Niedopasowanie seksualne - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Niedopasowanie seksualne

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 130 ]

77

Odp: Niedopasowanie seksualne
_v_ napisał/a:

bo jeśli patrzeć na sam seks, to piersi tak jak nogi - w trakcie ida na bok.
a fiut nie
owszem,jest jeszcze minetka,są ręce, ale na samej minetce kobieta dlugo nie pociagnie.

Facet z płaską też nie, bo będzie czuł się jak pedofil wink

Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Niedopasowanie seksualne
_v_ napisał/a:

bo jeśli patrzeć na sam seks, to piersi tak jak nogi - w trakcie ida na bok.
a fiut nie...

No ale kiedy cycki są nie takie, to ten fiutek połączony jakimś zwojem nerwowym z ośrodkiem wzroku mówi "pas..." lol

santapietruszka napisał/a:

tylko, że facet musi chcieć, a nie twierdzić, że to kobieta ma jak wiadro, jemu przecież długo stał i w ogóle jest jakaś dziwna, że jej coś nie pasuje tongue a jak do tego w ogóle musi się faszerować tabletkami, to o jakim seksie my tu mówimy, no halo????

No ale o ile ja doczytałem, to on jeszcze nic takiego nie mówił?

Flamingo napisał/a:

Irytujace jest to ze w pewnym momencie jakby staral sie zwalic wine na mnie ze 'nie ma tarcia'. Przy takich gabarytach nie bedzie chyba ze na suchara.... albo ze 'w porno to same maczugi'... owszem sa ale w gatunku 'home made' ktory ogladalisny w danym momencie to glownie osoby z normalnymi gabarytami zarowno panowie jak i panie. Mialam skomentowac ale ugryzlam sie w jezyk....
Pisze to bo narasta we mnie frustracja. Nie moge spac po nocach. Zawsze miałam normalne doswiadczenia w tej kwestii z normalnymi gabarytami i sex dawal satysfakcje i to ogromna....a tu taki klops i jeszcze za jakis czas wyjdzie ze ja jestem jak wiadro.

Że nie ma tarcia? Ja tam raczej nie narzekam na gabaryty lol, a jak nie ma tarcia, to nie ma...

This is the end. Beautiful friend. This is the end. My only friend, the end.
It hurts to set you free. But you'll never follow me. The end of laughter and soft lies. The end of nights we tried to die.
This is the end.

79 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-28 13:57:31)

Odp: Niedopasowanie seksualne
Flamingo napisał/a:

Jak wyczul ze zaczynaja sie schody w tej kwestii (glupi nie jest i wie ze jest problem) to skwitowal pierwszy raz : nie ma opcji ze nie bylo mi dobrze bo stal bardzo dlugo i bylo kilka razy.... owszem po 3 razie poczulam jakies tam srednie zaspokojenie ale zaznaczam ze przy tabletce na wzwod.

Flamingo napisał/a:

On jest swiety niewinny i to wszystko moja wina....tylko on wie lepiej czy mi jest dobrze czy nie a jak prosze by czegos nie robil bo mi to nie sprawia przyjemnosci to ze ja jestem jakas dziwna i dalej tak robi.....ja piernicze!!!!

Jak to nie powiedział? tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

80

Odp: Niedopasowanie seksualne

Nie powiedział, że ma jak wiadro smile A z resztą, to cóż... niech sobie najlepiej dadzą spokój. Ani ona nie potrafi mu przekazać co i jak, ani on nie umie się nauczyć. Zamiast chłopa do łóżka zabrać i ćwiczyć do oporu pisać na forumach jakby od tego pisania miał mu fiutek urosnąć albo tajemną siłą psychiczną forumowiczów natchniemy chłopa smile Do tanga trzeba dwojga, a tu nawet jednej osoby nie ma...

This is the end. Beautiful friend. This is the end. My only friend, the end.
It hurts to set you free. But you'll never follow me. The end of laughter and soft lies. The end of nights we tried to die.
This is the end.

81

Odp: Niedopasowanie seksualne
RavenKnight napisał/a:

Ja tam pragnę tylko przypomnieć, że w wątkach, gdzie kobieta się żaliła, że facet jej wspomniał że ma małe piersi, to wszystkie panny nadawały mu miano "niedojrzałego dupka", "dla prawdziwego faceta nie będzie mieć to znaczenia".

Hahahaha

RavenKnight napisał/a:
SheDale12 napisał/a:

Panicznie boję się, że zakocham się w jakimś mężczyźnie, a on mnie odrzuci, bo praktycznie nie mam piersi... hmm

Jeśli tak się stanie, to nie ma czego żałować, chyba byś nie chciała być z kimś, kto w tak infantylny sposób segreguje sobie ludzi wink

Małe piersi to nie problem, jeśli kobieta jest w miarę atrakcyjna i ma fajny charakter.

Rzeczywiście straszna hipokrytka z tej panny...

Reklama

82

Odp: Niedopasowanie seksualne
santapietruszka napisał/a:
Flamingo napisał/a:

Jak wyczul ze zaczynaja sie schody w tej kwestii (glupi nie jest i wie ze jest problem) to skwitowal pierwszy raz : nie ma opcji ze nie bylo mi dobrze bo stal bardzo dlugo i bylo kilka razy.... owszem po 3 razie poczulam jakies tam srednie zaspokojenie ale zaznaczam ze przy tabletce na wzwod.

Flamingo napisał/a:

On jest swiety niewinny i to wszystko moja wina....tylko on wie lepiej czy mi jest dobrze czy nie a jak prosze by czegos nie robil bo mi to nie sprawia przyjemnosci to ze ja jestem jakas dziwna i dalej tak robi.....ja piernicze!!!!

Jak to nie powiedział? tongue

Przecież wyliczyłem że większość jej wypowiedzi dotyczy rozmiaru... już samo to iż napisała że po pierwszym razie czuła sie jakby ktoś z niej zakpił świadczy o tym że ona czai sie na KAWAŁ mięsa bez kości a nie na mięsko^^
To że mu nie staje, oraz jego podejście jest kwestią drugorzędną... przecież nawet sama zacytowałaś wypowiedz że przy TWARDYM poczuła "Średnie" zaspokojenie po TRZECIM razie.

83

Odp: Niedopasowanie seksualne

Ciekawe co by na te wszystkie wpisy powiedział Erich Fromm.
Zasmucił mnie ten temat. Rozumiem racje wszystkich, którzy uczestniczyli w tej dyskusji. Te argumenty są typowe dla przedstawicieli ery konsumpcyjnej. Partnera życiowego traktuje się jak towar, a miłość jest właściwie przywiązaniem do zdobytego lub pożądanego przedmiotu.

