ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-02-02 05:33:05

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

moje Kochanie się obraziło  dwa tygodnie temu a już trzy dni nie daje znaku życia. Mieszkamy 252km od siebie. No i pojawia się kolejny problem. Potrzebuję seksu. Nigdy nie potrafiłem się onanizować i ona o tym wie. Mam nadzieję,że się pogodzimy i nie chcę się skur...wić . Zresztą chyba nie mógłbym z inną,kocham Ją i tylko z nią chcę to robić.   Ona na razie nie chce mnie widzieć. Jak w takiej sytuacji zareaguje kobieta na propozycję spotkania w hotelu w środku nocy na dwie godziny tylko dla seksu ? Chcę Jej coś takiego zaproponować,bo nie chcę narobić głupot z inną . Dopuszczalne, takie coś,czy nie? Zeby się jeszcze bardziej nie obraziła. Naprawdę już nie mogę wytrzymać...

Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-02-02 07:41:25)

Offline

 

#2 2010-02-02 08:18:36

Desire1987
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 379

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

nawet nie próbuj tego proponować bo wkurzysz ją jeszce bardziej... ja bym sie strasznie poczuła jakby facet - mój facet zamiast próbować załagodzic konflikt, pogodzić się - bo chyba sie pokłóciliście chciał sie spotkac "tylko dla sexu" bo juz nie moze wytrzymać...postaraj sie z nią porozmawiać, moze pojedz do niej


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#3 2010-02-02 09:08:24

mitsi
Dobry Duszek Forum
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2009-12-22
Posty: 116

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Nie rozumiem jak można nie wytrzymywać 0_0 Czy ktoś mi to może przełożyć na polski?

Ostatnio edytowany przez mitsi (2010-02-02 09:08:59)

Offline

 

#4 2010-02-02 09:34:13

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

mitsi-ja Ci mogę przełożyć. To pewnie kwestia naturalnych potrzeb. Moje są spore. Kiedyś nawet do lekarza z tym trafiłem i miałem tak duży poziom testosteronu jak kulturysta na sterydach. Brałem leki na obniżenie tego poziomu. Nie słyszałem,żeby kobiety tak miały,więc może być ciężko żebyś to zrozumiała. Kiedyś jak nie odbyłem dwóch stosunków dziennie, to bolały mnie jądra. Teraz już tak nie mam, ale to nie znaczy,że mogę dowolnie nad tym panować. I co mam zrobić? Przecież się nie będę puszczać. Kocham Ją.

Offline

 

#5 2010-02-02 09:36:19

Desire1987
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 379

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

jak kochasz to na co czekasz?! kwiaty w łapkę i jedziesz do niej!!! ehhh mężczyźni....


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#6 2010-02-02 09:40:35

Agatka
Moderator
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-01-01
Posty: 3676

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Desire ma rację. Kwiaty, rozmowa i będzie po problemie. A potem dopiero seks. Pewnie to wiesz, ale seks nie jest rozwiązaniem problemu i lepiej z tym poczekać do rozwiązania problemu na tzw. deser wink

Offline

 

#7 2010-02-02 10:02:39

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1478

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Przechodziłeś kiedyś terapię u seksuologa? Lekarstwa na obniżenie hormonów to nie wszystko, w wielu sytuacjach warto też popracować nad psychicznymi konsekwencjami tych zaburzeń...
Absolutnie NIE proponuj spotkania dla seksu swojej kobiecie, bo nie ma dla niej nic bardziej poniżającego, przecież nie jest Twoim składem na spermę! Niezależnie od ilości testosteronu, nie zapominaj także, że nadal jesteś człowiekiem z wolną wolą, a zdrada jest kwestią wyboru, nie przymusu. Wolałabym osobiście pocierpieć bez seksu niż wyrządzić krzywdę ukochanej osobie, jeśli brak seksu zacznie Ci doskwierać fizjologicznie, będziesz miał nocną polucję i po sprawie.

