Lęk przed śmiercią - tanatofobia - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2008-04-18 09:29:53

ida26
Gość Netkobiet

Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Witam, od jakiegoś czasu (od śmierci mojej babci właściwie) mam ciągle myśli o śmierci, przemijaniu. Wcześniej nigdy się nad tym tak nie zastanawiałam - a teraz jestem przerażona bo ciągle się łapie na tym ,że myślę o śmierci i jak to będzie jak umrę.  Boję się też tego ,ze np. nie umrę całkowicie i ,ze np. pochowają mnie żywcem i obudzę się w trumnie. Wiem, że to dziwnie brzmi - ale nie mogę przestać o tym myśleć. Życie jakoś tak traci sens jak sobie człowiek uświadamia ,że wszystko prowadzi do grobu sad I że w sumie pieniądze , sława czy miłość nawet są słabsze niż śmierć. Co zrobić by odzyskać radość życia i zapomnieć o śmierci ? Czy to w ogóle możliwe ?

 

#2 2008-04-19 15:56:17

Daria
Do zakochnia jeden krok
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 42

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Witaj,
Wydaje mi się, że myślenie o śmierci, umieraniu, końcu i o tym, co potem będzie jest sprawą naturalną. Każdemu od czasu do czasu zdarza się myśleć w sposób podobny do Twojego. Niektórzy mądrzy ludzie uznają takie egzystencjalne lęki za przejaw rozwoju osobowości. U Ciebie jest to tym bardziej uzasadnione, że niedawno zmarła Twoja Babcia. Niepokojące jest jedynie długie utrzymywanie się tego lęku w takim natężeniu, jak opisujesz.
Pozostaje jednak pytanie, a właściwie kilka: jak długo Twoje myśli na ten temat są tak intensywne? W jakich momentach się pojawiają? Czy przeszkadzają Ci w normalnym życiu i wypełnianiu codziennych obowiązków?
Prawdopodobnie jednak, z biegiem czasu uda Ci się odzyskać radość życia,  a takie myśli zejdą na plan dalszy.
Pozdrawiam

Offline

 

#3 2008-04-19 16:07:12

Anna Kurpiowska
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2007-08-28
Posty: 17

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Może po prostu potrzeba Ci oswojenia ze śmiercią, bo wydaje mi się, że boisz się jej, lękasz, jest ona dla Ciebie czymś przerażającym.Przemijalność rzeczy, przemijalność życia, nietrwałośc i ulotnośc chwili, to wszystko powoduje, że łatwo można zatracić poczucie sensu. Myślę, że własnie takie oswojenie się z tym co nieuniknione jest tu bardzo istotne. Co do Twojego strachu związanego z tym, że obudzisz się w trumnie, myślę że jest trochę nieuzasadniony, bo tak naprawdę nikt z nas nie wie jak i kiedy umrze czy zginie.
Musisz poważnie o tym pomyśleć i starac się traktowac jak coś naturalnego, tak naturalnego jak narodziny, tyle że w nowym świecie.
Pozdrawiam

Offline

 

#4 2008-06-04 20:00:50

esina
Gość Netkobiet

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

mam też taki lek przed śmiercią, nie ma dnia żebym o tym nie myślała, boję się, że moi najbliżsi umrą, i zostane sama na tym swiecie,
zycie jest kruche i krotkie a ja juz nie potrafie sie nim cieszyc jak kiedys...

 

#5 2008-08-19 10:59:24

Gosia1985
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2008-08-11
Posty: 195

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

W tak młodym wieku ja już myśle o śmierci, czuję się bardzo dojrzała, wiem że zostało mi ok 2/3 życia. Z każdym rokiem mój wiek mnie przeraż, bliżej bede śmierci, Boje się jej, jak sobie poradzi moja rodzina kiedy mnie już zabraknie. Musze o tym mysleć, aby robić wszystko zeby zapamiętali mnie szczęsliwą, a także pozostawić siebie w ich sercach

Offline

 

