Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 98 ]

39 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-03 09:00:19)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Cyngli, poczytałem... Interesujące. Opinie są generalnie 3:
1. sprzedana (chłopak nawet zamieszany) gdyż niby nie miał paszportu a ewidentnie sprzedał bilet do Egiptu w dzień przed (podobno) i oceniają jego rozmowę z dziewczyną jako dosyć kontrowersyjną (ja nie sądzę ale zobaczymy)
2. niestety miała problemy psychiczne (są takie bardzo rzadkie przypadki które mocno się uwydatniają poza granicami w sytuacji samotności) i wyskoczyła przez okno
3. ktoś ją wspomagał jakimiś prochami, jakimś terrorem psychicznym, ktos ją doprowadził do odpowiedniego stanu rozstrojenia nerwowego
Te nagranie jest totalnie dziwne. Albo ona boi się sytuacji tam ale i boi się jakoś swojego chłopaka (???) albo nie kontroluje (na co stawiam) swoich myśli i jest pod wpływem bądź jakiś środków bądź jakiś emocji w tym też problemów psychicznych lub co najgorsze jakiś środków. Nie wpuścili jej do samolotu więc musiała widocznie zachowywać się nienormalnie. Już przecież wracała... sad W szpitalu, myślę, że wyskoczyła przez okno i stąd te obrażenia lub ktoś ją przez okno wypchnął. Cynicznie wychodzi mi, że nie dowiemy się prawdy a samo zachowanie rodziny też nie jest takie jasne gdyż ograniczają informację powołując się właśnie na dobro tejże rodziny a chyba chodzi o to aby dowiedzieć się prawdy a nie milczeć tylko właśnie 'krzyczeć'. To opinia publiczna może pomóc a nie dzielne czekanie na wyniki pracy policji... (właśnie pomóc być bardziej skuteczną policją)
Piszą, że dziewczyna chciała zrobić chłopakowi niespodziankę, on nie zdążył wyrobić paszportu i dlatego poleciała sama aby pieniędzy nie stracić. Piszą, że takie wyloty singielskie do Egiptu i pewne inne okolice to w większości przypadków cele 'przygodowe' szczególnie dla pań, więc mogła być ofiarą właśnie tych celowych wyjazdów.

Osobiście dla mnie to jest to ofiara swojej atrakcyjności (młoda, jasna karnacja skóry, Europejka) i ktoś niewątpliwie się zakręcił koło niej aby urozmaicić jej pobyt, ewentualnie zaangażować. Niestety, obawiam się, że szybko i sprawnie posprzątają pomimo, że mają kogo przycisnąć. Tutaj to nie sprawa zaginięcia ale chyba morderstwa i to takiego 'etapami'. Nawet jak miała problemy psychiczne to brak odpowiedniej opieki jest morderczym zaniedbaniem. Tylko jedno mnie zastanawia. Wiem, że kurorty egipskie opustoszały ale żeby nie było naprawdę Polaków aby ktoś pomógł? Kurczę, rzeczywiście totalnie dziwna sprawa...

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)
Reklama
Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez mobydick (2017-05-03 14:34:56)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Kurczę, nie słyszałam o tym, ostatnio nie oglądałam wiadomości. Ale obejrzałam nagranie i jest totalnie "creepy". Dziewczyna panikuje, boi się powiedzieć cokolwiek, a chłopak spokojnie ją wypytuje i zupełnie nie widać po nim emocji. Tak, jakby nie miała do niego zaufania i wiedziała, że rozmowa nie ma sensu. Inna rzecz - nie zwrócił uwagi, że ktoś trzyma jej telefon? W ogóle nagranie wygląda na jakieś asekuranctwo z jego strony, dowód mający świadczyć o jego niewinności.  W necie pojawiają się komentarze, że dziewczyna mogła robić za muła narkotykowego (świadomie lub nieświadomie), co by tłumaczyło fakt, że chłopak na ostatnią chwilę zrezygnował z wycieczki. Tak to się właśnie odbywa - jedziemy na wspólne wakacje, przy okazji pakowania wrzucę dodatkowy "bagaż" do walizki nieświadomej dziewczyny, a potem w przeddzień wylotu nagle coś mi wypada i muszę zrezygnować z wakacji. Samotna dziewczyna wzbudza mniejsze podejrzenia, a w razie gdyby wpadła - to jej problem, nie mój. Oczywiscie możemy sobie gdybać i mnożyć teorie spiskowe, ale sprawa śmierdzi na kilometr.

Edit: obejrzałam film jeszcze tym, tym razem uważniej i z mężem. Tym razem rzuciła nam się w oczy dziwna gestykulacja dziewczyny, która mogłaby wskazywać na to, że jest pod wpływem narkotyków. Reakcja chłopaka wydaje mi się bardzo sztuczna, nie twierdzę, że ma coś wspólnego z tą tragedią, ale nie wydaje się szczególnie poruszony jej zachowaniem. W kółko "myszkuje", "aniołkuje" i zadaje te same pytania. W zasadzie każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na kryzysowe sytuacje, ale zabrakło mi tu konkretnych zdań w stylu: okradli cię, zgwałcili? jesteś w tym samym hotelu? kto obok ciebie stoi? zgłoś się na policję itp. I jeszcze jedno- w jednym z komentarzy jakaś kobieta opisywała jak wykupiła wycieczkę z tego samego biura, też do Hurghady i tam padła ofiarą molestowania ze strony pracowników hotelu, ledwo uniknęła gwałtu. Wiadomo - net przyjmie wszystko, ale fakt faktem, że samotne, atrakcyjne Słowianki raczej nie mogą czuć się bezpiecznie w tamtych stronach.

PS: ciekawe audycje o osobach zaginionych i tajemniczych sprawach kryminalnych prowadzi kanał na yt - NIEDIEGETYCZNE - to tak dla Autorki tematu, bo sama interesuję się podobną tematyką smile

This will never end 'cause I want more

41

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Śledzę grupę na fejsie dot. właśnie śmierci Magdy.
Dużo tam różnych teorii...

Sama nie wiem, co myśleć.
Obstawiam, że ktoś jej zrobił krzywdę, po tym dostała załamania nerwowego, abo, po prostu, dała o sobie znać choroba, która wcześniej nie została zdiagnozowana.
Możliwe też, że w grę wchodziły jakieś dziwne substancje.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

42

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Jest gdzieś jaka informacja, bo ja się na taką nie natknęłam (ale też specjalnie nie szukałam), czy po przylocie to chłopak pierwszy skontaktował się z Magdą, czy ona z nim i kiedy to nastąpiło?

