Mam problem z moim partnerem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam problem z moim partnerem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Mam problem z moim partnerem

Witam, jestem nowa i szukam dobrej i konkretnej porady, poniewaz jestem juz wykonczona... Mam 22 lata, moj partner ma 33 lata, jestesmy w zwiazku juz ponad 2 lata, mieszkamy razem i pracujemy razem. Moj partner nie traktuje mnie chyba powaznie i nie wiem co o tym myslec i co robic. Chodzi o to ze nie umie nawet sam od siebie powiedziec mi cos milego, nie wpadnie na to zeby gdzies razem pojechac czy wyjsc gdzies razem tylko spedzal by czas wolny z kolegami, a jak ze mna to dochodzi do awantur, wyzywa mnie, zrobie jesc to mu nie pasuje zawsze cos, nie pomaga mi w obowiazkach domowych gdy pracujemy razem na noc, o mala drobnostke potrafi mnie nawyzywac, nie umie porozmawiac ze mna, ma plany ale zmienia co 5 min. Raz mnie przytula i jest uczuciowy a za godzine o byle co sie przyczepi i wyzywa, raz chce ze mna byc raz niby nie i robi sobie ze mnie zarty i kretynke, nie rozmawia normalnie ze mna tylko wkreca i probuje ze mnie glupia robic. Kocham go i zalezy mi na nim ale nie wiem co sadzic o nim co w stosunku do mnie. W piatek np. Oznajmil mi ze wyjezdza na weekend do kolegow w odwiedziny i na impreze i znowu weekend sama mam spedzic.... Nie wiem co robic...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam problem z moim partnerem

Porozmawiaj z nim i powiedz mu prawdę. Jeśli zareaguje nerwach to nie ciągnij tematu i tak samo idź na imprezę się bawić. On Cię nie szanuje, więc Ty nie pokazuj mu jak bardzo Ci zależy.

3

Odp: Mam problem z moim partnerem

Jeśli facet Cię nie szanuje, i rozmowy z nim na temat jego zachowania nic nie dają, innymi słowy jest osobą wybuchową i niestety wyżywa się na najbliższej mu sercu osobie. W tym przypadku, Ciebie. Ja też byłam kiedyś w podobnym związku, jednakże jedynie wiek się różnił. To jest toksyczny związek bez wyjścia, nawet jeśli go kochasz, jeśli chcesz spędzać swój wolny czas z nim i porozmawiać raz na jakiś czas, to z tego co piszesz wnioskuję, że on może Cię kochać, ale jednak na swój sposób. Widocznie dla niego, wyzwie Cię, zrobi z Ciebie popychadło, a potem się przymili jakby nigdy nic i jest okej. To widocznie jest jego sposób na przebaczenie i widocznie działał, aż do tej chwili i się przyzwyczaił, że mu wolno bo raz przeprosi i wystarczy. Musisz moja droga, być stanowcza, jak Cię wyzwie wyjść do innego pokoju i powiedzieć nie będę tak z Tobą rozmawiała. Albo zmienisz ton, albo nie będę się odzywać. Jeśli nie zobaczy, że Cię rani swoimi słowami, i nie będzie starał się tego zmienić, lepiej znaleźć kogoś innego. Jesteś młoda, i stać Cię na znalezienie osoby, która będzie Cię doceniać i będzie uważać Cię za partnerkę, którą kocha i będzie dbał, a nie popychadło, które może wyzwać z powodu swojego złego humoru. Lepiej teraz, niż gdyby kiedyś nie daj Boże miał podnieść na Ciebie rękę.
Pozdrawiam smile

Reklama

4

Odp: Mam problem z moim partnerem
malutka160814 napisał/a:

Moj partner [...] nie umie nawet sam od siebie powiedziec mi cos milego,

malutka160814 napisał/a:

nie wpadnie na to zeby gdzies razem pojechac czy wyjsc gdzies razem tylko spedzal by czas wolny z kolegami,

malutka160814 napisał/a:

a jak ze mna to dochodzi do awantur, wyzywa mnie,

malutka160814 napisał/a:

zrobie jesc to mu nie pasuje zawsze cos,

malutka160814 napisał/a:

nie pomaga mi w obowiazkach domowych gdy pracujemy razem na noc,

malutka160814 napisał/a:

o mala drobnostke potrafi mnie nawyzywac,

malutka160814 napisał/a:

nie umie porozmawiac ze mna,

malutka160814 napisał/a:

ma plany ale zmienia co 5 min.

