Wyśmiał mnie po stosunku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wyśmiał mnie po stosunku

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 115 do 152 z 189 ]

115

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Araquelle napisał/a:
Harvey napisał/a:

Jeżeli chłopak (tak, chłopak, bo to koło mężczyzny nawet nie leżało) powie, że masz coś nie tak z cipką, że ci coś tam "dynda", że "ło jezusieńku co to jest?!" to... ubierz się grzecznie, popraw włosy, załóż buty i na odchodne powiedz... "a co, ch*ja się tam spodziewałeś zobaczyć?" i wyjdź smile

I nie marnuj więcej swojego cennego czasu na "chłopców".

Howgh! wink

Buraki są różne. Ja za to usłyszałam wprost przeciwnie, że nie mam motylków i to jest moja wada. Bo motylki są wspaniałe a taka bułka jest mało seksualna. A motylki mają być duże i wypychać majtki. I co takiemu powiedzieć na odchodne?

Np to: "U mnie majtki wypchane być nie muszą... w przeciwieństwie do ciebie. A tego też nie zauważyłam..." wink

"Bułki" są ładniutkie, "motylki" są ładniutkie, wszystkie cipki są ładniutkie o ile są "zadbane" - czyste, podstrzyżone i wilgotne kiedy trzeba wink

Buraki są wszędzie, tak samo jak i u chłopców tak i u dziewczyn. Pozostaje kwestia szybkiej weryfikacji "buractwa materiału" - a do tego rozbierać się nie trzeba smile

See, madness, as you know, is like gravity. All it takes is a little push!
Reklama
Zobacz podobne tematy :

116 Ostatnio edytowany przez Anakonda257 (2017-06-12 19:38:19)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Mógł się z kimś założyć że cię zaliczy, zrobił to i ma cię gdzieś.

Tak to jest jak jakaś ciota-facet naogląda się porno, gdzie babki są po operacjach plastycznych i dążą do ideału.

Zablokuj go wszędzie gdzie się da.

-----
Dla mnie głupotą jest by tłumaczyć się mężczyźnie ze swojej anatomii. Są rożne typy wagin i chyba chłoptasie o tym nie wiedzą =/

WTF

Bądź sobą!

117

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Harvey napisał/a:

A mnie tu czołg w oku jedzie...

Dałaś mu "dziewictwo" a on cie z polbrukiem zmieszał.

Następnym razem "pacz" co robisz tongue

nie rozumiem tego wyróżnienia słowa dziewictwo.    Dziewictwo uważam za dziewictwo - bo ona dała mu dziewictwo, a nie dziewictwo w cudzysłowiu.

Moim zdaniem cała sprawa jest słuszna. Zapewne już dzisiaj nie są parą.  Uważam, że koleś ma słuszne uwagi do autorki wpisu.

Reklama

118

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Dziewczyno wywal tego śmiecia że swojego życia!

119

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

franka smile temat jest stary z pewnoscia z gosciem, juz nie jest smile

Wejdz smile na dział >>>> Samotność.Zapraszam.
Reklama

120

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Nie raz na forum gdy pisałem o tym jak to kobiety lecą na badboyów to nie jedna mnie zapytała kim wg. mnie jest ten "badboy", kogo definiuję takim określeniem.
Właśnie m.in TO jest typowy BADBOY - właśnie ten facet autorki założonego tematu!

I wiecie co? Mimo iż autorka cały czas ostro go krytykowała, żaliła się wam na niego, wyzywała go na tym forum itp. to spodziewałbym się tego, że z tamtym facetem jeszcze nie raz potem była z nim w łóżku.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

121 Ostatnio edytowany przez Nya (2018-04-26 16:36:48)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Czyli badboje to po prostu totalni wiochmeni? yikes Litości, przecież ten opisany tutaj to jakiś debil...

122

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Trochę to późno pisze, ale mi się wydaje, ze autorka liczyła po prostu na scenariusz, żywcem wyjęty z komedii romantycznej, na początku tylko seks, a później wielka namiętna miłość. Po seksie facet będzie w niej taki zauroczony, że nie będzie widział świata poza nią. Problem tylko w tym, że się przeliczyła. Zignorowała znaki ostrzegawcze, które już wcześniej sugerowały, ze facet jest dupkiem, bo liczyła na to, że to właśnie ona go zmieni. Dlatego tak emocjonalnie do tego podchodzi i męczy faceta, który od razu powiedział jej o co chodzi. Dla niej to nie było „bez zobowiązań”. Gdyby chociaż wybrała faceta z klasą, a nie buca, sytuacja wyglądałaby diametralnie inaczej, bo facet nie dałby jej aż takiego kopa, a rozwiązał sytuacje tak, żeby zminimalizować szkody. Owszem również by ją zranił, ale przynajmniej nie poniżył. 3 miesiące to wbrew pozorom krótki staż znajomości i według mnie zbyt krótki na seks, ale to tylko moja opinia.

"Jako nastolatka sądziła, że jeszcze zbyt wcześnie, by wybierać. Jako młoda kobieta była przekonana, że już zbyt późno, by cokolwiek zmienić."

123

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Wow, nie spodziewałam się, że jeszce ktos czyta ten temat. Zajrzałam dziś z ciekawości i jestem zaskoczona. Jeśli chodzi o update, nie spotykam się z nim. Raz dałam mu tylko odpisać zadanie domowe, a tak, od grudnia 2016 nie utrzymujemy kontaktu. Do tej pory jest mi z tym trochę ciężko. Nie chodzi tu o jego osobę - straciłam jakiekolwiek uczucia do tego chłopaka.

Chodzi o uraz, jakiego nabrałam do seksu. Wpadłam z tego powodu w duże kompleksy. Automatycznie całą winę tej sytuacji zrzuciłam na siebie - potraktował mnie tak, bo pewnie byłam słaba w łóżku i jestem bardzo nieurodziwa tam na dole, a nawet ogólnie. Tak sobie założyłam i tkwię w tym przekonaniu. Od prawie 2 lat nie poznałam nikogo i wątpię, że pojawi się w moim życiu ktoś jeszcze. Nie z winy mężczyzn - z mojej winy.

