Fetysz stóp - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 126 ]

39

Odp: Fetysz stóp

Kobiece stópki są prześliczne, bo zgrabne i delikatne smile. Chyba większość mężczyzn lubie je podziwiać i pieścić, a jeszcze lepiej, gdy na paznokciach jest jakiś fajny kolorek smile.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Fetysz stóp

Ja nie przepadam za swoimi stopami, w ogóle stopy nie są jakąś moją ulubioną częścią ciała. Na szczęście mój facet nie wykazuje jakiegoś szczególnego zainteresowania stopami, chociaż zdarza się, że mnie po nich całuje, czego nie lubię. Czasami robi mi masaż, ja jemu również. Jest to miłe, relaksujące itd., ale w żadnym wypadku nie jest to dla mnie erotyczne.

Odp: Fetysz stóp

a mój facet szaleje na punkcie moich stóp i nóg. ja nie widzę w nic nich nadzwyczajnego. w sumie czasem przeszkadza mi jak się tak nimi ciągle zajmuje, całuje i pieści. nie jest to dla mnie w ogóle pociągające i nie wzbudza żadnych uczuć (no poza frustracją czasem). aczkolwiek skoro taką mu to sprawia radość to nic mu nie mówię, chyba, że serio zaczyna mnie to wkurzać tongue

Reklama

42

Odp: Fetysz stóp

Cześć. Każdy ma swoje upodobania i tyle.
Dla mnie kobiece stopy to żaden fetysz. To po prostu stopy - mają żyłki, nieciekawe palce i nic tam podniecające. Tylko mi nie piszcie, że nie widziałem zgrabnych małych stóp kobiecych, bo widziałem nie raz. Generalnie to są mniejsze niż męskie smile
O ile pieszczoty stóp, masaż jest oki, choć każda ma praktycznie tam łaskotki. To już całowanie po stopach to przegięcie. Nigdy tego nie robiłem i zamiaru nie mam. Sam bym nie chciał by mi ktoś tak robił. To raczej dowód uległości i nic więcej.
Cześć.
Ps. Są ciekawsze miejsca - choćby szyja.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !
Odp: Fetysz stóp
Remi napisał/a:

Są ciekawsze miejsca - choćby szyja.

w pełni się z Tobą zgadzam wink

Reklama

44

Odp: Fetysz stóp

uwielbiam ten fetysz jak całuje moje śmierdzące stópki tongue

45

Odp: Fetysz stóp

Nie wiem jak można nie uwielbiać kobiecych stópeczek. Delikatne cudeńka o podniecającym zapachu i dotyku.

46

Odp: Fetysz stóp

Słodkie Panie
Skłonności do podniecania się słodkimi stópkami dziewczyn odkryłem w wieku szczenięcym. Wtedy myślałem, że jestem nienormalny a temat był tak wstydliwy, że nie było osoby, z którą na ten temat można by było porozmawiać. Dziś już mam trochę latek. Moja skłonność niczym nie została przyhamowana. Wręcz jest chyba odwrotnie. Uwielbiam patrzyć na wasze słodkie stópki, uwielbiam ich zapach, smak i dotyk. Gotuje się we mnie kiedy, kobieta ma niewygodne buty i katuje swoje stópki fundując im opuchliznę, pęcherze i odciski. Pozytywne jest to, że powszechny dzisiaj internet umożliwia wymianę informacji także na takie tematy. Dzisiaj już nie czuję się upośledzony lecz coraz bardziej mam wrażenie, że większość mężczyzn stopy kobiece pociągają. Problem dla mnie zaczyna się po stronie kobiet. Czy naprawdę jest tak, że pieszczoty stópek są dla was nieprzyjemne? Czy wstydzicie się zapachu zmęczonych stópek i to ogranicza was to w oddaniu tego przedmiotu pożądania do męskiego serwisu? Jak przekonać kobietę, że jej stopy są podniecające i pozwalają nam osiągnąć najwyższy stopień satysfakcji? Czy jedynym wyjściem jest pójście do zakładu usług miłosnych?

47

Odp: Fetysz stóp

Stopy są ok, ale ja tam wolę całe nogi zwłaszcza uda i łydki o innych miejscach nie wspominając

Ave, Caesar, morituri te salutant

Gott mit Uns!!!

48

Odp: Fetysz stóp
MagdaEM. napisał/a:

Ja nie przepadam za swoimi stopami, w ogóle stopy nie są jakąś moją ulubioną częścią ciała. (...) Czasami robi mi masaż, ja jemu również. Jest to miłe, relaksujące itd., ale w żadnym wypadku nie jest to dla mnie erotyczne.

O! Powiedziałabym tam samo wink


fant napisał/a:

Czy naprawdę jest tak, że pieszczoty stópek są dla was nieprzyjemne?

Dla mnie masaż stóp jest przyjemny. Byłabym wdzięczna za faceta obeznanego w materii masażu taoistycznego: http://www.onzonsu.biz/

fant napisał/a:

Czy wstydzicie się zapachu zmęczonych stópek i to ogranicza was to w oddaniu tego przedmiotu pożądania do męskiego serwisu?

Tak, wstydzę się. Nie chciałabym zostać posądzona o brak utrzymywania higieny osobistej, bo z tym nie mam problemu; wręcz przeciwnie, uwielbiam się kąpać i balsamować ;> Silą rzeczy trudno jest jednak po 10h noszenia obuwia non stop mieć świeże stopy. Dla mnie stresem jest już zdjęcie butów, bo obawiam się, że zaraz wszystkie kwiatki zdechną ;p

fant napisał/a:

Jak przekonać kobietę, że jej stopy są podniecające i pozwalają nam osiągnąć najwyższy stopień satysfakcji?

