Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#39 2012-02-03 22:00:27

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

no proszę ktoś się zgada z moim podejściem smile

Myślę    soniya  że każdemu z nas przydałoby się opowiedzieć o swoich sukcesach w wychowaniu bądź opiece nad dzieckiem
dzięki iwantu2brich (fajnie tak poszperać w bałaganie wink             
...Co zrobiłam nowego, jak zmieniłam swoje zachowanie by osiągnąć sukces wychowawczy.
Myślę że wyciągnięcie i odkurzenie z szufladki własnej pamięci takich wspomnień wniesie dużo dobrego do rozmowy.

Offline

 

#40 2012-02-06 01:12:05

Kyntia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-15
Posty: 595

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Sonya

Ja mam podobny problem z moim 12 latkiem...
Jestem załamana, dupsko ratowałam mu 2 razy...kocha mnie,tuli sie,niby chce poprawy a tu nic nie widac....

tysiace rozmow, konsekwencja ba! nawet grafik ma zajec,odpoczynku itp, wie ze mam kontakt z nauczycielka...nic...totalnie nic.
wie ze nie dam sie nabrac na te jego slodkie oczka, mu sie nie chce...po prostu nie chce i juz...
Jak mu sie nakaze to walnie drzwiami i tyle...a tego nie lubie bo wtedy wkracza mąż i chce go prac pasem, na co ja protestuje a on że go bronie, adwokat itp...
cięzko oj ciężko...
Jak mu wkuje do łepetyny to poprawa jest taka że podniesie z 1 na 3 i trzyma to miesiac, dwa a potem w dół mimo moich starań...nie wiem..
Też miałam naście lat...ale to nie było to...

Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-02-06 01:17:10)


Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

Offline

 

#41 2012-02-06 03:01:19

iwantu2brich
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-01-07
Posty: 10

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Kyntia napisał:

Sonya
Też miałam naście lat...ale to nie było to...

Nie bylo to, bo bylo co innego. Jak sobie tak przypomniec, to swiat krecil sie nieco wolniej, nie bylo tyle telewizji, tyle rzeczy w sklepach, tyle zabawek, internetu, tyle mozliwosci, tyle kontrastu...

Ciezko jest zrozumiec dzisiejsza mlodziez i dzieci, bo czesto dorosli nie uswiadamiaja sobie, ze swiat sie zmienia. Dzis w jednym komputerze, mozemy zmiescic tysiace studiow (oczywiscie teorii) w pismie obrazkach i filmach. Dzis ciezko zrozumiec ze nasze dzieci rodza sie podlaczeni kablem internetowym i zaraz po tym jak naucza sie mowic "mama" i "tata" trzecie slowo to "laptop" a czwarte "komorka". Ciezko jest zaakceptowac, ze nasze dziecko wiecej sie uczy na internecie niz w szkole. Ciezko zrozumiec, ze dzis mozna pracowac na odleglosc z domu, ciezko tez, ze mozna miec kontakt z calym swiatem na wyciagniecie jednej reki.

To sa inne czasy i najczesciej wiekszosc rodzicow nie rozumie, ze to co dzieci ucza sie w szkolach 8 lat, dziecko potrafi nauczyc sie w 2 z internetu albo od kolegow i co najwazniejsze ta predkosc wymusza aktualnosc i najczesciej wiedza ktora sie ucza pozniej na studiach lub w sredniej szkole jest juz malo aktualna i przestarzala. Wystarczy poczytac o tzw. "Wylegarniach geniuszy" w stanach, zeby zobaczyc jaki potencjal maja nasze dzieci. I spojzec troche innym okiem na to co sie w okol dzieje...

Offline

 

#42 2012-02-06 03:04:31

iwantu2brich
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-01-07
Posty: 10

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Kyntia napisał:

Sonya
tysiace rozmow, konsekwencja ba! nawet grafik ma zajec,odpoczynku itp, wie ze mam kontakt z nauczycielka...nic...totalnie nic.
wie ze nie dam sie nabrac na te jego slodkie oczka, mu sie nie chce...po prostu nie chce i juz...

