Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 147 ]

39

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Po prostu _v_ tak ciulowo dobierała sobie partnerów, ze teraz przez swoje złe wybory rzutuje opinie na resztę facetów.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
on_25 napisał/a:
ggosiaczek napisał/a:

Ostatni zaprosił mnie na randkę do kina ( było to 4 spotkanie), a kiedy (w drodze) zapytałam czy mu dać na bilet powiedział że jak chcesz po czym wziął pieniądze bez skrupułów.

Ja płacę na tych pierwszych randkach za dziewczynę (niezależnie od tego czy wiem że nic z tego nie będzie z mojej strony czy nie). Piszę celowo pierwszych randkach bo do dalszego levelu nie dochodziłem- jeśli chodzi o portale randkowe.

ggosiaczek napisał/a:

Już nie mówiąc o buziaku w policzek. W żaden sposób nie chciał się do mnie zbliżyć.

Ciekawa uwaga co do tej bliskości. Może też tu leży po części mój problem. Jak pisałem wyżej, takie poznawanie ludzi z marszu nazwijmy to (z neta uważam, że też jest trochę “z marszu”) jest dla mnie nowe. Nawet jak dziewczyna mi się podoba i ta rozmowa się klei, wydaje mi się, że jest całkiem fajnie, to jakoś ciężko mi się jeszcze przełamać, żeby ją łapać za ręce, całować itd. Po prostu jej nie znam i  trochę nie wiem jak zareaguje i czy się nie wygłupie.
Jak to wygląda od strony kobiety "z internetu" nazwijmy to? Czy np. zgoda na drugie, trzecie spotkanie to oznaka, że się wam ktoś podoba i oczekujecie jakby z automatu jakiegoś minimalnego zaangażowania? Może te pytania są głupie, ale interesuje mnie co robię nie tak.

A i jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie jeśli chodzi o randki z netu: zauważylem, że po pierwszym spotkaniu żadna, ale to żadna kobieta nie odezwała się do mnie pierwsza- nawet z głupim "dzięki za spotkanie" czy coś. Kompletna cisza. I niezależnie czy były to kobiety które (przepraszam nazwę to wprost) były mało urodziwe i mi się nie podobały, czy były to kobiety atrakcyjne które mi się podobały i z którymi udawało mi się umówić kolejne spotkania, ale gdybym się nie odezwał nic by nie było dalej. To jakaś magiczna zasada której nie możecie złamać? smile


Magiczna zasada jest taka, że to facet powinien zabiegać o kobietę. A Ty chyba tego nie rozumiesz?

41

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

Magiczna zasada jest taka, że to facet powinien zabiegać o kobietę. A Ty chyba tego nie rozumiesz?

A co Ty rozumiesz przez zabieganie o kobietę, hmm?
Płacenie za nią na randkach?
Napisanie jako pierwszy wiadomości?
Podziel się z nami swoją interpretacją tematu. tongue

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile
Reklama

42

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Alberto Salazar napisał/a:
Manzanita napisał/a:

Sęk w tym, że nie wiadomo, co tak naprawdę tkwi w zaczepiającym nas nieznajomym gościu.


A czy ja wiem co tkwi w dziewczynie, do której załóżmy podchodzę grzecznie na ulicy, w sklepie czy na siłowni? Nie.
Idąc tym torem można każdego podejrzewać o najgorsze...
Może być miła i kulturalna a może być "wieśniarą". Niestety charakteru i kultury nie ma się wypisanego na czole.

Manzanita napisał/a:

Ktoś może kulturalnie zaczynać, a i tak odmowa (nawet podana w cudownym oplatku) podziała na niego jak płachta na byka.

Dlatego zawsze mówię, że aby kogoś wstępnie poznać wystarczy max 10-15 minut normalnej rozmowy. NA tym m.in polega speed dating. Dużo tu zależy od człowieka z jakim mamy do czynienia.
Przykład:
Kulturalna odmowa + kulturalny facet -> żaden problem
Niekuluralna odmowa + kulturalny facet -> może wkurzy się i sobie pójdzie/ może się tylko uśmiechnie szyderczo i sobie pójdzie/ może spuści nos na kwintę i też sobie pójdzie

Kulturalna/niekulturalna odmowa + niekulturalny facet ( cham/namol) -> epitety/ porównania do sztywnej/ robienie cyrku/ w skrajnym przypadku rękoczyny.

Manzanita napisał/a:

Dziś mamy masę zakompleksionych mężczyzn,

Z moich obserwacji zakompleksionych kobiet jest taka sama ilość, tyle że kobiety miewają czasem trochę większe ego w kontekście tego na kogo zasługują. Ale to moje osobiste zdanie bazujące na obserwacjach.

Manzanita napisał/a:

którzy nie potrafią przełknąć gładko faktu, że kobieta może ich nie chcieć.

Zgadzam się, spora ilość facetów nie potrafi reagować na kulturalną odmowę. Dobrze widoczne to bywa w klubach np chociaż to nie jest reguła, bo wsżędzie można trafić na takiego "spada".
Niestety pech chce, że to "spady" robią pierwszy krok częściej od normalnych i kulturalnych facetów.
Nie bójmy się jednak powiedzieć głośno tego, że równie spora ilość kobiet nie potrafi reagować na kulturalne zaczepki a używa wspomnianych wyżej "kłamstewek" jako wyjścia, niezależnie czy mają do czynienia z natrętem czy kulturalnym człowiekiem.

_v_ napisał/a:

fajnie by bylo trafiac na kulturalnych

Ujmę to tak,wielu  fajnym i charakternym dziewczynom, kulturalni się nie trafiają one ich same potrafią wyłuskać z tłumu i wybrać... nie wypowiadając przy tym ani jednego słowa. Niewiele tu jest zostawione przypadkowi.