Na przykład _v_ jest osobą, która rozumie w jakiej żyje epoce i jest przez tę epokę ukształtowana. Typowy konsument. Związek traktuje jak inwestycje. Nie ma zamiaru poświęcać zbyt wiele czasu, żeby pracować nad związkiem. Nie ma zamiaru kupować wadliwego towaru i go naprawiać. Produkt ma natychmiast lub po pewnych drobnych modyfikacjach ją satysfakcjonować.  Partnerstwo jest dla niej wymianą pewnych dóbr i wartości. Dumna z tego powodu, że utraciła złudzenia, co do rzekomej natury partnerstwa i miłości.
Jest paradoks. On jest tym niechcianym produktem. Również stracił złudzenia. Jest pewny, że świat opiera się na konsumpcji. W dodatku jest to całkowicie spójne z tym, że wykorzystuje pieniądze do zaspokajania swoich seksualnych potrzeb.

To są osoby wyzbyte złudzeń i pozbawione hipokryzji. Są też hipokryci.

Jest autorka tematu czyli flamingo. Jej problem polega na tym, że znalazła wartościowego partnera z wrodzoną, niezależną od niego wadą. Jako powód rozpadu swojego związku podaje, poza rozmiarem penisa swojego partnera, również nieuczciwe zarzuty z jego strony. To hipokryzja, bo chodzi tylko i wyłącznie o rozmiar penisa, co wykazał paradoks poprzez swoją analizę częstościową jej postów. Jednak jest to zrozumiała i wybaczalna hipokryzja, bo przecież ludzie od czasu do czasu lubią się okłamywać i żywić przekonanie, że żyją według wyższych wartości, że podejmują istotne decyzje na podstawie czegoś więcej niż tylko konsumpcyjne preferencje. Partnera porzuci. Będzie szukała dalej.

Są osoby, które cierpią, bo posiadają skazę, która jest od nich niezależna.

Partnerem flamingo jest mężczyzna pełen rozmaitych zalet, ale prawdopodobnie straszliwie zakompleksiony. Podejrzewam, że bierze tabletki na potencję, bo jest sparaliżowany w sytuacji seksualnej. Myślę, że jest przerażony brakiem akceptacji ze strony flamingo. Agresywnie z nią rozmawia na temat ich seksualności, by ukryć swój strach. Jemu współczuję najbardziej. To zranione zwierzę.

84 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-28 14:15:24)

Odp: Niedopasowanie seksualne
Paradoks napisał/a:

Przecież wyliczyłem że większość jej wypowiedzi dotyczy rozmiaru... już samo to iż napisała że po pierwszym razie czuła sie jakby ktoś z niej zakpił świadczy o tym że ona czai sie na KAWAŁ mięsa bez kości a nie na mięsko^^
To że mu nie staje, oraz jego podejście jest kwestią drugorzędną... przecież nawet sama zacytowałaś wypowiedz że przy TWARDYM poczuła "Średnie" zaspokojenie po TRZECIM razie.

Zauważyłam, że chciało Ci się w ogóle liczyć te posty, co moim skromnym zdaniem sugeruje jedynie, że jesteś bardzo zakompleksiony i za wszelką cenę chcesz udowodnić, że gabaryty mają dla kobiet pierwszorzędne znaczenie. Otóż nie, nie mają pierwszorzędnego. Ale jeśli facet do tych niewielkich gabarytów dokłada jeszcze przekonanie, że jak się naviagruje, to już będzie git, bo wystarczy, że długo stoi - to sorry, ale Houston, mamy problem, lepiej się ewakuować. Dobry seks nie polega wyłącznie na tym, że długo stoi... tylko na wzajemnym zaspokajaniu swoich potrzeb. Jeśli kobieta prosi, żeby gość czegoś nie robił, bo tego nie lubi i nie sprawia jej to przyjemności, to jego zasranym obowiązkiem jest przestać to robić, a nie wmawiać jej, że jest jakaś dziwna... Dotyczy to zresztą obu stron, jak facet mówi np. nie liż mnie po brzuchu, bo tego nie lubię, to kobieta powinna przestać, nawet jeśli innym gościom się to podobało do tej pory...

Snake - masz rację, wprost nie powiedział. Ale Autorka tak się poczuła. Więc?

Kacerz - ja rozumiem, o co Ci chodzi. Ale kompleksów nie leczy się ranieniem innych. Skoro w tym związku brakuje rozmowy, takiej konkretnej, facet nie przyswaja informacji, że Autorka czegoś nie lubi, Autorka się boi, że zostanie zaliczona do tzw. zimnych suk - to czy to w ogóle jest związek i czy naprawdę o sam seks tu chodzi?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

85

Odp: Niedopasowanie seksualne

jak facet ma malego i nie slucha co mowi partnerka to zadna praca nad zwiazkiem nie pomoze smile

chocby go grzmocic odkurzaczem,zeby wyrwac pare centymetrów big_smile
w sumie pompki do penisa jeszcze nigdy na nikim nie wypeobowywalam - moze to jednak dziala tongue

86

Odp: Niedopasowanie seksualne
Klio napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Ja tam pragnę tylko przypomnieć, że w wątkach, gdzie kobieta się żaliła, że facet jej wspomniał że ma małe piersi, to wszystkie panny nadawały mu miano "niedojrzałego dupka", "dla prawdziwego faceta nie będzie mieć to znaczenia".

Hahahaha

RavenKnight napisał/a:
SheDale12 napisał/a:

Panicznie boję się, że zakocham się w jakimś mężczyźnie, a on mnie odrzuci, bo praktycznie nie mam piersi... hmm

Jeśli tak się stanie, to nie ma czego żałować, chyba byś nie chciała być z kimś, kto w tak infantylny sposób segreguje sobie ludzi wink

Małe piersi to nie problem, jeśli kobieta jest w miarę atrakcyjna i ma fajny charakter.

Rzeczywiście straszna hipokrytka z tej panny...

To że mam takie zdanie na dany temat, nie znaczy że nie mogę się doszukiwać sprzeczności w rozumowaniu innych.
Kobieta ma małe piersi, no wiadomo, dla jednego problem, dla drugiego nie, tutaj każdy pisze że nic się nie dzieje, a facet to dupek.

Facet ma małego pitoka, zaraz, eeee tam rzuć go, co się będziesz męczyć big_smile

Ale miło że śledzisz mój profil big_smile

Także nie zaliczyłaś touche, jad nie został wstrzyknięty smile

87

Odp: Niedopasowanie seksualne
santapietruszka napisał/a:
Paradoks napisał/a:

Przecież wyliczyłem że większość jej wypowiedzi dotyczy rozmiaru... już samo to iż napisała że po pierwszym razie czuła sie jakby ktoś z niej zakpił świadczy o tym że ona czai sie na KAWAŁ mięsa bez kości a nie na mięsko^^
To że mu nie staje, oraz jego podejście jest kwestią drugorzędną... przecież nawet sama zacytowałaś wypowiedz że przy TWARDYM poczuła "Średnie" zaspokojenie po TRZECIM razie.