Dla mnie jego zachowanie nie jest naturalne dla sytuacji, kiedy boisz się o bliską osobę, bo dzieje się coś niedobrego, a ta boi się nawet o tym mówić. On na tym nagraniu jest zbyt spokojny, tak jakby wiedział co się wokół niej dzieje, a rozmowa wyłącznie miała ją uspokoić.

Ogólnie sprawa tragiczna i może w końcu da do myślenia co niektórym samotnie podróżującym kobietom.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

43

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Olinka napisał/a:

Jest gdzieś jaka informacja, bo ja się na taką nie natknęłam (ale też specjalnie nie szukałam), czy po przylocie to chłopak pierwszy skontaktował się z Magdą, czy ona z nim i kiedy to nastąpiło?

Niestety nie. W ogóle z jakichś powodów trudno ustalić prawidłową chronologię zdarzeń, nawet nie wiadomo na pewno gdzie i kiedy wyskoczyła z okna. Natomiast z tego co wyczytałam to od początku kontakt z nią był utrudniony, pisała i dzwoniła głównie z telefonu rezydenta, z jego numeru wysłano też zdjęcia pijanej/nieprzytomnej Magdy leżącej w korytarzu hotelu. Od razu po przyjeździe skontaktowała się z rodziną, ale powiedziała tylko, że doleciała szczęśliwie i pogoda jest ładna. Potem tylko wysyłała dziwne wiadomości do znajomych, ale o chłopaku nie ma ani słowa. W ogóle on odgrywa tu dość niejasna rolę - ludzie piszą, na 4 godziny przed wylotem chciał odsprzedać bilet używając do tego konta na fb, na którym ma 1 znajomego.

This will never end 'cause I want more
Reklama

44 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2017-05-05 22:26:08)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Cyngli napisał/a:

Śledzicie może sprawę śmierci Magdy Żuk?
Głośna i aktualna sprawa.

Ja śledzę.
I odkąd o tej sprawie usłyszałem to cały czas ją śledzę i analizuje wszystkie możliwe poszlaki jakie znamy w tej sprawie, nawet dołączyłem do specjalnej grupy na fb.
Ale do rzeczy, moja teoria jest taka że od początku odkąd Magda pojawiła się w swoim hotelu wzbudzała chore zainteresowanie tamtejszej obsługi hotelowej, sam znam z autopsji jak "faceci" z krajów arabskich zachowują się względem atrakcyjnych kobiet ponieważ sam nie jednokrotnie podróżowałem w tamte rejony.
W każdym razie według mnie tamtejsza recepcja z rezydentem na czele zapewne miała chore myśli względem dziewczyny i szybko się zorientowali że Magda przyleciała samotnie przez co mieli świadomość że mogą pozwolić sobie na bardzo wiele.
I tak też w nocy pewnie w kilku chłopa weszli do jej pokoju, zgwałcili i nafaszerowali ją narkotykami i to by tłumaczyło dlaczego ona leżała obok swojego wejścia do pokoju zupełnie nie przytomna, gdy się ocknęła chciała poinformować rodzinę o całym zajściu ale zauważyła iż paszport został skradziony wraz ze wszystkimi dokumentami i pieniędzmi i to też by tłumaczyło dlaczego do swojego chłopaka mówiła że nie wróci.
Szok, trauma i zatrucie narkotykami sprawiły że Magda trafiła do szpitala jednakże ból musiał być na tyle mocny iż nie wytrzymała i popełniła samobójstwo.

To jest moja teoria, nie wykluczam też zabójstwa ale nie sądzę aby w szpitalu ktoś ją wypchnął, bardziej myślę iż szok i trauma po całym zajściu do tego doprowadziła.
Jednakże niestety władze Egipskie na 100% uznają ją za wariatkę i wszystko zamiotą pod dywan, nasz rząd też się nie popisał ( po raz kolejny zresztą ) i oddał całe śledztwo władzom Egiptu więc zapewne całej prawdy nigdy się nie dowiemy.

PS: Czy śledzi ktoś z was sprawę zaginięcia Madeleine Mccann?
Zaginęła w 2007r w Portugalii i już 10lat trwa ta sprawa, akurat tutaj na 99% jestem pewien co się stało ale chętnie posłucham też waszych opinii.

45

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Ja śledzę, a nie mam żadnej teorii..
Chętnie poczytam o Twojej.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

46

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Tom94 napisał/a:

Jednakże niestety władze Egipskie na 100% uznają ją za wariatkę i wszystko zamiotą pod dywan, nasz rząd też się nie popisał ( po raz kolejny zresztą ) i oddał całe śledztwo władzom Egiptu więc zapewne całej prawdy nigdy się nie dowiemy.

Przychylam się do Twojej teorii, bo nie mieści mi się w głowie, że zdrowa i pełna energii dziewczyna nagle bez powodu wpada w stan psychotyczny. Ale podobno sprawą zajęła się prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze i na razie biorą pod uwagę zabójstwo, choć wiadomo - kwalifikacja czynu może się zmienić w każdej chwili. No i mamy pana Rutkowskiego - nie przepadam za typem, ale robi szum wokół sprawy i raczej nie dopuści, by zatuszowano ewentualny udział rezydenta czy obsługi hotelu.

This will never end 'cause I want more

47

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Wychodzi, że jednak mogła kobieta mieć problemy natury psychologicznej. Jakoś tak mi wychodzi z zachowania rodziny. Bardzo apelują aby nie spekulować i ich uszanować. Niby kwestie hejterów, bo i dzwonią / piszą z intencją przekazania wyrazów wsparcia ale często i przykre rzeczy przekażą... sad Jednak niepokój budzi ich spokój w podejściu i bardzo mocne tłumaczenia przez rodzinę tego jej chłopaka. Mogło jednak nic nie być złego i chemicznego ale reakcja organiczna na osamotnienie. Niestety wiem z autopsji kilka spraw. Brat cioteczny w stanie wojennym został 'sam' w RFN'ie i wrócił z problemami psychicznymi które do tej pory trwają... sad Więc może 'po prostu' było... Ano zobaczymy.

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

48

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
rh72 napisał/a:

Wychodzi, że jednak mogła kobieta mieć problemy natury psychologicznej. Jakoś tak mi wychodzi z zachowania rodziny.

Wczoraj czytałam, że zdecydowanie temu zaprzeczyli.

