Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Mój chłopak zaprosił mnie na studniówkę. Bardzo sie na początku ucieszyłam,
ale cala ta impreza z czasem przerodziła się w mój horror.
Cały czas zadrędzam się, że będę wyglądała jak szara myszka,
pośród tych wszystkich pięknych, błyszczących i szczupłych dziewczyn.
W sukience zamiast czuć się jakk księżniczka, czuję się jak wieloryb,
owinięty folią aluminiową. Wstrętna, obleśna brzydula, aż mi się chce wymiotować.
Nie mogę na siebie patrzeć. Nic mi się nie podoba.
Co mogę zrobić, żeby wyzbyć się tego uczucia,
że chłopak będzie się mni wstydził przed wszystkimi?
Powiecie - "gdyby nie chciał Cię brać, nie zaprosiłby Cię".
Jak tak nie uważam, wiem, że mnie kocha, jest ze mną,
ale wydaje mi się, że musi się mnie wstydzić.
Jak uporać sięz tymi kompleksami raz na zawsze i zrozumieć swoją wartość?
Nie chcę zepsuć mu imprezy przez moje durne fochy, płacze, zadarty nos na kwintę.
Ostatnio edytowany przez bo-taki-mam-kaprys (2010-01-24 17:20:27)
Offline
przeciez skoro zaprosil cie i jest z toba tzn ze ciebie kocha i akceptuje.
i co z tego ze sa szczuplejsze.
wazne bys w jego ramionach czula sie jak ksiazniczka.
fryzjer kosmetyczka, zrob sobie relaksujacy ieczor przed tym, powiedz mu o swoich obawach, napewno powie ci ze niemasz czego sie bac
wystroj sie jak mozesz i nie siedz nabuczona ![]()
glowa do fory ![]()
Offline
Ale nie potrafię czuć się jak księżniczka.
To tak jakbym miała wielkiego pryszcza. Każdy mówi Ci, ze go nie widać, że malutki.
Ale potrafi zepsuć cały wieczór i nie można o nim zapomnieć.
Nikt nie wmówi Ci, że jest piękny, chociażby nie wiem, ile się starał.
I ja jestem właśnie takim pryszczem.
Niekoniecznie bardzo grubym, po prostu potwornie, odrażająco, odpychająco brzydkim.
Offline
ja jestem plaska,uwazam ze nie mam wcale piersi i jestem okropnie chuda kazdy mowi ze mam anoreksje.
mam zamknac sie w domu i obrazac na kazda alske ktora jest grubsza i ma wieksze piersi?
to mi nic nie da. trzeba sie zaakceptowac, tez tak mialam, ale nieraz trzeba do tego dorosnac by czuc sie ze soba dobrze.
ok, moze sa szczuplejsze/ladniejsze/ etc ale dla niego to TY jestes NAJ. zawsze ![]()
Offline
Kachaaa- pacząc na fotkę obok. Nie powiedziałbym, że ten powyższe Twoje stwierdzenie jest prawdziwe. Ja zawsze mówię. Że ważne jest by osoba, która jest z nami akceptowała nas takimi, jakimi jesteśmy. I dla tego jest sporo facetów, co nie lubią dużego biustu.
bo-taki-mam-kaprys
Faktycznie nie przejmuj się tym, co ludzie powiedzą. Ważne, że jest i Cię kocha. Postaraj się cos wymyślić u kosmetyczki, fryzjerki. A na pewno będzie ok.
Pozdrawiam
Offline
bo-taki-mam-kaprys napisał:
Mój chłopak zaprosił mnie na studniówkę. Bardzo sie na początku ucieszyłam,
ale cala ta impreza z czasem przerodziła się w mój horror.
Cały czas zadrędzam się, że będę wyglądała jak szara myszka,
pośród tych wszystkich pięknych, błyszczących i szczupłych dziewczyn.
W sukience zamiast czuć się jakk księżniczka, czuję się jak wieloryb,
owinięty folią aluminiową. Wstrętna, obleśna brzydula, aż mi się chce wymiotować.
Nie mogę na siebie patrzeć. Nic mi się nie podoba.