To dobrze, widze ze bedziemy miec swietnego aktora i polskie kino bedzie ciekawsze...

Offline

 

#43 2012-02-06 03:11:15

iwantu2brich
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-01-07
Posty: 10

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Dary napisał:

A moim zdaniem jedyne lekarstwo to ojcowska ręka lub pas, w większości przypadków działa

A moim, lekarstwo na twoja reke jak syn dorosnie, beda sztuki walki i syn ktory bedzie potrafic zrobic krzywde tobie i innym. Co w wiekszosci przypadkow dziala tylko na chwile a potem syn trzyma zlosc przez nascie lat i wyladowuje ja na przyszlej zonie i na swoich dzieciach i wychowuja sie nastepne pokolenia ludzi nieradzacych sobie z relacjami i samym soba i kolko sie zamyka...

Offline

 

#44 2012-02-06 08:02:24

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

zastanawiam się na ile cielesne karanie dzieci jest formom  bezsilnych działań rodziców a na ile planowym sposobem wychowywania.
Oczywiście nie jestem zwolenniczką kar cielesnych ale czasem jest to jakieś rozwiązanie (podkreślam pojedynczych syt.)
Kiedyś w szkołach nauczyciel lał linijką po łapach niesfornych uczniów i nikt z tego powodu nie zostawał mordercą.

Jak zawsze w wychowaniu ważny jest dialog i zawsze tak będzie. Rozmowy nie mogą być prowadzone tylko przez jedną ze stron zarówno ojciec jak i matka musza mówić tymi samymi słowami (zgadać sie, wypracować WSPÓLNE metody to moim zdaniem znacznie wzmacnia przekaz kierowany do dziecka.)

Kyntia stając się Adwokatem pokazujesz synowi że jesteś "słaba" i po części pokazujesz również że twoje porozumienie z mężem jest gdzieś "naderwane"
Dzieci są znacznie bardziej spostrzegawcze niż dorośli i świetnie wykorzystują wiedzę którą zdobyły.

Warto o tym pamiętać

Offline

 

#45 2012-02-06 08:14:30

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Mój brat od małego opanował sztukę manipulowania rodzicami. Obecnie jest dorosłym facetem na garnuszku
rodziców i nie widzi w tym nic złego.
Kiedy był młodszy często łamał zakazy i ignorował wszelkie normy, brak konsekwencji w wychowaniu i w moim odczuciu brak ojcowskiej ręki doprowadził do tego że jego plany zyciowe to byś wiecznym studentem a do zycia wystarczy mu to co wyciągnie od rodziców. Ja jestem zupełni inna mimo ze różnica wieku jest niewielka
Pamiętam jak brat powiedział "nie pozmywam tych naczyń bo po co!!! postoją 3 dni i mama je zmyje smile a ja w tym czasie pogram na gitarze

Offline

 

#46 2012-02-07 02:50:49

iwantu2brich
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-01-07
Posty: 10

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

kotka88 napisał:

Pamiętam jak brat powiedział "nie pozmywam tych naczyń bo po co!!! postoją 3 dni i mama je zmyje smile a ja w tym czasie pogram na gitarze

A pamietasz cokolwiek, ze powiedzial pozytywnego?

Tu masz przepis na zrobienie z kazdego czlowieka BYDLAKA:

-Bierzesz kartke papieru i dlugopis
-Zapisujesz jego 20 negatywnych aspektow z twojego doswiadczenia na kartce a4.
-Konczysz prace i obserwujesz jego zachowanie.


Tu masz przepis na zrobienie z kazdego czlowieka SKARBU:

-Bierzesz kartke papieru i dlugopis
-Zapisujesz jego 20 pozytywnych aspektow z twojego doswiadczenia na kartce a4.
-Konczysz prace i obserwujesz jego zachowanie.

Kombinacji masz wiele, bo mozesz to jeszcze zmiksowac i zrobic z tego niezla uczte i podac do stolu i skosztowac w innym sosie, czyli:

1.Robisz negatywna liste czlowieka ktorego lubisz i zapisujesz 20 negatywnych aspektow z twojego doswiadczenia.
2.Robisz pozytywna liste czlowieka za ktorym nie przepadasz.