Dwie godziny temu na WP opublikowano całkiem rzeczowy artykuł opracowany przez Annę Kozińską, tekst źródłowy: "Fakt". Polecam lekturę:

Tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk. Znane szczegóły raportu medycznego

Pojawiły się kolejne dane z raportu medycznego, który powstał po tym, jak Magdalena Żuk zmarła w szpitalu. – To nie są obrażenia, które mogły powstać wskutek świadomego wyskoczenia przez okno - powiedziała osoba, która analizowała dokumentację ze szpitala. Ojciec zmarłej oskarża biuro podróży i ambasadę o kłamstwa. Zadeklarował, że złoży pozwy do sądu.

Do raportu dotarł "Fakt". Wynika z niego, że pochodząca ze Zgorzelca dziewczyna miała poważne obrażenia, jednak tylko po lewej stronie ciała. Jej lewa noga była pogruchotana w trzech miejscach, a lewe płuco zostało przebite żebrami. Badania wykazały też obrażenia głowy z lewej strony.

- Magdalena musiała być nieprzytomna w momencie uderzenia o ziemię. Sama nie wypadła ani tym bardziej nie wyskoczyła przez okno, bo po prostu nie miała sił – podkreśliła osoba analizująca dokumentację.

Na początku jako przyczynę śmierci podawano rany głowy i klatki piersiowej. Krzysztof Rutkowski, który zajął się sprawą, mówił z kolei, że bezpośrednią przyczyną zgonu była niedrożność nerek. Jak dodał, miała zapadnięte płuco, tak jakby została pobita.

Co więcej, Magdalena ok. pięć godzin przed wyskoczeniem z okna miała być wyczerpana i straciła przytomność. Przed snem podano jej glukozę.

Co się stało z Magdaleną Żuk?

Przypomnijmy, że 27-latka pojechała sama na wakacje do Egiptu. Tam zmarła. Wokół jej śmierci pojawia się wiele pytań.

wp
Na miejscu dziewczyna miała dziwnie się zachowywać. W piątek, po tym, jak znaleziono ją nieprzytomną, została przewieziona do szpitala. Odmówiła badań, więc wróciła do hotelu. Rezydent wymeldował ją i zawiózł na lotnisko. Nie została jednak wpuszczona na pokład samolotu ze względu na swój stan. Nie chciano jej również przyjąć do hotelu. W innych nie było dla niej miejsca. Na parkingu przed jednym z nich rezydent zadzwonił do Markusa. Tu nagrano opublikowaną w internecie rozmowę z Polką.

Dziewczyna ponownie trafiła do szpitala. Miała rzucać się na pielęgniarki i lekarza. Wypadła z okna. Z powodu ciężkiego stanu została przewieziona do większej, oddalonej o 286 km placówki w Hurghadzie, gdzie zmarła.

Poruszające słowa rodziców Magdaleny Żuk. "Gdybym wiedział, że leci do Egiptu nigdy bym jej nie puścił"

W sprawie prowadzone jest też polskie śledztwo. Zaplanowano już sekcję zwłok w Egipcie. Po niej, ma zostać przeprowadzona kolejna (przez jeleniogórską prokuraturę okręgową), już w Polsce. Rodzina działa też na własną rękę. - Po przylocie do Polski ciało mojej córki zbada także bardzo uznany profesor, lekarz medycyny sądowej, który sam zaoferował nam pomoc - przyznał ojciec Magdaleny.

Rodzina zapowiada pozew
Ojciec zmarłej powiedział też, że ani biuro podróży, ani polska ambasada nie pomogły jego córce, gdy potrzebowała pomocy. - Zostaliśmy zostawieni sami sobie, a biuro podróży po prostu kłamie – podkreślił.

- Jak sprawa się zakończy, złożę pozwy do sądu przeciwko ambasadzie, rezydentowi i organizatorowi tej przeklętej wycieczki – zadeklarował. Jego zdaniem najbardziej w sprawie zaszkodził rezydent. - Zastanawiam się także nad rolą, jaką on w tym wszystkim odegrał. Poinformowano nas, że miał rany na głowie, a to oznacza że Magdalena mogła się przed nim bronić. To jest niemożliwe, żeby ona sama sobie coś zrobiła – tłumaczył.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

49

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

A to klops... Wycofuję się z twierdzenia. Było / wyszło ktoś skrzywdził... sad Nielubię... sad

Ludzie zapomną co powiedziałeś i co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się przy Tobie czuli. (GG 62211946)

50

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Właśnie znalazłem nagranie Magdy Żuk podczas pobytu w szpitalu, link poniżej dla zainteresowanych.

http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/tylko … 90166.html

Jeśli mam to skomentować to być może dziewczyna była tutaj pod wpływem narkotyków, strasznie agresywnie się zachowywała.

Cyngli napisał/a:

Ja śledzę, a nie mam żadnej teorii..
Chętnie poczytam o Twojej..

Według mnie to sami rodzicie zabili małą Madie.
Z racji tego że są lekarzami zapewne podali swoim dzieciom jakieś leki nasenne aby te szybciej usnęły a sami w tym czasie poszli balować na mieście po powrocie do domu zauważyli że Madie przedawkowała i umarła przez co jako lekarze poszli by siedzieć na wiele lat.
W ten wpadli na pomysł aby wywieźć dziecko do innej miejscowości i tam albo ją zakopali albo wyrzucili do morza gdzie ciało zostało pożarte przez rekiny i w ten o to sposób nie ma i nie będzie dowodów potwierdzających ich winę.
A aby odsunąć od siebie podejrzenia grają teraz ofiary i "niby" próbują ją odnaleźć.

Dodam też że nie tylko ja mam taką teorię, nawet prowadzący śledztwo pewien Portugalczyk myślał tak samo ale został szybko odsunięty od śledztwa, przypadek?
Poza tym oni podobno mieli też znajomości min w postaci byłego premiera UK co też mogło im pomóc w zatuszowaniu zbrodni.

51

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Tom94 napisał/a:

Właśnie znalazłem nagranie Magdy Żuk podczas pobytu w szpitalu, link poniżej dla zainteresowanych.

http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/tylko … 90166.html

Jeśli mam to skomentować to być może dziewczyna była tutaj pod wpływem narkotyków, strasznie agresywnie się zachowywała.

Cyngli napisał/a:

Ja śledzę, a nie mam żadnej teorii..
Chętnie poczytam o Twojej..

Według mnie to sami rodzicie zabili małą Madie.
Z racji tego że są lekarzami zapewne podali swoim dzieciom jakieś leki nasenne aby te szybciej usnęły a sami w tym czasie poszli balować na mieście po powrocie do domu zauważyli że Madie przedawkowała i umarła przez co jako lekarze poszli by siedzieć na wiele lat.
W ten wpadli na pomysł aby wywieźć dziecko do innej miejscowości i tam albo ją zakopali albo wyrzucili do morza gdzie ciało zostało pożarte przez rekiny i w ten o to sposób nie ma i nie będzie dowodów potwierdzających ich winę.
A aby odsunąć od siebie podejrzenia grają teraz ofiary i "niby" próbują ją odnaleźć.

