Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Strony Poprzednia 1 12 13 14

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 495 do 531 z 531 ]

495

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Sony przyznaję, że wymiekam. Posłucham rady pewnej mądrej kobiety z jednak trafną analizą sytuacji i powodów udzielania się na forum wielu osób i postaram się nie kontynuować tego wątku. No chyba, że amatorka ucisnionych dzikow i losi, będzie się chciała czegoś na ich temat dowiedzieć ha, ha.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..
Reklama
Zobacz podobne tematy :

496

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:
kwadrad napisał/a:

To jak z pietruszką ..

Ile warta jest pietruszka ?
Pietruszka jest warta pietruszkę.

Ile warta jest pietruszka ?
Pietruszka jest warta nic.
To dawaj te pietruszkę bo jest warta nic ,wiec nie ma o co robić hałasu.

Przekonałeś mnie big_smile kolejny raz udowodniłeś, że jak brakuje argumentów, to się plecie byle co, byle przeciwną stronę zabolało big_smile
Rozczaruję Cię - zlepek komórek nadal będzie zlepkiem komórek. Nie pietruszką.
Twoje "wnioski", że skoro teraz ktoś teraz będzie miał prawo wyboru, to potem będzie można mu nakazać coś zupełnie odwrotnego, są właśnie oparte na zupełnie błędnej podstawie - że można za kogoś w ogóle decydować...

Chciałem napisać o pomarańczy. Widzę ,że rościsz sobie prawa do wszystkich pietruszek.
Śmiało sobie poczynasz.

Niestety, muszę cie jednak rozczarować.

Prawo zawsze jakieś jest , tutaj jest takie, gdzieś indziej jest inne.
Zawsze coś jest narzucane.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

497

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
kwadrad napisał/a:

Prawo zawsze jakieś jest , tutaj jest takie, gdzieś indziej jest inne.
Zawsze coś jest narzucane.

Skoro jest takie, jakie jest, to dlaczego macie problem, żeby je w tym kształcie zostawić?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

498 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-10-15 22:30:03)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:
kwadrad napisał/a:

Prawo zawsze jakieś jest , tutaj jest takie, gdzieś indziej jest inne.
Zawsze coś jest narzucane.

Skoro jest takie, jakie jest, to dlaczego macie problem, żeby je w tym kształcie zostawić?

Prawo powstaje w wyniku działania polityków.
Na polityków działają lobbyści którzy reprezentują największych graczy.

Sam obywatel niezrzeszony albo niereprezentowany przez stowarzyszenia jest na końcu łańcucha pokarmowego.

Kilka przykładów.
W USA lobby zbrojeniowe jest silne , obywatel może kupić giwerę , USA jeździ na wojny i kupuje/rozwija broń.

Niektóre kraje europejskie , aborcja jest ok , lobby medyczne /farmaceutyczne powiedziało : "ej Czesiek nie bądź świnia chcemy zarabiać , zrobimy tak że aborcja to będzie jak zjedzenie cukierka".

Polska , aborcja w niektórych przypadkach , kościół mówi nie dla aborcji.



Ale jest też tak , że w polityce zabiera się tyle ile można np. zabiera się całą rękę.
Potem ludzie się szarpią długo , to po stwierdzeniu , że nie da się inaczej , rzuca im się palucha.

Ostatecznie ci co coś wywalczyli , cieszą się że coś dostali.
Jest co świętować i ludzie są jakiś czas zajęci konfliktem , to dobre dla ludzi i polityków.
Dobre dla polityków bo mogą w tym czasie pracować.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

499

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
kwadrad napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
kwadrad napisał/a:

Prawo zawsze jakieś jest , tutaj jest takie, gdzieś indziej jest inne.
Zawsze coś jest narzucane.

Skoro jest takie, jakie jest, to dlaczego macie problem, żeby je w tym kształcie zostawić?

Prawo powstaje w wyniku działania polityków.
Na polityków działają lobbyści którzy reprezentują największych graczy.

Sam obywatel niezrzeszony albo niereprezentowany przez stowarzyszenia jest na końcu łańcucha pokarmowego.

Kilka przykładów.
W USA lobby zbrojeniowe jest silne , obywatel może kupić giwerę , USA jeździ na wojny i kupuje/rozwija broń.

Niektóre kraje europejskie , aborcja jest ok , lobby medyczne /farmaceutyczne powiedziało : "ej Czesiek nie bądź świnia chcemy zarabiać , zrobimy tak że aborcja to będzie jak zjedzenie cukierka".

Polska , aborcja w niektórych przypadkach , kościół mówi nie dla aborcji.



Ale jest też tak , że w polityce zabiera się tyle ile można np. zabiera się całą rękę.
Potem ludzie się szarpią długo , to po stwierdzeniu , że nie da się inaczej , rzuca im się palucha.

Ostatecznie ci co coś wywalczyli , cieszą się że coś dostali.
Jest co świętować i ludzie są jakiś czas zajęci konfliktem , to dobre dla ludzi i polików.
Dobre dla polityków bo mogą w tym czasie pracować.

