Studia, a niemowlę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Studia, a niemowlę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Studia, a niemowlę.

Cześć babeczki. Z racji tego, że znowu miotają mną sprzeczne emocje - chciałabym poprosić Was o poradę.

Troszeczkę powiem o mnie, bo ma to znaczenie.
Jestem osobą chaotyczną, przeważają u mnie cechy ekscentryka - gadatliwa, optymistycznie nastawiona do świata, otwarta na nowe znajomości. Dodatkowo jestem też dość "kumata", ale leniwa.
Niedawno poszłam znowu.. co podkreślę. Znowu na studia. Byłam już dwa razy.
Pierwszy kierunek po prostu mi się nie spodobał. Myślałam, że będę w stanie zarabiać podobnie jak moja zmarła matka, ale nie potrafiłam. Drugi kierunek, cóż.. zostały mi dwa egzaminy letnie. Jakoś na początku czerwca dowiedziałam się o ciąży. Zrezygnowalam z tych egzaminów bo wiem, że jestem dość mocno podatna na stres i bałam się o zdrowie dziecka. Tak więc wraz z nadejściem października nie poszłam nigdzie. Tak mi zleciał rok.
Więc mam już 3 lata w plecy.
Obecnie, jestem na nowym kierunku. Daję sobie świetnie radę, tyle, że chyba nie jestem na to gotowa.
(dodam jeszcze tylko, że ze względu na to jak wiele rzeczy mnie interesuje, te kierunki nie były do siebie nawet zbliżone. Najpierw masażysta, potem informatyka, teraz dietetyka).

Rodziłam bardzo ciężko. Przeszłam cesarskie cięcie, nie karmiła piersią w ogóle. Obecnie z dzieckiem spędzam czas w weekendy i w dni powszednie - 2, 3 h, z czego godzina to usypianie (mniej więcej). Nie nazwiązałam z dzieckiem takiej bliskiej relacji jak matki, które karmiły piersią chociażby. Nie byłam na to przygotowana, bo wszystko zapowiadało się idealnie.

Moje dziecko dużo czasu spędza z nianią. A ja o tym nie mogę przestać myśleć. Nie raz przyłapałam się na smutnych dywagacjach na temat pierwszych słów Olka, pierwszych kroków. Że.. prawdopodobnie nie będzie mnie przy tym. Nie dość, że nie ma między nami tej bliskości, to oddalam się od niego studiując.

Wiem także, że zapewne mocno to koloryzuję, uogólniam. Przecież to nie moja wina, że zaklinowała mu się główka podczas porodu, oraz mleko zniknęło mi w 3 dni tydzień po jego urodzeniu (ze względu na stres i powikłania po ciąży). Ale nie mogę chyba znieść tego, że wypchnę go w pewnym momencie na drugie miejsce, gdzie pierwszym będą studia.

Zaocznych studiów mojego kierunku też niestety nie ma, a to ułatwiłoby sprawę.

I tutaj... proszę Was o poradę. Co zrobiłybyście na moim miejscu? Realizowałybyście się dalej na studiach, czy jednak zostały z dzieckiem w domu? Opieka nad maluchem tak czy siak (nawet mimo znikomej ilości czasu w dni pracujące) w większości jest sprawowana przeze mnie, bo mój niemąż pracuje i studiuje.
Serce mi podpowiada, żebym została z maluchem jeszcze rok. Jednak boję się, że zmarnuję kolejny rok na nic-nie-robieniu, chociaż zapewne pójdę do pracy.

Co o tym myślicie?

Aleksander, 24.02.2016 :3
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Studia, a niemowlę.

Chciałabym tez zobaczyć pierwsze kroki mojego dziecka, czy pierwsze slowo. Nie chcę, aby pierwszą osobą, ktoś doświadczy tych rzeczy będzie niania, a nie ja.

Aleksander, 24.02.2016 :3

3

Odp: Studia, a niemowlę.