#6 2008-08-20 14:48:10

patrycja
Powoli się zadomawiam
Wiek: 20 lat
Zarejestrowany: 2008-03-09
Posty: 56

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

To normalne że po śmierci babci czyli bliskiej osoby rozmyślasz nad śmiercią. To znaczy że naprawdę była ci bardzo bliska. Jednak postaraj się nie myśleć że życie jest bezsensu bo i tak spotka nas śmierć. Postaraj się cieszyć każdym dniem tak jakby jutra miało nie być. Życie mamy tylko jedno trzeba ten czas wykorzystać jak najlepiej, po prostu cieszyć się nim. Wiem że to jest bardzo trudne sad Sama miałam podobne przeżycia do twoich  też nie potrafiłam czuć radości z życia. Jednak czas leczy rany. Mnie to wydarzenie dużo nauczyło zmieniło radykalnie punkt mojego widzenia. Teraz potrafię cieszyć się nawet z drobnostek smile


„Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.”   Khalil Gibran   

Offline

 

#7 2008-08-20 21:49:19

As
Gość Netkobiet

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Witam,
chciałam sie podzilić i swoim lękiem, lękiem przed śmiercia, - ponad rok temu urodziłam córkę i po paru miesiącach dostałam napadu lęku przed smiercia - tak silnego, że wzywałam pomoc psychiatryczna do domu (w nocy). Leczenie psychiatryczne kontynuowałam przez kilka miesięcy - lecz nie przynosiło i nie przyniosło efektów - do dzisiaj codziennie nawiedzaja mnie myśli o smierci...juz boje sie budzić, jakos trace sens swojego życia - pomimo obecności mojej wspaniałej córki.

 

#8 2008-08-23 21:05:02

mica
100% Netkobieta
Wiek: 20+
Zarejestrowany: 2008-08-17
Posty: 133

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

wczoraj miałam wypadek samochodowy... nic aż tak złego sie nie stało ale jak już wpadaliśmy w krzaki to widziałam swoimi oczami siebie jak wypadam przez przednią szybe...na szczęście jestem tylko troche poobijana ale ta myśl ciągle do mnie wraca


Serce miej otwarte dla wszystkich, ale zaufaj tylko niewielu.

Nie szukaj błędów-szukaj rozwiązań

Offline

 

#9 2008-08-23 22:12:16

fenix
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1764

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

gdy rodzi sie dziecko to myślimy o nowym życiu natomiast jak ktoś umiera to myślimy o przemijaniu. Śmierc wyzwala w nas negatywne uczucia jednak przemijanie jest normalną koleja żeczy wszystko przemija a skoro tak jest to należy cieszyc się życiem i brac z niego to co najlepsze bo życie jest zbyt krótkie by je marnowac na rozważania dotyczące śmierci. Jeśli jesteś wierząca to zawsze możesz miec nadzieje że śmierc to dopiero początek nowego lepszeg bytu natomiast jeśli nie to i tak lepiej zając się chwila obecną bo w życiu piękne są tylko chwile smile

Offline

 

#10 2008-08-26 22:55:41

załamana
Gość Netkobiet

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Ja chciałabym się podzielić swoim lękiem. Nie mogę właśnie w tej chwili spać, mąż wyszedł na nocna zmianę do pracy, a mnie ciągle prześladuje lęk...przed śmiercią. Stało się to 5 lat temu. W wieku 17 lat straciłam ojca. Wczesniej miewałam lęki przed śmiercią - jak każdy, ale teraz ta obawa przerodziła się w okrutne monstrum, które co noc(zwłaszcza) odbiera mi siłę do normalnej egzystenncji. Lęk przychodzi do mnie zazwyczaj nocą. Jest on na tyle silny, że paraliżuje mnie doszczętnie. W mojej głowie wiją się przeróżne obrazy śmierci. Boję się o swoją rodzinę, męża...bo wiem jak życie jest kruche i że można wszystko stracić w przeciągu jednej chwili. Nie wiem czy pozbędę się kiedys tego lęku...pewnie nigdy, ale jestem pewna jednego - nie mogę tak dalej z tym żyć, bo ta straszna myśl wypala mnie od zewnątrz i odbiera energię. Na codzień potrafię cieszyć się życiem, ale jest to tylko kropla w morzu, bo gdy przychodzi ta holerna noc odbiera m wszystko co tak naprawdę przynosi mi szczęście i problemy dnia codziennego zdają się być przy tym bardzo malutkie.Nie mam już siły...