Byłam z tym problemem u psychologa, ale na jaw wyszła przy okazji kupa innych moich problemów psychicznych, więc mogę śmiało powiedzieć, że psychicznie jestem w coraz gorszym stanie.

124

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:

Automatycznie całą winę tej sytuacji zrzuciłam na siebie - potraktował mnie tak, bo pewnie byłam słaba w łóżku i jestem bardzo nieurodziwa tam na dole, a nawet ogólnie. Tak sobie założyłam i tkwię w tym przekonaniu.

Ale na poziomie myśli (nie odczuć) chyba zdajesz sobię sprawę że to jak on Cię potraktował nie miało nic wspólnego z żadnymi Twoimi błędami czy defektami? To po prostu był zwykły cham, i/lub człowiek który prawdopodobnie mścił się za rany jakie poniósł z poprzednich relacji z kobietami (tak by wynikało z rzeczy które napisałaś gdzieś na pierwszej stronie). To jaka byłaś w łóżku i wygląd Twoich narządów płciowych nie ma żadnego związku z tym co Cię z jego strony spotkało.
Nie ma się o co obwiniać  - tak naprawdę każdą dziewczynę/kobietę mogła spotkać taka sytuacja niezależnie od cech jakie posiada.


Esme93 napisał/a:

Od prawie 2 lat nie poznałam nikogo i wątpię, że pojawi się w moim życiu ktoś jeszcze. Nie z winy mężczyzn - z mojej winy.

Polecam zamienić słowo "wina" na - "przyczyna", bo czasami słowa potrafią namieszać człowiekowi w głowie (np. tutaj wpędzając go w nieadekwatwne poczucie że robi coś złego poprzez skojarzenia: "wina" z "wina moralna", a to nie tak bo chodzi jedynie o winę jako powód).
Nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale sama powiedziałabym raczej że to raczej z winy losu, który postawił tamtego kolesia na Twojej drodze. Na pocieszenie mogę dodać ze uraz można wyleczyć, ponieważ sama miałam o wiele gorszy z dzieciństwa, i udało się w dużym stopniu.

125

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:

Chodzi o uraz, jakiego nabrałam do seksu. Wpadłam z tego powodu w duże kompleksy. Automatycznie całą winę tej sytuacji zrzuciłam na siebie - potraktował mnie tak, bo pewnie byłam słaba w łóżku i jestem bardzo nieurodziwa tam na dole, a nawet ogólnie. Tak sobie założyłam i tkwię w tym przekonaniu.

To jest bardzo znamienne, że reakcją kobiet na brak akceptacji i odrzucenie ze strony mężczyzn jest zazwyczaj wpadnięcie w kompleksy i szukanie winy w sobie, natomiast mężczyźni na ogół swój brak powodzenia tłumaczą sobie złą wolą kobiet, ich głupotą, wymaganiami z kosmosu (mało to takich tematów tu było?).

126

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
lilly25 napisał/a:

Ale na poziomie myśli (nie odczuć) chyba zdajesz sobię sprawę że to jak on Cię potraktował nie miało nic wspólnego z żadnymi Twoimi błędami czy defektami? To po prostu był zwykły cham, i/lub człowiek który prawdopodobnie mścił się za rany jakie poniósł z poprzednich relacji z kobietami (tak by wynikało z rzeczy które napisałaś gdzieś na pierwszej stronie).

Rozsądek podpowiada mi to, co napisałaś. Ale ten chłopak nie powiedział mi tego bez powodu. Mógł zachować się przyzwoicie i zachować dla siebie te spostrzeżenia o mojej intymnej urodzie, ale przecież to nie był jego obowiązek. Nie musiał być miły. Takie słabe, naiwne dziewczyny tacy jak on zjadają na śniadanie.


lilly25 napisał/a:

Polecam zamienić słowo "wina" na - "przyczyna", bo czasami słowa potrafią namieszać człowiekowi w głowie (np. tutaj wpędzając go w nieadekwatwne poczucie że robi coś złego poprzez skojarzenia: "wina" z "wina moralna", a to nie tak bo chodzi jedynie o winę jako powód).
Nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale sama powiedziałabym raczej że to raczej z winy losu, który postawił tamtego kolesia na Twojej drodze. Na pocieszenie mogę dodać ze uraz można wyleczyć, ponieważ sama miałam o wiele gorszy z dzieciństwa, i udało się w dużym stopniu.

Dla mnie ''wina'' i ''przyczyna'' to synonimy. Sytuacja z tym chłopakiem uświadomiła mi, że jestem bezwartościowa jako kobieta, a nawet jako człowiek. Nasza wcześniejsza relacja(zanim rozmawialiśmy o seksie) była bardzo przyjacielska. Dużo rozmawialiśmy, on też mi się zwierzał z bardzo osobistych tematów i umiałam z nim rozmawiać, pocieszać go. Kiedyś powiedział, że jestem dla niego ważna, bo umiem go wysłuchać. To mi dało do myślenia, że jestem coś warta, i ktoś dostrzega moją wartość. Zwłaszcza, że ten chłopak ma bardzo duże powodzenie u dziewczyn i naprawdę może mieć każdą. W swojej wielkiej głupocie i naiwności dostrzegłam, że mam szczęście, że taki ktoś rozmawia z taką mną. Później, po naszym ''stosunku'' powiedział, że mam okropne wargi sromowe, że on jakoś się przemógł, ale wątpi, że znajdę jeszcze adoratorów, jak ''tak wyglądam'' i zachowuję się ''jak dziwka'', i że powinnam się bardziej szanować, bo to był mój pierwszy raz(pisałam już o tym kiedyś). Najpierw poczułam się oszukana. Później uświadomiłam sobie, że on nie byl mi nic winien, nie miał wobec mnie żadnych obowiązków. Sama jestem winna tej sytuacji, oraz moja głupota, brak charakteru i asertywności. Gdybym była bardziej atrakcyjna fizycznie i charakterem, na pewno tak by sobie ze mną nie pozwolił.

