Jej zimne podejscie, czy można to zmienić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 43 ]

1 Ostatnio edytowany przez uzyszkodnik (2016-12-28 14:24:58)

Temat: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Drogie Panie, proszę o odpowiedź na męczące mnie pytanie (przejrzałem chyba połowę internetu w tym celu) czy kobietę można rozpalić w miarę trwania związku. Z dziewczyną niedługo stuknie nam dwa lata odkąd jesteśmy parą i generalnie w większości spraw dogadujemy się bez problemów, jednakże jedyny problem (prawdopodobnie tylko z mojej strony) tkwi w braku namiętności i całej tej otoczki dzielenia się sobą nawzajem. Nie jestem doświadczonym macho, ale wiele razy natknałem się na różnych forach na temat "chłopak/dziewczyna kocha sie ze mną tylko raz dziennie, raz na tydzień" i to dla nich mało, ja chciałbym chociaż raz na miesiąc lub dwa.
Chciałbym się dowiedzieć, czy da sie to zmienić - nie pytam juz jak, bo drogę spróbuję znaleźć, ale czy w ogóle się da. Dwa lata to niewiele w porównaniu z 5 letnim małzeństwem, w którym nie iskrzy jednak boję się, że moja sytuacja wcale się nie zmieni. Dodam też, że nie zależy mi na własnej uciesze "poużywania sobie", ze wzgledu na sytuację i tak moją nieodłączną towarzyszką jest "renia rączkowska". Zimowe wieczory, w które chciałbym zobaczyć moją dziewczynę nagą, zostają zwykle zduszone przez "nie teraz, jutro muszę wstać o szóstej trzydzieści" lub przez okres, który trwa trzy razy w miesiącu. W tym związku czuję sie jak niedorajda i facet z mikroskopijnymi cochones, a raz chcąc dotknąć piersi podczas jednych igraszek zostałem odepchnięty paznokciami i zostałem odstawiony na bocznicę nie jak jej chłopak, a raczej jak gwałciciel. Proszę mnie nie winić za to co teraz napiszę, ale podświadomie tracę zainteresowanie moją dziewczyną, straciła ten kobiecy pierwiastek. Nie chcę rozwiązać tego poprzez zerwanie, chciałbym popracować nad tym wszystkim, ale nie wiem czy będę mógł to zmienić, podejrzewam że już jest taki jej charakter. Zdałem sobie sprawę, że ciężko jest mi opisać całą sytuację tak, żeby nie było chaotycznie - za dużo tego.

Edit: Miało być w dziale seks. W złe miejsce dodałem temat.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

To nie jest kwestia charakteru. Opisujesz sferę seksualna i rozumiem, że ona najbardziej Ci teraz doskwiera, ale wydaje mi się, że na związek powinieneś spojrzeć bardziej holistycznie i to przyniesie więcej odpowiedzi na to czy się da i na to czy to Ty akurat jesteś w stanie zmienić cokolwiek...

Jak to wyglądało między wami na samym początku współżycia? Czy ona inicjuje/owała jakiekolwiek zbliżenia i pieszczoty?

3

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
uzyszkodnik napisał/a:

Drogie Panie, proszę o odpowiedź na męczące mnie pytanie (przejrzałem chyba połowę internetu w tym celu) czy kobietę można rozpalić w miarę trwania związku. Z dziewczyną niedługo stuknie nam dwa lata odkąd jesteśmy parą i generalnie w większości spraw dogadujemy się bez problemów, jednakże jedyny problem (prawdopodobnie tylko z mojej strony) tkwi w braku namiętności i całej tej otoczki dzielenia się sobą nawzajem. Nie jestem doświadczonym macho, ale wiele razy natknałem się na różnych forach na temat "chłopak/dziewczyna kocha sie ze mną tylko raz dziennie, raz na tydzień" i to dla nich mało, ja chciałbym chociaż raz na miesiąc lub dwa.
Chciałbym się dowiedzieć, czy da sie to zmienić - nie pytam juz jak, bo drogę spróbuję znaleźć, ale czy w ogóle się da. Dwa lata to niewiele w porównaniu z 5 letnim małzeństwem, w którym nie iskrzy jednak boję się, że moja sytuacja wcale się nie zmieni. Dodam też, że nie zależy mi na własnej uciesze "poużywania sobie", ze wzgledu na sytuację i tak moją nieodłączną towarzyszką jest "renia rączkowska". Zimowe wieczory, w które chciałbym zobaczyć moją dziewczynę nagą, zostają zwykle zduszone przez "nie teraz, jutro muszę wstać o szóstej trzydzieści" lub przez okres, który trwa trzy razy w miesiącu. W tym związku czuję sie jak niedorajda i facet z mikroskopijnymi cochones, a raz chcąc dotknąć piersi podczas jednych igraszek zostałem odepchnięty paznokciami i zostałem odstawiony na bocznicę nie jak jej chłopak, a raczej jak gwałciciel. Proszę mnie nie winić za to co teraz napiszę, ale podświadomie tracę zainteresowanie moją dziewczyną, straciła ten kobiecy pierwiastek. Nie chcę rozwiązać tego poprzez zerwanie, chciałbym popracować nad tym wszystkim, ale nie wiem czy będę mógł to zmienić, podejrzewam że już jest taki jej charakter. Zdałem sobie sprawę, że ciężko jest mi opisać całą sytuację tak, żeby nie było chaotycznie - za dużo tego.

Edit: Miało być w dziale seks. W złe miejsce dodałem temat.

A jak to wyglądało wcześniej? Było więcej, częściej i teraz ostatnio podupadło czy było mało od początku?

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923
Reklama

4

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Nigdy nie było między nami super gorąco - od samego początku, ale na pewno było lepiej.  Owszem igraszki i namiętne pocałunki występowały, ale do czasu naszego wspolnego pierwszego razu, kolejny raz kiedy sie kochaliśmy był trzy miesiące później i w zasadzie zainteresowanie spadło. Pytałem sie, czy czegoś nie lubi, może ją cos boli, może nie ma ochoty. W odpowiedzi dostałem, że jest wszystko dobrze i niepotrzebnie pytam, tylko rzecz w tym, że nie było dobrze.

5 Ostatnio edytowany przez Harvey (2016-12-28 14:47:55)

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

A w jakim wieku jesteście?

edit:

I czy mieliście już jakieś doświadczenia z innymi czy jesteście dla siebie "pierwszymi"?

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923
Reklama

6

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Cieżko mi to napisać, ale ja mam 24, a dziewczyna 23 lata. Były oczywiscie jakieś doswiadczenie, ale w znikomych ilościach, wręcz nieporównywalnych do stanu obecnego.

7

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
uzyszkodnik napisał/a:

Nigdy nie było między nami super gorąco - od samego początku, ale na pewno było lepiej.  Owszem igraszki i namiętne pocałunki występowały, ale do czasu naszego wspolnego pierwszego razu, kolejny raz kiedy sie kochaliśmy był trzy miesiące później i w zasadzie zainteresowanie spadło. Pytałem sie, czy czegoś nie lubi, może ją cos boli, może nie ma ochoty. W odpowiedzi dostałem, że jest wszystko dobrze i niepotrzebnie pytam, tylko rzecz w tym, że nie było dobrze.

Odpowiedź jest prosta: nie da się.
Jest kilka odpowiedzi dlaczego jest tak jak jest i w żadnym przypadku nie jesteś w stanie zaoferować satysfakcjonującego rozwiązania. Jeżeli chcesz uniknąć związku, w którym brak jest nie tylko seksu ale i zwykłej bliskości to skończ to. W przeciwnym razie zrobisz sobie krzywdę na własne życzenie.

