kiedy mąż przestaje kochać... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-01-20 19:36:51

kasica32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-20
Posty: 2

kiedy mąż przestaje kochać...

witam mam problem z którym sobie nie radze- mój mąż przestał mnie kochać- jesteśmy ze sobą już 10 lat, są wzloty i upadki jak wszędzie ale teraz dowiedziałam się że mnie nie kocha....że nie wie co do mnie czuje! ja go kocham i dlatego nie wiem co mam zrobić- nie układało nam sie od dawna ale nadal patrzyłam na niego z miłością....po rozmowie powiedział, że nie pamięta że tak dokładnie powiedział, że nie wie co będzie....ale nie zaprzeczył temu nie powiedział że mnie kocha ....jestem załamana, syn widzi że coś jest nie tak....ciągle płaczę nie potrafię funkcjonować......co mam zrobić? myślę że może on kogoś ma...i to dlatego.....

Offline

 

#2 2010-01-20 20:33:09

paulina20
Przyjaciółka Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 1293

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Moze to nie dlatego,ze kogos ma, ale z tego powodu,ze ostatnio zle/nieciekawie bylo meidzy wami. Jesli kiedys cie kochal, to moze wystarczy ''odswiezyc' jakos ta milosc smile Sprobuj pomyslec nad czyms,co wywola wspolne wspomnienia. Albo powiedz,ze ci zalezy na ziwazku i zapytaj,czego mu w nim brakuje, jak moglibyscie go odbudowac..


Screw gravity.

Offline

 

#3 2010-01-20 21:42:11

TheBlackMoonLight
Dobry Duszek Forum
Wiek: 18+VAT
Zarejestrowany: 2009-09-04
Posty: 132

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

A ja mam zdanie na ten temat ze jemu nie chodzilo o to ze cie nie kocha poprostu palnal takie cos napewno teraz tego zaluje bo nie o to mu chodzilo, bo skoro nie zaprzeczyl ze cie kocha to jednak cos jest dalej na rzeczy, mysle ze powinniscie udac sie na jakas randeczke czy cosik takiego smile przypomniec sobie stare dobre czasy albo poprostu przypomiec sobie jak wam jest milo w swoim towarzystwie...idzcie do kina na jakas komedie zeby sie posmiac albo na jakas kolacje lub ewentualnie jakies romantico miejsce smile i nie badz zdruzgotana jestem pewna ze jeszcze ci sie ulozy i serdecznie ci tego zycze smile z calego serca.

Ostatnio edytowany przez TheBlackMoonLight (2010-01-20 21:43:09)


Mężczyznę można wykastrować jednym zdaniem: wolę byś był moim przyjacielem niż kochankiem.

Offline

 

#4 2010-01-20 21:55:17

Ines6
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-20
Posty: 1

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

witam, to mój pierwszy wpis. Przed chwilą sie zalogowałam. Piszę, bo mnie temat zainteresował. Jestem tzw. "doświadczoną kobietą", mam 47 lat i prawie 30 letni staż małżeński. Zanim zaczęłam pisać zadalam sobie pytanie, czy nie jestem za stara na takie wpisy? Może jednak przyda sie mój głos w dyskusji. Wiem co czujesz, bo wiele razy przeżywałam w swoim związku kryzysy, ale ten obecny jest najtrudniejszy. Po usamodzielnieniu sie córki okazło się, że trudno nam sie dogadać. Jest coraz gorzej. Dzisiaj sie poddałam, po tym co usłyszałam od męża. Juz NIE BĘDĘ WALCZYŁA z wiatrakami.  Ale Tobie radzę, bo jesteś jeszcze młoda, zacznij myślec o sobie, jak o wartościowej kobiecie i poszukaj potwierdzenia w oczach innych mężczyzn. Wzbudź w męzu zazdrość, niech pomyśli, że nie warto Cię stracić. Wiesz o czym mówię? Zajmij sie sobą! Wypady z koleżankami, spotkania przy kawie z kolegą, siłownia, nowe kontakty, itp. Tak zrobiłam, jak byłam w Twoim wieku i poskutkowało. Teraz jestem stara i już wszystko za mną. Wie powodzenia!

Offline

 

#5 2010-01-20 21:57:58

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Na pewno przechodzisz teraz ciężkie chwile. Nie sądzę, żeby dorosły mężczyzna po latach związku "palnął" coś takiego i zapytany o to później utrzymywał, że nie wie, co będzie...

Zła wiadomość jest taka, że nie na wszystko mamy wpływ. Możemy zmienić wszystko w relacji, w układzie, możemy przebudować wizję związku, rozdzielić/połączyć finanse/decyzje/sypialnie, stawać na głowie, ale podstawą tego jest wiara, że warto. Gdy drugiej stronie brakuje dojrzałości, by walczyć o rodzinę i zrozumieć, że w każdym związku wypala się namiętność, a na intymność trzeba sobie zapracować, nie możesz temu zapobiec.
Dajcie sobie trochę czasu. Ale pamiętaj, że przede wszystkim musisz teraz wziąć się w garść i wierzyć, że nie wszystko przesądzone. Twoja wyprostowana postawa szybciej otrzeźwi męża niż błaganie na kolanach, by nie rozbijał rodziny, kiedy on może mieć po prostu chwilowy kryzys...


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#6 2010-01-20 22:25:06

TheBlackMoonLight
Dobry Duszek Forum
Wiek: 18+VAT
Zarejestrowany: 2009-09-04
Posty: 132

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

hmm chodzilo mi o to ze poprostu nie przemyslal tego dokladnie i powiedzial ze nie kocha jednak potem pomyslal i dlatego spytany nie zaprzeczyl ze ja kocha.nie byl juz taki pewny ze nie kocha...Niestety ja jestem wygodnisiem i uzywam skrotow myslowych.

Ostatnio edytowany przez TheBlackMoonLight (2010-01-20 22:25:42)


Mężczyznę można wykastrować jednym zdaniem: wolę byś był moim przyjacielem niż kochankiem.

Offline

 

#7 2010-01-22 17:35:01

Vera
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-01-18
Posty: 528

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

//////

Ostatnio edytowany przez Vera (2011-01-04 15:33:42)


Granicą  jest  niebo.