Nie wiem czy jest sens pytać, co my byśmy zrobiły na Twoim miejscu. To musi być Twoja decyzja i tylko Twoja. A chcesz w ogóle robić te studia, czy uważasz, że powinnaś robić jakieś studia? Czy dietetyka na pewno jest tym trafionym wyborem i jesteś jej absolutnie pewna? Czy taką samą pewność czułaś w październiku w przypadku wcześniejszych kierunków? Jeśli miałaby podzielić los pozostałych dwóch kierunków, to według mnie nie warto. Może to tylko moje wrażenie, ale czy nie za łatwo rezygnujesz i poddajesz się? Nie wiem jak wyglądała sprawa z drugim kierunkiem, ale egzaminy przecież można było przełożyć na wrzesień albo wziąć jakiś warunek, czy co tam się dało. Poza tym jeśli postanowiłaś o rzuceniu tych studiów, to równie dobrze mogłaś się nauczyć i na luzie podejść do ostatnich egzaminów, bo przecież niczego byś na tym nie traciła, więc nie byłoby stresu. Chyba nie do końca napisałaś o powodach rzucenia tego kierunku?

Mnie nie tyle martwiłoby przegapienie pierwszych kroków dziecka, co brak poczucia bliskości z nim. To raczej byłby dla mnie priorytet, a nie studia. Studia można zrobić sobie zawsze, a dziecko będzie małe tylko raz. Jednak tak jak napisałam - to moje zdanie. Nie będziesz złą matką tylko dlatego, że będziesz studiować. Bylebyś tym razem była pewna tego wyboru, to wtedy przy odpowiednim zmotywowaniu dasz radę sobie wszystko poukładać i nie będziesz żałować. A jeśli nie jesteś pewna i szukasz kierunku trochę na oślep (zupełnie różne dziedziny), to przerwa może dobrze zrobić, bo będziesz miała czas na zastanowienie się, co naprawdę Cię interesuje.

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl
Reklama

4

Odp: Studia, a niemowlę.

Do czego są ci potrzebne te studia?
Mam wrażenie, że studia to hobby, nie potencjalny zawód.

5

Odp: Studia, a niemowlę.
Akaya napisał/a:

Zaocznych studiów mojego kierunku też niestety nie ma, a to ułatwiłoby sprawę.

Nie wiem jak szukałaś, ale po wpisaniu w google wyskakuje oferta studiów zaocznych na kierunku dietetyka w każdym dużym mieście w Polsce.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

6

Odp: Studia, a niemowlę.

Zostałabym w domu z dzieckiem ;-)
Ale Ty moją opinię znasz...

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

7

Odp: Studia, a niemowlę.

Rozważyłabym na ile studia są mi w tym momencie konieczne i czy nie lepiej byłoby ich jednak odłożyć, a ten pierwszy okres życia maluszka, tak ważny dla niego i dla budowania wspólnej więzi, jednak spędzić w domu. To trzeba po prostu starannie przemyśleć i skalkulować.

Być może jednak ten okres przerwy rzeczywiście pozwoli Ci przekonać się co chcesz w przyszłości robić i wtedy będziesz pewna, jaki kierunek powinnaś wybrać, tym bardziej, że na tym etapie studia dla studiów chyba nie są najlepszym pomysłem.

Z drugiej strony jeśli uznasz, że to konieczne i że przerwy robić nie chcesz, nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś złą matką, można bowiem wszystko doskonale ze sobą pogodzić, a nie ilość czasu spędzanego z maluszkiem ma największe znaczenie, ale jego jakość. Nie Ty pierwsza zresztą i nie ostatnia wink.

P.S. Podziwiam, że nie żal Ci było odpuścić, kiedy do zaliczenia pozostały tylko dwa ostatnie egzaminy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

8

Odp: Studia, a niemowlę.

Jeśli o mnie chodzi to z pewnością zostałabym z dzieckiem.
Do pracy wróciłam gdy moje dziecko miało ponad dwa lata.Mogłam sobie na to pozwolić i bardzo się z tego cieszę.
Mogłam obserwować i stymulować rozwój mojej córki i po prostu zwyczajnie się z nią bawić.
Udzielałam korepetycji kilka godzin tygodniowo a resztę czasu poświęcałam córce.
Jak tylko poszła do przedszkola,zobaczyłam,na tle innych dzieci, jak bardzo mój czas poświęcony córce zaprocentował.

Co do studiów-nic mi nie wiadomo o tym,że są studia,których ukończenie daje tytuł masażysty:)
To chyba jakiś kurs albo dwuletnie studium policealne-teraz w czymś takim uczę.Ciężko nie jest-mówią tak sami uczniowie.
Jeśli o dietetykę chodzi-to są to także dwu lub trzyletnie studia,no chyba,że chcesz robić studia II stopnia.
Swoją drogą,nie znam żadnego dietetyka pracującego w zawodzie,który by w tym kierunku ukończył studia magisterskie.
Zapewne dietetyka i informatyka to studia wymagające dużo pracy więc przy dziecku,któremu chcesz  czas poświecić będzie ciężko.

