Aborcja - dla kobiet po... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Aborcja - dla kobiet po...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 1,201 ]

39

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Vian napisał/a:

Jeśli opowiada mi o 14-latce, która została wykorzystana przez własnego biologicznego ojca, zaszła z nim w ciążę, chciała usunąć płód i odmówiono jej tego z wyjaśnieniem, że nie jest udowodnione w sądzie, że została zgwałcona przez ojca, to też jej wierzę, bo, abstrahując od wszystkiego, serio nie ma powodów wymyślać takich historii.

Vian nie twierdzę, że takie sytuacje nie mają miejsca.
Nie mam powodów nie wierzyć Twojemu wykładowcy.
Postawiłam natomiast tezę, że być może nie wszystkie ofiary gwałtu decydują się na aborcję.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

.....i nikt ich do tego nie zmusza/zmusi.
Tylko.... czemu kobiety, które nie chcą być w ciąży, z jakichś powodów nie mogą, mają mieć ten wybór zabrany, a ofiary gwałtów nie? W końcu chodzi o ""dobro"" dziecka, które jak ustaliliśmy, ma takie samo prawo do życia.
Jestem za tym, by aborcji zakazano w ogóle, albo by była legalna na życzenie.

41 Ostatnio edytowany przez just.love.me (2013-05-29 19:26:32)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Ale w naszym kraju to chyba niemożliwe, żeby aborcja była legalna, przynajmniej nie w najbliższych latach. Skoro z in vitro robią taki problem, to co dopiero z aborcją.

Każdy umie cierpieć - to ludziom przychodzi najłatwiej, najtrudniejszą i najambitniejszą rzeczą w życiu jest osiągnąć szczęście.
Reklama

42 Ostatnio edytowany przez lexi260189 (2013-05-29 20:07:45)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Wg mnie jeśli kobieta nie jest gotowa na bycie matką z różnych względów może dziecko oddać, nawet w szpitalu po urodzeniu. Ten sposób jest chyba łatwiejszy niż zabijanie/usuwanie dziecka/płodu jak również zapobiega komplikacjom fizycznym i psychicznym.

Ponadto uważam, iż aborcja powinna być dopuszczalna w tych przypadkach

-gwałt
-zagrożenie życia matki/dziecka
-ciężki uszczerbek na zdrowiu.
-wiek poniżej 15 lat.

Co do aborcji w "podziemiach" nie zamierzam oceniać żadnej kobiety. Jej decyzja, jej sumienie. Nie potępiam, nie popieram.

Zaszłam w ciąże młodo, bardzo młodo. Pojawił się temat "usunięcia" problemu lecz tego nie zrobiłam. Dlaczego ? bo moje sumienie mi na to nie pozwalało. Nie umiałam zniszczyć czegoś, co we mnie żyje/rośnie/rozwija się. Bałam się, że nie zniosę wyrzutów sumienia. Dodatkowo uważałam, że skoro dałam tej istocie życie, nie mam prawa go odebrać. Wiem, brzmi to komicznie ale w głowie miałam myśl "zabiję, zniszczę, usunę" COŚ co samo nie może się bronić.

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

43

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

No i tu też kwestia sporna: dla mnie lepszym rozwiązaniem byłoby ciążę usunąć, niż żyć całe życie ze świadomością, że oddałam narodzone dziecko innym ludziom.
Czyli nijako trzeba by wybrać: między dobrem własnym, a dobrem (?) dziecka.

Reklama

44

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

No i tu też kwestia sporna: dla mnie lepszym rozwiązaniem byłoby ciążę usunąć, niż żyć całe życie ze świadomością, że oddałam narodzone dziecko innym ludziom.
Czyli nijako trzeba by wybrać: między dobrem własnym, a dobrem (?) dziecka.

A ja odwrotnie wolałabym żyć z myślą, że oddałam ale nie pozbawiłam go/jej możliwości przyjścia na świat. Oczywiście Pani tok myślenia także rozumiem.

Uważam także, że jesli ja nie jestem gotowa na dziecko i go nie chcę to chyba dla jego dobra lepszym rozwiązaniem jest by ktoś je pokochał i dał mu prawdziwy dom, niż miałoby czuć się przeze mnie niechciane. Tu też gdybać można  czy trafi na dobrych opiekunów wink

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

45 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-05-29 20:15:58)

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
luc napisał/a:

Postawiłam natomiast tezę, że być może nie wszystkie ofiary gwałtu decydują się na aborcję.

