Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#685 2012-01-30 20:11:22

busiu
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-09-06
Posty: 1992

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Suahili, pytanie- czy umówiłbyś się z prostytutką?


W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

Offline

 

#686 2012-01-30 20:14:20

Suahili
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 338

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja rozumiem ludzi, którym się odechciewa starać. Wolą sobie iść do burdelu. Zapłacą i mają. Ja tam nie chadzam ale jak ktoś to robi i ma właśnie takie podejście, że po co się męczyć jak jakiegoś faceta życie nauczyło porażki za porażką no to on sobie woli pójść na skróty.

OCZYWIŚCIE, ŻE BYM SIĘ NIE UMÓWIŁ Z PROSTYTUTKĄ. TAK SAMO BYM DO BURDELU NIE POSZEDŁ! Ja tylko piszę, że rozumiem niektóe sytuacje jak faceci tam chodzą.

Ostatnio edytowany przez Suahili (2012-01-30 20:15:25)

Offline

 

#687 2012-01-30 20:40:22

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka napisał:

Układ może i prosty, ale jednocześnie pozbawiony nutki tajemniczości, ekscytacji, starania się, jakiejkolwiek zagadki. Czy naprawdę o to tylko powinno chodzić, żeby było prosto?

Załóżmy, że jestem człowiekiem wymagającym. Wówczas rozmowa z ludźmi, którym za to nie płacę, z dużym prawdopodobieństwem mnie znudzi, będzie pozbawiona nutki tajemniczości, ekscytacji, zagadki. Druga osoba będzie przewidywalna, męcząca i ograniczona.
Z tego powodu nie dojdzie do seksu, bo bym się czuł trochę jak zoofil uprawiając seks z istotą, z którą nie mogę rozmawiać. Nie ma jednak powodu przypuszczać, skoro jestem wymagający, że seks z każdą jedną bezpłatną osobą będzie mnie cieszył.

Wnioski są takie:
- niezależnie od ceny może być prosto, nudno, żałośnie, brudno, nieciekawie, niesatysfakcjonująco, jałowo, nieprzyjemnie, przewidywalnie. To nie wynika z faktu, że komuś się płaci. To wynika z tego, jak ludzie do sprawy podchodzą.
- mówimy zatem o tym tylko, że prostytucja jest zorganizowana marnie. Stanowi margines, zajmuje się nią margines. Nie mam żadnych danych, może i łatwiej trafić na handlarza ludźmi niż na tajemniczość u prostytutki. To jest kwestia wykonania. (Jeśli masz rozlatującą się szafę, to ona się nie rozlatuje dlatego, że jest szafą, a dlatego, że jest źle wykonana albo została zniszczona.)
- nie przeceniałbym nutek, które wymieniasz. Moim zdaniem nie chodzi tylko o to, by było prosto, ale i nie o to, by nie było prosto.
- gdy się zastanawiam, hipotetycznie, nad seksem z tymi wszystkimi osobami, które mam za prymitywne, nie widzę szczególnie dużo mojej ekscytacji. Jestem wymagający i liczne relacje, które ludzie wokoło sobie nawiązują radośnie, mnie by nie satysfakcjonowały. Sfera międzyludzkich relacji ma się niewiele lepiej niż prostytucja. Też łatwiej tu o chama niż człowieka, który mnie zainteresuje.


----

busiu - nie wiem, dlaczego Suahili napisał, że nie umówiłby się "oczywiście" z prostytutką. Ja bym się umówił, gdyby ciekawa była.

Ostatnio edytowany przez heathcliff (2012-01-30 20:41:31)


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.
http://mendace-veritas.blogspot.com/

Offline

 

#688 2012-01-30 21:04:05

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 18673

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Heathcliff, owszem, trudno zresztą odmówić Ci racji, niemniej zauważ, że w spotkanie z prostytutką niemal z automatu wpisany jest pewien schemat, który zakłada brak potrzeby starania się. Wchodząc do jej pokoju (tak przypuszczam) niemal z góry można założyć, że wiesz po co przyszedłeś i te oczekiwania wprost przedłożysz, a jej zadaniem będzie im sprostać, zatem nie ma tu nutki zagadki i tajemniczości, prawda? Jest być może wyłącznie ekscytacja z powodu tego, co Cię za chwilę spotka. Zatem wczytując się w Twoje słowa z prawdopodobieństwem 99,9% można założyć, że seks z prostytutką nie będzie Cię cieszył, natomiast z osobą bezpłatną to prawdopodobieństwo znacznie wzrasta, nawet jeśli nie jest tego gwarantem.

Zauważ też, że odniosłam się głównie do wypowiedzi (i jej rozwinięcia w kolejnych postach) Suahili, który pytał jaka jest różnica pomiędzy seksem z prostytutką, a jednorazową przygodą z osobą przygodnie poznaną. Nic więcej. Nie dokonujmy więc, proszę, żadnych nadinterpretacji smile.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#689 2012-01-30 21:14:56

Suahili
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 338

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A jak Panie traktują facetów, którzy mają takie jedno nocne przygody?

Offline

 

#690 2012-01-30 21:20:15

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka -  ależ ja wiem! Nie byłem u prostytutki, bo (poza tym, że mnie nie bardzo stać na płatne zabawy) szanse na coś ciekawego są minimalne. To jest właśnie szafa w fatalnym stanie, bo tak ją popsuto, a my nie mamy możliwości jej naprawić.