Offline

 

#8 2010-01-22 18:56:59

fenix
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 711

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Czasami jest tak że mimo wyraźnych sygnałów nie dostrzegamy prawdy bo jest zbyt okrutna , można walczyć o rodzinę i trzeba to robić ale pod jednym warunkiem że obie trony tego pragną bo przymuszony pacierz nie idzie do boga. Ja walczyłam długo prawie rok mimo że mąż mówił że mnie nie kocha ale dopiero w sądzie gdy usłyszałam jak to wymawia zrozumiałam to co było oczywiste mimo moich starań i mojej miłości nie zmuszę go do uczucia. Ja to zrozumiałam dopiero teraz czy jest mi dzięki temu łatwiej nie , czy przestałam kochać tez nie , ale już nie tracę czasu marzenia o czymś czego nie ma przemyśl to bo niestety życie możemy albo wykorzystać albo zmarnować
.

Offline

 

#9 2010-01-26 14:52:38

Daga<oczko>
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-26
Posty: 6

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Witam, weź się w  garść zadbaj o siebie nowa fryzura, makijaż zajrzyj na spam tam znajdziesz porady jak o siebie zadbać. zacznij coś robić basen, aerobic może nawet taniec. Mąż widząc w tobie tyle zmian i energii będzie zachwycony! Nawet jak to na niego nie podziała to trudno ty poczujesz się lepiej a on niech robi co chce!

Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-02-16 18:09:18)

Offline

 

#10 2010-02-04 13:52:47

wiolka33
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 14

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

witam wszystkich jestem tu nowa wczoraj sie zalogowalam ja tez mam pewien problem z mezem wiem ze jestem mloda ale to nie tak jestesmy juz ze soba 5 lat mamy wspanialego synka ktory ma 13 miesiecy ja siedze w domu a moj maz pracuje do pozna a jak przychodzi to ciagle cos mu nie pasuje np. ze jest nie posprzatane(ale ja sprzatam a przy maly dziecku mozna co min sprzatac)nawet nie chce ze mna rozmawiac troszke spedzi czas z synkiem zaraz kapiel maly idzie spac a on idzie na komputer i siedzi do pozna na pornolach teraz zadko sie przytula prawie nie mowi ze mnie kocha niechce rozmawiac a jak ja zaczynam to mowi ze jest zmeczony i idzie spac nie wiem co robic i co myslec mnie denerwuje te ciagle siedzenie na porno jego czy to narmalne ? pomozcie big_smile

Offline

 

#11 2010-02-04 14:57:37

margolcia
Przyjaciółka Forum
Wiek: już z górki
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 522

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Ines6 napisał:

witam, to mój pierwszy wpis. Przed chwilą sie zalogowałam. Piszę, bo mnie temat zainteresował. Jestem tzw. "doświadczoną kobietą", mam 47 lat i prawie 30 letni staż małżeński. Zanim zaczęłam pisać zadalam sobie pytanie, czy nie jestem za stara na takie wpisy? Może jednak przyda sie mój głos w dyskusji. Wiem co czujesz, bo wiele razy przeżywałam w swoim związku kryzysy, ale ten obecny jest najtrudniejszy. Po usamodzielnieniu sie córki okazło się, że trudno nam sie dogadać. Jest coraz gorzej. Dzisiaj sie poddałam, po tym co usłyszałam od męża. Juz NIE BĘDĘ WALCZYŁA z wiatrakami.  Ale Tobie radzę, bo jesteś jeszcze młoda, zacznij myślec o sobie, jak o wartościowej kobiecie i poszukaj potwierdzenia w oczach innych mężczyzn. Wzbudź w męzu zazdrość, niech pomyśli, że nie warto Cię stracić. Wiesz o czym mówię? Zajmij sie sobą! Wypady z koleżankami, spotkania przy kawie z kolegą, siłownia, nowe kontakty, itp. Tak zrobiłam, jak byłam w Twoim wieku i poskutkowało. Teraz jestem stara i już wszystko za mną. Wie powodzenia!

Matko Boska, Ines!! Co Ty kobieto wypisujesz za bzdury?! Jaka stara jesteś? Właź na kafejkę 40+ już my Cię tam wyprostujemy. Staruszka się znalazła....


Tam dom Twój, gdzie kot Twój.
                                                                                         
Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami...

Offline

 

#12 2010-02-04 15:45:21

wiolka33
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 14

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

czy ktos mi cos poradzi prosze

Offline

 

#13 2010-02-04 22:31:04

Liwia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30,5 :)
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 1503

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Wiolka-pogadaj z mężem. To nie jest normalne zachowanie faceta mającego rodzinę.


"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

Offline

 

#14 2010-02-05 08:55:36

morusek1
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 35 lat
Zarejestrowany: 2010-02-04
Posty: 13