Nie czekaj następnym razem dwa tygodnie, spakuj się, pojedź i wyjaśnij sprawę. Niedojrzałe jest zachowanie Twojej drugiej połówki, bo obrażanie się to najmniej skuteczna metoda rozwiązania problemu, ale może mimo to dojdziecie do porozumienia.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#8 2010-02-02 10:09:00

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

kłótnia była z Jej winy. Wyłącznie z Jej. Ja trochę przesadziłem z reakcją,ale to Jej Zachowanie było powodem tego zajścia. Mimo to, kwiaty wysłałem Jej do Domu. Telefonów nie odbiera, na smsy nie odpisuje. No raz odpisała 'daj mi spokój' i to tyle.  Nie chcę tam jechać,wystawiać się na jakieś poniżanie.  Prrzy tym wszystkim zdaję sobie sprawę,że to ja Ją zepsułem. Nosiłem na rękach od 2 laat i robiłem dla Niej dosłownie wszystko , więc zaczęła mnie traktować jak podnóżek...ech...
No dobra ,a nie ma kobiety,która by to odebrała zgodnie z moimi intencjami? Że inny facet bzyknął by jakąś inną i nic nie powiedział nawet a ja myślę tylko o niej? Każda kobieta odbierze to tak samo? Ten to tylko o ru...aniu myśli? Ona doskonale zna ten mój nazwijmy to -problem- i wielokrotnie mi już 'pomagała' ale w życiu nie pomyślałem o niej w taki sposób , że to zbiornik na spermę... Ochydne określenie...

Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-02-02 10:40:29)

Offline

 

#9 2010-02-02 10:35:59

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1478

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

marcin_rc10 napisał:

kłótnia była z Jej winy. Wyłącznie z Jej. Ja trochę przesadziłem z reakcją,ale to Jej Zachowanie było powodem tego zajścia. Mimo to, kwiaty wysłałem Jej do Domu. Telefonów nie odbiera, na smsy nie odpisuje. No raz odpisała 'daj mi spokój' i to tyle.  Nie chcę tam jechać,wystawiać się na jakieś poniżanie.  Prrzy tym wszystkim zdaję sobie sprawę,że to ja Ją zepsułem. Nosiłem na rękach od 2 laat i robiłem dla Niej dosłownie wszystko , więc zaczęła mnie traktować jak podnóżek...ech...

Masz równie kiepskie podejście do seksu jak i do związku. Nie ma czegoś takiego jak "zepsucie" kogoś tym, że się o niego dbało, nie bądźmy śmieszni. Jeżeli kobieta, którą wybrałeś nie dojrzała do tworzenia związku to niezależnie od tego, co byś zrobił relacja by się rozwaliła i będąc zimnym ... na pewno byś tego nie zmienił.
Jeżeli Ci na kimś zależy, chowasz dumę do kieszeni i działasz - ostatecznie musisz przecież wiedzieć, czy nie mówimy już o Twojej byłej... Widzę, że oboje dojrzeliście do związku w równym stopniu, ona prowadząc głupie gierki i obrażając się, a Ty mając w sobie tyle dumy, co świnia na łyżwach, szukaniem winnego w kłótni, na której tracicie oboje i przecenianiem samego siebie. Być może wiele dla niej zrobiłeś, ale czysta bezinteresowność wymaga, żeby się nie okopywać na pozycji tego "bardziej sprawiedliwego", bo tak się nie rozwiąże żadnego konfliktu.