3.Robisz negatywna liste czlowieka ktorego nie lubisz.
4.Robisz pozytywna liste czlowieka ktorego lubisz.

I podajesz do stolu, moze byc na tym forum i dzielisz sie przygotowanym posilkiem, pewnie jescze ktos przyniesie jakas dobra salatke zeby bylo roznorodnie i razem wszyscy zjemy. A po posilku ja poczekam z 3 dni bo pewnie jeszcze ktos pozmywa albo bedzie chcial skosztowac to co zostalo...

Ostatnio edytowany przez iwantu2brich (2012-02-07 02:54:30)

Offline

 

#47 2012-02-07 07:57:38

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Troche nie rozumiem twojego przekazu  iwantu2brich
Ja nie oceniam tylko podaje przykład  sytuacji wychowawczych i reakcji na nie.
W życiu stawiam na pozytywne oceny ludzi i często jestem rozczarowana albo zawiedzion (ale nie zmienia to mojego sposobu widzenia siwiata )Więc twoj skrajny wywód jest przesadzony.
Moze ty podasz jakieś przykłady z życia bo opierasz się właśnie na wyniosłych frazesach
Wydaje mi sie ze chodzi tu o wyciąganie wniosków z tych przykładów które tu podajemy
(nikt z nas sie nie zna i niewiemy co kieruje naszymi zachowaniami, po co jesteśmy na takim forum jeśli tak jak jak naprzkład nie mamy własnych dzieci a wiedzę i rady przkazujemy na bazie obserwacji )

Offline

 

#48 2012-02-07 08:24:49

iwantu2brich
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-01-07
Posty: 10

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

kotka88 napisał:

Troche nie rozumiem twojego przekazu  iwantu2brich
Ja nie oceniam tylko podaje przykład  sytuacji wychowawczych i reakcji na nie.
W życiu stawiam na pozytywne oceny ludzi i często jestem rozczarowana albo zawiedzion (ale nie zmienia to mojego sposobu widzenia siwiata )Więc twoj skrajny wywód jest przesadzony.
Moze ty podasz jakieś przykłady z życia bo opierasz się właśnie na wyniosłych frazesach
Wydaje mi sie ze chodzi tu o wyciąganie wniosków z tych przykładów które tu podajemy
(nikt z nas sie nie zna i niewiemy co kieruje naszymi zachowaniami, po co jesteśmy na takim forum jeśli tak jak jak naprzkład nie mamy własnych dzieci a wiedzę i rady przkazujemy na bazie obserwacji )

Podalem kilka jedne bezposrednio inne nie, Poczytaj wyzej. I pewnie bedzie wiecej, ale to zalezy jakie bedzie zainteresowanie...

Mowisz ze nikt sie nie zna i nie wiemy co kieruje naszymi zachowaniami, jesli mowisz za wszystkie kobiety na tym forum, to nie mam co dalej pisac...

Na pewno czasem dziwnie to brzmi jakbym wiele wiedzial, bo wiem i mam wiele sukcesow. Byc moze to forum nie jest gotowe na to, zebym pisal o rzeczach glebokich, bo nawet ten temat sugeruje ze 13 latki = problemy, nie otwierajac sie na to jak je rozwiazac, bo jeden/jedna mowi o bezsilnosci druga/drugi o stanowczosci o laniu pasem o nie laniu pasem. Nie jest to zle, bo moze to forum sluzy do tego zeby sie wypisac i wyzalic drugiemu ktory rezonuje z takim problemem i miec chwilowa ulge. Mnie jednak nie interesuje metoda dzialania ale sedno/baza tego co robi ten problem. Bo jedni pisza o przemocy fizycznej nazywajac to "meska reka" i to nic nie zmienia, niedlugo byc moze beda pytania o rozmiar paska jakim lac syna i rozmiar na corke, co jest czystym absurdem i jeden powie, ze trzeba lac pasem ze skory a drugi ze to nie pomaga bo probowal i trzeba lac sprzaczka. Mysle ze juz teraz bardziej rozumiesz kotka88 o mi chodzi...