Brak potrzeby starania się nie jest koniecznością w prostytucji. Jest częstym faktem, ale podobnie - zwracam uwagę - w "zwykłych" międzyludzkich kontaktach smaku, starań itp jest malutko. smile

Przy okazji prostytucja ma sporo zalet. W pewnym sensie chodzi o uczciwość. O jasny układ - usługa i zapłata. W praktyce znów nie jest różowo (choćby i było różowo) - chodzi (jednej czy drugiej stronie) o szybki wytrysk i do domu. (A, przypomniało mi się, hetery już narzekały na koleżanki po fachu, które mamią mężczyzn ogromem tapety)
Zatem poza pewną warstwą teoretyczną (jak niby ma wyglądać usługa i zapłata) jest jeszcze warstwa praktyczna (i jedna i druga strona parszywiej się zachowuje), ale również jest dla stron jasna.

Jeśli komuś CHODZI o seks, to właśnie o seks chodzi, zatem układ, w którym chodzi o seks, jest odpowiedni. Nie jest to kwestia jakiejś wszechludzkiej reguły, o co w naszych relacjach powinno chodzić (czy o prostotę, czy o tajemnicę), a po prostu trafienie w potrzeby.
Prostytucja jest pod tym względem o wiele lepsza od niejasnych układów, układów przekłamanych, gdzie nie można być pewnym (nutka tajemniczości?), o co chodzi drugiej osobie i czy nas nie planuje wykorzystać. (Nie w akcie seksualnym jest wykorzystanie, a w braniu tego, co się chce, gdy się kłamie na temat zapłaty oczekiwanej przez drugą stronę, choćby nią były uczucia czy wspólne życie do śmierci).

(A nieuczciwe podchodzenie do przeróżnych spraw mnie denerwuje. Podejrzewam, że wśród ludzi nieuczciwych - w pewnym konkretnym sensie - nie byłoby mi łatwiej o satysfakcjonujące mnie relacje niż wśród prostytutek.)


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.
http://mendace-veritas.blogspot.com/

Offline

 

#691 2012-01-30 23:59:22

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 18673

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

heathcliff napisał:

Brak potrzeby starania się nie jest koniecznością w prostytucji. Jest częstym faktem, ale podobnie - zwracam uwagę - w "zwykłych" międzyludzkich kontaktach smaku, starań itp jest malutko. smile

No i widzisz - mi to jest ogromnie trudno pojąć, choć wiem, że jestem w tej kwestii pewnie zupełnie niedzisiejsza, żeby nie powiedzieć, że całkiem z Kosmosu, bo ja się zawsze bardzo staram. Mnie bylejakość zwyczajnie nie satysfakcjonuje, ale żeby otrzymać trzeba też wiele dać od siebie. Podobnie jak nie godzę się na przedmiotowe potraktowanie seksu, że już nie wspomnę, że i drugiego człowieka, a układ ,,płacę, więc wymagam, a ty mi daj czego oczekuję" jest w moim odczuciu takim właśnie uprzedmiotowieniem (seks jest tu wyłącznie sprzedajnym towarem).

Jeśli jednak przyjąć, że seks to tylko seks, oderwany od głębszych potrzeb i oczekiwań, to owszem, taki układ na pewno się sprawdza, bo jest czysty - każdy wie czego oczekuje i czego może się spodziewać. Oczywiście bardzo to wszystko upraszczam, ale myślę, że nie trzeba nic więcej dodawać, a jeśli trzeba, to proszę głośno krzyczeć big_smile.

Suahili napisał:

A jak Panie traktują facetów, którzy mają takie jedno nocne przygody?

Trudno mi się wypowiadać za wszystkie przedstawicielki mojej płci, wyrażę więc własne, subiektywne zdanie. Otóż dla mnie ogromną różnicę stanowi czy rozmawiamy o ,,moim" mężczyźnie czy jakimkolwiek innym. Może ktoś się tu dopatrzy pewnej nutki hipokryzji, ale ja widzę ogromną różnicę, bowiem z pierwszym łączy mnie intymna bliskość i głębsza relacja, a do oceny drugiego nie tylko zwyczajnie nie daję sobie prawa, ale prawdę mówiąc zupełnie nie ma dla mnie znaczenia jego życie seksualne (bo niby jakie?), słowo!

Z drugiej strony nigdy nie interesowała mnie przeszłość mojego partnera, liczyło się tylko tu i teraz, nie miałam więc potrzeby o nią pytać, ani tym bardziej nie rzutowała na relacje między nami. Dziś jednak, z racji życiowych doświadczeń, nieco inaczej patrzę na tę sprawę. Przede wszystkim łatwość nawiązywania przygodnych seksualnych kontaktów pozwala mi wyrobić sobie pewne spojrzenie na podejście danej osoby do tej ważnej sfery życia, na jej potrzebę więzi (a właściwie jej brak), lekkość z jaką oddaje się tego rodzaju ,,rozrywkom", a to zapewne rzutowałoby na niezwykle ważną dla mnie potrzebę poczucia emocjonalnego bezpieczeństwa w związku.
Jeśli jednak miałabym się z tym mierzyć, zdecydowanie łatwiej potrafiłabym przełknąć niezobowiązujące nocne przygody niż seks z prostytutką. Dlaczego? Nie wiem, ale tak czuję i tak podpowiada mi intuicja. Niemniej ,,tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono", na szczęście nie musiałam sprawdzać.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#692 2012-01-31 08:16:05

Puenta
O krok od uzależnienia
Wiek: doświadczona :)
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 61