Wspólna kąpiel? Sądzę, że sporej części kobiet dałoby to komfort psychiczny ("Mam czyste stopy, nie ma się czego wstydzić"). Dodałabym jeszcze, że zapewne żadna z pań nie chciałaby uciekać się do schematu, podług którego facet zajmuje się wyłącznie stopami. A co z resztą? ;p Na ciele kobiety jest tyle erogennych sfer, że śmiem wątpić, jakoby pieszczenie stópek było wystarczające.

W jednym z wątków kobiety narzekały, że ich mężczyźni ciągle żądają "lodzika", a na "normalny" seks średnio mają ochotę. Można więc tutaj śmiało zastosować analogię do pieszczenia stóp.

fant napisał/a:

Czy jedynym wyjściem jest pójście do zakładu usług miłosnych?

Jezu, iść do burdelu masować dziw*ce stopy? :0

Poza tym nie wiedziałam, że fetysz może równać się obsesji i prowadzić do desperacji... hmm

49 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-08-26 15:54:21)

Odp: Fetysz stóp

Mój chłopak nie zajmuje się moimi stopami. Zresztą mam wrażenie, że dla niego najpiękniejsza jestem od pasa w górę. Łydkami, czy podudziem mógłby się czasem zająć. Ale moje stópki...? W ogóle nie mogę ich nazwać stópkami tongue. Mam jakiś za duży ten duży paluch, reszta palców jakaś nieproporcjonalnie mała. Aaa, idźcie.

Jakoś nie ubolewam nad tym, że nigdy ich nie masował, całował czy ugniatał, bo sama bym nie chciała tego robić. Nie żebym nie dbała o swoje stopy, wręcz przeciwnie, ale uważam że mam ładniejsze części ciała. Poza tym nie wyobrażam sobie, że On ściąga skarpetkę po całym dniu i zaczyna się zajmować moją stopą. Jeszcze by przy tym skonał. A fee...Stopami to tylko ściągam z niego spodnie i bokserki i na tym ich rola się kończy big_smile.

A teraz wyobraziłam sobie sytuację odwrotną- że to ja mam się zająć Jego stopami. Zacząć je głaskać, całować. Brr, nigdy w życiu.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

50

Odp: Fetysz stóp

Jaga Babo 07   
Chyba kompletnie nie zatrybiłaś o co chodzi. Nie chodzi o to, że zapach, który tobie się nie podoba nie jest podniecający dla drugiej strony. Nie chodzi o twoją hierarchię piękności części ciała, tylko o jego sposób postrzegania.

51

Odp: Fetysz stóp
Jaga Baba07 napisał/a:

Mój chłopak nie zajmuje się moimi stopami. Zresztą mam wrażenie, że dla niego najpiękniejsza jestem od pasa w górę. Łydkami, czy podudziem mógłby się czasem zająć. Ale moje stópki...? W ogóle nie mogę ich nazwać stópkami tongue. Mam jakiś za duży ten duży paluch, reszta palców jakaś nieproporcjonalnie mała. Aaa, idźcie.

Jakoś nie ubolewam nad tym, że nigdy ich nie masował, całował czy ugniatał, bo sama bym nie chciała tego robić. Nie żebym nie dbała o swoje stopy, wręcz przeciwnie, ale uważam że mam ładniejsze części ciała. Poza tym nie wyobrażam sobie, że On ściąga skarpetkę po całym dniu i zaczyna się zajmować moją stopą. Jeszcze by przy tym skonał. A fee...Stopami to tylko ściągam z niego spodnie i bokserki i na tym ich rola się kończy big_smile.

A teraz wyobraziłam sobie sytuację odwrotną- że to ja mam się zająć Jego stopami. Zacząć je głaskać, całować. Brr, nigdy w życiu.

Jaga Baba07 rzeczywiscie nie zatrybilas big_smile
Uwierz mi czesto tak jest ze kobieta jedyne co widzi to male cycki czy duza pupe. Lub wlasnie duzy paluch u nogi a facet sie rozplywa na sama mysl o jej zgrabnej miseczce B czy wspanialych biodrach. Albo wlasnie uwaza ze jej stopy sa niesamowicie seksy.
Ja nie zdawalam sobie sprawy ze stopy sa podniecajace dla mezczyzn do jakiegos 20 roku zycia kiedy to moja grupka znajomych mezczyzn skomentowala moje stopy big_smile Oczekiwalam wszystkiego ale nie takiego komplementu big_smile
Czyste i zadbane meskie stopy sa jak najbardziej ok. A kobiece jeszcze lepsze... Zwlaszcza w delikatnych rzemykowych sandalkach z dobrym pedicure big_smile Albo nagie stopy w goracym piasku na plazy...Podobno to miodzio big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

52

Odp: Fetysz stóp

Oj tam, już nie zatrybiłam. Oczywiście, że zatrybiłam. Ba, nawet o tym z Nim rozmawiałam (bo co jak co,ale spróbować można big_smile) i powiedział mi- "Kochanie, kocham Ciebie całą, ale stopy to taka część ciała, która potrafi być w butach cały dzień i całując je, cały czas bym myślał o tym."
Czyli wszystko i na temat, mojego faceta kręci bardziej ta część ciała (a raczej dwie części ciała), która jest cały dzień w biustonoszu tongue.

No ale zgodzę się, zadbane stopy w ładnych butach, czy na piasku na plaży mogą być ładne.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

53 Ostatnio edytowany przez fant (2012-08-29 08:47:39)

Odp: Fetysz stóp
fant napisał/a:

Czy wstydzicie się zapachu zmęczonych stópek i to ogranicza was to w oddaniu tego przedmiotu pożądania do męskiego serwisu?