127 Ostatnio edytowany przez Nya (2018-04-29 13:00:23)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:

ten chłopak ma bardzo duże powodzenie u dziewczyn i naprawdę może mieć każdą.

Nie każdą - mnie na pewno nie. Na chamów i wiochmenów reaguję alergicznie. Serio, ktoś kto się tak zachowuje z automatu traci moje zainteresowanie i szacunek. Bez względu jak bardzo jest inteligentny i jak wygląda, może nawet pracować w NASA albo wykładać na świetnym uniwersytecie. To wszystko nieważne. Autorko, naprawdę Cię nie rozumiem, przecież ten koleś to jakaś chodząca żenada... hmm

128 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-04-29 16:40:42)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:

Sytuacja z tym chłopakiem uświadomiła mi, że jestem bezwartościowa jako kobieta, a nawet jako człowiek.

Dlaczego? Czym charakteryzuje sie wedlug Ciebie wartosciowa kobieta, ze niby Ty nia nie jestes?


Esme93 napisał/a:

Później, po naszym ''stosunku'' powiedział, że mam okropne wargi sromowe, że on jakoś się przemógł, ale wątpi, że znajdę jeszcze adoratorów, jak ''tak wyglądam'' i zachowuję się ''jak dziwka''(...)

Typowe dyrdymały ludzi ktorzy chca choc na chwile poczuc nad kims wladze poprzez wkrecenie mu zlych rzeczy (nie majacych nic wspolnego z prawda). Ilu to atrakcyjnym dziewczynom tacy zwichrowani kolesie wmawiaja podobnego typu bzdury jesli tylko wyczuja, ze trafili na podatny grunt.
Zreszta - jesli naprawde wyglad Twoich warg sromowych Ci przeszkadza to istnieja specjalne zabiegi.



Esme93 napisał/a:

Sama jestem winna tej sytuacji, oraz moja głupota, brak charakteru i asertywności. Gdybym była bardziej atrakcyjna fizycznie i charakterem, na pewno tak by sobie ze mną nie pozwolił.

Caly przekroj kobiet spotyka cos takiego niezaleznie od atrakcyjnosci (fizycznej/psychicznej). Moze tylko z brakiem asertywnosci sie zgodze, bo inna kobieta by go zwyczajnie wysmiala.

Ty nie zrobilas niczego zlego. Nie jestes w niczym gorsza od innych dziewczyn, ktorych to nie spotkalo. Miliardy dziewczyn/kobiet na swiecie przechodzi inicjacje, i to ze niektore z nich chlopak/mezczyzna z ktorym doszlo do kontaktu seksualnego traktuje potem z szacunkiem nie swiadczy o tym ze sobie na to zasluzyly, a Ty nie. Po prostu znalazlas sie wsrod tych, ktorym sie w tej kwestii nie poszczescilo.

129

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
lilly25 napisał/a:

Ty nie zrobilas niczego zlego. Nie jestes w niczym gorsza od innych dziewczyn, ktorych to nie spotkalo. Miliardy dziewczyn/kobiet na swiecie przechodzi inicjacje, i to ze niektore z nich chlopak/mezczyzna z ktorym doszlo do kontaktu seksualnego traktuje potem z szacunkiem nie swiadczy o tym ze sobie na to zasluzyly, a Ty nie. Po prostu znalazlas sie wsrod tych, ktorym sie w tej kwestii nie poszczescilo.

Nie poszczęściło mi się, fakt. Ale też koleś trafił na podatny grunt, jak wcześniej pisałaś. Poza tym, ta sytuacja była dla mnie wielokrotnie jeszcze bardziej przykra, gdy opowiedziałam o niej mojej przyjaciółce. Ona wtedy nazwała mnie(cytuję) ''głupią szmatą", bo przespałam się z tym typem, a ona go strasznie nie lubi. Od tamtej pory rzadziej się spotykamy i nabrała do mnie zastrzeżeń. Chciałam się wygadać, poszukać wsparcia. Zwłaszcza, że ona zawsze je u mnie ma, niezależnie od sytuacji. Później doszło do mnie, że mój uległy charakter sprowadza mnie do roli ''łaty'', czy rękawa do wypłakania w trudnej chwili, bo zawsze wysłucham, pocieszę(z tym chłopakiem też tak było). Ja nie mam wsparcia w nikim, bo to nie działa w dwie strony.

130

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Esme93

Dam Ci rade i posluchaj sie mnie. Pamietaj SELEKCJONUJ znajomych. Koleguj sie z tymi, ktorych sama wybierzesz.Odrzucaj wszytko co nie ma wartosci wokol Ciebie. Badz Pania swojej sytuacji. I zmien psychologa. Bo jesli po wizytach u niego nie ma poprawy to znaczy, ze on jest do kitu.Psycholog tez musi pasowac.

Wejdz smile na dział >>>> Samotność.Zapraszam.

131

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Esme93 napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Autorko
Dziwi mnie tylko czemu się tym jego zachowaniem wobec siebie tak przejmujesz, przecież on nie jest dla Ciebie nikim ważnym. 'Poranionych' kolesi z niezaleczonymi ranami po wcześniejszych doświadczeniach z kobietami dość sporo na świecie, więc niestety czasami się tak zdarza. Rozumiem, że z racji tego że było to Twoje pierwsze doświadczenie możesz mieć teraz uraz do seksu w ogóle, więc najlepiej by było żeby drugi meżczyzna podszedł do Ciebie z dużą dawką taktu, subtelności, i czułości (zaleca się też więcej ostrożności na przyszłość). Może jak uświadomisz sobie, że on najprawdopodobniej zachował się tak z powodu tego co pisałam Ci wcześniej, popatrzysz na to inaczej, i trochę się uspokoisz.