Skoro,jak piszesz-"zawaliłaś" już trzy lata (choć ja uważam,że nie zawaliłaś ale to był czas na zorientowanie się co chcesz robić) to spróbuj poczekać ze studiami dopóki dziecko nie pójdzie do przedszkola.

"Od razu widac kto na tym forum byl kochanką. Musi sie jakos wybielić i wytlumaczyc jedna z druga że ona niewinna i pisze takie bzdury w które chyba sama w glebi duszy nie wierzy"
-pisownia oryginalna

9

Odp: Studia, a niemowlę.

Dzięki dziewczyny za opinie. Nadal się nad tym zastanawiam.. Pogadałam z prowadzącą z anatomii, która powiedziała, że trochę szkoda będzie jezeli opuszczę rok (znowu), bo mam najlepsze wyniki z roku. Ale z drugiej strony jak patrzę na to małe cudo, to przykro mi się robi kiedy pomyślę sobie, że mimo złego startu nie będę mogła dzielić z nim każdego dnia tak jakbym chciała.

Averyl pytasz, po co studia. Mimo tego, że jestem dość leniwą osobą i mam "słomiany zapał" do studiowania (nawet mimo dobrych stopni zawsze jest "coś", co mi "przeszkadza (nudzi mnie, bądź to wymówka)" w studiowaniu, to nie wyobrażam sobie nie mieć wykształcenia wyższego. Może to dziwnie zabrzmi ale wiem, że jestem inteligentna i chciałabym to na swój sposób przypieczętować. Moi rodzice nie mieli wykształcenia wyższego, a tato w ogóle nie napiera na mnie. Nie miałam nigdy bodźca dość silnego, który byłby w stanie dać mi solidnego kopniaka, który zniwelowałby lenistwo.
Tłumaczę siebie też trochę tym, że straciłam mamę w okresie adolescencji, więc ten "wzór" do naśladowania gdzieś się rozmył i od tamtej pory tak naprawdę nie wiem co mogę robić.

Problemem jest także to, że naprawdę wiele rzeczy mnie interesuje i nie wiem na czym osiąść. Raz preferuję jedno, raz drugie.

Nie chciałabym być w dodatku zależna całkowicie od partnera, bo jak wiadomo "wypadki i wpadki się zdarzają" tongue

bbasia, akurat moje miasto nie ma zupełnie dietetyki niestacjonarnej. Szukałam. Jedyne wojewódzkie miasto z uczelnią wyzszą. tongue

cslady, Olinka, chodzi o pracę. Nie chcę zarabiać maksymalnie 2 tysiące co miesiąc przez 50 lat. Wiem, że życie płata figle (teściowa najpierw pracowała w banku, gdzie miała pensję 4k+, teraz zarabia mniej niż dwa tysiące), ale dobre studia, albo nawet i nie te dobre, jednak zwieńczone dobrymi znajomościami dają gwarancję dobrych zarobków.
Czy jako kobieta nie jesteśmy dyskryminowane w dziedzinie pracy? Statystycznie kobieta bez studiów zarabia mniej niż ta po studiach, to wiemy wszyscy. Oczywiście wyjątki są, lecz mówię o ogóle. Co mogę zrobić jako kobieta ze średnim wykształceniem, aby się wybić?

Cyngli znam, znam smile. I też trochę własnie Twoja postawa zmusiła mnie do refleksji na temat tego, czy nie ominę jakiejś ważnej chwili w życiu mojego Bobo?

gojka102 zawaliłam, zawaliłam tongue Na dobrą sprawę mogłabym je wszystkie skończyć z minimalnym wkładem z własnej strony, ale często traktuję niepowodzenia jako coś karygodnego. Coś w stylu: "muszę być najlepsza".

Aleksander, 24.02.2016 :3

10 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-10-27 11:29:25)

Odp: Studia, a niemowlę.

Skoro nie ciśnie cię sytuacja życiowa, to wybrałabym dziecko.
Jesteś inteligentna i tego nikt ci nie zabierze, ani dzisiaj, ani za 5 lat, więc studia zrobisz sobie w właściwym momencie, a dziecko urośnie i nawet jeśli zdecydujesz się na drugie, to nie powtórzysz tego wszystkiego, twoje dziecko nie będzie żyło w "próżni emocjonalnej", tak po dziecięcemu - będzie żyć z "odrobinką" mamy, gdy ta już będzie w domu.