Zauważyłam, że chciało Ci się w ogóle liczyć te posty, co moim skromnym zdaniem sugeruje jedynie, że jesteś bardzo zakompleksiony i za wszelką cenę chcesz udowodnić, że gabaryty mają dla kobiet pierwszorzędne znaczenie. Otóż nie, nie mają pierwszorzędnego. Ale jeśli facet do tych niewielkich gabarytów dokłada jeszcze przekonanie, że jak się naviagruje, to już będzie git, bo wystarczy, że długo stoi - to sorry, ale Houston, mamy problem, lepiej się ewakuować. Dobry seks nie polega wyłącznie na tym, że długo stoi... tylko na wzajemnym zaspokajaniu swoich potrzeb. Jeśli kobieta prosi, żeby gość czegoś nie robił, bo tego nie lubi i nie sprawia jej to przyjemności, to jego zasranym obowiązkiem jest przestać to robić, a nie wmawiać jej, że jest jakaś dziwna... Dotyczy to zresztą obu stron, jak facet mówi np. nie liż mnie po brzuchu, bo tego nie lubię, to kobieta powinna przestać, nawet jeśli innym gościom się to podobało do tej pory...

Snake - masz rację, wprost nie powiedział. Ale Autorka tak się poczuła. Więc?

Kacerz - ja rozumiem, o co Ci chodzi. Ale kompleksów nie leczy się ranieniem innych. Skoro w tym związku brakuje rozmowy, takiej konkretnej, facet nie przyswaja informacji, że Autorka czegoś nie lubi, Autorka się boi, że zostanie zaliczona do tzw. zimnych suk - to czy to w ogóle jest związek i czy naprawdę o sam seks tu chodzi?

Tak, poświęciłem troche czasu aby to wyliczyć;P
Widzisz tu nie chodzi konkretnie o mnie, tylko o tą konkretną kobietę... Ona sama na pierwszym miejscu stawia długość, nie biorąc pod uwagę że może ona trochę zaniedbane ma mięśnie kegla i jest po prostu (anatomicznie lub przez zaniedbanie) szeroka...
Anatomicznie również jesteśmy różni i faktycznie nie każdy penis pasuje do każdej kuciapy (jeśli chodzi o przyjemność obustronna)... Sam sie przekonałem że zdarzają sie nawet takie które są ciaśniejsze dla tych moich marnych centymetrów...
@Kacerz trafił w sedno pisząc

Partnerem flamingo jest mężczyzna pełen rozmaitych zalet, ale prawdopodobnie straszliwie zakompleksiony. Podejrzewam, że bierze tabletki na potencję, bo jest sparaliżowany w sytuacji seksualnej. Myślę, że jest przerażony brakiem akceptacji ze strony flamingo. Agresywnie z nią rozmawia na temat ich seksualności, by ukryć swój strach. Jemu współczuję najbardziej. To zranione zwierzę.

To jest normalne zachowanie ludzi zakompleksionych że na krytykę atakują, z takimi do psychiatry/seksuologa trzeba iść i tyle.

Troche porównanie będzie dziwne ale imo dokładnie tak to się przedstawia... W wywiadzie który udzielił Dawid z kanału NaukowyBełkot, kiedy pytano go o ruch antyszczepieniowy powiedział on coś takiego że walka jest nierówna w programie gdzie stawi sie na przeciw siebie kobietę która ma dziecko z autyzmem przeciw doktorowi/profesorowi już na starcie... Dlatego że stawia sie emocje(tragedia kobiety) przeciw nauce(badania)...
tutaj podobnie Ruch Solidarnych Jajników vs Ruch Solidarnych Plemników, gdzie pierwsi widzą tylko emocje(flustracje), a drudzy anatomie/naukę(mały penis).
Wcześniej miała do czynienia z lepiej obdarzonymi i nie musiała się starać bo wypięła się, facet pomachał i chodzić nie umiała, teraz pojawił się problem... trzeba zrobić coś więcej niż wypiąć tyłek, kurczę jeszcze trzeba sie poruszać... Jak (r)Żyć panie Premierze?

88

Odp: Niedopasowanie seksualne

Ahh ta międzyświąteczna nuda. Aż sobie poczytałem.
To jest proste jak jeb*nie smile
Dziewczyna lubi większe rozmiary, choćby gość palcem, językiem, wibratorem czy cholera wie czym próbował - to i tak jej to nie kręci, bo lubi zobaczyć stojącego drąga - ja to rozumiem smile Raz mi się zdarzyło że dziewczyna doszła jak ją posmyrałem po udzie i delikatnie dotknąłem łechtaczki.
Tylko bawi mnie trochę to, że jak autorka wie, że koleś nie ma doświadczenia (albo nikłe) to powinna mu to wprost powiedzieć i udzielić rad/instrukcji (jak Ci tak zależy to mu pomóż, bo gdzie niby ma się tego nauczyć). Zwala winę, bo nie ma porównania... to chyba proste?

Ja też nie chcę dziewczyny z brzydkim zębem, albo płaską w tyłku lub bez piersi smile Musi mnie podniecać żeby w ogóle do czegoś doszło.
Istnieją brzydkie kobiety (sorry ale tak jest), których bym w życiu do łóżka nie wpuścił. Tak jak panowie z małymi penisami... nie każdemu to gra i tyle.

89 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-28 14:59:09)

Odp: Niedopasowanie seksualne
Paradoks napisał/a:

To jest normalne zachowanie ludzi zakompleksionych że na krytykę atakują, z takimi do psychiatry/seksuologa trzeba iść i tyle.

Naprawdę nie zauważyliście, że właściwy problem polega na tym, że facet problemu nie widzi??? Gdyby widział, rozmawiał, przyswajał informacje, nie radził sobie z tym, zapewne skorzystałby z pomocy psychiatry czy seksuologa, a Autorka zapewne chętnie by pomogła... ale nie jest jego matką, żeby go za rączkę do lekarza prowadzić, jeśli on twierdzi, że to wszystko jej wina, bo jemu przecież stoi... Naprawdę nie zauważyliście tego? Uczepiliście się tylko, że ona chce dużego... Gdyby tak było, to uciekłaby od niego zaraz po pierwszym seksie, a ona próbowała dalej. Ale ile można?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

90

Odp: Niedopasowanie seksualne
santapietruszka napisał/a:

Naprawdę nie zauważyliście, że właściwy problem polega na tym, że facet problemu nie widzi??? Gdyby widział, rozmawiał, przyswajał informacje, nie radził sobie z tym, zapewne skorzystałby z pomocy psychiatry czy seksuologa, a Autorka zapewne chętnie by pomogła... ale nie jest jego matką, żeby go za rączkę do lekarza prowadzić, jeśli on twierdzi, że to wszystko jej wina, bo jemu przecież stoi... Naprawdę nie zauważyliście tego? Uczepiliście się tylko, że ona chce dużego... Gdyby tak było, to uciekłaby od niego zaraz po pierwszym seksie, a ona próbowała dalej. Ale ile można?

Autorka ma w d... i czeka aż się stanie smile Tyle.
Jak gość może widzieć problem nie mając jakiegoś porównania? Poza porno oczywiście.