Vamp napisała:
Tak, wstydzę się. Nie chciałabym zostać posądzona o brak utrzymywania higieny osobistej, bo z tym nie mam problemu; wręcz przeciwnie, uwielbiam się kąpać i balsamować ;> Silą rzeczy trudno jest jednak po 10h noszenia obuwia non stop mieć świeże stopy. Dla mnie stresem jest już zdjęcie butów, bo obawiam się, że zaraz wszystkie kwiatki zdechną ;p


Myślę, że ta odpowiedź może świadczyć o jednym z głównych ograniczeń w temacie.  A cóż to za straszne rzeczy cały dzień w obuwiu. Nie mówimy tu przecież o zakładaniu miesiąc noszonych skarpetek. Nie bierzemy także pod uwagę chorób takich jak grzybica. Takie okoliczności rzeczywiście mogłyby odstraszać i stanowić podstawę do wstydu. Nie wiem jak twój partner na to się zapatruje ale dla mnie stópki lekko wymagające serwisu to dodatkowa zachęta. Już twój tekst mógłby prowokować do chęci sprawdzenia, czy twoje obawy są słuszne, na własne ryzyko i bez możliwości posądzenia cię o brak higieny.
W mojej opinii stópki kobiece są delikatne w każdym rozumieniu tego słowa. Delikatny jest ich dotyk i zapach. Nie można tego porównywać do męskich stóp, więc nie ma też obaw, że mógłbym oczekiwać wzajemności. A co do kwiatków, dlaczego miałyby zdechnąć. Czyżby od zapachu delikatnych stópek? Bardziej chyba należałoby się obawiać zapachu nasączonego nie wiadomo czym materiału w butach. Niektóre buty rzeczywiście potrafią cuchnąć.

54

Odp: Fetysz stóp

fant, myślę, że masz trochę wyidealizowany obraz kobiecych stóp wink Zdecydowanie nie wszystkie są delikatne, nie wszystkie ładnie pachną, nie wszystkie są piękne. Latem, kiedy dobrze się przyjrzysz damskim odkrytym stopom na ulicach, zawsze uda się dostrzec co najmniej kilka młodych, z pozoru zadbanych kobiet i dziewczyn, których stopy są zupełnie bezzasadnie odkryte: suche, spękane, pumeksu nigdy nie widziały. I owe panienki myślą, że pomalowanie pazurów na jaskrawy kolor wystarczy w kwestii pielęgnacji stóp... Fuj, fuj i jeszcze raz fuj.

fant napisał/a:

Bardziej chyba należałoby się obawiać zapachu nasączonego nie wiadomo czym materiału w butach. Niektóre buty rzeczywiście potrafią cuchnąć.

A od tychże butów i stopa może "prześmierdnąć" wink

Odniosłam wrażenie, że uważasz, iż kobiety nie pozwalają pieścić swoich stóp z powodu jakichś własnych ograniczeń. Naprawdę tak trudno zrozumieć, że dla niektórych kobiet to może być zwyczajnie, fizycznie nieprzyjemne, a stopy są dla nich absolutnie aseksualną częścią ciała?

55

Odp: Fetysz stóp

Anemonne, na to nie liczyłem nawet w najśmielszych oczekiwaniach. Udało mi się wciągnąć do rozmowy moderatora. Naprawdę pochlebia mi to, że zabrałaś głos w dyskusji, masz u mnie dużą piątkę i mam tylko nadzieję, że w moich wypowiedziach nie doszukujesz się kolejnego łamania regulaminu. Jeśli natomiast coś by ci się nie spodobało, to proszę zwróć mi uwagę, w którym miejscu regulamin mógłbym naruszyć.
Co do meritum, to ze wszystkim się zgadzamy. Paskudny materiał na budy może skutecznie odstraszać swoim zapachem. Nie tak dawno temu jeden z magazynów konsumenckich emitował program, w którym zalecano wąchanie butów przed zakupem. Coś w tym jest, bo obok niektórych regałów z obuwiem trudno przejść.
To prawda, że niechlujna kobieta może skutecznie do siebie zniechęcić. Dotyczy to każdej części ciała a nie tylko stóp. To prawda, że nie każdy ma piękną budowę. To prawda, że niektóre kobiety mają bardzo zniszczone stopy - ale tego już nie rozumiem.
Co do idealistycznego podejścia też masz dużo racji. Rozmowy prowadzimy w końcu w gronie osób, które uważają się za zadbane. Wyrażają się też na poziomie.
Podobnie zresztą postrzegam Ciebie. Oczyma wyobraźni widzę młodą, ładną i inteligentną kobietę (oczywiście stópki też ma śliczne).
Mam nadzieję na kontynuację rozmowy z Tobą.

56 Ostatnio edytowany przez anik_k (2012-08-29 15:32:55)

Odp: Fetysz stóp

Mój uwielbia moje stopy w rozmiarze 36 z kolorowymi paznokciami smile pieści je, masuje a ja tez staram się 'korzystac' z nich, żeby się odwdzięczyć w odpowiednich momentach big_smile

a odnośnie słów Moderatorki- to powiedzieć mogę, że ma rację, nie wszystkie są zadbane...
MÓJ MIŚ nawet czasem po cichu śmieje się ze stóp mojej koleżanki- że wielkie (rozm.41) i to do tego koślawo je stawia i mimo, że zadbane to są odpychające big_smile

także niby prosta sprawa z tymi stopami a jednak w praktyce to temat złożony smile

moje widzą pumeks  każdego wieczoru, paznocie przycięte, pomalowane, skórki wycięte smile i cytuję "jest w nich ogień" wink pozdrawiam wielbicieli kobiecych małych stóp smile

"Tyl­ko życie poświęco­ne in­nym war­te jest przeżycia. "
Albert Einstein

57

Odp: Fetysz stóp
fant napisał/a:

Anemonne, na to nie liczyłem nawet w najśmielszych oczekiwaniach. Udało mi się wciągnąć do rozmowy moderatora. Naprawdę pochlebia mi to, że zabrałaś głos w dyskusji, masz u mnie dużą piątkę i mam tylko nadzieję, że w moich wypowiedziach nie doszukujesz się kolejnego łamania regulaminu. Jeśli natomiast coś by ci się nie spodobało, to proszę zwróć mi uwagę, w którym miejscu regulamin mógłbym naruszyć.