malutka160814 napisał/a:

Raz mnie przytula i jest uczuciowy a za godzine o byle co sie przyczepi i wyzywa,

malutka160814 napisał/a:

raz chce ze mna byc raz niby nie i robi sobie ze mnie zarty i kretynke,

malutka160814 napisał/a:

nie rozmawia normalnie ze mna tylko wkreca i probuje ze mnie glupia robic.

I po tej wyliczance dochodzisz do wniosku, że:

malutka160814 napisał/a:

Kocham go i zalezy mi na nim

Ten prostak to tak właściwie czym Cie tak zauroczył? Tak cudownie Cię wyzywał? Jego głosik tak uroczo się podnosił? Czy może zaimponowało Ci tak bardzo sprowadzenie Cie do roli popychadła?
Cała nadzieja w tym, że post zamieściłaś w debiutach literackich i tak naprawdę mamy do czynienia z powieścią-dramatem...

5 Ostatnio edytowany przez piotr00079 (2016-10-28 01:28:38)

Odp: Mam problem z moim partnerem

Witaj
Generalnie ja w związku nie byłem ale już w kilku przypadkach pomogłem. Aktualnie pomogłem w związku w którym facet mieszka z fajną i piękna kobietą i jak dotychczas oczekiwał od niej jedynie seksu. Jedynie co ją trzyma to dziecko choć tak naprawdę ona gdyby miała gdzie pójść to by już odeszła. Jej facet wykrzykiwał " wypierdalaj z domu'' i różne takie obelgi. Ale wszystko do czasu do póki nie pojawiłem się ja oczywiście jedynie telefonicznie bo na oczy jej nie widziałem. Utrzymujemy kontakt około 1,5 miesiąca. Doszło do tego że jej facet na początku wiedział że ona ze mną pisze smsy po 300  dziennie. Naśmiewał się z niej że znalazła sobie adoratora. To początkowy przełam odreagowania psychicznego. Ale jak zorientował się że piszemy po tysiące wiadomości i rozmawiamy wiele godzin ze sobą to zaczęła się budzić zazdrość i obawy o to że pali mu się grunt pod nogami.

Reklama

6

Odp: Mam problem z moim partnerem

Doszło do tego że pisał mi wulgaryzmy delikatnie mówiąc ale oczywiście ona mu nie powiedziała skąd jestem i doszło do sytuacji takiej ze zaczęło mu zależeć. Owszem metoda bardzo trudna i ktoś się musi autentycznie poświęcić ale skuteczna.
Jej facet wydzwaniał do mnie i pisał wiele obelg ale ja jestem normalnym opanowanym i inteligentnym mężczyzną a przede wszystkim wolnym więc jakoś nie zrobiło to na mnie wrażenia.
Doszło do tego że teraz on pilnuje ją co krok. Nawet rozbił o ścianę jej telefon warty parę set złotych a ja jedynie z nią pisałem wiadomości.
Kiedyś wykrzykiwał i spieprzaj  z domu do swojej kobiety.
Teraz dzwoni i mówi że kocha i sprawdza ją na każdym kroku pilnuje a nawet pomaga jej robić prawo jazdy.

7

Odp: Mam problem z moim partnerem

Myślę że  to jest metoda sprawdzić czy to jest miłość czy zwyczajnie jesteś dla zaspokojenia jego potrzeb związanych z łóżkiem i dlatego mówi że tak bardzo kocha. Znam mnóstwo mężczyzn którzy ta metodą zrobili nie jedno dziecko nie jednej i poszli w świat.
Do rzeczy! Oto jest metoda na sprawdzenie miłości a przede wszystkim tego czy jest sens dalej o to walczyć?
Służę poradą. Pytaj o co chcesz.
Ale pamiętajcie drogie Panie że to wy jesteście cukierkiem i wystarczy czasem ograniczyć seks lub zminimalizować go z partnerem by się przekonać czy jemu zwyczajnie zależy na was jako człowiekowi czy może zależy na was jako łóżkowym zaspokojeniu. Prawda jest zawsze bolesna lecz nikt nie powiedział że będzie łatwo.