91 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-28 15:09:25)

Odp: Niedopasowanie seksualne
Km85 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Naprawdę nie zauważyliście, że właściwy problem polega na tym, że facet problemu nie widzi??? Gdyby widział, rozmawiał, przyswajał informacje, nie radził sobie z tym, zapewne skorzystałby z pomocy psychiatry czy seksuologa, a Autorka zapewne chętnie by pomogła... ale nie jest jego matką, żeby go za rączkę do lekarza prowadzić, jeśli on twierdzi, że to wszystko jej wina, bo jemu przecież stoi... Naprawdę nie zauważyliście tego? Uczepiliście się tylko, że ona chce dużego... Gdyby tak było, to uciekłaby od niego zaraz po pierwszym seksie, a ona próbowała dalej. Ale ile można?

Autorka ma w d... i czeka aż się stanie smile Tyle.
Jak gość może widzieć problem nie mając jakiegoś porównania? Poza porno oczywiście.

Bo z tego, co Autorka pisze, to mu ten problem zgłosiła... Nie chodzi o problem, czy ma małego, czy nie, ale co robi poza tym. I dowiedziała się, że to ona jest jakaś dziwna (bo być może nie lubi czegoś, co lubią kobiety w porno tongue ), było długo, ale nie było tarcia, więc to jej wina. To jest właśnie niewidzenie problemu przez faceta. Ja rozumiem, że to wynika z jego kompleksów, ok. Ale nadal nie upoważnia go to do ranienia kogoś innego.
Swoją drogą, Autorko. Co to za wartościowy i idealny facet, skoro Ty się boisz, że nazwie Cię zimną suką i tak nazywa swoje byłe?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

92

Odp: Niedopasowanie seksualne

Z tego nic nie będzie i na wielkiego ch.. to tyle drążyć.

93 Ostatnio edytowany przez Paradoks (2016-12-28 15:21:41)

Odp: Niedopasowanie seksualne
santapietruszka napisał/a:
Paradoks napisał/a:

To jest normalne zachowanie ludzi zakompleksionych że na krytykę atakują, z takimi do psychiatry/seksuologa trzeba iść i tyle.

Naprawdę nie zauważyliście, że właściwy problem polega na tym, że facet problemu nie widzi??? Gdyby widział, rozmawiał, przyswajał informacje, nie radził sobie z tym, zapewne skorzystałby z pomocy psychiatry czy seksuologa, a Autorka zapewne chętnie by pomogła... ale nie jest jego matką, żeby go za rączkę do lekarza prowadzić, jeśli on twierdzi, że to wszystko jej wina, bo jemu przecież stoi... Naprawdę nie zauważyliście tego? Uczepiliście się tylko, że ona chce dużego... Gdyby tak było, to uciekłaby od niego zaraz po pierwszym seksie, a ona próbowała dalej. Ale ile można?

Ja zauważyłem od początku narzekanie na rozmiar. Ludzie podczas rozmowy np. o problemach, nieświadomie wymieniają je od "największego" (Taki paradoks;P, największy problem to mały rozmiar). Do seksuologa powinni iść razem;). Zresztą jak sama autorka napisała że próbowała wszystkich pozycji które jej odpowiadają i nic więc jest dla niej fizycznie za mały... problem rozwiązany.

EDIT: Problem jest czysto fizyczny, stał i nie było tarcia... wygląda to tak jakby dziecko zakładało buty rodzica, stopa wejdzie ale chodzić się nie da i tyle... potrzeba jej większego bo nie chce nad sobą pracować... On zwala wine na nią a ona tylko na niego;) a prawda jest taka że wina leży po obu stronach!

94

Odp: Niedopasowanie seksualne
RavenKnight napisał/a:
_v_ napisał/a:

bo jeśli patrzeć na sam seks, to piersi tak jak nogi - w trakcie ida na bok.
a fiut nie
owszem,jest jeszcze minetka,są ręce, ale na samej minetce kobieta dlugo nie pociagnie.

Facet z płaską też nie, bo będzie czuł się jak pedofil wink

Oj... jednak musicie się koledzy pogodzić z opinią _v_ -- jak penis jest mikro, to seks gorszy. .
Natomiast dziewczyna która jest płaska może dać całkiem niezłą przygodę.
Dlatego rozmiar penisa jest ważny. Ważny w sensie, aby nie był nienormalny... nienormalnie mały, albo nienormalnie wielki.
Znam tylko takie oficjalne badania:   "guardian average penis size"  -- jak obetniemy 10% z góry i dołu to rozmiar jest w zakresie 11-16cm.

Jeśli chodzi o dziewczyny to luźna dziurika też może seks zepsuć, bo nic nie czuć... ale dziurka to mięsień i można to wyćwiczyć. Im więcej seksu tym mięśień jest bardziej wyćwiczony, czyli dziurka ciaśniejsza. Jak to tłumaczył Johnny Sopporno -- "jak chodzisz na siłownię, to twój biceps robi się bardziej sflaczały? Dlatego dziewczyna z dużym przebiegiem nie jest "rozepchana"... wręcz przeciwnie".

Oprócz tego można bardziej wydziwiać... że np. 50% atrakcyjności kobiety to twarz... Chodakowska może uchodzić za przeciętną, bo nie powala piękną twarzą, a z kolei Rosati ma fatalną figurę a ładną buzię. Inna nie jest gładka, jeszcze inna ma cienkie włosy, brzydką cerę, za gruba, albo kościotrup. I tak dalej i dalej ... -- w końcu stracimy sens, bo każdy będzie miał jakąś fatalną wadę. Bez wad są tylko panie na rozkładówkach gazet.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

95

Odp: Niedopasowanie seksualne
Gary napisał/a:

Dlatego rozmiar penisa jest ważny. Ważny w sensie, aby nie był nienormalny... nienormalnie mały, albo nienormalnie wielki.
Znam tylko takie oficjalne badania:   "guardian average penis size"  -- jak obetniemy 10% z góry i dołu to rozmiar jest w zakresie 11-16cm.

To jeszcze jakby autorka określiła ile ma ten mikrus i ile wg niej jest "normalnie" lol

This is the end. Beautiful friend. This is the end. My only friend, the end.
It hurts to set you free. But you'll never follow me. The end of laughter and soft lies. The end of nights we tried to die.
This is the end.

96

Odp: Niedopasowanie seksualne
Snake napisał/a:
Gary napisał/a:

Dlatego rozmiar penisa jest ważny. Ważny w sensie, aby nie był nienormalny... nienormalnie mały, albo nienormalnie wielki.
Znam tylko takie oficjalne badania:   "guardian average penis size"  -- jak obetniemy 10% z góry i dołu to rozmiar jest w zakresie 11-16cm.

