Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Strony Poprzednia 1 2 3 4 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 434 ]

39

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Ja tez starałam się wszystko zrozumieć , ale czym więcej myślę tym bardziej cierpię . Nie zasłużyłam na to co mnie spotkało . Nie mogę patrzeć na siebie , bo to co teraz czuje , myślę , nie pasuje do mnie . Ja jestem inna . Dwoje najbliższych mi ludzi zmieniło moje zycie w piekło . W każdy piątek i niedzielę spotykaliśmy sie , a teraz zastanawiam sie czy obściskiwali sie kiedy wychodziłam,  pewnie tak. Jak mam teraz nie myśleć że mój mąż to kretyn . Bo jak można nazwać faceta , który ma wszystko , kochającą żonę , która nigdy sie z nim nie kłóciła , "ciepły" dom , fantastycznych rodziców (którzy teraz stoją za mną murem) szacunek wśród ludzi, przyjaciół, niszczy wszystko w imię samczych potrzeb. No jak?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

Bo jak można nazwać faceta , który ma wszystko , kochającą żonę , która nigdy sie z nim nie kłóciła , "ciepły" dom , fantastycznych rodziców (którzy teraz stoją za mną murem) szacunek wśród ludzi, przyjaciół, niszczy wszystko w imię samczych potrzeb. No jak?

Chyba lepiej nie nazywać - bo słowa, które się cisną na usta zostaną wykasowane przez moderatorki.

?Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.? ? F.C. Oetinger

41

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

i ja myslę miskupuszysty, że zasługujesz na to, co najlepsze... a to nie jest żal, pogarda do męża, poczucie ogromnego upokorzenia... więc nie powinnaś się na to godzić. Myślę, że na szali popełniania błędów, to, co zrobił twój mąż, się w ogóle nie mieści...
ja myślę, że to, co Ci zrobił, co wam zrobił nie mieści się w kategoriach odkupienia, zrozumienia, wybaczenia
i Miskupuszysty - poczytaj ostatnie posty tarantelli bo ona ma rację, zasługujesz na to, aby szanować samą siebie. a nie będziesz się szanować, jeśli teraz zgodzisz się na coś, co wykracza poza kompromis.. to by hbyła twoja porażka...
Bo nie załużyłaś, żeby być durną, wykorzystywaną, oszukiwaną zoną, która na dodatek przyjęła takiego faceta znowu pod swój dach...
masz córkę, zgadza się?? pokaż jej, że nawet w imię miłości nie robi się wszystkiego. Pokaż jej, że ma prawo do godności i do stawiania granic, i tę granicę ty musisz postawić kochana.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)
Reklama

42

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Wszystko się zgadza droga Olinderko . Ale łatwiej to mówić niż to zrobić . Problem jest taki że on jest miłością mojego życia , kocham go tak bardzo że nie potrafię tego opisać słowami . Tym bardziej cierpię , mój ból jest namacalny , boli mnie tylko wtedy kiedy oddycham . Jego zdrada po prostu mnie zabiła , nie jestem już tą samą osobą , tamta ja umarła 03.03.2011 . Być może kiedyś z tym sie pogodzę ale to jest najtrudniejsza rzecz jaką mi przyszło zrobić w życiu .
"Przyjaciółka" szmata mieszka blisko mnie , niestety widuję ją dosyć często , zyczę jej wszystkiego najgorszego . I ku mojej uciesze życzenia się spełniają ostatnio ktoś porysował jej auto i to chyba dosyć mocno . Oczywiście poskarżyła się mojemu mężowi że to na pewno ja. A tu pudło chyba ktoś jej nie znosi tak jak ja .

43

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

.... on jest miłością mojego życia , kocham go tak bardzo że nie potrafię tego opisać słowami ..