8

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Na pewno musi istnieć powód przez, który dziewczyna straciła zainteresowanie (tak to chyba najlepiej nazwać) i da sie to podreperować... Jest nam dobrze cały czas, oprócz frustracji, która we mnie powoli narasta. Nie zależy mi na seksie, podczas którego ona jest przykuta rożowymi kajdankami do kaloryfera, chciałbym chociaż raz na własne oczy zobaczyć kobiece ciało w całej okazałości, które nie jest fotką z internetu. Chciałbym chociaż raz przytulić się do niej będąc nago, zamiast go naleśnika zrobionego z kołdry tak abym nie zobaczył nawet małego kawałka piersi - najlepiej podsumowałem jak mogłem.

9

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Ty uważasz, że straciła zainteresowanie. Ja uważam, że tego zainteresowania Tobą jako obiektem seksualnym nigdy nie było i nie ma czego naprawiać.

10 Ostatnio edytowany przez Harvey (2016-12-28 15:11:01)

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
uzyszkodnik napisał/a:

Nigdy nie było między nami super gorąco - od samego początku, ale na pewno było lepiej.  Owszem igraszki i namiętne pocałunki występowały, ale do czasu naszego wspolnego pierwszego razu, kolejny raz kiedy sie kochaliśmy był trzy miesiące później i w zasadzie zainteresowanie spadło.

uzyszkodnik napisał/a:

Na pewno musi istnieć powód przez, który dziewczyna straciła zainteresowanie (tak to chyba najlepiej nazwać) i da sie to podreperować...

Ona nie straciła zainteresowania, ona nigdy go nie miała.

Tu masz rozwiązanie:

uzyszkodnik napisał/a:

W odpowiedzi dostałem, że jest wszystko dobrze i niepotrzebnie pytam, tylko rzecz w tym, że nie było dobrze.

Skoro jedna strona widzi problem a druga go nie dostrzega - nic nie wskórasz.

edit.

Klio, znowu o włos wink

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

11

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Klio napisał/a:

Ty uważasz, że straciła zainteresowanie. Ja uważam, że tego zainteresowania Tobą jako obiektem seksualnym nigdy nie było i nie ma czego naprawiać.

W Twojej odpowiedzi jest coś, co brałem pod uwagę, ale dosłownie na ostatnim miejscu z całej listy powodów dlaczego między mną a nią jest tak chłodno.

12

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Bo to bolesna odpowiedź, dlatego taka odpowiedź zawsze znajdzie się na końcu...
Prawda jest taka, że kobieta, której mężczyzna się rzeczywiście podoba i którego pożąda mogłaby nie wychodzić z łóżka. Zwłaszcza w początkowym okresie związku. Tu tak nie było, co od razu naprowadza na powyższą odpowiedź. Oczywiście są jakieś wyjątki, sytuacje spowodowane traumą itp, ale ona twierdzi, że problemu nie ma więc zamyka wszystkie drogi dla rozwiązania problemu, który ewidentnie istnieje. Sam nie zdziałasz nic.

13

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Jesteście ze sobą dosyć długo, ale też nie tak długo by zachowywać się jak stare małżeństwo, któremu bliskość gdzieś uciekła i wkradła się codzienna rutyna. Będąc w związku cały czas powinniście się poznawać, smakować się i odkrywać w sobie coś nowego. Tęsknić za sobą i za wspólnymi chwilami, a nie zachowywać się jak starzy, bezsilni i  doświadczeni życiem ludzie, bez chęci i ciekawości na lepsze jutro.
Może Twoja dziewczyna jest z Tobą z przyzwyczajenia? Może z jej strony coś się wypaliło?
Warto o to zapytać i porozmawiać może ostatni raz.. Jeżeli nie będzie miała żadnego racjonalnego wytłumaczenia, myślę że powinieneś zakończyć ten związek. Jesteście zbyt młodzi by żyć w celibacie.. Zwłaszcza, że występuje to tylko u jednej ze stron. Nie męczcie się nawzajem. (Ty myślisz i zastanawiasz się o co może chodzić, a ona denerwuje się gdy pytasz, bądź próbujesz coś sugerować w stronę bliskości, wymyślając kolejne banalne wymówki)
P.S Kobiety miesiączkują raz w miesiącu, nie wydaje mi się by Twoja stanowiła wyjątek od reguły mając okres trzy razy na miesiąc.
Pozdrawiam

14

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Zatem chyba rozwiązała sie sprawa hmm W dwoje napisaliście to samo, a ja muszę Wam przyznać rację. Tylko jak szukać rozwiązania w chwili, kiedy nie wyobrażam sobie prowadzenia związku po przyjacielsku. Za chwilę koniec studiów, praca, a związek nie jest jedynie trzymaniem się za rączkę, to czy da się to pogodzić?

