ból po rozstaniu i co dalej .. :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Strony Poprzednia 1 62 63 64 65 66 99 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,395 do 2,432 z 3,755 ]

2,395

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

U mnie to wyglądało tak, że od pół roku mnie zdradzał, prowadził podwójne życie. A rozstanie przyszło już samo.Ja jak się dowiedziałam chciałam to ratować, chciałam mu wybaczyć, ale on nie chciał. Jak twierdzi musi być sama. Mówi że niby kocha, ale jak jest naprawdę? To tylko on wie. Potem jak po 2 tygodniach się spotkaliśmy, płakał i przepraszał, nie potrafił mnie wypuścić z objęcia. Ale to była jego decyzja. Z tamta kobieta spotyka się dalej. Gdzie na początku twierdził, że już się z nią nie spotka. Teraz ponoć chodzi tylko o sex, o dowartościowanie się.
Zdradę, oszustwa, kłamstwo wybaczę mu kiedyś, ale nigdy mu nie wybaczę tego, że teraz nadal się z nią spotyka, bo po rozstaniu zapewniał mnie że ona nic dla niego nie znaczy.

Bolało strasznie. Musiałam się wyprowadzić, przez miesiąc mieszkałam u siostry, potem znalazłam mieszkanie. Do dzisiaj zresztą boli, to nie jest tak, że  nie mam gorszych momentów.Kochałam i kocham dalej. Miłość niestety nie odchodzi w jeden dzień.  Nawet miałam taki, po przyjściu z pracy, ale zajełam się gotowaniem i jakoś samo przeszło. Ale staram się nie myśleć. Nie potrafię go znienawidzić. Mam cholerny żal, że tak szybko odpuścił, że nie walczył o mnie, o związek. Ale widocznie stchórzył.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2,396 Ostatnio edytowany przez zapachwiosny20 (2011-03-22 19:08:56)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kamyku, wybacz, ale skoro nadal sie z tamta spotyka, to wcale Cie nie kochal, to uluda. Przykro mi to mowic, ale tak mi sie wydaje sad
Byly tez mnie zdradzil, on chcial wybaczenia, ale nie wyobrazam sobie zycia z kims takim ! I nie potrafie wybaczyc mu do dzis, takich rzeczy sie nie robi, gdy jest w zwiazku !! Przeciez niego nie ufam nikomu praktycznie.  Wiec zazdroszcze osobom ktore potrafia to wybaczyc i tak komus potem zaufac w pelni, bo ja nie umiem !!
I od rozstania z tym bylym to przeciez minely grubo ponad 3 lata, a nadal nie chce go znac !!
Oprocz millosci chyba czujesz tez zlosc za to co zrobil ?? !!

2,397

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Mój były tez mnie zdradzał, aż w końcu odszedł do innej. Nigdy nie chciał powrotu, myślę, że nie żałował niczego co zrobił i pewnie nie wie co ja przeżywałam i jak zmienił mój pogląd na świat. Po prostu widocznie odszedł, do jego zdaniem, lepszej. To jest dopiero ból - bycie tą gorszą:(

Reklama

2,398

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Nie ,ja wierze, że kochał. Takie rzeczy się czuję. Z tamta to tylko sex nic więcej. Dowartościowanie się. Ale to i tak nie zmienia faktu, że nie jesteśmy i nie będziemy razem. Wiem, że gdyby mu zależało, żeby być razem to by walczył, a on się poddał.

Powalone to wszystko. Ja tez teraz jeszcze kocham, ale za jakiś czas ta miłość osłabnie i spadnie na dno mojego serca, co nie oznacza, że nie kochałam. Nie pielęgnowane uczucie słabnie.

A wtedy kiedy te moje uczucie będzie leżeć, gdzieś schowane, już zakurzone, pojawi się ktoś kto zdobędzie moje serce, kogo pokocham tak samo, ale to będzie już miłość dojrzała.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,399

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
Loona84 napisał/a:

Mój były tez mnie zdradzał, aż w końcu odszedł do innej. Nigdy nie chciał powrotu, myślę, że nie żałował niczego co zrobił i pewnie nie wie co ja przeżywałam i jak zmienił mój pogląd na świat. Po prostu widocznie odszedł, do jego zdaniem, lepszej. To jest dopiero ból - bycie tą gorszą:(

Nigdy nie myśl o sobie w ten sposób, jako gorszej. W czym jesteś gorsza? W tym, ze masz zasady w  życiu, że nie wpieprzasz się w związek, czy w tym, że nie rozkraczasz nóg przed każdym?