A jesli mowisz o tym skrajnym wywodzie, to taki mial byc, bo cos im bardziej skrajne, powinno w koncu stac sie zartem i tak tam mialo byc!

Offline

 

#49 2012-02-07 08:42:33

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

iwantu2brich
mówiąc że nikt sie nie zna mam namyśli nas jako osoby - ja nie znam Ciebie - ty nie znasz mnie
Nie uznałabym że to co piszemy jest płytkie. Tak wygląda komunikacja między ludźmi...i ja na pewno nie dążę do znalezienia złotego środka metod wychowawczych (jak pisałeś.. "rozmiaru paska" )- a raczej sposobów porozumienia sie z dzieckiem - drugim człowiekiem
No to fajnie  iwantu2brich że masz wiedze a może podzielisz sie z nami swoimi sukcesami smile

Ostatnio edytowany przez kotka88 (2012-02-07 08:51:41)

Offline

 

#50 2012-02-07 08:56:58

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

"Bo jedni pisza o przemocy fizycznej nazywajac to "meska reka" i to nic nie zmienia..." iwantu2brich
Ja pisząc o "męskiej ręce " wcale nie miałam na myśli bicia dziecka a tworzenie relacji (ojcowskich więci, męskiej rozmowy,poczucia zaufania między ojcem a dzieckiem - meszka = stanowcza )

Ostatnio edytowany przez kotka88 (2012-02-07 09:14:39)

Offline

 

#51 2012-02-07 19:13:45

iwantu2brich
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-01-07
Posty: 10

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

kotka88 napisał:

No to fajnie  iwantu2brich że masz wiedze a może podzielisz sie z nami swoimi sukcesami smile

A moze nie smile

papa!

Offline

 

#52 2012-02-08 07:55:09

kotka88
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-02
Posty: 11

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Hmmm ..ciekawa reakcja
BODZIEC -"może podzielisz sie z nami swoimi sukcesami" REAKCJA -" A moze nie papa! "
wnioski......" bierzesz kartke papieru i dlugopis    (...)Konczysz prace i obserwujesz jego zachowanie"  smile

Offline

 

#53 2012-03-06 15:13:03

kasiaaskaa
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-03-06
Posty: 23

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Miałam podobne problemy z córką i udało się je rozwiązać. Chciałam żeby zmieniła na jakiś czas otoczenie, nabrała dystansu do tych wszystkich problemów i kłótni i wysłałam ją na obóz. Rozmawiałam wcześniej z opiekunami z biura podróży (Funclub - bardzo profesjonalnie podeszli do mojego problemu) żeby zwrócili na córkę szczególną uwagę. I co? 2 tygodnie poza domem zdziałaly cuda. Poznała nowe koleżanki - na dodatek okazało się że z tego samego miasta i problemy ze zbuntowanym dzieckiem powoli zniknęły. Nie wiem czy w każdym przypadku to działa, ale Oli pomogło.

Offline

 

#54 2012-03-07 13:18:55

elixa
Na razie czysta sympatia
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 29

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Ja również jestem mamą 15 latka i 12 latki.Wychowuję ich sama od kilku lat i póki co problemów nie mam z nimi żadnych.

Ale z obserwacji wnioskuję,że młodzi ludzie przechodząc okres buntu próbują rodzicom "coś" udowodnić,próbują pokazać swoją niezależność,odwagę i dorosłość.
Jednak w głębi serca bardzo potrzebują by ich przytulić,powiedzieć "kocham",zaakceptować to że czasem mają gorsze dni.Oczywiście nie należy tego robić przy kolegach czy koleżankach.
Potrzebują również naszych zakazów,bo to uzmysławia im że się nimi interesujemy.Przemoc rodzi przemoc i jeszcze pogarsza sytuację ,więc jej nie polecam.

Pieniądze,komputer,nowe markowe ciuchy nie są tak naprawdę ważne.Zrozumienie to podstawa.My rodzice czasem zachowanie naszych dzieci błędnie odczytujemy....a może warto się zastanowić dlaczego syn czy córka nagle sie zmienia?
Może to taki niemy krzyk?
Może to wołanie o pomoc?