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Będąc w związku człowiek jest niejako zobligowany do kolejnego spotkania. Co do prostytutek zwyczajnie nie musi. Spotykanie się z kimś to nie tylko inwestycja finansowa ale i mentalna. W przypadku prostytutek tylko finansowa. Wielu facetów nie chce się po prostu wiązać uczuciowo a jedynie zaspokajać swoje potrzeby. Takie jest moje zdanie.
Druga sprawa tyczy się żonatych, myślę, że szukają wrażeń w agencjach z prostej przyczyny, braku satysfakcji w małżeństwie bądź odmiennych wyobrażeń seksualnych ze swoją żoną. Zakładam, że będąc u prostytutki, facet zostanie "obsłużony" w pełni tak jak chce a żona może wielu fantazji zwyczajnie nie akceptować.
Powiem szczerze, iż mimo, że jestem bardzo tolerancyjną osobą tego akurat nie pochwalam.


„Normalna kobieta boi się myszy, pająków i zmarszczek. Normalne kobiety boją się też duchów. Nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna.”

Offline

 

#693 2012-01-31 15:09:06

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 18673

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Puenta napisał:

Będąc w związku człowiek jest niejako zobligowany do kolejnego spotkania. Co do prostytutek zwyczajnie nie musi. Spotykanie się z kimś to nie tylko inwestycja finansowa ale i mentalna. W przypadku prostytutek tylko finansowa. Wielu facetów nie chce się po prostu wiązać uczuciowo a jedynie zaspokajać swoje potrzeby. Takie jest moje zdanie.

W związku dodatkowo trzeba jeszcze zaangażować swój czas i uwagę, a to już niektóre osoby zwyczajnie przerasta. I tu ponownie wracamy do wniosku, że nie jest to nic innego, jak pójście na łatwiznę.

Puenta napisał:

Druga sprawa tyczy się żonatych, myślę, że szukają wrażeń w agencjach z prostej przyczyny, braku satysfakcji w małżeństwie bądź odmiennych wyobrażeń seksualnych ze swoją żoną. Zakładam, że będąc u prostytutki, facet zostanie "obsłużony" w pełni tak jak chce a żona może wielu fantazji zwyczajnie nie akceptować.

Weźmy też pod uwagę, że niezwykle często żonaci mężczyźni nawet nie próbują o tych swoich fantazjach i o tych swoich potrzebach z partnerką porozmawiać, tak jakby to zupełnie przekraczało ich umiejętności. Nie biorą jednak pod uwagę, że w ten sposób tak naprawdę im obojgu nie dają szansy - sobie na satysfakcjonujący seks we własnym domu, a jej na uniknięcie zdrady.

Suahili napisał:

A jak Panie traktują facetów, którzy mają takie jedno nocne przygody?

I vice versa - jak Panowie traktują kobiety, które mają w swój życiorys wpisane jednorazowe, krótkie przygody? Czy widzą jakąś różnicę pomiędzy takim ,,wyskokiem", a płatnym seksem? Nie zapominajmy bowiem, że kobiety również mają takie możliwości, a skoro jest podaż musi być i popyt, prawda?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#694 2012-01-31 16:04:22

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Suahili, ja bylabym w stanie zaakceptowac u mezczyzny taka przeszlosc.

Ostatnio edytowany przez Iskra1221 (2012-01-31 16:09:00)

Offline

 

#695 2012-01-31 16:39:06

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka napisał:

Suahili napisał:

A jak Panie traktują facetów, którzy mają takie jedno nocne przygody?

I vice versa - jak Panowie traktują kobiety, które mają w swój życiorys wpisane jednorazowe, krótkie przygody? Czy widzą jakąś różnicę pomiędzy takim ,,wyskokiem", a płatnym seksem? Nie zapominajmy bowiem, że kobiety również mają takie możliwości, a skoro jest podaż musi być i popyt, prawda?

Gdyby było wiadomo, że kaszel jest objawem gorączki krwotocznej, to bym się z kaszlącymi widywał na odległość strzału z łuku. Gdy wiadomo, że kaszel to zakrztuszenie się chrupką kukurydzianą to nie uciekam.

Nie chodzi o fakt, o pojedynczy stosunek czy pięć pojedynczych stosunków. Chodzi tylko o zorientowanie się, czego to jest objaw. Nie fakt ma znaczenie, a jego podłoże, przyczyna.

Zatem płatny seks czy krótkie przygody są tak samo bez znaczenia jak chrupki. Znaczenie może mieć tylko jakiś głębszy powód.


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.
http://mendace-veritas.blogspot.com/

Offline

 

#696 2012-01-31 17:03:47

Suahili
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 338

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jeżeli spotykałbym się z dziewczyną i bym się dowiedział, że ona miała takie przygody na jedną noc to nie ukrywam, że straciłaby w moich oczach. Chociaż to jeszcze zależy czy załóżmy zdarzyło by jej się ze 2-3 razy w życiu czy ze 2-3 razy regularnie co miesiąc tongue

Offline

 

#697 2012-01-31 17:06:18

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Suahili, a co moglaby stracic, bo nie rozumiem?

Offline

 

#698 2012-01-31 17:34:14

Suahili
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 338

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Może inaczej: nie podobało by mi się to. Co nie zmienia faktu, że bym jej nie skreślał.

Offline

 

#699 2012-01-31 17:45:20

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 18673

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

heathcliff napisał:

Zatem płatny seks czy krótkie przygody są tak samo bez znaczenia jak chrupki. Znaczenie może mieć tylko jakiś głębszy powód.

