Denerwuję się bez powodu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Denerwuję się bez powodu

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 49 z 49 ]

39

Odp: Denerwuję się bez powodu
wiosna87 napisał/a:

Chodzi mi po prostu, że np. na początku zrobił mi niespodziankę, ze przyjechal pod moja nieobecnosc i ugotowal obiad, przygotowal mieskzane na moje przyjscie itp. Zrobil tak ze dwa razy, w przeciagu miesiaca czy dwoch. Potem juz mu sie nie zdarzalo, ale robil inne, pomniejsze rzeczy.

No i w sumie to cię tak boli i to jest ta zadra, że nie zrobi niespodzianki z obiadem i przyjedzie do ciebie jak odpocznie po robocie, tak? Może trochę osiadł już na laurach bo "króliczka" już złapał? hmm? A kiedy ty zrobiłaś mu jakąś niespodziankę?

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923
Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Denerwuję się bez powodu
Harvey napisał/a:
wiosna87 napisał/a:

Chodzi mi po prostu, że np. na początku zrobił mi niespodziankę, ze przyjechal pod moja nieobecnosc i ugotowal obiad, przygotowal mieskzane na moje przyjscie itp. Zrobil tak ze dwa razy, w przeciagu miesiaca czy dwoch. Potem juz mu sie nie zdarzalo, ale robil inne, pomniejsze rzeczy.

No i w sumie to cię tak boli i to jest ta zadra, że nie zrobi niespodzianki z obiadem i przyjedzie do ciebie jak odpocznie po robocie, tak? Może trochę osiadł już na laurach bo "króliczka" już złapał? hmm? A kiedy ty zrobiłaś mu jakąś niespodziankę?

Chodziło o rozmowę przez telefon po odpoczęciu, nie wizytę, bo nie mieliśmy sie jak widzieć.
Robi mi niespodzianki typu, że kupi mi coś, co lubię, zabierze mnie do kina czy wymyśli wycieczkę. Mówi, że będzie się starał bardziej.
Było też tak, że na początku był baaardzo o mnie zazdrosny, o moich kolegów, nie mógł wytrzymać beze mnie długo, widać było to jego zachowanie i uczucia gołym okiem. Potem zaufał, zazdrość mu przeszła i się uspokoił, taki stonowany bardizej stał. Już nie widać tego szału u niego, ale on twierdzi, że to dlatego, że zaufał i jest spokojny.
Ja go ostatnio zabrałam na obiad z okazji pół roku tongue W sumie na dwa obiady w krótkim czasie. Wcześniej kupiłam mu małą niespodziankę dwa tygodnie temu. Parę dni temu (ale jeszcze nie zdążyłam mu dać) kupiłam kolejną, takie drobnostki: rzemyki na rękę, bo lubi, a mu się urwał.

41

Odp: Denerwuję się bez powodu

Dziewczyno... Jak się nie ma problemu to się ten problem na siłę znajdzie tongue

Skoro jest tak "suotko" to ... o co Tobie teraz chodzi? smile

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923
Reklama

42

Odp: Denerwuję się bez powodu
Harvey napisał/a:

Dziewczyno... Jak się nie ma problemu to się ten problem na siłę znajdzie tongue

Skoro jest tak "suotko" to ... o co Tobie teraz chodzi? smile

Suotko mówisz, że jest big_smile Aha tongue
Właśnie czasem miałam wrażenie, przez to że na początku taki był zazdrosny, widać było to uczucie w nim całym, świata poza mną nie widział. Teraz twierdzi, że nadal tak jest, ale jakoś to się spokojniej objawia. Już nie ma co chwilę gadania "ale ja tęsknię" chociaż twierdzi, że tęskni bardzo.
Jak się nie widzimy parę dni i mi po prostu oznajmia "dziś wieczorem wychodzę" - żeby nie było, ja nie mam nic przeciwko, ale kiedyś byłoby to poprzedzone "tak tęsknię, szkoda, że tyle się nie widzieliśmy, ale chciałbym wyjść". Tak jakby mu wszystko osłabło, przeszło, chociaż on twierdzi, że tak wcale nie jest, tylko tego już tak nie okazuje, bo stał się mnie pewny i zaufał.

43

Odp: Denerwuję się bez powodu
wiosna87 napisał/a:

Właśnie czasem miałam wrażenie, przez to że na początku taki był zazdrosny, widać było to uczucie w nim całym, świata poza mną nie widział. Teraz twierdzi, że nadal tak jest, ale jakoś to się spokojniej objawia. Już nie ma co chwilę gadania "ale ja tęsknię" chociaż twierdzi, że tęskni bardzo.
Jak się nie widzimy parę dni i mi po prostu oznajmia "dziś wieczorem wychodzę" - żeby nie było, ja nie mam nic przeciwko, ale kiedyś byłoby to poprzedzone "tak tęsknię, szkoda, że tyle się nie widzieliśmy, ale chciałbym wyjść". Tak jakby mu wszystko osłabło, przeszło, chociaż on twierdzi, że tak wcale nie jest, tylko tego już tak nie okazuje, bo stał się mnie pewny i zaufał.

No a to źle że ci ufa? To źle, że daje ci przestrzeń? To źle, że wspiera i robi jakieś jednak te niespodzianki? Daje Ci to co sama chciałaś i sama napisałaś:

wiosna87 napisał/a:

miłości, partnerstwa, zaufania, wspierania się. Że facet będzie też moim przyjacielem, ale że jednocześnie każde z nas będzie miało swoją przestrzeń, nie będziemy się ograniczać tylko do siebie. Że będziemy się wspierać, i oboje w związku starać, aby było dobrze i traktować się na równi. Nie uznaję w związku żadnych zakazów i nakazów, bo uważam, że każdy jest dorosły i sam decyduje, co może/nie może robić. Chce mieć faceta, któremu mogę zaufać i wiem, że ma podobne wartości do moich, a nie któremu muszę mówić, że tak wolno a tak nie wolno robić.