Dodam też że nie tylko ja mam taką teorię, nawet prowadzący śledztwo pewien Portugalczyk myślał tak samo ale został szybko odsunięty od śledztwa, przypadek?
Poza tym oni podobno mieli też znajomości min w postaci byłego premiera UK co też mogło im pomóc w zatuszowaniu zbrodni.

Straszne, ale cóż, mało to oszołomów na tym świecie? Biedne dziecko.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

52

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Cyngli napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Właśnie znalazłem nagranie Magdy Żuk podczas pobytu w szpitalu, link poniżej dla zainteresowanych.

http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/tylko … 90166.html

Jeśli mam to skomentować to być może dziewczyna była tutaj pod wpływem narkotyków, strasznie agresywnie się zachowywała.

Cyngli napisał/a:

Ja śledzę, a nie mam żadnej teorii..
Chętnie poczytam o Twojej..

Według mnie to sami rodzicie zabili małą Madie.
Z racji tego że są lekarzami zapewne podali swoim dzieciom jakieś leki nasenne aby te szybciej usnęły a sami w tym czasie poszli balować na mieście po powrocie do domu zauważyli że Madie przedawkowała i umarła przez co jako lekarze poszli by siedzieć na wiele lat.
W ten wpadli na pomysł aby wywieźć dziecko do innej miejscowości i tam albo ją zakopali albo wyrzucili do morza gdzie ciało zostało pożarte przez rekiny i w ten o to sposób nie ma i nie będzie dowodów potwierdzających ich winę.
A aby odsunąć od siebie podejrzenia grają teraz ofiary i "niby" próbują ją odnaleźć.

Dodam też że nie tylko ja mam taką teorię, nawet prowadzący śledztwo pewien Portugalczyk myślał tak samo ale został szybko odsunięty od śledztwa, przypadek?
Poza tym oni podobno mieli też znajomości min w postaci byłego premiera UK co też mogło im pomóc w zatuszowaniu zbrodni.

Straszne, ale cóż, mało to oszołomów na tym świecie? Biedne dziecko.

No straszne ale też przy tym najbardziej prawdopodobny scenariusz niestety.
Słyszałem że nawet w tej sprawie przesłuchiwano pary z Polski tylko dlatego że tego feralnego dnia byli w tym samym mieście co rodzicie i mała Madie.
Jak dla mnie to gdyby ktoś ją porwał to już dawno by ją znaleźli, w końcu 10 lat minęło.

53 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-05-09 12:50:18)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Dlaczego Magda ukryła przed rodzicami fakt wycieczki do Egiptu?  Dla mnie to dziwne, jechac samej tak daleko w tajemnicy przed rodzina. Miała cos więcej do ukrycia?
Zaburzenia psychiczne? Dobre sobie. Pojechała i nagle jej się w głowie pomieszalo. Ze szczęścia pewnie.
Ktoś ja musial regularnie faszeroewac prochami, tylko w jakim celu?  Czytalam spekulacje o gwałcie zbiorowym, niby, ze obsługa hotelu.  Ale tak juz kolejnego dnia, z marszu niemal? Troche szybko. I dlaczego przez kolejne dni? Chcieli tak przez cały pobyt? Trochę naciagane.
I dlaczego tak panicznie bala się szpitala?  Pierwszego dnia rezydent ja tam zawiozl, ale odmowila i wrocili do hotelu. Za drugim razem tez wbrew jej woli, ale zostala umieszczona na oddziale, gdzie zachowywala sie agresywnie i chciala uciekac, jak mowil lekarz. Ponoc przywiazali ja do lozka.  Wyskoczyła przez okno korzystając z okazji pojscia do toalety.
Bardzo to dziwne i niejasne wszystko. Tzn zachowanie w szpitalu to pewnie efekt  odurzenia, dziewczyna mogła juz nie kontaktować, gdzie jest i kim są ludzie wokół...

54

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
adiaphora napisał/a:

Dlaczego Magda ukryła przed rodzicami fakt wycieczki do Egiptu?  Dla mnie to dziwne, jechac samej tak daleko w tajemnicy przed rodzina.

Oni podobno wiedzieli, że jedzie na wycieczkę, która zresztą miała być niespodzianką dla chłopaka, nawet sami pożyczyli jej na ten cel pieniądze, nie wiedzieli tylko dokąd ma zamiar wyjechać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

55

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Przy okazji tej tragedii wypłynęła też inna, którą badał Rutkowski - wpiszcie sobie śmierć modelki Karoliny Kaczorowskiej. Modelka (podobna zresztą do Magdaleny) świętowała w Karpaczu 30 urodziny gdzie popełniła samobójstwo przez powieszenie, w co nie wierzy rodzina dziewczyny. Badania toksykologiczne ujawniły znaczne stężenie narkotyków we krwi modelki. Co dziwne, wśród osób, które świętowały razem z nią był niejaki Markus Włodarski - chłopak zmarłej Magdaleny, a matka modelki twierdziła wtedy, że jej córka zadała się z "nieodpowiednim towarzystwem". Dziś w wiadomościach na polsacie zwrócili na to uwagę - osoby z otoczenia M. Żuk brały udział własnie w wyjeździe urodzinowym K. Kaczorowskiej. W każdym razie dobrze, że media w końcu się tym zajęły, bo gdyby nie szum w internecie pewnie udałoby im się zamieść sprawę pod dywan i przepchnąć wersję o samobójstwie "bez udziału osób trzecich".

This will never end 'cause I want more

56

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Tak, pozyczyli jej pieniądze, ale o Egipcie nie wiedzieli, a juz, ze sama jedzie to w ogole, tak wczoraj przeczytałam w gazecie.
A to ciekawe bardzo mobydick...  Ten cały Markus łączy obie te sprawy... Dziwny zbieg okoliczności...