15

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

W sensie co pogodzić?

16

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Dokonać czegokolwiek innego jak tylko rozstania.

17

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Możesz zostać i żyć w związku bez seksu jeżeli jesteś w stanie. Masochistów w tym kraju nie brakuje, więc dołączysz do licznego już grona.

18

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

To czy dasz radę to pogodzić zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Pytanie czy jej zachowanie wynika z niechęci do seksu czy z niechęci do Ciebie. Czy jest w niej jakieś uczucie oprócz przyzwyczajenia..?

19

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
angelika.g napisał/a:

Pytanie czy jej zachowanie wynika z niechęci do seksu czy z niechęci do Ciebie. Czy jest w niej jakieś uczucie oprócz przyzwyczajenia..?

Zacząłem się zastanawiać, czy inny chłopak obudziłby w niej nieposkromioną lwicę, czy zwyczajnie takie jest jej usposobienie w kwestii seksu. Ciężko mi wyobrazic sobie kobietę, która absolutnie nie czuje potrzeby wylądować w łóżku ze swoim chłopakiem, nawet jeśli ten byłby wyjątkowo kiepski.

20

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
uzyszkodnik napisał/a:

Ciężko mi wyobrazic sobie kobietę, która absolutnie nie czuje potrzeby wylądować w łóżku ze swoim chłopakiem, nawet jeśli ten byłby wyjątkowo kiepski.

Po co sobie wyobrażać? Spójrz na swoją...

21

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
uzyszkodnik napisał/a:

Zacząłem się zastanawiać, czy inny chłopak obudziłby w niej nieposkromioną lwicę, czy zwyczajnie takie jest jej usposobienie w kwestii seksu.

Inny tak, ale prawdopodobnie nie jesteś to Ty.

Pomyśl. 2 lata gdzie nie ma seksu, nic się nie dzieje, nawet za cycka jej złapać nie możesz a co dopiero nago zobaczyć. Albo pannica jest pełna kompleksów i zahamowań w stosunku do ciebie albo (sorry) zabierasz się za to jak pies do jeża.

Chcesz złapać za cyca? Łapiesz.

Chcesz zobaczyć ją nago? Poproś, by ci zatańczyła.

Chcesz seksu? Złap ją w pół, przyciągnij do siebie, pocałuj ... i jakoś to pójdzie wink

Moim zdaniem źle się do tego zabierasz bo się naoglądałeś porno w necie gdzie wszystko pięknie, ładnie i przyjemnie... a im za to płacą by to tak wyglądało tongue

Daj sobie miesiąc. Nie więcej. Jak nic nie zwojujesz to się rozejdźcie. Szkoda życia wink

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

22

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Harvey napisał/a:
uzyszkodnik napisał/a:

Zacząłem się zastanawiać, czy inny chłopak obudziłby w niej nieposkromioną lwicę, czy zwyczajnie takie jest jej usposobienie w kwestii seksu.

Inny tak, ale prawdopodobnie nie jesteś to Ty.

Pomyśl. 2 lata gdzie nie ma seksu, nic się nie dzieje, nawet za cycka jej złapać nie możesz a co dopiero nago zobaczyć. Albo pannica jest pełna kompleksów i zahamowań w stosunku do ciebie albo (sorry) zabierasz się za to jak pies do jeża.

Chcesz złapać za cyca? Łapiesz.

Chcesz zobaczyć ją nago? Poproś, by ci zatańczyła.

