zdradzam i nie czuje sie winna - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-01-25 22:34:59

mkasia
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-25
Posty: 1

zdradzam i nie czuje sie winna

witam was .moja historia nie jest łatwa,prosta.jestem mężatką 5lat,mamy 2 letnie dziecko,moj mąż nie jest łatwym człowiekiem,często mnie poniża,oskarża o niepowodzenia,dziesięć lat temu gdy go poznałam,oczarował mnie sobą,z czasem rozczarował podejściem do życia,ale był świetnym kochankiem a ja chciałam zmienić jego świat,na lepszy,na mój świat.walczyłam z jego złymi cechami nabytymi w domu rodzinnym,on tez bardzo chciał sie zmienić ,i się zmieniał,dawałam z siebie wszystko,całą pozytywną energię,całą swą miłość,w zamian miałam gorącego kochanka w łóżku,wspaniałego męża w oczach rodziny,w sercu zaś zimę...moim jedynym celem stało sie zaspokojenie wszystkich potrzeb męża,nigdy swoich,zapomniałam o sobie...po urodzeniu dziecka cała swą miłość przelałam na synka,on dawał mi radość,miłośc,zmężem było coraz bardziej pusto,gorący kochanek okazał sie  zapalonym graczem gier komputerowych,zasypiałam sama.budziłam sie sama zapomniana przez męża.stalismy sie sobie obojętni.poznałam mężczyznę,zabawny,sexsowny,miły.spotkania z nim były odskocznią od życia codziennego,rozbudził moje zmysły co doskonale wpłyneło na moje zycie małżenskie.teraz to ja byłam kocicą mąż był zachwycony,odmianą,płomiennym uczuciem,ale dalej mi brakowało tego czegoś co ma kochanek a mój mąż nie,zdradziłam męża czułam sie naprawdę szczęśliwa,zrozumiana,kochana.mężczyzna ten daje mi poczucie własnej wartośći,troszczy się o mnie,nie zapomina że ja też czuję i mam swoje potrzeby,daje mi to czego mój mąż nigdy nawet nie zaoferował.nie czuje sie winna,nie czuję ciężaru,kochanek dał mi energię do życia,siłę do walki i  dzięki niemu wiem że kobieta to też człowiek i moze kochać i być kochana,bezinteresownie,to już trwa rok.mąż nie wie o niczym choć kochanka widuje codziennie,i codziennie sie zastanawiam dlaczego nie mam poczucia winy,dlaczego nie kocham męża.dlaczego nie odejdę i nie powiem mu o wszystkim...może kiedys...

Offline

 

#2 2010-01-25 22:53:56

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1058

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Czego się spodziewasz? Że zaczniemy Cię chwalić i zachwycać się tym, co robisz?

Swoją drogą - dobre pytanie, dlaczego nie odejdziesz od męża...
To żałosne, że w dzisiejszym świecie ludzie zamiast rozmawiać o problemach i starać się je wspólnie rozwiązywać, wolą pójść na łatwiznę i robić totalne świństwo osobie, której się kiedyś przysięgało miłość, wierność i uczciwość małżeńską.

Offline

 

#3 2010-01-25 23:03:56

Nikuś
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-05-11
Posty: 375

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

I napisałaś to po co ?? żebyśmy Cię pochwaliły, że oszukujesz ojca swojego syna czy jak ??? Jeśli jesteś CZŁOWIEKIEM to zrób coś z tą sytuacją! A nie jak obłudny leń trwasz w takiej sytuacji i czekasz aż samo za Ciebie się to rozwiąże.
Jeszcze jesteś z siebie dumna, że od roku zdradzasz, codziennie widząc się z kochankiem!
Byłaś odważna by zdradzić, teraz bądź odważna i się przyznaj!
Jeśli nie czujesz nic do swojego męża to chociaż z czystego szacunku powiedz mu o tym i pozwól mu ułożyć sobie życie na nowo.
I nie tłumacz się dobrem dziecka i nie rozbijaniem rodziny, bo już nie ma tej rodziny odkąd oddałaś się innemu mężczyźnie!
Nie bądź wygodna i nie rań innych dla swojej wygody! Chciałaś zacząć myśleć o sobie, to było trzeba zacząć chodzić do kosmetyczki, zapisać się na jogę, lub poświecić się hobby. A skoro od roku egoistycznie myślisz tylko o swoich potrzebach i zaspokajasz je z innym mężczyzna to daj żyć też pełnią życia swojemu mężowi, on też na to zasługuje!

