nagłe urwanie kontaktu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nagłe urwanie kontaktu

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 84 ]

39

Odp: nagłe urwanie kontaktu
IsaBella77 napisał/a:
WspanialaCorka napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Masakra, strasznie jesteś zdesperowana i nakręcona na niego - wyluzuj i nie pchaj się tam, gdzie Cię nie chcą - bo będzie bolało smile

Chyba jestem emocjonalną masochistką. Dlaczego "nie chcą" mnie tam od tygodnia?

A jakie to ma znaczenie, dlaczego "nie chcą" ?? Ważny jest stwierdzony przez Ciebie naocznie i nausznie fakt, ŻE "nie chcą". Cóż to zmieni, jesli się dowiesz dlaczego ?

WspanialaCorka napisał/a:

Nic nie zrobiłam przez ten czas. A stwarzał mnóstwo sytuacji do kontaktu, na tamtą chwilę i na przyszłość.

Nie, niczego nie stwarzał, po raptem po kilku dniach umilkł i przestał się odzywać.

WspanialaCorka napisał/a:

Naprawdę bije ode mnie aż taką desperacją?

Oj tak. Aż oczy bolą jak Ciebie czytam smile


WspanialaCorka napisał/a:

Na pewno nie będę tam już mile widziana?  Nie daruje sobie, jak drugi raz mi się wymknie - z mojej winy tym razem. Może i zabrzmi to naiwnie, ale nie wierzę w przypadkowe spotkania dwojga ludzi po latach..

Nie do końca chyba rozumiem o co pytasz ... gość naobiecywał gruszek na wierzbie. Twierdzisz, że na nim bynajmniej Ci nie zależało - a wyłącznie na tym wyjeździe. Urwał kontakt, nie odzywał się nawet kiedy naparzałaś do niego telefonami i smsami. W końcu - przyparty przez Ciebie osobiście do ściany wybąkał jakieś tam, że on nie jest pewien, że BYĆ MOŻE, że CHYBA, że NIE JEST PEWIEN, po czym łaskawie znowu umilkł ... a Ty się pytasz, czy na pewno nie będziesz tam już mile widziana big_smile no szopka smile
Czyli co, nawet jeśli on nie ma ochoty na kontakt z Tobą i takowegoż nie utrzymuje, to Ty i tak widzisz w tej sytuacji omen, znak rychłego ślubu i piątkę Waszych wspólnych dzieci ?
Naiwność naiwnością, ale weźże na REALIA spójrz.
Jakie są przesłanki, żeby w jego zachowaniu względem Ciebie dopatrywać się czegoś wyjątkowego ?!

Nie zareagował na ostatni telefon jaki wykonałam i sms z prośbą o informacje. Aż taką desperatką nie jestem, nie waliłam do niego drzwiami i oknami!

Jeśli nie podejmie żadnej próby kontaktu to będę miała jasność sytuacji... Ja w kazdym razie nie zamierzam go nachodzić czy zagadywać. Poza tym, jak już dziewczyny wyżej wspominały,muszę ochłonąć

Może brzmie momentami melodramatycznie, ale inaczej do takich historii nie umiem podchodzić. Wszystko traktuję jak osobistą porażkę i długo przeżywam

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: nagłe urwanie kontaktu
WspanialaCorka napisał/a:

Sprawiłaś, że moje pytania zabrzmiały co najmniej żenująco... tongue

Tak, kochana, taki zamiar miałam, wybaczysz? tongue Sama teraz rozumiesz wszystko czy jeszcze pomóc w czymś? tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

41

Odp: nagłe urwanie kontaktu

WspaniałaCorko, facet ma 40 lat, nadal wolny - to zastanawiające, rozstał się ze swoją dziewczyną, o czym Ci opowiadał. Chciał jakoś odreagować, więc szukał sobie towarzystwa - pewnie na jedną noc.
Po waszym spotkaniu i rozmowach dostrzegł u Ciebie fajną babkę, której wykorzystać nie chciał, lub w międzyczasie znalazł inną i nie byłaś mu już do niczego potrzebna.
Więc nie doszukuj się winy w sobie, tylko się ogarnij i to w trybie natychmiastowym.