To jeszcze jakby autorka określiła ile ma ten mikrus i ile wg niej jest "normalnie" lol

Przecież napisała

Flamingo napisał/a:

Umowmy sie ze nie chce brzydko mowiac gnata tylko normalnego, sredniego statystycznie....

podejrzewam że ten jej przyjaciel ma 13>

97

Odp: Niedopasowanie seksualne
Paradoks napisał/a:

Przecież napisała

Flamingo napisał/a:

Umowmy sie ze nie chce brzydko mowiac gnata tylko normalnego, sredniego statystycznie....

podejrzewam że ten jej przyjaciel ma 13>

13 cm to jest właśnie statystycznie przeciętny, a paniom się zdawało wink

This is the end. Beautiful friend. This is the end. My only friend, the end.
It hurts to set you free. But you'll never follow me. The end of laughter and soft lies. The end of nights we tried to die.
This is the end.

98

Odp: Niedopasowanie seksualne

zły znak zastosowałem miało być

<13 - czyli mniejszy niż 13cm

99

Odp: Niedopasowanie seksualne

Może chodzi o średniego afrykańskiego big_smile

No chyba, że ma te 10cm to rozumiem niezadowolenie, ale tyle wynosi podobno głębokość pochwy(10-16cm, więc widać że ten średni statystyczny to pasuje jak ulał), no ale w sumie cały nie wejdzie, jeszcze zależy jak mierzony big_smile
A może za cienki po prostu?

100

Odp: Niedopasowanie seksualne

Robił to, co prawda paradoks, ale pozwolę sobie zacytować cały pierwszy wpis i pogrubić odpowiednie fragmenty

flamingo napisał/a:

Wszystko ladnie, pieknie az myślę sobie gdzie jest haczyk? No i wyszedł po pierwszej nocy...mianowicie mała męskość. Faza zauroczenia sprawiła ze gabaryty zeszły nieco na drugi plan lecz po pewnym czasie zaczelo mi to bardzo przeszkadzac. Tak naprawde juz przemycilam wszystkie pozycje dla slabo obdarzonych panow i nic...tzn jest tylko jedna pozycja w ktorej jest w miare. Ale czy tak sie da cale zycie? Do tego jestem sobie w stanie dac reke uciac ze on bierze jakies tabletki. Z twardoscia bywa też srednio ale sa momenty ze wychodzi,wraca i jest twardo i dlugo. Twierdze ze bierze nadal bo wzial przy mnie przed pierwszym razem. Niepokojace jest ze to młody człowiek i ma takie problemy. Jestem od niego bardziej doswiadczona i znam swoje potrzeby....ale nie wiem czy jestem w stanie zyc bez satysfakcjonujacego sexu. Nie zadowole sie polsrodkami typu palcowka czy wibrator lub jakies nakladki... Irytujace jest to ze w pewnym momencie jakby staral sie zwalic wine na mnie ze 'nie ma tarcia'. Przy takich gabarytach nie bedzie chyba ze na suchara.... albo ze 'w porno to same maczugi'... owszem sa ale w gatunku 'home made' ktory ogladalisny w danym momencie to glownie osoby z normalnymi gabarytami zarowno panowie jak i panie. Mialam skomentowac ale ugryzlam sie w jezyk....
Pisze to bo narasta we mnie frustracja. Nie moge spac po nocach. Zawsze miałam normalne doswiadczenia w tej kwestii z normalnymi gabarytami i sex dawal satysfakcje i to ogromna....a tu taki klops i jeszcze za jakis czas wyjdzie ze ja jestem jak wiadro.
Nie wiem czy w tej kwestii da sie cos zobic. Czy ktos ma doswiadczenia w tej kwestii?
Teksty 'maly ale wariat' tylko podsycaja zal tak jak gadanie ze rozmiar nie ma znaczenia....owszem ma.

Zgadzam się z inteligentną obserwacją użytkownika paradoks, że ludzie na początku omawiają sprawy najistotniejsze i największej wagi, a potem przechodzą do spraw mniej ważnych. Na podstawie powyższego cytatu i tej uwagi widać wyraźnie, że autorce nie chodzi o nieprzyjemne komentarze jej partnera, tylko raczej o jego braki w fizjonomii. Poza tym autorka twierdzi, że jej partner jest miły i wrażliwy, a więc nawet niezbyt bystra osoba(np. ja) zrozumie, że te nieprzyjemne komentarze są raczej przejawem jego obaw związanych z jej brakiem akceptacji niż jego zadufania w sobie.
Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że nie dokonuję tu explicite żadnych ocen moralnych. Stwierdzam tylko fakt, że autorce chodzi jedynie o wielkość fizyczną wyrażoną w centymetrach.

Kilka innych kobiet tutaj poinformowało nas, że dla nich to też byłby bardzo poważny problem. Podobnie kilku mężczyzn stwierdziło, że za małe piersi są dla nich przeszkodą. Współczesny człowiek jest przede wszystkim konsumentem, który nie ma nawet potrzeby poszukiwania tych mitycznych wyższych wartości, a jednocześnie w ramach resztek jakiegoś drobnomieszczańskiego konwenansu często udaje, że się nimi kieruje. Prowadzi to do tragifarsy(naprawdę współczuję temu inteligentnemu, nadmiernie wrażliwemu chłopcu, który faszeruje się tabletkami na potencję), jaką częściowo jest ta cała dyskusja.

101

Odp: Niedopasowanie seksualne

daj juz spokoj z ta konsumpcja (nomen omen)

mysle ze w obecnych czasach wiele osob juz nie chce sie zadowalac polsrodkami i zaciskać zeby myslac ze jakos to będzie

zycie mamy jedno,szkoda je tracic na noesatysfakcjonujace zwiazku z równie niesatysfakcjonujacym seksem.

bo w imie czego autorka ma się meczyc z obecnym partnerem?
im szybciej da sobie z nim spokoj tym szybciej da sobie szanse na poznanie kogos innego.
nie wszystko da sie naprawic i nie wszedzie da sie dosztukowac (w tym wypadku penisa wink )

poza tym i tak ten maly penis jest tutaj mniejszym problemem. pan ma ewidentnie wieksze problemy, rowniez to,ze nie uznaje tego,co ona mowi do niego.

102

Odp: Niedopasowanie seksualne

Kacerz jak to sie mówi make your point.
Bo nie bardzo wiadomo do czego i jak sie odnieść.
Koleżance nie pasuje rozmiar członka? Jej prawo. Innemu może nie pasować kształt jej tylka. Tez jego prawo.
Wszyscy jesteśmy w większym lub mniejszym stopniu okropnymi konsumentami którzy uparcie nie chcą "pracować" nad związkiem. Drobna uwaga....praca nad związkiem wymaga dwustronnej rozmowy. A jak tu rozmawiać skoro jedna ze stron nie chce słuchać lub przyjąć do wiadomości prosto wyrażonej prośby?
Dwa...nad problemami drugiej osoby łatwiej sie pracuje jeśli nasze podstawowe potrzeby sa zaspokojone. Z pustego sie nie naleje... Dla koleżanki seks jest istotny, nie mogę powiedzieć zeby było w tym coś dziwnego, ale w swoim związku go nie dostaje. Sugerujesz zeby swoje potrzeby odłożyła na bok i skupiła sie na kompleksach chłopaka? Wspaniałe to i chwalebne ale ja miałabym pytanie? Dlaczego niby ma to zrobić? Facetowi brakuje nie tylko centymetrów ale tez chęci by cokolwiek zmienić. Tego kwiatu pół światu, czemu sie skupiać na jednym egzemplarzu?
Dla wszystkich co sie równo oburzają na kobieca niekonsekwencje powiem tak. Mężczyźni tez sa niekonsekwentni w słowach i działaniu.