Chcesz seksu? Złap ją w pół, przyciągnij do siebie, pocałuj ... i jakoś to pójdzie wink

Moim zdaniem źle się do tego zabierasz bo się naoglądałeś porno w necie gdzie wszystko pięknie, ładnie i przyjemnie... a im za to płacą by to tak wyglądało tongue

Daj sobie miesiąc. Nie więcej. Jak nic nie zwojujesz to się rozejdźcie. Szkoda życia wink

Jeszcze na tyle potrafię się obchodzic z kobietą, łapiąc za cycka nie zauważyłem reakcji, a jedynie chrapanie. Nieraz przyciągałem i całowałem, kończyło sie na słodziutkim przytulasku po 15 minutach. Kiedy przebiera sie w piżamkę i jest w samej bieliźnie to najczęściej siada na łóżku i przebiera się w taki sposób, że nawet małego kawałka materiału nie zobaczę. smile

23 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-12-28 17:57:53)

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Harvey napisał/a:

Daj sobie miesiąc. Nie więcej. Jak nic nie zwojujesz to się rozejdźcie. Szkoda życia wink

No i co ma ten miesiąc dać? Choćby się nauczył stać na rękach i żonglować jednocześnie, to nic nie da. Jeśli kobieta nie pragnie mężczyzny, tzn. że kobieta nie pragnie mężczyzny. Kropka.

uzyszkodnik napisał/a:

Kiedy przebiera sie w piżamkę i jest w samej bieliźnie to najczęściej siada na łóżku i przebiera się w taki sposób, że nawet małego kawałka materiału nie zobaczę. smile

Po dwóch latach takie cyrki jeszcze odstawia... Trąci to bardzo mocnymi zahamowaniami. Skoro przez dwa lata nie udało się wam z tym nic zrobić, a ona problemu nie dostrzega, to miesiąc nie pomoże na pewno.

24

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Klio napisał/a:

No i co ma ten miesiąc dać? Choćby się nauczył stać na rękach i żonglować jednocześnie, to nic nie da. Jeśli kobieta nie pragnie mężczyzny, tzn. że kobieta nie pragnie mężczyzny. Kropka.

A co mam mu napisać, by to skończył już teraz? Ferment w mózgu, przyzwyczajenie, "kochanie" i mam mu kazać już jutro to zakończyć? A może najlepiej przez sms? hmm?

Miesiąc to dobry czas. Miesiąc go nie zbawi. Po 2 latach miesiąc to jest nic. Wystarczająca ilość czasu na ochłonięcie, poukładanie sobie wszystkiego, czas na "jak to będzie jak jej nie będzie"... Ostre cięcie jest dobre dla wprawionych w boju, a kolega jeszcze nadzieją żyje. Niech to "zdechnie"... w trybie naturalnym wink

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

25

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Ona cię nie kocha i nie pożąda. Im szybciej to zrozumiesz, tym szybciej wróci twoja dobra samoocena. Kiedyś zrozumiesz, jak trafisz na odpowiednia osobę.

26

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Klio napisał/a:

Trąci to bardzo mocnymi zahamowaniami. Skoro przez dwa lata nie udało się wam z tym nic zrobić, a ona problemu nie dostrzega, to miesiąc nie pomoże na pewno.

Mam mętlik w głowie, tym bardziej myśląc o wizji przyszłej imprezy Sylwestrowej. Dosłownie chwilę temu uzgodniliśmy jak będzie wyglądać ewentualne nocowanie kompanów imprezy. Nie będę tłumaczył całej sytuacji, bo nie potrzeba, ale z dwóch dostępnych opcji - ja i dziewczyna w jednym pokoju, a jej kuzyn, rówieśnik w drugim oraz druga opcja - na odwrót, ja i jej  kuzyn w jednym pokoju, a ona osobno w drugim (oczywiście każdy na osobnym łóżku jak cos tongue ) wyszła opcja, że śpię z dziewczyną osobno "bo mam już nie kręcić i nie wymyślać". A chciałem jeszcze spróbować zaranżować coś "ekstra" w ten wieczór. Widocznie nic z tego... Pod koniec roku szlag mnie trafi.