Offline

 

#4 2010-01-25 23:13:15

tesciowa
Netchłopak
Wiek: 0
Zarejestrowany: 2009-11-10
Posty: 91

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Fajnie, że nie, którzy się tu chwalą swoim "szczęściem". Myśląc, że są anonimowi. A później się dziwią jak na sprawie rozwodowej do akt lądują ich wszystkie napisane posty..../  I wtedy ola Boga jak to Ty wiedziałeś od samego początku? Jak robimy cos takiego to ponośmy za to odpowiedzialność. A nie idźmy jak poprzedniczka powiedział na łatwiznę. Zarówno kobieta jak i mężczyzna ma uczucia. I postępując w taki sposób ranimy się wzajemnie. Choć u mkasia nie widziałem słowa kocham męża. A no, ale dobry jest w łóżku to dla kobiety pewnie najważniejsze.....


Teraz to już boje się tu cokolwiek napisać. Bo odnoszę wrażenie że nie jestem tu wcale obcy.....

Offline

 

#5 2010-01-25 23:48:16

vinnga
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 834

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Szok... To po cholerę za niego wychodziłaś, jeśli go nie kochałaś? Żeby mieć tygrysa w łóżku nie trzeba mieć obrączki na palcu... A teraz może powiedz mężowi komu powinien dziękować, że z oziębłej żonki kocica się zrobiła.
P.S. Biedne dziecko


nie bać się niczego...

Offline

 

#6 2010-01-26 08:58:07

Iwkaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 41
Zarejestrowany: 2009-11-01
Posty: 576

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Skoro Ci to małżeństwo nie odpowiada rozwiedź się. Będzie przynajmniej uczciwie.

Offline

 

#7 2010-01-26 10:36:00

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1058

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że to prowokacja...

Offline

 

#8 2010-01-26 10:46:38

vinnga
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 834

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Anemonne napisał:

Odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że to prowokacja...

Chyba nie prowokacja. Ktoś potrzebował się wygadać. Tylko jak widać nie znalazł żadnej przyjaznej duszyczki...


nie bać się niczego...

Offline

 

#9 2010-01-26 13:47:24

yostynka
Netbabeczka
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 471

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

ale dlaczego ja tak krytykujecie, jakbyście mogli to byscie ją ukamieniowali.
Ja również uważam, że źle postąpiła ale przeciez sama przyznaje:

mkasia napisał:

codziennie sie zastanawiam dlaczego nie mam poczucia winy,dlaczego nie kocham męża.dlaczego nie odejdę i nie powiem mu o wszystkim...może kiedys...

ja myśle że tu nie tyle o sex chodzi co o odrobine zainteresowania ze strony męża, może jest nie gotowa na podjęcie decyzji o rozstaniu, przeciez to nie takie łatwe, może probowała już coś naprawić i rozmawiac z mężem o tej sytuacji, ale może to jej się nie udalo i może jest bezsilna aby coś z tym zrobić. nagle pojawil się w jej życiu ktoś , kto oferuje jej to czego potzrebuje, oczywiście może to byc tylko chwilowe, może się okazać zgubne. Ale ona nie prosi nas o aprobatę, chciała się wygadać- proszę od tego jest forum.
Ludzi spotykają różne historie, ale inaczej na nie patrzymy gdy dotykają nas samych...