Ja tam czuję się że to ja wygrałam. Jemu kiedyś podziękuje, a jej podam rękę i powiem współczuje CI . Ja wiem co mu się podoba w kobietach ( mówię w kobietach a nie w szmaciarach)a ona tego nie ma. Ja to miałam , a ona jest zwykła szm.... Niech będą razem szczęśliwi, tylko ile? miesiąc dwa? Ale to nie jest miłość.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą
Reklama

2,400 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-03-22 20:24:50)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
kamyk napisał/a:
Loona84 napisał/a:

Mój były tez mnie zdradzał, aż w końcu odszedł do innej. Nigdy nie chciał powrotu, myślę, że nie żałował niczego co zrobił i pewnie nie wie co ja przeżywałam i jak zmienił mój pogląd na świat. Po prostu widocznie odszedł, do jego zdaniem, lepszej. To jest dopiero ból - bycie tą gorszą:(

Nigdy nie myśl o sobie w ten sposób, jako gorszej. W czym jesteś gorsza? W tym, ze masz zasady w  życiu, że nie wpieprzasz się w związek, czy w tym, że nie rozkraczasz nóg przed każdym?

Ja tam czuję się że to ja wygrałam. Jemu kiedyś podziękuje, a jej podam rękę i powiem współczuje CI . Ja wiem co mu się podoba w kobietach ( mówię w kobietach a nie w szmaciarach)a ona tego nie ma. Ja to miałam , a ona jest zwykła szm.... Niech będą razem szczęśliwi, tylko ile? miesiąc dwa? Ale to nie jest miłość.

Kamyk, nie obraz sie, ale jakim prawem piszesz tak o innej osobie... Zauwazylem, ze jesli kobieta tak krytycznie i negatywnie wypowiada sie na temat innej, to przewaznie jej czegos zazdrosci... wink

Loona, nie jestes gorsza. On po prostu wybral "inna", ktora moze do jego zdaniem bardziej do niego pasuje. To nie oznacza, ze jestes gorsza i absolutnie tak sobie tego nie tlumacz.

"Milsza mi niebezpieczna wolnosc, niz bezpieczna niewola."

2,401

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

UN HOMRE  - A czego ja mam jej zazdrościć? Tego że jest pozbawioną zasad osobą? że potrafi rozwalić coś co jest między kimś,? Tego że ma 29 lat i jest po rozwodzie? Na prawdę tego jej zazdroszczę:)  Sorry ale ja takich ludzi, nie szanuje i nie będę szanować. Za co? Za to, że próbują budować sobie szczęście na krzywdzie ludzkiej.

Dobrze powiedziane- ZAUWAZYŁEŚ. a z tego co wiem to kobieta nie jesteś.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,402

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

A ja wam powiem tak. Oglada ktoras z was pierwsza milosc? Jak patrzylam na rozstanie jednej z bohaterek(Sabiny) i jej faceta to widze ze moj faktycznie obszedl sie ze mna gladko. A to ze moj byly po rozstaniu nie rzucil sie w wir imprez, dziewczyn i piwa, tylko w prace i ksiazki, chyba znaczy ze nie jest ostatnim chamem a ja jestem/bylam wazna dla niego. SKlamalabym mowiac ze jest z emna dobrze, bo nie jest, bo kocham, tesknie. Czytam wasze historie, rozstania, dylematy i stwierdzam ze i tak potraktowal mnie dobrze. Nie powiedzial mi nic przykrego.

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,403

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
SzaraMyszka20 napisał/a:

A ja wam powiem tak. Oglada ktoras z was pierwsza milosc? Jak patrzylam na rozstanie jednej z bohaterek(Sabiny) i jej faceta to widze ze moj faktycznie obszedl sie ze mna gladko. A to ze moj byly po rozstaniu nie rzucil sie w wir imprez, dziewczyn i piwa, tylko w prace i ksiazki, chyba znaczy ze nie jest ostatnim chamem a ja jestem/bylam wazna dla niego. SKlamalabym mowiac ze jest z emna dobrze, bo nie jest, bo kocham, tesknie. Czytam wasze historie, rozstania, dylematy i stwierdzam ze i tak potraktowal mnie dobrze. Nie powiedzial mi nic przykrego.