To nie jest odpowiedź na moje pytanie, tylko bełkot całkowicie nie na temat. Uściślę więc. Dlaczego Ty masz problem z tym, żeby obecnie obowiązujące prawo aborcyjne w Polsce pozostało w niezmienionym kształcie?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

500

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:

Skoro jest takie, jakie jest, to dlaczego macie problem, żeby je w tym kształcie zostawić?

Santapietruszka, ja się nie zgadzam na pozostawienie obecnego prawa. Ja domagam się liberalizacji.

501 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-10-15 22:38:10)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:
kwadrad napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Skoro jest takie, jakie jest, to dlaczego macie problem, żeby je w tym kształcie zostawić?

Prawo powstaje w wyniku działania polityków.
Na polityków działają lobbyści którzy reprezentują największych graczy.

Sam obywatel niezrzeszony albo niereprezentowany przez stowarzyszenia jest na końcu łańcucha pokarmowego.

Kilka przykładów.
W USA lobby zbrojeniowe jest silne , obywatel może kupić giwerę , USA jeździ na wojny i kupuje/rozwija broń.

Niektóre kraje europejskie , aborcja jest ok , lobby medyczne /farmaceutyczne powiedziało : "ej Czesiek nie bądź świnia chcemy zarabiać , zrobimy tak że aborcja to będzie jak zjedzenie cukierka".

Polska , aborcja w niektórych przypadkach , kościół mówi nie dla aborcji.



Ale jest też tak , że w polityce zabiera się tyle ile można np. zabiera się całą rękę.
Potem ludzie się szarpią długo , to po stwierdzeniu , że nie da się inaczej , rzuca im się palucha.

Ostatecznie ci co coś wywalczyli , cieszą się że coś dostali.
Jest co świętować i ludzie są jakiś czas zajęci konfliktem , to dobre dla ludzi i polików.
Dobre dla polityków bo mogą w tym czasie pracować.

To nie jest odpowiedź na moje pytanie, tylko bełkot całkowicie nie na temat. Uściślę więc. Dlaczego Ty masz problem z tym, żeby obecnie obowiązujące prawo aborcyjne w Polsce pozostało w niezmienionym kształcie?

Najpierw to sobie w torbie poukładaj , bo z tego co piszesz to  chyba masz tam niezły burdel.

A potem ewentualnie zadawaj pytania , to może ktoś ci odpowie , jak będzie miał ochote z tobą rozmawiać wink
Trochę grzeczniej , a jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to zrób przysługę i nie pisz wcale.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

502 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-15 22:46:55)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
kwadrad napisał/a:

Najpierw to sobie w torbie poukładaj , bo z tego co piszesz to  chyba masz tam niezły burdel.

A potem ewentualnie zadawaj pytania , to może ktoś ci odpowie , jak będzie miał ochote z tobą rozmawiać wink
Trochę grzeczniej , a jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to zrób przysługę i nie pisz wcale.

Zajebisty argument w dyskusji, oznaka poziomu dyskutanta... W którym miejscu moje pytanie było niegrzeczne?

Swanen - ja pytałam konkretnie kolegę kwadrad, a jemu przeszkadza nawet obecne prawo...
Natomiast co do moich poglądów - to trochę skomplikowane. Mnie osobiście wystarczy, jak jest - pewnie dlatego, że za parę lat nie będzie mnie to dotyczyć, bardzo możliwe, a i jednak aborcji bym chyba nie zrobiła, "próbowałam" raz, ale po roku te tabletki zamówione z Holandii wyrzuciłam... ostatecznie nie byłam wtedy w ciąży, ale nie wiem, co by było, gdybym była... Naprawdę nie wiem. Mimo to nie daję sobie prawa do zaglądania w macice innych kobiet i ich wybory. Nie mam nic przeciwko liberalizacji.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

503

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:
bbasia napisał/a:

To powiedzcie proszę czym się według Was różni noworodek od płodu w jedenastym tygodniu ciąży (oprócz tego, że noworodek może oddychać samodzielnie).

Dlaczego nie wydaje się w szpitalu karty zgonu po poronieniu 11-tygodniowego płodu, żeby rodzice mogli zarejestrować dziecko i otrzymać zasiłek pogrzebowy, a matka zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia martwego dziecka? Często również nawet "ciała" tego płodu się nie wydaje, tylko wyrzuca do śmieci. Płód poroniony samoistnie i płód abortowany czymś się różnią?
A propos - do 12 tygodnia ciąży to zarodek.

Ale ja się pytam o konkretne różnice. Czego nie ma dziecko w jedenastym tygodniu ciąży a ma noworodek.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

504 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-15 23:28:52)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
bbasia napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
bbasia napisał/a:

To powiedzcie proszę czym się według Was różni noworodek od płodu w jedenastym tygodniu ciąży (oprócz tego, że noworodek może oddychać samodzielnie).

Dlaczego nie wydaje się w szpitalu karty zgonu po poronieniu 11-tygodniowego płodu, żeby rodzice mogli zarejestrować dziecko i otrzymać zasiłek pogrzebowy, a matka zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia martwego dziecka? Często również nawet "ciała" tego płodu się nie wydaje, tylko wyrzuca do śmieci. Płód poroniony samoistnie i płód abortowany czymś się różnią?
A propos - do 12 tygodnia ciąży to zarodek.

Ale ja się pytam o konkretne różnice. Czego nie ma dziecko w jedenastym tygodniu ciąży a ma noworodek.