Offline

 

#10 2010-01-26 15:15:48

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1058

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Ja autorki nie potępiam tak naprawdę za to, co robi, tylko za to, że "chwali" się tym na forum, pragnąc najwyraźniej zrozumienia. Ok, rozumiem, że pewnie jest jej ciężko, ale na własne życzenie. Jesteśmy kowalami swojego losu. Jak już pisałam, problemy się rozwiązuje, a nie szuka od nich ucieczki. A co do chęci wygadania się - myślę, że lepiej posłużyłoby jej pisanie pamiętnika albo wizyta u psychologa, który potępić, nawet choćby chciał, nie ma prawa. A może i coś by doradził przy okazji.

Offline

 

#11 2010-01-27 13:08:49

Agnieszka21
Na razie czysta sympatia
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2010-01-25
Posty: 26

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Wybacz mkasia ale dla mnie to co robisz jest chore!!pomyślałaś w tym wszystkim o dziecku?o tym co będzie kiedy wszystko wyjdzie na jaw? neutral

Offline

 

#12 2010-01-27 21:28:09

TheBlackMoonLight
Dobry Duszek Forum
Wiek: 18+VAT
Zarejestrowany: 2009-09-04
Posty: 123

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

mi sie to pod kopula w ogole nie miesci zeby niemiec poczucia winy....jestes bez sumienia czy jak???zgadzam sie z Anemonne.Maz nie okazuje milosci i uczuc to bach do innego tak?gdyby kazdy sie tak zachowywal to jaki sens mialyby zwiazki i malzenstwa???Nie jest zadna sztuka uciec od problemow malzenskich i tlumaczyc sie "bo maz byl taki siaki" sztuka jest te problemy zlikwidowac...albo sie rozwiesc jesli to jednak nie ten.ale nie doprawiac mu rogi.jest jaki jest ale pomysl czy ty chcialabys sie pewnego dnia z nienacka dowiedziec o czym takim???powiedz mi taka rzecz...masz juz tego kochanka i co??zycie w trojkacik???rano staszek wieczorkiem jasiek dwa zycia, dwoch facetow, a co jak sie pomylisz i powiesz do meza imieniem kochanka??a co jak maz sie dowie??ty w ogole se zdajesz sprawe co ty robisz???niszczysz swoja rodzine z czystej wygody.Bo latwiej isc do lozka z kims innym niz odbudowac relacje z mezem.



I chyba ten watek powinnas zalozyc w dziale Zdrada-Rozstanie bo raczej niesamowita historia to to nie jest...

Ostatnio edytowany przez TheBlackMoonLight (2010-01-27 21:34:41)


Są trzy rodzaje kobiet: damy, nie damy i nie każdemu damy.

Offline

 

#13 2010-01-27 22:34:11

myszkaa__18
Wróżka Bajuszka
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2010-01-15
Posty: 213

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

moim zdaniem to co robisz jest okropne i żałosne- tym bardziej że nie żałujesz i CHWALISZ  się tym co robisz... ;( ehh  pomyślałaś o dziecku ?

Offline

 

#14 2010-01-27 22:49:33

sanders
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: Coraz bliżej 30
Zarejestrowany: 2009-11-11
Posty: 366

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Kobieta, mężatka, znalazła sobie kochanka bo z mężem jej się ostatnio nie układa. Kochanek jest swietny w łózku, rozumie ją zawsze, daje poczucie bezpieczeństwa. Jest jej z nim "bosko". Dlaczego nie chce się rozwieść z mężem i życ z kochankiem? Bo jest dziecko. Odejść od męża to sprawa powiedzmy, ze prosta. Ale odejsc z dzieckiem czy bez? Pytanie jest podstawowe, jeżeli odejdę od męża i zabiorę dziecko, czy kochanek je zaakceptuje i będzie je utrzymywał? Przecież to nie jego dziecko i nie ma takiego obowiązku. Poza tym jakby przestalo się im układac, to zawsze jest ten nieświadomy niczego mąż.

