Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Witam
Jestem mama z dwojka dzieci.Jedno ma 7 lat drugie 11 mies. Nie pracuje ,bo calymi dniami siedze z tym mlodszym w domu. Ostatnio lapie ogromne doly przez ta monotonnie .Dzien w dzien to samo i czuje sie w tym domu jak w wiezieniu
Do tego calkiem niedawno rozstalam sie z partnerem ,wiec to wszystko odbija sie na mnie ze zdwojona sila <napisalam o tym w dziale TRUDNY ZWIAZEK "Rozpada mi sie zwiazek " Mieszkam z matka ,ale z nia zawsze mialam kiepskie relacje tkze raz mi pomaga raz nie juz nie mowiac o tym ,ze potrafi mi zrobic awanture jak wyjde po zakupy i za dlugo mnie nie ma bo np jest kolejka.A dla mnie to w tej chwili odskocznia od codziennosci <moze to glupie troche ,ale tak faktycznie jest> Stalam sie przez to wszystko bardzo nerwowa co odbija sie mocno na tej starszej corce. Juz nie daje rady
Czasami jak sie budze mysle tylko o tym by znowu byl wieczor ![]()
Offline
A nie da rady, żebyś szukała jakiejś pracy , a dziecko oddała do żłobka? Bo starsz coka jest już na tyle duża , że sama na pewno sobie poradzi-iść do szkoły i z niej bezpiecznie wrócić, z resztą pewnie i tak sama do niej już pewnie chodzi. A może jesteś na urlopie macierzyńskim?
Offline
Niestety nie mam mozliwosci pojsc do pracy
Matka mi nie chce zostac z dzieckiem a zlobek odpada .
Starsza corka tez nie chodzi sama do szkoly , bo jest przejscie przez ulice ,wiec przez pierwsza klase postanowilam narazie ja zaprowadzac.
Ja wiem,ze nie jestem jedna na swiecie jako matka, ktora siedzi w domu z dzieckiem , ale nie tak to sobie wszystko wyobrazalam niestety:( i z tym sobie nie umiem poradzic . Wiekszosc osob mi mowi dobrze zrobilas , poradzisz sobie jestes jeszcze mloda zycie sobie ulozysz tylko tak naprawde latwo mowic .
Pierwsze malzenstwo rozpadlo mi sie z powodu zdrady meza ... Minelo 4 lata zanim bylam gotowa wejsc w nowy zwiazek pokochac kogos i uwierzyc ,ze moge byc kochana dlatego to co sie stalo traktuje jako swoja porazke zyciowa
jest mi wstyd przed rodzina , znajomymi, sasiadami .Czuje tak potworna pustke ,ze mam ochote krzyczec ![]()
Offline