Rozwijaj swoje szerokie zainteresowania - nie musisz zawsze wybierać dziennych studiów - mogą to być zaoczne, zrób sobie kurs - o mniejszym wymiarze godziny, albo zapisz się na otwarty uniwersytet, czy coś w tym stylu. Papierek to jedno, ale coraz częściej ceni się to, co człowiek rzeczywiście wie, umie, niezależnie od tego jak zdobyły tą wiedzę.

11

Odp: Studia, a niemowlę.

A ja mam trochę inne zdanie niż większość z  Was.
Mnie się wydaje ze trochę szukasz kolejnej wymówki, trochę kombinujesz co by tu wymyśleć żeby móc i z tych studiów odejść.

Primo: dziecko jest jeszcze malutkie. Mimo wszystko nie jest jeszcze aż tak absorbujące. Nie twierdzę, ze nie potrzebuje mamy, ale myślę, że za parę lat będzie potrzebować Cię o wiele bardziej. Wyobrażasz sobie że np. za 5 lat będziesz wolała siedzieć nad książkami, niż np. wyjść z małym na spacer?
Secondo: Jesteś młoda. Nauka sama wchodzi Ci do głowy. Z wiekiem niestety  będzie dużo trudniej, uwierz.
Terzo: Dziewczyno, macierzyństwo to naprawdę piękna sprawa, ale nie rezygnuj z siebie. Tym bardziej że świetnie Ci idzie.

12

Odp: Studia, a niemowlę.
Spanielka napisał/a:

Primo: dziecko jest jeszcze malutkie. Mimo wszystko nie jest jeszcze aż tak absorbujące. Nie twierdzę, ze nie potrzebuje mamy, ale myślę, że za parę lat będzie potrzebować Cię o wiele bardziej. Wyobrażasz sobie że np. za 5 lat będziesz wolała siedzieć nad książkami, niż np. wyjść z małym na spacer?

Nie wiem, czy masz dzieci, ale właśnie takie malutkie dziecko jest najbardziej absorbujące - 100% uwagi. Poza tym, takie małe dziecko nie zauważa różnicy między sobą, a matką, dla niego to jedno - kontakt fizyczny jest bardzo potrzebny. Za 5 lat dziecko będzie już bardziej społeczne, może będzie chodzić do przedszkola, g na spacerze Akaya usiądzie sobie na ławeczce z książką i będzie miał czas dla siebie, a dzieciak będzie szalał na placu zabaw z innymi przedszkolakami.
Ktoś kto całe życie nic nie robi, odwala w szkole lekcje i wszystko robi z przymusu, gdy się uwolni od obowiązków szkolnych może i później ma problem, by ponownie zacząć się uczyć czegoś, ja nie czuję, bym miała problem z uczeniem się nowych rzeczy, a też mam naturę bardzo ciekawską.

13

Odp: Studia, a niemowlę.

Ja mogę podać przykład, żony mojego kuzyna, która zaszła z nim w ciąże przez wpadkę i wiecie, na wsi to szybko ślub, z brzuchem i wspólne życie. Musiała zrezygnować z pierwszego roku studiów i zająć się sobą, kiedy urodziła, zajmowała się dzieckiem przez 5-6 miesięcy, już teraz nie pamiętam dokładnie i wróciła na studia dzienne i też nie spędzała czas ze swoim dzieckiem, tylko mojego kuzyna mama, a jej teściowa. I nie podchodziła do tego tak, jak ty. Oczywiście, chciała spędzać czas ze swoim synkiem, ale musiała iść na studia, po liceum, by przede wszystkim spełnić swoje marzenia, zawsze chciała być pedagogiem i jak dla mnie jest moim wzorem jeśli chodzi o chęci i niepoddawanie się. Pomimo, że miała dzienne studia, potrafiła w domu ugotować, posprzątać i uczyć się w nocy nawet do 24 i w tym wszystkim zajmować się swoim synkiem.  I tak przez 4 lata. I nie żałuje niczego, i szczerze też zrobiłabym tak jak ona smile Wiadomo dziecko jest bardzo ważne, jak nie najważniejsze, ale jednak trzeba pamiętać o sobie, że to co ty chcesz też jej ważne, a gdy ma się kto zająć dzieckiem, to czemu nie dążyć do tego czego się chcę smile