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Witam.
Postanowilam do was napisac i opowiedziec wam o mojej sytuacji jaka ma miejsce i  ciagnie sie od dluzszego czasu a ja juz nie mam sily.Obecenie mieszkamy z mezem i dziecimi za granica juz 5lat,wyjechalismy aby umozliwic sobie leprze zycie i zapomniec o tym co kiedys mialo miejsce w Polsce.
Mam 35 lat i dwojke dzieci corka 13 a syn 17,z mezem jestem 14 lat po slubie.
Jak w kazdym zwiazku maluzenskim bywa roznie i jest roznie ale ja nie rozumie dlaczego mezczyzni nie potrafia docenic tego co maja,zakladaja rodziny a jak potem sie okazuje nudzi im sie to i szukaja czegos lepszego to znaczy innej kobiety.Ja tak miala gdy zaczely sie problemy w naszym zwiazku,jak kazda z nas ma przyjaciolke i uwaza ze z po to ona jest aby moc z nia porozmawiac na kazde temty czy tez problemy,a ja powiem szczerze ze to jak dla mnie jest bzdura iz mialam przyjaciolke z ktora znalysmy sie od dziecka i mieszkalysmy na jednym osiedlu,chodzilysmy do szkoly i co sie okazalo gdy nasza przyjazn trfala latami,mieszkalysmy po zalozeniu rodzin jakies 15 minut od siebie.Kontakty byly codziennie spotykanie,iprezy i tp,jak sie okazalo po jakims czasie moj maz mial z nia romans,a zastanawiacie sie skad wiem,a wiem stad iz maz czasto przesiadywal u niej gdyz nie bylo jej meza,stal pod jej blokiem nasz samochod,chodzili z jej dzieckiem na spacer co widzieli to inni i potem ja sie o tm dowiedzialam co tez trudno bylo mi w to zawiezyc lecz sama stwierdzialam ze musze sie przekonac zobaczyc czy to prawda,i co zobaczylam wlasnie to jak oboje spedzaja czas,maz przesiadywal i jadal obiady u niej a co wiecej jej wlasna sasiadka bliska dla rodziny jej meza ich nakryla u niej w domu w lozku jak sobie zekomo lezeli,dla kobiety to byl szok a jest to kobieta ktora ma ponad 65lat.A jak sie dowiedzialam jak bylam za swiadka na sprwe rozwodowa podana jako swiadek przez jej meza,i wlasnie na sprwie wyszlo duzo wiecej niz to co ktos powiedzial czy tez widzialam.Oni sa po rozwodzie a ja i maz wrucilismy do siebie po roku czasu,dalismy sobie szane i moze dla tego tez wyjechalam z Polski by zapomniec o tym co bylo i zyc z dala od tego co mialo kiedys miejsce.Wiec maz wyjechal pierwszy a ja nie cale pol roku dojechalam do meza i sciagnelismy dzieci,zaczelismy wszytko od poczatku na zasadzie dorabiania sie wszytkiego od lyzeczki poczawszy.Maz ma dobra prace,ja tez mam ale obecnie jestem rok na zwolnieniu bo jestem chora dosc powanie,dzieci chodza do szkoly,mamy dom i uwazam ze nic nam nie brak,tylko nie rozumie mojego meza bo od kad ja nie pracuje to maz sie zmienil,czepia sie o byle co,robi akcje o pieniadze ze ja zadam a sam pracuje na wszytko,ja go rozumie ale dlaczego on nie rozumie mnie gdzie wie ze nie moge na dzien dzisiejszy jeszcze powrucic do pracy ze wzgledu na stan zdrowia,a siedzenie w domu nie nalezy do przyjemnych bo kura domowa nie jestem i nie bede a to ze choroba jest to nie moja wina bo napewno bym nie chciala tak cierpiec jak cierpie,bo wolalabym byc w pracy 12 godzin i miec wlasne dochody niz prosic sie od meza o kazadego funta.Ogolnie moj maz sie zmienil,nie mamy wspolnego jezyka,nie potrafimy sie porozumiec i co wiecej zaczal mi ublizac lezkcewazyc mowi wi ze jestem glupia ze ma mnie dosc,ze odejdzie i wiele innych dla mnie przykrych zeczy.Ja co moge robie dom jest zadbany,ma ugotowane posprzatane,naszykowane do pracy co trzeba,to ja pisze do niego sms czy na gg ale on albo wcale albo napisze cos glupiego ze w piety idzie,nie mam wsparcia z jego strony,co nie robie to dla niego zle i nic mu nie pasuje.Teraz wogole przestak do mnie sie odzywac,mijamy sie obok siebie jak obcy a dla mnie to nie zrozumiale i boli mnie to co robi jak sie zachowuje wobec mojej osoby.Ja juz nie wiem co robic jak sie zachowac,bo nawet proszeniem go nic nie daje.Prosze pomozcie mi,pozdrawiam..

Ostatnio edytowany przez morusek1 (2010-02-05 08:56:17)

Offline

 

#15 2010-02-05 10:49:24

zakochana__85
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 2 5
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 371

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Jak ja ubolewam nad tym, że tyle jest nieszczęśliwych kobiet, co chwila jakaś mężtka pisze podobne rzeczy, a mi serce pęka, bo chciałabym żebyśmy wszystkie były szczęśliwe. Ja jestem rok w związku i różnie to bywa- dlatego mam ogromne obawy, że kiedyś będe miała identyczne problemy jak Wy teraz, boję się tego, bo jak każdej z Was marzy mi się szczęśliwa miłość, wspaniała rodzina i kochający mąż na dobre i na złe, ale powoli w to powątpiewam, bo okazuje się że niewielki procent kobiet jest spełniopnych w małżeństwie i szczęśliwych... ;(
morusek1  nie wiem co Ci poradzić, jak Ci pomóc, bo to czego byś najbardziej chciała to czuć się kochana i ważna dla swojego męża, chciałabyś żeby Ciebie szanował i liczył się z Tobą, żeby był czuły, troskliwy i kochający, ale choćbym nie wiem jak chciała żeby tak było to nie ma nikt na to wpływu i okazuje się, że Ty sama nic z tym zrobić nie możesz. Jedyna rada jaka przychodzi mi do głowy to taka żebyś cieszyła się życiem nie uzależniając swojego szczęćia od niego, żebyś kochała siebie i starała się robić jak najwięcej rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność i żebyś się tym cieszyła. Nie zaprzątała sobie głowy myślałami dlaczego tak jest, bo i tak nie znajdziesz na to odpowiedzi. Nie wiem co innego mogę Ci doradzić... Módl się szczerze i wytrwale do BOGA o to by kiedyś sytuacja się zmieniła, byś odnalazła jeszcze szczęcie u boku Twojego męża, czego z całego serca Ci życzę :*

Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-02-05 11:24:57)


"Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie..."

Offline

 

#16 2010-02-05 12:14:05

wiolka33
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 14

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Liwia napisał:

Wiolka-pogadaj z mężem. To nie jest normalne zachowanie faceta mającego rodzinę.

probowalam ale on twierdzi ze ma prawo tak robic ze nikt mu nie zabroni to nie jest zle co robi tak mowi

Offline

 

#17 2010-02-05 13:29:50

morusek1
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 35 lat
Zarejestrowany: 2010-02-04
Posty: 13

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

dziekuje ci bardzo za slowa jakie mi napisalas i to co myslisz,ja sama zycze ci wszytiego naj i obys byla kochana i szczesliwa iz przed toba zycie sie zaczyna i nie jest powiedziane ze musisz miec tak ja my kobiety mamy z naszymi partnerami uwazam ze los ci jeszcze pokaze jak mozesz zyc,byc szczesliwa i kochajaca kobieta ktora o tym nie jedna mazy.Pozdrawiam..