Czy mógłbyś podać jakiś głębszy powód, który w Twoich oczach jedno i drugie usprawiedliwia? Bo przyznaję, że ja obok czystego zaspokojenia popędu nie bardzo potrafię doszukać się głębszych (!) motywów zarówno wizyt w agencjach, jak i jednorazowych, niepłatnych przygód.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#700 2012-01-31 18:07:43

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka - charakter to powód! A charakteru nie da się podsumować kilkoma słowami. Będzie mały OT:

Ludzie lubią słowa. Jeśli nazywają coś niezgodnością charakterów, to im się wydaje, że istnieje JEDNA rzecz tak nazwana. Bardzo często ilość określeń przekłada się na umysłową zdolność do rozróżniania, dostrzegania odcieni. Jedna nazwa to dla ludzi często pojedyncze zjawisko, nie kontinuum zjawisk.

A charakter to kontinuum.
Bardzo często sugeruję tu kobietom, że lepiej by zrobiły zmieniając partnera. W niektórych przypadkach panowie, których bym odradzał, są tak okropni, że jeszcze nie mam komu ich odradzać, są prawiczkami. Kilku mógłbym wskazać palcem, ale to nieładnie. Wątpię, że są w stanie nawiązać jakieś poważniejsze relacje. A skoro nie są, to źle o nich myślę, gdy są prawiczkami, źle, gdy idą do prostytutki, źle, gdy przestaną być prawiczkami ale nie będą w stanie utrzymać związku, źle, gdy w swej nieumiejętności nawiązywania trwałych relacji będą już tylko jednorazowego seksu szukać. Ważne, co było najpierw. To charakter jest problemem, a rzeczywistość najwyżej dostarcza powodów, by się charakterowi uważnie przyjrzeć.

(Uczciwe postawienie sprawy nie czyni w moim odczuciu zaspokojenia popędu czymś niewłaściwym. Mamy popęd i daleki jestem od tworzenia mitu zaspokajania potrzeby tylko z kochaną osobą. Musimy też jeść, sikać, a ja muszę czytać i chodzić. To nie oznacza, że do jedzenia, sikania, czytania i chodzenia potrzebuję kochanej osoby. Seks świetnie może zbliżać - jak kąpiele, chodzenie, czytanie, jedzenie, może sikanie mniej - ale nie musi być stereotypowym zbliżaczem.)


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.
http://mendace-veritas.blogspot.com/

Offline

 

#701 2012-01-31 18:19:50

Suahili
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-12-22
Posty: 338

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

heathcliff ilekroć czytam Twoje wpisy to później muszę się zastanawiam pół godziny co Ty miałeś na myśli. Jakoś totalnie nie ogarniam Twoich wypowiedzi.

Offline

 

#702 2012-01-31 20:28:01

mathey
Zbanowany
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-09-15
Posty: 183

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Suahili napisał:

heathcliff ilekroć czytam Twoje wpisy to później muszę się zastanawiam pół godziny co Ty miałeś na myśli. Jakoś totalnie nie ogarniam Twoich wypowiedzi.

Bo to jest taki forumowy filozof tongue. Tutaj mało kto go rozumie.

A co do tematu, to powiem, że agencje są do d....y. Najlepsze są dziewczyny z mieszkań wink. Do agencji chodzą przeważnie żonaci.

Offline

 

#703 2012-01-31 20:43:54

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 18673

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zmienię nieco kierunek tej rozmowy, aby zadać kolejne pytanie - jeśli wizyty w agencjach są przez ich bywalców, a i wielu pozostałych mężczyzn także, uznane za zrozumiałą, akceptowalną i zupełnie normalną formę zaspokojenia ich potrzeb, to dlaczego spotkani przeze mnie na klatce schodowej klienci jednej z nich są wyraźnie tym faktem zażenowani?

Przypomnę, to co już w tym wątku ujęłam, że w mojej klatce, na półpiętrze, mieści się cicha agencja towarzyska, która jest dla mnie niewyczerpanym źródłem obserwacji zachowań jej klientów, a i samych pań także. I tak kiedy wychodzę ze swojego mieszkania (agencję mam po sąsiedzku, więc widzę jej drzwi) i natknę się na jednego z nich, to potrafią tak bezmyślnie stać, patrzeć się, żeby już nie powiedzieć gapić, w okno, kręcić bez celu, jednym słowem robią cokolwiek byleby tylko w tym czasie nie wejść do lokalu nr 3, pomimo iż znajdują się właściwie pod jego drzwiami i z tego poziomu tylko tam mogą się dostać. Zwykle czekają aż nieśpiesznie zamknę drzwi, schowam klucze do torebki, czasem jeszcze po coś wrócę lub zamienię kilka słów z sąsiadką, założę rękawiczki i rozbawiona zejdę na dół. Normalnie komedia! smile Przy czym warto zauważyć, że panie, które tam pracują (i mieszkają) zupełnie nie mają z tym problemu. Dlaczego więc ci panowie mają??? smile

Jeśli ktoś pewne zachowania akceptuje, świadomie się na nie decyduje, ale równocześnie się ich wstydzi (nie po, nie w trakcie, ale jeszcze przed) to jaki jest w tym sens? Czyżby jednak był to typowy akt desperacji, a nie rzeczywista akceptacja takiego stanu rzeczy?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#704 2012-01-31 21:54:03

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka napisał:

Zmienię nieco kierunek tej rozmowy, aby zadać kolejne pytanie - jeśli wizyty w agencjach są przez ich bywalców, a i wielu pozostałych mężczyzn także, uznane za zrozumiałą, akceptowalną i zupełnie normalną formę zaspokojenia ich potrzeb, to dlaczego spotkani przeze mnie na klatce schodowej klienci jednej z nich są wyraźnie tym faktem zażenowani?