8

Odp: Mam problem z moim partnerem

witam, ten sam problem mnie dotyka, partner czuły, dobry człowiek, jak ma dobry humor, jak humor sie zmienia a jest to często to jest piekło, awantury, podniesiony głos, nie odzywa sie przez parę dni, twierdzi że nie nadajemy sie dla siebie, wyprowadza się, wiem że należałoby mu pozwolić odejść, ale rady trudno wprowadzić w życie, gdy w grę chodzi uczucie.

9 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-10-28 10:59:09)

Odp: Mam problem z moim partnerem
kruk1601 napisał/a:

rady trudno wprowadzić w życie, gdy w grę chodzi uczucie.

uczucie, czy uzależnienie od emocji?? wink poniekąd nie własnych

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

10

Odp: Mam problem z moim partnerem

emocji mam dośc chcę stabilizacji wręcz codziennego schematu czynności, przewidywalności, poczucia bezpieczeństwa, potrzebna mi wiara że on będzie, mam świadomość że tego nikt nie zapewni, nie da.
Zalezy mi na człowieku, ja nature mam cichą bierną dopiero przy nim zaczęłam coś w zyciu oglądać wyjechałam poza własne miasto, gdy ma dobry humor to świetny gośc pod warunkiem że w okolicy nie ma pani potrzebującej rady i wsparcia bo on pierwszy i chętny do tego.Drobne wady mogę pomijać i wzrokiem i milczeniem, chcę spokoju a nie hustawki emocjonalnej. On wie o tym i co z tego ....
Porzucić łatwo i prosto, walczę o nas dwa lata, zastanawiam sie coraz częściej czy data końca nie będzie smierć jego matki bo wtedy zyska mieszkanie

11

Odp: Mam problem z moim partnerem
kruk1601 napisał/a:

emocji mam dośc chcę stabilizacji wręcz codziennego schematu czynności, przewidywalności, poczucia bezpieczeństwa,

Potrzebujesz tego, a Twój związek Ci tego nie zapewnia. Twój partner dostarcza Ci odwrotności tego, a jednak jesteś z nim i wręcz walczysz zawzięcie o ten związek i kolejne powroty. Dlaczego w tym tkwisz? Pada wszechobecna odpowiedź: bo kocham. Moja odpowiedź na podstawie wszystkich Twoich postów jest taka, że jesteś raczej samotniczką, masz obniżone poczucie własnej wartości, masz problemy w nawiązywaniu relacji, nie lubisz być sama, bo samej siebie nie za bardzo lubisz. W związku z tym desperacko dążysz do kontaktu i kiedy pojawił się on, był jedynym który zwrócił uwagę i nie zastanawiałaś się wiele nad związkiem. Weszłaś w niego od razu, nie zwracając uwagi czy on pasuje do Ciebie, czy spełnia Twoje potrzeby jako partner. Najważniejsze, że był, a już jaki, to pal sześć. Zaangażowałaś się w pełni, a jego nie stać na takie zaangażowanie w stosunku do Ciebie. Dlatego Ty kochasz za dwoje, utrzymujesz związek za dwoje i tak już będzie, bo tylko Tobie zależy. Od Ciebie teraz zależy czy ten stan będzie trwał, czy jednak odważysz się na polubienie siebie; otwarcie na świat i doświadczenia bez szukania przy tym opiekuna i przewodnika; znalezienie partnera, a nie zapchaj dziury, bo tym w istocie jest dla Ciebie i tym jesteś Ty dla niego.