A kto twierdzi, że WSZYSTKIE..?
Dokładnie napisałaś to:

Stawiasz tezę, że mała ilość aborcji ciąży z gwałtu jest wynikiem opieszałości lekarzy.
Naprawdę nie jest trudno znaleźć lekarza, który dokona aborcji (niekoniecznie po gwałcie).

Ja może jeszcze uściślę, że chodziło naturalnie o LEGALNE aborcje, te do których ponoć kobieta ma niezbywalne prawo w przypadku gwałtu. W praktyce wygląda tak, że prawo ma, ale jak to prawo jest egzekwowane, to już inna broszka.

Natomiast co do nielegalnej aborcji - piszesz, że to "naprawdę nietrudno znaleźć", ja nie jestem przekonana. Jakbym teraz zaszła w ciążę i musiała JUŻ SZYBKO znaleźć lekarza  (bo przecież zanim kobieta ogarnie, że jest w ciąży, to trochę czasu mija, nie dowiaduje się o tym w momencie zapłodnienia) i do tego chciałabym, żeby był w miarę przyzwoity, nie pokroił mnie, nie zrobił mi krzywdy, to miałabym problem. Przecież nie ma portalu podziemia aborcyjnego, ani ja nie zacznę chodzić od ginekologa do ginekologa i się o to pytać. Musiałabym jakoś przez przyjaciółki szukać, one przez swoje przyjaciółki i tak dalej aż znalazłabym jakąś, która dokonała nielegalnej aborcji, przyznaje się do tego i do tego jej lekarz ciągle to praktykuje. Jak dla mnie to nie takie proste. Mogę też oczywiście wyjechać w ramach turystyki aborcyjnej, ale to kosztuje. Aborcja zresztą też kosztuje, nie każdego na to stać. Nie każdy ma odwagę i energię działać dostatecznie szybko, nie każdy ma wreszcie chętnych do pomocy przyjaciół. Dla mnie to wszystko nie jest proste.


Wg mnie jeśli kobieta nie jest gotowa na bycie matką z różnych względów może dziecko oddać, nawet w szpitalu po urodzeniu. Ten sposób jest chyba łatwiejszy niż zabijanie/usuwanie dziecka/płodu jak również zapobiega komplikacjom fizycznym i psychicznym.

Przepraszam, ale wg naukowych badań medycznych fachowo przeprowadzona aborcja (czyli ta legalna, a nie w podziemiu, gdzie wykonuje ją jeden człowiek, pacjent nie ma anestezjologa, pomocy etc etc) jest ok 10 razy bezpieczniejsza niż poród. Mnie też jakby co to zaskoczyło.

46

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

U mnie było tak, że moja "babcia" wielka zwolenniczka aborcji dowiedziawszy się o mojej "wpadce" od razu przybiegła z namiarami na lekarza, który ponoć zrobi "tanio i szybko" (pewnie jakiś rzeźnik).

Bardzo spodobała mi się wtedy postawa mojej mamy, która powiedziała "skoro była dorosła do seksu, niech będzie dorosła do podjęcia decyzji".

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

47

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
lexi260189 napisał/a:

Bardzo spodobała mi się wtedy postawa mojej mamy, która powiedziała "skoro była dorosła do seksu, niech będzie dorosła do podjęcia decyzji".

No decyzję można podjąć różną smile

48

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

I babcia i mama dobrze zrobiły (o ile dobrze rozumiem i mamie z decyzją chodziło o "dokonać lub nie dokonać aborcji"). Babcia szybko załatwiła sprawdzonego lekarza przez co oszczędziła górę czasu, a mama dała znać, że będzie wspierać córkę. smile

49

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:
lexi260189 napisał/a:

Bardzo spodobała mi się wtedy postawa mojej mamy, która powiedziała "skoro była dorosła do seksu, niech będzie dorosła do podjęcia decyzji".

No decyzję można podjąć różną smile

Głównie chodziło o to czy : usunę, urodzę i oddam czy urodzę i wychowam. Te trzy wątki przejawiały się w rozmowach. Tata był za oddaniem, mama dała mi że tak powiem wolną rękę i powiedziała że każdą decyzję uszanuje. Rozmawiałam z nią wiele razy oj wiele. Rozważałymy za i przeciw. Bałam się i nie wiedziałam co robić. Raz chciałam oddać, za chwilę nie. W końcu poszłam na usg. Lekarz zapytał czy chcę znać płeć, odpowiedziałam nie muszę, ja wiem że to dziewczynka. Potwierdził...W tej samej chwili słyszałam bicie JEJ serduszka i już wiedziałam co zrobię.