57

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Na fejsbuku jest profil, gdzie opisują jak wygląda mechanizm wykorzystywania samotnych turystek w Egipcie. Brzmi to dość wiarygodnie. Są to zorganizowane grupy, do których należą miejscowi rezydenci biur podróży. Stąd apel na tym profilu aby upewniać się, że biuro podróży ma rezydentów Polaków, a nie tubylców. Po drugie stanowczo odradzają samotne wyjazdy kobietom, a nawet jeśli jadą we dwie. Dla nich samotna kobieta jest łatwym celem, a taką kobietę traktują jak seksturystkę, z którą można zrobić wszystko.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

58 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-05-10 12:31:11)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Właśnie odsluchalam rozmowę tego Marcusa z Magda, choć trudno to nazwać rozmowa, raczej monologiem, bo przez 15 minut to Magda nic prawie nie mowila i zastanawiam się jaki cel miała ta "rozmowa"?  Dojmujace jest, gdy ona mówi, ze juz nie wróci... To chyba tym bardziej powinna szybko powiedzieć, co się stało. Rozumiem, ze obok stal rezydent który rozumiał polski, ale mimo wszystko, gdy nie ma juz nic do stracenia to po co milczeć? To jak odbieranie sobie szansy na ratunek.  No chyba, ze ona nie ufała temu Marcusowi...
Na tym nagraniu nie wyglądała na nacpaną,  nie wygladalo ze jest przetrzymywana w piwnicy, wokol bylo slychac gwar miasta, samoloty...można chyba  wzywać pomocy, cokolwiek, jakies dzialanie... a nie stac i kiwac sie z bezradności przed kamera. Rezydent moze byl zamieszany w gwalt czy cos, ale nie cale miasto przecież. Szpital, policja...znikąd pomocy? Znała w ogóle angielski?

59

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Bardzo dziwne jest to wszystko.

Ja chyba jednak obstawiam, że miała jakiś problem z psychiką. Zdrowe osoby się nie zachowują tak, jak ona. A nie sądzę, by była pod wpływem pigułki gwałtu przez tyle dni.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

60

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Byłam dwa lata temu w Marsa Alam.Na początku,gdy oglądałam reportaż pokazywano basen i okolicę hotelu,w którym mieszkałam.Potem okazało się,że ja mieszkałam w innym niż Magda.
Jednak,co znamienne-miałam też nieciekawą sytuację z gościem sprzątającym.Mężowi nie odpowiadał pokój ponieważ był tam problem z oknem na taras-ciężko się zamykało i córka miała z tym problem jak szła sama do pokoju.
Razu pewnego,po śniadaniu,gdy- mąż i córka byli na basenie,poszłam do pokoju po ręcznik.Akurat w pokoju obok sprzątał facet,z którym mąż rozmawiał o zmianie pokoju.Gość powiedział,że poszuka dla nas coś na parterze.Generalnie parę razy z nami gadał,pytał się czy może zrobić sobie fotkę ze mną i z corką,nam pokazywał fotki swej  zony i dziecka.Dostawał od nas drobne napiwki za posprzątanie więc w zawsze ręczniki układał nam w jakieś tam cuda.
Wydawał się,że miły facet.
Zobaczył mnie wtedy-hotel by pusty bo wszyscy na basenie albo na plaży-a on powiedział,że ma dla nas pokój i żebym poszła z nim go obejrzeć.Poszłam wiec,gość zamknął drzwi jak oglądałam ten apartament a następnie podszedł i powiedział,że łóżko jest bardzo wygodne i żebym spróbowała.Trochę zdziwiona ale ok,pomyślałam,że siądę na łóżku i się odczepi.Kiedy siadłam on rzucił się na mnie i mnie przygniótł.Zaczęłam krzyczeć i kopnęłam go.Szybko się podniosłam i pobiegłam do drzwi.Ten pobiegł za mną prawie klękając bym nikomu nic nie mówiła.Ciągle powtarzał: promise me-top secret.
Poszłam na basen i powiedziałam męzowi.Mąż chyba dość konkretnie pogadał z gościem,że ten mnie omijał.
Ale mogę się założyć,że chcąc sobie zabezpieczyć tyły-gdybym się zdecydowała powiedzieć o tym jego szefostwu-naopowiadał kelnerom i obsłudze,że ja to taka chętna Europejka jestem.
Bo za parę dni bardzo uprzejmy zazwyczaj kelner zaproponował mi bym w południe przyszła do restauracji hotel bo on ma dla mnie niespodziankę na pożegnanie-za parę dni wyjeżdżaliśmy.
Oczywiście nie poszłam,ale z basenowego leżaka widziałam,że gość wyszedł przed restaurację i czekał na mnie.
Ja nie byłam singielką-byłam z mężem i córką i nie robiłam żadnych gestów przyzwalających na takie zachowanie.Byłam po prostu uprzejma-uśmiechałam się czasem o coś spytałam.I tyle.
Ale znajoma,mająca podobną sytuację mówiła,że kiedy turystka zrobi aferę bo ją dotkną albo przytulą i chce to zgłosić szefowi-oni robią sobie alibi mówiąc współprawcownikom,że ta akurat kobita chętna jest na kontakty.
Skoro chętna to inni też zaczynają ją traktować mniej ceremonialnie.

Ja po takiej akcji żadnej kobiecie nie polecałabym samotnych wczasów w Egipcie.
Jeśli Magda była ogarnięta,jeśli podróżowała to chyba wiedziała z czym musi się liczyć lecąc do Egiptu...

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-iryd

61

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Gojka, współczuję doświadczeń ;/ Ale w sieci pod materiałami z tej sprawy co chwila pojawiają się relacje kobiet, które miały wątpliwą przyjemność z obsługą tego i podobnych hoteli w Egipcie. Jedna opisywała, że molestowanie było tak natarczywe, że pewnego razu otarło się o gwałt. Inna opowiadała jak w hotelowej restauracji dosiadł się do niej ktoś z obsługi i robił sobie z nią selfie, próbował flirtować. A potem śmiał się, że w razie czego ma alibi.
Magda ponoć była przyzwyczajona do samotnych wyjazdów i wyglądała na dość pewną siebie osobę, więc chyba nawet nie brała pod uwagę zagrożenia ze strony napalonych tubylców.

Jak dla mnie to żadna choroba, ewentualnie psychoza wywołana narkotykami. Kiedy mój mąż po raz pierwszy zobaczył nagranie od razu stwierdził, że zachowuje się jak naćpana, a ma dość często do czynienia z osobami pod wpływem. I trochę dziwny ten zbieg okoliczności - w obu sprawach (tej i modelki Kaczorowskiej) pojawiają się Markus i Włodarski i gość o ksywie "Złoty". Piszą też, że Włodarski to syn redaktora z Gazety Wyborczej...