Warto obejrzeć "Salę samobójców"....ten film nas rodziców pobudza(a przynajmniej powinien) do refleksji.

Pozdrawiam smile


Żeby być Sobą,trzeba być Kimś!

Offline

 

#55 2012-03-19 22:46:30

Pyra
Niewinne początki
Wiek: 17
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 1

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Witam, jest to mój pierwszy post, zalogowałem się specjalnie dla was drogie mamy. Mam 17 lat i jestem jak by po drugiej stronie barykady, jeśli można to tak nazwać.
Jako 13 pamiętam, też taki byłem. Powiem wam, że jeżeli syn ma dużo znajomych, lubi swoją klasę, to tzw. kibel będzie dla niego największą karą. Poświęcić jeden rok i to w 1gim. nie jest jakąś wielką tragedią, a boli. Mi się udało tego uniknąć. Po jednej sierpniowej poprawce zawsze uczyłem się na tyle, żeby zdać. Jeżeli chcecie aby wasi synowie mieli same 4-5 z góry mówię, że skazujecie się na przegraną.

Offline

 

#56 2012-03-23 11:19:16

elixa
Na razie czysta sympatia
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 29

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Pyra napisał:

Witam, jest to mój pierwszy post, zalogowałem się specjalnie dla was drogie mamy. Mam 17 lat i jestem jak by po drugiej stronie barykady, jeśli można to tak nazwać.
Jako 13 pamiętam, też taki byłem. Powiem wam, że jeżeli syn ma dużo znajomych, lubi swoją klasę, to tzw. kibel będzie dla niego największą karą. Poświęcić jeden rok i to w 1gim. nie jest jakąś wielką tragedią, a boli. Mi się udało tego uniknąć. Po jednej sierpniowej poprawce zawsze uczyłem się na tyle, żeby zdać. Jeżeli chcecie aby wasi synowie mieli same 4-5 z góry mówię, że skazujecie się na przegraną.

Czytaj uważnie o czym piszemy "Złotko".Problemem rodziców nie są tutaj złe oceny słodkich nastolatków tylko....no właśnie tego niestety nie Doczytałeś...to słowo to BUNT smile
Pojęcie szeroko rozumiane tak dla młodziezy jak i dla dorosłych(protest,opór,niezgoda)......i tak naprawdę bunt nie przemija z wiekiem...tylko niejako ustatecznia się zmieniąjac formę w jakiej występuje.


Żeby być Sobą,trzeba być Kimś!

Offline

 

#57 2012-09-27 20:36:37

calaja
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-09-27
Posty: 1

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

też mam problem z 13 latką , zaczyna wagarować , nie odrabia lekcji nic nie robi w domu nie sprząta swojego pokoju , system kar i nagród wogóle nie działa bo i tak robi co chce , jak wraca ze szkoly to rzuci plecak w korytarzu i ciągle gdzieś leci wraca po 22, zabrałam jej wszystko co mogłam kieszonkowe , kable do komputera , telefon , nie ma nic ale ją to wogóle nie obchodzi , wychowuje ją sama mąż nie żyje

Offline

 

#58 2012-09-28 01:36:18

Kyntia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-15
Posty: 595

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

iwantu2brich napisał:

Kyntia napisał:

Sonya
tysiace rozmow, konsekwencja ba! nawet grafik ma zajec,odpoczynku itp, wie ze mam kontakt z nauczycielka...nic...totalnie nic.
wie ze nie dam sie nabrac na te jego slodkie oczka, mu sie nie chce...po prostu nie chce i juz...

To dobrze, widze ze bedziemy miec swietnego aktora i polskie kino bedzie ciekawsze...

A moze rozwiniesz mysl? bo nie rozumiem?

iwantu2brich napisał:

Dary napisał:

A moim zdaniem jedyne lekarstwo to ojcowska ręka lub pas, w większości przypadków działa

A moim, lekarstwo na twoja reke jak syn dorosnie, beda sztuki walki i syn ktory bedzie potrafic zrobic krzywde tobie i innym. Co w wiekszosci przypadkow dziala tylko na chwile a potem syn trzyma zlosc przez nascie lat i wyladowuje ja na przyszlej zonie i na swoich dzieciach i wychowuja sie nastepne pokolenia ludzi nieradzacych sobie z relacjami i samym soba i kolko sie zamyka...