Dokładnie, dlatego powinnaś cieszyć sie, że nie skrzywdził Cię tak jak mnie i inne tu osoby. Cierpisz przez same rozstanie. Ból jest pewnie porównywalny ale nie odbije się pewnie na Twojej przyszłości w znacznym stopniu.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,404

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

kamyk, z jednej srony masz racje. Ale z drugiej to, ze jego odpychanie mnie nie jest zdecydowane, mam nadzieje. To ze mnie mocno nie skrzywdzil sprawia, ze ciezej mi zapomniec igo wyrzucic z serca i z glowy.

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,405

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Nie musze byc kobieta, zeby pewne rzeczy widziec...

Czego zazdroscic? Nie wiem, moze tego, ze teraz jest z nia a nie z Toba.

Niewazne, czasem trzeba zburzyc cos, aby wybudowac cos o wiele lepszego.
Czasem jedna osoba musi pocierpiec aby dwie inne byly szczesliwe.
Jest to przykre i nieprzyjemne dla osoby, ktora z tego powodu cierpii, ale tak to dziala na tym swiecie. hmm

"Milsza mi niebezpieczna wolnosc, niz bezpieczna niewola."

2,406

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

wiem o czym piszesz. Ja na początku broniłam, usprawiedliwiałam go przed znajomymi, Wierzyłam, że faktycznie gdzieś się pogubił, że faktycznie próbuje żyć inaczej, lepiej. Wówczas ból był większy, ale potem dowiedziałam się o innych rzeczach, które uświadomiły mi że może i się pogubił, ale jakby mi zależało i jakby żałował to by walczył. A on poddał się. Męczy pewnie Cie ta bezsilność, nie masz pojęcia jak go odzyskać, co powiedzieć, żeby uwierzył ten ostatni raz w to, jak bardzo go kochasz. Ale wydaję mi się, że jeżeli ktoś podejmie taka decyzję, jaka on podjął, to dopóki on nie zrozumie pewnych rzeczy, to nawet jakbyś stanęła na głowie, to narazie nic nie wskórasz.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,407

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
un hombre napisał/a:

Nie musze byc kobieta, zeby pewne rzeczy widziec...

Czego zazdroscic? Nie wiem, moze tego, ze teraz jest z nia a nie z Toba.

Niewazne, czasem trzeba zburzyc cos, aby wybudowac cos o wiele lepszego.
Czasem jedna osoba musi pocierpiec aby dwie inne byly szczesliwe.
Jest to przykre i nieprzyjemne dla osoby, ktora z tego powodu cierpii, ale tak to dziala na tym swiecie. hmm

Ale on z nią nie jest, jako, że w związku, Spotyka się z nią dla sexu i tyle.
Dlatego w tej sytuacji 3 osoby będą cierpieć. Moje podejście byłoby inne, gdyby teraz po rozstaniu, powiedźmy, poznaje kogoś. Ma prawo, Może miała by to, czego ja nie miałam.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,408

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

wiem o tym kamyk. Jego mama twierdzi ze to nie ten sam chlopak, nie ma w nim zycia, energi, ciagle sie z rodzicami sprzecza... Kazde argumenty trafiaja w sciane, mur nie do przebicia. Jak mam jakis problem i mu napisze, sluzy pomoca, wejdzie an gg, wyslucha doradzi. jak poruszam temat nas, cisza. Meczy mnie to bo nie umiem sobie dac z nim spokoju. Za wazny jest dla mnie.

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,409

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Kamyk, ok rozumiem, ale mimo wszystko ja uwazam, ze ktos kto potraktuje tak bliska osobe i jeszcze z ta inna bedzie sie spotykal po rozstaniu zamiast walczyc, to jest nic nie wart i wcale nie kochal, choc wiem, ze ciezko to przyjac do wiadomosci.
Mi tez sie wydawalo ze ten jeszcze poprzedni byly, ktory zdradzil kochal, ale po zdradzie juz w to nie wierze, mysle, ze tylko sie mna bawil.
Zazdroszcze wiary, ze mimo tego co zrobil kochal, musisz byc silna osoba, skoro tak uwazasz i nie zywisz do niego nienawisci, urazy za to jak postapil.

2,410

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Un hombre

a ja będę bronic Kamyka- myślę, że niczego nie zazdrości kochance swojego byłego, znam ten typ kobiet : po trupach do celu, żadnych zasad liczenia się z innymi, coś na kształt:podoba mi się facet i mam gdzieś cały świat, jakoś się ułoży -  bez zbędnych refleksji ... Może jestem naiwna ale dla mnie zajęty facet to paląca się czerwona lampka i  choćby nie wiem jak był "nieszczęśliwy" w swoim związku nigdy nie zdecydowałabym się zaczynać nazwijmy to romansu z zajętym facetem (z reszta to też o nim świadczy )

2,411

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Super. Napisal mi niedawno ze myslal ze mozna delikatniej ale widzi ze nie mozna. Ze nie bedziemy razem bo mnie juz nie kocha...