Cóż mogę powiedzieć, moderator przecież też człowiek big_smile Absolutnie się niczego nie doszukuję - wierz lub nie, ale nie mam jakiejś satysfakcji z upominania użytkowników, nawet tych płci męskiej wink

fant napisał/a:

To prawda, że niechlujna kobieta może skutecznie do siebie zniechęcić. Dotyczy to każdej części ciała a nie tylko stóp. To prawda, że nie każdy ma piękną budowę. To prawda, że niektóre kobiety mają bardzo zniszczone stopy - ale tego już nie rozumiem.

Tu nawet nie chodzi o ładną lub brzydką budowę, bo na to, jakby nie patrzeć, nikt nie ma wpływu. Natomiast problemem jest brak dbałości o wygląd stóp, "no bo przecież przez większość czasu i tak siedzą w skarpetkach albo butach". Ale z przykrością stwierdzam, że największym dramatem są stopy mężczyzn - z moich obserwacji wynika, że jakieś 8 na 10 par męskich stóp, które można zobaczyć latem na ulicy w sandałach/klapkach, do pokazywania się stanowczo nie nadaje. Najgorzej wyglądające stopy, jakie widziałam, niestety należały do faceta wink Osobiście zaliczam się do osób, których cudze stopy zupełnie nie interesują w sensie seksualnym, ale jakieś minimum estetyczno-higieniczne jednak należałoby zachować.

fant napisał/a:

Podobnie zresztą postrzegam Ciebie. Oczyma wyobraźni widzę młodą, ładną i inteligentną kobietę (oczywiście stópki też ma śliczne).

A to zabawne, moje stopy raczej nie spodobałyby Ci się - natura szczodrze obdarzyła mnie rozmiarem 42 wink

58

Odp: Fetysz stóp
Anemonne napisał/a:

Tu nawet nie chodzi o ładną lub brzydką budowę, bo na to, jakby nie patrzeć, nikt nie ma wpływu. Natomiast problemem jest brak dbałości o wygląd stóp, "no bo przecież przez większość czasu i tak siedzą w skarpetkach albo butach". Ale z przykrością stwierdzam, że największym dramatem są stopy mężczyzn - z moich obserwacji wynika, że jakieś 8 na 10 par męskich stóp, które można zobaczyć latem na ulicy w sandałach/klapkach, do pokazywania się stanowczo nie nadaje. Najgorzej wyglądające stopy, jakie widziałam, niestety należały do faceta wink Osobiście zaliczam się do osób, których cudze stopy zupełnie nie interesują w sensie seksualnym, ale jakieś minimum estetyczno-higieniczne jednak należałoby zachować.

Lepsze to, niż widok męskich stóp w białych skarpetkach(inne kolory skarpet też są niedopuszczalne) i sandałach tongue. Lecz zgodzę się z Tobą. Niektórzy panowie uważają, że nie muszą dbać o siebie. Wystarczy, że się ogolą, wymyją i użyją dezodorantu (o ile używają).

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

59

Odp: Fetysz stóp
Jaga Baba07 napisał/a:
Anemonne napisał/a:

Tu nawet nie chodzi o ładną lub brzydką budowę, bo na to, jakby nie patrzeć, nikt nie ma wpływu. Natomiast problemem jest brak dbałości o wygląd stóp, "no bo przecież przez większość czasu i tak siedzą w skarpetkach albo butach". Ale z przykrością stwierdzam, że największym dramatem są stopy mężczyzn - z moich obserwacji wynika, że jakieś 8 na 10 par męskich stóp, które można zobaczyć latem na ulicy w sandałach/klapkach, do pokazywania się stanowczo nie nadaje. Najgorzej wyglądające stopy, jakie widziałam, niestety należały do faceta wink Osobiście zaliczam się do osób, których cudze stopy zupełnie nie interesują w sensie seksualnym, ale jakieś minimum estetyczno-higieniczne jednak należałoby zachować.

Lepsze to, niż widok męskich stóp w białych skarpetkach(inne kolory skarpet też są niedopuszczalne) i sandałach tongue. Lecz zgodzę się z Tobą. Niektórzy panowie uważają, że nie muszą dbać o siebie. Wystarczy, że się ogolą, wymyją i użyją dezodorantu (o ile używają).

Odbiegając od tematu... Niektórym nawet nie chce się codziennie golić (zabieg ten nie służy kreowaniu imagu "na brutala", tylko jest wyrazem lenistwa i niedbalstwa...). O dezodorancie nie wspomnę...

A wiecie co jest najgorsze?