Tak jak ty osadzasz innych po postach,tak ja moge cie ocenic po twoich...przykro mi że cie rodzice bili. Rapu sie slucha prawda?
Nic a nic nie rozumiem co chcesz nam przekazac...siejesz zamet zamiast pomagać.

iwantu2brich napisał:

Podalem kilka jedne bezposrednio inne nie, Poczytaj wyzej. I pewnie bedzie wiecej, ale to zalezy jakie bedzie zainteresowanie...

A ja Ci napisze jedno smile
Wiesz ze cos jest na rzeczy,masz niemrawe wyobrazenie...szukasz,czytasz,przeczytales,wkleiles i ha!
Ten przyklad z zaletami i wadami to wybacz ma lat z 80 i jest stosowany w mojej rodzinie...w stosunku do mezczyzn...i zadne 20 zalet,wad...

Dzieci,nastolatkow nie traktuje sie w ten sposob...jeszcze raz sie pytam po co Trollu siejesz zamet?

Ja bunt syna mam za sobą...jakos sie dogadujemy,robi o co go POPROSZE...bo dziecku w tym wieku nie warto nakazywac bo trafi sie na mur.
Uczy sie o niebo lepiej...jasne ze zdarzy sie mu podniesc glos,ale zaraz przeprasza...
I co mnie cieszy...jak mu smutno przychodzi sie przytulic smile smile

Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-09-28 01:54:48)


Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

Offline

 

#59 2012-10-01 23:46:41

rudamarchewka
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-07-13
Posty: 102

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Ja ostatnio zmanipulowałam moje dziecko. Z tym, że nie mam z nim takich poważnych problemów, a jedynie z matematyka. Syn zapowiedział, że nie będzie się jej  uczył, że ma to gdzieś. Wiec zastosowaliśmy z mężem haka. Kupiliśmy dobrą książkę z ciekawostkami matematycznymi (Marcus du Sautoy Poker z Pitagorasem). Ja zaczęłam ją czytać wydając stosowne okrzyki i chichoty. Następnie "ukradł" mi ją mąż i się o to pokłóciliśmy. Potem zaczęliśmy ja przed nim ukrywać... Podziałało smile

Offline

 

#60 2012-10-21 19:05:25

Artemida
Przyjaciółka Forum
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2012-07-28
Posty: 1432

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Co rodzice powinni dać dzieciom? Prawo podejmowania decyzji i PONOSZENIA KONSEKWENCJI.

Nie mówcie mi, że nie ma mocnych na dzieciaka w wieku 12-13 lat. Pracuję z takimi. I co? Aniołki. Jeśli wiedzą po co coś robią, jeśli chcą efektu, angażują się całym sercem. Niestety, często są sakramencko egoistyczni. Trzeba to przyjąć do wiadomości. I wykorzystać.

Nie ma smarkatej w domu o 22.00? Zgłaszasz na policję. Dobrze będzie jak wcześniej tam wskoczysz i wyjaśnisz, że jest problem. Znajdą, zgarną, opieprzą, uświadomią że nie ma żartów.

Nie pozmywał(a) choć kazałaś? Nie gotuj, nie rób zakupów. Nie gotuję w brudnej kuchni. Co będzie? Będziesz głodny.
Nie odniósł (nie odniosła) rzeczy do prania? Żeby Ci do głowy nie przyszło zbierać po domu! Nie ma czystych. Mamooo, co ja mam zrobić, nie mam czystych majtek! Przykro mi kochanie, najwidoczniej nie było w koszu gdy wstawiałam pranie. I obracasz się na drugi bok. Albo wychodzisz.

Nie wyniosło śmieci? Cóż, to akurat było wredne - ex wywalił śmieci na łóżko córki. Strasznie histeryzowała. I potem prała łóżko. Sama.

Nie przyszła do domu na obiad? Nie ma obiadu. Możesz sobie wziąć chleba z masłem. Nie przyszła na kolację? Nie ma kolacji. Chleba też już nie. Przygotuj coś sobie. Są jajka, zrób sobie jajecznicę. A, patelni nie ma. No brudna, nie umyłaś.

