Witajcie, mieszkam w małej miejscowości, której bardzo nie lubię. Monotonia życia daje mi w kość. Ale najbardziej dobija mnie mój partner życiowy, do którego nie mam już żadnego pozytywnego uczucia. Nie chcę się użalać nad sobą chcę tylko porady bo boję się zrobić krok w dobrą stronę, w stronę życia. Jak zakończyć etap w swoim życiu? Jak odważyć się ruszyć z bagna? Czy ktoś z Was zaczynał wszystko od nawa? Opowiedzcie jak to zrobić?
Temat: Mam 30stke chcę zacząć żyć