Boze, chron mnie przed taka "miloscia"!... Przeczytaj swoje wczesniejsze zdania - o czlowieku, ktorego sie kocha nie wyraza sie w tak kiepski sposob. To, w jaki sposob go opisujesz nie wskazuje na to, aby rzeczywiscie byl miloscia Twojego zycia. Albo znalas malo mezczyzn blizej, albo po prostu nie poznalas, co to jest prawdziwa milosc. I to nie jest przytyk z mojej strony czy oskarzenie. Ja po prostu nie widze w tym, co piszesz milosci, raczej przywiazanie, a przede wszystkim zal, ze tak bardzo Cie zawiodl i wiesz, ze latwo sie w tego nie pozbierasz. I naprawde szczerze Ci wspolczuje.

44

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

...łatwiej to mówić niż to zrobić . Problem jest taki że on jest miłością mojego życia , kocham go tak bardzo że nie potrafię tego opisać słowami . Tym bardziej cierpię , mój ból jest namacalny , boli mnie tylko wtedy kiedy oddycham . Jego zdrada po prostu mnie zabiła , nie jestem już tą samą osobą , tamta ja umarła 03.03.2011 .

Pozwól, że wtrącę swoje 3 grosze. Tamto k..... którego doświadczyłaś było przez Ciebie niezawinione. Obecna sytuacja jest Twoją integralną decyzją.
Obawiam się, że ON może na dłuższą metę uznać to za akceptację i nie masz żadnej gwarancji, że to się nie powtórzy. Skoro nawet TAKI występek nie doczekał się żadnych konsekwencji.
Żeby nie było to gołosłowie powiem Ci, że zachowywałam się tak jak TY. Zastosowałam politykę strusia, gdy prawda wyszła na jaw. Chociaż nie było zdrady fizycznej a tylko zauroczenie. Skutek był taki, że po kolejnych 3 latach zauroczenie przeszło na kolejną osóbkę. Też umarłam - nawet 2 razy smile Ile razy można dać się zabić? Już nie jesteśmy razem, przerosło mnie to smile

?Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.? ? F.C. Oetinger

45

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Median to nie jest tak , ja go bardzo kocham ale teraz po prostu go nie lubię . Irytuje mnie jego zachowanie , bo udaje ze nic sie nie stało . Ale kiedy przypomnę sobie człowieka w którym się zakochałam wydaje mi się że damy radę to wszystko naprawić . 23 maja zaczynamy terapię małżeńską , pytanie czy zdołamy wytrwać jeszcze miesiąc . Myślę że spotkanie z psychologiem pomoże nam przeważyć szlę na którąś ze stron . Tu nie ma złotego środka albo będziemy razem albo się rozstaniemy

46

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

Irytuje mnie jego zachowanie , bo udaje ze nic sie nie stało .

Dobrze, że zdecydowałaś/liście się na tą terapię smile 5 lat, duża rzecz.
Życzę powodzenia i wyjaśnienia całej sytuacji w sposób, który Cię uszczęśliwi smile

?Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.? ? F.C. Oetinger

47 Ostatnio edytowany przez Median (2011-04-15 18:49:58)

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Miśku a powiedz Ty mi dziewczyno - za co go kochasz? I za co on Ciebie kocha (napisz tak, jak Ci sie wydaje za co powinien)? Wymien w punktach - bedzie latwiej wink

48

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Median napisał/a:

Miśku a powiedz Ty mi dziewczyno - za co go kochasz? I za co on Ciebie kocha (napisz tak, jak Ci sie wydaje za co powinien)? Wymien w punktach - bedzie latwiej wink

Aj, Median. Ty to jesteś podstępna smile

Będę brutalna. Mogę? Za cokolwiek Cię, Miśku, kochał, to jednak siebie kochał w tym wszystkim najbardziej, a tę trzecią za coś, czego Tobie rzekomo brakowało. I nawet gdybyś miała WSZYSTKIE zalety świata oprócz jakiejś jednej jedynej, powiedzmy że nie umiałabyś stepować, to on tak długo by szukał, żeby znaleźć tę, która umie stepować, żeby sobie ten STRASZLIWY niedobór w Tobie tkwiący skompensować. Jeśli miał w sobie moralną gotowość do zdrady, to nic by mu w tym nie przeszkodziło.