KONSEKWENCJE. ŻADNYCH KAR. TYLKO NIE RATOWAĆ TYŁKA PRZED KONSEKWENCJAMI DZIAŁAŃ I ZANIECHAŃ.

Nie wyprowadziło psa? Ostrzeżenie, że pies wyląduje w schronisku (u dziadków, u znajomych...) i odesłać psa. Nie uginać się. Szkoda psa? Ano pewnie. A dziecka nie szkoda? Przecież jak pójdzie w świat przekonane, że może robić co chce, a ktoś zawsze mu tyłek uratuje, prędzej czy później wpakuje się w straszne kłopoty.

Tylko ważne - wyłączyć emocje, nie awanturować się, nie histeryzować. Być jak przyroda. Deszcz pada bez względu na to, czy chcesz i czy zabrałaś parasol. Słońce grzeje, rzeka płynie, komary gryzą. Jak coś pominiesz, obrywasz po tyłku i następnym razem już wiesz. W cywilizowanym świecie jeszcze ostrzej - zapomnisz złożyć zeznanie, spóźnisz się o 1 dzień i 200zł w plecy. Albo 500.

A skąd dziecko ma się dowiedzieć jak się zachowywać, jeśli zawsze, gdy nawywija, rodzice albo dziadkowie uchronią je przed nauką? No skąd?

Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-10-21 19:10:23)


"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

Offline

 

#61 2013-05-08 21:11:24

Agija
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-05-08
Posty: 2

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Artemida napisał:

Co rodzice powinni dać dzieciom? Prawo podejmowania decyzji i PONOSZENIA KONSEKWENCJI.

Nie mówcie mi, że nie ma mocnych na dzieciaka w wieku 12-13 lat. Pracuję z takimi. I co? Aniołki. Jeśli wiedzą po co coś robią, jeśli chcą efektu, angażują się całym sercem. Niestety, często są sakramencko egoistyczni. Trzeba to przyjąć do wiadomości. I wykorzystać.

Nie ma smarkatej w domu o 22.00? Zgłaszasz na policję. Dobrze będzie jak wcześniej tam wskoczysz i wyjaśnisz, że jest problem. Znajdą, zgarną, opieprzą, uświadomią że nie ma żartów.

Nie pozmywał(a) choć kazałaś? Nie gotuj, nie rób zakupów. Nie gotuję w brudnej kuchni. Co będzie? Będziesz głodny.
Nie odniósł (nie odniosła) rzeczy do prania? Żeby Ci do głowy nie przyszło zbierać po domu! Nie ma czystych. Mamooo, co ja mam zrobić, nie mam czystych majtek! Przykro mi kochanie, najwidoczniej nie było w koszu gdy wstawiałam pranie. I obracasz się na drugi bok. Albo wychodzisz.

Nie wyniosło śmieci? Cóż, to akurat było wredne - ex wywalił śmieci na łóżko córki. Strasznie histeryzowała. I potem prała łóżko. Sama.

Nie przyszła do domu na obiad? Nie ma obiadu. Możesz sobie wziąć chleba z masłem. Nie przyszła na kolację? Nie ma kolacji. Chleba też już nie. Przygotuj coś sobie. Są jajka, zrób sobie jajecznicę. A, patelni nie ma. No brudna, nie umyłaś.

Witaj Artemida

Jak to wszystko wdrożyć w życie sad

KONSEKWENCJE. ŻADNYCH KAR. TYLKO NIE RATOWAĆ TYŁKA PRZED KONSEKWENCJAMI DZIAŁAŃ I ZANIECHAŃ.

Nie wyprowadziło psa? Ostrzeżenie, że pies wyląduje w schronisku (u dziadków, u znajomych...) i odesłać psa. Nie uginać się. Szkoda psa? Ano pewnie. A dziecka nie szkoda? Przecież jak pójdzie w świat przekonane, że może robić co chce, a ktoś zawsze mu tyłek uratuje, prędzej czy później wpakuje się w straszne kłopoty.