103 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-12-28 17:30:52)

Odp: Niedopasowanie seksualne
kacerz napisał/a:

naprawdę współczuję temu inteligentnemu, nadmiernie wrażliwemu chłopcu, który faszeruje się tabletkami na potencję

A ja nie współczuję komuś, kto:

Flamingo napisał/a:

na bank zrobi ze mnie zimna suke, zwyzywa i po mnie pojedzie tak jak jechal po swoich bylych glownie na tle sexualnym.

Biedny, inteligentny, nadmiernie wrażliwy miś...
Jak dla mnie to nie tylko poniżej pasa mu czegoś brakuje. Przy czym na braki poniżej pasa da się jakoś zaradzić, jeśli obie strony chcą, natomiast na braki w mózgu nic nie pomoże...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

104

Odp: Niedopasowanie seksualne

Flamingo twierdzi, że w czasie seksu nic nie czuje. Czyli jak on się przepycha główką przez wargi to nic nie czuje, bo jest luźno. Obstawiam, że kolega ma 10cm, bo przecież gdyby miał średniego to by dziewczyna (twierdzi, że doświadczona) aż tak nie panikowała. Druga opcja -- miała partnerów, którzy mieli duże penisy i na tej podstawie twierdzi, że obecny jest niewystarczający. On zaś jedzie na tabletkach, bo pewnie już niejedna go z powodu małego pienisa zostawiła i ma kompleksy. Współczuję gościowi, bo każdy chce mieć normalny seks. A Flamingo może znaleźć innego partnera.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

105

Odp: Niedopasowanie seksualne
Paradoks napisał/a:

Problem jest czysto fizyczny, stał i nie było tarcia... On zwala wine na nią a ona tylko na niego;) a prawda jest taka że wina leży po obu stronach!

Że niby jak?
Wina po obu stronach?
Typek zamiast starać się nadrabiać braki gabarytowe na wszelkie sposoby zwala winę na nią.
Fakt że aby mu porządnie stanął musi faszerować się jakimiś pigułkami dodatkowo go pogrąża.

Co ona ma zrobić,  zaszyć sobie?

Poza tym problem nie jest czysto fizyczny.
Psychika swoje robi - dziewczyna nie mogąc osiągnąć satysfakcji traci pociąg do faceta,  i dochodzi do sytuacji w której zwyczajnie nie ma ochoty na seks.
Ma doprowadzić do sytuacji gdy jej libido przejdzie do historii?

W mordę,  ludzie,  co za hipokryzja.
Pełno na forach tematów w których faceci żalą się na małe potrzeby czy wręcz oziębłość partnerek,  tymczasem tu mamy dziewczynę która lubi seks i co?
Jazda po niej,  bo powinna się poświęcić, zrezygnować ze swoich potrzeb,  bo seks nie jest najważniejszy,  bla bla bla srutututu.

Sprawa jest prosta - nie układa się w łóżku to trzeba się rozstać,  a nie na siłę ciągnąć związek w którym jedno lub oboje się męczą.
A potem płacz i lament bo zdrada...

No do cholery,  po to natura dała mi kubki smakowe,  bym z nich korzystał i jadł to co mi smakuje,  a nie to co najłatwiej dostępne.
Tak samo po to dziewczynie dała możliwość orgazmu,  by ta z niego korzystała.

Poświęcać się ma dla idei?

106 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-12-28 18:31:48)

Odp: Niedopasowanie seksualne

Jak zwykle wspomne tylko że średnio przeciętny penis europejczyka wynosi od 14 do 15 cm długości zaś obwód od 11 do 12.5 cm. Ale mam nadzieje że większość osób zainteresowanych przejżała badania. Oczywiście są nawiedzone jak użytkowniczka Ruta która pisze że DLA NIEJ średni to 18 cm ale tu tylko można skwitować milczeniem.

A ty Paradoks ze swoim 13.5 penisem nie masz powodów do kompleksów bo ci do średniej brakuje 1 cm. A te 1 czy 1.5 cm można osiągnąć ćwiczeniami. Mały zanczyna się od - 12.

Niestety coraz częściej młode dziewczynki zaczynają oglądać fikcje w porno jak ich koledzy. O ile chłopacy mogą nabawić się kompleksów o tyle dziewczyny fikcyjnych wymagań.

Kobieta nie musi sobie "zaszywać" wiginy, wystarczy że będzie ćwiczyć mięśnie kegla, dzięki temu nawet z innymi partnerami czy po porodzie będzie lepiej odczuwać przyjemność. Ale po co, łatwiej jest przecież zostawić i szukać "idealnego" partnera do skutku, oby tylko na takiego trafić.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

107

Odp: Niedopasowanie seksualne

Kuwa, wchodzisz na kobiece forum a tu ciągle o penisach gadają... hmm


wink

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

108 Ostatnio edytowany przez kacerz (2016-12-28 19:35:55)

Odp: Niedopasowanie seksualne
Jaguar napisał/a:

Kacerz jak to sie mówi make your point.
Bo nie bardzo wiadomo do czego i jak sie odnieść.
Koleżance nie pasuje rozmiar członka? Jej prawo. Innemu może nie pasować kształt jej tylka. Tez jego prawo.

Niektórzy twierdzą, że jej nie pasowało coś innego niż rozmiar jego penisa. Mój punkt jest taki, że jej nie odpowiadał tylko rozmiar jego penisa. Oczywiście, że ma do tego prawo.

Jaguar napisał/a:


Wszyscy jesteśmy w większym lub mniejszym stopniu okropnymi konsumentami którzy uparcie nie chcą "pracować" nad związkiem. Drobna uwaga....praca nad związkiem wymaga dwustronnej rozmowy. A jak tu rozmawiać skoro jedna ze stron nie chce słuchać lub przyjąć do wiadomości prosto wyrażonej prośby?