Zrób jeszcze jedno ćwiczenie, Misiek. Odpowiedz na pytanie - jak bardzo same sobie wmówiłyśmy, że jesteśmy kochane, że nie dostrzegłyśmy pod swoim bokiem czegoś tak paskudnego jak zdrada. Dziś, po wszystkim co przeszłam, wiem jedno - jest zdrada - nie ma miłości / jest miłość - nie ma zdrady.

Nikt nam nie obiecywał, że będzie lekko ... i słowa dotrzymał.

49 Ostatnio edytowany przez Median (2011-04-15 20:33:17)

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Aj tam...od razu podstepna. Od Niekochanej sie ucze prowokowac do myslenia i wyciagania wnioskow wink

Miśku pisz! smile ja to chce przeczytac, chce wiedziec co w tym facecie jest az tak wspanialego, ze warto az tak w niego inwestowac wink

Dziewczyny zatrzymajcie sie na chwile ok? Niech Misiek sie wypowie. Prosze jej nie podpowiadac i nie sugerowac niczego swoimi wypowiedziami;) Laaadnie prosze big_smile

50

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Najgorsze jest to pytanie: W CZYM ONA JEST LEPSZA?

Jesli chcesz mi coś zarzucić, zarzuć mi ręce na szyję.

51

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
urzekająca napisał/a:

Najgorsze jest to pytanie: W CZYM ONA JEST LEPSZA?

A dlaczego ma to dla Ciebie znaczenie? Chciałabyś się ścigać?

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

52

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
urzekająca napisał/a:

Najgorsze jest to pytanie: W CZYM ONA JEST LEPSZA?

Ani lepsza, ani ładniejsza, ani mądrzejsza. ONA JEST INNA.
Chciałabyś po zupie i kotleciku na deser zjeść jeszcze jedną zupę? No przecież nie, bo wolisz sernika albo pączka. Urozmaicenie to podstawa diety egoistów.
I to by było na tyle tej filozofii.

Nikt nam nie obiecywał, że będzie lekko ... i słowa dotrzymał.

53

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

Wszystko się zgadza droga Olinderko . Ale łatwiej to mówić niż to zrobić . Problem jest taki że on jest miłością mojego życia , kocham go tak bardzo że nie potrafię tego opisać słowami . Tym bardziej cierpię , mój ból jest namacalny , boli mnie tylko wtedy kiedy oddycham . Jego zdrada po prostu mnie zabiła , nie jestem już tą samą osoba. .

zanim odpowiesz na pytania median coś ci powiem.
Miłość która czujesz do męża jest jak puzzle. Ma dzisiaj 1000 kawałków. Ale każda myśl o tym ze Cię zranil. Każda pobudka rano z myślą- zostałam zdradzona. Każda chwila gdy placzesz. Każdy moment gdy myślisz- nie potrafię tak dalej żyć. Każda refleksja- nie dam rady dłużej, nie wiem co robić. Każdy moment strachu bolu cierpienia. Każdy moment w którym twoje serce zaczyna szalencza galopade---- to jedno puzzle które znika.
Mówię to z mojego doświadczenia. Mnie zostało jakieś 500 sztuk. To już nie jest cały obrazek.
Ile zostanie zanim nauczce się układać znowu????
W każdym razie moja refleksja jest taka--- i znowu jedno puzzle odpada.
Nie martw się, ze czujesz ze jest miłością twojego życia. Każdego dnia dociera do Ciebie ogrom cierpienia jakie ci zadał. Bezmyslnosc. Egocentryzm. Zwykle dranstwo.
I każdego dnia. Choć może jeszcze tego nie czujesz. Będziesz kochać go odrobinę mniej.

Wiesz dlaczego? Bo mówisz ze nie jesteś teraz sobą.
Ja tez nie jestem. I tego najbardziej nie potrafię mu darować.
Jeśli jesteśmy durniami. Robimy złe rzeczy- to chociaż miejmy tyle szacunku dla innych żeby ich nie niszczyć.
A mój Maz mnie zniszczył. Taka jaka byłam. Twój Ciebie tez.