Teraz mój zlepek komórek ma już siedem lat smile

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

50

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Vian napisał/a:

I babcia i mama dobrze zrobiły (o ile dobrze rozumiem i mamie z decyzją chodziło o "dokonać lub nie dokonać aborcji"). Babcia szybko załatwiła sprawdzonego lekarza przez co oszczędziła górę czasu, a mama dała znać, że będzie wspierać córkę. smile

Powiem tak, może i babcia chciała dobrze. W końcu wg niej pozbyłabym się problemu, mogłabym szaleć, imprezować itp. itd. ale szkoda, że nie pomyślała nad innymi opcjami. A mama owszem powiedziała, że bez względu na wszystko będzie obok. I choć wiem, że nie jest zwolenniczką aborcji to nie usiłowała mnie przekonać na siłę argumentami o "bijącym serduszku" wink

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

51

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

No i dobrze, 17-latce w ciąży niepotrzebne jeszcze dodatkowe emocje, a właściwie ich huśtawka.
Babcia może nie tyle troszczyła się o Twoje życie towarzyskie, co pewnie o edukację, pracę, finanse.

52

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Właśnie nie, jej główne argumenty to : powinnaś się teraz bawić, jeździć na wakacje, spotykać się z koleżankami. Jakoś o argumentach szkoła, praca nie wspominała.

Nie mniej jednak mimo wczesnej ciąży : zdałam maturę z 2letnim ogonkiem i skończyłam studia. Dodatkowo od 19 roku życia, zaraz po maturze poszłam do pracy (studiowałam zaocznie). Nie przerwałam nauki ani "na chwilę". Po porodzie już po tygodniu wróciłam do szkoły.

A mam pytanie z innej beczki. Co sądzicie o tabletkach "po" ? generalnie to też wg was aborcja, skoro zażywa się je po stosunku, który mógł się "owocnie" zakończyć?

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

53

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Jak dla mnie nie. Tzn. nie są aborcją.

54

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

Jak dla mnie nie. Tzn. nie są aborcją.

A jakie są Pani argumenty ?? Ja sama nie wiem jakie mam zdanie. Można dwojako to rozumieć. Jeśli doszło dziś do zapłodnienia a ja jutro biorę tabletkę, to zażywając ją pozbywam się "tego". A z drugiej strony "to" jest tak małe i tak krótko we mnie, że nie sposób stwierdzić czy wogóle jest także zażywając tabletkę, nie wiem czy usuwam czy nie usuwam więc trudno mówić o aborcji ?

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

55

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

A skąd wiesz, że doszło do zapłodnienia? Seks nawet w czasie owulacji nie oznacza jeszcze zapłodnienia. Zapłodnienie nie następuje też w ciągu minuty od stosunku, ale w ciągu kilku dni- pigułka "po" działa do 72h.
Zatem biorąc taką pigułkę, nie wiesz nawet, czy do zapłodnienia może w ciągu kilku dni dojść, ale bierzesz ją na wszelki wypadek, żeby nie doszło.

ps. Na forum sobie nie "Panujemy" wink

56

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

A skąd wiesz, że doszło do zapłodnienia? Seks nawet w czasie owulacji nie oznacza jeszcze zapłodnienia. Zapłodnienie nie następuje też w ciągu minuty od stosunku, ale w ciągu kilku dni- pigułka "po" działa do 72h.
Zatem biorąc taką pigułkę, nie wiesz nawet, czy do zapłodnienia może w ciągu kilku dni dojść, ale bierzesz ją na wszelki wypadek, żeby nie doszło.

ps. Na forum sobie nie "Panujemy" wink

intryguje mnie to, ponieważ często używanie jest określenie "tabletki wczesnoporonne" i zastanawiam się właśnie jak mówić o poronieniu skoro nawet nie wiem czy doszło do zapłodnienia i jak można je nazywać "szybką aborcją" skoro także nie wiem czy pozbywam się zygoty wink

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

57

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Tabletki wczesnoporonne nie są w Polsce dostępne, a z tego co pamiętam noszą nazwę RU- 486.

58

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Catwoman napisał/a:

Tabletki wczesnoporonne nie są w Polsce dostępne, a z tego co pamiętam noszą nazwę RU- 486.