Reklama

42

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Autorko,
obstawiam, że przyczyną jego zamilknięcia jest inna kobieta.
Jest jeszcze coś, choć to bardzo mało prawdopodobne. Napisałaś w pierwszym zdaniu:

Pewien znajomy odnowił ze mną znajomość, którą nagle urwałam

Może facet chciał się za to odgryźć? Może go to dziabnęło mocniej, niż myślisz?

Choć ja nadal skłaniam się ku jakiejś innej pani w jego otoczeniu wink

43

Odp: nagłe urwanie kontaktu
ósemka napisał/a:

WspaniałaCorko, facet ma 40 lat, nadal wolny - to zastanawiające, rozstał się ze swoją dziewczyną, o czym Ci opowiadał. Chciał jakoś odreagować, więc szukał sobie towarzystwa - pewnie na jedną noc.
Po waszym spotkaniu i rozmowach dostrzegł u Ciebie fajną babkę, której wykorzystać nie chciał, lub w międzyczasie znalazł inną i nie byłaś mu już do niczego potrzebna.
Więc nie doszukuj się winy w sobie, tylko się ogarnij i to w trybie natychmiastowym.

Rozstał się z nią podobno 4 miesiące temu, tak na dobre. Zarzekał się, że do niej nie ma zamiaru wracać - co ciekawe, sam mi o tym opowiadał, o nic nie dopytywałam... no, ale możliwe, że się zeszli znowu.
Dziękuję, cały czas staram się w sobie wybić myśli o nim i tym krótkim epizodzie

Reklama

44 Ostatnio edytowany przez WspanialaCorka (2017-01-08 13:00:52)

Odp: nagłe urwanie kontaktu
Manzanita napisał/a:

Autorko,
obstawiam, że przyczyną jego zamilknięcia jest inna kobieta.
Jest jeszcze coś, choć to bardzo mało prawdopodobne. Napisałaś w pierwszym zdaniu:

Pewien znajomy odnowił ze mną znajomość, którą nagle urwałam

Może facet chciał się za to odgryźć? Może go to dziabnęło mocniej, niż myślisz?

Choć ja nadal skłaniam się ku jakiejś innej pani w jego otoczeniu wink

Możliwe, że masz rację i spiknął się znowu z ex. Nie sądzę, żeby moje nagłe zniknięcie jakoś mocno go dotknęło, bo by odezwal się. Mówił, że niby już dawno próbował mnie znaleźć. Dopiero na fejsie mu się udało, jak go założył, jakis miesiac temu. Raz kiedyś nawet zadzwonil do mnie, zachowywal się, jakby omyłkowo wybrał zły numer - nawijał, po czym powiedzialam, że to chyba pomyłka - on rzucił niechętnie: acha, pewnie tak i się rozlaczył.

45

Odp: nagłe urwanie kontaktu
santapietruszka napisał/a:
WspanialaCorka napisał/a:

Sprawiłaś, że moje pytania zabrzmiały co najmniej żenująco... tongue

Tak, kochana, taki zamiar miałam, wybaczysz? tongue Sama teraz rozumiesz wszystko czy jeszcze pomóc w czymś? tongue

Jasne, że wybaczę tongue Po to tu napisałam, żeby ktoś obiektywnie się wypowiedział. Wierzę, że tu każdy wypowiada się szczerze  i nikt nie chce mi zaszkodzić smile

46

Odp: nagłe urwanie kontaktu

To nie musiała być eks, mogła to być zupełnie nowa osoba - na przykład jakaś kursantka.

47

Odp: nagłe urwanie kontaktu
ósemka napisał/a:

To nie musiała być eks, mogła to być zupełnie nowa osoba - na przykład jakaś kursantka.

Kolejna nastka...

48

Odp: nagłe urwanie kontaktu

...no właśnie, nie ma czego żałować, nawet jak teraz przeżywasz, to być może jego brak kontaktu, uchronił Cię od większej tragedii.
Trzymaj się i do przodu!

49

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Zachowałbym się identycznie w stosunku do kobiety, która wciąż tkwi w jakiejś relacji z byłym. Nie ma sensu w takie dramaty brnąc, a nie ten ten etap, żeby to tłumaczyć.