_v_ napisał/a:

ale tak nie jest i nigdy nie wiadomo na kogo trafisz

Naturalnie, faceci również czasem zamiast podejść do miłej i sympatycznej dziewczyny podejdą do chamskiej i aroganckiej... bo cech charakteru i kultury nie ma się wypisanych na twarzy zazwyczaj. tongue

_v_ napisał/a:

jakos mi sie nie uśmiecha zostanie pozniej zgwałcona albo pobita,bo sie jednak trafilo na chama czy psychola,ktory jednak nie zrozyniamt "nie"

Masz do tego pełne prawo i ja doskonale rozumiem Twoje obawy. Tylko widzisz, facetowi również nie uśmiecha się zazwyczaj bycie wyśmianym, upokorzonym albo zrobienie widowiska z nim w roli głównej. Nie wspomnę już o przypadku, który miał mój kursant ( nowopoznana, miła dziewczyna wrzuciła mu do drinka pigułkę gwałtu - obudził się w szpitalu bez dokumentów, kluczy i telefonu).
Tak więc wybaczcie dziewczyny ale faceci nie mają monopolu na bycie skończonymi sukins... (pardon).
Co więcej tak samo jak facetów nie należy postrzegać przez pryzmat jednostkowych i skrajnych przypadków to ta sama zasada dotyczy kobiet.

_v_ napisał/a:

i przykro mi Salazar, ale nigdy tego nie zrozumiesz chocbys stanal na glowie

Jeśli mnie nie znasz to nie wysnuwaj proszę tak daleko idących wniosków, dobrze?
Dlaczego miałbym tego nie zrozumieć? Bo nie jestem kobietą? tongue

_v_ napisał/a:

jakos mi sie nie uśmiecha zostanie pozniej zgwałcona albo pobita,bo sie jednak trafilo na chama czy psychola,ktory jednak nie zrozyniamt "nie"

Jeśli mnie pamięć nie myli to już któraś Twoja wypowiedz z rzędu w której wspominasz o takich skrajnych przypadkach.
Gdzie Ty chodzisz/ gdzie Ty mieszkasz? że masz tak często do czynienia z takim facetami?
Czy nie spotykasz facetów, któzy sa dla Ciebie zwyczajnie mili albo kulturalnie do Ciebie potrafią zagadać?


ze tez Ci sie chce pisac
bo mnie sie nie chce czytac big_smile

wszystko sprowadza sie do jednego: niech ten hipotetyczny mezczyzna z Twoich przykladow przestanie zaczepiac obce kobiety na ulicy

a poznaje je w miejscach do tego przeznaczonych

on nie bedzie narazony na chamstwo, a kobiety w koncu poczuja sie bezpiecznie.

przeciez nie ma obowiazku zaczepiania kobiet na ulicy

43

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

CatLady, a co to znaczy, że facet na "dzień dobry"  się nie podoba? Poważnie pytam...

Reklama

44 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2017-01-08 14:19:19)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Alberto Salazar napisał/a:
Minti napisał/a:

Magiczna zasada jest taka, że to facet powinien zabiegać o kobietę. A Ty chyba tego nie rozumiesz?

Też się chętnie dowiem co masz na myśli przez zabieganie, poznajemy się i tyle ale nie to zaraz musi iść w stronę randki, nie rozumiem inaczej szkoda czasu tracić na faceta, z poznawania się kobiet i mężczyzn to tylko związki wychodzą a o niczym więcej nie mam mowy?

Rakietowy króliczek

45 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-01-08 14:16:49)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
_v_ napisał/a:

ze tez Ci sie chce pisac
bo mnie sie nie chce czytac big_smile

To wiele o Tobie mówi i tym się jak widać różnimy, że ja lubię czytać, merytorycznie rozmawiać i zajmuję się tematem relacji praktycznie na co dzień czy to w pracy czy po pracy... skutkiem czego poznaje dużo ludzi i z nimi rozmawiam... na wiele różnych tematów.

_v_ napisał/a:

wszystko sprowadza sie do jednego: niech ten hipotetyczny mezczyzna z Twoich przykladow przestanie zaczepiac obce kobiety na ulicy

Po pierwsze w/w "hipotetyczny facet" nie jest do końca hipotetycznym bo znam masę takich facetów chodzących po ulicach, na siłownię, do kawiarni, teatru, opery itd.
Bawi mnie to że z całej mojej wypowiedzi tak bardzo się uczepiłaś tej nieszczęsnej ulicy no i w sumie tylko ją widzisz a wspomniałem jeszcze co najmniej 2 inne miejsca... tongue
Czyżby jakiś osobisty uraz?


_v_ napisał/a:

a poznaje je w miejscach do tego przeznaczonych

A jakież to według Ciebie miejsca są stricte do tego przeznaczone, hmm?
No dalej, gdzie fajna dziewczyna miałaby gwarancję jako taką poznania fajnego faceta i vice versa? tongue

_v_ napisał/a:

przeciez nie ma obowiazku zaczepiania kobiet na ulicy

Znów ta ulica...
Podobnie jak nie ma obowiązku bycia szczęśliwym, uszczęśliwiania innych, wychodzenia z inicjatywą, pomagania ludziom w potrzebie i przełamywania własnych słabości. Widzisz, wszystko co nie jest zabronione to jest dozwolone. tongue

PolnyMotylek napisał/a:

CatLady, a co to znaczy, że facet na "dzień dobry"  się nie podoba? Poważnie pytam...

Obstawiam przekornie (z dowcipem) dolary przeciw orzechom, że twarz + budowa ciała+ wzrost + odzież. big_smile

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

46

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

To, że sam czeka i dziwi się, że dziewczyna po spotkaniu nawet ta "mało atrakcyjna" się nie odezwie pierwsza.
Sorry, ale to facet powinien wykonać te pierwsze kroki.

