, wszyscy patrzą jak na trędowatego ...
za to że kocham dziecko bardziej niż jego matka ...


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#168 2011-08-05 13:47:38

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Wiesz mialam wielka ochote klikac w twoje gg,ale nie chcialabym sie narzucac..czasem poprostu mam ochote pogadac z kims ktomoze choc w czesci zrozumie moje polozenie..a Ciebie doskonale rozumiem,kobieta zawsze latwiej byc samotna mama,pomijajac samotnosc taka bardziej jakby to powiedziec duchowa..przepraszam nie jestem dobra w wypowiedziach,wiec moze urzywam nie wlasciwych slow.

Offline

 

#169 2011-08-05 13:51:34

bałałajka
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 498

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

The_devil napisał:

aluyka napisał:

...
Mialam tylko tyle szczescia,albo nieszczescia,ze moj ex jak tylko odeszlam od niego to nigdy nie interesowal sie dziecmi,juz trzy lata minelo a on nawet nie zadzwonil zeby zapytac jak sie czuja,alimenty placi fundusz..chyba nawet nie wie ze jego syn idzie do piewszej klasy,a drugi byl u komuni...to sie nazywa tatus....

Zwróciłem uwagę na ten post, bo u mnie jest podobnie. Tyle, że zbliża się rok jak mamusia nie widziala i nie rozmawiala z synkiem smile
A ... no i u mnie .. to się nazywa mamusia

...a tego to juz zupelnie nie pojmuje, i zrozumiec sie nie staram...brak slow...jak matka moze tak postapic wzgledem wlasnego dziecka, dla mnie jest to cos nie do ogarniecia...dlatego tez, The_devil czapka z glowy i wielki szacun !


Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

Offline

 

#170 2011-08-05 14:03:45

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Bo wiesz bałałajka tak jak mezczyzni potrafia byc okrutni to i my kobiety jestesmy czasem...niczym nie roznimy sie od facetow,to wszystko zalezy od samego czlowieka..moj kolega powiedzial kiedys,ze takich intryg jak my kobiety potrafimy wymyslic w jedna minute,to oni nie wymysliliby nawet przez cale zycie..

Offline

 

#171 2011-08-05 14:07:06

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

bałałajka napisał:

...a tego to juz zupelnie nie pojmuje, i zrozumiec sie nie staram...brak slow...jak matka moze tak postapic wzgledem wlasnego dziecka, dla mnie jest to cos nie do ogarniecia...dlatego tez, The_devil czapka z glowy i wielki szacun !

Zawsze jesteś mi przychylna bałałajko, gdziekolwiek byśmy się nie spotkali. Trzymam więc coraz mocniej kciuki za Twoje sprawy.

Kiedyś nie chciałem mówić o tym w ogóle ... ostatnio rozmawiam o tym tylko prywatnie, ale i Wam kiedys na forum opowiem jak biła mojego syna, za to że chciał rozmawiać ze mną przez telefon. On sam ze strachem wspomina o tym jak kiedys uderzyła go w głowę. Zrobiła to tak mocno, że upadł na kolana ... Dlatego jest ze mną, i dlatego uśmiecha się codziennie ... Bo jej już nie ma.

aluyka napisał:

Wiesz mialam wielka ochote klikac w twoje gg,.....
.... przepraszam nie jestem dobra w wypowiedziach,wiec moze urzywam nie wlasciwych slow.

aluyka rozmawiam przez gg, i użyj tego numerku jeśli bedziesz chciała. To nic złego. Czasami to poprawia samopoczucie.
Nie wiem jak długo tu bede .... (bo generalnie jestem w pracy), ale odpiszę na pewno. Zawsze odpisuje smile

aluyka napisał:

Bo wiesz bałałajka tak jak mezczyzni potrafia byc okrutni to i my kobiety jestesmy czasem...niczym nie roznimy sie od facetow,to wszystko zalezy od samego czlowieka..moj kolega powiedzial kiedys,ze takich intryg jak my kobiety potrafimy wymyslic w jedna minute,to oni nie wymysliliby nawet przez cale zycie..