Emocje opadły jak na obecną chwilę, bo już z nim nie rozmawiam i nie zamierzam. Po tym co mi wczoraj powiedział, nie chcę go znać. I cóż boje sie, że taka sytuacja się powtórzy w przyszłości. Że ktoś mi powie ''łał szybko chodzisz do łóżka, ale z ciebie ladacznica'', albo ''nie spodziewałem się, że masz takie wielkie wargi sromowe''. Pewnie kolegom opowie, jak go znam.

Ruta napisał/a:

Moim skromnym zdaniem facet powinien się strać bardziej, właśnie dlatego, że kobiety przeżywają to bardziej. Jasne, nie musiało być fajerwerkowo, ale wiedział, że to pierwszy raz. Każdy normalny facet chciałby abyś wspominała go zajebiście, a nie jako  frajera.

Jego zdaniem było zajebiście i powinnam być mu wdzięczna. Ale i tak usłyszałam, że jestem puszczalska, więc nie wiem jak postępować w przyszłości, żeby ktoś inny tak nie pomyślał. Bo my od dłuższego czasu rozmawialiśmy o seksie i to on wyjechał z tą propozycją, zachęcał mnie, mówił jak to zrobi, żeby nie bolało i że będzie mi dobrze. Sam zachęcał, a ja mu uwierzyłam jak naiwna

Wiesz, dlaczego potraktowal Cie jak puszczalska? Wlasnie dlatego, ze zgodzilas sie na relacje ''friends with benefits''. Takie nazewnictwo wymyslane jest dla naiwnych kobiet, faceci traktuja takie stosunki (doslownie i w przenosni) bardziej obcesowo. Trzy miesiace znajomosci to krotko, nawet jak na wysylanie zdjec w bieliznie. Ok, jako kobieta wyzwolona, mialas prawo  pojsc do lozka z facetem nawet na pierwszej randce, ale z konsekwencjami trzeba sie liczyc. Swiat moze idzie do przodu, ale mentalnosc facetow nie nadaza... Ze okazal sie gnojkiem- fakt, ale do lozka sila Cie nie zaciagnal. A Ty dawalas jasne sygnaly, jaki rodzaj relacji Cie interesuje. Przeciez nie byliscie para,gdy wysylalas mu te zdjecia. Facet Cie zaliczyl,''odhaczyl'' i...sajonara. Kwiaty  i komplementy to byly tylko narzedzia, by Cie szybsciej zpenetrowac...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

132

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Błagam, powiedz, że nie piszesz tego poważnie...

kobieta ma prawo robić to, co jej się żywnie podoba. A czy to związek czy fwb to decyzja obu stron.
Faceci niech patrzą na siebie zanim zaczną obrażać innych. Do tanga trzeba dwojga i jakoś on też idzie do łóżka szybko wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

133 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-05-01 23:49:24)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Ewika99 napisał/a:

Wiesz, dlaczego potraktowal Cie jak puszczalska? Wlasnie dlatego, ze zgodzilas sie na relacje ''friends with benefits''. Takie nazewnictwo wymyslane jest dla naiwnych kobiet, faceci traktuja takie stosunki (doslownie i w przenosni) bardziej obcesowo. Trzy miesiace znajomosci to krotko, nawet jak na wysylanie zdjec w bieliznie. Ok, jako kobieta wyzwolona, mialas prawo  pojsc do lozka z facetem nawet na pierwszej randce, ale z konsekwencjami trzeba sie liczyc. Swiat moze idzie do przodu, ale mentalnosc facetow nie nadaza... Ze okazal sie gnojkiem- fakt, ale do lozka sila Cie nie zaciagnal. A Ty dawalas jasne sygnaly, jaki rodzaj relacji Cie interesuje. Przeciez nie byliscie para,gdy wysylalas mu te zdjecia. Facet Cie zaliczyl,''odhaczyl'' i...sajonara. Kwiaty  i komplementy to byly tylko narzedzia, by Cie szybsciej zpenetrowac...

Nie dociekam... każdy ma prawo podchodzić do pewnych spraw indywidualnie.
Ale jeśli dziewczyna jest uważana przez chłopaka za puszczalską to kim on jest? Przepraszam - przez przypadek też nie puszczalski? Zatem o co ma pretensje? Że on jako samiec może się puszczać po 3 miesiącach znajomości i obrażać innych, a dziewczyna już nie? Czyż to nie hipokryzja i buractwo w jednej odsłonie? Przecież Ona nie uprawiała sexu z powietrzem, On też uczestniczył w tym akcie smile. Idąc dalej w tym rozumowaniu - gdyby nie zgodził się to Ona by tego nie zrobiła, czyli tak naprawdę to Jego wina wink.
Tak to jest jak na swojej drodze mamy nieprzyjemność spotkać osobnika z defektami emocjonalnymi o podłożu niskiej samooceny. Takie "bycie do przodu" ładnie maskuje duże mankamenty - dlatego omijajmy szerokim łukiem.

134

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Jak najbardziej powaznie. A co w moim poscie jest takiego bulwersujacego? Oczywiscie, ze ma prawo zgodzic sie, a nawet zainicjowac relacje fwb, to nie ulega watpliwosci. Tylko ze trzeba liczyc sie z konsekwencjami, bo nadal bardzo wielu facetow podchodzi do tego na zasadzie: ''dla niej to bedzie relacja fwb,a ja sobie spokojnie zadupcze''. Tylko i wylacznie o to chodzi ze strony mezczyzn w tego typu ''relacjach''. Czysty seks, zaliczenie. FACECI mowia na to, ze zaliczyli kolejna panienke, kobiety niech sobie to nazywaja, jak chca. Im jest wsio jedno.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

135 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-05-01 23:55:12)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Ewika99 napisał/a:

Jak najbardziej powaznie. A co w moim poscie jest takiego bulwersujacego? Oczywiscie, ze ma prawo zgodzic sie, a nawet zainicjowac relacje fwb, to nie ulega watpliwosci. Tylko ze trzeba liczyc sie z konsekwencjami, bo nadal bardzo wielu facetow podchodzi do tego na zasadzie: ''dla niej to bedzie relacja fwb,a ja sobie spokojnie zadupcze''. Tylko i wylacznie o to chodzi ze strony mezczyzn w tego typu ''relacjach''. Czysty seks, zaliczenie. FACECI mowia na to, ze zaliczyli kolejna panienke, kobiety niech sobie to nazywaja, jak chca. Im jest wsio jedno.