To, moje Drogie, że te wszystkie niedbaluchy mają kosmiczne wymagania w odniesieniu do kobiet! Sytuacja jakoś sprzed tygodnia: stoi grupka mężczyzn przed pubem na papierosku i dyskutuje na temat kobiet. Pomijając to, że wyglądają jakby od tygodni nie widzieli wody z mydłem, a swoje jakże błyskotliwie wypowiedzi ubarwiają samymi "k**wami", zacni panowie prawią, co następuje: "laska musi być zadbana, innej bym kijem nie tknął", "a nóżki to musi mieć gładkie, niedźwiedzicy w łóżku ta ja mieć nie będę", "cipki to ja lubię łyse, bo jak mi kłaki wchodzą do ryja podczas minety, to do porzygania", "ciałko ma mieć jak brzoskwinka, delikatne, opalone i nabalsamowane", "pazurki muszą być długie, jak na prawdziwą kocicę przystało" itd... (pomijam już to, jakich usług sobie by od tych "laseczek" życzyli i czego by oni z nimi nie robili...) ... A sami pewnie gacie raz w tygodniu zmienią, jak matka zagoni... Blehh!

Masakra jakaś! Nie zmienia to jednak tego, że jak mi klaczki na kopytku odrastają, to popadam w panikę i chowam nóżki w długich porach, nawet jak jest 40 stopni w cieniu -.-' Psychikę mi mamuty jedne poryły -.-'

fant napisał/a:

To prawda, że niektóre kobiety mają bardzo zniszczone stopy - ale tego już nie rozumiem.

Glany bardzo niszczą stopy. Przywrócenie ich do stanu używalności zajęło mi kilka miesięcy. Teraz noszę tylko zdrowotne obuwie tongue

60

Odp: Fetysz stóp
Jaga Baba07 napisał/a:

Lepsze to, niż widok męskich stóp w białych skarpetkach(inne kolory skarpet też są niedopuszczalne) i sandałach tongue. Lecz zgodzę się z Tobą. Niektórzy panowie uważają, że nie muszą dbać o siebie. Wystarczy, że się ogolą, wymyją i użyją dezodorantu (o ile używają).

Ja chyba już wolę te skarpety... Męskie zaniedbane stopy przyprawiają mnie o odruch wymiotny, zresztą jak każdy rażący brak higieny.

Vamp napisał/a:

"cipki to ja lubię łyse, bo jak mi kłaki wchodzą do ryja podczas minety, to do porzygania"

Urocze! Już poczułam przypływ pożądania do tego pana big_smile Musi być prawdziwym mistrzem w "pieszczotach ryjem"...

A no właśnie: zastanawia mnie, czy mężczyźni hołubiący damskie stópki sami dbają o swoje? wink

61

Odp: Fetysz stóp

Tak tbh nie wiem co jest złego w tym że facet nie goli się codziennie ... Jednym pasuje zerowy zarost, innym lekki, jeszcze innym mocny. Ja wiem że higiena, atrakcyjny / sympatyczny / młody wygląd etc etc ale nie przesadzajmy z tym żeby się codziennie golić. Ja podobno ( w opinii innych, części co by nie było ) lepiej wyglądam całkiem ogolony ale sam dla siebie lepiej czuję się z takim dwu, trzydniowym zarostem, czasem okres jest krótszy, czasem dłuższy, dość rzadko jestem całkowicie pozbawiony włosów na twarzy i nie uważam się za niechluja ani też kogoś odrażającego wyglądem.

Wracając zaś do tematu głównego tego topicu, tak - uważam że damskie stopy mogą być atrakcyjne, mogą być fajnym dodatkiem do życia intymnego jeżeli tylko obie osoby chcą tego spróbować to czemu nie? wink Nie uważam się za mega fetyszystę ale najzwyczajniej w świecie miło jest popatrzeć na kobiece stopki. tongue

Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

62 Ostatnio edytowany przez fant (2012-08-30 21:30:52)

Odp: Fetysz stóp

Anemnne napisała:
A to zabawne, moje stopy raczej nie spodobałyby Ci się - natura szczodrze obdarzyła mnie rozmiarem.

Ale teraz dałaś czadu. Chcesz mnie odstraszyć rozmiarem Twoich stópeczek? To akurat zadziałało zupełnie odwrotnie, bo ciekawość jest teraz jeszcze większa. W jednym tylko masz odrobinę racji. Gdyby dać mężczyznom uwielbiającym kobiece stópki wybór, stópki małe czy stópki duże, pewnie wybór większości padłby na małe. Nie zapominaj jednak, że rozmiar to nie wszystko. Liczy się jeszcze budowa stópek, to - jak je eksponujesz, jak o nie dbasz, ich zapach, no i bardzo ważne - co potrafisz nimi zrobić.


Vamp napisała:
Glany bardzo niszczą stopy. Przywrócenie ich do stanu używalności zajęło mi kilka miesięcy. Teraz noszę tylko zdrowotne obuwie tongue

Nie myślałem o glanach ale już ich bardzo nie lubię.



Jaga Baba07 napisała:
... Poza tym nie wyobrażam sobie, że On ściąga skarpetkę po całym dniu i zaczyna się zajmować moją stopą. Jeszcze by przy tym skonał. A fee...Stopami to tylko ściągam z niego spodnie i bokserki i na tym ich rola się kończy.

A ja sobie to wyobrażam. Jeżeli nawet skonać, to przytulony do tej słodziutkiej i delikatnej części ciała. Jeżeli takie stópki mogą ściągać bokserki, to z pewnością na tym nie powinny skończyć. Do konania w ekstazie jest już bardzo blisko.


Sadie i Lady stópka, one wiedzą o co codzi. Zazdroszczę ich chłopakom.

63

Odp: Fetysz stóp
Vamp napisał/a:

Psychikę mi mamuty jedne poryły -.-'

Buhahahahah!!!!!! 
Padlam, oplulam monitor i dostalam bolu szczeki big_smile
Ja mam wyobraznie!!
Wyobrazilam sobie mamuty w niebieskich adidasach (!!) przelazace przez ludzkie szare zwoje mozgowe big_smile

Annemone tu nie o rozmiar stop chodzi ale o umeijetnosci. Co mozesz swymi stopami zrobic...mezczyznie.. big_smile
Przeciez meski czlonek mozna tez w stopy wziac...
Moze to dla niektorych zabrzmiec dziwnie ale...przerobilam cos takiego i bylo super smile Inne, nowe...facet dlugo nie mogl wstac.
Kobiece stopy sa bardzo wrazliwe...