I to jest prawda aluyka .... nie wszystkie takie jesteście. Nie wszystkie. I tak uczę syna by nie patrzył na kobiety jak na tą - którą oglądaliśmy w naszym domu ...

Ostatnio edytowany przez The_devil (2011-08-05 14:09:52)


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#172 2011-08-05 14:13:32

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Dzieci bite,nieszczesliwe to chyba byla codziennosc w naszych chorych zwiazkach..zaluje tylko jednego,ze w moim przypadku trwalo to az 5 lat..nie zwroce dzieciom tego czasu,choc oniczym innym nie marze..!!!Dzieki Bogu,ze nie uczysz dziecka,ze kobiety sa beeee,trudno w to uwierzyc jak ma sie takie a nie inne doswiadczenia,ale my potrafimy byc kochajace,cieple i oddane..

Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-08-05 14:16:24)

Offline

 

#173 2011-08-05 14:24:48

bałałajka
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 498

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

The_devil napisał:

Zawsze jesteś mi przychylna bałałajko, gdziekolwiek byśmy się nie spotkali..

The_devil bo ja wiem, nie czuje, i nie ze intuicja mi to podpowiada, tylko wiem, ze jestes wartosciowym czlowiekiem, da sie to wyczytac z tresci postow, ktore umieszczasz na tym forum, dlatego uwazam ze powinines o tym wiedziec, tym bardziej ze jest to cos pozytywnego.

The_devil napisał:

Trzymam więc coraz mocniej kciuki za Twoje sprawy..

W przyszlym miesiacu o tej porze, mam nadzieje ze wyjde z sali sadowej z usmiechem na twarzy i o 15 kg lzejsza...


The_devil napisał:

Kiedyś nie chciałem mówić o tym w ogóle ... ostatnio rozmawiam o tym tylko prywatnie, ale i Wam kiedys na forum opowiem...

Tez niewiele rozmawialam/rozmawiam o tym... przed Wami tutaj sie otworzylam i pisze o tym co bolalo i boli...

The_devil napisał:

...jak biła mojego syna, za to że chciał rozmawiać ze mną przez telefon. On sam ze strachem wspomina o tym jak kiedys uderzyła go w głowę. Zrobiła to tak mocno, że upadł na kolana ... Dlatego jest ze mną, i dlatego uśmiecha się codziennie ... Bo jej już nie ma.

Boze slodki... i znow sie poplakalam...


Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

Offline

 

#174 2011-08-05 14:26:39

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

aluyka napisał:

Dzieci bite,nieszczesliwe to chyba byla codziennosc w naszych chorych zwiazkach..zaluje tylko jednego,ze w moim przypadku trwalo to az 5 lat..nie zwroce dzieciom tego czasu,choc oniczym innym nie marze..!!!Dzieki Bogu,ze nie uczysz dziecka,ze kobiety sa beeee,trudno w to uwierzyc jak ma sie takie a nie inne doswiadczenia,ale my potrafimy byc kochajace,cieple i oddane..

Nie nauczyłem się odróżnaić kobiet, ale nauczyłem sie odróżniać miejsca gdziemożna spotkać te beeee oraz te - jak piszesz - kochajace,cieple i oddane ... Dlatego jestem właśnie na tym forum ...


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#175 2011-08-05 14:30:14

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

bałałajka napisał:

Boze slodki... i znow sie poplakalam...

Widziałem już bałałajko jak płakali obcy ludzie, gdy misiek opowiadał o tym co było ...

A za miesiąc chciałbym być pierwszy, który Ci pogratuluje ... i życzyć Wam szcześcia w nowym życiu ....


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#176 2011-08-05 14:34:43

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Bo tutaj jest wiele kobiet i mezczyzn ktorzy wiedza o zyciu wiecej niz mozna sobie wyobrazic i nie wazne ile maja lat.Takie forum to jest najlepsza rzecz pod sloncem,bo mzna sie wyplakac w rekaw calkiem obcej osbie,co udaje sie czasem lepiej niz sztywna pogawedka z kims "bliskim"...sama korzystalam kiedys z opini innych na forum opisujac moja przedziwna historie i powiem Wam,ze czasem ryczalam,bo wydawalo mi sie,ze nikt nie ma racji,ale zawsze czytalam po kilka razy i dochodzilam do wnisku,ze tylko obcy patrzy obiektywnie na to co sie dzieje..dziekuje,ze jestescie!!!!

Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-08-05 14:37:07)

Offline

 

#177 2011-08-05 14:45:48

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Strasznie tajemniczo piszesz aluyka - a nie chcesz nam wszystkim opowiedzieć swojej historii ? O dzieciach ... o sobie ?


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#178 2011-08-05 14:51:05

aluyka
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2011-02-18
Posty: 73

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Pewnie ze chce jest jej poczatek..w porzednim watku tutaj na forum...to tylko poczatek a moze i koniec historii..jeslimacie ochote poczytac to jest tytul moje postu,niestety nie wiem jak to sie robi zeby wkleic go tutaj jestem strasznie malo oswojona z komputerem...
»  Co dale jak to zrozumiec..?

Offline

 

#179 2011-08-05 16:03:55

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 4671

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

bałałajka napisał:

The_devil napisał:

aluyka napisał:

...
Mialam tylko tyle szczescia,albo nieszczescia,ze moj ex jak tylko odeszlam od niego to nigdy nie interesowal sie dziecmi,juz trzy lata minelo a on nawet nie zadzwonil zeby zapytac jak sie czuja,alimenty placi fundusz..chyba nawet nie wie ze jego syn idzie do piewszej klasy,a drugi byl u komuni...to sie nazywa tatus....

Zwróciłem uwagę na ten post, bo u mnie jest podobnie. Tyle, że zbliża się rok jak mamusia nie widziala i nie rozmawiala z synkiem smile
A ... no i u mnie .. to się nazywa mamusia

...a tego to juz zupelnie nie pojmuje, i zrozumiec sie nie staram...brak slow...jak matka moze tak postapic wzgledem wlasnego dziecka, dla mnie jest to cos nie do ogarniecia...dlatego tez, The_devil czapka z glowy i wielki szacun !

Przyłączam się do wyrazów podziwu, devilu big_smile
Wsio rawno czy mamusia jest szuja czy tatuś, dziecko jednako to boli.
Pisałam już, że wszystko zależy... Moje dziecko jest DUŻE. 13 lat miało ojca. Nie mam zamiaru wyrywać go z korzeniami z jej życia, mimo, że kontakty z nim kosztują MNIE dużo. ALE to dziecko jest tu najważniejsze i jego uczucia.
Ja walczę przeciwnie - NIECH mu się nie zdaje, że może sobie o niej tak ot zapomnieć.
Idzie nieźle. Jest teraz lepszym ojcem, niż był będąc na miejscu. Mam tylko obawy, że to dlatego, że sprawa o kontakty jest za tydzień. On nie lubi się ośmieszać przed obcymi lub po urzędach. Więc nie wiem czy to prawdziwa zmiana na lepsze czy pic na wodę. Devilku, nie wiesz Ty czasem czy sprawę o kontakty z dzieckiem można zawiesić? Byłaby szansa, że się będzie starał dłużej wink
Pozdrawiam wszystkich samotnych rodziców big_smile


http://uciekamydoprzodu.blog.pl/

Offline

 

#180 2011-08-05 16:29:51

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Anhedonia napisał:

Przyłączam się do wyrazów podziwu, devilu big_smile
Wsio rawno czy mamusia jest szuja czy tatuś, dziecko jednako to boli.
Pisałam już, że wszystko zależy... Moje dziecko jest DUŻE. 13 lat miało ojca. Nie mam zamiaru wyrywać go z korzeniami z jej życia, mimo, że kontakty z nim kosztują MNIE dużo. ALE to dziecko jest tu najważniejsze i jego uczucia.
Ja walczę przeciwnie - NIECH mu się nie zdaje, że może sobie o niej tak ot zapomnieć.
Idzie nieźle. Jest teraz lepszym ojcem, niż był będąc na miejscu. Mam tylko obawy, że to dlatego, że sprawa o kontakty jest za tydzień. On nie lubi się ośmieszać przed obcymi lub po urzędach. Więc nie wiem czy to prawdziwa zmiana na lepsze czy pic na wodę. Devilku, nie wiesz Ty czasem czy sprawę o kontakty z dzieckiem można zawiesić? Byłaby szansa, że się będzie starał dłużej wink
Pozdrawiam wszystkich samotnych rodziców big_smile