Nie ma co przyglądać się teraz Twojej kobiecie - jest jaka jest i tylko sama może to zmienić - a z Twojej strony też idealnie z podejściem nie jest. Więc masz teraz wybór; albo załatwić tą sprawę jak mężczyzna albo jęczeć po kątach bez jasnych odpowiedzi z jej strony.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#10 2010-02-02 11:50:54

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1086

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Oj, Marcin... z całym szacunkiem, ale jak tak czytam co tu wypisujesz, to się zaczynam zastanawiać, czy przypadkiem ewolucja o Tobie nie zapomniała na którymś etapie... wink

I to nie dlatego, że masz potrzeby seksualne - to akurat rozumiem, mi też ciężko wytrzymać, a uprawiać seks mam okazję rzadko, zaledwie kilka dni w miesiącu. Ale jednak, jak napisała yvette i z czym całkowicie się zgadzam, masz kiepskie podejście nie tylko do seksu, ale i do związku. Ok, kłótnia wynikła z jej winy, ale może ona uważa inaczej? Wiesz jak to jest, w związku zawsze obie strony mają swoją rację. Poza tym naprawdę mógłbyś schować dumę do kieszeni i po prostu do niej zadzwonić albo pojechać, o problemach się ROZMAWIA, a nie unika i udaje że ich nie ma.
Ja, gdyby mi facet, którego kocham, zaproponował seks w hotelu, kiedy nie jest między nami dobrze, chyba bym najpierw obiła mu twarz, a potem powiedziała że nie chcę go widzieć na oczy. Seks seksem, można go uprawiać dla samego uprawiania, ale jeśli już mówisz że ją kochasz i że tylko z nią chcesz to robić, to chociaż miej dla niej tyle szacunku żeby nie traktować jej jak żywą "dmuchaną laleczkę".

I jednej rzeczy nie rozumiem, a która wydaje mi się tu kluczowa... Co to znaczy "nigdy nie potrafiłem się onanizować"? Masz przykurcz dłoni, czy jak? Albo totalny brak koordynacji ruchowej? Jeśli nie, to potrafisz i korzystaj z tego. Każdy zdrowy człowiek może się masturbować i w Twoim przypadku jest to wręcz jak najbardziej wskazane, skoro, jak mówisz, Twoje potrzeby są ogromne, a zdradzać swojej kobiety nie chcesz. No, chyba że tak naprawdę chcesz, a "niemożność" masturbacji jest tylko "świetną" wymówką...


Whatever doesn't kill you, is gonna leave a scar

Online

 

#11 2010-02-02 12:52:49

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

to nie wymówka .nigdy się nie masturbowałem i nie chcę. Próbowałem nawet wczoraj,ale to nie dla mnie.  Pojechać i porozmawiać mówicie... Nawet telefonów nie odbiera odemnie. Myślę,że jak pojadę to nawet mnie nie wpuści do domu i nie będzie chciała rozmawiać.  Albo jeszcze gorzej wystawię się na jakiś strzał... Najpierw wolę pogadać,ale póki co telefon milczy. Chyba trzeba czasu. A seksu mi się chce teraz. Jak by mi Ona coś takiego zaproponowała,to bym się zgodził. Wręcz byłbym zachwycony,że nie idzie się puszczać z kim popadnie tylko przychodzi do mnie. Widocznie kobiety inaczej to odbierają.

Offline

 

#12 2010-02-02 12:57:15

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1086

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

marcin_rc10 napisał:

to nie wymówka .nigdy się nie masturbowałem i nie chcę. Próbowałem nawet wczoraj,ale to nie dla mnie.

Ale dlaczego? Proszę, wytłumacz mi, bo kompletnie nie rozumiem. Dlaczego "nie dla Ciebie"? Co w tym jest takiego, co aż tak Cię odrzuca?


Whatever doesn't kill you, is gonna leave a scar

Online

 

#13 2010-02-02 13:10:51

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1478

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

marcin_rc10 napisał:

Chyba trzeba czasu. A seksu mi się chce teraz. Jak by mi Ona coś takiego zaproponowała,to bym się zgodził. Wręcz byłbym zachwycony,że nie idzie się puszczać z kim popadnie tylko przychodzi do mnie. Widocznie kobiety inaczej to odbierają.