 

#11 2008-10-28 10:29:59

ja_jestem
Gość Netkobiet

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Dziewczyny ja mam to samo,panicznie boje się smierci.mysle o tym bardzo czesto,boje sie o moja rodzine,mężowi zawsze mówie żeby zadzwonił jak dojedzie do pracy,w nocy wstaje 3 razy i zaglądam czy moje dziecko oddycha,chociaż ma juz 3 latka.Nie wiem co robić to mnie przerasta,boje się ze mąż pomysli,że zwariowałam.Ostatnio niedaleko mojej miejscowosci zgineło  w wypadku samochodowym pięcioro młodych ludzi i od tamtej pory mysle o smierci!

 

#12 2008-10-28 13:13:53

Danusia
100% Netkobieta
Wiek: 51 lat
Zarejestrowany: 2008-09-25
Posty: 2112

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Słuchajcie moje miłe kobietki..... nie trzeba się bać śmierci- bo ona nadejdzie i to jest nieuchronne.Każdy z nas ma  świeczuszkę,która gaśnie niezależnie od Nikogo.Z moich bliskich..... pozostały żywe jedynie dzieci.Nie mam już dziadków,rodziców,męża.Ale zawsze myślę o życiu w kategorii..... ile ja mam jeszcze do zrobienia- tu i teraz.A jak  "kipnę" - to trudno.Jednak nie mam zamiaru kupić trumny,położyć się ..... i czekać na śmierć.Oczywiście...... każdy martwi się o swoich bliskich..... ale nie dajmy się zwariować.Raz tylko- po udarze mózgu poszłam na cmentarz na grób męża..... i powiedziałam ...stary... jak coś kombinujesz...... to odpuść.... ja się jeszcze nigdzie nie wybieram.

Offline

 

#13 2008-10-29 08:56:23

atina
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2008-09-04
Posty: 2047

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Rodzimy się i musimy umrzeć....
Ale wierzcie mi ,kiedy jesteśmy w sytuacji zagrażającej naszemu życiu,kiedy jesteśy zdani na lekarzy i na szczęscie,no bo żeby wyzdrowieć to szczęscie jest cholernie potrzebne,nasze myśli krażą zupełnie gdzie indziej,nie myśli sie o tym że za chwilę moze nas nie być,że ta kostuch czycha nad nami...
Ja przeżyłam to,przez dwa tygodnie lezalam po wylewie podpajęczynówkowym,za swiadomoscią że jak znajdą tetniaka z ktorego nastąpił wylew,to go zoperują i mam szansę przeżyć,jak nie to jest tylko kwestia czasu.
Nie myślalam o tym że się boję,byłam w jakiś sposób z tym pogodzona,moje myśli krążyły wokół moich najbliższych,męża i dzieci,szczególnie dzieci,dlaczego przez to wszystko bedą musiały przechodzić ,jak to wpłynie na ich dalsze zycie....Udało się żyję,a tematu śmierci nie dopuszczam do siebie...


"Życie nie składa się z pragnień, lecz z czynów"

Offline

 

#14 2008-12-25 20:59:26

Panna Katarzyna
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-12-25
Posty: 62

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

ida26 napisał:

Witam, od jakiegoś czasu (od śmierci mojej babci właściwie) mam ciągle myśli o śmierci, przemijaniu. Wcześniej nigdy się nad tym tak nie zastanawiałam - a teraz jestem przerażona bo ciągle się łapie na tym ,że myślę o śmierci i jak to będzie jak umrę.  Boję się też tego ,ze np. nie umrę całkowicie i ,ze np. pochowają mnie żywcem i obudzę się w trumnie. Wiem, że to dziwnie brzmi - ale nie mogę przestać o tym myśleć. Życie jakoś tak traci sens jak sobie człowiek uświadamia ,że wszystko prowadzi do grobu sad I że w sumie pieniądze , sława czy miłość nawet są słabsze niż śmierć. Co zrobić by odzyskać radość życia i zapomnieć o śmierci ? Czy to w ogóle możliwe ?

Mam podobne obawy. Chyba jak każdy...
Zawsze, gdy przychodzą do mnie złe myśli to zaczynam się modlić. Pomaga mi to, uspokaja.