Hmm...kilka dni temu moja koleżanka wykupiła receptę na lek 72po, gdzie pani w okienku powiedziała "ooo te wczesnoporonne" byłam świadkiem zdarzenia, nie siedzę w tym temacie więc sądziłam że właśnie te 72po noszą taką nazwę .

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

59

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

To widocznie pani "z okienka" była niedoinformowana. I dobrze zresztą nazwać ją "panią z okienka" zamiast farmaceutką.

60

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
lexi260189 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Tabletki wczesnoporonne nie są w Polsce dostępne, a z tego co pamiętam noszą nazwę RU- 486.

Hmm...kilka dni temu moja koleżanka wykupiła receptę na lek 72po, gdzie pani w okienku powiedziała "ooo te wczesnoporonne" byłam świadkiem zdarzenia, nie siedzę w tym temacie więc sądziłam że właśnie te 72po noszą taką nazwę .

Pani w okienku źle powiedziała. Tabletki wczesnoporonne usuwają zagnieżdżony już zarodek i działają do bodajże 12 tygodnia ciąży, tabletki "do 72h po" w rodzaju Escapelle NIE SĄ tabletkami wczesnoporonnymi. I Cat ma rację, leki wczesnoporonne są w Polsce nielegalne.

61

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Nazwałam ją tak celowo, bo na moją prośbę o Nurofen forte dla dzieci powiedziała, że taki nie istnieje smile

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

62

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Widocznie sobie dorabia w aptece big_smile

63

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Tak, przez nieuwagę jeden farmaceutki moje 4 tygodniowe dziecko dostało dawkę leku jak dla dorosłego. Skończyło się wizytą w szpitalu. U tej jakbym kupiła "gumki" to pewnie za 6 tyg planowałabym wyprawkę tongue

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

64

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Vian napisał/a:
lexi260189 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Tabletki wczesnoporonne nie są w Polsce dostępne, a z tego co pamiętam noszą nazwę RU- 486.

Hmm...kilka dni temu moja koleżanka wykupiła receptę na lek 72po, gdzie pani w okienku powiedziała "ooo te wczesnoporonne" byłam świadkiem zdarzenia, nie siedzę w tym temacie więc sądziłam że właśnie te 72po noszą taką nazwę .

Pani w okienku źle powiedziała. Tabletki wczesnoporonne usuwają zagnieżdżony już zarodek i działają do bodajże 12 tygodnia ciąży, tabletki "do 72h po" w rodzaju Escapelle NIE SĄ tabletkami wczesnoporonnymi. I Cat ma rację, leki wczesnoporonne są w Polsce nielegalne.

Już wiem, dziękuje smile

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

65

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Lexi, w "mojej" aptece sprzedaje czasem mama właściciela, która chyba ma zdrowo ponad 80-tkę (gość jest na emeryturze), nie jest farmaceutką, lekarzem, nie mam pojęcia, kim jest ale nie ma pojęcia o tym co sprzedaje, to tak pomijając fakt, że w ogóle słabo widzi. tongue

66

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Vian napisał/a:

Lexi, w "mojej" aptece sprzedaje czasem mama właściciela, która chyba ma zdrowo ponad 80-tkę (gość jest na emeryturze), nie jest farmaceutką, lekarzem, nie mam pojęcia, kim jest ale nie ma pojęcia o tym co sprzedaje, to tak pomijając fakt, że w ogóle słabo widzi. tongue

Poszłam ostatnio do apteki i mówię "poproszę dużą paczkę prezerwatyw durex" na co pan za mną mówi " co za zdemoralizowana młodzież" , odwracam się i mówię "prezerwatywa zapobiega powstaniu niechcianej ciązy i zarażeniu się chorobami przenoszonymi droga płciową, wiedział pan o tym ? " jego mina była bezcenna wink

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

67

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

No i dziwić się niewyedukowanej seksualnie młodzieży, skoro dorosły potrafi takie coś palnąć. Jak on mógł takie coś powiedzieć?!

68

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

To pewnie pan z epoki, "dziecko to dar od Boga nawet jeśli to 10 z rzędu" smile

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

69

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

No i on też pewnie postulował za tym, by dac farmaceutom prawo do kierowania się sumieniem jeśli chodzi o sprzedaż środków antykoncepcyjnych.