No to Ci mówię, zapytaj tych, co ustalili, że dziecko w jedenastym tygodniu nie jest traktowane jak noworodek. Ja mogę powiedzieć, że według obecnych przepisów 11-tygodniowy płód to nie noworodek, bo nie ma praw przysługujących w związku z byciem noworodkiem. Konkretnie o przepisach dyskutujemy tu przecież, nie?
Skoro według obowiązującego prawa nie jest noworodkiem, to nie jest. Życie nie kręci się wokół ustawy aborcyjnej, jak zmieniać, to zmieniać tak, żeby wszystko grało...

P. S. Dla tych, którzy mnie nie znają - tak, złośliwa jestem i to sarkazm.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

505

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Nie chodzi mi o przepisy. Chodzi mi o Wasz pogląd, że dziecko do dwunastego tygodnia jest "zlepkiem komórek" a po tym terminie już ewentualnie (według Was) człowiekiem.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

506 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-15 23:43:22)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
bbasia napisał/a:

Nie chodzi mi o przepisy. Chodzi mi o Wasz pogląd, że dziecko do dwunastego tygodnia jest "zlepkiem komórek" a po tym terminie już ewentualnie (według Was) człowiekiem.

Na to pytanie nie umiem ci odpowiedzieć, bo ja osobiście tej różnicy nie czuję (mówię o własnym dziecku i własnej ciąży). Nie przeszkadza mi to natomiast rozumieć kobiet, które takową różnicę czują, nie odczuwam więzi emocjonalnej z ich dziećmi/zlepkami komórek tudzież z ich macicami i uważam, że mają pełne prawo o swojej macicy i jej zawartości decydować. Tak samo, jak ja decyduję o swojej.
Dziwne, nie?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

507

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
bbasia napisał/a:

Ale ja się pytam o konkretne różnice. Czego nie ma dziecko w jedenastym tygodniu ciąży a ma noworodek.

Proponuję, abyś otworzyła dowolny podręcznik do biologii. Tam uczniom przedstawia się krok po kroku rozwój płodu.
Można te FAKTY sprawdzić chociażby tam. Pod ręką zawsze jest też internet.

Przykro mi, nie mam w zwyczaju odrabiać za kogoś lekcji. Choć to proste zadanie i nie wymaga zbyt wiele czasu.

508

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
I_see_beyond napisał/a:
bbasia napisał/a:

Ale ja się pytam o konkretne różnice. Czego nie ma dziecko w jedenastym tygodniu ciąży a ma noworodek.

Proponuję, abyś otworzyła dowolny podręcznik do biologii. Tam uczniom przedstawia się krok po kroku rozwój płodu.
Można te FAKTY sprawdzić chociażby tam. Pod ręką zawsze jest też internet.

Przykro mi, nie mam w zwyczaju odrabiać za kogoś lekcji. Choć to proste zadanie i nie wymaga zbyt wiele czasu.

To jej nic nie da, bo z ustaleniem tej granicy to nawet naukowcy mają problem. Dla kogoś pewnie taką granicą jest kiedy w płodzie zaczyna bić serce (choć to przecież tylko zwykła pompka, a nie jakiś czakram), a dla kogoś coś całkiem innego.
Nie wiem. Może granicą powinno być to jak wcześnie urodzone dziecko można uratować ? Ale to tylko taki mój pomysł. Bo jeśli uważamy nawet zygotę za człowieka no to za tą myślą powinna iść cała kwestia prawna, a nie tak, że środowiska "anty" skupiają się tylko na aborcji. Jak już ktoś zauważył powinien być wydawany akt zgonu nienarodzonego dziecka, powinien być normalny pogrzeb, zasiłek pogrzebowy itd. Może nawet nienarodzone dziecko powinno mieć już swój pesel smile ?

509

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Wilczysko, bbasia zadała neutralne w mojej ocenie pytanie o różnice na poszczególnych etapach rozwoju płodu.
Jesteśmy na forum poradnikowym, to odesłałam ją do źródła. Może sobie to wszystko posprawdzać.

Ale masz rację, nic jej to nie da. Ponieważ bbasia ma już mocno ukształtowany pogląd na poruszane tu kwestie.

510

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
I_see_beyond napisał/a:

Wilczysko, bbasia zadała neutralne w mojej ocenie pytanie o różnice na poszczególnych etapach rozwoju płodu.
Jesteśmy na forum poradnikowym, to odesłałam ją do źródła. Może sobie to wszystko posprawdzać.

Ale masz rację, nic jej to nie da. Ponieważ bbasia ma już mocno ukształtowany pogląd na poruszane tu kwestie.

No właśnie smile
Dlatego się ciągle dziwię, że Wam się chce tu jeszcze o tym gadać. Nikt nikogo nie przekona.

511

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:

Dlaczego nie wydaje się w szpitalu karty zgonu po poronieniu 11-tygodniowego płodu, żeby rodzice mogli zarejestrować dziecko i otrzymać zasiłek pogrzebowy, a matka zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia martwego dziecka? Często również nawet "ciała" tego płodu się nie wydaje, tylko wyrzuca do śmieci. Płód poroniony samoistnie i płód abortowany czymś się różnią?
A propos - do 12 tygodnia ciąży to zarodek.