Chyba już przyjął do wiadomości, że ich seks jej nie satysfakcjonuje. Mimo, że ona mu wprost nie powiedziała, że chodzi dokładnie o jego fizjonomiczne właściwości, to on się doskonale tego domyśla. Wiadomo też, że jak się ma jakąś wadę fizjonomiczną i kompleks z niej wynikający, to trudno jest o tym mówić. Jest nawet gorzej. Ludzie zakompleksieni starają się unikać rozmowy na temat przyczyny swojego kompleksu, bo się ogromnie tego wstydzą. Na tym przecież polega kompleks. Wobec tego jedyną osobą, która jest w stanie zainicjować taką rozmowę, jest flamingo. Ona natomiast nie chce tego zrobić, bo wtedy musiałaby się przyznać przed nim i częściowo przed sobą, że rozmiar tego fragmentu męskiej fizjonomii odgrywa dla niej istotną rolę- istotniejszą niż rzekome uczucie i jego zalety na innych polach.
Spektakl trwa.  Ona narzeka, że jest niezaspokojona, a on cały czas domyśla się, o co chodzi, ale udaje, że wszystko jest w porządku i żeby się wreszcie sprawdzić w sytuacji łóżkowej bierze te tabletki.

Dwa...nad problemami drugiej osoby łatwiej sie pracuje jeśli nasze podstawowe potrzeby sa zaspokojone. Z pustego sie nie naleje... Dla koleżanki seks jest istotny, nie mogę powiedzieć zeby było w tym coś dziwnego, ale w swoim związku go nie dostaje. Sugerujesz zeby swoje potrzeby odłożyła na bok i skupiła sie na kompleksach chłopaka? Wspaniałe to i chwalebne ale ja miałabym pytanie? Dlaczego niby ma to zrobić? Facetowi brakuje nie tylko centymetrów ale tez chęci by cokolwiek zmienić. Tego kwiatu pół światu, czemu sie skupiać na jednym egzemplarzu?

Zgadzam się. Ona też liczy na to, że następnym razem odnajdzie lepszy egzemplarz. Po prostu jest rozsądnym konsumentem(wybacz _v_).

Jest to pewnie łatwiejsze i szybsze niż zainicjowanie szczerej rozmowy i wyjście naprzeciw drugiego człowieka. Włożenie pewnego wysiłku. Przecież jeśli w łóżku jest beznadziejnie, to da się to choćby minimalnie poprawić. Wyeliminować te tabletki, sprawić, żeby seks stał się przyjemnością, a nie źródłem strachu i frustracji. Nie jakąś wielką przyjemnością, po której nie da się normalnie chodzić, ale zawsze przyjemnością. Mogą się nawet po tym wszystkim rozstać, bo przecież jej ten poziom przyjemności może nie odpowiadać.  Nie chodzi przecież o to, żeby ona się składała w ofierze na ołtarzu miłości.  Może w jakiś sposób taka rozmowa i wspólne starania by im obojgu pomogły. Może by się czegoś nauczyli o relacjach. Może przestaliby mówić, że ludzie są przedmiotami, egzemplarzami itd.
Może też być tak, że ona zainicjuje szczerą rozmowę, a on nie będzie potrafił tego wykorzystać, nie będzie w stanie podjąć próby. Trudno. Nawet to się liczy.

Wątpię czy ona z nim o tym porozmawia. Nie jestem naiwny. Będą tkwili w tym żałosnym spektaklu. Potem się rozejdą. Ludzie uwielbiają groteskę.

109

Odp: Niedopasowanie seksualne

nie zawsze jest sens rozmawiac
autorka przytoczyła też jego opinie o poprzednich partnerkach - z tego co zrozumiałam nie byly pochlebne delikatnie mówiąc i dotyczyly wlasnie sfery seksualnej

po tym mozna sie domyslac ze poprzednie panie próbowały podnosic temat,ale zostaly odpowiednio zakwalifikowane przez pana hmm

mnie zastanawia jedno: autorko,czemu tak bardzo Ci zalezy,zeby on nie uznal Cie za zimna suke?
nie da sie przejsc przez zycie tak,zeby wszyscy Cie lubili i mieli o tobie dobre zdanie wink

110

Odp: Niedopasowanie seksualne

Pewnie ktoś wcześniej zrobił jej fejm i teraz sraczkuje, że dotrze do jej przyszłego niedoszłego, bądź znajomych.

111

Odp: Niedopasowanie seksualne
_v_ napisał/a:

nie zawsze jest sens rozmawiac

Rozmawiać zawsze trzeba, o ile jest grunt podatny.

_v_ napisał/a:

autorka przytoczyła też jego opinie o poprzednich partnerkach - z tego co zrozumiałam nie byly pochlebne delikatnie mówiąc i dotyczyly wlasnie sfery seksualnej

A ona obsmarowała go w internetach (serio, ktoś myśli, że tu jest anonimowy? big_smile ), że ma małego.

_v_ napisał/a:

po tym mozna sie domyslac ze poprzednie panie próbowały podnosic temat,ale zostaly odpowiednio zakwalifikowane przez pana hmm

Na domysłach to w szpitalu chory umarł... bo się lekarz nie domyślił.

_v_ napisał/a:

mnie zastanawia jedno: autorko,czemu tak bardzo Ci zalezy,zeby on nie uznal Cie za zimna suke?

Zimna suka to dobra suka (niezręcznie mi to pisać i proszę bez obrazy) ale dla mnie to kobieta wiedząca czego chce, jak chce i do czego chce dojść. Dla mnie? Same komplementy smile

_v_ napisał/a:

nie da sie przejsc przez zycie tak,zeby wszyscy Cie lubili i mieli o tobie dobre zdanie wink

Jak się podobasz wszystkim - jesteś nijaki. Bo nikt nie ma o tobie żadnego zdania. Jesteś bo jesteś. Jak to celebryty mawiają... niech piszą hejty, byleby pisali wink

See, madness, as you know, is like gravity: all it takes is a little push!

Here I Am - 4329923

112

Odp: Niedopasowanie seksualne

Harvey,rozumiem o co Ci chodzi.z ta zimna suka

ale z jakiegos powodu autorka sie tego boi
dlaczego?

113 Ostatnio edytowany przez Jaguar (2016-12-28 23:19:23)

Odp: Niedopasowanie seksualne
kacerz napisał/a:

Chyba już przyjął do wiadomości, że ich seks jej nie satysfakcjonuje. Mimo, że ona mu wprost nie powiedziała, że chodzi dokładnie o jego fizjonomiczne właściwości, to on się doskonale tego domyśla. Wiadomo też, że jak się ma jakąś wadę fizjonomiczną i kompleks z niej wynikający, to trudno jest o tym mówić. Jest nawet gorzej. Ludzie zakompleksieni starają się unikać rozmowy na temat przyczyny swojego kompleksu, bo się ogromnie tego wstydzą. Na tym przecież polega kompleks. Wobec tego jedyną osobą, która jest w stanie zainicjować taką rozmowę, jest flamingo. Ona natomiast nie chce tego zrobić, bo wtedy musiałaby się przyznać przed nim i częściowo przed sobą, że rozmiar tego fragmentu męskiej fizjonomii odgrywa dla niej istotną rolę- istotniejszą niż rzekome uczucie i jego zalety na innych polach.
Spektakl trwa.  Ona narzeka, że jest niezaspokojona, a on cały czas domyśla się, o co chodzi, ale udaje, że wszystko jest w porządku i żeby się wreszcie sprawdzić w sytuacji łóżkowej bierze te tabletki.