Wiec wyobraz sobie sytuacje ze za kilka miesięcy nie powiesz już on jet miłością mojego życia... Owszem. Powiesz. On BYL miłością mojego życia. Ale już nie jest.
Wtedy zostanie ci tylko sZacunek do samej siebie i wiara w jakieś wartości.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

54

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Median napisał/a:

Miśku a powiedz Ty mi dziewczyno - za co go kochasz? I za co on Ciebie kocha (napisz tak, jak Ci sie wydaje za co powinien)? Wymien w punktach - bedzie latwiej wink

Zadałaś mi strasznie trudne pytanie , bo jak można powiedzieć że kocha sie za coś. Nie można . Kocha sie i już . Gdyby to było takie proste inwestowałybyśmy uczucia z rozwagą i ostrożnością . Pytasz za co go kocham , teraz nie wiem . Wiedziałam ,albo tak mi się wydawało jeszcze do niedawna . Mój mąż zmieniał się już od jakiegoś czasu i rok temu w maju coś we mnie pękło , wybuchłam płaczem i powiedziałam mu co czuję . Teraz mi powiedział że wtedy to było dla niego szokiem . Powiedziałam mu  że bardzo się zmienił , że nie jest taki jak kiedyś , że nie czuję sie kochana , że stał zimny że brakuje mi tego dawnego męża . Kobiety są jak barometry czują więcej niż by chciały tą dobrą i tą złą pogodę . Jesteśmy obdarzone empatią podwójnie za siebie i za naszych partnerów . A panowie , no cóż oni mają samcze potrzeby . Dawno temu zapytałam mojego męża za co mnie kocha odpowiedział wtedy : "rzadko się dąsasz , jesteś czuła , namiętna , świetnie gotujesz , dbasz o mnie, i po prostu cię kocham" więc dlaczego mi to zrobił , czego mu jeszcze brakowało .

55

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Skoro on powiedzial za co Cie kocha tzn, ze  jednak mozna za cos kochac. Gdyby nie kochalo sie za cos to w takim wypadku powinnam kochac swojego sąsiada chociazby za to, ze jest... Kocha sie za cos - za cieplo, za oczy, za wspolne wspomnienia itp itd wiec nie zaslaniaj sie frazesami przed wypunktowaniem tych rzeczy, za ktore mozesz go kochac.

56

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Median napisał/a:

Skoro on powiedzial za co Cie kocha tzn, ze  jednak mozna za cos kochac. Gdyby nie kochalo sie za cos to w takim wypadku powinnam kochac swojego sąsiada chociazby za to, ze jest... Kocha sie za cos - za cieplo, za oczy, za wspolne wspomnienia itp itd wiec nie zaslaniaj sie frazesami przed wypunktowaniem tych rzeczy, za ktore mozesz go kochac.

cały czas myslę za co
za to że jest (był) wrażliwy
za to ze Jest (był) opiekuńczy
za to ze jest (był) czuły
za to że jest(był) fantastyczny w łóżku
że czułam sie przy nim bezpieczna
że czułam się potrzebna
za to że (wydawało mi sie) jest uczciwy i prostolinijny
za wiele innych rzeczy , które mi się wydawały

57

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

O rany, ja nawet połowy z tego co napisałaś nie mogłabym szczerze wypunktować a jednak tak bardzo Go kochałam, więc kocha się za coś, czy mimo wszystko?

58

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Monia139 napisał/a:

O rany, ja nawet połowy z tego co napisałaś nie mogłabym szczerze wypunktować a jednak tak bardzo Go kochałam, więc kocha się za coś, czy mimo wszystko?