Tak gwoli dyskusji o nazewnictwie, to nie ma czegoś takiego jak akt zgonu po poronieniu. Zgodnie z Prawem o aktach stanu cywilnego i rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie wzorów karty urodzenia i karty martwego urodzenia szpital przekazuje do USC akt urodzenia lub kartę martwego urodzenia. Tej ostatniej nie przekazuje tylko w jednym przypadku, kiedy niemożliwe jest ustalenie płci dziecka. Tak, w ustawie nie ma mowy o zarodku, płodzie, jest dziecko. Nie ma mowy o tym, w którym tygodniu była ciąża. Jest obiektywna przesłanka czyli możliwość ustalenia płci. I tu zresztą są już całe poradniki dla rodziców, którym szpital odmówił przekazania karty martwego urodzenia. W ustawie i rozporządzeniu nie ma mowy o metodzie ustalenia płci. Szpitale stoją na stanowisku, że to ustalenie odbywa się makroskopowo. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza odsyłają do prywatnego zlecenia innych badań np. genetycznych. Rodzice walczą o to żeby takie badania wykonywał szpital, bo przepisy nie regulują jaką metodą szpital ma ustalić płeć.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

512 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-16 08:03:14)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
Snake napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dlaczego nie wydaje się w szpitalu karty zgonu po poronieniu 11-tygodniowego płodu, żeby rodzice mogli zarejestrować dziecko i otrzymać zasiłek pogrzebowy, a matka zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia martwego dziecka? Często również nawet "ciała" tego płodu się nie wydaje, tylko wyrzuca do śmieci. Płód poroniony samoistnie i płód abortowany czymś się różnią?
A propos - do 12 tygodnia ciąży to zarodek.

Tak gwoli dyskusji o nazewnictwie, to nie ma czegoś takiego jak akt zgonu po poronieniu. Zgodnie z Prawem o aktach stanu cywilnego i rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie wzorów karty urodzenia i karty martwego urodzenia szpital przekazuje do USC akt urodzenia lub kartę martwego urodzenia. Tej ostatniej nie przekazuje tylko w jednym przypadku, kiedy niemożliwe jest ustalenie płci dziecka. Tak, w ustawie nie ma mowy o zarodku, płodzie, jest dziecko. Nie ma mowy o tym, w którym tygodniu była ciąża. Jest obiektywna przesłanka czyli możliwość ustalenia płci. I tu zresztą są już całe poradniki dla rodziców, którym szpital odmówił przekazania karty martwego urodzenia. W ustawie i rozporządzeniu nie ma mowy o metodzie ustalenia płci. Szpitale stoją na stanowisku, że to ustalenie odbywa się makroskopowo. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza odsyłają do prywatnego zlecenia innych badań np. genetycznych. Rodzice walczą o to żeby takie badania wykonywał szpital, bo przepisy nie regulują jaką metodą szpital ma ustalić płeć.

Nie zmienia to faktu, że np. dla 8-tygodniowego płodu, gdzie płci ustalić bez badań genetycznych nie można, karta martwego urodzenia (czepiajmy się słówek, jak już nie mamy do czego) nie jest wydawana. Dlaczego więc raz ten 8-tygodniowy płód jest człowiekiem, a raz nie? Dlaczego nie dzieje się to automatycznie, tylko rodzice muszą walczyć? Bo inna ustawa? Bo mało głośny temat? Wina lekarzy? Których? Tych z sumieniem, co aborcji nie dokonują, ale płci też im się nie chce ustalić? Tych bez sumienia, dla których 8-tygodniowy płód to nie człowiek? Dlaczego rodzice raz muszą płacić za możliwość uznania dziecka za człowieka, a innym razem za możliwość uznania go za zlepek komórek i dokonania aborcji?

Brak tej karty powoduje niemożliwość uzyskania przez rodziców aktu zgonu właśnie. Czyli skoro nie ma zgonu, to i człowieka nie było. Logiczne chyba? Czy też może według jednej ustawy człowiek jest, a według drugiej go nie ma, w zależności od punktu siedzenia? Bądźcie spójni w swoich poglądach, ludzie z sumieniem, będziecie bardziej wiarygodni...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

513

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
wilczysko napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

nic jej to nie da. Ponieważ bbasia ma już mocno ukształtowany pogląd na poruszane tu kwestie.

No właśnie smile
Dlatego się ciągle dziwię, że Wam się chce tu jeszcze o tym gadać. Nikt nikogo nie przekona.

Takie wymiany poglądów bywają nużące, jednak moim zdaniem warto cały czas rozmawiać, bo to sprawa OGROMNEJ WAGI.

Nie chodzi o przekonanie kogokolwiek. Ja, podobnie jak pozostali uczestnicy dyskusji, mam swoje zdanie, które też tutaj wyrażam w powołanym w tym celu temacie o prawach kobiet, aborcji, uregulowaniach prawnych, itp.

W rzeczywistości chodzi o wypracowanie porozumienia. Całkowite przyjęcie poglądów przez jedną ze stron wydaje mi się wysoce nieprawdopodobne.