Offline

 

#18 2010-02-05 22:45:54

Liwia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30,5 :)
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 1503

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Wiolka-jest mi ciężko Ci cokolwiek doradzić. Sama mam 30 lat na karku i od 8 miesięcy jestem sama, więc nie chcę Ci udzielać rad-bo mogą być nieobiektywne. Jednak na tle mojego małżeństwa-powiem Ci, że mój mąż po ślubie i kiedy urodziło się dziecko nigdy w taki sposób się nie zachowywał jak Twój mąż. Można było wtedy na nim polegać, nie usłyszałam złego słowa na temat mojego wyglądu, a o filmach porno nigdy nie było mowy. Twój mąż wydaje się niedojrzały do bycia głową rodziny i przerażający jest fakt, że obecnie wielu mężczyzn nie wykazuje tej dojrzałości. Grunt to żebyś się kobietko nie poddawała, zadbaj na nowo o siebie, bądź pewna swej wartości i nigdy nie daj sobą "rządzić", bo wtedy nasza wartość spada bardzo nisko i ciężko się z tego podnieść!


"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

Offline

 

#19 2010-02-19 12:55:02

załamana5
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 3

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Nie wiem czy mąż mnie kocha ?Wydawało mi się , że ja tylko dla niego istnieje.W jednej chwili straciłam całe bezpieczeństwo .Najgorsze jest to , że ja nic nie zrobiłam ,     a czuję się podle .Bardzo cierpię ,zamknęłam się w sobie i moje dusza płacze.Nie chodzi tu o wybaczenie partnerowi , ale myśl dlaczego robi rzeczy , które mnie ranią.Zmęczona już jestem kontrolowaniem go , ale jednocześnie nie potrafię uwierzyć w nagłą przemianę .Przecież tak nie dawno mówił kocham , a robił co innego .Zastanawiam się po co ja żyję lepiej by było jak bym się w cale nie urodziła.Boli mnie to wszystko .Boję się , że sie obudzę  sama , ale czy teraz jestem kochana .Teraz czuję strach , obawę .Nie chcę być oszukiwana czy to za dużo????

Offline

 

#20 2010-02-19 14:21:13

Agnieszka228
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 21

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

kochasz nadal swojego męża?!! To zawalcz by on na nowo zakochał się w tobie. Pokaż mu że jesteś silną i stanowcza kobietą , która wie czego chce. Rozpal w nim rządzę, namiętność, ale i zazdrość. Bo jak wiadomo faceci raz potrzebują uległych kobiet, a innym razem dominującej bomby. Życzę powodzenia i siły

Offline

 

#21 2010-02-20 14:32:46

załamana5
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 3

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Nie można wygrać z maszynami.Mój mąż jest hazardzistą już nie wiem jak mu pomóc.Grożby , prożby nie działają.Nie działa już szczera rozmowa.Już nic nie działa.

Offline

 

#22 2010-02-21 00:36:16

wiolka33
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 14

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Liwia napisał:

Wiolka-jest mi ciężko Ci cokolwiek doradzić. Sama mam 30 lat na karku i od 8 miesięcy jestem sama, więc nie chcę Ci udzielać rad-bo mogą być nieobiektywne. Jednak na tle mojego małżeństwa-powiem Ci, że mój mąż po ślubie i kiedy urodziło się dziecko nigdy w taki sposób się nie zachowywał jak Twój mąż. Można było wtedy na nim polegać, nie usłyszałam złego słowa na temat mojego wyglądu, a o filmach porno nigdy nie było mowy. Twój mąż wydaje się niedojrzały do bycia głową rodziny i przerażający jest fakt, że obecnie wielu mężczyzn nie wykazuje tej dojrzałości. Grunt to żebyś się kobietko nie poddawała, zadbaj na nowo o siebie, bądź pewna swej wartości i nigdy nie daj sobą "rządzić", bo wtedy nasza wartość spada bardzo nisko i ciężko się z tego podnieść!

kochana niby moge na nim polegac bo przeciez pracuje on sam ja siedze w domku z malym jak urodzil sie nam synek to sam wstawal ze mna w nocy jak nasz maluszek mial kolki nawet czasem nie spal i rano wychodzil do pracy bylo dobrze ale od jakiegos czasu sie to zmienilo nie wiem co sie dzieje moze juz mu ze mna zle sad lubi ogladac sie za innymi byc moze pora sie rozstac ? ja nawet nie mam z kim pogadac wiem nie pracuje ale jestem z dzieckiem i caly dom na moim karku no i inne rzeczy

Offline

 

#23 2010-02-23 15:21:11

za_gubiona
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-23
Posty: 3

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

U mnie było podobnie na początku we wszystkim mi pomagał i nie było problemu, a od dłuższego czasu uznał, że jego obowiązek to praca i zarabianie pieniędzy a reszta to moja sprawa (dziecko, dom). Nie potrafimy się dogadać, bo jak słyszę znowu jego...przesadzasz, czepiasz się, chyba się nudzisz i wymyślasz sobie problemy...to taka we mnie kipi złość, że wybucham. Z nim po prostu nie można się porozumieć, zawsze  ma kontrargumenty, jest mądrzejszy i wie lepiej, a jak już nawet nie ma nic na swoją obronę to palnie... PRZESADZASZ... i koniec rozmowy, a ja chowam się w kąt i wyję z tej niemocy.

Offline

 

#24 2010-02-23 16:57:15

załamana5
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 3

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

U mnie w małżeństwie zaczęło się lepiej układać , było nawet fantastycznie.Ale jakoś mnie tknęło , aby sprawdzić mu telefon.Były esemesy od jakieś dziewczyny , wpierał mi , że to tylko koleżanka.Mówił kocham i , że to jakaś pomyłka .Wpadłam na pomysł , aby podszyć się pod tą dziewczynę .Kupiłam kartę z numerem i zaczęłam pisać do niego w jej imieniu.Zmianę numeru sprostowałam tym , że nowy telefon , a on się na to nabrał.Minę miał zaskoczoną kiedy mu pokazywałam esemesy i chęć spotkania na które  był chętny.Wybaczyłam mu bo go kocham , ale nie potrafię uwierzyć w jego zapewnienia , że mnie kocha.Już myślałam , że co złe mam za sobą , ale grubo się pomyliłam .Okazało się , że mój facet jest hazardzistą .Kontroluje każde jego wydatki , ale czy miłości mi wystarczy , aby to wszystko przetrwać.Boję się każdego dnia o nie go , nie chcę go stracić.Może ktoś miał podobne doświadczenia i pomoże mi zrozumieć mężczyzn i może podpowie co mam robić.