Tylko ważne - wyłączyć emocje, nie awanturować się, nie histeryzować. Być jak przyroda. Deszcz pada bez względu na to, czy chcesz i czy zabrałaś parasol. Słońce grzeje, rzeka płynie, komary gryzą. Jak coś pominiesz, obrywasz po tyłku i następnym razem już wiesz. W cywilizowanym świecie jeszcze ostrzej - zapomnisz złożyć zeznanie, spóźnisz się o 1 dzień i 200zł w plecy. Albo 500.

A skąd dziecko ma się dowiedzieć jak się zachowywać, jeśli zawsze, gdy nawywija, rodzice albo dziadkowie uchronią je przed nauką? No skąd?

Offline

 

#62 2013-05-08 21:12:49

Agija
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-05-08
Posty: 2

Re: Mam wielki problem z 13-latkiem: zero ambicji i autorytetu

Agija napisał:

Artemida napisał:

Co rodzice powinni dać dzieciom? Prawo podejmowania decyzji i PONOSZENIA KONSEKWENCJI.

Nie mówcie mi, że nie ma mocnych na dzieciaka w wieku 12-13 lat. Pracuję z takimi. I co? Aniołki. Jeśli wiedzą po co coś robią, jeśli chcą efektu, angażują się całym sercem. Niestety, często są sakramencko egoistyczni. Trzeba to przyjąć do wiadomości. I wykorzystać.

Nie ma smarkatej w domu o 22.00? Zgłaszasz na policję. Dobrze będzie jak wcześniej tam wskoczysz i wyjaśnisz, że jest problem. Znajdą, zgarną, opieprzą, uświadomią że nie ma żartów.

Nie pozmywał(a) choć kazałaś? Nie gotuj, nie rób zakupów. Nie gotuję w brudnej kuchni. Co będzie? Będziesz głodny.
Nie odniósł (nie odniosła) rzeczy do prania? Żeby Ci do głowy nie przyszło zbierać po domu! Nie ma czystych. Mamooo, co ja mam zrobić, nie mam czystych majtek! Przykro mi kochanie, najwidoczniej nie było w koszu gdy wstawiałam pranie. I obracasz się na drugi bok. Albo wychodzisz.

Nie wyniosło śmieci? Cóż, to akurat było wredne - ex wywalił śmieci na łóżko córki. Strasznie histeryzowała. I potem prała łóżko. Sama.

Nie przyszła do domu na obiad? Nie ma obiadu. Możesz sobie wziąć chleba z masłem. Nie przyszła na kolację? Nie ma kolacji. Chleba też już nie. Przygotuj coś sobie. Są jajka, zrób sobie jajecznicę. A, patelni nie ma. No brudna, nie umyłaś.



KONSEKWENCJE. ŻADNYCH KAR. TYLKO NIE RATOWAĆ TYŁKA PRZED KONSEKWENCJAMI DZIAŁAŃ I ZANIECHAŃ.

Nie wyprowadziło psa? Ostrzeżenie, że pies wyląduje w schronisku (u dziadków, u znajomych...) i odesłać psa. Nie uginać się. Szkoda psa? Ano pewnie. A dziecka nie szkoda? Przecież jak pójdzie w świat przekonane, że może robić co chce, a ktoś zawsze mu tyłek uratuje, prędzej czy później wpakuje się w straszne kłopoty.

Tylko ważne - wyłączyć emocje, nie awanturować się, nie histeryzować. Być jak przyroda. Deszcz pada bez względu na to, czy chcesz i czy zabrałaś parasol. Słońce grzeje, rzeka płynie, komary gryzą. Jak coś pominiesz, obrywasz po tyłku i następnym razem już wiesz. W cywilizowanym świecie jeszcze ostrzej - zapomnisz złożyć zeznanie, spóźnisz się o 1 dzień i 200zł w plecy. Albo 500.

A skąd dziecko ma się dowiedzieć jak się zachowywać, jeśli zawsze, gdy nawywija, rodzice albo dziadkowie uchronią je przed nauką? No skąd?

Witaj Artemida

Jak to wszystko wdrożyć w życie sad

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013