Dlaczego sam czeka i rozmyśla napisze czy nie napisze? Jakaś masakra.

A może Ona ma jeszcze napisać do Ciebie z pytaniem czy się tobie spodobała?

Jak Ci się dziewczyna podoba to chyba nie czeka się na jej pierwszy krok. Sorry, ale to trochę śmierdzi mi "ciotą"

47

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Alberto Salazar napisał/a:
Minti napisał/a:

Magiczna zasada jest taka, że to facet powinien zabiegać o kobietę. A Ty chyba tego nie rozumiesz?

A co Ty rozumiesz przez zabieganie o kobietę, hmm?
Płacenie za nią na randkach?
Napisanie jako pierwszy wiadomości?
Podziel się z nami swoją interpretacją tematu. tongue

Jesteś kobietą i nie rozumiesz prostego zdania? Współczuje ...

48

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

To, że sam czeka i dziwi się, że dziewczyna po spotkaniu nawet ta "mało atrakcyjna" się nie odezwie pierwsza.
Sorry, ale to facet powinien wykonać te pierwsze kroki.

Dlaczego sam czeka i rozmyśla napisze czy nie napisze? Jakaś masakra.

A może Ona ma jeszcze napisać do Ciebie z pytaniem czy się tobie spodobała?

Jak Ci się dziewczyna podoba to chyba nie czeka się na jej pierwszy krok. Sorry, ale to trochę śmierdzi mi "ciotą"

No ok ale facet musi wiedzieć o co się stara i nie mam na mysli tylko wyglądu, co ma do tego kto się pierwszy odezwie na początku, stawiałbym na naturalnośc a nie na "taniec godowy" i coś w stylu ty musisz się pokazać (w ciemno) a ja zdecyduje, jak dla mnie to wyrachowanie jest

Rakietowy króliczek

49 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-01-08 15:29:55)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

Jesteś kobietą i nie rozumiesz prostego zdania? Współczuje ...

Uwielbiam takie wisienki na torcie... Cóż, za kultura. tongue
Ale cóż, masz prawo do takich poglądów i ja je szanuję. Ale swoje sarkastyczne "współczucie" możesz schować sobie do torebki. tongue
A zanim zaczniesz komuś współczuć to sprawdz najpierw proszę czy nie masz do czynienia z osobą odmiennej płci... bo ten nick nie bez kozery jest męski...
Ale to chyba umknęło Twojej przenikliwości...

Swoją drogą ciekawe, że niejako wykluczasz i piętnujesz, iż ktoś może mieć inne zdanie... chociaż generalnie o ironio ja się zgadzam z Twoimi poglądami...

Minti napisał/a:

Sorry, ale to trochę śmierdzi mi "ciotą"

Mi z kolei Twoja wypowiedz pachnie brakiem tolerancji na ewentualne inne/rozbieżne z Twoimi poglądy. tongue
Ale to moje zdanie.

Minti napisał/a:

To, że sam czeka i dziwi się, że dziewczyna po spotkaniu nawet ta "mało atrakcyjna" się nie odezwie pierwsza.

Tak naprawdę nie ma specjalnej różnicy kto się pierwszy odezwie, napisze itd po latach wspólnego życia jedni pamiętają, większość nie.
Ale zgadzam się, że to facet powinien wyjść z inicjatywą jeśli mu zależy...

Minti napisał/a:

Sorry, ale to facet powinien wykonać te pierwsze kroki.

J/W.

Minti napisał/a:

Jak Ci się dziewczyna podoba to chyba nie czeka się na jej pierwszy krok.

Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że jak dziewczynie podoba się chłopak to powinna wykonać jakiś pierwszy krok.
I co? Wykonuje go? Raczej zazwyczaj myśli, że on się domyśli... a tu niespodzianka. Nie domyślił się...

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

50 Ostatnio edytowany przez Minti (2017-01-08 15:12:49)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Alberto Salazar napisał/a:
Minti napisał/a:

Jesteś kobietą i nie rozumiesz prostego zdania? Współczuje ...

Uwielbiam takie wisienki na torcie... Cóż, za kultura. tongue
Ale cóż, masz prawo do takich poglądów i ja je szanuję. Ale swoje sarkastyczne "współczucie" możesz schować sobie do torebki. tongue
A zanim zaczniesz komuś współczuć to sprawdz najpierw proszę czy nie masz do czynienia z osobą odmiennej płci... bo ten nick nie bez kozery jest męski...
Ale to chyba umknęło Twojej przenikliwości...

Swoją drogą ciekawe, że niejako wykluczasz i piętnujesz, iż ktoś może mieć inne zdanie... chociaż generalnie o ironio ja się zgadzam z Twoimi poglądami...

Minti napisał/a:

Sorry, ale to trochę śmierdzi mi "ciotą"

Mi z kolei Twoja wypowiedz pachnie brakiem tolerancji na ewentualne inne/rozbieżne z Twoimi poglądy. tongue
Ale to moje zdanie.

Minti napisał/a:

To, że sam czeka i dziwi się, że dziewczyna po spotkaniu nawet ta "mało atrakcyjna" się nie odezwie pierwsza.

Tak naprawdę nie ma specjalnej różnicy kto się pierwszy odezwie, napisze itd po latach wspólnego życia jedni pamiętają, większość nie.
Ale zgadzam się, że to facet powinien wyjść z inicjatywą jeśli mu zależy...
A tak w ogóle to gdzie to moje piętnowanie? Czyżby przewrażliwienie kogoś?

Minti napisał/a:

Sorry, ale to facet powinien wykonać te pierwsze kroki.

J/W.