12

Odp: Mam problem z moim partnerem

Klio jakbyś mnie znała, niestety, wywaliłaś konkrety, ja mam świadomość swoich ułomności społeczno towarzyskich. Jestem samotnikiem i nie umiem nawiązać relacji w realu. Nawet jak staram sie być przyjazna, pomocna i miła ludzie mimo ze próbowałam nie podtrzymywali ze mna kontaktu. Dałam spokój bo wiadomo nic na siłę. pisze bo poczucie że jestem anonimowa daje mi poczucie bezpieczeństwa ale i odwage szczerego pisania.
Weszłam w związek -  fakt -od razu bez zastanowienia bo był ciepły opiekuńczy miły bezbronny wreszcie ja mogłam coś dać od siebie. Potrzebował ciepła serdeczności domu. Nie wiedziałam wtedy że to ogień raptus nerwus Ale kocham go. Nie chcę go zmieniac bo tak sie nie robi. Lawiruję między wybuchami łapię te dobre chwile boje sie rozstania. Mam osobowośc zalezną. I to moja pieta achillesowa.

13

Odp: Mam problem z moim partnerem

Zarówno w przypadku nowych znajomości, jak i swojego partnera zachowujesz się tak, jakbyś musiała ich wszystkich "przekupywać" by Cię lubili, kochali. Nie musisz. Możesz być sobą; możesz być miła, ale nie dając się wykorzystywać; możesz być aktywną stroną w nawiązywaniu znajomości, bo to zależy tylko od Twojej decyzji i samozaparcia.
W jego przypadku opis: "ciepły, opiekuńczy, miły, bezbronny" nieco się gryzie, nie sądzisz? Opiekuńczy i bezbronny? Raczej zauważył, że lubisz się "opiekować", że podlizujesz się, bo inaczej nie potrafisz nawiązać i utrzymać znajomości, że łatwo można wykorzystać Cię zgrywając sierotę, bo bohaterka odwali za niego wszystko. I  robisz to pewnie. Biegasz koło niego, sprzątasz, pierzesz gotujesz i kochasz za niego. Może robić co chce, bo Ty potrafisz tylko dawać, a nie nauczyłaś się brać. Jemu branie przychodzi z łatwością.
Kruk decyzja należy do Ciebie. Nikt nie przeżyje za Ciebie Twojego życia. Jeżeli odpowiada Ci takie, jakie masz u jego boku, to tak żyj. Jeżeli nie odpowiada zacznij działać i stwórz takie, które odpowiada Twoim potrzebom. To Ty kształtujesz swoje życie. Samo się nie zrobi.

14

Odp: Mam problem z moim partnerem

niestety znów trafione fakt robiłąm dużo dla innych wykonyałam prace za darmo, leciałam na każde zawołanie, gdy to zmieniłam te osoby nie znaja mnie nie widzą nie jestem potrzebna. Jestem traktowana teraz poprawnie ale bez entuzjazmu, nie mam bliskich relacji z nikim poza partnerem fakt zawsze oferuje pomoc w wymiernym kształcie, fakt od czasów przedszkola przez szkołę zawsze byłam sama zabiegałam o sympatię otoczenia ale bez powodzenia problemu szuałam w sobie, fatalne ubranie, brak pieniędzy więc brak uczestnictwa w spotkaniach, wyjazdach, nie chciano takiej jak ja. I tak zostało w pracy jest dzień dobry i do widzenia kilka słów zeby wogóle nie wypaść z umiejętności powiedzenia czegokolwiek. Kiepsko to wyglada nie wiem gdzie popełniam bład.