27

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Kobieta mając do wyboru spanie w Sylwestra z własnym mężczyzną, jakimś gościem i kuzynem decyduje się  spać z jakimś gościem... zdajesz sobie sprawę z tego, że to tragikomedia? Spójrz na post Lilki i wbij sobie do głowy.
Twoje poszukiwania sposobów i rozwiązań są na nic, bo z pustego i Salomon nie naleje. Tu nie ma nic.

28

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Zadam w swej naiwności proste pytanie. Czemu takiej ważnej rzeczy jak seks nie przedyskutowaliście na początku znajomosci? Oszczedzilibyscie sobie dwa lata męczarni....

29

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Klio napisał/a:

Kobieta mając do wyboru spanie w Sylwestra z własnym mężczyzną, jakimś gościem i kuzynem decyduje się  spać z jakimś gościem...

Może za duzo przecinków dodałem. Kuzyn jest jej rówieśnikiem, znaczy się, że chce spać sama.

30 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-12-28 22:50:20)

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Jaguar napisał/a:

Zadam w swej naiwności proste pytanie. Czemu takiej ważnej rzeczy jak seks nie przedyskutowaliście na początku znajomosci? Oszczedzilibyscie sobie dwa lata męczarni....


Bo w tej akurat kwestii nie potrzeba rozmowy. To widać, słychać i czuć czy z kimś jest ogień, czy tylko dym wink
Ja mam inne pytanie. Dlaczego Uzyszkodniku tkwisz w tym marazmie dwa lata? Jakim sposobem dochodzi się w związku do takiego punktu, że Twoja partnerka traktuje Cię jak zło konieczne? Choć to właściwie było od początku...

uzyszkodnik napisał/a:

Może za duzo przecinków dodałem. Kuzyn jest jej rówieśnikiem, znaczy się, że chce spać sama.

Jeden pies. Ciebie nie chce widzieć w swoim łóżku. I to nie tylko w Sylwestrową noc.

31

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
Klio napisał/a:

Bo w tej akurat kwestii nie potrzeba rozmowy. To widać, słychać i czuć czy z kimś jest ogień, czy tylko dym wink.

Dobra, no to skoro to takie oczywiste to czemu autor sie od razu nie połapał w temacie? Nie widział, nie słyszał i nie czuł a mimo to w takie coś wlazł? Eeee no nie, przecież nie wlazl wink ....na takie coś sie zgodził i przez dwa lata w tym tkwił? Dlaczego?

32

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Igzakli. Od początku było widać, słychać i czuć jakie to szczyty bliskości i namiętności razem osiągną... a jednak to go nie zdeprymowało w najmniejszym stopniu. Wychodzi na to, że desperacja jednak górą i to była ta jedyna wink big_smile

33

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

W zasadzie to nic nie szkodzi. Zaoszczędzone na prezerwatywach pieniądzne zainwestuję w paczkę fajek i zajaram sobie na uspokojenie. Dzięki za poświecony czas. sad

34

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Rzuć palenie. Dziewczynę też. Nie bądź takim desperatem i nie zadowalaj się w życiu ochłapami. Tych jedynych spotkasz jeszcze wiele.

35

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Panie Autorze.
Seks często jest odzwierciedleniem całej relacji. Raz na miesiąc z przymusu. Słabo bardzo.
Zastanów się nad dalszą relacją ze swoją panią.
Zrozum macie 23 lata, powinniście się stukać jak króliki, ale laska nie czuje do Ciebie pożądania, więc generalnie może jest z tobą z braku laku. Jeżeli w tym temacie nic nie ruszy to nie warto trwać w tej relacji. Jak pozna kogoś kto wzbudzi w niej pożądanie to wtedy będziesz zakładał nowy wątek w dziale Rozstanie i lamenty.
Wydaje mi się że problemem może być twoja postawa w związku ogólnie, może jesteś zbyt bierny, po twoich krótkich wypowiedziach odnoszę wrażenie że to ona jest osoba decyzyjną, jeżeli dominuje nad tobą, podejmuje decyzje na które Ty nie masz wpływu a dotyczą was obojga, to może być że nie wzbudzasz w niej pożądania. Nie jesteś męski w jej oczach.Wasze sprawy łóżkowe to odbicie może już nawet nie całej waszej relacji, ale jej stosunku do Ciebie.
Napisz jak to wygląda, nie tylko seks ale cała ta relacja, kto dominuje, jak reagujesz czy forsujesz swojej pomysły, podejmujesz jakieś decyzje, czy zawsze jest jej widzimisię ewentualnie jak Ty coś chcesz to kompromis.
Pozdrawiam