Minti napisał/a:

Jak Ci się dziewczyna podoba to chyba nie czeka się na jej pierwszy krok.

Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że jak dziewczynie podoba się chłopak to powinna wykonać jakiś pierwszy krok.
I co? Wykonuje go? Raczej zazwyczaj myśli, że on się domyśli... a tu niespodzianka. Nie domyślił się...

Wybacz, ale co to za facet, któremu dziewczyna się podoba, a On siedzi i czeka na jej pierwszy krok?
A później czeka i rozpacza "ojej nie odezwała się ,nawet ta mało atrakcyjna" po prostu ręce opadają.
Kobiety od zawsze lubią być adorowane.
Nie dziw się, że bierze kogoś złość, ale takie przypadki po prostu mnie strasznie irytują.
Ps. Trzeba być chyba jasnowidzem, aby odgadnąć po Twoim awatarze, że jesteś mężczyzną...Naprawdę dramat,że się dziwisz...

51

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

Wybacz, ale co to za facet, któremu dziewczyna się podoba, a On siedzi i czeka na jej pierwszy krok?
A później czeka i rozpacza "ojej nie odezwała się ,nawet ta mało atrakcyjna" po prostu ręce opadają.
Kobiety od zawsze lubią być adorowane.
Nie dziw się, że bierze kogoś złość, ale takie przypadki po prostu mnie strasznie irytują.
Ps. Trzeba być chyba jasnowidzem, aby odgadnąć po Twoim awatarze, że jesteś mężczyzną...Naprawdę dramat,że się dziwisz...

Czyli "taniec godowy" jak nic tongue

Rakietowy króliczek

52 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-01-08 18:13:04)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

Ps. Trzeba być chyba jasnowidzem, aby odgadnąć po Twoim awatarze, że jesteś mężczyzną...Naprawdę dramat,że się dziwisz...

Ja o nicku... a Ty o avatarze.
Widzę, że umiejętność czytania ze zrozumieniem też kuleje. Ech, szkoda.
Już nie wspomnę, że w moich wypowiedziach w tym temacie ewidentnie to przebija...plus komentarzach innych komentujących.

Minti napisał/a:

Wybacz, ale co to za facet, któremu dziewczyna się podoba, a On siedzi i czeka na jej pierwszy krok?

A co to za dziewczyna, której podoba się facet (który o tym nie wie) a Ona siedzi i czeka aż on się domyśli i wykona pierwszy krok?

Minti napisał/a:

Kobiety od zawsze lubią być adorowane.

Pokaż mi palcem człowieka, który nie lubi kiedy to druga strona przejmuje inicjatywę i się stara...
A poza tym facet żeby kobietę adorować to musi wiedzieć czy warto -powiedz to dziewczynkom bawiącym się w granie "niedostępnej"... a sporo ich jest...:P

Przemuś napisał/a:

Czyli "taniec godowy" jak nic

Jak widać...
Niektórzy po prostu nie rozumieją, że można ewentualnie pozostać na zwykłej znajomej/koleżeńskiej stopie.
Swoją drogą zabawnym jest jak niektóre kobiety postrzegają każdą kulturalną zaczepkę jako próbę dobrania się do jej majtek a nie jako okazję do zwyczajnej niezobowiązującej rozmowy i ewentualnie szansę na poznanie nowego człowieka. To bywa smutne.

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

53

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Przemuś napisał/a:
Minti napisał/a:

Wybacz, ale co to za facet, któremu dziewczyna się podoba, a On siedzi i czeka na jej pierwszy krok?
A później czeka i rozpacza "ojej nie odezwała się ,nawet ta mało atrakcyjna" po prostu ręce opadają.
Kobiety od zawsze lubią być adorowane.
Nie dziw się, że bierze kogoś złość, ale takie przypadki po prostu mnie strasznie irytują.
Ps. Trzeba być chyba jasnowidzem, aby odgadnąć po Twoim awatarze, że jesteś mężczyzną...Naprawdę dramat,że się dziwisz...

Czyli "taniec godowy" jak nic tongue

Prawdziwy facet wie co robić wink

Pozdrawiam

54 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-01-08 15:44:00)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
CatLady napisał/a:

No właśnie dlatego.

Hmm doprecyzuj? tongue

CatLady napisał/a:

10 - 15 minut rozmowy to może rzeczywiście na randce, ale gdy mowa o sytuacji, w której obcy facet zagaduje do mnie na ulicy/w pubie/klubie, to nie wiem, kto to jest.

Ja też dajmy na to nie wiem kim jest kobieta, do której podchodzę i z którą zaczynam kulturalną rozmowę... tyle że nie zakładam od razu najgorszego...
Stosując taki scenariusz, że nie "nie wiem kto to jest" i dlatego bezpiecznie "spławiam" to jest odpowiedz na pytanie dlaczego się potem nie poznaje fajnych ludzi. Od tego ma się rozum aby ocenić czy ktoś jest miły i grzeczny czy niekulturalny i nachalny.
Prócz tego poświęcenie 10 minut na kulturalną i niezobowiązującą rozmowę w biały dzień w sklepie z obcą osobą to naprawdę tak wiele? Hmmm... ciekawe.
Ciekawe, że mój ulubiony bloger Volant pisze na ten przykład, że "miłość często zaczyna się od spotkań po których sie niczego nie spodziewamy"
Swoją drogą, broń boże nie rozmawiaj z nieznajomymi ludzmi... bo jeszcze kogoś ciekawego poznasz. tongue

CatLady napisał/a:

I uważam, że nadinterpretujesz mówiąc, że kulturalna kobieta nie trafi na chama.