15

Odp: Mam problem z moim partnerem

Niepotrzebnie przepraszasz za to, że żyjesz i masz potrzeby. Znajomości to budowanie więzi, znajdowanie wspólnego języka, wspólnych tematów, związki dusz. Nie lubisz siebie, więc nie pokazujesz siebie, swojej osobowości, nie budujesz więzi, a wkupujesz się w łaski. Dla Ciebie zrobienie czegoś za darmo dla kogoś = podstawy dla przyjaźni, od tej pory jesteśmy przyjaciółmi. Dla kogoś jest to po prostu wykonanie pracy za darmo, super okazja się trafiła, dzięki i pa. Różnica tkwi w tym jaką wagę przywiązujesz do codziennych usług, do małych zdarzeń. Dla Ciebie nabierają gigantycznych rozmiarów, bo budujesz nimi przyjaźnie. Dla innych to codzienne czynności, które jakiś jelonek chce wykonać za darmo. Brak kontaktu później to dla Ciebie porażka równie gigantycznych rozmiarów. Inni tego nie zauważają, bo oni nie tak budują przyjaźnie. Nie wkupują się w łaski (przynajmniej nie w ten sposób), a osoby które stosują takie sposoby nie są traktowane z szacunkiem, bo też same siebie i swojej pracy nie szanują.
Śmiem przy tym twierdzić, że traktowanie bez entuzjazmu i brak bliskiej relacji dotyczy również Twojego partnera. Sposób w jaki Cię traktuje nie odbiega znacząco od innych. Robisz dla niego wszystko w taki sposób i na takiej samej zasadzie jak w przypadku innych. On na takiej samej zasadzie nie szanuje Ciebie i odpycha Cię.
Błąd popełniasz gdy nie doceniasz siebie; gdy sądzisz, że nie zasługujesz na miłość i dobre relacje z innymi; że nie spotka Cię nic lepszego; gdy boisz się wyjść poza strefę komfortu, czyli swój toksyczny związek; gdy „kupujesz” znajomości, a nie budujesz; gdy chowasz swoją osobowość za pracą i przysługami, bo boisz się, że nikomu się nie spodobasz taka, jaka jesteś.
Skończyłaś terapię, ale nie nauczyłaś się jeszcze lubić siebie i pokazywać innym "polubioną" siebie.

16

Odp: Mam problem z moim partnerem

prawda boje się ale też nie mam nic do zaoferowania. przez lata nie byłam w kinie teatrze, nie wyjeżdżałam nie znam ludzi miejsc nie umiem o niczym opowiadac Mam niska samoocenę ale musze uznać swój brak wiedzy obycia towarzyskiego czy niestety nałóg kury domowej matkującej komu się da.
Wiem że moje potrzeby nie sa dla mnie istotnie i potrafie sie nagiąc podporządkować co nie jest dla mnie ani trudne ani przykre.
chciałabym utrzymać związek rozmowa do niczego nie prowadzi poza ucieczka słowna partnera
pewnie kiedys mnie zostawi i jstem w takim momencie że mimo że on cały czas oczekuje potwierdzenia że będe zabiegać o jego powrót to nie jestem juz pewna czy tak bym postapiła
czy to wypalenie związku? czy chęc bycia samą?

17 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-10-28 15:03:09)

Odp: Mam problem z moim partnerem
kruk1601 napisał/a:

prawda boje się ale też nie mam nic do zaoferowania. przez lata nie byłam w kinie teatrze, nie wyjeżdżałam nie znam ludzi miejsc nie umiem o niczym opowiadac Mam niska samoocenę ale musze uznać swój brak wiedzy obycia towarzyskiego czy niestety nałóg kury domowej matkującej komu się da.
Wiem że moje potrzeby nie sa dla mnie istotnie i potrafie sie nagiąc podporządkować co nie jest dla mnie ani trudne ani przykre.
chciałabym utrzymać związek rozmowa do niczego nie prowadzi poza ucieczka słowna partnera

Zacznij więc pracować nad samooceną. Sposobów na to jest pełno, więc znajdziesz też coś dla siebie.
Nie byłaś w kinie, teatrze? Nic nie stoi na przeszkodzie w pójściu. Nie wyjeżdżałaś? Wyjedź. Nie poznawałaś ludzi? Zacznij poznawać. Wychodź z inicjatywą. Nawiązuj rozmowy, choćby i znajomość miała potrwać tyle co rozmowa. Trening czyni mistrza i z czasem choćbyś była introwertykiem/samotnikiem to wytrenujesz w sobie ekstrawertyka wink Na tyle, na ile potrzeba, by zacząć rozmawiać z ludźmi i ich poznawać.