Offline

 

#25 2011-01-01 23:32:46

larysa3311
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-01-01
Posty: 1

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Jestem tu nowa dopiero się zalogowałam. Muszę się wyżalić bo jest mi źle. witam wiolka33. Wiem co czujesz bo czuję podobnie. Ostatnio mi się przytyło a moj mąż wciąż mi o tym dosadnie przypomina rodzice również. Wiem że przytyłam i chce schudnąć siedzę z 3 letnim synkiem w domu nie pracuje. Dziś byli u mnie teście. Różnie z nimi bywało mimo że jestem mężatką od 3 lat. Miałam nawet wrażenie że mnie nie lubią choć ostatnio tak przynajmniej myślałam że zmienili swój stosunek do mnie. Otóż teście moi rodzice i mąż zrobili sobie dzisiaj rozrywkę z mojej tuszy. To zabolało i to strasznie bo ubawili się po pachy a ja czuję wściekłość na nich wszystkich. Wiem ze jestem gruba ale chce to zmienić. Czy to powód żeby tak na mnie jeździć. Proszę pomóżcie mi bo czuję się już niekochana przez mojego męża. A cała reszta po prostu świetnie się bawią moją osobą dzisiaj tego doświadczyłam najlepiej. Czy ktoś mi może doradzić co mam teraz zrobić i jak ustosunkować się do tej sytuacji.

Offline

 

#26 2011-01-01 23:57:43

Doris2727
Przyjaciółka Forum
Wiek: 37
Zarejestrowany: 2010-11-29
Posty: 2896

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

LARYSA...po prostu to jest okrutne, do tego ludzie w pewnym wieku..powinni byc dojrzali...a oni wraz z twoim mężem szydzą z Ciebie...
Nie pozwól sobie na to- miej szacunek do siebie!!!
Do cholery to Ty nosiłaś jego dziecko!!!
to twoje ciało sie zmieniło!!!
nie martw sie , spokojnie schudniesz...

ja stosowałam diete dukana, do tego jezdziłam w domku na rowerze stacjonarnym i 40 minut i biegałam...40 minut.
Podstawa to systematycznosć...zobaczysz...na efekty nie będziesz długo czekac...
Ale wiesz co????
Ty schudniesz A oni nadal będą beznadziejni...


"Tak niedoskonała, że aż idealna..'' cała Ja smile

Offline

 

#27 2011-01-26 08:39:03

EvEmama
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2010-11-10
Posty: 51

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

To ja dodam swoją historię.
Bylismy razem 9 lat. mamy po 26 w tej chwili. Bywało róznie ale kochalismy sie i to było wazne. Potrafiliśmy rozmawiać o wszystkim.Do czasu. Zaszłam w ciążę .On był ptrzerażony. Panikował że nie nie damy rady, że on nie podoła. Potem wszystko przycichło ale ja czuła że on ma do mnie żal. Po porodzie sie zaczęło. Chciał żebym wróciła do pracy(chociaż dobrze zarabia) . Jak tłumaczyłam że oczywiście że wróce tylko nie teraz bo nie mamy z kim zostawić malutkiej to słyszałam wymyśl coś!  Miał pretensie o to ze musi mnie utrzymywać. Potafił powiedzieć że nie może patrzec jak się opierdalam. Jak można sie opierdalać przy małym dziecku? Gotoałam, prałam sprzątałam i robiłam wszystkie normalne rzeczy ale on twierdził że to jest nic i że musze iśc do pracy bo wtey poczuje co to jest życie;) Więc poszłam. I do pracy i na studia  i na kurs prawka a w domu dalej robiłam wszystko sama. Jak mała skończyła dwa latka wszystko zaczęło się sypać. Twierdził że ma depresje ale nie chciał ze mną rozmawiać. Podkreślał że jego depresja jest prawdziwa bo ja leczyłam depresje przez rok po tym jak miałam podejżenie stwardnienia rozsianego i wtedy twierdził że ja panikuje i że  mam się wziąść w garśc bo mnie zostawi. Wyszłam z tego na lekach. Ok pół roku temu zaczełam podejżewać że kogoś ma. Pytałam sprawdzałam. Nic wmawiał mi paranoje. Ale w końcu znalazłam. Sms-y . Z nią . Bolało. Wyaliłam go . Prosił oszanse. Przysiegał że nic nie zaszło. O ja naiwna. Potem juz ani razu nie usłyszałam kocham. Ciągle mówił że mu źle. że jest nie szcześliwy. Walczyłam robiłam wszystko żeby było jak dawniej ale on biernie siedział i nic. Jak pytałam czy chce odejść to słyszałam ze on nie wie że raczej nie że się boi. Ja też się bałam i nie chciałam żeby odszedł. Ale zdażyło sie to co mogło najgorsze w tej sytuacji. Mieszkanie w którym mieszkaliśmy to mój rodzinny dom. Mój tato nie zyje a mama jak zaszłam w ciąże poznała kogoś i postanowiła się wyprowadzić zebyśmy mogli być sami. Mama nie jest idealna. Mój tato był alkocholikiem i dowalił jej strasznie w życiu. Ona do tej pory ma długi i nie ma normalnej pracy. jest nianią. Pomagaliśmy jej czasem bo wynajmują mieszkanie i bywało im ciężko. Mój facet jednak pewnego dnia powiedział że ma tego dość i że nienawidzi mojej mamy. Że on nie bedzie sie przejmował jej życiem . Miał troche racji ale ja nie mogłam się od niej odwrócić. Niedawno paner mojej mamy sie rozchorował i przez to stacił prace. Nie stać ich na wynajem mieszkania wiec musieli sprowadzić sie donas. Robiłam wszystko żebyt temu zapobiec ale nie dałam rady. Przecież nie mogłam mamy zostawić na ulicy. Wyprowadził sie . Powiedział że go zawiodłam. Że mam wybrać albo on albo mama. Prosiła żeby mi tego nie robił. Że tak nie wolno. Ale śmiał mi sie w twarz i mówił że mam sobie sama żyć w tym bagnie skoro wole mamusie i że on nie bedzie wty uczestniczył. Umieram. Zawaliło mi się życie . Nie umiem patrzec w przyszłość. Powiedział ze awet jak sie mama wypowadzi to on nie wie czy wróci. Że go zawiodłam bo znowu uległam mamie. Ale mama jest tu zameldowana. I to tak naprawde był dom mojego taty i jej. Powiedział że nie walczyłam. Że Od kiedy się wyniósł czuje się lepiej . Boze jak to boli. Juz fizycznie mnie boli. Nie śpie nie jem. Nie moge sie skupić w pracy. Wiem że czas leczy rany ale ja nie umiem teraz w to uwierzyć. Chciałam mieć normalną rodzinę. Ale on juz to skreślił.