I za coś i mimo wszystko big_smile
No bo coś go wyróżnia od wszystkich innych, coś go czyni tym wyjątkowym, skoro pokochaliśmy jego a nie kogo innego. smile

?Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.? ? F.C. Oetinger

59

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Anhedoniu,

tylko w moim przypadku, coraz częściej odnoszę wrażenie, że pomyliłam miłość z pragnieniem bycia kochaną.

60

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Anhedoniu, ale sa granice tego "mimo wszystko" ...

Miśku.. u Ciebie wszystko jest w czasie przeszlym hmm Mysle, ze Olinderka ma duzo racji w tym, co napisala - to uczucie milosci bedzie powoli zanikac.

61 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-04-16 10:52:25)

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Misiek,

a mnie zastanawia jeszcze jedna sprawa. Czy Jesteś pewna w stu procentach, że Twoj mąż zakończył definitywnie znajomość z tą kobietą? Tylko w takim przypadku ma sens ratowanie Waszego małżeństwa. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo chyba słabo się znam na instytucji jaką jest małżeństwo hmm

62

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

eh.. byłam a raczej jestem w podobnej sytułacji tylko że mój mąż zdradził mnie 3razy z obcymi kobietami(tz. ja  i tak wiem które to )Wybaczyłam 2 razy teraz nastąpił ten 3 raz i wiesz co ci powiem nie wybaczę już  wiem teraz że  jeśli raz spróbuje już sie nie zmieni zdrada nastąpi po roku po 10 latach lub może nawet po 20 ale wiem na 100% że kiedyś sie to powtórzy dlatego powiem ci nie załamuj się on nie jest wart twoich nerwów, twoich łez. daj mu wolną ręke niech idzie do tej kobiety , wiem że jest to trudne  i bardzo boli , ale bądz silna bo nie warto załamywać się przez byle jakiego faceta , Jestes młoda poznasz napewno jeszcze kogoś i będziesz szczęsliwa może nie teraz ale kiedyś na pewno. Teraz musisz się wziąść w garść i pokazać mu że jesteś silna i że bez niego też dajesz rady , nie daj mu tej satysfakcji że ci na nim zależy i że bez niego twoje życie nie ma sensu .A z tego co wiem to on i tak do ciebie wróci na kolanach może nie teraz ale kiedyś na pewno;) Pozdrawiam i trzymaj się dasz radę sobie z tym..

63

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Monia139 napisał/a:

coraz częściej odnoszę wrażenie, że pomyliłam miłość z pragnieniem bycia kochaną.

I to jest możliwe smile
Median big_smile oczywiście, że są granice. I to nie przekraczalne. Bo trzeba również kochać siebie. Mimo wszystko, znaczy 1 raz mogę wybaczyć. Jeden, jedyny - przy powtórce, nie sposób odbudować mojego zaufania i koniec pieśni. Żadna potrzeba bycia kochaną tu nic nie wskóra - bo przecież, prawda bije w oczy - NIE jestem kochana, jeśli to zrobił ZNÓW. I po ptokach... zostaje ból, rozgoryczenie i żal. Ale to minie...kiedyś smile

?Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.? ? F.C. Oetinger

64

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Wiecie co, Dziewczyny. A ja wczoraj przeczytałam kolejną mądrą książkę (z zakresu psychologii oczywiście, bo innych ostatnio nie czytuję smile)

Otóż pragnę się z Wami podzielić czymś, co tam "stało napisane" (w moim streszczeniu).

Trzeba rozróżniać zakochanie od kochania. Zakochanie jest baterią, która daje nam siłę do późniejszego kochania, gdyż człowiek zakochuje się w drugim ZA WSZYSTKO a kocha MIMO WSZYSTKO.

Są ludzie, którzy potrafią się tylko zakochiwać i nie wiedzą co zrobić, kiedy ten stan mija i powinien przejść z fazę dojrzałego kochania. Tu pomagają rozmowy o wzajemnych oczekiwaniach i ew. terapia. Normalny ale tylko nieświadomy różnicy między euforią zakochania a etapem dojrzałej milości partner szybko się uczy, jak postępować, żeby odpowiedzieć na potrzeby drugiej strony oraz jak sygnalizować własne.