Nie matkuj już nikomu, bo wszyscy matkę mają tylko jedną. Każda dodatkowa jest niepotrzebna. Potrzebna jest natomiast dobra znajoma, przyjaciółka, partnerka itp. Matkę schowaj i nie pokazuj dopóki dziecka się nie dorobisz wink

Twoje potrzeby niech staną się najważniejszymi, bo spychanie ich na szary koniec doprowadziło Cię do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujesz. Ty jesteś wszystkim co masz najważniejszego w życiu. Zadbaj o to.


kruk1601 napisał/a:

pewnie kiedys mnie zostawi i jstem w takim momencie że mimo że on cały czas oczekuje potwierdzenia że będe zabiegać o jego powrót to nie jestem juz pewna czy tak bym postapiła
czy to wypalenie związku? czy chęc bycia samą?

To instynkt samozachowawczy. Wreszcie.

18

Odp: Mam problem z moim partnerem

malutka160814, myślę, że Twój facet pozuje na samca alfa. Wziął sobie młodą laseczkę, czym być może imponuje kumplom, ale w domu traktuje Cię podle.
Wychowuje Cię, masz służyć, być zawsze chętna, nie wymagać, nie krytykować. Nie widać tutaj miłości, raczej jego dążenie do zdominowania Cię i podporządkowania sobie.
Zgadzam się z opinią, że tkwisz w toksycznym związku. Czujesz się samotna i nieszczęśliwa. Czas chyba spojrzeć realnie na ten układ, zrewidować swoje uczucia (za co właściwie go kochasz?), zmobilizować się i podjąć mądrą decyzję. Postaraj się chociaż na chwilę wyłączyć uczucia i dać pierwszeństwo rozumowi i rozsądkowi.

19

Odp: Mam problem z moim partnerem

Zgadzam się z opinią, że tkwisz w toksycznym związku. Czujesz się samotna i nieszczęśliwa. Czas chyba spojrzeć realnie na ten układ, zrewidować swoje uczucia (za co właściwie go kochasz?), zmobilizować się i podjąć mądrą decyzję. Postaraj się chociaż na chwilę wyłączyć uczucia i dać pierwszeństwo rozumowi i rozsądkowi.
____________________
To jest święta racja.
To nie jest miłość.
Miłość nie musi być wyrażaniem słów lecz zwyczajnie tym ze ktoś się o ciebie troszczy i mu zależy. W tej sytuacji nie ma nawet szacunku do ciebie.
Ty może i jesteś zakochana w nim ale on ciebie nie traktuje poważnie a tym bardziej bawi się z tobą
Jeśli ocenisz sytuację od strony rozsądku co was tak naprawdę łączy jeśli wogóle coś was łączy?
Metody tu nie ma żadnej jeśli jedno udaje i wykorzystuje drugie.
Jeśli jedna będzie chciała wszystko a druga się nie zaangażuje to nie na długą metę taki związek.

20

Odp: Mam problem z moim partnerem

kruk1601]witam, ten sam problem mnie dotyka, partner czuły, dobry człowiek, jak ma dobry humor, jak humor sie zmienia a jest to często to jest piekło, awantury, podniesiony głos, nie odzywa sie przez parę dni, twierdzi że nie nadajemy sie dla siebie, wyprowadza się, wiem że należałoby mu pozwolić odejść, ale rady trudno wprowadzić w życie, gdy w grę chodzi uczucie.
____________
Tylko właśnie czy to jest uczucie obustronne? Myślę że nie do końca.
To od kiedy dobry człowiek to taki który ma dobry humor?
Miłość ma być odzwierciedleniem przyjaźni kiedy jest źle powinni się wspierać rozmową a nie odreagowaniem.
Kobiety chyba czasem strasznie straciły rozsądek. Najpierw się zakochują tylko nie wiem w czym w tym że mężczyzna jest ładny i może im pasuje w łóżku?
A później nie odzywa się przez parę dni.
Kobiety stają się bardziej wykorzystywane niż prostytutki.
One bynajmniej znają swoją wartość choćby pieniężną.
To tak jak ja bym podszedł do kobiety na ulicy zwyzywał ją i na koniec powiedział " to teraz pocałuj mnie bo ciebie kocham''
Bezsens. Zastanówcie się drogie Panie czym dla was jest miłość czy nie jest przypadkiem waszym złudzeniem?
Bo kobieta ma mieć oparcie i poczucie bezpieczeństwa u kobiety a nie być poniżaną...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam problem z moim partnerem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016