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,412

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Prowansja

Niestety mało jest kobiet i męzczyzn na tym świecie którzy nie wtrącaja sie w związek pomiędzy dwiema osobami, mało również osób które bronią swoich związków, najczęsciej osoby bedace w związku swoim zachowaniem niejako pozwalają na udział osób trzecich . Jeżeli facet miał romans z kobietą to czy koniecznie to ona go uwiodła i ona jest ta złą? On był w związku a mimo to nieodpuścił nowej znajomości.

2,413

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Oczywiście ,że facet ponosi winę przecież nie jest ubezwłasnowolniony wink chodzi mi tylko o sugestie, że Kamyk komuś tam coś zazdrości, myślę, że jednak nie o zazdrość tu chodzi.... nie chciałabym być na miejscu zdesperowanej kobiety z którą zdradzał mnie mój były, bo różnica jest taka: ona o mnie wiedziała ale ja o niej nie

2,414

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

SzaraMyszka20

Wiem ze ciezko usłyszeć takie słowa, rozumiem jak bola ale może tak bedzie lepiej? masz czarno na białym wszystko wyjaśnione. Wiesz na czym stoisz. Musisz sie z tym pogodzić. Mój były nie umiał powiedziec mi tego prosto w oczy, mówił "owijajaąc w bawełne", można powiedzieć ,że wymusiłam na nim to, żeby mi powiedział że nigdy juz razem nie bedziemy.  Gdy to usłyszałam poczułam ból, poźniej ulge.

2,415

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

SzaraMyszka:

cóż powiedzieć ....trzymaj się

2,416

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
kamyk napisał/a:

UN HOMRE  - A czego ja mam jej zazdrościć? Tego że jest pozbawioną zasad osobą? że potrafi rozwalić coś co jest między kimś,? Tego że ma 29 lat i jest po rozwodzie? Na prawdę tego jej zazdroszczę:)  Sorry ale ja takich ludzi, nie szanuje i nie będę szanować. Za co? Za to, że próbują budować sobie szczęście na krzywdzie ludzkiej.

Dobrze powiedziane- ZAUWAZYŁEŚ. a z tego co wiem to kobieta nie jesteś.

Najłatwiej odbija się "osobę osłabioną" tak Kamyk masz rację może gdyby nie pocieszycielka
byłoby inaczej.Ale weź pod uwagę że on też ma "mózg" poszedł na łatwiznę w takim razie
i co by było kiedyś gdyby BYŁ WIĘKSZY PROBLEM też by uciekł ?

2,417 Ostatnio edytowany przez zapachwiosny20 (2011-03-22 22:53:40)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

To prawda dziewczyny, kochanka faceta to zdzira i tyle. Nie ma czego zazdroscic. Ja tez nie moglabym byc kochanka, nie rozumiem takich kobiet. No i oczywicie facet kamyka nie byl bez winy, nadal utrzymuje, ze nie kochal, tak nie zachowuje sie kochajacy mezczyzna, porazka.

Szara Myszko od swego faceta widzisz uslyszalam na koneic to samo i tez cierpie .. tez mnie to boli.. nie ma minuty bym o nim nie myslala.. to chore ale jak na razie nie potrafie odciac sie od mysli o nim.. ale zrobim cos dla poprawy nastroju.. wzielam jakies stare kredki zeszyt narysowalam sloneczko, jak bede miec dola bede na nie patrzyc.. moze marny sposob, ale zawsze cos lepsze, zeby zajac sie czyms no i robie wszystko by o nim nie myslec, ale jak mowie na razie sie nie da, za krotko czasu minelo - dopiero miesiac od rozstania
znow mi sie chyba dzis snil, tym razem chyba jak biore z nim slub
mimo wszystko staram sie isc naprzod a nie w tyl
teraz musze muyslec o sobie i czyms sie zajac

2,418

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

samasamotna, ja tez to niejako wymusilam. Taka sytuacja trwala 5 tygodni, az w koncu mi napisal, po 5 tygodniach! Gdzie miedzyczasie mowil ze teskni, ze czuje cos do mnie ale nie tyle zeby znow byc razem, ze mysli o nas czesto... 5 tygodni pisal z enie bedziemy razem, ale znacie to koebietki. Mowi ze nie bedziemy razem ale miedzyczasie przewijaja sie uczucia z jego strony, niby tesknota, noby pisze z emu brakuje, a my mimo wszystko mamy nadzieje...