This will never end 'cause I want more

62

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Ciekawy temat.
Myślę, że w przypadku zaginięć mężczyzn to w większości wchodzi w rachubę ucieczka (zmiana życia), lub samobójstwo. Natomiast w przypadku kobiet niestety zaginięcie jest związane z zabójstwem. I tak podejrzewam, że jest w przypadku Iwony Wieczorek. Jeśli przypadkowo nie zostanie znalezione jej ciało to prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się co się stało.
Jeśli chodzi o sprawę Magdy Żuk to jednak ja bym obstawiał jakieś zaburzenia psychiczne. To, że rodzina nic nie zauważyła akurat nie jest dla mnie argumentem, bo...rodziny często czegoś nie zauważają. Poza tym, kiedyś znajoma opowiadała mi historię, że znała kogoś, komu wyjazd do na urlop do ciepłego kraju (zmiana klimatu) podziałał tak mocno, że nastąpił nagły rozrost guza w mózgu (o którym ta osoba nie wiedziała) i w wyniku czego ta osoba umarła w ciągu paru tygodni. Chodzi mi o to, że czasami jest tak, że jakieś uwarunkowania wywołują efekty, których normalnie moglibyśmy kompletnie nie spodziewać.
W historie a'la Rutkowski nie bardzo wierzę. Na wszystkich filmach, które widziałem nie widać, żeby ktoś przejawiał wobec tej kobiety agresję.

63

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Magda zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach i na razie nie ma wyników śledztwa. A filmiki z netu nie  pokazują przecież  wszystkiego.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

64

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

A ja się zastanawiam nad odpowiedzialnością biur podróży- czy kończy się na pobraniu pieniędzy... i na kim spoczywa zapewnienie właściwej opieki medycznej podczas podróży.

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

65 Ostatnio edytowany przez Summerka (2017-05-14 10:05:53)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Ela210 napisał/a:

A ja się zastanawiam nad odpowiedzialnością biur podróży- czy kończy się na pobraniu pieniędzy... i na kim spoczywa zapewnienie właściwej opieki medycznej podczas podróży.

Pojawił się komunikat na ten temat
Komunikat Ministerstwa Sportu i Turystyki dotyczący odpowiedzialności organizatorów turystyki wobec klientów w związku z sytuacją w Egipcie
Organizatorzy turystyki nie mają ustawowego obowiązku dokonywania pełnego zwrotu wpłaconych kwot w sytuacji, w której konsument rezygnuje z udziału w imprezie, która nie została odwołana i nie zostały zmienione istotne warunki umowy. Zastosowanie mają wówczas postanowienia dotyczące rezygnacji z imprezy zawarte w umowie z klientem.
Wynika z tego, że biura mają zezwolenie i dowolność, a klient nie dość, że płaci, to jeszcze jedzie na własną odpowiedzialność.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

66

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

znalezione w sieci:

"Teraz ja przedstawię jak to widzę. Po głębszej analizie wielu teorii i faktów myślę że zaczyna się to łączyć w całość. Pewne jest to, że: Madzia pojechała sama bo tego chcieli; Były potrzebne im pieniądze, o czym świadczą ogłoszenia oraz pożyczki; coś poszło nie tak - i spawy potoczyły się jak już wiadomo... Teraz weźmy to wszystko do kupy.

Motyw narkotyków wydaje się być tutaj kluczowy bo najbardziej łączy wiele faktów.
Madzia ze swoim chłopakiem, jego kolegą i prawdopodobnie innymi obmyślili plan łatwego zarobku. Chłopaki znali się na syntetykach, które mieli dostarczyć do Egiptu dla tamtejszych turystów-klientów przez lokalesów.
Zaczęli sprzedawać różne żeczy, żeby mieć dużo kasy na tą akcję (inwestycję). Magda skłamała rodzicom, ze skasowała samochód - a tak na prawdę chciała go sprzedać. Podwójny bilet i brak chętnego na drugie miejsce to ściema/przykrywka.
Tak na prawdę Madzia miała misję przemycić w swoim ciele jak najwięcej syntetycznego ścierwa. Prawdopodobnie coś poszło nie tak i substancje dostały się do jej organizmu w trakcie przemytu. Świadkowie mówią, że już w samolocie dziwnie się zachowywała, panicznie bała ludzi i płakała. Z lotniska zgarnął ją człowiek który miał przejąć towar ale ten zorientował się że jest coś nie tak i odstawił ją do hotelu gdzie później poszły informacje do rodziny, że ktoś jej rzekomo coś dodał - to była najlepsza opcja żeby jakoś wybrnąć.
W nocy Madzi się pogorszyło bo narkotyki dalej się uwalniały i miała zjazd - znaleźli ją i chcieli wyciszyć sprawę, żeby nikt nie zorientował się, że jest uwikłana razem z lokalesami w narkotykowy biznes, dlatego ją wywieźli stamtąd. Możliwe, że chcieli też z niej jakoś wydostać narkotyki - dlatego mowa o gwałcie.
Sytuacja potoczyła się nie po myśli lokalesów i zażądali oni nowego towaru i tak dalej. Możliwe, że nie chcieli skrzywdzić Madzi. Odwieźli ją na lotnisko ale była tak naćpana, że nie wpuszczono jej do samolotu. Ostatecznie finał był taki, że dziewczyna się zabiła albo ją zabili, żeby wszystko się nie wydało, że przemyt, że znajomi zamieszani, że lokalesy też winni...
Co do filmu - to dogadali się, że odjebią szopkę żeby się jakoś zabezpieczyć."

67

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

W celu uzupełnienia wkleję tekst, który można przeczytać w serwisie na:Temat. Dla mnie brzmi wiarygodnie:

Okazuje się, że w wyjaśnienie sprawy tragiczniej śmierci Magdaleny Żuk zaangażował się nie tylko Krzysztof Rutkowski, ale i profesjonalni detektywi. W czwartek obszerne oświadczenie o swoich ustaleniach opublikowało biuro Lampart Group SA. Wynika z niego, że w sprawie mamy do czynienia z międzynarodową szajką, a całość od początku była ukartowana.

"Wszystko zaczęło się, kiedy Magda została zwabiona przez mężczyznę, którego zadaniem było doprowadzić do silnej więzi emocjonalnej między nimi. (...) Została namówiona przez osoby przebywające z nią w bliskim kontakcie towarzyskim na dobrowolny wyjazd do Egiptu na mocy obietnicy zarobienia dużych pieniędzy jako tzw. dziewczyna do towarzystwa" – czytamy.

Ustalenia detektywów z Lampart Group SA są znacznie lepiej uszczegółowione niż rzekome informacje Krzysztofa Rutkowskiego i tworzą wiarygodną hipotezę. Poinformowano, że czwartkowe oświadczenie to efekt analizy i selekcji "ogromnej ilości bezcennych informacji", oraz działań sztabu ds. operacji kryzysowych i sekcji antyterrorystycznej biura. Detektywi twierdzą, iż ich działania mogą doprowadzić do "zbiorowego zatrzymania" wytypowanych przez nich osób i postawienia im "zarzutów uczestnictwa w międzynarodowej organizacji przestępczej".