Są też ludzie (narcyzi, socjopaci), którzy potrafią TYLKO w sobie rozkochiwać innych i kiedy normalny, dojrzały partner jest gotowy do przejścia do stadium dojrzałego kochania, oni świadomie i z wyrachowaniem wycofują się lub serwują huśtawkę w dawanie i odbieranie / przyciąganie i odpychanie - w ten sposób okradając partnera z nadziei i złudzeń oraz z czerpiąc chorą frajdą z przyglądania się cierpieniom rozkochanego i zdezorientowanego partnera.

Wybór należy do WAS.

Nikt nam nie obiecywał, że będzie lekko ... i słowa dotrzymał.

65

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Dokładnie też o tym czytałam, Podobnie jak kobiety mają tendencję to zakochiwania się w potencjale mężczyzny. Zakochujemy się w wyobrażeniu, obrazie z naszych marzeń.Do tego dochodzi oczywiście wierzenie , że w imię miłości on się nie zmieni. Niestety prawda jest brutalna.  Niestety po jakimś czasie, bańka mydlana pęka i przechodzimy do życia codziennego. A wtedy pojawiają się schody. Bo ten już Nas książe na białym koniu nie jest tym kim chciałybysmy, żeby był, dlatego kochamy calym sercem wierzać, że jeżeli pokochamy to on się zmieni. Niestety...

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

66 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-04-16 12:43:13)

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Tarantella napisał/a:

Wiecie co, Dziewczyny. A ja wczoraj przeczytałam kolejną mądrą książkę (z zakresu psychologii oczywiście, bo innych ostatnio nie czytuję smile)

Otóż pragnę się z Wami podzielić czymś, co tam "stało napisane" (w moim streszczeniu).

Trzeba rozróżniać zakochanie od kochania.

Wybór należy do WAS.

Znamy, znamy big_smile Tylko wybór nie zależy TYLKO od nas. Od nich TEŻ. TY możesz już kochać miłością dojrzałą, a jemu stan zakochania nie przemienił się w taką miłość. Kocha SIEBIE nade wszystko i dlatego szukając wrażeń - po naszym trupie - funduje sobie nowe zakochanie.
A przecież w fazie wzajemnego zakochania nie mogliśmy tego przewidzieć...

?Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.? ? F.C. Oetinger

67

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Tarantella napisał/a:

Są też ludzie (narcyzi, socjopaci), którzy potrafią TYLKO w sobie rozkochiwać innych i kiedy normalny, dojrzały partner jest gotowy do przejścia do stadium dojrzałego kochania, oni świadomie i z wyrachowaniem wycofują się lub serwują huśtawkę w dawanie i odbieranie / przyciąganie i odpychanie - w ten sposób okradając partnera z nadziei i złudzeń oraz z czerpiąc chorą frajdą z przyglądania się cierpieniom rozkochanego i zdezorientowanego partnera.

Wybór należy do WAS.

Własnie, Tarantella, dobrze, że czytasz te książki i możesz zdiagnozować problem z moim eks. Dokładnie tak było w moim związku, gdy próbowałam się wycofywać R. robił wszystko bym uwierzyła, że naprawdę Mu na mnie zalezy i że mnie kocha, gdy zaczynałam wierzyć, fundował mi od razu istną huśtawkę emocjonalną i tak się to powtarzało. Myślę teraz, że naprawdę cieszyło Go to, że ma taka władzę nade mną i lubił to sprawdzać. Tyle, że to było chore, a ja tak bardzo wypierałam ten fakt ze swojego umysłu.

68

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
Median napisał/a:

Anhedoniu, ale sa granice tego "mimo wszystko" ...

Miśku.. u Ciebie wszystko jest w czasie przeszlym hmm Mysle, ze Olinderka ma duzo racji w tym, co napisala - to uczucie milosci bedzie powoli zanikac.