Offline

 

#28 2011-01-26 09:43:01

nikaa1982
Woman In Red
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 269

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Witaj EvEmama, jedyne co mogę powiedzieć o Twoim partnerze ( nie wiem czy to mąż) to to, że jest strasznym EGOISTĄ!! Ty jego zawiodłaś?? Wybacz ale ten facet ma coś z głową. Twoja mama miała prawo się wprowadzić bo to przecież jej dom. Poza tym nie powinien Ci stawiać takich warunków bo to świństwo. Nawet jeśli twoja mama nie jest idealna to jednak Twoja mama. Poza tym przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i zastanów się czy Ty kiedykolwiek byłaś z nim szczęśliwa. Przecież on myśli tylko o sobie. Bądź twarda i nie proś go o nic.

Offline

 

#29 2011-01-26 10:06:10

sAmOtnA172
Przyjaciółka Forum
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-01-22
Posty: 584

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

EvEmama napisał:

To ja dodam swoją historię.
Bylismy razem 9 lat. mamy po 26 w tej chwili. Bywało róznie ale kochalismy sie i to było wazne. Potrafiliśmy rozmawiać o wszystkim.Do czasu. Zaszłam w ciążę .On był ptrzerażony. Panikował że nie nie damy rady, że on nie podoła. Potem wszystko przycichło ale ja czuła że on ma do mnie żal. Po porodzie sie zaczęło. Chciał żebym wróciła do pracy(chociaż dobrze zarabia) . Jak tłumaczyłam że oczywiście że wróce tylko nie teraz bo nie mamy z kim zostawić malutkiej to słyszałam wymyśl coś!  Miał pretensie o to ze musi mnie utrzymywać. Potafił powiedzieć że nie może patrzec jak się opierdalam. Jak można sie opierdalać przy małym dziecku? Gotoałam, prałam sprzątałam i robiłam wszystkie normalne rzeczy ale on twierdził że to jest nic i że musze iśc do pracy bo wtey poczuje co to jest życie;) Więc poszłam. I do pracy i na studia  i na kurs prawka a w domu dalej robiłam wszystko sama. Jak mała skończyła dwa latka wszystko zaczęło się sypać. Twierdził że ma depresje ale nie chciał ze mną rozmawiać. Podkreślał że jego depresja jest prawdziwa bo ja leczyłam depresje przez rok po tym jak miałam podejżenie stwardnienia rozsianego i wtedy twierdził że ja panikuje i że  mam się wziąść w garśc bo mnie zostawi. Wyszłam z tego na lekach. Ok pół roku temu zaczełam podejżewać że kogoś ma. Pytałam sprawdzałam. Nic wmawiał mi paranoje. Ale w końcu znalazłam. Sms-y . Z nią . Bolało. Wyaliłam go . Prosił oszanse. Przysiegał że nic nie zaszło. O ja naiwna. Potem juz ani razu nie usłyszałam kocham. Ciągle mówił że mu źle. że jest nie szcześliwy. Walczyłam robiłam wszystko żeby było jak dawniej ale on biernie siedział i nic. Jak pytałam czy chce odejść to słyszałam ze on nie wie że raczej nie że się boi. Ja też się bałam i nie chciałam żeby odszedł. Ale zdażyło sie to co mogło najgorsze w tej sytuacji. Mieszkanie w którym mieszkaliśmy to mój rodzinny dom. Mój tato nie zyje a mama jak zaszłam w ciąże poznała kogoś i postanowiła się wyprowadzić zebyśmy mogli być sami. Mama nie jest idealna. Mój tato był alkocholikiem i dowalił jej strasznie w życiu. Ona do tej pory ma długi i nie ma normalnej pracy. jest nianią. Pomagaliśmy jej czasem bo wynajmują mieszkanie i bywało im ciężko. Mój facet jednak pewnego dnia powiedział że ma tego dość i że nienawidzi mojej mamy. Że on nie bedzie sie przejmował jej życiem . Miał troche racji ale ja nie mogłam się od niej odwrócić. Niedawno paner mojej mamy sie rozchorował i przez to stacił prace. Nie stać ich na wynajem mieszkania wiec musieli sprowadzić sie donas. Robiłam wszystko żebyt temu zapobiec ale nie dałam rady. Przecież nie mogłam mamy zostawić na ulicy. Wyprowadził sie . Powiedział że go zawiodłam. Że mam wybrać albo on albo mama. Prosiła żeby mi tego nie robił. Że tak nie wolno. Ale śmiał mi sie w twarz i mówił że mam sobie sama żyć w tym bagnie skoro wole mamusie i że on nie bedzie wty uczestniczył. Umieram. Zawaliło mi się życie . Nie umiem patrzec w przyszłość. Powiedział ze awet jak sie mama wypowadzi to on nie wie czy wróci. Że go zawiodłam bo znowu uległam mamie. Ale mama jest tu zameldowana. I to tak naprawde był dom mojego taty i jej. Powiedział że nie walczyłam. Że Od kiedy się wyniósł czuje się lepiej . Boze jak to boli. Juz fizycznie mnie boli. Nie śpie nie jem. Nie moge sie skupić w pracy. Wiem że czas leczy rany ale ja nie umiem teraz w to uwierzyć. Chciałam mieć normalną rodzinę. Ale on juz to skreślił.