Ostatnio edytowany przez sanders (2010-01-27 22:50:08)

Offline

 

#15 2010-01-27 22:55:38

vinnga
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 834

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

sanders napisał:

Kobieta, mężatka, znalazła sobie kochanka bo z mężem jej się ostatnio nie układa. Kochanek jest swietny w łózku, rozumie ją zawsze, daje poczucie bezpieczeństwa. Jest jej z nim "bosko". Dlaczego nie chce się rozwieść z mężem i życ z kochankiem? Bo jest dziecko. Odejść od męża to sprawa powiedzmy, ze prosta. Ale odejsc z dzieckiem czy bez? Pytanie jest podstawowe, jeżeli odejdę od męża i zabiorę dziecko, czy kochanek je zaakceptuje i będzie je utrzymywał? Przecież to nie jego dziecko i nie ma takiego obowiązku. Poza tym jakby przestalo się im układac, to zawsze jest ten nieświadomy niczego mąż.

Kochanek nie zaakceptuje ani jej ani dziecka. Jest taki super, bo ona jest nieosiągalna, jest rozrywką, bez zobowiązań. Oczywiście mogę się mylić


nie bać się niczego...

Offline

 

#16 2010-01-28 08:15:31

Iwkaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 41
Zarejestrowany: 2009-11-01
Posty: 576

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Ja nie będę nikgo potępiać. Robi to co chce, i skoro się nie czuje winna,więc widocznie jej to odpowiada. Ale szkoda życia na kłamstwa. Nie tylko cierpi osoba okłamywana, kiedyś się dowie, ale kłamstwa też nie są komfortową sytuacją dla tej która żyje w oszustwie. Czasem lepiej te energię wykorzystać na coś dobrego.

Offline

 

#17 2010-01-28 08:31:02

Roxana
Przyjaciółka Forum
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 1754

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

mkasia, teraz nie czujesz się winna , bo jeszcze do tego nie dorosłaś , ale gdy dotrze do ciebie co zrobiłałaś i co robisz , wyżuty sumienia same przyjdą ,a wtedy może być za późno na ratowanie małżeństwa . Myślę też , że możesz być kobietą ,która nie ceni małżeńskiej przysięgi , piszesz głównie o tym jak było ci wspaniale w łóżku , więc coś mi się wydaje że ty raczej szukasz sexu ,a nie miłości .


Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

Offline

 

#18 2010-01-28 09:48:47

coco59
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2010-01-07
Posty: 222

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Ta historia,jest totalnie chora , jak mozna egzystowac z takim bagazem klamstw ,lezec w lozku z kochankiem potem z mezem ,gdzie sumienie,szukasz zemsty przez zdrade !nic konkretnego nie piszesz o zaniedbaniach meza wiec, uwazam ze nudzi ci sie w zwiazku ....wiec szukasz rozrywki a masz tyle czasu majac male dzieciatko.....co zrobisz jak to sie wyda jak bedziesz sie czuc ,do diabla jestes kobieta, matka,mloda mezatka ,lepiej odejc od meza ,lub wyjasnij ta sprawe bo kochanek i tak cie oleje.....

Online

 

#19 2010-01-28 22:05:08

sanders
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: Coraz bliżej 30
Zarejestrowany: 2009-11-11
Posty: 366

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

vinnga napisał:

sanders napisał:

Kobieta, mężatka, znalazła sobie kochanka bo z mężem jej się ostatnio nie układa. Kochanek jest swietny w łózku, rozumie ją zawsze, daje poczucie bezpieczeństwa. Jest jej z nim "bosko". Dlaczego nie chce się rozwieść z mężem i życ z kochankiem? Bo jest dziecko. Odejść od męża to sprawa powiedzmy, ze prosta. Ale odejsc z dzieckiem czy bez? Pytanie jest podstawowe, jeżeli odejdę od męża i zabiorę dziecko, czy kochanek je zaakceptuje i będzie je utrzymywał? Przecież to nie jego dziecko i nie ma takiego obowiązku. Poza tym jakby przestalo się im układac, to zawsze jest ten nieświadomy niczego mąż.

Kochanek nie zaakceptuje ani jej ani dziecka. Jest taki super, bo ona jest nieosiągalna, jest rozrywką, bez zobowiązań. Oczywiście mogę się mylić

O to właśnie mi chodzilo. Facetowi się podoba taka szalona mężatka, ale jakby przyszło co do czego to kochanek od odpowiedzialnosci umywa ręce i znika. Tak to zazwyczaj bywa.