Co mogę zrobić, żeby wyzbyć się tego uczucia,
że chłopak będzie się mni wstydził przed wszystkimi?
Powiecie - "gdyby nie chciał Cię brać, nie zaprosiłby Cię".
Jak tak nie uważam, wiem, że mnie kocha, jest ze mną,
ale wydaje mi się, że musi się mnie wstydzić.
Jak uporać sięz tymi kompleksami raz na zawsze i zrozumieć swoją wartość?
Nie chcę zepsuć mu imprezy przez moje durne fochy, płacze, zadarty nos na kwintę.
a można wiedzieć ile ważysz przy jakim wzroście? chcę po prostu wiedzieć czy coś sobie wpoiłaś mimo że jesteś ładna, czy faktycznie masz jakiś kompleks... skoro mówisz że jesteś gruba..
a jeśli faktycznie masz trochę za dużo tu i ówdzie, to wystarczy że dobierzesz do swojego ciała odpowiedni krój sukienki i naprawdę możesz wyglądać jak księżniczka ![]()
Offline
Moim kompleksem nie jest nadwaga i kilogramy, po prostu nienawidzę własnego ciała.
Czy ważę 50 kg, czy 77kg (moje wagowe granice).
Brzydzę się siebie i swojego wyglądu.
Offline
tesciowa, na avku to nie ja ![]()
Offline
Ładnie to tak cudzym zdjęciem się chwalić?
Offline
nie musze miec swojego zdjecia, nie chwale sie poaztym nim, nigdzie NIE napisalam ze jesto ono moje, avatar moze byc z kim sie chce....
Offline
Twoim problemem jest niska samoocena spowodowana otyłością. Skoro Twoja nadwaga Ci przeszkadza i to ona jest źródłem Twojej niskiej samooceny to rozwiązanie problemy jest jedno. Przestań jeść pięć pączków na śniadanie i zacznij o siebie dbać, a zarówno atrakcyjny wygląd jak i wzrost samooceny same przyjdą. Może cud zmiana nie nastąpi do studniówki, ale już na kolejny bal będziesz mogła iść z głową do góry ![]()
Offline
Tuly napisał:
Twoim problemem jest niska samoocena spowodowana otyłością. Skoro Twoja nadwaga Ci przeszkadza i to ona jest źródłem Twojej niskiej samooceny to rozwiązanie problemy jest jedno. Przestań jeść pięć pączków na śniadanie i zacznij o siebie dbać, a zarówno atrakcyjny wygląd jak i wzrost samooceny same przyjdą. Może cud zmiana nie nastąpi do studniówki, ale już na kolejny bal będziesz mogła iść z głową do góry
bo-taki-mam-kaprys napisał:
Moim kompleksem nie jest nadwaga i kilogramy, po prostu nienawidzę własnego ciała.
Czy ważę 50 kg, czy 77kg (moje wagowe granice).
Brzydzę się siebie i swojego wyglądu.
autorka raczej myśli inaczej
Offline
Badz silna , powiedz sobie , ze tego wieczoru musisz byc najpiekniejsza dla niego, wiem ,ze kompleksy to straszna rzecz, ale wydobądz chodz troche sily , zeby pokazac calemu światu swoje ukryte piękno. Jak juz dziewczyny wspomnialy- idz do kosmetyczki, fryziera , jak zobaczysz siebie tak ' odpicowaną' to odrazu polepszy Ci sie humor. Pomyls tez o swoim ukochanym - to jego studniówka, przynajmniej udawaj , ze dobrze sie bawisz.
Dla Niego... !
Offline
Musisz sobie jasno powiedziec, ze nie musisz byc taka jak inne. Jesli bys byla jak inne, to twoj chlopak z toba by nie byl. Kocha cie za to jaka jestes, musisz poprawic sobie jakos humorek, zebys byla usmiechnieta na studniowce-w jego ramionach poczujesz sie jak ksiezniczka. Pozdrawiam!
Offline
domyślam się więc,że pogodzilas sie ze swoim chłopakim...pamietam Cie z innego watku:P
Offline
Studniówkę zaliczam do jednej z najwspanialszych imprez ![]()
Dziękuję :*
Offline