O ile netkafejek ludzie nie czytają (przynajmniej ci, którzy do nich "nie należą"), o tyle wątki z takimi konkretnie sformułowanymi tytułami prędzej ich przyciągną. Niech zatem czytelnicy poznają opinie innych osób i sami wyrabiają sobie własne zdanie na poruszane tu kwestie.

514

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
I_see_beyond napisał/a:
wilczysko napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

nic jej to nie da. Ponieważ bbasia ma już mocno ukształtowany pogląd na poruszane tu kwestie.

No właśnie smile
Dlatego się ciągle dziwię, że Wam się chce tu jeszcze o tym gadać. Nikt nikogo nie przekona.

Takie wymiany poglądów bywają nużące, jednak moim zdaniem warto cały czas rozmawiać, bo to sprawa OGROMNEJ WAGI.

Nie chodzi o przekonanie kogokolwiek. Ja, podobnie jak pozostali uczestnicy dyskusji, mam swoje zdanie, które też tutaj wyrażam w powołanym w tym celu temacie o prawach kobiet, aborcji, uregulowaniach prawnych, itp.

W rzeczywistości chodzi o wypracowanie porozumienia. Całkowite przyjęcie poglądów przez jedną ze stron wydaje mi się wysoce nieprawdopodobne.

O ile netkafejek ludzie nie czytają (przynajmniej ci, którzy do nich "nie należą"), o tyle wątki z takimi konkretnie sformułowanymi tytułami prędzej ich przyciągną. Niech zatem czytelnicy poznają opinie innych osób i sami wyrabiają sobie własne zdanie na poruszane tu kwestie.

Ale porozumienie jest niemożliwe. W tej kwestii zawsze będzie dyktat jakiejś większości nad inną. Wahadło będzie się odchylać raz w jedną, a raz w drugą stronę.

515

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
santapietruszka napisał/a:

Nie zmienia to faktu, że np. dla 8-tygodniowego płodu, gdzie płci ustalić bez badań genetycznych nie można, karta martwego urodzenia (czepiajmy się słówek, jak już nie mamy do czego) nie jest wydawana. Dlaczego więc raz ten 8-tygodniowy płód jest człowiekiem, a raz nie? Dlaczego nie dzieje się to automatycznie, tylko rodzice muszą walczyć? Bo inna ustawa? Bo mało głośny temat? Wina lekarzy? Których? Tych z sumieniem, co aborcji nie dokonują, ale płci też im się nie chce ustalić? Tych bez sumienia, dla których 8-tygodniowy płód to nie człowiek? Dlaczego rodzice raz muszą płacić za możliwość uznania dziecka za człowieka, a innym razem za możliwość uznania go za zlepek komórek i dokonania aborcji?

Brak tej karty powoduje niemożliwość uzyskania przez rodziców aktu zgonu właśnie. Czyli skoro nie ma zgonu, to i człowieka nie było. Logiczne chyba? Czy też może według jednej ustawy człowiek jest, a według drugiej go nie ma, w zależności od punktu siedzenia? Bądźcie spójni w swoich poglądach, ludzie z sumieniem, będziecie bardziej wiarygodni...

No i taki jest właśnie z "wami" problem. Nie rozumiecie prostego tekstu w języku polskim. Badania genetyczne kosztują, więc szpital będzie odmawiał ich wykonywania, dopóki mu się nie udowodni, że nikt go nie zwolnił z ich wykonywania. Przepisy mówią "kiedy niemożliwe jest ustalenie płci". Jeśli jest możliwe za pomocą badań genetycznych, to znaczy, że szpital nie wyczerpał możliwości ustalenia płci. Zrzuca to na rodziców, którzy zresztą jeśli wykonają takie badania prywatnie, to taką kartę martwego urodzenia dostaną bez żadnych innych przeszkód. Problem tkwi nie w tym czy jest możliwe tylko kto płaci za ustalenie płci. Wystarczająco prosto?

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

516 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-16 08:25:26)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
Snake napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nie zmienia to faktu, że np. dla 8-tygodniowego płodu, gdzie płci ustalić bez badań genetycznych nie można, karta martwego urodzenia (czepiajmy się słówek, jak już nie mamy do czego) nie jest wydawana. Dlaczego więc raz ten 8-tygodniowy płód jest człowiekiem, a raz nie? Dlaczego nie dzieje się to automatycznie, tylko rodzice muszą walczyć? Bo inna ustawa? Bo mało głośny temat? Wina lekarzy? Których? Tych z sumieniem, co aborcji nie dokonują, ale płci też im się nie chce ustalić? Tych bez sumienia, dla których 8-tygodniowy płód to nie człowiek? Dlaczego rodzice raz muszą płacić za możliwość uznania dziecka za człowieka, a innym razem za możliwość uznania go za zlepek komórek i dokonania aborcji?

Brak tej karty powoduje niemożliwość uzyskania przez rodziców aktu zgonu właśnie. Czyli skoro nie ma zgonu, to i człowieka nie było. Logiczne chyba? Czy też może według jednej ustawy człowiek jest, a według drugiej go nie ma, w zależności od punktu siedzenia? Bądźcie spójni w swoich poglądach, ludzie z sumieniem, będziecie bardziej wiarygodni...