TWÓJ MĄŻ JEST SKĄCZONYM SUKINSNEM SORKI  ŻĘ TAK PISZE ALE JA BYM KOPNEŁA GO MOCNO W TEN ZASRANY TYŁEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TO JEST MOJE ZDANIE


"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

Offline

 

#30 2011-01-26 10:22:58

EvEmama
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2010-11-10
Posty: 51

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Właśnie chyba tez po to to napisałam. To wyglada inaczej jak sie to  zwerbalizuje. Masakra. Normalnie radziła bym takiej kobieci dokładnie to samo. Ale to co sie porobiło ze mną teraz zaćmiewa mi umysł i nie pozwala podjąć racjonalnej decyzji. Jak można po tylu latach bycia razem tak kogoś traktować? Nawet jak sie już nie koch to gdzie jest szacunek i jakaś empatia? Poza tym dlaczego nie kocha? Starałam sie dać mu wszystko czdego chciał. Robiłam tak żeby był ze mnie dumny. wszystko na nic. Czuje sie oszukana. Samotna. Nie moge spać bo w łóżku jest tak pusto. Nie chce mi się gotować dla siebie więc nie jem. Mała jest teraz u jego rodziców bo ja mam poranne zmiany na 7 i nie mam jak jej rano tam zawozić. Boze to tak strasznie boli. Walczyłam o to żeby byc w końcy szczesliwą i żeby moja córcia miała normalną pełną rodzinę. Najgorsze jest to ze ie mozemy zerwać kontaktu bo mamy ją. A to bedzie rozdrapywało moją ranę. Przeraża mnie tez że on tak naprawde nie umie sie określić. Tak jakby chciał mnie przetrzymać na wszelki wypadek bo może bedzie chciał wrócić. To jest okrutne. Gdzie ja w tym wszystkim. Jak go o to spytałam to usłyszałam "a co mnie to obchodzi?"

Offline

 

#31 2011-01-26 10:23:23

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1394

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

EvEmama, twoj mąz to gówniarz! Niedojrzały, egoistyczny smarkacz, który nie dorósł do tego by być mężem i ojcem! To nie ty zawiodłaś jego, to on zawiódł ciebie. Kiedy był dla ciebie wsparciem? Gdy zaszłaś w ciążę, czy może wtedy gdy podejrzewano u ciebie nieuleczlną chorobę? W obu tych sytuacjach sie nie sprawdził, zawiódł cię i zranił! To go dyskwalifikuje! A sprawa z domem to już ostatnia kropla przepełniająca czarę. Czy to on ten dom zbudował, czy wprowadził się do domu teściowej? Nie daj sobie wmówić winy! Mama nie jest idealna, a czy twój mąż jest?  Zresztą podejrzewam, że sprawa mamy była dla niego tylko pretekstem, na który czekał by się wynieść z twojego życia, bo przecież taki był nieszczęśliwy.
Wiem, że zawaliło ci się zycie i że cierpisz, ale uwierz mi, za jakiś czas dojdziesz do wniosku, że tak naprawde zrobił ci przysługę odchodząc.  Gdyby tego nie zrobił to kto wie ile lat byś się jeszcze łudziła i matkowała swojemu niedojrzałemu mężowi.

Offline

 

#32 2011-01-26 10:52:16

EvEmama
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2010-11-10
Posty: 51

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Oj jak ja bardzo potrzebuje takich słów. Jak bym mogła to bym sma siebie w dupsko kopnęła na otrzeźwienie. Tylko my kobiety a przynajmniej zdecydowana większość i tak doszukuje sie winy w sobie chyba dla tego że w takim wypadku mamy poczucie ze mamy wpływ na to co bedzie. Bo niestety nie da się zmienic czegoś co od nas nie zależy. Matko kochana nienawidze go i kocham równoczesnie. Da się tak? Ja wiem ze życie przede mna i swiat sie na nim nie kończy. Ale ja tak nie chce nie wiem czy bedę umiała sie odnaleźć w takim układzie. Nie umiem nawet pomyśleć o nim z inną . Bolą mnie nawet włosy:(

Offline

 

#33 2011-01-26 12:19:20

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1394

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

EvEmama, przetrwasz to, czas wszystko zmienia! Na razie to wszystko jest świeże, rany są otwarte i bolą, ale z czasem odzyskasz równowagę. On sponiewierał twoje poczucie własnej wartości, podeptał twoją godność, ale żyjesz i życ bedziesz. A z tego pseudo-związku wyciągniesz wnioski, które pomogą ci w przyszlości dokonywac lepszych wyborów. Nic nie idzie na marne, nasze doświadczenia są naszym bogactwem!
Pozdrawiam cię serdecznie.

Offline

 

#34 2011-01-27 07:34:16

EvEmama
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2010-11-10
Posty: 51

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

wczoraj odbierałam dziecko od jego matki. Naskoczyła na mnie mówiąc że sama jestem sobie winna i że powinnam nie pozwolić mamie przyjc do nas mieszkać. Mam teraz nową rodzinę a ona jest dorosła i ma sobie radzić. Chore! Poza tym jej syn nawet nigdy mi sie nie oświadczył- twierdził że nie jest gotowy. On był wczoraj u dziecka. Powiedział że jest na mnie zły i że kazdy dzień działa na naszą niekozyść. Powiedziałam mu że mam dość i spytałam czy mnie kocha czy nie . Niech siedo jasnej cholery określi i niech ja wiem na czym stoje. Powiedział że nie odpowie mi na to pytanie. I że na ten moment on nie wie co czuje. Dla mnie to też nie jest fajne że mama ze mną mieszka zwłaszcza że razem ze swoim facetem , który praktycznie tylko leży i stęka bo go boli. On też ma córke ale ona stanowczo powiedziała że nie może u niej zamieszkać i koniec. Ale to moja mama.Ja zupełnie nie wiem co robić. Teściowa mi zagroziła że ona jest babcią i ma swoje prawa iże będzie nie zapowiedzianie wpadać i sprawdzać w jakich warunkach wychowuje sie jej wnuczka! Szkoda że tak nie wpadała jak jej syn się ze mną kłucił i jak grał sobie na kompie całymi dzniami a ja zapierdalałam w domu. I jak sobie jeździł do tej laski i nie było go całe dnie bo niby pracował ciężko. Masakra

Ostatnio edytowany przez EvEmama (2011-01-27 07:35:39)

Offline

 

#35 2011-01-27 09:08:12

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1394

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

EvEmama, zapytaj teściowej co JEJ syn zrobił, zeby zapewnić dach nad głową SWOJEJ rodzinie? To niby tylko ty masz byc odpowiedzialna za rodzinę, a twój mąż ma być tylko obserwatorem i RECENZENTEM twoich poczynań? Jeśli tak ma być, to po co ci on? Żeby cię gnębić i dobijać?