Misku. Wiesz co mnie przeraża?
Ze w zasadzie już tak nie kocham już tak nie dbam już tak nie słucham już mi tak nie zależy.
Co to oznacza?? Ze może kiedyś mój facet mógł liczyć na związek który zaspokaja wszystkie nasze potrzeby.
A teraz nas związek robi się zwyczajnie nijaki taki.. A to oznacza duża większa potrzebę szukania atrakcji uwagi uczucia na zewnątrz.
Czyli jak na to nie patrzeć. Jego zdrada zmieniła tak wiele. Ze każda kolejna jest bardziej prawdopodobna. Śmieszne nie??
I nie zapomnisz, nie wybaczysz... Będzie boleć. Mnie boli ponaad rok. Każdego dnia. Nie udało mi się ani dnia zapomnieć. Nie udało mi się obudzić rano i o tym nie pomyslec.
Muszę posłuchać rady o2... Zakończyć wszystko. I zacząć od nowa. Bo wisze. Wisze. Wisze. I tak trwam...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

69

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

U mnie jest wszystko w czasie przeszłym , bo jak ma być niby w czasie teraźniejszym. On wszystko zniszczył , zabił. Jak mogę powiedzieć że jest szczery i prostolinijny , jak ? To tylko iluzja . Mój mąż dokonał "gwałtu zbiorowego" na mnie , swojej córce, swojej matce i siostrze . Wszystkie nad nim nadskakiwałyśmy , bo ma wysokie ciśnienie , bo jest nerwus , bo po prostu wszystkie go kochamy . Był moim pępkiem świata . A teraz dostaję zapłatę za moje poświęcenie za moją miłość i oddanie . Nie zasłużyłam sobie na to . Czasem mam wrażenie że po prostu zagłaskałam go , miał za dobrze. Ufałam mu bezgranicznie i zawiodłam sie na całej linii .

70 Ostatnio edytowany przez Median (2011-04-16 16:39:50)

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

U mnie jest wszystko w czasie przeszłym , bo jak ma być niby w czasie teraźniejszym. On wszystko zniszczył , zabił.

Idac tym tokiem myslenia powinnas przestac go kochac... A czy Ty naprawde go kochasz, czy to jest zal za wspolnie spedzonymi latami? Moze strach przed samotnoscia? Bo te cechy, ktore wczesniej w punktach wymienilas to sa cechy przeszle. Mysle, ze nie bedziesz sie ze mna spierac o to czy :

za to że jest (był) wrażliwy - glownie na swoim punkcie
za to ze Jest (był) opiekuńczy - owszem, wobec kobiety z ktora Cie zdradzal zapewne rowniez
za to ze jest (był) czuły - z pewnoscia, ale nie tylko wobec Ciebie jedynej..
za to że jest(był) fantastyczny w łóżku - mysle, ze skoro ten romans trwal tak dlugo to jego kochanka, a Twoja przyjaciolka? mogla by podac Ci reke
że czułam sie przy nim bezpieczna - ale juz sie nie czujesz, bo okazalo sie, ze bezpieczenstwo jest roznie pojmowane
że czułam się potrzebna - tak, mial posprzatane, poprane, sprawy pozalatwiane, dobre slowo i michę...
za to że (wydawało mi sie) jest uczciwy i prostolinijny - czas przeszly

71

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Median wszystkie znaki na ziemi i na niebie mówią mi "to drań zostaw go i pomyśl wreszcie o sobie", czuję że nie jest już mój i mam wrażenie że nadal się kontaktują . Ale jak wcześniej pisałam ja za niego decyzji nie podejmę . Zostawiłam mu furtkę "jeśli chcesz ode mnie odejść droga wolna , ja cię nie zatrzymam" . Powiedziałam mu też że skończy na ulicy zachlany i zaszczany jak jej drugi mąż (bo pierwszy ułożył sobie życie po tym jak mu doprawiła rogi).
Chciałabym zeby wszystko co przeżywam okazało sie tyko złym snem , albo zebym doznała głębokiej amnezji . Niestety to niemożliwe .