Powinieneś odwiedzić seksuologa/psychiatrę. Twoje problemy, nawet jeśli zanurzone w hormonach mają też podłoże psychiczne. Poza tym wymaga pewnego naprostowania postawa, w której zrobiłbyś wiele, żeby zaspokoić własne egocentryczne potrzeby bez poszanowania godności drugiej osoby i nie widzisz nawet, że bardzo byś ją skrzywdził. Przerażające jest to, że nie rozgraniczasz kwestii "odmiennego odbierania sprawy" a obiektywnego krzywdzenia kobiety, z którą jesteś. Bo nawet dziewczyna, która zgodziłaby się na taki seks wyrządziłaby sobie krzywdę psychiczną, traktując swoje ciało jak narzędzie i uwierz mi, że za takie noce przyszłoby jej kiedyś zapłacić.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#14 2010-02-02 15:34:30

pennylane
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 505

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

A ja dodam od siebie, że mogłeś to napisać w wątku, w którym opisywałeś wasze problemy - było by też wiadomo dlaczego nie odbiera telefonów i o co chodzi w całej sytuacji.
Dla wszystkich czytających też jasne by było dlaczego yvette proponuje ci wizytę u seksuologa i/lub psychologa/psychiatry. Ja czytając oba Twoje wątki również coraz bardziej się do tego skłaniam. Pisałeś co prawda, że wybieracie się oboje do psychologa - teraz już nie wiem czy to nadal aktualne skoro ona nie odbiera od Ciebie telefonów. Jeśli nawet nie naprawdę nie zaszkodzi ci wizyta sam na sam.


let's have some fun this beat is sick i wanna take a ride on your disco stick

Offline

 

#15 2010-02-02 15:49:30

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Anemonne napisał:

marcin_rc10 napisał:

to nie wymówka .nigdy się nie masturbowałem i nie chcę. Próbowałem nawet wczoraj,ale to nie dla mnie.

Ale dlaczego? Proszę, wytłumacz mi, bo kompletnie nie rozumiem. Dlaczego "nie dla Ciebie"? Co w tym jest takiego, co aż tak Cię odrzuca?

-nie tak łatwo to wyjaśnić,bo sam za bardzo nie rozumiem. Wszyscy moi koledzy to robią,albo robili a na mnie patrzyli jak na jakieś zjawisko,jak mówiłem , że ja nie. Nie ma dla mnie w tym zupełnie nic podniecającego.Żeby mieć orgazm muszę być podniecony. Sama potrzeba seksu nie powoduje podniecenia. A czym tu się podniecać? Ręką? Zdjęciem gołej laski? Mnie podnieca moja kobieta,którą kocham,która się rusza,którą słyszę i widzę ,że jej dobrze. Ruszanie ręką w te i z powrotem mnie nie kręci. Nie mam przy tym jakichś nadzwyczajnych potrzeb seksualnych. Kiedyś rzeczywiście były nieprzeciętne,ale to się zmieniło. Jednak jak długo tego nie robię to mnie'nosi' ...

Offline

 

#16 2010-02-02 16:02:23

a_normalna
Przyjaciółka Forum
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-10-27
Posty: 649

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Marcin, rozumiem Cię, gdy piszesz, że masturbacja jest nie dla Ciebie, bo ja mam tak samo. W żaden sposób nie podnieca mnie mój własny dotyk.
Zgadzam się z przedmówczyniami: uderz do ukochanej. Tylko, broń Boże, nie wyskocz do niej przypadkiem z jakimś tekstem w stylu: no, to skoro się pogodziliśmy, to teraz czas na seks, bo już nie wytrzymywałem.

Online

 

#17 2010-02-02 16:16:14

różyczka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-01-04
Posty: 908

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

No czegos podobnego to juz dawno nie czytałam , Mister Marcin pobiłes wszystkie głupie meskie pomysły,
z ostatnich 10 lat jeśli chodzi o kobiete.

Jesli kochasz i szanujesz swoja dziewczynę to Jej dobro powinno byc nad twoim .
W każdej kłótni powinieneś stawiać jej szczęscie ponad twoim.A ona powinna to samo i bylibyście szczęsliwi.
Ale ty masz postawe, kłótnia z jej winy a zaraz byłes tam w tej kłótni znaczy dokładałeś swoj udział wina leży i po twojej stronie.