I znowu....jakis wniosek? Bo narazie to nam ładnie wątek streściłes w sposób w jaki ty go rozumiesz. Mamy sie do tego jakoś odnieść czy to tylko taka słowna sraczka?

kacerz napisał/a:

Zgadzam się. Ona też liczy na to, że następnym razem odnajdzie lepszy egzemplarz. Po prostu jest rozsądnym konsumentem(wybacz _v_).
Jest to pewnie łatwiejsze i szybsze niż zainicjowanie szczerej rozmowy i wyjście naprzeciw drugiego człowieka. Włożenie pewnego wysiłku. Przecież jeśli w łóżku jest beznadziejnie, to da się to choćby minimalnie poprawić. Wyeliminować te tabletki, sprawić, żeby seks stał się przyjemnością, a nie źródłem strachu i frustracji. Nie jakąś wielką przyjemnością, po której nie da się normalnie chodzić, ale zawsze przyjemnością. Mogą się nawet po tym wszystkim rozstać, bo przecież jej ten poziom przyjemności może nie odpowiadać.  Nie chodzi przecież o to, żeby ona się składała w ofierze na ołtarzu miłości.  Może w jakiś sposób taka rozmowa i wspólne starania by im obojgu pomogły. Może by się czegoś nauczyli o relacjach. Może przestaliby mówić, że ludzie są przedmiotami, egzemplarzami itd.
Może też być tak, że ona zainicjuje szczerą rozmowę, a on nie będzie potrafił tego wykorzystać, nie będzie w stanie podjąć próby. Trudno. Nawet to się liczy.
Wątpię czy ona z nim o tym porozmawia. Nie jestem naiwny. Będą tkwili w tym żałosnym spektaklu. Potem się rozejdą. Ludzie uwielbiają groteskę.

Widzę tu dużo "może" i innych wątpliwości. Gdybanie i chodzenie po ściezkach abstrakcyjnych rozważań jest strata czasu którego i tak nie mamy za dużo. Jeśli chłopak nie widzi problemu to ona sobie będzie mogła gadać niczym dziad do obrazu i nic z tego nie wyjdzie. Co, ma gadać zeby sie czegoś o związkach nauczyć? A skąd przypuszczenie ze ona o związkach nic nie wie? Jest na tyle świadoma swoich potrzeb zeby wiedzieć na co sie nie może zgodzić a to juz sporo.

mrd wypije za twoje zdrowie! Cały czas próbuje to powiedzieć. Kobietom hipokrytyczni panowie zarzucają hipokryzje... w sumie nawet zabawne...

114 Ostatnio edytowany przez kacerz (2016-12-29 00:39:34)

Odp: Niedopasowanie seksualne

Szanowna Jaguar odniosę się do Twoich uwag. Na początku muszę jednak stwierdzić, że jesteś osobą niekulturalną i charakteryzuje Cię umiarkowane prostactwo.

Po pierwsze stwierdziłaś, że:

Jaguar napisał/a:

Wszyscy jesteśmy w większym lub mniejszym stopniu okropnymi konsumentami którzy uparcie nie chcą "pracować" nad związkiem. Drobna uwaga....praca nad związkiem wymaga dwustronnej rozmowy. A jak tu rozmawiać skoro jedna ze stron nie chce słuchać lub przyjąć do wiadomości prosto wyrażonej prośby?

We fragmencie mojej wypowiedzi, który określiłaś jako "słowną sraczkę", starałem się uzasadnić, że autorka nie zainicjowała tej dwustronnej rozmowy, o której piszesz. Ponadto stwierdziłem, że tylko ona jest w stanie to zrobić. Wyjaśniłem też dlaczego jej partner unika tej rozmowy, co nie jest równoważne z tym, że ta rozmowa nie jest mu potrzebna. Wręcz przeciwnie, jest mu potrzebna i to bardzo.
Do tej dwustronnej rozmowy nie doszło z tego powodu, że ta strona relacji, która mogłaby ją zainicjować tego nie zrobiła. W ten sposób dowodziłem tego, że Twoja drobna uwaga jest bezpodstawna. Nie doszło w ogóle do próby podjęcia pracy nad związkiem. Chyba, że za pracę nad związkiem uznasz to, że autorka przejrzała różne konfiguracje seksualne, które niwelują brak dłuższego członka u partnera, a następnie próbowała je wprowadzić do ich alkowy.

jaguar napisał/a:

idzę tu dużo "może" i innych wątpliwości. Gdybanie i chodzenie po ściezkach abstrakcyjnych rozważań jest strata czasu którego i tak nie mamy za dużo.

Nie wiem, co aż tak bardzo abstrakcyjnego było w tym, co napisałem w zacytowanym przez Ciebie fragmencie. Czy sugestia szczerej rozmowy to abstrakcyjne rozważania? A może abstrakcyjny jest pomysł, że taka rozmowa może nieco uzdrowić tę sytuację, że może ich czegoś nauczyć?

Nie ma to związku z tematem, ale szkoda, że nie wiesz, że "chodzeniu po ścieżkach abstrakcyjnych rozważań" zawdzięczamy cały postęp techniczny i naukowy, a także model tolerancyjnego i szanującego prawa jednostki społeczeństwa.

jaguar napisał/a:

Jeśli chłopak nie widzi problemu to ona sobie będzie mogła gadać niczym dziad do obrazu i nic z tego nie wyjdzie. Co, ma gadać zeby sie czegoś o związkach nauczyć?

Ten chłopak widzi problem. Przecież ten biedny głupiec faszeruje się wieku 30-stu lat tabletkami na potencję, żeby w łóżku jego partnerka mogła osiągnąć satysfakcję. On wie, że jest problem i wie, z czego wynika ten problem. Tylko boi się o tym otwarcie rozmawiać i sam nie zacznie rozmowy na ten temat. Jeśli jej zależy na nim w jakimś skromnym nawet stopniu, to mogłaby znaleźć w sobie dość siły i spróbować przeprowadzić z nim rozmowę na ten temat.  Sądzisz, że ta próba nie mogłaby jej czegoś nauczyć?

jaguar napisał/a:

A skąd przypuszczenie ze ona o związkach nic nie wie?

Czy ja napisałem, że ona nic nie wie o związkach?

Uwielbiam to imputowanie mi poglądów, które są absurdalne.

jaguar napisał/a:

Jest na tyle świadoma swoich potrzeb zeby wiedzieć na co sie nie może zgodzić a to juz sporo.

Tak, wiem. W epoce smartfona, ikei oraz hollywodzkich komedii romantycznych to już niemal wszystko, czego można się na temat relacji partnerskich dowiedzieć. Przecież chodzi tylko o to, żeby wiedzieć jakiego towaru się chce i dopasować do tego własne możliwości.

Posty [ 77 do 114 z 130 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Niedopasowanie seksualne

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016