Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
PopatrzWMojeOczyOna napisał:
wiem ze byl szczesliwy
ale nie tak dawno dzwonilam do niego .
Odebral ale padly slowa ( niczym sie nie różnisz od mojej byłej)
tamta byla suka i ty tez i zagrozil ze zmieni numer.
Wiec chyba was poslucham i mu dam spokoj:(
No to facet na razie nie ma szczęścia w miłości.
I Ty mu się dziwisz? Jedna go zdradziła, druga zrobiła to samo.
Któraś z dziewczyn napisała, byś zajęła się sobą. Podobnie jak GORKA myślę, że Ty poza sobą świata nie widzisz i (przynajmniej na razie) myślisz tylko o sobie. Rozejrzyj się wokół, świat jest pełen ludzi. Jak ich zobaczysz, a nie popatrzysz na nich jak na powietrze, może zaczniesz inaczej myśleć. Oby!
Offline
Wyobrażasz sobie jak on ma się czuć?
nie czulam sie tak jak on nie bylam
w takiej sytuacji nigdy ale wyobrazam sobie.
Offline
Nie pisz, ze "kochasz go bardzo"... Gdybyś go naprawde kochała, to nie byłoby zdrady.
Offline
Nie pisz, ze "kochasz go bardzo"...
Naprawde go kocham choc ani on ani tu mi nie wierzycie.
Tylko ja z nim bylam dlugo bo z 3 lata i co wszytsko mamy przekresilic.
chcialam walczyc zawsze bylsimy razem gdy mielsimy zle dni i wogole.
Ja wiem ze popelnilam blad wiem to ![]()
Offline
nie Wy, to Ty Was przekreslilas swoim postepowaniem. Dziewczyno zrozum, ja bym naprawde zrozumiala, jak by Ci sie raz zdarzyl wyskok... ale Ty go zdradzalas z premedytacja. Poza tym koledzy Twojego Ex'ä mieli o Tobie wyrobione juz wczesniej zdanie ( z tego co rozumiem), dlaczego? Powiedz mi gdzie tu ta wielka milosc? Bo ja jej nie widze.
Jedyne co Ciebie moim zdaniem ogolnie ratuje , ze mialas honor i nie ''przypisalas'' ojcostwa swojemu Ex'owi. W tym brawo. Z tego dla mnie wynika, ze nie jestes zla osoba, tylko niedojrzala, zagubiona dziewczynka, ktora zawsze miala co chciala, wszytko uchodzilo jej plazem, a tutaj ojejku konsekwencje trzeba poniesc. Co sie stalo, to sie nie odstanie. Wszystkie Dziewczyny Ci dobrze radza. Poczytaj to wszytko jeszcze raz, wyciagnij wnioski i zajmij sie soba i malensstwem. Dzban ktory rozbilas moze sie kiedys poskleja, ale nie ludz sie tym i patrz na terazniejszosc. Zamiast rozpaczac nad Facetem ktorego skrzywdzilas, lepiej spotkaj sie z ojcem dziecka i ustal co dalej. Co do alimentow, itd. Walcz o swoje aby nie zostac na lodzie. Bledy kazdy popelnia i sam za nie placi. Ty tez musisz. ALe dzidziusia nie zrobilas sobie sama wiec lepiej zacznij sie upominac o swoje szybciej niz pozniej, bo mozesz autentycznie znalezc sie w nieciekawej sytuacji.
Offline
PopatrzWMojeOczyOna napisał:
Nie pisz, ze "kochasz go bardzo"...
Naprawde go kocham choc ani on ani tu mi nie wierzycie.
Tylko ja z nim bylam dlugo bo z 3 lata i co wszytsko mamy przekresilic.
chcialam walczyc zawsze bylsimy razem gdy mielsimy zle dni i wogole.
Ja wiem ze popelnilam blad wiem to
Wiesz dlaczego trudno jest uwierzyć w Twoją miłość? Ano dlatego, że miłość i zdrada rzadko idą w parze. Niektórym osobom, między innymi również i mnie, cięzko jest pojąć, że mozna kogos kochać a równoczesnie tak strasznie krzywdzić. Bo zdrada jest niewyobrażalną krzywdą jaką można zafundowac drugiej osobie. I nie Wy macie przekreślić wspólne trzy lata, tylko Ty to uczyniłaś sama, na własne życzenie. I mimo, że bardzo chciałabym napisać cos co podniesie Cię na duchu, to nie znajduję takich słów. Po prostu rozumiem Twojego chłopaka i fakt, że nie chce mieć z Tobą nic wspólnego. Szczęście dla Niego, że dowiedział się o tym przed ślubem, nadal ma szansę odnaleźć prawdziwą miłość.