A gdzie ja napisałem "drukowanymi", że kulturalna dziewczyna nie trafi na chama? Cytat proszę?
Na chama może trafić każda dziewczyna ale mądra nie wybierze go. W mojej wypowiedzi nakreśliłem, że charakternym dziewczynom kulturalni się nie trafiają - bo one nie czekają na mannę z nieba, tylko obserwują i same działają aczkolwiek subtelnie i nie udają "niedostępnych".

CatLady napisał/a:

Zdziwiłbyś się, ile takich widziałam. To jest tak, jak mówić, że "porządna" dziewczyna nie zostanie zgwałcona.

Rozwiń proszę bo nie do końca zrozumiałem.

CatLady napisał/a:

Nie rozumiem też, dlaczego taki cham albo inny typek

Kogo masz na myśli pod pojęciem "typka"?

CatLady napisał/a:

lepiej reaguje na kłamstwo niż na kulturalną odmowę, nawet jeśli wie, że to kłamstwo.

Cham albo natręt lepiej na to reaguje bo jest na przygotowany, ileś to już razy usłyszał i zwisa mu to ( pardon za język). Powiedziałbym że mówiąc czy jedno czy drugie to wpadasz w pewne "ramy".
Jeśli trafisz na zawodowego podrywacza, który zna się na temacie to uwierz mi że gość w ciągu kilku minut rozmowy potrafi ocenić czy jest sens dalej się z Tobą bawić słownie czy lepiej szukać innej.
Sam kiedyś byłem takim sukinsynem (pardon za język - wyrażenie użyte celowo) który oceniał, która dziewczyna jest na "nie" a która tylko udaje i się bawi w gierki... po czym obracało sie jej gierki przeciw niej i zaciągało w krótszej lub dłuższej perspektywie do łóżka. Na szczęście dorosłem i wyrosłem z tego typu "gierek".

CatLady napisał/a:

Jeśli powiem "wybacz, nie jesteś w moim typie", to usłyszę "ale skąd Ty to mozesz wiedzieć,powinnaś dać mi szansę itd"

A gdybyś dla kontrastu usłyszała: " To super, bo ja Cię tylko chciałem o coś zapytać". smile

CatLady napisał/a:

Powinnaś... niczego nie powinnam, ale do takiego to nie dotrze.

Zgadzam się, że nie powinnaś a co najwyżej możesz.

 

CatLady napisał/a:

Natomiast gdy powiem, że mam faceta, albo jestem lesbijką, to zazwyczaj podziała. Wtedy taki rozumie, że jest spławiany.

W ten sposób to raczej każdy zrozumie, że jest spławiany bo nikt nie chce konfrontacji z Twoim facetem za 5 minut gdy wróci z baru albo dziewczyną...

CatLady napisał/a:

Faceci zbyt często zachowują się tak, jakby obca kobieta w pubie/klubie/na ulicy/siłowni była im coś winna, bo oni podeszli i grzecznie zagadali.

Owszem winna moim zdaniem jest im tyle, że jeśli podeszli i  naprawdę grzecznie zagadali to powinni otrzymać w odpowiedzi równie grzeczne zachowanie zwrotne. Albo odmowne albo nie.
Mam wrażenie, że trochę przebija roszczeniowość z Twoich słów. Jeśli tak nie jest to przepraszam - proszę mnie poprawić.
Z moich obserwacji, niektóre kobiety (swoją drogą  nie tylko kobiety) cierpią na przerost ego - kiedy do niej ktoś podejdzie i jest dla niej miły to może z nim zrobić co chce... z przeżuciem i wypluciem włącznie... ale jeśli z to z taką delikwentką ktoś w ten sposób postąpi to jest larum...

 

CatLady napisał/a:

Pamiętam jednego tu na forum, który strasznie się pluł, że kobiety zagadane w necie, czy na ulicy nie odpisują, bądź nie odpowiadają, czy krótko go spławiają. On uważał, ze to niegrzeczne i nie docierało do niego, że to on kogoś zaczepia i ta zaczepiana osoba nie musi być w ogóle zainteresowana kontaktem.

Takie życie... jedne są otwarte inne nie, jedne są kulturalne inne nie.Ze swojej strony uważam tylko że na kulturę powinno się odpowiadać kulturą i to wszystko.

CatLady napisał/a:

Wiadomo też, że jeśli mam za cel poznać faceta i w tym celu wychodzę dajmy na to do pubu, to nie spławię każdego, który podejdzie.

Zacznijmy może od tego, że zazwyczaj kobiet, które potrafią się same przed sobą przyznać że idą do pubu/ klubu i fajnie by tam było poznać "fajnego faceta" jest garstka. Zazwyczaj wmawiają sobie, że idą tylko na drinka, tylko na babski wieczór, tylko potańczyć... ale jednocześnie gdzieś tam po cichutku  chciałyby kogoś fajnego poznać...
Bywam w klubach i jak widzę jak nierzadko dziewczyny "teatralnie" odwracają wzrok, bawią się drinkiem albo telefonem i zerkają jednocześnie na jakiegoś faceta udając że im nie zależy albo jak ów delikwent się odważy i podejdzie a one zaczynają się bawić w swoje gierki słowne to płaczę ze śmiechu.
Pomińmy już Panie które idą do klubu niby się dobrze bawić i niby kogoś poznać a zlewają wszystkich jak leci z automatu, nieważne czy kulturalnych czy nie.
Tak w ogóle polecam Ci lekturę wpisu blogera V1incenta pt "Rycerz na białym koniu istnieje i ma Cie w dupie"

 

CatLady napisał/a:

Jak mi się spodoba, to pogadam, jak mi się już na "dzień dobry" nie podoba, to go spławiam, w taki czy inny sposób.

Jak mam rozumieć to że ów delikwent ma Ci się spodobać?