Nie wydaje mi się to dziwne. Ludzie mylą to, co sami uważają z tym, co uważają, że inni uważają. smile

Myślę, że bywalcy byliby w stanie wstydzić się we własnym gronie. To znaczy przypisywaliby innym negatywną ocenę własnego postępowania, nawet gdyby w skrytości ducha każdy to postępowanie wartościował pozytywnie.

(A część przez obłudę społeczną może mieć problemy potem w pracy)


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.
http://mendace-veritas.blogspot.com/

Offline

 

#705 2012-02-01 05:11:56

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

olinka, ja czytalam ostatnie autentyczna historie napisana przez goscia (w jego ksiazce), ktory za mlodu chodzil z kumplami do agencji towarzystkiej. Kazdy z nich po kolei wchodzil do pokoju, w ktorym przyjmowala klientow atrakcyjna prostytutka. Kiedy wracali, przekrzykiwali sie wzajemnie, do czego to kobiety nie zmusili i czego jej nie kazali robic, jak jej nie piescili itp. Co sie okazalo na koncu? Mlodzi byli tak zazenowani i zawstydzeni, ze... oddali tej kobiecie pieniadze i jedynie siedzieli przez chwile, aby kumple nie pomysleli, ze wyszli zbyt szybko big_smile. I choc sprawa dotyczyla mlodych chlopakow, to moim zdaniem moze dobrze oddawac i nasze realia.

Ostatnio edytowany przez Iskra1221 (2012-02-01 05:16:22)

Offline

 

#706 2012-02-01 14:15:29

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 18673

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dodam coś jeszcze do swojego powyższego opisu. Nasz wygląd wiele o nas mówi, więc ja na podstawie obserwacji zauważyłam, że wśród odwiedzających ,,moją" sąsiedzką agencję mamy właściwie cały przekrój społeczny - od bardzo młodych mężczyzn po podstarzałych ,,tatuśków", od zaniedbanych po powierzchownie atrakcyjnych, od skromnie ubranych po ociekających kasą, ale ŻADEN z nich nie wchodzi do tego lokalu dumnie, bo albo zachowują się tak, jak opisałam w poprzednim poście, albo przemykają cichaczem, byleby tylko jak najszybciej zniknąć z pola widzenia. W życiu codziennym mogą być ludźmi sukcesu, ale nakryci na gorącym uczynku naprawdę wstydzą się, że za seks muszą płacić.

Zastanawiające jest również, że agencja pracuje wyłącznie w ciągu dnia, od rana do mniej więcej 18.00-19.00 wieczorem, a zatem panowie najprawdopodobniej wpadają do niej w przerwie na lunch, kiedy mają wolne pół godzinki pomiędzy kolejnymi klientami w pracy lub wymkną się żonie pod pretekstem zrobienia pilnych zakupów. Nie jest to jak widać żadne ważne wyjście, poprzedzone przygotowaniami, wymagające czasu i uwagi, a wyłącznie kolejna pozycja na liście spraw do załatwienia. Czyżby więc traktowali tę wizytę jak my szybką kawkę z koleżanką?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#707 2012-02-01 18:45:16

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka, ja czytalam, ze seks to dobry sposob na stres, w dodatku wyzwala endorfiny i obniza cisnienie we krwi. Moze wiec byc tak, ze ci biznesmeni przychodza do agencji sie "odstresowac" przed kolejnym wystapieniem.

Offline

 

#708 2012-09-13 17:04:40

X77
Net-facet
Wiek: 26(z czasem będzie ubywać)
Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 152

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja mam już prawie 26 lat i nigdy nie doświadczyłem od kobiety niczego poza koszem i złamanym sercem. I jedno mogę powiedzieć - Mam już w planie pierwszą wizytę u "profesjonalistki", cokolwiek o tym powiecie - nie przekonacie mnie już nawet!
Nie będę już czekał na to, aż bezpowrotnie stracę najlepsze lata życia młodości oraz trafię na jakąś starą babę, która w młodości się "wyszalała" i teraz szuka kogoś na starość z kim byłaby(nie rzadko bardziej z "rozsądku").

Co do kilku pierwszych stron gdzie takie kobiety jak busiu i jej podobne się wypowiadały, że każdy facet będący po agencji jest skreślony - mam to gdzieś! Żadna to strata i płakać nie będę! Najczęściej są to kobiety, które bez skrupułów skreśliłyby np. takiego 30 letniego prawiczka. Tak, dobrze wiem jakie macie opinię o prawiczkach w późnym wieku. Więc co to za różnica czy taki facet pójdzie do agencji czy nie - jak i tak taka, czy inna kobieta skreśli go na starcie - bo powód wy do tego zawsze znajdziecie. No i ok, niech będzie, tylko, że to nie wasza sprawa decydować o tym, czy ktoś pójdzie do agencji czy może będzie prawiczkiem do 40 roku życia!
W korzystaniu z usług agencji NIE MA ABSOLUTNIE NIC ZŁEGO, o ile taki facet nie ma w domu żony/narzeczonej/partnerki!
Że korzystanie z agentek towarzyskich jest żałosne? Możliwe... Ale na pewno nie tak żałosne, jak:
- Dymanie się z jakąś na boku, podczas gdy ma się w domu żonę i dzieci
- Robienie jakiejś pannie nadziei, tylko po to, aby ją przelecieć i na końcu puścić z torbami(potem pojawiają się takie czy podobne tematy na forach)

No, ale z pewnością dla was lepszy taki facet co już nie jedną przeleciał(obiecując miłość i przyszłość) i potem zostawił, no ale ANI RAZU NIE SKORZYSTAŁ Z PROSTYTUTEK, więc to dla was wielki plus pozwalający się dołączyć do jego listy zaliczonych panien! :-[


Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

Offline

 

#709 2012-09-13 17:09:48

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co do kilku pierwszych stron gdzie takie kobiety jak busiu i jej podobne się wypowiadały, że każdy facet będący po agencji jest skreślony - mam to gdzieś! Żadna to strata i płakać nie będę!