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,419

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

SzaraMyszka20

Teraz przynajmniej nie musisz zyc w niepewności bo niepewność jest gorsza niz prawda. Trzymaj się mocno:)

2,420

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

amotnaznow usprawiedliwiasz te kobiete ?
masz racje, facet kamyka tez winny, ale ona tez !!!
Ty moglabys do zajetego startowac ??

2,421

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

"Kamyk, nie obraz sie, ale jakim prawem piszesz tak o innej osobie... Zauwazylem, ze jesli kobieta tak krytycznie i negatywnie wypowiada sie na temat innej, to przewaznie jej czegos zazdrosci..."
Normalnie się zbulwersowałam ...:D:D  - owszem ja zazdroszę z jednej strony, bo przecież to Ona teraz Go MA( tuli, przytula, kocha, całuje, pieści, uprawia sex, słyszy miłe słowa) ale kuźwa dlaczego moim kosztem? dlaczego niby miałabym być cierpiętnicom aby im sie ułożyło?
WIERZĘ GŁEBOKO W PRZEKONANIE, ŻE NA CZYIMŚ NIESZCZĘŚCIU NIE ZBUDUJE SIĘ SZCZĘŚCIA - i tego mu życzę, bo On nie zasługuje na szczęście, jest dupkiem wyprutym z prawdziwych uczuć a ona głupią idiotką, która wpierdziela się pomiędzi "wódke a zakąske" . Są dwa wyjścia: jeśli wiedziala o jego związku to winna się trzymać z daleka, jeśli nie wiedziała to jest idiotką ( zresztą podobną do mnie bo przeciez ja też dałam się nabrac najego gierki, że niby mnie kocha aż tu nagle jest inna).
Nigdy nie powiem o Niej pozytywnego zdania - i nie tylko przez zazdrość, ale przede wszytskim dlatego, że miałam z nią konfrontację i po pierwsze jest dla mnie gówniara po drugie jest beszczelna - i niech dziękuje najwyższemu, że jeszcze nie weszła mi w drogę......  bo nie ręczę za swój brak uprzejmości i wysublimowaną ripostę.

Owszem przemawia przeze mnie nienawiść i złość - pop prostu kolejny etap - i pragne aby w tym etapie ani ona ani on nie zjawili sie na mojej dordze:)

Cel bez planu jest tylko marzeniem

2,422

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

samasomatna, to boli, strasznie. Bo on nie umie powiedziec ze nic nie czuje, tylko ze nie kocha, a to jest roznica. Nawet znajomy mowi ze on nadal cos czuje. Chyba poczulam lekka ulge. I czuje ze on tez bedzie tego zalowal, ale ja nie dam mu szansy. Przez te 5 tygodni sie staralam. Teraz bede zwykla kolezanka.

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,423

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

zapachwiosny20

nieusprawiedliwiam jej, dla mnie związek to pewnego rodzaju świętość i nigdy nie związałabym sie ani nie spotykała z mężczyzną będącym w związku lub z męzczyzna kochajacym inna kobiete. Jednak nie zawsze kobieta będąca ta trzecią wie, że jej wybranek ma juz partnerke a to inna sytuacja

2,424

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
samasamotnaznow napisał/a:

zapachwiosny20

nieusprawiedliwiam jej, dla mnie związek to pewnego rodzaju świętość i nigdy nie związałabym sie ani nie spotykała z mężczyzną będącym w związku lub z męzczyzna kochajacym inna kobiete. Jednak nie zawsze kobieta będąca ta trzecią wie, że jej wybranek ma juz partnerke a to inna sytuacja

oki... zgadzam sie. to prawda, jesli kobieta nie wie, ze jest ta trzecia, to nie winilabym jej, po prostu mysli, ze facet jest wolny i on ja oklamuje, a niektorzy sa w tym dobrzy ...

2,425

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
Prowansja napisał/a:

Un hombre

a ja będę bronic Kamyka- myślę, że niczego nie zazdrości kochance swojego byłego, znam ten typ kobiet : po trupach do celu, żadnych zasad liczenia się z innymi, coś na kształt:podoba mi się facet i mam gdzieś cały świat, jakoś się ułoży -  bez zbędnych refleksji ... Może jestem naiwna ale dla mnie zajęty facet to paląca się czerwona lampka i  choćby nie wiem jak był "nieszczęśliwy" w swoim związku nigdy nie zdecydowałabym się zaczynać nazwijmy to romansu z zajętym facetem (z reszta to też o nim świadczy )

Dziękuje za zrozumienie!!