LAMPART GROUP SA
Oświadczenie w sprawie ustaleń na temat śmierci Magdaleny żuk w Egipcie

Wedle naszych precyzyjnych ustaleń, wszystko zaczęło się kiedy Magda została zwabiona przez mężczyznę, którego zadaniem było doprowadzić do silnej więzi emocjonalnej między nimi. Kiedy to nastąpiło w ciągu kilku miesięcy, otrzymała od niego i osób z najbliższego grona wspólnych przyjaciół pewną propozycję. Nie mogła ona natomiast powiedzieć prawdy rodzicom, ponieważ została namówiona przez osoby przebywające z nią w bliskim kontakcie towarzyskim na dobrowolny wyjazd do Egiptu na mocy obietnicy zarobienia dużych pieniędzy jako tzw. "dziewczyna do towarzystwa".(...)

W przypadku Magdy, zaraz po jej przylocie doszło do różnych zdarzeń, w wyniku których dziewczyna przeraziła się, spanikowała i chciała się wycofać, ponieważ nie spodziewała się takiego obrotu spraw. W wyniku jej paniki wszystko potoczyło się w zupełnie inny sposób niż zaplanowane to było szablonowo przez grupę przestępczą.

Magda od samego początku i przez cały czas była pilotowana - jeszcze na długo przed samym wyjazdem, najprawdopodobniej przez osoby przez nas wytypowane w wyniku śledztwa wywiadowczego. Osoby te przez cały czas miały kontrolę i wiedzę na temat tego w jakim naprawdę Magda celu udaje się do Egiptu oraz gdzie jest, co robi i z kim się spotyka. Wszystko, co stało się później było natomiast wynikiem działań chaotycznych, aby za wszelką cenę nie dopuścić do powrotu Magdy do kraju, wynikiem czego grupa przestępcza popełniła wiele błędów, szykując na szybko alibi w sposób nieprzemyślany, niedbały i desperacki.

Błędy te pozwoliły nam na podjęcie próby rekonstrukcji powiązań wynikających z masowych działań międzynarodowej organizacji przestępczej sterowanej przez Polaków i kilku cudzoziemców działających operacyjnie z minimum 3 niezależnych miast w Polsce.


Według detektywów z Lampart Group SA, 27-letnia Magdalena Żuk miała zostać wplątana w proceder podobny do tego, o którym głośno zrobiło się przed dwoma laty, gdy prowokacja blogerska ujawniła, iż młode, marzące o dużych pieniądzach i popularności kobiety zyskujące popularność w sieci zapraszane są do krajów muzułmańskich, by bawić tamtejszych bogaczy.

"Tym, które mają pewne obawy obiecuje się dodatkowo, iż świadczone przez nie usługi nie mają tła erotycznego i nie będą wykorzystywane seksualnie, co dopiero później mimowolnie nabiera owych barw, kiedy dziewczyny nie mogą się już wycofać, ponieważ są szantażowane materiałami zebranymi podczas świadczenia ich usług, lub podawane im są silnie uzależniające narkotyki, gdzie z czasem groźba odmową ich podania sprawia, że dziewczyny stają się bezwzględnie posłuszne" – opisują kulisy tej działalności detektywi.

W przeciwieństwie do Krzysztofa Rutkowskiego i innych samozwańczych detektywów z internetu, ekipa z Lampart Group SA podkreśla, iż na tym etapie śledztwa nie można podać więcej szczegółów, ani konkretnych nazwisk. Jednak zapewniają, że na dzisiejszym oświadczeniu się nie skończy. "Uczynimy wszystko, aby doprowadzić do precyzyjnego zlokalizowania, a następnie zatrzymania sprawców i przekazania ich, wraz z materiałem dowodowym aparatom państwowym" – podsumowują.

Skontaktowaliśmy się z autorami oświadczenia. Ci nie nakręcają szumu medialnego i podkreślają, że nie udzielą konkretnych informacji do czasu dalszych ustaleń. Z rozmowy wynika, że są w kontakcie z rodziną zmarłej, a swoją pracę wykonują społecznie.

Wcześniej komentarza na temat postępów w śledztwie dotyczącym śmierci Magdaleny Żuk udzielił komendant główny policji nadinspektor Jarosław Szymczyk. – Zakładamy różne wersje, większość z tych wersji zakłada działanie przestępcze na szkodę pani Magdaleny – mówił na antenie TVN24. Dodał jednak, że "nie ma na ten moment informacji przełomowej, która pozwoliłaby na skoncentrowanie się tylko na jednej wersji". – Wczorajsza sekcja pozwala tylko na określenie obrażeń mechanicznych, które powstają w zwłokach człowieka. Natomiast z całą pewnością zostały pobrane również próbki do badań toksykologicznych, które są badaniami bardzo czasochłonnymi – zdradził nadinsp. Szymczyk.

Jak informowaliśmy w naTemat, w środę do tej budzącej wyjątkowe emocje sprawy osobiście wkroczył minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. – W tej sprawie prokuratura rozpoczęła intensywne czynności zaraz po uzyskaniu informacji – zapewniał. Poinformował też o powołaniu specjalnego zespołu śledczego mającego za zadanie wyjaśnić, czy ostatnie tragiczne wydarzenia z Egiptu mają związek z innymi tego typu sprawami. Prokuratura ma sprawdzić, czy istnieje "schemat działań" związany z "handlem ludźmi" lub wykorzystywaniem kobiet.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

68

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Olinko, ale, jak na razie, nie ma na to dowodów, choć wszystko brzmi wiarygodnie.Jak dla mnie nie wiadomo dlaczego zabrano jej telefon prócz tego, że była cały czas pilnowana.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

69

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Szczerze, to nie wiem, czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

70

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

A ja myślę, że się dowiemy. Przecież na etapie śledztwa nigdy nie ujawnia się wszystkich zebranych dowodów, a tych jest podobno całkiem niemało, ani nie podaje tych szczegółów sprawy, które mogłyby śledztwu zaszkodzić. Na to przyjdzie pora później.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

71

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Olinko, po tylu dniach mimo licznych filmików oraz relacji świadków jeszcze nie wiadomo, czy to nie dziwne?
W dalszym ciągu nie wiem czemu służyło upublicznienie tej jednej jedynej wstrząsającej  videorozmowy, od której się zaczęło medialne bombardowanie.
Znaków zapytania jest bardzo dużo. Nie bardzo wierzę, żeby prawda wyszła na jaw.Może?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

72

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Prawdę mówiąc dla mnie nie dziwne smile. Okazuje się przecież, że tam jest sporo wątków obocznych, dlatego sprawa wydaje się być bardziej skomplikowana niż początkowo można było sądzić. Na tym etapie ujawnianie większej niż to konieczne ilości szczegółów, przypuszczalnie nie jest wskazane ze względu na dobro śledztwa, dlatego też nie podaje się ich do wiadomości publicznej. Jestem przekonana, że to co wiemy, to tylko szczątkowa ilość faktów.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

73

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Bez względu na wyniki śledztwa jakie to tragiczne, kiedy ofiara szuka pomocy i jej nie znajduje. Znamienne słowa "ja już stąd nie wrócę".