No i taki jest właśnie z "wami" problem. Nie rozumiecie prostego tekstu w języku polskim. Badania genetyczne kosztują, więc szpital będzie odmawiał ich wykonywania, dopóki mu się nie udowodni, że nikt go nie zwolnił z ich wykonywania. Przepisy mówią "kiedy niemożliwe jest ustalenie płci". Jeśli jest możliwe za pomocą badań genetycznych, to znaczy, że szpital nie wyczerpał możliwości ustalenia płci. Zrzuca to na rodziców, którzy zresztą jeśli wykonają takie badania prywatnie, to taką kartę martwego urodzenia dostaną bez żadnych innych przeszkód. Problem tkwi nie w tym czy jest możliwe tylko kto płaci za ustalenie płci. Wystarczająco prosto?

Przecież napisałam, że teraz dla odmiany winni są lekarze, szpitale itd. big_smile zawsze ktoś jest winien, tylko nie ten, który chce narzucić innym swoje poglądy big_smile
Jeśli rodzice prywatnie wyjadą sobie na Słowację, to również aborcję wykonają bez żadnych przeszkód. A "sumienie" innych czyste big_smile
Czyli - wcale nie chodzi o żadne sumienie czy też zabijanie, a wyłącznie o kasę big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

517

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Jasne, że o kasę ale w tym konkretnym przypadku również o precyzyjność prawa. Gdyby ustawodawca określił to tak, że "kiedy ustalenie płci makroskopowo jest niemożliwe", to rodzice nie mieliby nic do gadania. Gdyby była u nas taka kultura pozywania do sądu szpitali jak na zachodzie, to szpitale 10 razy by się zastanowiły. To dotyczy zresztą także odsyłania kobiet, które chcą przeprowadzić aborcję z dopuszczalnych powodów. Tylko kasa uczy,

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

518 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-10-16 14:43:32)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
I_see_beyond napisał/a:

Ponieważ bbasia ma już mocno ukształtowany pogląd na poruszane tu kwestie.

Jest taka dobrze zbadana naukowo w wielu kulturach i warstwach społecznych teoria, że decyzje moralne są automatyczne, dopiero później następuje ich uzasadnienie. Te automatyczne decyzje moralne wynikają z naszych intuicji moralnych.
Trzeba mieć sporo samoświadomości, źeby zdać sobie sprawę z tego, że wykorzystuje się swoją najmłodszą ewolucyjnie część mózgu w celu obrony czegoś "głęboko osadzonego".

519 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-16 09:42:18)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
Snake napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dlaczego nie wydaje się w szpitalu karty zgonu po poronieniu 11-tygodniowego płodu, żeby rodzice mogli zarejestrować dziecko i otrzymać zasiłek pogrzebowy, a matka zasiłek macierzyński z tytułu urodzenia martwego dziecka? Często również nawet "ciała" tego płodu się nie wydaje, tylko wyrzuca do śmieci. Płód poroniony samoistnie i płód abortowany czymś się różnią?
A propos - do 12 tygodnia ciąży to zarodek.

Tak gwoli dyskusji o nazewnictwie, to nie ma czegoś takiego jak akt zgonu po poronieniu. Zgodnie z Prawem o aktach stanu cywilnego i rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie wzorów karty urodzenia i karty martwego urodzenia szpital przekazuje do USC akt urodzenia lub kartę martwego urodzenia. Tej ostatniej nie przekazuje tylko w jednym przypadku, kiedy niemożliwe jest ustalenie płci dziecka. Tak, w ustawie nie ma mowy o zarodku, płodzie, jest dziecko. Nie ma mowy o tym, w którym tygodniu była ciąża. Jest obiektywna przesłanka czyli możliwość ustalenia płci. I tu zresztą są już całe poradniki dla rodziców, którym szpital odmówił przekazania karty martwego urodzenia. W ustawie i rozporządzeniu nie ma mowy o metodzie ustalenia płci. Szpitale stoją na stanowisku, że to ustalenie odbywa się makroskopowo. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza odsyłają do prywatnego zlecenia innych badań np. genetycznych. Rodzice walczą o to żeby takie badania wykonywał szpital, bo przepisy nie regulują jaką metodą szpital ma ustalić płeć.

Nie ma bo nie może być, bo to nie zgon, chociaż wbrew naturze, niektórzy by tak chcieli.

Urodzenie martwe definiuje paragraf 22 Załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowiaz dnia 9 listopada 2015 r. (poz. 2069) w którym wyraźnie jest mowa o płodzie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 9 listopada 2015 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania wydanego na postawie art.  podstawie art. 30 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

2. Poronieniem określa się wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnego
innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli, o ile nastąpi-
ło to przed upływem 22. tygodnia ciąży (21 tygodni i 7 dni).

4. Urodzeniem martwym określa się całkowite wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, o ile nastąpiło po upływie
22. tygodnia ciąży, który po takim wydaleniu lub wydobyciu nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia,
jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli.


art. 55 3. (ustawy prawo o aktach stanu cywilnego) Karta martwego urodzenia zawiera dane wymagane w karcie urodzenia
oraz informację, że dziecko urodziło się martwe. Kartę martwego urodzenia
przekazuje się kierownikowi urzędu stanu cywilnego w terminie jednego dnia od
dnia jej sporządzenia. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, karty martwego
urodzenia nie przekazuje się.