50

Odp: nagłe urwanie kontaktu
EeeTam napisał/a:

Zachowałbym się identycznie w stosunku do kobiety, która wciąż tkwi w jakiejś relacji z byłym. Nie ma sensu w takie dramaty brnąc, a nie ten ten etap, żeby to tłumaczyć.

Czyli dla Ciebie jest wysoce prawdopodobne, że nas gdzieś przyuważył razem? Niekoniecznie w realu?

51

Odp: nagłe urwanie kontaktu
WspanialaCorka napisał/a:

Czyli dla Ciebie jest wysoce prawdopodobne, że nas gdzieś przyuważył razem? Niekoniecznie w realu?

Nie wiem, ale jeśli ma facebooka, a na Twoim profilu pojawiły się fotki z byłym, to chyba trudno, żeby nie zauważył? A jeśli zauważył, to jak miał zareagować Twoim zdaniem? Przecież to nie ten etap znajomości, żeby coś wyjaśniać. W takiej sytuacji trzeba po prostu po cichu się wymiksować z relacji i tyle.

52 Ostatnio edytowany przez WspanialaCorka (2017-01-08 16:31:39)

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Jeśli byłby to powód, to można tę sytuację hipotetycznie jakoś odkręcić/naprostować, zachowując twarz?

53

Odp: nagłe urwanie kontaktu
WspanialaCorka napisał/a:

Jeśli byłby to powód, to można tę sytuację hipotetycznie jakoś odkręcić/naprostować, zachowując twarz?

Nie sądzę, z dwóch powodów. Po pierwsze, bo Ci nie powie, że o to chodzi. Jak spytasz o co biega, to usłyszysz jakieś ściemy o braku czasu itp. itd. Po drugie, bo od kobiet, które nie zamykają drzwi, należy trzymać zdrowy dystans.

54

Odp: nagłe urwanie kontaktu

No i co z tego? nawet jak zauważył zdjęcia, jeśli nie miał, co do niej czystych zamiarów, to się wycofał widząc, że mógłby mieć kłopoty z takim wsparciem.

EeeTam, ten facet ma 40 lat i nie z jednego pieca chleb jadł. Nie należy raczej do tych, co się miksują - mógł jedynie wystraszyć się konsekwencji.

Jeśli chciałby coś więcej, niż seksu to odezwałby się, chociażby po to aby rozwiać wątpliwości. Przecież miał taką sposobność, umawiali się na wyjazd służbowy, do niczego niezobowiązujący.

Cokolwiek było przyczyną, mógł przynajmniej napisać, że wyjazd jest nieaktualny.

On tymczasem nie zrobił nic, zachował się, delikatnie mówiąc - bardzo lekceważąco, w stosunku do niej.

WspaniałaCorka, Ty z nim kontaktu nie szukaj w celu jakichkolwiek wyjaśnień, bo się tylko ośmieszysz i będziesz się czuła jeszcze gorzej, niż dzisiaj

że tak zapytam.. duża jest między wami różnica wieku?

55

Odp: nagłe urwanie kontaktu
ósemka napisał/a:

No i co z tego? nawet jak zauważył zdjęcia, jeśli nie miał, co do niej czystych zamiarów, to się wycofał widząc, że mógłby mieć kłopoty z takim wsparciem.

EeeTam, ten facet ma 40 lat i nie z jednego pieca chleb jadł. Nie należy raczej do tych, co się miksują - mógł jedynie wystraszyć się konsekwencji.

Jeśli chciałby coś więcej, niż seksu to odezwałby się, chociażby po to aby rozwiać wątpliwości. Przecież miał taką sposobność, umawiali się na wyjazd służbowy, do niczego niezobowiązujący.

Cokolwiek było przyczyną, mógł przynajmniej napisać, że wyjazd jest nieaktualny.

On tymczasem nie zrobił nic, zachował się, delikatnie mówiąc - bardzo lekceważąco, w stosunku do niej.