36

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
zabpth napisał/a:

Wydaje mi się że problemem może być twoja postawa w związku ogólnie, może jesteś zbyt bierny, po twoich krótkich wypowiedziach odnoszę wrażenie że to ona jest osoba decyzyjną, jeżeli dominuje nad tobą, podejmuje decyzje na które Ty nie masz wpływu a dotyczą was obojga, to może być że nie wzbudzasz w niej pożądania. Nie jesteś męski w jej oczach.Wasze sprawy łóżkowe to odbicie może już nawet nie całej waszej relacji, ale jej stosunku do Ciebie.
Napisz jak to wygląda, nie tylko seks ale cała ta relacja, kto dominuje, jak reagujesz czy forsujesz swojej pomysły, podejmujesz jakieś decyzje, czy zawsze jest jej widzimisię ewentualnie jak Ty coś chcesz to kompromis.
Pozdrawiam

Na takie zmiany to już po ptokach, bo ona już widzi owcę, a owiec nie lubi. Nie zapomni, że on jest owcą i choćby udawał lwa, to w jej oczach jest forever owcą.
Autor niech poszuka takiej, która owce lubi, albo takiej w której oczach jest lwem. Tu pozamiatane i to od początku tego związku...

37

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
zabpth napisał/a:

Panie Autorze.
Seks często jest odzwierciedleniem całej relacji. Raz na miesiąc z przymusu. Słabo bardzo.
Zastanów się nad dalszą relacją ze swoją panią.
Zrozum macie 23 lata, powinniście się stukać jak króliki, ale laska nie czuje do Ciebie pożądania, więc generalnie może jest z tobą z braku laku. Jeżeli w tym temacie nic nie ruszy to nie warto trwać w tej relacji. Jak pozna kogoś kto wzbudzi w niej pożądanie to wtedy będziesz zakładał nowy wątek w dziale Rozstanie i lamenty.
Wydaje mi się że problemem może być twoja postawa w związku ogólnie, może jesteś zbyt bierny, po twoich krótkich wypowiedziach odnoszę wrażenie że to ona jest osoba decyzyjną, jeżeli dominuje nad tobą, podejmuje decyzje na które Ty nie masz wpływu a dotyczą was obojga, to może być że nie wzbudzasz w niej pożądania. Nie jesteś męski w jej oczach.Wasze sprawy łóżkowe to odbicie może już nawet nie całej waszej relacji, ale jej stosunku do Ciebie.
Napisz jak to wygląda, nie tylko seks ale cała ta relacja, kto dominuje, jak reagujesz czy forsujesz swojej pomysły, podejmujesz jakieś decyzje, czy zawsze jest jej widzimisię ewentualnie jak Ty coś chcesz to kompromis.
Pozdrawiam

Eeeej to nie do końca tak. W naszym związku raczej ja nosze przysłowiowe "spodnie" ale moj mąż podnieca mnie do nieprzytomności. Tu nie chodzi o dominację tylko raczej o zdrowy pociąg i potrzeby seksualne. Moj A stwierdził od razu ze problem jest w tym ze panna nie postrzega autora jako atrakcyjnego faceta a w następnym zdaniu zapytał czemu facet sie zdecydował zeszmacić i zebrać o coś co w jego wieku powinno być na porządku dziennym. Tez użył stwierdzenia "stukać jak króliki" smile

38

Odp: Jej zimne podejscie, czy można to zmienić
zabpth napisał/a:

Panie Autorze.
Seks często jest odzwierciedleniem całej relacji. Raz na miesiąc z przymusu. Słabo bardzo.
Zastanów się nad dalszą relacją ze swoją panią.
Zrozum macie 23 lata, powinniście się stukać jak króliki, ale laska nie czuje do Ciebie pożądania, więc generalnie może jest z tobą z braku laku. Jeżeli w tym temacie nic nie ruszy to nie warto trwać w tej relacji. Jak pozna kogoś kto wzbudzi w niej pożądanie to wtedy będziesz zakładał nowy wątek w dziale Rozstanie i lamenty.
Wydaje mi się że problemem może być twoja postawa w związku ogólnie, może jesteś zbyt bierny, po twoich krótkich wypowiedziach odnoszę wrażenie że to ona jest osoba decyzyjną, jeżeli dominuje nad tobą, podejmuje decyzje na które Ty nie masz wpływu a dotyczą was obojga, to może być że nie wzbudzasz w niej pożądania. Nie jesteś męski w jej oczach.Wasze sprawy łóżkowe to odbicie może już nawet nie całej waszej relacji, ale jej stosunku do Ciebie.
Napisz jak to wygląda, nie tylko seks ale cała ta relacja, kto dominuje, jak reagujesz czy forsujesz swojej pomysły, podejmujesz jakieś decyzje, czy zawsze jest jej widzimisię ewentualnie jak Ty coś chcesz to kompromis.
Pozdrawiam

Zwykle nie korzystam z żadnego forum, wskoczyłem tutaj przy okazji i być może dlatego moje odpowiedzi są krótkie. Dodatkowo nie lubię rozwlekać tematu, a na ten tutaj musiałbym poswięcić dodatkowe trzy godziny stukania w klawiaturę. smile Moja facjata na pewno nie wygląda na męską, nie posiadam bujnego zarostu, za to staram się nadrobić charakterem. Od czasu do czasu trochę siłowni co by móc odkręcić każdy słoik i drwa narąbać na zimę smile Zdecydowanie to ja jestem osobą dominującą, podejmującą większość spraw lecz jak na razie mało ważnych spraw. Dziewczyna nadal studiuje i niekoniecznie zawsze mamy czas na zaplanowanie wielu rzeczy, rozrywek, wyjazdów, wspolnych prac itp. Określiłbym to na poziomie dosyć biernego w stosunku do całego życia związku z powodu braku zmartwień niezapłaconymi rachunkami, kredytem na mieszkanie i sprawą kiedy kończy się przegląd w aucie. Nie mieszkamy razem, ale sytuacja wygląda tak, że co by nie działo to spędzamy wiele czasu razem, widujemy się codziennie i niejednokrotnie spedzaliśmy czas we wspólnym łóżku. Zawsze staram się utrzymać pozycję "głowy rodziny" i nie jestem typem "cipeusza w czerwonych rurkach". Nie dawałem nigdy od siebie 100% możliwości, ale zawsze się starałem zapewnić dziewczynie poczucue bezpieczeństwa, czułości, ciepła. Za każdym razem kiedy padało pytanie "kochanie, wyjdziesz po mnie, bo jest noc i się trochę boję" po pięciu minutach czy to w deszcz, czy to w śnieg zasuwałem po nią równym krokiem. Co prawda nie jestem typem macho i w żyłach nie płynią pokłady testosteronu, to zawsze starałem się mieć jaja tam gdzie być powinny. Moja dziewczyna równiez nigdy nie wydawała (i nadal taka jest) wymagająca w stosunku do wyglądu, czy charakteru faceta. Mógłbym ją jak i siebie nazwać dosyć prostymi ludźmi, którzy w danej chwili zwyczajnie chcą wyjść na prostą, zdobyć pracę i urządzić w przyszłości mieszkanie po swojemu.
Znajomi od zawsze dostrzegali nas wspaniale dogadującą się parę (bo oprócz tematu wątku tak rzeczywiście jest).

Posty [ 1 do 38 z 43 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jej zimne podejscie, czy można to zmienić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016