Offline

 

#15 2009-01-02 11:30:44

Kreatorka
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2008-12-23
Posty: 61

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Podziwiam Danusię za jej podejscie do sprawy... bardzo dojrzałe. U mnie lek przed śmiercią pojawia się zawsze w kontekście poczucia, ze marnuje cenne chwile swojego życia na rzeczy błache, niepotrzebne.... boje się, że przed śmiercią będę żałować tego wszystkiego czego nie zrobiłam....

Offline

 

#16 2009-01-09 18:47:44

Asiula
Gość Netkobiet

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Jak ja sie cieszę ze znalazłam takie forum...Wiecie męcze sie z tym juz 6 lat i jest mi poprostu ciezko a mam dopiero 27 lat w wieku 21 urodziłam córeczkę i od tego momentu sie zaczeło.Boję sie tego strasznie mam tez synka 3 letniego i masakra poprostu moje mysli krąza tylko wokół tego,mimo ze na codzien staram sie byc wesoła osoba to jak andchodzi noc to poprostu sie zaczyna.Kiedys tak o tym myslałam ze dostałam ataku paniki i musiał mój mąz wzywac pogotowie bo niemogłam mówic zdrętwiała mi twarz ręce..to było straszne niemoge sobie z tym poradzic .Wystarczy ze cos mnie mocniej zaboli lub na dłuzej i juz wyobrazam sobie najgorsze to jest takie męczące..najbardziej boje sie ze umrę i moje dzieci zostaną bezemnie same..

 

#17 2009-01-09 18:50:10

SylwiaFM
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23 lata
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 515

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Mi we wrześniu umarł wujek którego bardzo kochałam i długo nie mogłam dojść do siebie że już Go nie ma z nami

smutno mi jest bez niego


W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele...
Na całe życie włożona w kościele.

Offline

 

#18 2009-01-12 16:32:23

Rossie
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-08
Posty: 31

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Też mam straszne stany lekowe które są związane z myślą o śmierci. Dochodzą do tego stopnia że ogarnia mnie taka panika ze muszę budzić mojego chłopaka w nocy żeby ze mną rozmawiał i dodatkowo włączam telewizje ustawiam Vive lub inny program muzyczny i usypiam przy tym. Najgorzej jest jak dojdę do myślenia o tym ze mnie zakopią w ziemi...jakoś mam wpojone ze gdybym była pochowana w krypcie czy czymś w tym stylu to bym się tak nie bała.
W dodatku jak oglądam film i ktoś się topi, pali lub dusi...zaczynam sobie myśleć co ja bym zrobiła jak bym miała tak zginać...i co zrobić żeby tak nie zginać...


pytacie kim jest ten ów siódmy anioł ??
znacie go na pewno
tylko trzeba patrzeć na niego przez pryzmat duszy

Offline

 

#19 2009-01-13 12:28:29

madzia_usa
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2008-06-30
Posty: 76

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

ja też czasem tak mam... młoda jestem a często o tym myślę hmm ale trzeba cieszyć się życiem

Offline

 

#20 2009-01-14 14:22:29

Asiuleczka
Powoli się zadomawiam
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-01-09
Posty: 56

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

ROSSIE mam dokładnie to samo w nocy zazwyczaj mnie to nachodzi wtedy mój maz musi trzymac mnie za ręke rozmawiac ze mną i włączam szybko telewizor niewiem jakos tak bezpieczniej sie wtedy czuję głupie to troche wiem:/


Kobieta jest najsłabsza gdy kocha,a najsilniejsza gdy jest kochana:)))
Taaaka szczęsliwa jestem:)

Offline

 

#21 2009-01-29 02:05:51

Iwcia1988
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-01-07
Posty: 18

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

Jednym z elementów dawania sobie rady z problemami było zrobienie z nich pośmiewiska. Czy się to uda?