WspaniałaCorka, Ty z nim kontaktu nie szukaj w celu jakichkolwiek wyjaśnień, bo się tylko ośmieszysz i będziesz się czuła jeszcze gorzej, niż dzisiaj

że tak zapytam.. duża jest między wami różnica wieku?

Spokojnie, nie zamierzam się go dopytywać o powody takiego zachowania, wiem, że to mnie tylko pogrąży.

Zanim mnie znalazł na portalu, natknęliśmy się na siebie przypadkiem 3 miesiące wcześniej w jakimś markecie. Był bardzo speszony; jak tylko mnie zobaczył to strzelił buraka i uciekł między regały. Byłam wtedy jeszcze z moim ex w związku.

Między nami jest 9 lat różnicy

56

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Rozsądna z Ciebie dziewczyna.
Mówisz, speszony burak uciekł między regały, to już nie pytam, co takiego mu zrobiłaś. Pewnie szukał kontaktu aby podreperować swoje wcześniej zranione ego.

57 Ostatnio edytowany przez WspanialaCorka (2017-01-08 19:29:24)

Odp: nagłe urwanie kontaktu
ósemka napisał/a:

Rozsądna z Ciebie dziewczyna.
Mówisz, speszony burak uciekł między regały, to już nie pytam, co takiego mu zrobiłaś. Pewnie szukał kontaktu aby podreperować swoje wcześniej zranione ego.

Dziękuję, że tak sądzisz smile

Co ciekawe, nic mu nie zrobiłam. On zawsze reagował na mnie rumieńcem, "popisywał się", itp.
Zabierając mnie na kawę był tak zdenerwowany, że język mu się plątał, głupoty gadał. Dopiero po dłuższej chwili zaczynał mówić do rzeczy. I tam też dowiedziałam się, że w momencie, kiedy x lat temu flirtowaliśmy ze sobą (bez spotkań przy kawie czy wymiany smsów), on był już kilka miesięcy w związku (!!) Tylko dlaczego wciąż się peszy? Jego nastka to zauważyła i mnie wykurzyła (w sumie też bym się zdenerwowała, gdyby mój facet spędzał dużo czasu z inną).

Ostatnim razem, jak się widzieliśmy, zachowywał się, jakby próbował we mnie wzbudzić zazdrość (?) - "rozpaczał", ile to kobiet się wokół niego nie kręci i jaki to nie jest rozchwytywany, po czym badał moją reakcję. A ja, jak to mam w zwyczaju, zareagowałam ironiczni - tu czyt. wyśmialam jego "problem". (Często sobie dogryzaliśmy) Pytał się mnie, czy też jestem ciekawa, co Bóg nam przyniesie tego roku, itp. po tej kilkuminutowej wymianie zdań, przestał się ze mną kontaktować, choć obiecał jeszcze tego samego dnia. Ba! Sam się zaoferował.

58

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Rzeczywiście, dziwne  to jego zachowanie,  jego skrępowanie rzeczywiście można by było odebrać jako zainteresowanie ale wszystko, co potem - niezrozumiałe.
Tak, czy inaczej, teraz jego ruch, Ty siedź cicho.
Zauważyłam, że poczytujesz inne wątki, to dobrze, pewnie uświadamiasz sobie, że w porównaniu z problemami innych dziewczyn, to w zasadzie ich nie masz - nie ujmując:)

59

Odp: nagłe urwanie kontaktu

I tak też póki co zamierzam robić - milczeć.
Racja, moje problemy przy niektórych wyznaniach są niemalże rozbijaniem gówna na atomy tongue Niektórym niestety życie daje mocno popalić. Najbardziej wstrząsają mną wyznania kobiet po stracie męża/partnera... brr.
Mimo wszystko, czekam na jakieś rozwiązanie mojej historii.

60 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2017-01-09 01:10:37)

Odp: nagłe urwanie kontaktu
ósemka napisał/a:

No i co z tego? nawet jak zauważył zdjęcia, jeśli nie miał, co do niej czystych zamiarów, to się wycofał widząc, że mógłby mieć kłopoty z takim wsparciem.

EeeTam, ten facet ma 40 lat i nie z jednego pieca chleb jadł. Nie należy raczej do tych, co się miksują - mógł jedynie wystraszyć się konsekwencji.