Co do ,,Nie mogę wytrzymać nosi mnie" mam pytanie,
wyobraż sobie że twoja już żona jest w ciąży i cos jest nie tak,
nie wolno wam sie kochac 8miesięcy bo bywają i takie sytuacje co bys wtedy zrobił?

Popęd u ludzi ma to do siebie że można i trzeba nad nim panować, to odróżnia nas od zwierząt!
Jesli abstnencja ci nie służy i potraktowac bys chciał swoją dziewczyne jak panienkę do seksu na godziny
to zdecydowanie idz z sobą i swoim myśleniem do specjalisty seksuologa i psychologa.

Zeby u młodego człowieka w tych czasach gdy seks nas otacza nie było możliwości rozładowania sie masturbacja to nie zrozumiałe.


"Każdy facet ma coś z rycerza --> zakuty łeb"

Offline

 

#18 2010-02-02 17:59:33

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1086

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Dokładnie, nadal nie pojmuję tego z masturbacją - przecież masturbacja nie ma podniecać, tylko mechanicznie rozładować. Wybacz mi dosłowność, ale jeśli poruszasz tą ręką dostateczną ilość razy to w końcu ten orgazm osiągniesz wink
Jeśli Cię "nosi", to czas najwyższy się nauczyć sobie z tym napięciem radzić. Inaczej albo będziesz się męczył, albo zdradzał, tak to wygląda niestety.


Whatever doesn't kill you, is gonna leave a scar

Online

 

#19 2010-02-02 19:51:25

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

no i właśnie się męczę...  sad   , ale wiecie... Kilka razy obiło mi się ,że ludzie się pokłócili  i w czasie tych 'cichych dni'  jedno albo drugie poszło z kimś innym do łóżka'potem się godzili i  już był nowy problem -zdrada. A jeśli Ona też tego potrzebuje?  Przecież też ma swoje potrzeby. Takie 'zawieszenie broni' na dwie godziny to chyba lepsze wyjście niż moja wizyta w agencji lub jej tego typu podobny błąd? Tu nie ma mowy o jakimś seksie na godziny. My się kochamy. Wolno nam uprawiać seks. Jakoś nie rozumiem dlaczego miałoby Jej to uwłaczać. Przecież Jej nie zmuszam. To propozycja . Będzie chciała to przyjdzie,nie to nie. Ludzie się czasem nawet godzą w łóżku... Nie ma nikogo ,kto to rozumie?? jak mnie tak odciągacie od tego pomysłu ,to nie zaproponuję  Jej tego , ale i tak nie rozumiem. Może rzeczywiście coś ze mną nie tak...  A z tą masturbacją- na przykład niektóre kobiety nie mogą się przekonać do wibratorów. I co? Wkładanie i wyjmowanie tej gumy odpowiednią ilość razy musi spowodować orgazm ? Ja do tego potrzebuję kobiety. Mojej jednej jedynej kochanej i tyle.

Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-02-02 20:00:41)

Offline

 

#20 2010-02-02 20:02:44

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 1443

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Marcin trzeba sobie bylo znalezc laske ktora traktuje sex jako sport.
"zawieszenie broni" q... a gdzie Ty byles przez te 2 tyg.??
jestes pewien ze jestescie jeszcze para??
skrzywienie do "raczki" - wow

o co Ci tak na prawde chodzi?? chcesz sie z Nia kochac czy uprawiac sex??

Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-02 20:05:49)


włóczykijka

Offline

 

#21 2010-02-02 20:45:47

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1086

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

marcin_rc10 napisał:

My się kochamy. Wolno nam uprawiać seks. Jakoś nie rozumiem dlaczego miałoby Jej to uwłaczać. Przecież Jej nie zmuszam. To propozycja . Będzie chciała to przyjdzie,nie to nie. Ludzie się czasem nawet godzą w łóżku...