Masz trochę dziwną mentalność. Według Ciebie jak ktoś zostawił portfel i ktoś go ukradł to winowajcą jest ofiara?
On nie powiedział jaką chce relacje (przecież mógł się umówić na układ) tylko bezczelnie zmanipulował. Mógł nie przyjmować zdjęć, zakończyć znajomość... Jeśli Sam jest puszczalski to nie ma prawa wypominać tego innym.

136

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Leśny_owoc napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Wiesz, dlaczego potraktowal Cie jak puszczalska? Wlasnie dlatego, ze zgodzilas sie na relacje ''friends with benefits''. Takie nazewnictwo wymyslane jest dla naiwnych kobiet, faceci traktuja takie stosunki (doslownie i w przenosni) bardziej obcesowo. Trzy miesiace znajomosci to krotko, nawet jak na wysylanie zdjec w bieliznie. Ok, jako kobieta wyzwolona, mialas prawo  pojsc do lozka z facetem nawet na pierwszej randce, ale z konsekwencjami trzeba sie liczyc. Swiat moze idzie do przodu, ale mentalnosc facetow nie nadaza... Ze okazal sie gnojkiem- fakt, ale do lozka sila Cie nie zaciagnal. A Ty dawalas jasne sygnaly, jaki rodzaj relacji Cie interesuje. Przeciez nie byliscie para,gdy wysylalas mu te zdjecia. Facet Cie zaliczyl,''odhaczyl'' i...sajonara. Kwiaty  i komplementy to byly tylko narzedzia, by Cie szybsciej zpenetrowac...

Nie dociekam... każdy ma prawo podchodzić do pewnych spraw indywidualnie.
Ale jeśli dziewczyna jest uważana przez chłopaka za puszczalską to kim on jest? Przepraszam - przez przypadek też nie puszczalski? Zatem o co ma pretensje? Że on jako samiec może się puszczać po 3 miesiącach znajomości i obrażać innych, a dziewczyna już nie? Czyż to nie hipokryzja i buractwo w jednej odsłonie? Przecież Ona nie uprawiała sexu z powietrzem, On też uczestniczył w tym akcie smile. Idąc dalej w tym rozumowaniu - gdyby nie zgodził się to Ona by tego nie zrobiła, czyli tak naprawdę to Jego wina wink.
Tak to jest jak na swojej drodze mamy nieprzyjemność spotkać osobnika z defektami emocjonalnymi o podłożu niskiej samooceny. Takie "bycie do przodu" ładnie maskuje duże mankamenty - dlatego omijajmy szerokim łukiem.

Dla mnie ''puszczalstwo'' to po prostu skakanie z kwiatka na kwiatek. Nie chodzi o czas. Ona puszczalska raczej nie jest, zwazywszy na to, ze byla dziewica. Tylko ze faceci patrza rowniez na czas, jaki musieli ''poswiecic'', by przeleciec dziewczyne. Im szybciej- tym latwiejsza laska. No tak to dziala. Autorka wysylala temu burakowi zdjecia w samej bieliznie zaledwie po 3 miesiacach znajomosci. Potem zgodzila sie na fwb. I tu jest pies pogrzebany. Tez uwazam, ze autorka myslala,  ze zmieni badboya w romantycznego ksiecia, ze historia bedzie miala nie tylko ciag dalszy, ale i happy end,a tu zonk...Bywa. Trzeba sie z tym pogodzic,olac buraka i zyc dalej. Porazke potraktowac jak lekcje zycia i starac sie go juz nie popelniac. A przed facetami miec troszke tajemnic, a nie tak na tacy niemal gola, a raczej na zdjeciu od razu...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

137

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Ewika99 napisał/a:

Jak najbardziej powaznie. A co w moim poscie jest takiego bulwersujacego? Oczywiscie, ze ma prawo zgodzic sie, a nawet zainicjowac relacje fwb, to nie ulega watpliwosci. Tylko ze trzeba liczyc sie z konsekwencjami, bo nadal bardzo wielu facetow podchodzi do tego na zasadzie: ''dla niej to bedzie relacja fwb,a ja sobie spokojnie zadupcze''. Tylko i wylacznie o to chodzi ze strony mezczyzn w tego typu ''relacjach''. Czysty seks, zaliczenie. FACECI mowia na to, ze zaliczyli kolejna panienke, kobiety niech sobie to nazywaja, jak chca. Im jest wsio jedno.

To, że niektórzy faceci to buce bez mózgu nie oznacza, że autorka ponosi tutaj winę.
Konsekwencje? Przecież ona nie uprawiała seksu ze ścianą tylko z facetem. Oboje zaliczyli. Wbrew pozorom kobiety też tak robią. Tylko ciągle jest mentalność, która kobietom zabrania mówić o tym na głos. I dlatego faceci się chwalą podbojami, a kobiety zostają puszczalskimi dziwkami.
A Ty tylko ten pogląd umacniasz w swoich wypowiedziach.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

138

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Leśny_owoc napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Jak najbardziej powaznie. A co w moim poscie jest takiego bulwersujacego? Oczywiscie, ze ma prawo zgodzic sie, a nawet zainicjowac relacje fwb, to nie ulega watpliwosci. Tylko ze trzeba liczyc sie z konsekwencjami, bo nadal bardzo wielu facetow podchodzi do tego na zasadzie: ''dla niej to bedzie relacja fwb,a ja sobie spokojnie zadupcze''. Tylko i wylacznie o to chodzi ze strony mezczyzn w tego typu ''relacjach''. Czysty seks, zaliczenie. FACECI mowia na to, ze zaliczyli kolejna panienke, kobiety niech sobie to nazywaja, jak chca. Im jest wsio jedno.