Przekonamy się "po fakcie". Tylko mała prośba - nie zakładaj potem na forum tematu: "Żadna mnie nie chce, buuu!!!!!111111 sad(((((((((((((((((((((((("

Offline

 

#710 2012-09-13 17:18:18

X77
Net-facet
Wiek: 26(z czasem będzie ubywać)
Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 152

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wilczyca89 napisał:

Co do kilku pierwszych stron gdzie takie kobiety jak busiu i jej podobne się wypowiadały, że każdy facet będący po agencji jest skreślony - mam to gdzieś! Żadna to strata i płakać nie będę!

Przekonamy się "po fakcie". Tylko mała prośba - nie zakładaj potem na forum tematu: "Żadna mnie nie chce, buuu!!!!!111111 sad(((((((((((((((((((((((("

Na drugi raz, jak już coś komuś odpisujesz, to przeczytaj ze zrozumieniem więcej, niż jedno zdanie, a najlepiej całość wypowiedzi.
A temat który zasugerowałaś, to mógłbym już założyć dobre parę lat temu - tylko po co? I tak wiem, co bym wtedy przeczytał...


Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

Offline

 

#711 2012-09-13 17:48:32

Glock
Zbanowany
Wiek: 14 n.e.
Zarejestrowany: 2012-06-01
Posty: 988

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zasada jest prosta jak budowa cepa: nie potrafisz skusić kobiety na tête-à-tête z tobą to zostajesz adeptem magicznej wiedzy pua lol lub wbijasz do agencji. Co prawda mam kumpli, którzy regularnie młócą wszystkie agentury pomimo tego, że zawsze mieli tzw branie
Podobno koszt zaliczenia z podrywu jest wyższy niż w agencji dla tego jak mówią wolny rynek zwycięża big_smile


Ave, Caesar, morituri te salutant

Gott mit Uns!!!

Offline

 

#712 2012-09-13 18:13:17

X77
Net-facet
Wiek: 26(z czasem będzie ubywać)
Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 152

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tu nie chodzi o koszt podrywu(choć masz rację), tylko o to, że ktoś chce choć kilka razy... ba... choć nawet raz w życiu móc doświadczyć jakiegokolwiek kontaktu/seksu z kobietą... by przynajmniej móc zobaczyć jak to jest oraz co inni w tym widzą.
W sumie dla mnie to jest bardzo dziwne, że ci którzy mają powodzenie u kobiet, korzystają z agencji.

Ale szlag mnie trafia, jak pojawia się jakiś niedoświadczony 25-30 letni facet, który nie ma żadnych szans nawet na to, żeby mógł jakąkolwiek kobietą porozmawiać dłużej niż godzę to, na wieść o tym, że taki się zastanawia czy nie iść do agencji - kobiety/baby tutaj są wielce oburzone!!! I to nie rzadko te same kobiety, które na innych forach/wątkach piszą o tym, że nie chciałby by prawiczka(jak to głupio się nazywa) powyżej np. 25+ roku życia a każdej kobiecie która takiego spotkała, radzą żeby "uciekała od niego jak najprędzej, bo coś jest z nim nie tak"!
No sorry bardzo - ale co to za hipokryzja i dwulicowość o  podwójnej moralności?!

O ile w przypadku chłopaka który się podoba mogę jakoś zrozumieć, to jednak nie rozumiem....
Co to was to obchodzi że chłopak który i tak wam się nigdy nie podobał, chce pójść do agencji?! Macie coś do tego?! Bo czytając powyższe wypowiedzi, widzę że macie! Przecież i tak nigdy z nim nie będziecie, nawet same domyślacie się, że i tak nikogo nie znajdzie, tak więc skąd te oburzenie i ten wrogi jazgot??! Czyżby jakiś zmodyfikowany syndrom psa ogrodnika("Sama tego nie chcę, ale nie pozwolę oddać komuś!")?


Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

Offline

 

#713 2012-09-13 18:17:53

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale szlag mnie trafia, jak pojawia się jakiś niedoświadczony 25-30 letni facet, który nie ma żadnych szans nawet na to, żeby mógł jakąkolwiek kobietą porozmawiać dłużej niż godzę to, na wieść o tym, że taki się zastanawia czy nie iść do agencji - kobiety/baby tutaj są wielce oburzone!!! I to nie rzadko te same kobiety, które na innych forach/wątkach piszą o tym, że nie chciałby by prawiczka(jak to głupio się nazywa) powyżej np. 25+ roku życia a każdej kobiecie która takiego spotkała, radzą żeby "uciekała od niego jak najprędzej, bo coś jest z nim nie tak"!
No sorry bardzo - ale co to za hipokryzja i dwulicowość o  podwójnej moralności?!