CatLady napisał/a:

Jeśli zaś jestem w pubie z koleżankami i planujemy spędzić babski wieczór i nie chcemy facetów, to też ich spławiamy.

Wasza wola, jesteście przecież dorosłe - tak myślę. Tylko potem niech żadna z Was nie narzeka w tej materii. tongue

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

55

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:
Przemuś napisał/a:
Minti napisał/a:

Wybacz, ale co to za facet, któremu dziewczyna się podoba, a On siedzi i czeka na jej pierwszy krok?
A później czeka i rozpacza "ojej nie odezwała się ,nawet ta mało atrakcyjna" po prostu ręce opadają.
Kobiety od zawsze lubią być adorowane.
Nie dziw się, że bierze kogoś złość, ale takie przypadki po prostu mnie strasznie irytują.
Ps. Trzeba być chyba jasnowidzem, aby odgadnąć po Twoim awatarze, że jesteś mężczyzną...Naprawdę dramat,że się dziwisz...

Czyli "taniec godowy" jak nic tongue

Prawdziwy facet wie co robić wink

Pozdrawiam


Ale Minti ja też jestem prawdziwy i dla mnie pasywna dziewczyna , jakkolwiek ładna by nie była jest nudna i co ja mam zrobić? I tak może odezwać się pierwsza a nie poprzez mój "taniec godowy" , nie znaczy że ja się pierwszy do dziewczyn nie odzywam jakby co tongue

Rakietowy króliczek

56

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Przemuś napisał/a:
Minti napisał/a:
Przemuś napisał/a:

Czyli "taniec godowy" jak nic tongue

Prawdziwy facet wie co robić wink

Pozdrawiam

Ale nudna bo?

Ale Minti ja też jestem prawdziwy i dla mnie pasywna dziewczyna , jakkolwiek ładna by nie była jest nudna i co ja mam zrobić? I tak może odezwać się pierwsza a nie poprzez mój "taniec godowy" , nie znaczy że ja się pierwszy do dziewczyn nie odzywam jakby co tongue

A dla kobiet tacy faceci jak osoba zakładająca ten wątek są mega nudni i bez wyobraźni jakiejkolwiek... Nic dziwnego, że jest sam ...

57

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:
Przemuś napisał/a:
Minti napisał/a:

Prawdziwy facet wie co robić wink

Pozdrawiam

Ale nudna bo?

Ale Minti ja też jestem prawdziwy i dla mnie pasywna dziewczyna , jakkolwiek ładna by nie była jest nudna i co ja mam zrobić? I tak może odezwać się pierwsza a nie poprzez mój "taniec godowy" , nie znaczy że ja się pierwszy do dziewczyn nie odzywam jakby co tongue

A dla kobiet tacy faceci jak osoba zakładająca ten wątek są mega nudni i bez wyobraźni jakiejkolwiek... Nic dziwnego, że jest sam ...

Teraz to pojechałaś po bandzie tongue,  mega nudni to duże słowo , lepiej byś coś pomogła , przecież czasem wystarczy wskazać właściwy kierunek a dalej się już dobrze ułoży , nie oznacza że zaraz  z tego wyniknie związek ale warto się postarać, nie sadzisz

Rakietowy króliczek

58

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Przemuś napisał/a:

Teraz to pojechałaś po bandzie tongue,  mega nudni to duże słowo , lepiej byś coś pomogła , przecież czasem wystarczy wskazać właściwy kierunek a dalej się już dobrze ułoży , nie oznacza że zaraz  z tego wyniknie związek ale warto się postarać, nie sadzisz

Z reguły jest łatwiej kogoś krytykować niż wskazać kierunek i podejść do tematu merytorycznie. tongue

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

59

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Czego ty Przemuś oczekujesz od kobiet?
Albo spełniasz wymogi, albo jesteś frajerem, nie licz na współczucie czy zrozumienie.
Ty Ty masz się starać o damę, a ona łaskawie po pewnym czasie da Ci znać czy jesteś godzien.

No dajcie spokój big_smile

60

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Przemuś napisał/a:
Minti napisał/a:
Przemuś napisał/a:

Ale nudna bo?

Ale Minti ja też jestem prawdziwy i dla mnie pasywna dziewczyna , jakkolwiek ładna by nie była jest nudna i co ja mam zrobić? I tak może odezwać się pierwsza a nie poprzez mój "taniec godowy" , nie znaczy że ja się pierwszy do dziewczyn nie odzywam jakby co tongue

A dla kobiet tacy faceci jak osoba zakładająca ten wątek są mega nudni i bez wyobraźni jakiejkolwiek... Nic dziwnego, że jest sam ...

Teraz to pojechałaś po bandzie tongue,  mega nudni to duże słowo , lepiej byś coś pomogła , przecież czasem wystarczy wskazać właściwy kierunek a dalej się już dobrze ułoży , nie oznacza że zaraz  z tego wyniknie związek ale warto się postarać, nie sadzisz

Przecież jasno napisalam, żeby podejmował inicjatywę, a nie czekał na dziewczyny. Ja nie widzę problemu przecież może nawet na ulicy spotkać kogoś, tylko On za dużo rozmyśla typu, a co jej powiem, a może jest zajęta, a może się jej nie spodobam, a może to ,a może tamto...Nie dramat? Bo dla mnie to dramat

61

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Oj, Minti, ile TY masz lat? Nie chcę Cię obrażać, ale chyba życie Cię za mocno nie kopnęło...jeżeli autor wątku jest nudny, opuść wątek i przejdż do innego...poza tym podobno każda potwora...więc ten nudny autor wątku pewnie znajdzie nudną dziewczynę i będzie szczęśliwy, a Ty znajdziesz swój ideał, tylko go wcześniej nie spław smile

62

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
RavenKnight napisał/a:

Czego ty Przemuś oczekujesz od kobiet?
Albo spełniasz wymogi, albo jesteś frajerem, nie licz na współczucie czy zrozumienie.
Ty Ty masz się starać o damę, a ona łaskawie po pewnym czasie da Ci znać czy jesteś godzien.