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

64

Odp: Fetysz stóp
fant napisał/a:

Ale teraz dałaś czadu. Chcesz mnie odstraszyć rozmiarem Twoich stópeczek? To akurat zadziałało zupełnie odwrotnie, bo ciekawość jest teraz jeszcze większa. W jednym tylko masz odrobinę racji. Gdyby dać mężczyznom uwielbiającym kobiece stópki wybór, stópki małe czy stópki duże, pewnie wybór większości padłby na małe. Nie zapominaj jednak, że rozmiar to nie wszystko. Liczy się jeszcze budowa stópek, to - jak je eksponujesz, jak o nie dbasz, ich zapach, no i bardzo ważne - co potrafisz nimi zrobić.

Nie zamierzam Cię ani odstraszać, ani zachęcać, bo jest mi absolutnie obojętne, co kto sądzi o moich stopach wink Prawie nigdy ich nie pokazuję, bo dla mnie stopy to intymna część ciała (może brzmieć dziwne, ale tak mam od zawsze).

Sadie napisał/a:

Annemone tu nie o rozmiar stop chodzi ale o umeijetnosci. Co mozesz swymi stopami zrobic...mezczyznie.. big_smile
Przeciez meski czlonek mozna tez w stopy wziac...

Aż mi się niedobrze zrobiło tongue Dla mnie stopy są kompletnie aseksualną częścią ciała i na szczęście dla mojego faceta także, więc takie zabawy nas ani trochę nie rajcują. A jeśli chodzi o wrażliwość stóp, to ja mam tam tylko łaskotki wink

65

Odp: Fetysz stóp

Anemonne napisała:
Nie zamierzam Cię ani odstraszać, ani zachęcać, bo jest mi absolutnie obojętne, co kto sądzi o moich stopach wink Prawie nigdy ich nie pokazuję, bo dla mnie stopy to intymna część ciała (może brzmieć dziwne, ale tak mam od zawsze).

Anemonne napisała:
Aż mi się niedobrze zrobiło tongue Dla mnie stopy są kompletnie aseksualną częścią ciała i na szczęście dla mojego faceta także, więc takie zabawy nas ani trochę nie rajcują. A jeśli chodzi o wrażliwość stóp, to ja mam tam tylko łaskotki wink
Tym razem mam Cię Anemonne. Nie schowasz się już za chłopakiem ani za obojętnością. Nie da się pogodzić tych dwóch rzeczy. Z jednej strony mówić o aseksualności a z drugiej strony o intymności w odniesieniu do tego samego. Może po prostu boisz się spróbować. Może uważasz, że w reakcji na zapach twojej stopy chłopak ucieknie. Może boisz się tego, że zbliżając stopę do jego intymnych części ciała zostaniesz odtrącona. Może masz jakiś inny problem, którego się wstydzisz?

Posłuchaj Sadie. Jestem pod wrażeniem tego co ona wypisuje na tym forum.

PS
Z jakiego powodu zrobiło Ci się niedobrze?

66

Odp: Fetysz stóp

Stopy to po dłoniach najbardziej podniecająca część kobiecego ciała smile
dlatego Kochane Panie nie dziwcie się, ze niektórzy mężczyźni tak bardzo chcą oglądać Wasze stopy w pończoszkach lub rajstopach !!!

67

Odp: Fetysz stóp
fant napisał/a:

Tym razem mam Cię Anemonne. Nie schowasz się już za chłopakiem ani za obojętnością. Nie da się pogodzić tych dwóch rzeczy. Z jednej strony mówić o aseksualności a z drugiej strony o intymności w odniesieniu do tego samego. Może po prostu boisz się spróbować. Może uważasz, że w reakcji na zapach twojej stopy chłopak ucieknie. Może boisz się tego, że zbliżając stopę do jego intymnych części ciała zostaniesz odtrącona. Może masz jakiś inny problem, którego się wstydzisz?

Haha, no nie mogę big_smile Jesteś niereformowalny, ale i chyba niezbytnio zrozumiałeś to, co napisałam - albo po prostu naprawdę nie potrafisz przyjąć, że ktoś może mieć odmienny pogląd na tę sprawę niż Ty. Niczego się nie wstydzę, niczego się nie boję, daję mojemu facetowi czasem dotknąć moich stóp (czasem zdarza mu się je masować, np. kiedy jestem zmęczona) i nie sieję wtedy paniki, choć nie jest to dla mnie żadna podniecająca pieszczota. Po prostu stopy są dla mnie całkowicie niezwiązane z seksem, tak samo jak gałka oczna, odbyt (tak, seksu analnego też nie lubię), łokieć czy pacha. Ba, większość ludzkich stóp mnie po prostu odpycha swoim wyglądem (ale nie mówię tu o swoich:D).
I jestem z moim facetem już wystarczająco długo i blisko, by mieć pewność, że zapach moich stóp - nawet po 10 godzinach chodzenia w sztucznym obuwiu - nie spowoduje jego ucieczki. Nic co ludzkie nie jest nam obce, a poza tym jego stopy śmierdzą bardziej wink

Podsumowując - nie wyobrażam sobie używania stóp w celach seksualnych i tyle, nie ma tu żadnej filozofii, ukrytych obaw i fobii. Zapytałeś też:

fant napisał/a:

Z jakiego powodu zrobiło Ci się niedobrze?