Offline
anetqueen
masz racje .
Tylko po prostu to nie takie latwe.
Wiem ze zasluzylam tylko na potepienie:(
Offline
no niezbyt ciekawa sytuacja;/ odpusc. nie ma co. mysl jak ułozyc zycie dalej. powodzenia!
Offline
Przeczytałam wiele mądrych i życiowych wypowiedzi w tym wątku i myślę że autorka tematu powinna je przeczytać kilkakrotnie i wprowadzić w swoje życie.
Niestety ale ja potępiam osoby, które zdradzają. I nie ma ku temu ŻADNEGO wytłumaczenia. Często słyszymy/czytamy "to była chwila", "alkohol", "impreza" itd. ale to wszystko nie ma znaczenia. Będąc w dojrzałym, stabilnym związku, mając wspólne plany z ukochanym/ukochaną nie znajdziesz się w takiej sytuacji, nie pozwolisz by coś takiego miało miejsce.
Autorce wątku życzę powodzenia, bo na pewno nie jest jej łatwo. Niestety jak to mówią "jak sobie pościelisz,tak się wyśpisz". Najlepszym rozwiązaniem będzie danie wolnej ręki zdradzonemu facetowi. Ty postąpiłaś jak postapiłaś i tego nie zmienisz, nie wymuszaj na nim litości, miłości czy ślubu. Daj mu wybrać własną drogę i odpowiedź na pytanie co dalej.
I tak jak pisały niektóre z dziewczyn-dopilnuj by ojciec dziecka poniósł odpowiedzialność i miał udział finansowy bądź uczuciowy w jego życiu.
Offline
Przeczytam regulamin.
Wiesz nie jest łatwo zwłaszcza tez ze widzimy
sie codziennie jadac do pracy ![]()
Bo niestety bardzo blisko siebie mieszkamy:((
Offline
Zdrada dla mężczyzny jest czymś nie wybaczalnym , ale ciebie też rozumiem szukałaś w tym drugim czegoś czego nie znalazłaś w pierwszym. szkoda że tak się stało, ja jestem rozwódką od byłego męża nie miałam miłości, wsparcia, uczuć byłam jego dobrym robotem tylko do roboty, w ogrodzie w domu mam z nim dwoje dzieci, nawet zabraniał mi iść do pracy bo tam "będziesz miała kochanków"
tak mi wciąż mówił. a prócz tego byłam przez niego bita teściowa mnie wyzywała, życie moje było koszmarem jestem znerwicowana. Pamiętaj teraz ty i twoje dzieciątko jesteście najważniejsi ale jeśli kochasz tego pierwszego to daj mu to przemyśleć prawdziwa MIŁOŚĆ PRZEZWYCIĘŻY WSZYSTKO. życzę Ci powodzenia.
Offline
Dania220677
Staram sie moge choc jest mi ciezko.
NIe chcialam aby on te studia rzucil bo czuje sie tez za to winna.
I jest mi zle z tym:((
Offline
PopatrzWMojeOczyOna przestan zyc przeszloscia, to Ci nic nie pomoze. Wiem, ze jest i bedzie ciezko, ale dasz rade, tylko musisz wziasc sie w garsc i zadbac o siebie i Dzieciaczka. Wiec zamiast rozmyslac ruszaj tylek i idz zalatwic ta sprawe z ''tatusiem''. On tez jest odpowiedzilny za to co sie stalo. Pamietaj nie jestes juz sama, musisz dzialac za dwoje
powodzenia
Offline
anetqueen
Wiem od dzis teraz bede martwic sie o siebie
moze chociaz kiedys bedzie chcial po rozmawiac:(
Offline
Ja powiem Ci tak, zastanów się, czy jakby Twój były facet Cię zdradził i miałby dziecko z inna, to czy chciałabyś z nim być, a przede wszystkim wychowywać to dziecko... Ja myśle, że nie. Odpowiedz się sama nasuwa, no chyba, że Cie bardzo kocha to istnieje możliwość, że Ci wybaczy, ale nawet jeśli to zrobi uwierz mi , że nie będzie wam łatwo. Naważyłaś piwa, to je wypij, ale pamiętaj, że nikt Cie tu nie potępia.
Offline
Anetqueen, nasza koleżanka ma rację, wierzę że ciężko ale tatusia do odpowiedzialności, i ułóż sobie życie.nie możesz się zadręczać bo to szkodzi Tobie i dziecku.
Offline
Dziewczyno, ależ Ty jesteś dziecinna! No ale teraz pora dorosnąć.