A że co pięć minut nie powtarza, że tęskni, kocha, czeka, skamle jak mały piesek jak cie nie ma i merda ogonem na twój widok? No sorry... ale masz bodajże 30 lat i o ile się nie mylę twój chłopak raczej nie ma 20 by się zachowywać jak szczeniaczek tylko jest raczej po 30 - a to już od faceta wymaga by się zachowywać jak młody wilk wink

Chcesz by był o ciebie zazdrosny? Osaczał cię swoją "miłością"? Wypytywał o każdą minutę z twojego dnia i rozliczał z każdej minuty nie spędzonej razem? ... Ja bym nie chciał.

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923
Reklama

44

Odp: Denerwuję się bez powodu
rossanka napisał/a:

Myślisz, że można dalej żyć z taką dziura, a mimo to mieć udany związek?
Brak to brak, jeśli go nie zatkasz masz tam pustkę.
Z drugiej strony takie czerpanie czy wysysanie z drugiego człowieka jest niewłaściwe i do niczego dobrego nie prowadzi.


Wiem. smile
Wiem, że można być szczęśliwym człowiekiem mimo tej dziury. Wiem, że można, mimo tej dziury, stworzyć udany związek.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

45 Ostatnio edytowany przez celinienne (2017-01-11 15:50:19)

Odp: Denerwuję się bez powodu

Twierdzisz, ze denerwuje cie to, ze nie rozumiesz dlaczego sie denerwujesz. No bez przesady - podalas cala mase argumentow dlaczego jestes zawiedziona. Przede wszystkim facet nie okazuje ci juz zadnych "dowodow" milosci (poza slowami), a w rozmowie zwyczajnie cie olewa (podalas przyklad takiej skypowej rozmowy). Musialabys byc z marmuru, aby tego nie zauwazyc. Wiele par nie przezywa zwiazku na odleglosc, w sumie bylibyscie raczej wyjatkiem, gdyby wam sie to udalo. C'est la vie.

46

Odp: Denerwuję się bez powodu
Harvey napisał/a:

A że co pięć minut nie powtarza, że tęskni, kocha, czeka, skamle jak mały piesek jak cie nie ma i merda ogonem na twój widok? No sorry... ale masz bodajże 30 lat i o ile się nie mylę twój chłopak raczej nie ma 20 by się zachowywać jak szczeniaczek tylko jest raczej po 30 - a to już od faceta wymaga by się zachowywać jak młody wilk wink

Chcesz by był o ciebie zazdrosny? Osaczał cię swoją "miłością"? Wypytywał o każdą minutę z twojego dnia i rozliczał z każdej minuty nie spędzonej razem? ... Ja bym nie chciał.

Nie chodzi o to, że ma mnie osaczać. Ale wtedy było widać w nim to zakochanie na każdym kroku. A teraz tego nie czuję.

47

Odp: Denerwuję się bez powodu
celinienne napisał/a:

Twierdzisz, ze denerwuje cie to, ze nie rozumiesz dlaczego sie denerwujesz. No bez przesady - podalas cala mase argumentow dlaczego jestes zawiedziona. Przede wszystkim facet nie okazuje ci juz zadnych "dowodow" milosci (poza slowami), a w rozmowie zwyczajnie cie olewa (podalas przyklad takiej skypowej rozmowy). Musialabys byc z marmuru, aby tego nie zauwazyc. Wiele par nie przezywa zwiazku na odleglosc, w sumie bylibyscie raczej wyjatkiem, gdyby wam sie to udalo. C'est la vie.

No daje poza słowami. Martwi się o mnie, przyjeżdża do mnie i śpi po parę godzin tylko żeby móc się ze mną widzieć.
Nie olewa mnie w rozmowie, w sensie nie każde rozmowy są takie, tutaj z tego co mówi zwyczajnie nie usłyszał. Siedział i mnie słuchał i rozmawialiśmy i coś tam chyba nie dosłyszał, tak zrozumiałam.
Widzimy się raz w tygodniu w środy na wieczór i do tego od piątku wieczór do niedzieli zazwyczaj, więc to też nie jest tak, że bardzo mało.

48

Odp: Denerwuję się bez powodu
Wielokropek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Myślisz, że można dalej żyć z taką dziura, a mimo to mieć udany związek?
Brak to brak, jeśli go nie zatkasz masz tam pustkę.
Z drugiej strony takie czerpanie czy wysysanie z drugiego człowieka jest niewłaściwe i do niczego dobrego nie prowadzi.


Wiem. smile
Wiem, że można być szczęśliwym człowiekiem mimo tej dziury. Wiem, że można, mimo tej dziury, stworzyć udany związek.

Wiesz tak na rozum, czy przeżyłas to, więc wiesz, no bo to różnica?
Czy ta dziura nienaznacza człowieka,  nie sprawia, że jest on taki jakby niekompletny,  czy uszkodzony, zepsuty-może to właściwe że określenie.  Czy wtedy związek nie będzie bardziej taki na rozum, bo pewnich rzeczy się nie czuje, nie wie, albo przeciwnie, nie zauważaza?

Nie oglądaj się.

49

Odp: Denerwuję się bez powodu

ktoś jeszcze?

Posty [ 39 do 49 z 49 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Denerwuję się bez powodu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016