Odpowiadam: z takiego, że myśl o używaniu tych aseksualnych dla mnie części ciała mnie zniechęca. Nie chciałabym też dotykać penisa mojego mężczyzny łokciem, gałką oczną czy pachą w celu zaspokojenia go i takie praktyki wydają mi się nie do końca zdrowe (choć, oczywiście, wolnoć Tomku w swoim domku, nikomu się nie pcham do sypialni, do "mohera" mi daleko).

68

Odp: Fetysz stóp
studentkrk napisał/a:

Witam drogie Panie , jestem facetem ale chciałby poznać waszą opinię na temat fetyszu stóp tzn. jak facet zajmuje się waszymi stopami. Pytam bo od pewnego czasu ten fetysz bardzo na mnie działa. Jest dla was czymś normalnym czy dziwactwem i nigdy nie chciałybyście tego spróbować?

Witam. A ja mam swoja opinie i podejrzewam nie tak odmienną otóż każdy z nas ma swoje fetysze mniejsze czy większe wink ale ten ze stopami jest super big_smile chociaż czasem mam wrażenie, że strefy erogenne  w wyobraźni facetów kończą się na piersiach i cipce...i marzy mi się taki masażyk w wykonaniu mojego narzeczonego, może z delikatnym użyciem języka czy ust, ale narazie czekam cierpliwie na to aż dojrzeje do tej decyzji smile a jak już o tym mowa to niestety ci najbardziej fantazyjni faceci pozostają tylko kochankami z jednorazową przygodą w tle, bo jakby ci na których nam zależy nagle zaczynają się wstydzić własnego ciała albo podaja absurdalne argumenty "że się spali ze wstydu jak coś się nie uda".....

"Łatwiej poznać dziesięć krajów niż jedną kobietę." przysłowie hebrajskie

69 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-09-08 13:40:03)

Odp: Fetysz stóp
Sadie napisał/a:
Vamp napisał/a:

Psychikę mi mamuty jedne poryły -.-'

Buhahahahah!!!!!! 
Padlam, oplulam monitor i dostalam bolu szczeki big_smile
Ja mam wyobraznie!!
Wyobrazilam sobie mamuty w niebieskich adidasach (!!) przelazace przez ludzkie szare zwoje mozgowe big_smile

Annemone tu nie o rozmiar stop chodzi ale o umeijetnosci. Co mozesz swymi stopami zrobic...mezczyznie.. big_smile
Przeciez meski czlonek mozna tez w stopy wziac...
Moze to dla niektorych zabrzmiec dziwnie ale...przerobilam cos takiego i bylo super smile Inne, nowe...facet dlugo nie mogl wstac.
Kobiece stopy sa bardzo wrazliwe...

Zgadzam się. Podczas pieszczot stopami przyjemność odczuwa nie tylko mój partner, ale też ja. To bardzo przyjemny dotyk smile Uwielbia jak mam je pomalowane, ale jak nie, to i tak nie szkodzi smile Czasem miewam przesuszone, raz dość mocno, zauważył, ale tak bardziej zmartwił się, więc nie ma takich szczególnych wymagań, po prostu lubi ten dotyk smile No więc przyznam, że może nie mam super pięknych stóp i czasem mało o nie dbałam, ale ich dotyk i tak podobno przyprawia mojego o dreszcze smile Teraz mimo wszystko staram się być mniej leniwą i więcej o nie dbać- dla samej siebie smile

Ja też kiedyś nie wiedziałam, że faceta mogą kręcić kobiece stopy. No, ale teraz wiem i to mi nie przeszkadza, jak już kiedyś pisałam smile Nie zastępuje nam to zwyczajnego seksu, a jak np nie ma możliwości np w danym momencie kochać się, to ja chętnie dam mu taką przyjemność albo on mnie (tyle, że nie stopami, tylko no rączką) wink  No albo też może być tak, że jakiegoś dnia nie mamy siły na seks, to wtedy to może być grane..albo po prostu tego dnia na to ma się ochotę, bo dawno tego nie było wink To też dla mnie fajna gra wstępna, zwłaszcza, gdy przy okazji całuje moje stopy, masuje je smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

70

Odp: Fetysz stóp

Witam, mam 17 lat a fetysz stóp obudził się we mnie jak jeszcze chodziłem na czworaka (mam bardzo dobrą pamięć). Od tamtego czasu uwielbiam kobiece stopy. Jednak jeszcze bardziej lubię jeśli ma na sobie: legginsy, rajstopy lub kabaretki. Głównie lubię kiedy dziewczyna ma na sobie białe skarpetki.

Nie jestem jakiś psychiczny, bo z tego co wiem to wielu ludzi ma ten fetysz. A nie nasza wina że akurat taki. W dodatku bardzo szanuję kobiety.

71 Ostatnio edytowany przez fant (2012-09-08 22:28:27)

Odp: Fetysz stóp
Anemonne napisał/a:

Haha, no nie mogę big_smile Jesteś niereformowalny, ale i chyba niezbytnio zrozumiałeś to, co napisałam - albo po prostu naprawdę nie potrafisz przyjąć, że ktoś może mieć odmienny pogląd na tę sprawę niż Ty. Niczego się nie wstydzę, niczego się nie boję, daję mojemu facetowi czasem dotknąć moich stóp (czasem zdarza mu się je masować, np. kiedy jestem zmęczona) i nie sieję wtedy paniki, choć nie jest to dla mnie żadna podniecająca pieszczota. Po prostu stopy są dla mnie całkowicie niezwiązane z seksem, tak samo jak gałka oczna, odbyt ....