I co ma mają mieć wspólnego przepisy prawa administracyjnego z prawem do aborcji? Będą niedostosowane do nowych rozwiązań prawnych, to się jest znowelizuje. W czym problem?


Dyskusja na temat prawa do aborcji jest dyskują na poziomie praw naturalnych jakie powinny być przez prawo stanowione w odpowiedni sposób normowane, a nie na poziomie norm prawa administracyjnego porządkującego życie społeczne.

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

520

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
wilczysko napisał/a:

Ale porozumienie jest niemożliwe. W tej kwestii zawsze będzie dyktat jakiejś większości nad inną. Wahadło będzie się odchylać raz w jedną, a raz w drugą stronę.

jest pewna grupa osób niezdecydowanych, które nie przemyślały sprawy, po prostu przejęły pogląd na aborcję z wychowaniem, etc. Te osoby można przekonać.

521 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-10-16 16:27:51)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
Swanen napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ale porozumienie jest niemożliwe. W tej kwestii zawsze będzie dyktat jakiejś większości nad inną. Wahadło będzie się odchylać raz w jedną, a raz w drugą stronę.

jest pewna grupa osób niezdecydowanych, które nie przemyślały sprawy, po prostu przejęły pogląd na aborcję z wychowaniem, etc. Te osoby można przekonać.

Myślę podobnie, z tym, że rozwinęłabym "przekonać" na "przekonać do zajęcie stanowiska", bo sprawa jest tego warta. O tym, że wysiłek nie idzie w próżnię świadczy chociażby ostatni z linkowanych wcześniej raportów, mimo za spektakularną zmianę uznać tego nie można:
"Trwająca debata publiczna na ten temat spowodowała przede wszystkim umocnienie się w poglądach tych osób, które dopuszczają aborcję. Poparcie dla przerywania ciąży w obecnie dozwolonych sytuacjach jest wyrażane w sposób bardziej zdecydowany niż wcześniej.
Można także zauważyć niewielki wzrost poparcia dla dopuszczalności aborcji w przypadkach trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety, jednak przerwanie ciąży w takich okolicznościach wciąż akceptuje nie więcej niż 20% Polaków. Niezmiennie najmniejsze jest zrozumienie dla aborcji z powodu niechęci do posiadania dzieci (dopuszcza ją 14% badanych)."

Nie mniej warto mówić i co najwyżej odpuścić sobie dyskusję, jeśli dla oponenta problemem jest - z różnych powodów - podjęcie wysiłku zrozumienia partnera polemiki lub wręcz celowe przekręcanie sensu jego wypowiedzi, żeby odwrócić uwagę od sedna poruszanego tematu.

Dla mnie ten wątek jest trochę o braku tolerancji.
Ale i tak będę trwać przy tym, że nikomu nie wolno czynić z drugiego człowieka niewolnika cudzej ideologii.

522 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-10-16 19:55:26)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Ja uważam że podkreślanie za każdym razem iż każdy ma prawo decydować po swojemu  jest trochę śmieszne.
Proszę , nie bądźmy tacy prymitywni , każdy potrafi myśleć bez jakiś biednych sugestii.
Zresztą to przypomina jakiś tani horror.


Taki przerywnik , mrożące krew w żyłach wystąpienie , rozjuszonego indywiduum


Ale argumentacja jest taka , że zlepek komórek w ciele matki to nie jest już jej ciało tylko ciało należące do nowego bytu.
I ten byt ma swoje prawa, takie proste a takie skomplikowane.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

523 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-16 21:53:30)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Ciało to żadne. Bytu ledwo zalążęk. I niewątpliwie w ciele kobiety, ściśle z tym ciałem połączony, od tego ciała uzależniony i wpływający na to ciało. Skoro już taka argumentacja wypływa. A więc nie jest to takie proste, bo byt to kobieta, który w pierwszej kolejności ma swoje prawa.

Ktoś zdal pytanie - czym się różni poronienie naturalne od aborcji na wczesnym etapie ciąży? Dlaczego nie jest traktowane jak zgon? I jakoś nikogo z obrońców życia nie ma to odpowiedzi.

Prawo do decydowania według własnej woli nie jest śmieszne - jest fundamentalne. Uzurpowanie sobie moralnego prawa do ingerencji w prawo decydowania według własnej woli jest po prostu niebezpieczne, dla tych którzy staną się jego przedmiotem.

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

524 Ostatnio edytowany przez Misiulka (2017-10-16 22:41:03)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
SonyXperia napisał/a:

Ktoś zdal pytanie - czym się różni poronienie naturalne od aborcji na wczesnym etapie ciąży? Dlaczego nie jest traktowane jak zgon? I jakoś nikogo z obrońców życia nie ma to odpowiedzi.

Mam odpowiedź, prosze:  [nieregulaminowy link]

i tu:  [nieregulaminowy link]

525 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-16 22:55:07)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
Misiulka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ktoś zdal pytanie - czym się różni poronienie naturalne od aborcji na wczesnym etapie ciąży? Dlaczego nie jest traktowane jak zgon? I jakoś nikogo z obrońców życia nie ma to odpowiedzi.