Masz trochę dziwną mentalność. Według Ciebie jak ktoś zostawił portfel i ktoś go ukradł to winowajcą jest ofiara?
On nie powiedział jaką chce relacje (przecież mógł się umówić na układ) tylko bezczelnie zmanipulował. Mógł nie przyjmować zdjęć, zakończyć znajomość... Jeśli Sam jest puszczalski to nie ma prawa wypominać tego innym.

Nigdzie nie napisalam o jej WINIE. Bo tu ewidentnie facet okazal sie chamem. Gdzies tam w ktoryms poscie autorka napisala, ze na fwb oboje sie zgodzili. Wedlug Ciebie co mial zrobic z tymi zdjeciami? Polnaga laska wysyla mu swoje zdjecia- nie pamietam-telefon czy laptop. On od poczatku chcial ja tylko zaliczyc, to co? Mial nie ogladac zdjec, skoro chcial ja przeleciec? Przeciez z jego strony byloby to nielogiczne. Ja go nie bronie. Nie pisze,jak powinno byc, ja pisze, jak to jest w relau, nie w marzeniach.
Oczywiscie, ze nie powinien miec prawa wypominac autorce jej moralnosci...wedlug nas, kobiet. Wedlug facetow (niektorych, jak widac tego buraka tez) mial. Bo wychodzi z zalozenia, ze on moze, bo...jest facetem. On zdobywa, poluje. Im dluzej sie za kroliczkiem gania, tym bardziej sie docenia, jak sie juz go zlapie...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

139 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-05-02 00:19:49)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Leśny_owoc napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Wiesz, dlaczego potraktowal Cie jak puszczalska? Wlasnie dlatego, ze zgodzilas sie na relacje ''friends with benefits''. Takie nazewnictwo wymyslane jest dla naiwnych kobiet, faceci traktuja takie stosunki (doslownie i w przenosni) bardziej obcesowo. Trzy miesiace znajomosci to krotko, nawet jak na wysylanie zdjec w bieliznie. Ok, jako kobieta wyzwolona, mialas prawo  pojsc do lozka z facetem nawet na pierwszej randce, ale z konsekwencjami trzeba sie liczyc. Swiat moze idzie do przodu, ale mentalnosc facetow nie nadaza... Ze okazal sie gnojkiem- fakt, ale do lozka sila Cie nie zaciagnal. A Ty dawalas jasne sygnaly, jaki rodzaj relacji Cie interesuje. Przeciez nie byliscie para,gdy wysylalas mu te zdjecia. Facet Cie zaliczyl,''odhaczyl'' i...sajonara. Kwiaty  i komplementy to byly tylko narzedzia, by Cie szybsciej zpenetrowac...

Nie dociekam... każdy ma prawo podchodzić do pewnych spraw indywidualnie.
Ale jeśli dziewczyna jest uważana przez chłopaka za puszczalską to kim on jest? Przepraszam - przez przypadek też nie puszczalski? Zatem o co ma pretensje? Że on jako samiec może się puszczać po 3 miesiącach znajomości i obrażać innych, a dziewczyna już nie? Czyż to nie hipokryzja i buractwo w jednej odsłonie? Przecież Ona nie uprawiała sexu z powietrzem, On też uczestniczył w tym akcie smile. Idąc dalej w tym rozumowaniu - gdyby nie zgodził się to Ona by tego nie zrobiła, czyli tak naprawdę to Jego wina wink.
Tak to jest jak na swojej drodze mamy nieprzyjemność spotkać osobnika z defektami emocjonalnymi o podłożu niskiej samooceny. Takie "bycie do przodu" ładnie maskuje duże mankamenty - dlatego omijajmy szerokim łukiem.

To jest książkowy przykład podwójnej moralności. Opinia tego delikwenta na temat prowadzenia się Autorki powinna ją obchodzić... szerokim łukiem. wink

140 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2018-05-02 00:27:08)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Lady Loka napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Jak najbardziej powaznie. A co w moim poscie jest takiego bulwersujacego? Oczywiscie, ze ma prawo zgodzic sie, a nawet zainicjowac relacje fwb, to nie ulega watpliwosci. Tylko ze trzeba liczyc sie z konsekwencjami, bo nadal bardzo wielu facetow podchodzi do tego na zasadzie: ''dla niej to bedzie relacja fwb,a ja sobie spokojnie zadupcze''. Tylko i wylacznie o to chodzi ze strony mezczyzn w tego typu ''relacjach''. Czysty seks, zaliczenie. FACECI mowia na to, ze zaliczyli kolejna panienke, kobiety niech sobie to nazywaja, jak chca. Im jest wsio jedno.

To, że niektórzy faceci to buce bez mózgu nie oznacza, że autorka ponosi tutaj winę.
Konsekwencje? Przecież ona nie uprawiała seksu ze ścianą tylko z facetem. Oboje zaliczyli. Wbrew pozorom kobiety też tak robią. Tylko ciągle jest mentalność, która kobietom zabrania mówić o tym na głos. I dlatego faceci się chwalą podbojami, a kobiety zostają puszczalskimi dziwkami.
A Ty tylko ten pogląd umacniasz w swoich wypowiedziach.