Oczywiście on świety nie jest, bo przecież nikt go nie zgwałcił. Także zarówno on jak i ona są winni. Tylko, że różnica jest taka, że ja ją znałam. Poznalysmy sie na jakieś imprezie, to była jego koleżanka z pracy. Mało tego wiedziala, że jesteśmy razem, że mieszkamy. Dlatego nie szanuje jej i nigdy nie będę szanowac. Zrozumiałabym sytuację szybciej, gdyby powiedźmy on sie w niej zakochał a ona w nim, no trudno się mówi, Kończy ze mną, zaczyna z nią. Ale nie w sytuacji, gdzie  wiedziala o moim istnieniu.

Jeszcze jak znalazłam maila od niej, w którym mnie obraża, że nie zasługuje na niego, bo nie powalam mu grać na komputerze:) Kobieta ma 29 lat. Rozpisywała sie jaka to ona nie jest wspaniała, że ona mu pozwoli na wszytsko,. No prosze , za co mam ją szanować? Świdomie weszła miedzy nas. On oczywiście wiedzial co robi, Wyszło jaki jest nieodpowiedzialny i niedjorzaly.

W zyciu tzreba miec zasady. Nigdy nie spotykałabym się z mężczyzną, ktory kogos ma, Do cholery jasnej szanujmy też tą kobietę. Ona ma też uczucia. Sytuacja inaczej bywygladała, jeżeli ja o jej istniu bym nie wiedziala. Ale ona wiedziała. Dlatego jej tego nigdy tego nie wybaczę.

I to nie jest tak, że ona jest w czyms lepsza ode mnie., No chyba tylko w tym, że jak razem zamieszkają to pozlwoli mu całymi dniami siedzieć przy komputerze:) Bo to był jej główny argumnet.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,426

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
SzaraMyszka20 napisał/a:

Super. Napisal mi niedawno ze myslal ze mozna delikatniej ale widzi ze nie mozna. Ze nie bedziemy razem bo mnie juz nie kocha...

Strasznie mi przykro:( Moge sie tylko  domyślać co czujesz.

Ja nie usłyszałam, że niekocha. Może mi nie uwierzycie, ale wiem, że mnie kochał, na swój sposób ale kochał. Co oczywiscie wcale go nie tłumaczy z tego co zrobił. Ja nie rozpatruje teraz tego w kategoriach, że kocha czy nie kocha. Myśle o nim, jako o człowieku, ktory sie poddal, gdzie poszedł na łatwiznę, który niepotrafił walczyć. Miłosc to nie wszystko jak widać. Nie czuję do niego nienawiści, Ten etap mam juz za sobą:) Teraz mam straszny żal do niego o to wszytsko.

MYSZKO-- nie chcę CI dawać żadnej nadzieji, ale moze to tak, że go za bardzo męczyłaś, że nie miał czasu, zeby zatęsknić. Ludzie w nerwach mówią rózne rzeczy, których później moga żałować. A to że tęskni to normalne, Ja mimo, że zostałam strasznie skrzywdzona tęz tęsknie. Poniewąz brakuje mi rozmów, dotyku jego poczucia humoru. Człowiek się szybko przywyczaja, Radziłabym teraz totalnie urwać z nim kontakt. Żadnej pomocy, żadnych rozmów, nic. Jeżeli faktycznie nie kocha to nie wróci, ale jeżeli wróci to znaczy że kocha.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,427

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

tak kamyk, masz racje. Przez te pięć tygodni troche go meczylam, ciagle probowalam przekonac ze sie uda, a on ciagle nie i nie, tak bedzie lepiej. Wczoraj mi napisal ze nie powie co czuje bo znow narobi mi nadzieji a tego nie chce. To boli, bo byl taki z charakteru, jakiego zawsze chcialam miec. Nie palil, nie upijal sie na imprezach, nie ogladal za innymi kobierami, mial szacunek do rodzicow, potrafil zrozumiec krzywde innych i czego jest dzis malo, kalekiego traktowal jak rownego sobie. Niestety, Kocham Go i nie wierze juz w milosc. Skoro moja nie umiala przezywciezyc jego niepewnosci, skoro pokochalam kogos calym sercem i dusza za to jaki jest, a on mowil mi to samo i nagle mu minelo... Boli i to strasznie...Stracilam chlopaka i przyjaciela. Mimo ze dal mi tak duzo milosci i ciepla ile nie dostalam od zadnego faceta, chcialabym cofnac czas do dnia, kiedy udalo mu sie mnie przekonac ze to ma sens. Nie chcialam tego zwiazku, balam sie tej odlegosci i teraz widze ze slusznie...