Jeśli chciałby coś więcej, niż seksu to odezwałby się, chociażby po to aby rozwiać wątpliwości. Przecież miał taką sposobność, umawiali się na wyjazd służbowy, do niczego niezobowiązujący.

Ty chyba sobie kpisz... Laska ewidentnie ma niepoukładaną przeszłość, a ktoś ma się w to pakować? Zrobiłbym dokładnie to samo co on - zniknięcie bez słowa.
A jeśli ktoś kogoś tu chciał wykorzystać, to ona jego - sama pisała, ze tylko o wyjazd jej chodziło. Ale cóż, powtórzę się - niezmierzona jest kobieca hipokryzja.

Natomiast twoja bluzganina na faceta, którego nie znasz (burak itp.) świadczy tylko o tobie i twoich problemach.

61

Odp: nagłe urwanie kontaktu

EeeTam,

bardzo zależy/zależało mi na wyjeździe z dwóch powodów:
- chciałam poszerzyć horyzonty, wzbogacić się o nowe doświadczenia zawodowe i poznać ciekawych ludzi;
- liczyłam na to, że wyjazd wyklaruje mi sytuację między nami, pokaże jego intencje i rozwieje ewentualne wątpliwości.

Próbowałam się zabezpieczyć przed ewentualnym odrzuceniem moich jawnych znaków zainteresowania. Nie chciałam się wygłupić, dlatego w naszych rozmowach nawiązywałam głównie do wyjazdu.

Inna inszość, że czekając na jego odpowiedź odnośnie wyjazdu, zaproponowałam mu w między czasie wypad na kawę. Nie zareagował. Zlałam to. Kilka dni później spytałam się o wyjazd. No i musiałam się do niego wybrać, żeby mi łaskawie udzielił odpowiedzi, która właściwie nie była konkretna. Do kawy już w ogóle nie nawiązywałam.

62

Odp: nagłe urwanie kontaktu
EeeTam napisał/a:
ósemka napisał/a:

No i co z tego? nawet jak zauważył zdjęcia, jeśli nie miał, co do niej czystych zamiarów, to się wycofał widząc, że mógłby mieć kłopoty z takim wsparciem.

EeeTam, ten facet ma 40 lat i nie z jednego pieca chleb jadł. Nie należy raczej do tych, co się miksują - mógł jedynie wystraszyć się konsekwencji.

Jeśli chciałby coś więcej, niż seksu to odezwałby się, chociażby po to aby rozwiać wątpliwości. Przecież miał taką sposobność, umawiali się na wyjazd służbowy, do niczego niezobowiązujący.

Ty chyba sobie kpisz... Laska ewidentnie ma niepoukładaną przeszłość, a ktoś ma się w to pakować? Zrobiłbym dokładnie to samo co on - zniknięcie bez słowa.
A jeśli ktoś kogoś tu chciał wykorzystać, to ona jego - sama pisała, ze tylko o wyjazd jej chodziło. Ale cóż, powtórzę się - niezmierzona jest kobieca hipokryzja.

Natomiast twoja bluzganina na faceta, którego nie znasz (burak itp.) świadczy tylko o tobie i twoich problemach.


EeeTam,  dziękuję za uwagę, uważam jednak, że jest ona na wyrost. Gdybyś przeczytał wcześniejszą korespondencję a nie odniósł się tylko do jej części, dostrzegłbyś różnicę pomiędzy określeniem człowieka burakiem a człowieka, który strzelił buraka.

Nie było moim zamiarem obrażanie kogokolwiek - nie zrozumiałeś przekazu.

Tyle gwoli wyjaśnienia, co do reszty -  warto wziąć po uwagę, w końcu to spojrzenie na sprawę mężczyzny, więc inne, niż nasze - kobiet.

63

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Ja jestem facetem. Mam inne spojrzenie niż EeeTam. Nie chciałbym aby którakolwiek z pań wzięła porównanie do siebie. Chodzi o kontrast. Kiedyś na parkingu na którym stałem z przyczyn technicznych byłem intensywnie nagabywany prze panie wykonujące najstarszy zawód świata. I również tym paniom odpowiedziałem grzecznie i kulturalnie, że nie jestem zainteresowany ich usługami.