Ostrzeżenie dla innych  by nie ufali zbytnio biurom podróży i zachowali szczególne  środki ostrożności, wybierając się do krajów muzułmańskich.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

74

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Niestety na światło dzienne wciąż wychodzą nowe fakty, na przykład to, że Magdalena jednak leczyła się psychiatrycznie. Ciekawe czy rodzice naprawdę nic o tym nic nie wiedzieli, czy tę informację - jako niewygodną albo w ich pojęciu wstydliwą - zataili?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

75

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Rodzice i pełnomocnik rodziny nie potwierdzają wiadomości o chorobie. Nie potwierdza tej wiadomości także dyrektor szpitala. Pewnie później  zostanie to wyjaśnione.

Podobno są  dowody, według których Magdalena padła ofiarą handlu ludźmi. Minęło dwa tygodnie, a nadal nie ma niczego  pewnego.
Są też zachowane rozmowy z przyjaciółmi, z których wynika, że wiedziała kilka dni wcześniej, że jej chłopak nie pojedzie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

76 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-05-19 12:14:30)

Odp: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Skladajac do kupy wiadomosci wychodzi tak: Świadkowie, czyli uczestnicy turnusu, ziomale mówiąc najkrócej, którzy byli w hotelu z Magda, twierdza, ze zachowywała się dziwnie od samego poczatku. Juz pierwszego wieczoru przy recepcji podeszła do jakiejś pary proponując spotkanie integracyjne, żeby się poznać ze wszystkimi po czym nagle i niespodziewanie  porzuciła temat pytajac jakby samej siebie -  gdzie jest mój chłopak? Gdzie jest mój chłopak...? I rozgladajc się wokolo, poszła sobie... Oni myśleli, ze przyjechała z chłopakiem i zawieruszyl sie w tloku.
Inni mówią, ze Magda nie schodziła w ogóle na śniadania. Dla nas, z boku, może to wyglądać, ze byla np więziona czy cos w tym stylu. Turyści twierdzą, ze miała swobodę w poruszaniu się po hotelu i poza nim. Ze np. widzieli, jak wychodzi z hotelu sama i idzie na plaże tanecznym krokiem.  Tyle, ze właśnie zachowywała się dziwnie, nie odpowiadala na powitania, jakby nie zauwazala ludzi. Drugiej nocy obsługa hotelu ponoć znalazła Magde na dachu hotelu, nie wiadomo, co tam robiła. Rezydent juz od poczatku twierdzi, ze nie mógł z Magda dojść do porozumienia, turyści potwierdzili, ze wprost im powiedział, żeby mieli na nią oko, cokolwiek to znaczy.
Kiedy znaleziono Magdę w  pokoju  niezbyt kontaktująca wezwano karetkę, która zabrała ja do najbliższego szpitala. Do karetki wsiadła z rezydentem bez problemu ale juz opuścić pod szpitalem jej nie chciała dobrowolnie. Lekarz powiedział, ze nie mógł na sile jej zabrać na oddział ani zbadać bo kategorycznie odmówiła. Wróciła więc z rezydentem do hotelu.
Kolejnego dnia rezydent i obsluga hotelu odetchneli z ulga, ze pozbeda sie dziwnego i klopotliwego goscia, bo Magda  miala wracac do kraju. Niestety obsluga samolotu miala obiekcje co do stanu Magdy, wiec nie chcac brac odpowiedzialnodci na swoje barki,  wezwano lekarza, ktory miał się wypowiedzieć w temacie, niestety nie wydal zgody na przelot.  Rezydent wiec wrocil z Magda do hotelu, ale tam nie chciano jej ponownie zameldowac, dlatego pojechał do innego, gdzie też odesłano ich z kwitkiem, w trzecim ponoć nie było problemu, ale  Magda nie chciala tam zostać.  Filmik, który mozemy obejrzec w sieci a ktory nagrał Markus jest właśnie z dnia, gdy te wydarzenia miały miejsce. Gdy nie wiedziano co dalej zrobić z Magda. Rezydent w końcu zawiózł ja do szpitala. Tam przez kilka godzin jest spokojna, dopiero potem wpada w szal.  Krzyczy, ucieka, szarpie się z personelem. Lekarz wprost mówi, ze wyje jak jakieś zwierzę. Jest tez  tak silna i agresywna, ze trzeba kilku mężczyzn, aby zapanować nad jej histeria. Z tego powodu przywiązują ja do łóżka za ręce i nogi. Lekarz podaje jej środki uspokajające. I wszystko jest ok przez kilka godzin. Po północy Magda - i tu są duze rozbieznosci - sama uwalnia się z więzów i wyskakuje z okna albo - chce iść do toalety, wiec pielęgniarka ja uwalnia z więzów a wtedy Magda odpycha ja i wyskakuje przez okno na betonową posadzkę.
Lekarz opatruje ja i zakłada szwy po czym po niespełna dwóch godzinach postanawiaja przewiezc ja do szpitala w Hurghadzie. Tam dociera żywa jednak za jakiś czas umiera w wyniku obrażeń wewnętrznych.

I co to wszystko znaczy? Choroba psychiczna? Trudno mi uwierzyć, ze ot tak, juz po postawieniu stopy na egipskiej ziemi Magda zmieniła się tak diametralnie jak za pstryknieciem. Wsiadając do samolotu była psychicznie zdrowa a po wylądowaniu juz miała objawy choroby...
Lekarz z pierwszego szpitala mówił, ze takie objawy są często po zażyciu flakki, gdzie ludzie odczuwaja silny lek, maja paranoje, sa nadaktywni ruchowo,   niekontaktowi, trudno się z nimi porozumieć,  albo agresywni i maja wtedy ogromna sile, ze trudno ich opanować.

A co w końcu sekcja zwłok wykazała?

Posty [ 39 do 76 z 98 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016