Zachowujesz się jak dzieciak. Podejrzewam, że z chłopakiem rozmawiasz tak samo jak z nami: on swoje, Ty swoje. Padlo tu wiele pytań - nie udzieliłaś odpowiedzi. Tylko z uporem maniaka powtarzasz, ze on musi Ci wybaczyć, bo rozumiesz, że popełniłaś błąd. ON NIC NIE MUSI! Dorośli ludzie ponoszą konsekwencje swoich błędów - nei wystarczy przepraszam, już nie będę. To się sprawdza tylko w wieku przedszkolnym.
Nie masz w sobie za grosz empatii. Ubolewasz jak Tobie źle. Piszesz, że nie wyobrażasz sobie, co byś zrobiła, gdyby Ciebie facet postawił w takiej sytuacji. To sobie wyobraź i daj mu spokój. Jak będzie chciał to wróci. Ale szczerze w to wątpię. A jeszcze bardziej wątpię w to, żeby Wam się udało stworzyć szczęśliwą rodzinę, nawet, jeśli wróci. Zwłaszcza, jeśli się dowie, że go okłamałaś i nie był to jednorazowy wyskok tylko regularne przyprawianie mu rogów.
Ostatnio edytowany przez Aaricia (2011-03-29 20:49:49)
Offline
maryna240
Pewnie bym mu nie wybaczyla
Ok nienawidzi mnie rozumiem ale kurde
czy to powod aby rzucal studia o ktorych tak bardzo marzyl??
Offline
PopatrzWMojeOczyOna napisał:
maryna240
Pewnie bym mu nie wybaczyla
Ok nienawidzi mnie rozumiem ale kurde
czy to powod aby rzucal studia o ktorych tak bardzo marzyl??
A co Cię to obchodzi? I jakie masz prawo coś mu wypominać?
Powiedział Ci "żegnam", a raczej Ty to wcześniej zrobiłaś, i nie jesteście już parą. On, dorosły facet, ma swoją wolę i może robić wszystko, co mu się podoba.
Rzucaniem studiów nie krzywdzi nikogo.
A może, w ramach nie zajmowania się tylko kawałkiem własnego nosa, przyjmiesz do wiadomości, że nie wszystko co Twój Eks robi, czyni to z Twojego powodu.
Offline
A skąd nasza autorka wie, że ojcem jest kochanek? Bo cuś mi się widzi, że tu jeszcze ciekawa sprawa będzie w sądzie, dwóch panów, badania DNA - obciach na maksa...
Offline
Lupus
bo wiem z kim spałam ostatnio
a sparwy zadnej nie mam zamiaru zakladac
i sie w to bawic
Offline
PopatrzWMojeOczyOna napisał:
bo wiem z kim spałam ostatnio
a sparwy zadnej nie mam zamiaru zakladac
i sie w to bawic
Tzn., że ze swoim facetem nie sypiałaś?
I masz gwarancję, że kochanek dobrowolnie uzna dziecko?
Offline
Lupus
Niewiem czy dobrowolnie uzna
Offline
No właśnie, bo jeśli miałaś chłopaka, to facet skalkuluje: a co będę alimenty płacił, a nuż nie moje? I co wtedy zrobisz? Będzie albo "ojciec nieznany", albo obaj panowie do sądu i na badania DNA...
Offline
Lupus napisał:
No właśnie, bo jeśli miałaś chłopaka, to facet skalkuluje: a co będę alimenty płacił, a nuż nie moje? I co wtedy zrobisz? Będzie albo "ojciec nieznany", albo obaj panowie do sądu i na badania DNA...
niestety bardzo prawdopodobne...
badania DNA prawdopodobnie będziesz musiała zrobić..ale to zależy oczywiście od tego/lub tamtego faceta.
Offline
niestety bardzo prawdopodobne...
badania DNA prawdopodobnie będziesz musiała zrobić..ale to zależy oczywiście od tego/lub tamtego faceta.
wiesz ja wiem z kim osttani raz spalam ale jesli trzeb bedzie to zrobie.
Offline
No to sobie pomyśl, jak będziesz miała miło, jak na pierwszej rozprawie (zanim sąd ich wyśle na badania) spotkasz się z oboma panami, Ty po jednej stronie sali sądowej, oni po drugiej.
Do tego, z tego co się orientuję, oni mogą nie zgodzić się na takie badania i będzie normalne postępowanie sądowe, gdzie będziesz opisywać swoje pożycie z oboma...
Offline
Lupus napisał:
No to sobie pomyśl, jak będziesz miała miło, jak na pierwszej rozprawie (zanim sąd ich wyśle na badania) spotkasz się z oboma panami, Ty po jednej stronie sali sądowej, oni po drugiej.
Do tego, z tego co się orientuję, oni mogą nie zgodzić się na takie badania i będzie normalne postępowanie sądowe, gdzie będziesz opisywać swoje pożycie z oboma...