Skoro zakładasz, że pan będący przyczyną tego wątku, miał nie najlepszą opinię  o jego autorce, to jego psim obowiązkiem było wysłać maila, sms'a, albo zadzwonić i powiadomić ją o zmianie planów. Przecież nikt nie wymaga od niego wielkich tłumaczeń a jedynie prostego "zmieniłem plany i nie mogę Cię zabrać ze sobą." Skoro nawet na taki drobiazg go nie stać, to jest z niego cham i prostak.
I to jest punkt widzenia mężczyzny. Kultura obowiązuje niezależnie od płci.

64

Odp: nagłe urwanie kontaktu
troll napisał/a:

Ja jestem facetem. Mam inne spojrzenie niż EeeTam. Nie chciałbym aby którakolwiek z pań wzięła porównanie do siebie. Chodzi o kontrast. Kiedyś na parkingu na którym stałem z przyczyn technicznych byłem intensywnie nagabywany prze panie wykonujące najstarszy zawód świata. I również tym paniom odpowiedziałem grzecznie i kulturalnie, że nie jestem zainteresowany ich usługami..Skoro zakładasz, że pan będący przyczyną tego wątku, miał nie najlepszą opinię  o jego autorce, to jego psim obowiązkiem było wysłać maila, sms'a, albo zadzwonić i powiadomić ją o zmianie planów. Przecież nikt nie wymaga od niego wielkich tłumaczeń a jedynie prostego "zmieniłem plany i nie mogę Cię zabrać ze sobą." Skoro nawet na taki drobiazg go nie stać, to jest z niego cham i prostak.
I to jest punkt widzenia mężczyzny. Kultura obowiązuje niezależnie od płci.

Dziękuję za Twoje spojrzenie na tę sprawę. Nigdy nie zachowałam się wobec niego w sposób, jaki mógłby mi uwłaczać. Nie jestem ani głupiutka, ani przemądrzała. Nie narzucałam mu się też, nie nachodziłam go, ale też nie zgrywałam niedostępnej księżniczki. Myślę, że o podtrzymanie kontaktu staraliśmy się w równym stopniu. Wszystko było niewymuszone.

Natomiast również wychodzę z założenia, że szacunek należy się każdemu. Możliwe, że jego przerośnięte Ego najwyraźniej mu na to nie pozwoliło i potraktował mnie, jak potraktował. Zachowanie tego faceta jest dla mnie w każdym razie mocno niezrozumiałe.

65

Odp: nagłe urwanie kontaktu
troll napisał/a:

Ja jestem facetem. Mam inne spojrzenie niż EeeTam. Nie chciałbym aby którakolwiek z pań wzięła porównanie do siebie. Chodzi o kontrast. Kiedyś na parkingu na którym stałem z przyczyn technicznych byłem intensywnie nagabywany prze panie wykonujące najstarszy zawód świata. I również tym paniom odpowiedziałem grzecznie i kulturalnie, że nie jestem zainteresowany ich usługami.

Skoro zakładasz, że pan będący przyczyną tego wątku, miał nie najlepszą opinię  o jego autorce, to jego psim obowiązkiem było wysłać maila, sms'a, albo zadzwonić i powiadomić ją o zmianie planów. Przecież nikt nie wymaga od niego wielkich tłumaczeń a jedynie prostego "zmieniłem plany i nie mogę Cię zabrać ze sobą." Skoro nawet na taki drobiazg go nie stać, to jest z niego cham i prostak.
I to jest punkt widzenia mężczyzny. Kultura obowiązuje niezależnie od płci.

Proste, wymowne a jak się okazuje trudne dla niektórych:)

66 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2017-01-10 02:44:27)

Odp: nagłe urwanie kontaktu
troll napisał/a:

Skoro zakładasz, że pan będący przyczyną tego wątku, miał nie najlepszą opinię  o jego autorce, to jego psim obowiązkiem było wysłać maila, sms'a, albo zadzwonić i powiadomić ją o zmianie planów.