Mam odpowiedź, prosze:  [nieregulaminowy link]

i tu:  [nieregulaminowy link]

A jeśli ktoś jest ateistą i nie potrzebuje takich ceremonii? 
Można nie chcieć?

Bo cały czas obracamy się w doktrynie wiary, wyznania i regligii katolickiej.

Czy naprawdę kobieta, która nie wyznaje wiary katolickiej lub która nie przejawia jakiejkowiek wiary w isnienie bogów nie ma prawa w państwie, w którym teoretycznie istnieje rozdział kościoła od państwa do niekatolickich zachowań?
Jeżeli Kościół katolicki dopuszcza takie ceremonie, to nikt mu tego nie broni w murach jego własnych Kościołów w odniesieniu do jego wiernych.

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

526

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Myślę, że ma również prawo do wydania nienarodzonego - i na takich samych choć inaczej również ma  prawo do pochówku. Tak jak uzna.

527 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-16 22:57:22)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?
Misiulka napisał/a:

Myślę, że ma również prawo do wydania nienarodzonego - i na takich samych choć inaczej również ma  prawo do pochówku. Tak jak uzna.

A jak nie chce urodzić? To dlaczego nie ma do tego prawa? Dlaczego o tym prawie ma decydować doktryna właśnie Kościoła katolickiego skoro nie zyjemy w państwie wyznaniowym?

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

528 Ostatnio edytowany przez Misiulka (2017-10-16 23:22:51)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Różnie toczy się życie... wycofałam się z dyskusji by uszanować Waszą perspektywę.
Nic nie jest czarno białe ... w każdej wypowiedzi są emocje...
Mam zbyt osobisty stosunek do tego tematu i wiem,  jakie to trudne...
Na Słowacji  artysta stworzył taką rzeźbę:

                                                                 http://www.radiownet.pl/system/post/multi_posts/avatars/91707/large/post_abortion_sculpture.jpg?1334358411



                                                                 Wybaczenie, miłosierdzie i ból po aborcji uchwycił Martin Hudáček, młody słowacki rzeźbiarz.
To żadna aluzja lub manipulacja. Zapytałaś to tak odpowiadam. Nie oceniam.

529 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-16 23:45:24)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Rodzice obumarłych płodów nie zawsze chcą organizować ich pogrzeby. Na jakiej podstawie nie spotyka się to ze zrozumieniem Kościoła katolickego? Jeden z przedstawicieli Kurii krakowskiej mówil kiedyś o takiej sytuacji jako o "niezrozumiałym sprzeciwie rodziców wobec pogrzebu dziecka".

Czy teraz wyznanie należy miec w szpitalu wypisane na czole celem rozpoznania?

Pozwole sobie zacytować:
„W przypadku poronienia w pierwszych tygodniach ciąży często w praktyce mamy do czynienia z martwymi tkankami. Tkanki te nie przypominają żadnej postaci, a co dopiero dziecka. Są więc i takie kobiety, i ich koncepcja, jest mi zdecydowanie bliższa, które uważają, że stawianie pomnika, późniejsza opieka nad grobem w takim przypadku to iście masochistyczne posunięcie"
http://prawnik-na-macierzynskim.blog.pl … oronienie/

Więc może w końcu przestaniemy moralnie uszczęśliwiać się na siłę.

Polecam do przeczytania "Piekło Kobiet" Tadeusz Boy Żeleński
To tak w kwestii społecznej obłudy.

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

530 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-10-17 21:59:30)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

W USA  robi sie  650 ,000 aborcji rocznie (2013 rok).
koszt aborcji to od 300$ do 1000$ , co rocznie daje

650 000 x ~450 =292,500,000$

Trzysta milionów dolarów.

Średnio Amerykanin wydaje rocznie na opiekę medyczna około 10 000$.
Tak wiec kwota powyżej, to roczna opieka medyczna dla ~30 000 osób.
Populacja USA w 2013 to ~315.000.000.

Z punktu widzenia rynku medycznego , którego usługi i tak są drogie, nie są to jakieś zawrotne kwoty.
Ale około 580 placówek może wyżyć tylko z tego (2013 rok).

W USA jest ciekawa "tradycja" aborcyjna, po huraganie który kończy się klęską żywiołową .
Niektóre kliniki aborcyjne oferują  aborcje , w tym sensie że prowadzą zbiórkę na aborcje dla kobiet które nie mają pieniędzy.
Ktoś zawsze zarobi, ponieważ pieniądze są zbierane a aborcje zostaną zrobione.
Nie wiem jak to skomentować -  taki pomysł na reklamę i biznes.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

531 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-18 09:46:50)

Odp: Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Warto również przeczytać "Nasi okupanci" także autorstwa T.Boya-Żeleńskiego.

Uwielbiam kefir. Piwo. Czerwone wino i Gin z tonikiem. Lubię dzieci, dobre jedzenie i dobrą zabawę. Mam słabość do szybkich mężczyzn w szybkich samochodach. A w mojej lodówce mieszkają pingwiny...

Flirt, niby na serio a jednak w żartach, a może w żartach a jednak na serio... Kto wie... Kto wie... wink

Posty [ 495 do 531 z 531 ]

Strony Poprzednia 1 12 13 14

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Czy wybieracie się na/popieracie czarny protest?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016