Podsumowując - nie wyobrażam sobie używania stóp w celach seksualnych i tyle, nie ma tu żadnej filozofii, ukrytych obaw i fobii. Zapytałeś też:

fant napisał/a:

Z jakiego powodu zrobiło Ci się niedobrze?

Odpowiadam: z takiego, że myśl o używaniu tych aseksualnych dla mnie części ciała mnie zniechęca. Nie chciałabym też dotykać penisa mojego mężczyzny łokciem, gałką oczną czy pachą w celu zaspokojenia go i takie praktyki wydają mi się nie do końca zdrowe (choć, oczywiście, wolnoć Tomku w swoim domku, nikomu się nie pcham do sypialni, do "mohera" mi daleko).

Anemonne. Próbuję zaakceptować twój sposób myślenia, choć przychodzi mi to z ogromnym trudem. Wypowiadasz, że jestem niereformowalny. Chyba nie o to chodzi. Mam wrażenie, że to Ty nie chcesz przyjąć do świadomości, że dla dużej liczby mężczyzn, o ile nie ogromnej większości, kobiece delikatne stópki są obiektem ogromnego pożądania. Zgadzam się co do jednego, że wszystko da się obrzydzić pokazując skrajności. W tym przypadku, dla mnie skrajnością jest totalny brak higieny a nie zapach kobiety, nie wyłączając jej stóp z delikatnym zapachem (nawet po 10 godzinach w butach, o ile nie są to śmierdzące chemią człapy), inną skrajnością są zrogowaciałe drapiące stopy w odróżnieniu od dotyku delikatnego ciała. Jeszcze czym innym są stopy torturowane ciasnymi butami albo ekstrawaganckim sportem z powykrzywianymi palcami, pęcherzami odciskami, siniakami. Taka kobieta dla mnie jest odpychająca, choćby miała ładną buzię i pupkę.
Na koniec jeszcze jedno. Nie wiem kogo nazywasz moherem. Jeżeli chodzi o modlące się babcie, to one też kiedyś były boginiami seksu używając różnych technik podniecania partnerów. W dużej mierze dzięki temu mają dzieci i wnuki. Dla mnie nie jest autorytetem osoba, która te babcie moherami nazwała. Jemu chyba plemniki wyjmowano pęsetą.

72

Odp: Fetysz stóp
fant napisał/a:

Anemonne. Próbuję zaakceptować twój sposób myślenia, choć przychodzi mi to z ogromnym trudem. Wypowiadasz, że jestem niereformowalny. Chyba nie o to chodzi. Mam wrażenie, że to Ty nie chcesz przyjąć do świadomości, że dla dużej liczby mężczyzn, o ile nie ogromnej większości, kobiece delikatne stópki są obiektem ogromnego pożądania.

Tym bardziej uważam, że albo nie rozumiesz tego, co próbuję przekazać, albo w ogóle nie czytasz. Oczywiście, że przyjmuję do wiadomości, że Tobie, czy innym facetom stopy wydają się niesamowicie podniecające. Rozumiem inny punkt widzenia, rozumiem, że każdego człowieka podnieca co innego i jestem - tak myślę - bardzo tolerancyjna w tym zakresie. Piszę cały czas o SWOIM punkcie widzenia: MNIE się to nie podoba, JA tego nie lubię, MNIE to nie podnieca. I jestem całkowicie pewna, że mojego faceta też nie, bo rozmawialiśmy o tym wielokrotnie. Nie podoba mi się to, że próbujesz mnie przekonać, że na pewno to lubię, tylko jeszcze o tym nie wiem. To dziecinne.

fant napisał/a:

Na koniec jeszcze jedno. Nie wiem kogo nazywasz moherem. Jeżeli chodzi o modlące się babcie, to one też kiedyś były boginiami seksu używając różnych technik podniecania partnerów. W dużej mierze dzięki temu mają dzieci i wnuki. Dla mnie nie jest autorytetem osoba, która te babcie moherami nazwała. Jemu chyba plemniki wyjmowano pęsetą.

Moherem nazywam fanatyczną katoliczkę (fanatycznego katolika również), która charakteryzuje się dodatkowo całkowitym brakiem tolerancji, agresywnym nastawieniem do wszelkiej inności i ludzi, z których poglądami się nie zgadza, osobę oceniającą innych i pchającą im się z butami w życie. Rozumiesz? "Moher" to taka nazwa, nie chodziło mi o kobiety noszące berety z moheru ani też o każdą wierzącą osobę w podeszłym wieku. I jestem pewna, że ktoś, kto teraz wykrzykuje hasła o "zdemoralizowaniu", "obrzydliwej seksualności" i gejach, którzy powinni pójść do gazu, boginią seksu (ani intelektu) nigdy nie był, ale to temat na oddzielny wątek.

73

Odp: Fetysz stóp

Anemonne fakt !.. de gustibus non est disputandum.. ale nigdy je bedziesz pewna czy nie połkniesz przysłowiowego bakcyla gdy spotkasz na swojej drodze gościa czyt; foot fetyszyste a Twoje zycie sie nie odmieni o 180 stopni smile

74

Odp: Fetysz stóp

No racja, w 100% pewna nie mogę być, ale biorąc pod uwagę, że z moim obecnym jestem już w sumie 8 lat i planujemy wspólną przyszłość, szanse na to są niskie. wink A sama z siebie na pewno takiego fetyszu w sobie nie odkryję.

75

Odp: Fetysz stóp

tak.. sama raczej to nie.. notabene WITAM CIE SERDECZNIE smile bo jestem tu nowy.. jak zapewne zauwazylas smile

76

Odp: Fetysz stóp

Witaj smile Mam nadzieję, że będziesz się udzielał nie tylko w tym temacie smile

Posty [ 39 do 76 z 126 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016