A ja uważam, że wobec ludzi, którzy są wobec mnie nie w porządku mam tylko jedno do zrobienia - pozbyć się ich z mojego otoczenia. Autorka wątku podjęła jakąś relację z nim, bo zależało jej tylko na wyjeździe i jeszcze przed wyjazdem afiszuje się z byłym facetem. Nie ogarniam logiki jelenia - bycia w porządku wobec tych, którzy wobec mnie nie są w porządku, przykro mi. Traktuję ludzi tak, jak oni mnie.

ósemka
Nie pisałaś o zachowaniu burackim, czy strzeleniu buraka, tylko nazwałaś go per "speszony burak". Więc teraz nie kombinuj.

67

Odp: nagłe urwanie kontaktu
EeeTam napisał/a:
troll napisał/a:

Skoro zakładasz, że pan będący przyczyną tego wątku, miał nie najlepszą opinię  o jego autorce, to jego psim obowiązkiem było wysłać maila, sms'a, albo zadzwonić i powiadomić ją o zmianie planów.

A ja uważam, że wobec ludzi, którzy są wobec mnie nie w porządku mam tylko jedno do zrobienia - pozbyć się ich z mojego otoczenia. Autorka wątku podjęła jakąś relację z nim, bo zależało jej tylko na wyjeździe i jeszcze przed wyjazdem afiszuje się z byłym facetem. Nie ogarniam logiki jelenia - bycia w porządku wobec tych, którzy wobec mnie nie są w porządku, przykro mi. Traktuję ludzi tak, jak oni mnie.

ósemka
Nie pisałaś o zachowaniu burackim, czy strzeleniu buraka, tylko nazwałaś go per "speszony burak". Więc teraz nie kombinuj.


EeeTam, nie rozumiem Twojego toku rozumowania. To nie była nasza n-ta randka, nie padły żadne zobowiązujące słowa, więc dlaczego moje zachowanie wobec niego miałoby być nie w porządku? W momencie pierwszego, bliższego zapoznania się z kimś, nie nabywamy prawa na wyłączność. Rozmawialiśmy pokrótce o naszych poprzednich związkach i wie, że jestem wolna. Gdyby mu zależało mógłby podpytać, albo przynajmniej grzecznie wycofać się z relacji.

A "pozbyć się" kogoś ze swojego otoczenia można też w kulturalny sposób. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak wybiórcze okazywanie szacunku czy kultury osobistej. Albo się jest dobrze wychowanym, albo nie.

68

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Wracając wczoraj od znajomej wstąpiłam na chwilę do stadniny, zajrzeć do koni. Był tam. Cały czas mnie zagadywał, ale poruszaliśmy się po neutralnych tematach. Po jakiejś godzinie, kiedy oboje byliśmy już dość przemarznięci, postanowiłam wrócić do domu. A on, o dziwo, zaoferował się, że mnie odprowadzi, żebym nie szła sama w tych ciemnościach (pamiętał,że się trochę boję). Przeszedł się ze mną dalej niż myślałam i nawet na moją prośbę wziął mnie pod rękę, żebym się nie wywróciła. I nie cofnął tej ręki potem mimo, że śliski odcinek pokonaliśmy chwilę wcześniej. Jestem zaskoczona.
Ale dorabianie sobie do tego jakichś ideologii jest raczej słabe, prawda?

69 Ostatnio edytowany przez WspanialaCorka (2017-01-13 19:15:19)

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Pomoże mi ktoś? Proszę...

W środę rozmawiało nam się bardzo dobrze, odprowadził mnie, a dzisiaj był dla mnie tak chamski, traktował jak idotke... Wkurzylam się i zmylam się ze stadniny kiedy na chwilę zniknął. Nie rozumiem... ;(

Ignorowałam go po przywitaniu, może to dlatego? Może on nie wie  na czym stoi, bo nie daje mu do zrozumienia, że mu się podobam i stąd jego różny stosunek do mnie. Raczej mu dogryzam i jestem ironiczna. Ale on nie pozostaje mi dłużny. Jak mogę mu zasugerować, że nie jest mi obojętny? Zaprosić na kawę, smsem? Nie będzie to poniżające?