No dajcie spokój big_smile


No ja widzę im dłużej żyję to ja i kobiety mamy rozbieżne oczekiwania
RavenKnight ja to wszystko rozumiem, już dawno do tego doszedłem to o czym tu piszesz
Oczekuje poprostu tego samego od nich co od siebie czyli aktywności
jak łaskawie ma się ze mną spotykać to niech sobie daruje
Czy to duże oczekiwania?
A może trzeba trafić na swoją?
ale wiadomo znowu "taniec godowy"
Odechciewa mi się je poznawać w takim układzie

Rakietowy króliczek

63

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

Przecież jasno napisalam, żeby podejmował inicjatywę, a nie czekał na dziewczyny. Ja nie widzę problemu przecież może nawet na ulicy spotkać kogoś, tylko On za dużo rozmyśla typu, a co jej powiem, a może jest zajęta, a może się jej nie spodobam, a może to ,a może tamto...Nie dramat? Bo dla mnie to dramat

W tej akurat materii nie tylko rozumiem ale się zgadzam i popieram. smile
Tylko że widzisz, dosłownie chwilę temu w tym wątku wypowiadała się taka Pani, która uważała że facet broń boże nie powinien zaczepiać obcych kobiet na ulicy, mało tego z automatu posądzała ich o wszystko co najgorsze z pobiciem i gwałtem na czele.
A powiem więcej, że wg niej facet powinien poznawać kobiety tylko w miejscach do tego przeznaczonych.
Jak to skomentujesz? tongue

PS. Jeśli Cie ciekawi całość tych wypowiedzi to znajdz sobie.
Chętnie porozmawiam o ewentualnej różnicy zdań. tongue

Woman in Red?
Wolne żarty...
Man in Black.  big_smile

64 Ostatnio edytowany przez Minti (2017-01-08 16:44:58)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
PolnyMotylek napisał/a:

Oj, Minti, ile TY masz lat? Nie chcę Cię obrażać, ale chyba życie Cię za mocno nie kopnęło...jeżeli autor wątku jest nudny, opuść wątek i przejdż do innego...poza tym podobno każda potwora...więc ten nudny autor wątku pewnie znajdzie nudną dziewczynę i będzie szczęśliwy, a Ty znajdziesz swój ideał, tylko go wcześniej nie spław smile

Rozwiń swoją myśl bo jak na razie nie rozumiem o co Ci chodzi?

O to, że autor jest uważany przeze za nudziarza ? Jest i to bardzo bo siedzenie i wpatrywanie się w monitor czy dziewczyna pierwsza do niego napisze (nawet ta nieatrakcyjna) Jest dla czymś strasznie dziwnym, a zarazem śmiesznym.
2. 100 myśli typu. a może jest zajęta, a może się jej nie spodobam, a może jest lesbijką, a może to, a może tamto, no wybacz o czym to świadczy?

Wybacz, ale dla mnie to jest nudne, żadnej spontaniczności.
Jakby tak każdy rozmyślal jak On to ...bez komentarza.
" A ,może jutro zostanę w domu bo jeszcze coś z nieba spadnie mi na głowę "
Kobiety nie lubią nudziarzy wink
Lubią energicznych i zabawnych facetow, a nie nudnych gości którzy rozkminiają cały dzień czy podejść do dziewczyny czy nie...
Czasem wystarczy zwykły uśmiech do dziewczyny sama wiem po sobie bo miałam takie sytuacje, że chłopak po prostu się uśmiechnął ja do niego też i jakoś nas to nie balało. Wręcz przeciwnie.

65 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2017-01-08 16:55:11)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Tak, pierdu pierdu, wystarczy uśmiech, a później 90% pisze na forum, że spławia każdego gościa co ją podrywa na mieście itp.

No chyba że uśmiech od ciacha, to co innego, wtedy to już nie jest chamskie podrywanie w miejscu publicznym, tylko uroczy flirt big_smile

No dobra dobra, ale sama coś sobą reprezentujesz czy oferujesz, czy po prostu szukasz fagasa, który wypełni ci lukę w nudnym życiu, bo sama sobie nie potrafisz zafundować atrakcji, przez co szukasz tych którzy dostarczą ci jak największej dawki emocji?
Komuś się udzielił syndrom księżniczki.

W ogóle jakie to puste zachowanie.
Facet spotka kobietę, spodoba mu się, ok chce z nią być, fajnie jakby była wierna i inteligentna.

A tutaj u kobiet to tak:
-ma być człowiekiem sukcesu
-zabawny
-przebojowy
-energiczny
-stylowy
-.. proszę uzupełnić o kolejne 100 randomowych wymogów

To wygląda tak jakbyście się przywiązały nie do człowieka jako takiego, tylko do emocji jakie wywiera na was jego osoba.

66

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Minti a czy można zostać energicznym i zabawnym nudziarzem? Chociaż to samo sie wyklucza tongue

Rakietowy króliczek

67 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2017-01-08 16:55:59)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
RavenKnight napisał/a:

Tak, pierdu pierdu, wystarczy uśmiech, a później 90% pisze na forum, że spławia każdego gościa co ją podrywa na mieście itp.

Bo może tamci mieli krzywy uśmiech tongue

Rakietowy króliczek

68 Ostatnio edytowany przez Minti (2017-01-08 17:06:28)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
RavenKnight napisał/a:

Tak, pierdu pierdu, wystarczy uśmiech, a później 90% pisze na forum, że spławia każdego gościa co ją podrywa na mieście itp.