To żadne godzenie się, tylko zamiatanie pod dywan. Takie "nie umiemy się dogadać lub nie mamy odwagi - chodźmy się pieprzyć, na pewno pomoże". Jak dla mnie idiotyczne i dziecinne.

Nie rozumiesz tego, bo jesteś facetem i potrafisz oddzielić seks od wszelkich uczuć. Ok, piszesz, że chcesz uprawiać z nią seks bo ją kochasz - ale w końcu jest ostatnio między wami kiepsko, nie ma czystej i cukierkowej miłości - jest problem. I ten problem musisz najpierw rozwiązać jak mężczyzna, a nie odsuwać, bo chce Ci się ciupciać. Ty robisz wszystko odwrotnie i wszystko Ci się pomieszało już.

marcin_rc10 napisał:

A z tą masturbacją- na przykład niektóre kobiety nie mogą się przekonać do wibratorów. I co? Wkładanie i wyjmowanie tej gumy odpowiednią ilość razy musi spowodować orgazm ?

No, u mnie powoduje big_smile Więc tego przykładu też nie rozumiem. Masturbacja to czysta mechanika + ewentualne bodźce wzrokowe lub, że się tak wyrażę, wyobrażeniowe.


Whatever doesn't kill you, is gonna leave a scar

Online

 

#22 2010-02-02 20:53:51

mitsi
Dobry Duszek Forum
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2009-12-22
Posty: 116

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Tyle postów a on nadal nie rozumie.
Marcin, jak się już pogodzicie to powiedz jej o swoim pomyśle i może się zgodzi następnym razem tak zrobić i nie będzie wtedy zaskoczenia. Ale wątpię żeby poszła na coś takiego, ja bym na pewno nie poszła. :> Także trenuj nadgarstek lepiej, bo będzie źle.

Offline

 

#23 2010-02-02 20:55:58

marcin_rc10
Netchłopak
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-10-21
Posty: 165

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

no najchętniej to bym się z nią kochał. Zresztą ja Ją kocham i dla mnie każde zbliżenie z Nią będzie 'kochaniem się' a nie piep...iem . Przez te dwa tygodnie ? Robiłem z siebie kretyna . Dzwoniąc w próżnię,wysyłając kwiaty itd itp.  Tu masz rację- nie mam tej pewności,że jeszcze się pogodzimy,ale staram się i będę się starał,żeby tak właśnie było.  I skończcie już o tej masturbacji. Tak mam i tyle. Mówię o tym,ale nie po to,żeby ktoś sobie ze mnie kpił. Nigdy tego nie robiłem i tego nie zmienię.  Pytam , jakiej reakcji można się spodziewać po tego typu propozycji i już znam zdanie wszystkich kobiet. Wszystkie myślicie w podobny sposôb,więc sobie ten pomysł odpuszczę . Jak byśmy mieszkali razem, to taki seks mógłby wyjść na spontana i nikt by nie robił tragedii. Rano wróciłby problem do rozwiązania i szarawa rzeczywistość a to że się kochaliśmy w nocy? A co to za problem?

Offline

 

#24 2010-02-02 21:32:42

Kennedy
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-03-24
Posty: 455

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

marcin_rc10 napisał:

Rano wróciłby problem do rozwiązania i szarawa rzeczywistość a to że się kochaliśmy w nocy? A co to za problem?

Wybacz Marcin, ale mam wrażenie, że działasz tak...:
Kłótnia -> Brak sygnałów od kobiety, która daje Ci seks -> Brak seksu -> Napięcie, frustracja, zażenowanie -> Spotkanie na seks -> Niech się dzieje co chce.
...mimo, że zapewniasz, iż kochasz swoją kobietę. Moim zdaniem trochę nie liczysz się z jej zdaniem. Ona nie odzywa się do mnie, a ja jej wysyłam kwiaty. Ona powinna cieszyć się, że zaproponuję jej spotkanie na seks, a nie puszczam się z inną. Ja mam swoje potrzeby, ona tego nie rozumie. Zastanów się przez chwilę jak odbierze to Twoja kobieta? Być może No tak, wysyła mi kwiaty i myśli, że to sprawę załatwi. A może by tak do mnie przyjechał i pokazał, że mu na mnie zależy. O, dzwoni. Chce się spotkać na seks? Więc tylko do tego jestem mu potrzebna? (swoją drogą takiego obrażania się też nie popieram, ale daje tu taki... przykładowy sposób myślenia).
Przykro mi, niezbyt przychylnie Ciebie odebrałam, ale nie czytałam wątku z Waszym problemem...
Mogłabym wiedzieć, gdzie on się znajduje?