Sorry, ale po tym, co tutaj napisałeś, ja naprawdę dochodzę do wniosku, że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak.

Offline

 

#714 2012-09-13 18:24:21

Ciemnooki
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 1037

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ech. Nie popieram korzystania z agencji ale nie lubię też takiego oblepiania łatkami że dziewica / prawiczek w wieku xx to coś złego / dziwnego / niepokojącego etc. Znam ludzi którzy mieli swój pierwszy raz i przed tym przykładowo 25 r.ż. takich którzy zrobili to mając 25 lat ( tak, faceci a nie kobiety ) i takich którzy przeżyli to jeszcze później. I kompletnie nie rozumiem jak można patrząc tylko na 'zaliczył / nie zaliczył' kogoś oceniać ... Oczywiście WCALE nie liczy się to gdzie ktoś się wychował, w jakiej rodzinie, w towarzystwie się obracał, jak został wychowany no i przede wszystkim - od tego jaką jest osobą i jaki ma do tego stosunek i chęci. U jednych przychodzą one wcześnie, u innych później. Jedną wolą 'jednorazowe' dziewczyny czy facetów na imprezach a inni stałe związki w wieku studiów lub po. I innym ludziom kompletnie powinno to zwisać i g...uzik obchodzić. A już na pewno nie należy takich osób piętnować czy coś w tym guście niezależnie od płci czy doświadczenia. 25 letnie powiedzmy dziewice zapewne będą czymś normalnym tudzież akceptowalnym ale faceci? Nigdy! smile


Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

Offline

 

#715 2012-09-13 18:26:59

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2191

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

X77 napisał:

Co to was to obchodzi że chłopak który i tak wam się nigdy nie podobał, chce pójść do agencji?! Macie coś do tego?! Bo czytając powyższe wypowiedzi, widzę że macie! Przecież i tak nigdy z nim nie będziecie, nawet same domyślacie się, że i tak nikogo nie znajdzie, tak więc skąd te oburzenie i ten wrogi jazgot??!

A co Ciebie tak na dobrą sprawę obchodzi zdanie ludzi na forum? Miałbyś dylemat, to wtedy dostał byś różne argumenty.
Ty przecież podjąłeś już decyzję, to się tego trzymaj.

Potrzebujesz akceptacji ludzi, których nie znasz? Po co Ci to?
Kiedyś może będziesz się jakiejś pannie tłumaczył, a może nie będziesz, bo zachowasz to w tajemnicy. To jednak będzie kiedyś.
Teraz realizuj, co założyłeś i baw się dobrze wink


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
Szczęśliwe 39

Offline

 

#716 2012-09-13 18:28:57

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ech. Nie popieram korzystania z agencji ale nie lubię też takiego oblepiania łatkami że dziewica / prawiczek w wieku xx to coś złego / dziwnego / niepokojącego etc.

Ja też nie. Nie twierdzę, że to jest jakaś ogólna prawidłowość. Ale zwróć uwagę na fakt, jak swoje dziewictwo traktują kobiety, a swoje prawictwo mężczyźni, chociażby na tym forum. Różnica jest.

Offline

 

#717 2012-09-13 18:30:25

X77
Net-facet
Wiek: 26(z czasem będzie ubywać)
Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 152

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wilczyca89 napisał:

Ale szlag mnie trafia, jak pojawia się jakiś niedoświadczony 25-30 letni facet, który nie ma żadnych szans nawet na to, żeby mógł jakąkolwiek kobietą porozmawiać dłużej niż godzę to, na wieść o tym, że taki się zastanawia czy nie iść do agencji - kobiety/baby tutaj są wielce oburzone!!! I to nie rzadko te same kobiety, które na innych forach/wątkach piszą o tym, że nie chciałby by prawiczka(jak to głupio się nazywa) powyżej np. 25+ roku życia a każdej kobiecie która takiego spotkała, radzą żeby "uciekała od niego jak najprędzej, bo coś jest z nim nie tak"!
No sorry bardzo - ale co to za hipokryzja i dwulicowość o  podwójnej moralności?!

Sorry, ale po tym, co tutaj napisałeś, ja naprawdę dochodzę do wniosku, że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak.

Nie ma jak to podstępne i bezmyślne uciekanie od sedna i dopisywanie nienapisanego. To chyba jedyne, co potrafisz...
No cóż... chyba już nie powinienem liczyć na żadną merytoryczną i konstruktywną odpowiedź....


Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

Offline

 

#718 2012-09-13 18:35:42

Glock
Zbanowany
Wiek: 14 n.e.
Zarejestrowany: 2012-06-01
Posty: 988

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z burdelami jest jak z fast foodami, jeśli nie umiesz bądź nie chce ci się przyrządzić samemu dania dla dwojga idziesz na kebab - łatwo, tanio, nijako i można dostać zgagi. Fakt faktem, że obiad też można spier....ć ale jak to się mówi nie od razu Rzym zbudowano, z każdym następnym razem jest lepiej.


Ave, Caesar, morituri te salutant

Gott mit Uns!!!

Offline

 

#719 2012-09-13 18:39:29

Ciemnooki
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 1037

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wilczyca89 napisał:

Ja też nie. Nie twierdzę, że to jest jakaś ogólna prawidłowość. Ale zwróć uwagę na fakt, jak swoje dziewictwo traktują kobiety, a swoje prawictwo mężczyźni, chociażby na tym forum. Różnica jest.