My tez bysmy znosili Anhedonia, gdyby sie kurczowo trzymali dzieci i chcieli mieć kontakt. Wszyscy wiemy doskonale, co jest potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka. Ale oni ... wyrwali się z korzeniami sami ... To ich wola ... i pokój z nimi ....


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#181 2011-08-05 16:38:47

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 4671

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

The_devil napisał:

My tez bysmy znosili Anhedonia, gdyby sie kurczowo trzymali dzieci i chcieli mieć kontakt. Wszyscy wiemy doskonale, co jest potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka. Ale oni ... wyrwali się z korzeniami sami ... To ich wola ... i pokój z nimi ....

Toć ja rozumiem i współczuję szczerze smile Opisuję li tylko własną sytuację jako samotnej rodzicielki.
Mój tyż nie trzymał się kurczowo przecie... Trza było zaserwować kopniaka dla otrzeźwienia (sprawę w sądzie)
I to boli i to, grunt coby dzieci jak najmniej bolało smile
To jak z tym zawieszeniem sprawy? Wiesz azali nie masz zdania? big_smile

Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-05 16:43:07)


http://uciekamydoprzodu.blog.pl/

Offline

 

#182 2011-08-05 19:38:58

Józefina
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-08-05
Posty: 20

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Kochani, mogę się przyłączyć? Czytam Was od kilku dni i czuję ogromne ciepło i wsparcie. Mam niepełnosprawnego synka, niestety ja też jestem poważnie chora. Mąż zostawił mnie z dnia na dzień, po 20 latach małżeństwa, w momencie kiedy dowiedziałam się o swojej chorobie.

Na szczęście dobrze sobie radzę, mam pracę, dziecko dobrą opiekę ale czasem dokucza mi samotność - jak pewnie nam wszystkim.

Cieszę się, że jest tu mężczyzna, a zasadzie supermężczyzna smile. Męski punkt widzenia bardzo się przydaje.

Offline

 

#183 2011-08-05 23:33:56

bałałajka
Netbabeczka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2010-08-15
Posty: 498

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Józefina napisał:

Kochani, mogę się przyłączyć? Czytam Was od kilku dni i czuję ogromne ciepło i wsparcie. Mam niepełnosprawnego synka, niestety ja też jestem poważnie chora. Mąż zostawił mnie z dnia na dzień, po 20 latach małżeństwa, w momencie kiedy dowiedziałam się o swojej chorobie.

Na szczęście dobrze sobie radzę, mam pracę, dziecko dobrą opiekę ale czasem dokucza mi samotność - jak pewnie nam wszystkim.

Cieszę się, że jest tu mężczyzna, a zasadzie supermężczyzna smile. Męski punkt widzenia bardzo się przydaje.

Witam Cie serdecznie Józefina smile

Jak tylko bedziesz miala ochote to pisz tutaj... tak czesto jak bedziesz tylko odczuwac taka potrzebe... a na poczatek pozycze ci duzoooo zdrowia i pogody ducha.

Ostatnio edytowany przez bałałajka (2011-08-05 23:35:31)


Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

Offline

 

#184 2011-08-06 00:56:08

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Józefina napisał:

Kochani, mogę się przyłączyć? Czytam Was od kilku dni i czuję ogromne ciepło i wsparcie. Mam niepełnosprawnego synka, niestety ja też jestem poważnie chora. Mąż zostawił mnie z dnia na dzień, po 20 latach małżeństwa, w momencie kiedy dowiedziałam się o swojej chorobie.

Na szczęście dobrze sobie radzę, mam pracę, dziecko dobrą opiekę ale czasem dokucza mi samotność - jak pewnie nam wszystkim.