Jeżeli sąd wyda wyda decyzję o badaniach DNA delikwenci muszą je wykonać.
No ale dajmy dziewczynie spokój
bo skoro wie kto jest ojcem to ...po problemie...
Offline
A ciekawe skąd wie? Dziewczyna nie sprawia wrażenia twardo stąpającej po ziemi i rozeznanej w realiach dorosłego świata. Taką pewność miałaby gdyby np od 3 miesięcy nie spała ze swoim chłopakiem tylko z tym drugim. Nie da się określić dokładnego dnia poczęcia. Nie da się nawet ustalić tygodnia tak, aby było 100% pewności. Oj nie chciałabym być dzieckiem, które 'prawdopodobnie' jest tego tatusia, ale 'być może' jednak innego.
Ostatnio edytowany przez Aaricia (2011-03-29 21:57:52)
Offline
No ale dajmy dziewczynie spokój bo skoro wie kto jest ojcem to ...po problemie...
tak wiem i wiem ze sie nie myle
Offline
Aaricia
Dziecko nie wybiera sobie rodzicow
a po 1 ciekawa jestem czy ty jestes taka mocna madra
i nie popelnilas nigdy bledu zadnego.
Offline
Doris2727 napisał:
Jeżeli sąd wyda wyda decyzję o badaniach DNA delikwenci muszą je wykonać.
Właśnie o to chodzi, że nie muszą:
Kodeks postępowania cywilnego:
Art. 306. Pobranie krwi w celu jej badania może nastąpić tylko za zgodą osoby, której krew ma być pobrana, a jeżeli osoba ta nie ukończyła trzynastu lat lub jest ubezwłasnowolniona całkowicie – za zgodą jej przedstawiciela ustawowego.
W normalnej sytuacji - jeden pozwany, sąd ustala na podstawie innych przesłanek. Przy dwóch pozwanych, jeśli obaj nie zgodzą się na badanie DNA, będzie cyrk, łącznie z wzywaniem świadków na okoliczność z kim powódka sypiała...
Teraz taki scenariusz, co ja bym zrobił na miejscu kochanka. Wiedząc, że sypiała też z innym, za Chiny bym się dobrowolnie nie przyznał. Zawsze jest jakaś szansa, że to nie moje dziecko i alimentów uniknę.
Nawet gdyby do sądu pozwała tylko mnie, to i tak bym podnosił, że pozostawała w związku z kimś innym, jak przypuszczam znalazłbym na to świadków bez problemu. I nie zgodziłbym się na badanie DNA.
PopatrzWMojeOczyOna
To co zrobiłaś to nie jest błąd. Sama zdrada faceta, z którym się chce być, to już jest wielki wiel-błąd. A zajście w tej sytuacji z kochankiem w ciążę, to mi skali brak, żeby to określić. No po prostu KOMPROMITACJA
Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-29 22:15:24)
Offline
Lupus napisał:
Doris2727 napisał:
Jeżeli sąd wyda wyda decyzję o badaniach DNA delikwenci muszą je wykonać.
Właśnie o to chodzi, że nie muszą:
Kodeks postępowania cywilnego:
Art. 306. Pobranie krwi w celu jej badania może nastąpić tylko za zgodą osoby, której krew ma być pobrana, a jeżeli osoba ta nie ukończyła trzynastu lat lub jest ubezwłasnowolniona całkowicie – za zgodą jej przedstawiciela ustawowego.
W normalnej sytuacji - jeden pozwany, sąd ustala na podstawie innych przesłanek. Przy dwóch pozwanych, jeśli obaj nie zgodzą się na badanie DNA, będzie cyrk, łącznie z wzywaniem świadków na okoliczność z kim powódka sypiała...
Teraz taki scenariusz, co ja bym zrobił na miejscu kochanka. Wiedząc, że sypiała też z innym, za Chiny bym się dobrowolnie nie przyznał. Zawsze jest jakaś szansa, że to nie moje dziecko i alimentów uniknę.
Nawet gdyby do sądu pozwała tylko mnie, to i tak bym podnosił, że pozostawała w związku z kimś innym, jak przypuszczam znalazłbym na to świadków bez problemu. I nie zgodziłbym się na badanie DNA.
PopatrzWMojeOczyOna
To co zrobiłaś to nie jest błąd. Sama zdrada faceta, z którym się chce być, to już jest wielki wiel-błąd. A zajście w tej sytuacji z kochankiem w ciążę, to mi skali brak, żeby to określić. No po prostu KOMPROMITACJA
Czytałam pare artykułów na ten temat i jeżeli sąd zleci takie badanie- facet nie ma możliwości nie wykonania ich..
Offline