Przemijanie jest normalne, każdy kiedyś umrze. I ja, i ty, i ty, i tamten, i ten. Ale ale...to oznacza, że wszyscy spotkamy się kiedyś w niebie i będziemy mogli wspólnie iść sobie na piwo albo do kina, no chyba, że w niebie nie ma kina Nie będzie Lessie Wróć!!! ; (

Och, jak mogłabym zapomnieć. Przecież tutaj mogą być też ludzie innego wyznania. Może wierzycie w reinkarnacje? No problem! pomyśl, czym możesz się stać po smierci. Możesz być np. delfinem, ktory będzie sobie przez cale życie pluskał się w wodzie! Możesz stać się ziarenkiem chmielu, z którego ktoś zrobi pyszne piwo! A jeśli zrobisz kilka dobrych uczynków to może gratisowo staniesz się innym człowiekiem - ale facetem!! Będziesz chodziła na siłownię, na mecze, na piwo, pomyśl jak będzie fajnie!

smile

A na serio to też o tym myślę ale jakoś się nie przejmuję. Nie żywię nawet refleksji nad śmiercią. Pewien grecki filozof kiedyś powiedział, że jeżeli człowiek przestanie się zastanawiać to będzie szczęśliwszy. Rzeczywiście myślenie o smierci właściwie nic nie daje. Może tez nie warto być z tym samemu. Jeśli już macie strach to porozmawiajcie poważnie z kimś o tym, poczytajcie książki na temat śmierci, romantyczne, biologiczne. Strach często wynika z niewiedzy i po poznaniu śmierci lepiej będzie można być bardziej spokojnym. Zauważyłam tez, że ludzie cieszący się życiem są bardziej podatni na strach tego typu. A ci którzy są ciągle smutni lub niezadowoleni z życia paradoksalnie nie mają tak dużych problemów z tym bo im wisi? "Przecież i tak umrę, co czym mam się przejmować" może nie bierzcie tego aż tak poważnie.

Offline

 

#22 2009-06-27 14:42:55

anulka222
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-27
Posty: 1

Re: Lęk przed śmiercią - tanatofobia

mam dokładnie tak samo, nie widzę sensu zycia. bo jaki to wszystko ma sens skoro i tak kiedys mnie zakopia w ziemi, po co sie uczyc zakladac rodzine jak i tak kiedys to nie bedzie mialo zadnego znaczenia. niektorzy mowia ze warto zyc dla milosci czy zeby zrobic cos dla innych, ale przeciez wszyscy kiedys umra i jaki w tym sens?!. jak nas zakopia to co nam z tego przyjdzie, juz nie bedziemy sobie z tego zdawac sprawy co kiedys dobrego czy zlego zrobilismy w zyciu czy co ktos nam zrobil. Tak sie zastanawiam po co to wszystko w ogole jest. Jak tak patrze na ludzi to sobie mysle ze oni sa po prostu glupi ze tak im na czyms zalezy, ze sie staraja i w ogole. z drugiej strony sama tak robie: zalezy mi zeby zdac dobrze mature, dostac sie na dobra uczelnie, znalezc dobra prace, zalozyc rodzine itd, tylko ja czuje ze mam swiadomosc tego wszystkiego ze to naprawde jest nic nie warte, mam nad innymi ta przewage, ze wiem o tym ze wszystko co robie przybliza mnie do grobu. tzn kazdy czlowiek zdaje sobie z tego sprawe ze kiedys umrze ale uwaza ze to jest tak daleko od niego ze narazie go to nie dotyczy i to jest wlasnie glupie.
ta mysl jest straszna, strasznie mnie doluje, mam dopiero 17 lat wczesniej tak nie mialam dopiero od jakiegos czasu czuje ze czas tak szybko plynie, ze zycie ucieka. boje sie smierci, bardzo i dlatego nie mialabym odwagi sie zabic, chyba najbardziej boje sie  bolu i dlatego, jak juz to wolalabym po prostu zasnac i sie wiecej nie obudzic, a najchetniej to wolalabym sie wcale nie urodzic, przynajmniej bylby swiety spokoj. przeraza mnie to myslenie o tym wszystkim, czasem to mozna zwariowac, boje sie ze nawet jak w przyszlosci bede szczesliwa to i tak w glebi bede miala ta swiadomosc ze to jest do d**y wszystko, cos okropnego. z jednej strony czuje ze powinnam sie cieszyc zyciem skoro juz musimy zyc bo nie warto go marnowac skoro juz sie go niestety ma, ale jakos ta dolujaca mysl zwycieza i nie daje sobie z tym rady

p.s.jak tak to czytam teraz to mysle ze jestem totalna wariatka, straszne to jest, eh. skad sie czlowiekowi takie cos bierze...

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

mapa strony © www.netkobiety.pl 2007-2009