14

Odp: Studia, a niemowlę.
Akaya napisał/a:

bbasia, akurat moje miasto nie ma zupełnie dietetyki niestacjonarnej. Szukałam. Jedyne wojewódzkie miasto z uczelnią wyzszą. tongue

Akaya, to może przenieś się na następny semestr do tego miasta wojewódzkiego na studia zaoczne. Wtedy jesteś przez cały czas z dzieckiem, a czas zjazdów na uczelni (przeważnie dwa weekendy w miesiącu) wykorzystaj na odsapnięcie od codzienności. I tak można połączyć przyjemne z pożytecznym smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

15

Odp: Studia, a niemowlę.

bbasia miałam na myśli to, że moje miasto wojewódzkie jako jedyne w całej Polsce nie ma dietetyki realizowanej zaocznie. Eh.

Aleksander, 24.02.2016 :3

16

Odp: Studia, a niemowlę.

Akaya.. wybacz, ale masz chyba zadatki na "wiecznego studenta". Trochę tu trochę tam, w rzeczywistości nic z tego nie wynika a czas stracony. Jeśli dietetyka jest Twoją pasją - możesz zawsze wziąć dziekankę i spędzić czas z dzieckiem. Ale jeśli masz studiować tylko dlatego żeby coś robić i studiować - bez sensu. Nie każdy musi i nadaje się do tego by konczyć studia. Na szczęście, bo studentów jakby za dużo już smile
A co do dzidziusia: ja wyznaję w ogóle zasadę i zawsze podkreślano mi to na studiach - pierwszy rok życia dziecka jest bardzo ważny. Wtedy m.in zawiązuje się więź dziecka z matką i wytwarza styl przywiązania. Dla takiego maluszka godzina bez mamy to wieczność.. i nie bez przyczyny są te urlopy macierzyńskie. Niemowlę jest niemowlęciem tylko raz, czasu nie wrócisz. Niesamowite musi być patrzenie jak rośnie i stawia pierwsze kroki. Dla mnie matka powinna tak do 2 r.ż dziecka poświęcić mu czas i sama się nim zajmować. U mnie tak to będzie wyglądać, a rodzę na dniach. Ale podkreślam: to tylko moja filozofia życia, a decyzja należy do Ciebie smile daj znać co zdecydowałaś.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

17 Ostatnio edytowany przez yessa (2016-11-03 16:31:06)

Odp: Studia, a niemowlę.

to zależy tylko od Ciebie, zależy jaka jesteś osobą. Dla mnie rok bycia z dzieckiem to było zdecydowanie za długo, ale podkreślam, DLA MNIE ale na pewno nie dla mojego dziecka. Kiedy córka się urodziła konczylam studia magisterskie, nie powiem, że było łatwo, zdecydowanie łatwiej było studiowac kiedy byłam w ciąży - nie rozumiem wymówki ze zrezygnowalas bo byłaś w ciazy... jeżeli tak to mając niemowlę tym bardziej zrezygnujesz, to będzie kolejna wymówka która właśnie sobie wpajasz. W ciazy ma się dużo czasu, przy dziecku już nie. Nigdy nie powiem ze żałuję że skończyłam studia i dodatkowe kursy majac niemowlę, pomimo ze musiałam zostawiac ja jak miała tydzien i jechać na egzaminy. Jestem trochę egoistka pod tym względem i nie mogłam doczekać się powrotu do pracy. Wiem że czasu straconego nic nie wróci ale jestem typem osoby która nie potrafi zrezygnować z siebie i odkładać czegoś, co chce osiagnac na później... pewnie mnie teraz wszystkie matki polki zjedzą hehe wink ale tak już mam. Zależy od charakteru, rób co chcesz i co czujesz, jeżeli zależy Ci na tych studiach, zrób je, ale nie popelniaj wcześniejszych błędów, bo takie zaczynanie i nie konczenie kierunków to dopiero strata czasu

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

18

Odp: Studia, a niemowlę.

Jeżeli tego naprawdę chcesz to na twoim miejscu dążyłabym do tego, żeby te studia skończyć. Tak jak ktoś napisał, albo możesz dojeżdżać gdzieś na studia zaoczne (nie będzie cię w domu 4 dni/30), albo indywidualny tryb studiów(przychodzisz tylko na to na co musisz). Myślę, że 3 h dziennie z niemowlakiem to trochę mało. Jesteś na 1. semestrze?

gdykochamy

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Studia, a niemowlę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016