Na pewno? Wcześniej stwierdziłaś przecież że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak. A to jest swego rodzaju generalizowanie ergo prawidłowość. No ale uznajmy że nieco się zagalopowałaś i tyle. wink Co do reszty, wiesz - wydaje mi się że jakby popatrzeć na forum to też znalazłyby się posty / tematy kobiet które są zdesperowane / złe i tak dalej bo nadal są dziewicami. I nie chodzi im tylko o kwestie braku związku / związków tylko właśnie o ten wianuszek ... Chciałyby ale nie mogą bo ... coś tam. Podobnie mają faceci. Tylko widzisz, może jest tak że facetom łatwiej przychodzi rozmawianie i szukanie rozwiązania w tych kwestiach, czy na żywo czy w sieci? Może kobiety nie chcą wyjść na 'perwersyjne, napalone suki' jakimi zapewne byłyby w oczach niektórych ludzi? A może zwyczajnie się tego wstydzą i tłumią to wszystko w sobie zamiast choćby w sieci o tym napisać o poszukać pomocy?

Zgodzę - choćby na tym forum faceci w dużej mierze robią ze swojego prawictwa wielką chorobę i niemal kulę i nogi i to szczerze mówiąc jest dla mnie chore. I śmieszno i straszno. Ja rozumiem że można być smutnym / zdołowanym bo nie wiem ... nie ma się znajomych, przyjaciół, dziewczyny, miłości, pracy czy nowej beemki ale NADMIERNE rozmyślanie nad swoim prawictwem MIMO tego że inni pokazują Ci że to naprawdę nie jest tragedia jest ... żałosne. Jest to ważny element życia jak i sam seks ale też nie można robić z tego czegoś wokół czego miałoby się kręcić całe samotnicze, przedprawicze życie. A wierz mi, są na tym forum także faceci którzy mają pierwsze razy przed sobą i podchodzą do tego normalnie i potrafią nie robić z tego tragedii. wink A dlaczego 'nas' jest więcej niż 'was' napisałem wcześniej. smile Co nie zmienia faktu że ani jedna ani druga płeć nie powinna być ani faworyzowana ani też 'krzywdzona' tekstami że jak 'nie zaliczył(a) do wieku xx to jest siaka owaka'. smile


Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

Offline

 

#720 2012-09-13 18:41:59

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Na pewno? Wcześniej stwierdziłaś przecież że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak. A to jest swego rodzaju generalizowanie ergo prawidłowość. No ale uznajmy że nieco się zagalopowałaś i tyle.

Nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek tak napisała. Nie twierdzę, że każdy facet, który mając 25, 30 czy nawet 35 lat jest prawiczkiem, jest nienormalny (znam wyjątki, bardzo przystojni faceci). Ale to nie zmienia faktu, że ja sama np. nigdy nie poszłabym do łóżka z prawiczkiem.

Offline

 

#721 2012-09-13 18:46:23

X77
Net-facet
Wiek: 26(z czasem będzie ubywać)
Zarejestrowany: 2012-09-13
Posty: 152

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Glock, czy tylko Ciebie(zresztą faceta) tutaj stać na jakiekolwiek w miarę normalne odpowiedzi i normalną dyskusję?

Wiesz... Poniekąd coś jest w tym, co piszesz. Ale skoro jesteśmy już przy porównaniu do jedzenia...
Widzisz, jeden doskonale umie przyrządzić sobie obiad, innemu może się udać go przyrządzić po kilku nieudanych próbach i wreszcie zjeść, a jeszcze inny - nawet po bardzo wielu próbach może i tak go schrzanić, gdyż najzwyczajniej w świecie nie ma żadnego talentu kulinarnego. I wtedy albo ma do wyboru do później chodzić głodny, albo pójść do fast-food'u.
No w sumie to też nie do końca dokładny przykład, bo zawsze można zjeść kawałek kiełbasy z bułką, bądź usmażyć jajecznicę.
Myślę, że już domyśliłeś się analogii co to tematu.


Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

Offline

 

#722 2012-09-13 18:48:41

Ciemnooki
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-03-02
Posty: 1037

Re: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek tak napisała. Nie twierdzę, że każdy facet, który mając 25, 30 czy nawet 35 lat jest prawiczkiem, jest nienormalny (znam wyjątki, bardzo przystojni faceci). Ale to nie zmienia faktu, że ja sama np. nigdy nie poszłabym do łóżka z prawiczkiem.

"Sorry, ale po tym, co tutaj napisałeś, ja naprawdę dochodzę do wniosku, że z prawiczkami 25+ jest coś nie tak."

wink

I widzisz, rozchodzi się o TWOJE indywidualne preferencje! smile Że Ty byś wolała nie-prawiczka ( ale w sumie niby dlaczego ich skreślasz? ) ale zarazem piszesz to w taki sposób że można to odebrać jakbyś mówiąc kolokwialnie wjeżdżała na każdego faceta mającego daną ilość lat a będącego 'przed'. Tak to wygląda jak dla mnie. Po prostu wyrażasz się o nich nieco pejoratywnie i jakby robisz wokół nich atmosferę 'złej podejrzaności' mimo że mogą być naprawdę świetnymi facetami. I w pracy, życiu codziennym i w łóżku. O to mi się rozchodzi. smile Oczywiście jakbym ja czy inny facet napisał że dziewica w wieku 20 lat to na pewno musi być niewiele ładniejsza od samego diabła, na pewno jest średnio rozgarnięta i nie grzeszy inteligencją to rozgorzałaby afera. wink I do cholery ciężkiej - czemu zaraz obok prawictwa facetów pojawia się kontrargument o ich przystojności?!


Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013