72

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Moj drogi miskupuszysty, ja nie pisalam o tym, czy masz od niego odejsc czy nie. Ja pisalam o tym czy go kochasz czy nie.

Co do furtki - jesli mu nia zostawiasz to dajesz mu przyzwolenie na to, aby traktowal Cie, jak do tej pory - zrobi, co uwaza, nie liczac sie z Twoimi uczuciami, bo przeciez Ty mu przyzwalasz. Nie stawiasz jasnych granic, nie wymagasz, wiec Twoj maz bedzie funkcjonowac tak, jak robil to do tej pory. Proba uswiadamiania mu, ze moze skonczyc zaszczany i zachlany, podobnie jak moje (i zapewne wielu kobiety) "nie wiesz, co tracisz" jest malo przekonujace. Moze nawet sprawic, ze co ambitniejszy delikwent pomysli "ha, to ja ci pokaze, ze bedzie inaczej"

A juz tak z innej beczki - nie brzydzi Cie jego dotyk? Jego cialo, ktore puszczalo sie regularnie z kochanka?

73

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Widzisz Median myślałam że nie zniosę jego dotyku że będę tak jak mówisz brzydziła się go , ale tak nie jest . Za to brzydzę sie tą wywłoką . To dziwne powinno iść to w parze ale tak nie jest . Sama nie wiem dlaczego ale mój fizyczny pociąg do niego wcale się nie zmienił . Wiem że powinnam "odstawić go od cycka" ale nie zrobiłam tego . Wręcz przeciwnie potrzebuję kontaktu fizycznego z nim jeszcze bardziej , i tu nie chodzi tylko o sex ale o zwykłe przytulenie się . To wszystko jest popieprzone zamiast go ukarać ja jeszcze się do niego przytulam , żałosne . Cała ta sytuacja jest żałosna on ma mnie w du... , a ja jaszcze żebrzę o chwilę czułości .

74

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne
misiekpuszysty napisał/a:

To wszystko jest popieprzone zamiast go ukarać ja jeszcze się do niego przytulam , żałosne . Cała ta sytuacja jest żałosna on ma mnie w du... , a ja jaszcze żebrzę o chwilę czułości .

To chyba ten moment, na ktory czekalam...

75

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

To chyba ten moment, na ktory czekalam...

Moja droga obyś nigdy nie miała własnych doświadczeń takich jak moje . To co widzisz z perspektywy córki to pikuś . Na pewno widzisz jak bardzo cierpi twoja mama. Jak pisałaś ojciec podciął jej skrzydła . Tak samo jest ze mną . Jestem handlowcem , więc mój nastrój i samopoczucie odbija się na mojej pracy . Dużo jeżdżę autem i dużo mam czasu do myślenia już raz omal nie rozbiłam się na zaparkowanym traktorze . To było kilka dni po wyjściu na jaw jego kłamstw . Wzięłam sobie kilka dni urlopu bo po prostu nie mogłam normalnie funkcjonować . Teraz widzę że zamiast lepiej to czuje sie coraz gorzej . Męczy mnie to wszystko . Moja  córka  uwielbia ojca . Gdybym go wyrzuciła zrobiłabym jej wielką krzywdę , a tak robię sobie . To tak jakbym nie miała szacunku do samej siebie . Z której strony by sie nie odwrócić to i tak du..    z tyłu. Sytuacja patowa .

76 Ostatnio edytowany przez Median (2011-04-16 20:26:20)

Odp: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Nie ma sytuacji patowych, po prostu ludzie nie widza wyjscia, ktore jest dostepne, albo boja sie podjac dzialan. Mowienie o sytuacji patowej jest wybiegiem, ktory ma usprawiedliwic odciaganie decyzji.

To, co pisze od strony nr 2 nie ma nic wspolnego z historia mojej mamy, wiec nie rozumiem zarzutu hmm Skoncentrowalam sie tylko i wylacznie na Tobie.

Posty [ 39 do 76 z 434 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016