Offline

 

#20 2010-02-05 19:39:18

Ola29
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-22
Posty: 6

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Mkasia moze ja będę jedną z nielicznych tutaj, które cie rozumieja. Moja historia jest prawie identyczna jak twoja z tą różnicą że oni się nie znają. Wiem co czujesz i jak trudno życ z poczuciem,że już nie jesteś atrakcyjna dla faceta w ktorym się zakochałaś i cały twój świat kręcił się wokół niego...

Offline

 

#21 2010-02-05 23:18:36

malwinka879
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-01-31
Posty: 10

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Ja nie mam męża ,ale mam chłopaka,z którym jestem 3 lata, ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji,moze jestem jakas "niedzisiejsza",sama nie wiem.A nie lepiej się zebrać na odwagę i poprostu najnormalniej porozmawiac o wszystkim, ze czujesz sie zaniedbywana.Moze razem odnajdziecie to co było w Was kilka lat temu?

Offline

 

#22 2010-02-26 10:19:53

efilo
O krok od uzależnienia
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 68

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

malwinka879 wcale nie jesteś "niedzisiejsza"większość z nas nie wyobraża sobie takiego życia, takiej chorej sytuacji, ja staram się zrozumieć dlaczego mkasia tak posępuje, a jak w tym wszystkim ma odnaleść się to małe dziecko, i czy pomyślałaś jaki przykład mu dajesz , ono może w tej chwili nie rozumie co się dzieje ale kiedyś jak podrośnie będziesz miała odwagę popatrzeć mu w oczy????????? Bo ja bym nie miała, okłamując męża po trochu oszukujesz również swoje dziecko sad


Dla ludzi naprawdę wielkich nie ma większej radości od tej,
gdy drugim mogą sprawić radość.

Online

 

#23 2010-02-26 13:01:57

kasianr123
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-12-07
Posty: 165

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

ja tam nie potępiam:D Wypruwałaś sobie flaki, żeby go zadowolić i wszystko na nic. Nie udało sie, a on zmienia się w jakiegoś chłopca:D

Ostatnio edytowany przez kasianr123 (2010-02-26 13:02:51)

Offline

 

#24 2010-03-01 13:43:15

azile
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2010-03-01
Posty: 46

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Nie chcę Cię potępiać, ale odnoszę wrażenie, że problem tkwi w Tobie. Jesteś typem człowieka, który potrzebuje ciągłych wrażeń, świeżości, czegoś nowego. Pisałaś, że na początku z mężem było Ci cudownie, ale po kilku latach, gdy jak zawsze po wielkich emocjach przychodzi czas na rutynę, po prostu się tym znudziłaś. Potrzebowałaś znowu wielkich uniesień, emocji, adrenaliny. Oczywiście nic w tym złego, ale myślę, że nie jesteś stwozrona do trwałego związku. Ten mężczyzna Ci zaimponował, bo jest taki sam jak Twój mąż na początku. Pełen werwy i energii. W łóżku niesamowity. Zastanów się, czy jesteś gotowa na to, aby być w długim związku i aby do Twojego życia życia znowu zawitała rutyna.


Zawsze po burzy
wychodzi słońce

Offline

 

#25 2010-03-08 22:35:46

Melisa
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 35

Re: zdradzam i nie czuje sie winna

Bo jeżeli człowiek całe życie dostawał po dup**  i teraz od kochanka ma to co pewnie od męża na samym początku (bo sama napisała, że czymś jej tam imponował 10 lat temu) to teraz myśli, że Boga za nogi złapał.

Nie wierzę w to, że mąż nie jest zorientowany... Musi chociaż coś podejrzewać. Chyba, że jest nieobecny w domu. Ale znajomi, rodzina... muszą być jakieś podejrzenia choćby na podstawie Twojego zachowania! Ludzie nie są głupi!

Nie rozumiem takiego obrzydliwego zachowania wobec męża, wobec synka...wobec siebie [?]


"Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko- kocha się za nic." J. Twardowski

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009