Cieszę się, że jest tu mężczyzna, a zasadzie supermężczyzna :). Męski punkt widzenia bardzo się przydaje.

Jesli chodzi o mnie ... to dzięki :)

Witaj Józefina.  Zostan tu z nami oczywiście. Samotnie wychowujesz i chętnie powiękaszmy naszą wspólnotę. Na pewno będzie Ci z nami miło.
Jeśli masz jakąś poważną chorobę, możesz tez o tym napisać w innym dziale. Przeszukaj forum i zobaczysz ze jest tu pełno miejsca do Ciebie ...
Takie wsparcie " z dwóch stron" na pewno stłumi Twoj żal, po odejściu męża i pozwoli chociaż przez chwilę nie myśleć o chorobie.

Możesz natomiast opowiedzieć o niepełnosprawności synka. Co mu jest ? Pewnie nie wiesz, że między nami są także ludzie, którzy mają podobne problemy do Twoich. Nigdy nie ma takich samych, ale podobne są ....
Trzymaj się Józefina ...


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#185 2011-08-06 01:05:26

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Devil widzę że nocny z Ciebie Marek smile

Witam nowe koleżanki miło będzie porozmawiać nie tylko o smutkach ale i o radosnych chwilach bo życie nie tylko boli ale i cieszy .


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#186 2011-08-06 01:32:14

Fioleczka
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-02-07
Posty: 154

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Anula gratuluję i mam nadzieję,że będzie Wam się dobrze mieszkało!!!! Ja zrobiłam kolejny krok i szukam pracy.


Cieszę się,że jest nas coraz więcej!!! Mam nadzieję,że z czasem pojawi się następny mężczyzna, przydał by się kolejny męski punkt widzenia poza naszym nieocenionym i bez wątpienia jedynym w swoim rodzaju devilem;)

Ostatnio edytowany przez Fioleczka (2011-08-06 01:34:12)

Offline

 

#187 2011-08-06 01:47:57

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Tak Anula. Ja jestem nocny marek, i widzę że przybywa tu ...Nocnych Anul ... Nocnych Fioleczek smile smile smile


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#188 2011-08-06 02:04:59

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Ja mam problemy ze spaniem od kąt pamiętam Mama mówi że od urodzenia sorki nie pamiętam aż tak dokładnie big_smile big_smile

Super Fioleczko mam nadzieję że uda Ci się coś znaleźć satysfakcjonującego smile
Ostro trzymam kciuki .!

Mój problem ze spaniem pomaga mi w pracy pracuję w systemie 3 zmianowym nieregulowanym mi to pasuje .
Lubię moją pracę choć czasami daje popalić ale co tam smile

Dzis mam wolne wiec za szleje ze spaniem do 7.30 smile


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#189 2011-08-06 02:12:16

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Masz rację co do Devila (uwielbiam obgadywać osoby obecne przy rozmowie takie małe zboczonko smile)nie na widzę obgadywania poz plecami i plotek jest tyle pasjonujących tematów niż robienie z kogoś pod nóżka.hmm

Jest poukładany jeżeli chodzi o wypowiedzi szkoda że nie zawsze można ocenić na wizji .
Męski punkt widzenia w sprawach wychowawczych - bezcenny


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#190 2011-08-06 02:21:59

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1203

Re: Coś dla samotnych rodziców!!!

Fioleczka napisał:

Anula gratuluję i mam nadzieję,że będzie Wam się dobrze mieszkało!!!! Ja zrobiłam kolejny krok i szukam pracy.


Cieszę się,że jest nas coraz więcej!!! Mam nadzieję,że z czasem pojawi się następny mężczyzna, przydał by się kolejny męski punkt widzenia poza naszym nieocenionym i bez wątpienia jedynym w swoim rodzaju devilem;)

Ah Fioleczka smile smile smile ... gdybym tak był młodszy ..... smile smile smile ....

Tobie też Anula dziekuję za słodkości smile ... i prześpij się lepiej ... korzystaj z tego, że możesz odpocząć ...


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013