No chyba że uśmiech od ciacha, to co innego, wtedy to już nie jest chamskie podrywanie w miejscu publicznym, tylko uroczy flirt big_smile

No dobra dobra, ale sama coś sobą reprezentujesz czy oferujesz, czy po prostu szukasz fagasa, który wypełni ci lukę w nudnym życiu, bo sama sobie nie potrafisz zafundować atrakcji, przez co szukasz tych którzy dostarczą ci jak największej dawki emocji?
Komuś się udzielił syndrom księżniczki.

W ogóle jakie to puste zachowanie.
Facet spotka kobietę, spodoba mu się, ok chce z nią być, fajnie jakby była wierna i inteligentna.

A tutaj u kobiet to tak:
-ma być człowiekiem sukcesu
-zabawny
-przebojowy
-energiczny
-stylowy
-.. proszę uzupełnić o kolejne 100 randomowych wymogów

To wygląda tak jakbyście się przywiązały nie do człowieka jako takiego, tylko do emocji jakie wywiera na was jego osoba.


Chyba się trochę zapominasz ...,czy ja gdzieś napisałam, że kogoś szukam? NIE.
To nie odnoś się łaskawie do mojej osoby to raz, a dwa wybacz, ale ludzie są różni , każdemu podoba się coś innego w danej osobie i każdy szuka czegoś innego. Mi się podoba jak facet jest zabawny ,wesoły pełny życia, a nie nudziarz i kanapowiec. I co z tego, że mam takie oczekiwania to jakiś problem? To rozumiem, że tego osobnika ,który chce kobietę wierną mam od razu ubóstwiać i nie patrzeć na jego pozostałe wady czy też zalety? No błagam Cie żyjesz w epoce kamienia łupanego czy jak? Ludzie się łączą w pary bo dobrze się ze sobą czują . Ci mniej inteligentni także łączą się w pary jak również Ci mniej atrakcyjni  ;-)
Uśmiech np.w galerii to coś złego no tak okropieństwo ,strzeż drogi Panie, niech każdy chodzi z wyrazem twarzy jak mumia , jak uśmiech to flirt z Waszej strony to mocni desperaci co niektórzy są wink A ja się tak uśmiecham do szefa masakra muszę przestać bo jeszcze pomyśli, że romans się szykuje. Od uśmiechu można zacząć podrywanie ,ale też niekoniecznie. Zejdź na ziemię.

69 Ostatnio edytowany przez Minti (2017-01-08 17:11:04)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Przemuś napisał/a:

Minti a czy można zostać energicznym i zabawnym nudziarzem? Chociaż to samo sie wyklucza tongue

Przemuś nudziarz to nic innego jak LEŃ!!! Któremu nic się nie chce cały dzień wink

Aż sobie ustawie zaraz swoje zdjęcia z mega uśmiechem, a tak żeby sobie po podrywać, a kij może jakiegoś uwiodę i się ze mną ożeni??

70

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:

Ludzie się łączą w pary bo dobrze się ze sobą czują .


https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/7d/c0/04/7dc004302feaf90252397eecff857cf6.jpg

71 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2017-01-08 17:27:01)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

to zawsze sposób Minti , a nuż się uda
Ktoś ma coś do dodania w temacie, czy już wszystkie pomysły wyczerpalismy jak kogoś poznać (będąc lub nie będąc ciachem tongue)

Rakietowy króliczek

72

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Przemuś napisał/a:

to zawsze sposób Minti , a nuż się uda

Sposób na co? Chyba nie wziąłeś tego na serio? ;-) To był sarkazm ;-)

73

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Jaka ty spontaniczna.
Wiesz, atencji zawsze możesz poszukać na portalach społecznościowych, tam większe grono odbiorców i bardziej połechcesz swoje ego.

oh wait, na pewno już to zrobiłaś big_smile

74

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
RavenKnight napisał/a:

Jaka ty spontaniczna.
Wiesz, atencji zawsze możesz poszukać na portalach społecznościowych, tam większe grono odbiorców i bardziej połechcesz swoje ego.

oh wait, na pewno już to zrobiłaś big_smile

haha chłopcze ja mam męża, do czego Ty mnie namawiasz? wink
Nie mierz wszystkich swoją miarą to raz, a dwa nie bardzo rozumiem czemu się mnie uczepiłeś? Tak Cię kobiety krzywdzą w życiu, że taki uciążliwy jesteś? Biedactwo ///

75 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2017-01-08 17:33:11)

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś
Minti napisał/a:
Przemuś napisał/a:

to zawsze sposób Minti , a nuż się uda

Sposób na co? Chyba nie wziąłeś tego na serio? ;-) To był sarkazm ;-)

Nie no skądże , do głowy mi to nie przyszło yikes tongue
Może wrócimy do tematu wątku

Rakietowy króliczek

76

Odp: Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Alberto
zahaczyłeś o takie kwestie:

A co Ty rozumiesz przez zabieganie o kobietę, hmm?
Płacenie za nią na randkach?
Napisanie jako pierwszy wiadomości?

Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że jak dziewczynie podoba się chłopak to powinna wykonać jakiś pierwszy krok.

A co to za dziewczyna, której podoba się facet (który o tym nie wie) a Ona siedzi i czeka aż on się domyśli i wykona pierwszy krok?

Jeżeli naprawdę chcesz o tym pogadać, a nie napisałeś tego tylko celem odbicia piłeczki, to mogę przedstawić mój punkt widzenia poparty doświadczeniami i obserwacjami. Zapraszam jednak w tym celu na rozmowę prywatną przez mail - musiałabym wyciągnąć za dużo osobistych przezyć.

Posty [ 39 do 76 z 147 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność i coraz większe zwątpienie w poznanie kogoś

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016