Kobiety,zarowno w jednym, jak i w drugim wypadku zostana nazwane dziwkami. Przez mezczyzn. Bo facet nie pozwoli sobie na to,by byc ''zaliczonym''. Ja Cie dokladnie rozumiem, co chcesz mi tu przekazac w swych postach. Tylko Ty piszesz o tym, jak POWINNI byc traktowani kobiety i mezczyzni w temacie seksu. A ja ci pisze, jak jest. Rownouprawnienie tu jeszcze nie dotarlo, chociaz i tak jest nieco lepiej niz kiedys. I chodzi mi glownie o mentalnosc mezczyzn w temacie.
P.S.  A o jakich konsekwencjach ON mial myslec? Oprocz moze chorob wenerycznych,ktorymi mogl sie podczas stosunku zarazic. Biorac jednak pod uwage dziewictwo autorki, male na to ''szanse''. W ciaze tez nie zajdzie, nie autorka miala w telefonie/laptopie jego polnagie zdjecia, tylko ON jej. O jakich konsekwencjach mial myslec? Co innego autorka. On mial na nia haka w postaci zdjec. Mogl je np.umiescic w internecie. Autorka raczej mogla sie domyslac, co to za typ, skoro wiedziala o nim,ze mial duzo dziewczyn. Nawet jej najlepsza przyjaciolka miala o nim wyrobione zdanie.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

141

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Ewika99 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Jak najbardziej powaznie. A co w moim poscie jest takiego bulwersujacego? Oczywiscie, ze ma prawo zgodzic sie, a nawet zainicjowac relacje fwb, to nie ulega watpliwosci. Tylko ze trzeba liczyc sie z konsekwencjami, bo nadal bardzo wielu facetow podchodzi do tego na zasadzie: ''dla niej to bedzie relacja fwb,a ja sobie spokojnie zadupcze''. Tylko i wylacznie o to chodzi ze strony mezczyzn w tego typu ''relacjach''. Czysty seks, zaliczenie. FACECI mowia na to, ze zaliczyli kolejna panienke, kobiety niech sobie to nazywaja, jak chca. Im jest wsio jedno.

To, że niektórzy faceci to buce bez mózgu nie oznacza, że autorka ponosi tutaj winę.
Konsekwencje? Przecież ona nie uprawiała seksu ze ścianą tylko z facetem. Oboje zaliczyli. Wbrew pozorom kobiety też tak robią. Tylko ciągle jest mentalność, która kobietom zabrania mówić o tym na głos. I dlatego faceci się chwalą podbojami, a kobiety zostają puszczalskimi dziwkami.
A Ty tylko ten pogląd umacniasz w swoich wypowiedziach.

Kobiety,zarowno w jednym, jak i w drugim wypadku zostana nazwane dziwkami. Przez mezczyzn. Bo facet nie pozwoli sobie na to,by byc ''zaliczonym''. Ja Cie dokladnie rozumiem, co chcesz mi tu przekazac w swych postach. Tylko Ty piszesz o tym, jak POWINNI byc traktowani kobiety i mezczyzni w temacie seksu. A ja ci pisze, jak jest. Rownouprawnienie tu jeszcze nie dotarlo, chociaz i tak jest nieco lepiej niz kiedys. I chodzi mi glownie o mentalnosc mezczyzn w temacie.

Równouprawnienie nie dotarło, bo kobiety trzymają się takich głupich poglądów zamiast głośno i wyraźnie mówić, jak sytuacja wygląda.
Prawda jest taka, że im bardziej my będziemy rzucać teksty w stylu "mogłaś przewidzieć konsekwencje" "facet chce tylko zaliczyć", to nic a nic się nie zmieni.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

142

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

No ale JAK sytuacja wyglada NAPRAWDE? Kobiety nie doceniaja tego, ze maja w reku potezna ''bron'' albo ''atut'', jak kto woli. To my dajemy przyzwolenie na seks, my mozemy faceta krecic,zwodzic, doprowadzac do  tego, ze bedzie plonal z pozadania, ale na Boga, nie wtedy,  gdy wylozymy mu sie na tacy. Jak najbardziej dopuszczam relacje fwb miedzy kobieta a mezczyzna. Ale to wlasnie taka relacja, wbrew pozorom, wymaga odpowiedniego czasu, poznania, zaufania, chocby co do  dyskrecji tej drugiej osoby. Po trzech miesiacach znajomosci to mozna mowic wlasnie co najwyzej o zwyklej checi zliczenia,a nie fwb...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

143

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

No ja bym nie chciała faceta kręcić i zwodzić.
Przyzwolenie na seks dają obie strony. Wykładanie się na tacy? To właśnie to o czym mówiłam wcześniej. Nie ma co szukać równouprawnienia orzy takich tekstach.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

144

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Nya napisał/a:
Esme93 napisał/a:

ten chłopak ma bardzo duże powodzenie u dziewczyn i naprawdę może mieć każdą.

Nie każdą - mnie na pewno nie. Na chamów i wiochmenów reaguję alergicznie. Serio, ktoś kto się tak zachowuje z automatu traci moje zainteresowanie i szacunek. Bez względu jak bardzo jest inteligentny i jak wygląda, może nawet pracować w NASA albo wykładać na świetnym uniwersytecie. To wszystko nieważne. Autorko, naprawdę Cię nie rozumiem, przecież ten koleś to jakaś chodząca żenada... hmm

A ja bym się założył wink To, że to cham i wiochmen wiesz po relacji autorki. Wcześniej był uroczy, kwiaty, komplementy te sprawy. Nie ma kłamstwa, bajeru jakiego nie sprzeda facet kobiecie żeby ją zaliczyć. Wespnie się na Himalaje czaru i uroku osobistego. tongue Potem kierunek jest raczej odwrotny tak w stronę Rowu Mariańskiego... wink Ten facet nie jest jakiś wyjątkowy, po prostu zwyczajnie nie ma klasy. Przyjął sobie, że już "po" najlepiej dać dziewczynie ostro do wiwatu żeby jej nie wpadło do głowy wyobrażać sobie, że jednorazowy seks, to jakieś hohoho i motylki w brzuchu. Bo jakoś średnio wierzę w deklaracje seksu bez zobowiązań u młodej, niedoświadczonej dziewczyny. Cała ta sytuacja, to tzw. klasyka gatunku.