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,428

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
SzaraMyszka20 napisał/a:

tak kamyk, masz racje. Przez te pięć tygodni troche go meczylam, ciagle probowalam przekonac ze sie uda, a on ciagle nie i nie, tak bedzie lepiej. Wczoraj mi napisal ze nie powie co czuje bo znow narobi mi nadzieji a tego nie chce. To boli, bo byl taki z charakteru, jakiego zawsze chcialam miec. Nie palil, nie upijal sie na imprezach, nie ogladal za innymi kobierami, mial szacunek do rodzicow, potrafil zrozumiec krzywde innych i czego jest dzis malo, kalekiego traktowal jak rownego sobie. Niestety, Kocham Go i nie wierze juz w milosc. Skoro moja nie umiala przezywciezyc jego niepewnosci, skoro pokochalam kogos calym sercem i dusza za to jaki jest, a on mowil mi to samo i nagle mu minelo... Boli i to strasznie...Stracilam chlopaka i przyjaciela. Mimo ze dal mi tak duzo milosci i ciepla ile nie dostalam od zadnego faceta, chcialabym cofnac czas do dnia, kiedy udalo mu sie mnie przekonac ze to ma sens. Nie chcialam tego zwiazku, balam sie tej odlegosci i teraz widze ze slusznie...

Myszko bardzo Ci wspołczuje:( Jkabym mogła to bym Cię normalnie przytuliła. U mnie było podobnie, również obawiałam się tego zwiazku, ale dałam się przekonać. Ale ani Ty, ani Ja nie żałujemy tych chwil wspólnie spędzonych, przecież byłysmy wtedy szczęśliwe. Może spróbuj pomyśleć o tym w takich kategoriach, że było Ci pisane przeżyć z nim to co przeżyłaś, ale niesety wszytsko co dobre, szybko sie kończy.

Nie wiesz, jak bardzo rozumiem Twój ból. Ja straciłam nie tylko jego, ale i również przyjaciela. Ale zaufaj mi, czas leczy rany naprawdę. Teraz może sobie nie wyobrażasz, kogoś innego. Ale to dobrze, Samotnośc po zwiazku jest wskazana. Przemyśl wszytsko, wyciagnij wnioski, skup sie na sobie. Zaplanuj wyjazd z przyjaciólmi- oderwij sie od tego, przynjamnije na chwilkę.


Musisz skończyc z oczekiwaniem na cos, co może nigdy nie przyjść.
Ja jestem z Toba myślami. Tzrymam kciuki za Ciebie. Będziesz jeszcze szczęśliwa.

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

2,429

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

kamyk, nie czekam. Serce gdzies w glebi ma nadzieje. Masz racje... powinnam patrzec na to wszystko, jak na szczescie ktore dane mi bylo od niego otrzymac. Strasznie mi ciezko z tym wszystkim...

Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

2,430 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-03-23 12:59:04)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
kamyk napisał/a:
SzaraMyszka20 napisał/a:

tak kamyk, masz racje. Przez te pięć tygodni troche go meczylam, ciagle probowalam przekonac ze sie uda, a on ciagle nie i nie, tak bedzie lepiej. Wczoraj mi napisal ze nie powie co czuje bo znow narobi mi nadzieji a tego nie chce. To boli, bo byl taki z charakteru, jakiego zawsze chcialam miec. Nie palil, nie upijal sie na imprezach, nie ogladal za innymi kobierami, mial szacunek do rodzicow, potrafil zrozumiec krzywde innych i czego jest dzis malo, kalekiego traktowal jak rownego sobie. Niestety, Kocham Go i nie wierze juz w milosc. Skoro moja nie umiala przezywciezyc jego niepewnosci, skoro pokochalam kogos calym sercem i dusza za to jaki jest, a on mowil mi to samo i nagle mu minelo... Boli i to strasznie...Stracilam chlopaka i przyjaciela. Mimo ze dal mi tak duzo milosci i ciepla ile nie dostalam od zadnego faceta, chcialabym cofnac czas do dnia, kiedy udalo mu sie mnie przekonac ze to ma sens. Nie chcialam tego zwiazku, balam sie tej odlegosci i teraz widze ze slusznie...

