Witam,
Jestem tu nowy, chciałbym aby osoby trzecie chłodno i z dystansem podeszły do mojego problemu, wyraziły swą opinie, oraz doradziły mi co mam zrobić.
Więc zacznę od początku,
Jest dziewczyna którą znam z widzenia już z gimnazjum, wtedy nie zwracałem na nią uwagi, po prostu nie szukałem dziewczyny, byłem jeszcze "szczeniakiem" i nie chodziło mi t po głowie, jakiś czas temu (ok. 2 miesiące wstecz) spotkałem ową dziewczynę na parkingu przed pobliskim supermarketem (zaparkowaliśmy obok siebie samochody) jej nieziemska uroda zawróciła mi w głowie, ale jako że jestem bardzo nieśmiały nie odezwałem się, a po drugie z góry założyłem że kogoś ma, ale nie dawało mi to spokoju, i postanowiłem ją odszukać. Nie jestem zwolennikiem portali typu facebook, wiec nie było łatwo ja znaleźć ale po pewnym czasie się udało, spotkałem ją na portalu badoo, oczywiście najpierw się przyglądałem, myślałem co napisać, ale po pewnym czasie zdobyłem się na odwagę i wydusiłem z siebie dwa żałosne zdania, że bardzo mi się podoba i zadałem pytanie czy znajdzie chwilę czasu oraz trochę chęci aby spotkać się z kimś takim jak ja, ku mojemu zdziwieniu na następny dzień odpisała że nie ma nic przeciwko, byłem wniebowzięty, zadowolony jak nigdy wcześniej, wręcz nie mogłem uwierzyć że tak piękna dziewczyna chce marnować czas na spotkanie z kimś takim ja ja, potem było jeszcze pare wiadomości, w trakcie wypłyną problem z ustaleniem terminu spotkania, z racji tego że pracuje w szpitalu nie zawsze ma czas, a że ja jestem w podobnej sytuacji umówiliśmy się na kawę ale termin mieliśmy dogadać później, zadałem jej jeszcze pytanie jakim cudem taka dziewczyna nikogo nie ma, odpowiedziała że jakoś tak wyszło.
Mega zadowolony z uśmiechem na twarzy postanowiłem pojechać do mojego przyjaciela i uczcić ten wspaniały moment piwkiem, i tu nastąpił niespodziewany zwrot akcji, podjeżdżając pod supermarket zauważyłem ją, nogi mi zmiękły, serce waliło ja zwariowane, do tego doszła niepewność siebie i odrobina paniki, nie wiedziałem co zrobić, co powiedzieć i w końcu spanikowałem i można powiedzieć że uciekłem.
Od tej pory kontakt się urwał, nie odpowiada na moje wiadomości, przez parę dni szukałem do niej nr telefonu, kiedy znalazłem zdobyłem się na odwagę i zadzwoniłem, chciałem się wytłumaczyć, kiedy odebrała po chwili rozmowy powiedziała że jest w pracy i żeby zadzwonić między 19 a 20, dzwoniłem 4 razy, nie odebrała, postanowiłem napisać jeszcze jedną wiadomość z wytłumaczeniem całej tej żenującej sytuacji, przeczytała i nie odpisała.
Teraz chciałbym zadać pytanie do was drodzy użytkownicy, co robić dalej???
Pierwszą koncepcją było kupić piękny bukiet i złapać ją po pracy, spróbować wszystko wyjaśnić, i mieć nadzieję że się uda, ale kiedy tak analizuję całą tę sytuację to myslę sobie czy nie będzie lepiej dla niej abym dał jej spokój, i odpuścił sobie?
Bardzo proszę o pomoc