Lady Loka napisał/a:

Błagam, powiedz, że nie piszesz tego poważnie...

kobieta ma prawo robić to, co jej się żywnie podoba. A czy to związek czy fwb to decyzja obu stron.
Faceci niech patrzą na siebie zanim zaczną obrażać innych. Do tanga trzeba dwojga i jakoś on też idzie do łóżka szybko wink

No tak ale on to robi tylko po to żeby zaliczyć i rozglądać się dalej. I choćby zaklinać rzeczywistość na wszystkie sposoby, to jemu każde kolejne zaliczenie daje do CHARYZMY +10, że tak sięgnę do terminologii z gier.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

145

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

A kobieta nie może iść do łóżka, żeby zaliczyć?:D

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

146

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Lady Loka napisał/a:

A kobieta nie może iść do łóżka, żeby zaliczyć?:D

Może, czemu by nie ale ona dostaje -10 do CHARYZMY tongue

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

147 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2018-05-02 09:43:00)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Toz to caly czas o tym pisze. Kobieta, niezaleznie z jakich pobudek pojdzie szybko do lozka z facetem, zostanie nazwana dziwka. Jeszcze bardziej zostanie nazwana dziwka, gdy idzie po to, by zaliczyc. A skoro kobiety takie nowoczesne i sie nie powinny przejmowac opiniami mezczyzn, jesli to nie ma znaczenia, to po co sie przejmuja?
Cale sedno sprawy polega na tym, ze zeby bylo rownouprawnienie w temacie zaliczania kobiet przez mezczyzn i odwotnie, to musi sie zmienic mentalnosc mezczyzn, nie kobiet, bo w obecnych czasach kobiety sa chetne i gotowe do zaliczania. To faceci nie sa gotowi, by byc zaliczanymi. I pewnie dlugo sie to nie zmieni.
A tak poza tym nie bardzo rozumiem, dlaczego kobiety chca byc w tym temacie na tej samej plaszczyznie, co mezczyni. Gdyby sie glebiej nad tym zastanowic, to wieksze korzysci mamy wtedy, gdy to my zezwalamy na seks, jestesmy kroliczkiem, a nie gdy zaliczamy albo jestesmy zaliczane.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

148

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku
Snake napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A kobieta nie może iść do łóżka, żeby zaliczyć?:D

Może, czemu by nie ale ona dostaje -10 do CHARYZMY tongue

ha, ha, zycie wink

149

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Ewiko, ale mentalność mężczyzn nie zmieni się jeżeli nie zmieni się mentalność kobiet.
Co z tego, że są chętne kobiety, skoro w większości przypadków łatkę dziwki przypną jej potem kobiety, a nie faceci.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

150 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-05-02 10:08:23)

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Przeciez 3 miesiace to wlasnie czas po ktorym w przecietnym zwiazku chlopak i dziewczyna ida ze soba do lozka. Jak jakis chlopak zaklada tu temat: 'Mam dziewczyne juz 3-5 miesiecy, i nadal nie ma seksu' to zazwyczaj pojawiaja sie odpowiedzi typu:
'Skoro nadal tego nie chce to znaczy ze jest z Toba tylko dla kasy'
'Zadna normalna dziewczyna ktora jest zakochana nie opiera sie tak dlugo, jesli nadal nie chce to znaczy ze Cie oszukuje w kwestii posiadania do Ciebie uczuc romantycznych.'
'Twoja dziewczyna musi byc zaburzona i miec problemy z bliskoscia, skoro po takim czasie jeszcze sie nie zgadza'.
'Musisz byc serio bardzo brzydki, a Twoja pewnie nielepsza i zakompleksiona, bo gdybys ja pociagal to nie wytrzymalaby nawet tygodnia'.

A tutaj nagle, gdy dziewczyna poszla do lozka z tym kolesiem po 3 miesiacach jest niby 'puszczalska'/'dziwka'.

151

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

Nie, kochana. Latke dziwki przypial jej facet, nie kobieta. I pewnie potem pochwalil sie tym kolegom. Nie kolezankom. Mnie tam jest wszystko jedno, czy kobieta sie puszcza czy nie. Facetom nie. Nie rozumiesz. Nie chodzi o to, czy kobieta moze isc do lozka po to, by zaliczyc, bo MOZE. Rzecz w tym, co sie dzieje juz po stosunku. Kobieta, jesli chce byc wyzwolona, to jak najbardziej ma do tego prawo. Tyle ze faceci rowniez maja prawo do wlasnych opinii o takiej kobiecie. Jesli ona chce byc ''nowoczesna'', to niech sobie bedzie, tylko ze powinna byc miec twarda doope w takim przypadku. Kobietami wyzwolonymi seksualnie powinny byc kobiety, ktore sa w stanie poniesc wszystkie konsekwencje. Jednym slowem- powinny miec, ze tak brzydko napisze, wyje...ne na opinie innych. Jesli sa zbyt wrazliwe, niech dadza sobie spokoj z taka nowoczesnoscia, bo swiat je zje. Nie chodzio to, by w ogole nie uprawialy seksu. Po prostu niech staraja sie poznac potencjalnego kandydata na kochanka, a na pewno nie wysylac polnagich zdjec, po tak naprawde, krotkiej znajomosci. Nawet, gdy faceta zaliczysz, to on sie w zyciu do tego nie przyzna. A koledzy i tak przyklasna jemu, ze to on zaliczyl. No taka natura panow.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

152

Odp: Wyśmiał mnie po stosunku

No ale sama popatrz, co Ty piszesz.
Tutaj to facet ją wyśmiał. Ale w większości pozostałych przypadków robią to kobiety.
A kobieta powinna mieć dokładnie takie same prawa do robienia w sypialni tego, co tylko uważa za stosowne i dobre dla niej.
To, że ten facet był bucem to inna sprawa.

Kobiety też niby mają prawo do swoich opinii o facecie, który ma dużo kobiet, a w praktyce?

Przedwczoraj rozmawiałam o tym ze swoim facetem.
On zaliczając dużo jest podziwianym "ruchaczem". Ja byłabym dziwką.
To tak samo jak niesamowicie irytuje mnie mówienie o dziewczynie "lodziara" albo "obciągara" kiedy ciekawe, że nikt o facecie nie powie "lizacz" albo "mineciarz".
Podwójne standardy są słabe.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 115 do 152 z 189 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wyśmiał mnie po stosunku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018