70

Odp: nagłe urwanie kontaktu
WspanialaCorka napisał/a:

Nigdy nie zachowałam się wobec niego w sposób, jaki mógłby mi uwłaczać. Nie jestem ani głupiutka, ani przemądrzała. Nie narzucałam mu się też, nie nachodziłam go, ....

Już miałam tutaj nie pisać, bo nie widzę sensu - powiem Ci tylko, że to, co robisz - zaprzecza temu, co opisujesz powyżej.

71

Odp: nagłe urwanie kontaktu
ósemka napisał/a:
WspanialaCorka napisał/a:

Nigdy nie zachowałam się wobec niego w sposób, jaki mógłby mi uwłaczać. Nie jestem ani głupiutka, ani przemądrzała. Nie narzucałam mu się też, nie nachodziłam go, ....

Już miałam tutaj nie pisać, bo nie widzę sensu - powiem Ci tylko, że to, co robisz - zaprzecza temu, co opisujesz powyżej.

Czyli jednak. Padła mi ta znajomość na mózg...

72

Odp: nagłe urwanie kontaktu
WspanialaCorka napisał/a:
ósemka napisał/a:
WspanialaCorka napisał/a:

Nigdy nie zachowałam się wobec niego w sposób, jaki mógłby mi uwłaczać. Nie jestem ani głupiutka, ani przemądrzała. Nie narzucałam mu się też, nie nachodziłam go, ....

Już miałam tutaj nie pisać, bo nie widzę sensu - powiem Ci tylko, że to, co robisz - zaprzecza temu, co opisujesz powyżej.

Czyli jednak. Padła mi ta znajomość na mózg...

Tak uważam.

73

Odp: nagłe urwanie kontaktu

Zachowujecie się tak, jakbyście mieli naście lat. Jakieś końskie zaloty, może miejsce (stadnina) tak na Was działa wink
Jeżeli Twój znajomy pozwala sobie na chamskie zachowanie wobec Ciebie, to na co liczysz?
Obawiam się, że jeżeli wyjdziesz z inicjatywą, jeżeli jego zachowanie jeszcze Cię nie zniechęciło, to będzie miał Cię w garści, nie liczyłabym na romantyczne uniesienia z facetem, któremu najwyraźniej brakuje kultury osobistej.

74

Odp: nagłe urwanie kontaktu
josz napisał/a:

Zachowujecie się tak, jakbyście mieli naście lat. Jakieś końskie zaloty, może miejsce (stadnina) tak na Was działa wink
Jeżeli Twój znajomy pozwala sobie na chamskie zachowanie wobec Ciebie, to na co liczysz?
Obawiam się, że jeżeli wyjdziesz z inicjatywą, jeżeli jego zachowanie jeszcze Cię nie zniechęciło, to będzie miał Cię w garści, nie liczyłabym na romantyczne uniesienia z facetem, któremu najwyraźniej brakuje kultury osobistej.

Wyslalam mu wczoraj propozycję spotkania. Zignorował ją. Nic nie odpisal. Szkoda mojego czasu na tę znajomość. Nie będę się już pogrążać

75

Odp: nagłe urwanie kontaktu
WspanialaCorka napisał/a:

Wyslalam mu wczoraj propozycję spotkania. Zignorował ją. Nic nie odpisal. Szkoda mojego czasu na tę znajomość. Nie będę się już pogrążać

I mówisz, że się nie narzucasz ani nic w tym stylu, tak?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

76

Odp: nagłe urwanie kontaktu
santapietruszka napisał/a:
WspanialaCorka napisał/a:

Wyslalam mu wczoraj propozycję spotkania. Zignorował ją. Nic nie odpisal. Szkoda mojego czasu na tę znajomość. Nie będę się już pogrążać

I mówisz, że się nie narzucasz ani nic w tym stylu, tak?

Nie narzucałam się do wczoraj - pojawiajac się u niego, a potem proponując spotkanie wbiłam gwóźdź do trumny.
Dziękuję Wam bardzo za wpisy, odpuszczam sobie tę znajomość. Nie będę niczego drążyć/dociekać.

Posty [ 39 do 76 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nagłe urwanie kontaktu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016