Co do mamy i jej faceta to nie wiem jaka jest sytuacja prawna. Czyj to jest dom, twój czy mamy? Jeśli twój, nie musisz się godzić na to, by facet mamy U CIEBIE mieszkał. Jeśli to dom mamy, to w zasadzie nie masz nic do powiedzenia.
W każdym bądź razie to trudna sytuacja i jest wyzwaniem dla małżeństwa. Tymczasem twój mąż podwinął ogon i jak tchórz uciekł, oskarżając cię i obwiniając za wszystko. Tak się nie zachowuje dojrzały mężczyzna, tak robi smarkaty, rozpaskudzony chlopczyk!
Swoja drogą ciekawa jestem gdzie on teraz mieszka?

Offline

 

#36 2011-01-27 12:36:47

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5357

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

EvEmama napisał:

wczoraj odbierałam dziecko od jego matki. Naskoczyła na mnie mówiąc że sama jestem sobie winna i że powinnam nie pozwolić mamie przyjc do nas mieszkać.
Teściowa mi zagroziła że ona jest babcią i ma swoje prawa iże będzie nie zapowiedzianie wpadać i sprawdzać w jakich warunkach wychowuje sie jej wnuczka!  Masakra

Kochana EvEmama - nie daj robić z siebie wariata smile Musisz się nauczyć stawiać sprawy jasno, dałaś sobie tym państwu po prostu wejść na głowę, niestety. Teraz jest najlepszy moment, aby rozważyć wszystkie za i przeciw i zastanowić się czy NAPRAWDĘ chcesz już na ZAWSZE żyć pod presją tych pasożytów?
Twoja mama jest u siebie. PAN i władca NIE i tak naprawdę to nie ma nic do gadania w domu twojej matki!
Państwo pasożytowie oprócz praw mają też obowiązki o których nie raczą pamiętać!
PAN nie był dla Ciebie wsparciem w najtrudniejszych chwilach twego życia a nawet Cię zdradzał??? I rości sobie teraz prawo do fochów??? To zadziwiające i oburzające.
Wiem, że Ci ciężko i trudno, bo legło w gruzach wszystko co z mozołem budowałaś.
Myślę, że powinnaś sobie dać czas, dużo czasu. Skorzystaj z pomocy psychologa aby poustawiać sobie z powrotem wszystkie swoje priorytety. Jesteś samodzielną i wartościową kobietą a dałaś sobie wmówić jakieś dziwne rzeczy i podporządkować woli tyranów. Ratuj siebie dla dobra dziecka. Życzę dużo sił i powodzenia w przewartościowywaniu swego życia. Ono będzie jeszcze piękne i szczęśliwe - bez ich łaski. Zadbaj o siebie big_smile


„Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C. Oetinger

Offline

 

#37 2011-01-27 14:10:54

nikaa1982
Woman In Red
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-10-19
Posty: 269

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Szkoda, że nie spytałaś szanowanej teściowej czy nie odstąpiłaby Wam domu. Wy sobie w nim zamieszkacie a ona jako dorosła osoba niech sobie radzi!! Wiesz co, widzę po zachowaniu mamusi i synusia, że oni mają tylko prawa ( teściowa ma prawo wpadać kiedy chce, maż może też robić co chce- kochanki) a gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?? Ja bym się cieszyła, że w końcu mam to puste łóżko. Do czego on jest Ci potrzebny?? Wpadnij do fryzjera, kosmetyczki, zrób coś dla siebie-ODŻYJ!! Tak jak już ktoś napisał- ten facet NIGDY nie był dla Ciebie oparciem. Zastanawiam się dlaczego kobiety kochają takich sukinsynów. Musisz nauczyć się asertywności i jeśli teściowa przyjdzie i będzie się rządzić w Twoim domu, pokazać jej drzwi, "mężowi" zresztą też. Powodzenia, trzymam za Ciebie kciuki.

Offline

 

#38 2011-01-27 14:45:47

EvEmama
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2010-11-10
Posty: 51

Re: kiedy mąż przestaje kochać...

Dzieki za odpowiedzi i słowa prawdy. Ja to wszystko wiem i rozumiem ale jak jest uczucie to człowiek głupieje. Tak bym chciała żeby zmądrzał. Zeby w końcu zrozumiał mnie. Zeby dorósł. Ale jak on ma taką rodzinę to czego ja sie spodziewam? Jeszcze powalcze ale nie długo bo nie mam siły. Teraz musze sie skupić na rozstrzygnieciu sprawy z partnerem mojej mamy. Ona może zostać ale on niestety nie. To dla mnie obcy człowiek prawie i źle sie czuje we własnym domu. Mama jest zameldowana więc ma prawo. Ja wiem ze to troche egoistyczne z mojej stony. Ale uważam że facet 61-letni powinien mieć ustabilizowaną sytuację życiową. Ja nie moge sie męczyć i narażać bo jemu nie wyszło w życiu. On ma córke ale ona ma go gdzieś i powiedziała że ma sobie radzic sam. A ja co? Ja mam znosić wszystko. Wiem że mamie tez nie jest łatwo teraz a tym bardziej jak by się mieli rozdzielić. Problem jest jeszcze w tym że to jest mały domek gdzie ja zajmuję dół a wujek górę. A prawnie należy do 5-ciu braci mojego taty, do mnie i mojej siostry i chyba mojej mamy ale tu nie mam pewności bo przed śmiercią taty się rozwiedli. Mój wujek nie jest raczej najnormalniejszy i nie znosi mojej mamy.Twierdzi że przez nią mój ojciec nie żyje bo mu nie zabraniała pić. Paranoja bo ojciec był alkoholikiem i co z nim przezyłyśmy to nasze. Ale jak on się dowie co sie na dole dzieje to wylecą wszyscy z hukiem. Ja z małą też. I żaden sąd mi nie pomoże bo nalezy mi się 1/12 albo 1/13 domku. Kórewskie życie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013