70

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Może jest np. tradycjonalistą - katolikiem i uważa, że seks tylko po ślubie i wtedy nie potrzeba prezerwatyw, że prezerwatywy to grzech? Albo że jeśli ktoś kupuje prezerwatywy to nie ma stałego partnera (bo wtedy wybrałby tabletki, plastry etc), tylko dziesiątki kochanków? Cholera go wie, ale pomysły ludzie mają różne. ;-)

71

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

A tak swoją drogą to mój tata jest całkowicie sparaliżowany, do zakładania worka na mocz potrzebna jest prezerwatywa, nie będę robić offtopiku i tłumaczyć jak to się robi, ale wyobraźie sobie głupie miny w aptece gdy moja mama prosi o kilka paczek prezerwatyw bo tyle w mc jest tacie potrzebne. Patrzą na nią jak na wariatkę...

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

72

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Analogicznie - pewnie zakładają, że Twoja mama ma stado kochanków.
Przykro mi z powodu taty.

73

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

dziękuje, ale dla mnie to już normalne że tata leży, w końcu to już 24 lata. ironia losu ja 26.01.89 rodziłam się, a on umierał.

...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem...

74

Odp: Aborcja - dla kobiet po...

Aborcja... Jestem za jej zalegalizowaniem tylko dlatego, że ona była, jest i będzie. Nielegalna w Polsce? Zatem wyjedźmy do Niemiec czy Czech i załatwmy to w kilka godzin. I przy okazji dajmy zarobić obcemu państwu.
Nie myślę o tym w sposób emocjonalny, ponieważ nie będę kierowała rozumem ani sumieniem innych ludzi. Każdy robi, co uważa za słuszne i ja nie mam zamiaru nikogo umoralniać czy sprowadzać na drogę, która MNIE wydaje się właściwa. To JA, MOJE sumienie i MOJA decyzja. Nikt nie ma prawa się w nią wtrącać.
Myślę o tym w sposób ekonomiczny i praktyczny - skoro podziemie aborcyjne w Polsce ma się tak świetnie, dlaczego jej nie zalegalizować? Przecież przeciwniczki aborcji nie staną się nagle jej zwolenniczkami. Nie spowoduje to masowego usuwania ciąż. Jak dla mnie byłoby to uproszczenie dla kobiet, które chcą poddać się zabiegowi usunięcia ciąży i jest to o wiele praktyczniejsze od ich uporczywego i nie dającego skutków umoralniania.

A gadki w stylu: niech nie uprawiają seksu, skoro nie są gotowe na ciążę można sobie między bajki wsadzić. Kochane, wszystkie doskonale wiemy, że życie wygląda nieco inaczej. I nie mówię tu o puszczaniu się na dyskotekach czy przygodnym seksie, ale o sytuacji, w której dorośli ludzie zakochują się w sobie, idą do łóżka (to tak naturalne, że chyba nie ma sensu tego negować) i choć zabezpieczają się - wpadają. A nie mają możliwości utrzymania siebie i dziecka. Znam kilka takich przypadków i tylko jedna kobieta decydowała sie na aborcję. Trzy inne urodziły i choć kochają swoje dzieci, nie są szczęśliwe z uwagi na tragiczną sytuację finansową. Już pomijam fakt, że partner jednej z nich totalnie się od nich odciął, a że nie ma pracy, nie płaci alimentów.
Wydawanie osądów jest tak cholernie proste. Czasem jednak warto pomyśleć nieco szerzej, bardziej empatycznie.
Pozdrawiam przeciwniczki, zwolenniczki oraz te zupełnie obojętne smile

75

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Lwica_ napisał/a:

Myślę o tym w sposób ekonomiczny i praktyczny - skoro podziemie aborcyjne w Polsce ma się tak świetnie, dlaczego jej nie zalegalizować? Przecież przeciwniczki aborcji nie staną się nagle jej zwolenniczkami. Nie spowoduje to masowego usuwania ciąż.

Może nie masowego od razu, ale na pewno częstszego. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że wiele osób nie robi czegoś nie dlatego, że im sumienie nie pozwala, tylko boi się uczestniczyć w czymś nielegalnym.

76

Odp: Aborcja - dla kobiet po...
Lwica_ napisał/a:

skoro podziemie aborcyjne w Polsce ma się tak świetnie, dlaczego jej nie zalegalizować?

Wśród wielu argumentów za czy przeciw, ten akurat jest chybiony.
Jeżeli handel narkotykami kwitnie znakomicie, to czemu go nie zalegalizować. Przecież i tak narkotyki będą kupować, a przeciwnicy z powodu legalizacji, nie zaczną. Takie przykłady można by mnożyć.

Na inny jeszcze aspekt wskazała BabaOsiadła.

Posty [ 39 do 76 z 1,201 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Aborcja - dla kobiet po...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016