Ostatnio edytowany przez Kennedy (2010-02-02 21:33:30)

Offline

 

#25 2010-02-02 22:26:19

pennylane
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 505

Re: ostra kłótnia,ciche dni i problem z seksem

Marcin postaraj się na chwilę wyjść poza swój sposób myślenia i zrozum, że nie wszystko kręci się wokół Ciebie i twoich potrzeb. Oczywiście, pojedź do niej, próbuj - ale jeśli powie kolejny raz "nie" to sobie odpuść.

I jeśli po raz kolejny pytasz - czemu to taki zły pomysł? Czy lepiej jak pójdę do agencji?
Proszę bardzo - oto odpowiedź:
Tak, to bardzo zły pomysł. Dla kobiety, a w każdym razie dla większości kobiet, seks nie jest tylko mechanicznym zaspokajaniem potrzeb. Ty piszesz, że dla Ciebie również nie ale jeśli by tak nie było nie myślał byś o tym w kółko tylko skupił na uczuciu. Piszesz - gdybyśmy mieszkali razem to by nie było problemu tretetete... Stary, gdyby mój facet po kłótni próbowałby się do mnie dobrać w nocy - bez wcześniejszej rozmowy i wyjaśnienia problemu, to rano jego rzeczy stałyby spakowane na klatce schodowej! Tobie się kompletnie poprzewracało w głowie i nie rozumiem skąd u Ciebie takie myślenie - że seksik to TYLKO seksik a problemem zajmiemy się jak przyjdzie ranek.
Żadna, powtarzam, ŻADNA kobieta nie lubi być traktowana przedmiotowo - i jakkolwiek dziwacznie ty na to nie patrzysz to ja ci to mówię, i mówią ci to wszystkie dziewczyny, które wypowiedziały się w tym wątku - propozycja seksu w tym momencie była propozycją przedmiotowego traktowania. Być może nie każda z nas jest księżniczką ale są do cholery momenty, w których każda z nas chce nią być przynajmniej na chwilę i zdecydowanie są to momenty kłótni i godzenia się.

Czy lepsze jest pójście do agencji?
A bierzesz w ogóle pod uwagę to, że ludzie czasem się NIE CIUPCIAJĄ? Że tak da się żyć? Czy widzisz tylko dwie możliwości - albo rypnę swoją dziewczynę albo kogokolwiek innego?
I dlaczego tak nisko cenisz swoją, podobno ukochaną i wspaniałą, kobietę zarzucając jej, czy chociażby zakładając taką możliwość, że i ona mogłaby teraz przespać się z kimś innym bo MA SWOJE POTRZEBY? Człowieku, zastanów się czy twój popęd seksualny nie przesłonił Ci świata bo jeśli takim tekstem lub jakimkolwiek podobnym strzeliłeś do tej dziewczyny to ja się jej wcale nie dziwię, że teraz nie odbiera od Ciebie telefonu!
Najpierw jest miłość, obopólne zrozumienie i szacunek a dopiero potem seks. Jeżeli kolejność się odwraca i seks jest na pierwszym miejscu to raczej trudno się spodziewać dojrzałej i świadomej relacji później...


Pojedź do niej chłopie i przestań się katować. Jeśli powie nie to trudno, czeka Cię agencja.


let's have some fun this beat is sick i wanna take a ride on your disco stick

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009