Myszko bardzo Ci wspołczuje:( Jkabym mogła to bym Cię normalnie przytuliła. U mnie było podobnie, również obawiałam się tego zwiazku, ale dałam się przekonać. Ale ani Ty, ani Ja nie żałujemy tych chwil wspólnie spędzonych, przecież byłysmy wtedy szczęśliwe. Może spróbuj pomyśleć o tym w takich kategoriach, że było Ci pisane przeżyć z nim to co przeżyłaś, ale niesety wszytsko co dobre, szybko sie kończy.

Nie wiesz, jak bardzo rozumiem Twój ból. Ja straciłam nie tylko jego, ale i również przyjaciela. Ale zaufaj mi, czas leczy rany naprawdę. Teraz może sobie nie wyobrażasz, kogoś innego. Ale to dobrze, Samotnośc po zwiazku jest wskazana. Przemyśl wszytsko, wyciagnij wnioski, skup sie na sobie. Zaplanuj wyjazd z przyjaciólmi- oderwij sie od tego, przynjamnije na chwilkę.


Musisz skończyc z oczekiwaniem na cos, co może nigdy nie przyjść.
Ja jestem z Toba myślami. Tzrymam kciuki za Ciebie. Będziesz jeszcze szczęśliwa.

Nie ma juz miejsca na sentymentalne cieszenie sie wspolnie spedzonymi chwilami, wspominanie, zycie przeszloscia i nadzieja. Pewnie, nie ma czego zalowac, to co przezylyscie z ex sa waszymi wspomnieniami, nauka, doswiadczeniami i nic tego wam nie zabierze.
Przyjdzie czas na usmiech, jak sobie przypomnicie jakies chwile, o ktorych tylko wy pamietacie, ale teraz starajcie sie jak najmniej myslec o nich.

Nie ma juz "was", historia niech pozostanie historia i myslcie o terazniejszosci, o sobie. Jak najwiecej zajec, jak najmniej myslenia o tym o czym nie trzeba.

Teraz nowy chlopak mojej bylej ja odwiedza i zostaje w jej domu na 2 tygodnie. Pewnie nocuja i cholera wie co jeszcze robia.
Jak sie zlapie na rozmyslaniu o tym, daje sobie czasem za kare plaskacza w policzek i przechodzi mi.

Polecam tongue

"Milsza mi niebezpieczna wolnosc, niz bezpieczna niewola."

2,431

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Myszka - byłem w sytuacji identycznej i identycznie ta farsa się skończyła... Wiem, że zajebiście boli, bo miałaś nadzieję... A teraz już jej nie ma i nie ma się co łudzic... Przyjdzie czas, że uwierzysz w miłość smile Wiem to po sobie. To nie tak, że już się w kims zakochałem, ale jest postęp... smile I uwierz - zerwij kontakty, nie pisz, nie dzwoń... To trudne, ale pomaga, zwłaszcza na początku. I nie frasuj się, dlaczeho kiedyś kochał, a teraz już nie... Niektórzy tak mają hmm

2,432 Ostatnio edytowany przez un hombre (2011-03-23 15:21:27)

Odp: ból po rozstaniu i co dalej .. :(
mc napisał/a:

Myszka - byłem w sytuacji identycznej i identycznie ta farsa się skończyła... Wiem, że zajebiście boli, bo miałaś nadzieję... A teraz już jej nie ma i nie ma się co łudzic... Przyjdzie czas, że uwierzysz w miłość smile Wiem to po sobie. To nie tak, że już się w kims zakochałem, ale jest postęp... smile I uwierz - zerwij kontakty, nie pisz, nie dzwoń... To trudne, ale pomaga, zwłaszcza na początku. I nie frasuj się, dlaczeho kiedyś kochał, a teraz już nie... Niektórzy tak mają hmm

To fajnie ziom, ciesze sie, ze idziesz naprzod.

Ja jestem w "brunetkowym" raju i szyja mnie boli od rozgladania sie. Na razie konczy sie na bolu szyi, ale zobaczymy co czas przyniesie. Oby nie zwyrodnienia kregow szyjnych big_smile

"Milsza mi niebezpieczna wolnosc, niz bezpieczna niewola."

Posty [ 2,395 do 2,432 z 3,755 ]

Strony Poprzednia 1 62 63 64 65 66 99 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ból po rozstaniu i co dalej .. :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016