Kompletny brak szczęścia w miłości - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-01-14 08:57:37

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Kompletny brak szczęścia w miłości

Już wiele lat jestem samotny,w zasadzie to całe moje życie. A wszystkie moje znajomości kończyły się po kilku miesiącach. Kochałem tak mocno 2 razy, choć teraz gdy kilka dni temu napisała mi że nie chce dalej tego przeciągać- lecz chce byśmy zostali dla siebie kolegami, bo jak dłużej tak będzie ciągnąć to może tą znajomość stracić. Teraz czuje, że sie w niej zakochałem sad
Wiec przyjąłem to na "klatę" niech będzie jak chcesz- chociaż miałem ochotę do niej pojechać, pogadać, poprosić o zastanowienie się.
Czy już tak będzie zawsze, że jak kogoś poznam i zakocham się, to dostane kolejnego, i kolejnego  kosza?
Czasem sobie myślę, że nie warto szukać i starać się,  lecz czuje ze moje serce potrzebuje kogoś, potrzebuje sie kimś opiekować,
dbać i kochać. Oraz kochanym być. Wtedy to ma sens, życie ma sens.


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#2 2010-01-14 09:32:34

PurBlanca <3
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-07-29
Posty: 616

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Pionier,doskonale Cie rozumiem.
Ale z wlasnegodoswiadczenia wiem,ze potrzeba dużo razy sie poparzyc i upasc...
No ale wiesz najlepszy lek to czas.I warto poczekac na tą prawdziwą miłość,szczerą.Nic na siłe.Wszytsko musi być odwzajemnione,żeby się ze sobą nie męczyć.
Mam swiadomośc,że możesz sobie pomyslec:"Łatwo jej mowic",no ale swiat jest juz tak skonstruowany. Trzeba uwierzyć,że gdzieś na świecie wsrod wszytskich ludzi,jestta nasza jedna połowa na którą wkoncu wpadniemy smile


Penetruję swoj wewnętrzny kosmos i płaczę nad rozlanym mlekiem.

Offline

 

#3 2010-01-14 16:13:17

neta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-11
Posty: 28

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Zgadzam się z Purblanca>3
Nie trać wiary, warto wierzyć że będzie dobrze. Zresztą nie wiem ile masz lat, i jak doradzić....
Ale jeśli jedno z dwojga mówi że coś jest nie tak i nie chce przedłużać związku to znak że Twoja połówka nadal gdzieś czeka na Ciebie.
Nie znasz ani dnia ani godziny, miłość przychodzi nie proszona, w najmniej oczekiwanych okolicznościach.
Ja swoją zatrudniłam do pracy, przez przypadek, i nawet nie wiem kiedy się zakochałam.... To bardzo fajna historia, cudowna miłość, partnerstwo, namiętność, lecz też nie wiem jaki będzie finał naszego związku...
Nikogo na siłę nie zmusisz, a zadowalać osobę która nigdy zadowolona nie będzie, chyba nie ma sensu. Bo w końcu i Ty byś zaczął się męczyć w takim związku. A tak to oboje macie jeszcze szanse na coś wyjątkowego. Na marginesie, nie wierzę w koleżeństwo byłych par. Istnieją takie znajomości lecz nie są szczere. Masz tu na forum dożo koleżanek big_smile
Powodzenia


Słabi płaczą do poduszki, uparci do skutku...

Offline

 

#4 2010-01-14 17:20:44

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Nie jest takie proste!
Fajnie ze ktoś odpisał smile
Mam 31 lat. W sumie muszę, powiedzieć ze nawet nie byliśmy parą, znałem ją od 3 miesięcy.
Pod koniec października byliśmy wspólnie na weselu. Ona nie miała z kim to jej koleżanka nas poznał. pomyślałem sobie czemu nie-z nikim się nie spotykałem, no poza kontaktem telefonicznym i sms-owm z pewną dziewczyną. Lecz go zakończyłem tuż przed owym weselem. Później spotykaliśmy się, gdzieś średni raz na tydzień, wyjście do pubu, na kolacje, do kina, do wspólnych znajomych.
Co dziennie ze sobą pisaliśmy ( w zasadzie to ja zawsze pisałem co u ciebie, a ona tylko odpisywała), telefony co drugi, trzeci dzień. Chciałem bardzo spędzić wspólnie sylwestra ale niestety w ten dzień pracowałem i nie było innej  możliwości (myślałem by sobie załatwić L4-ale ostatecznie zrezygnowałem).
Ona ten dzień spędziła w swoim domu z rodziną- miała inne zaproszenia ale z nich nie skorzystała, pewnie dlatego ze nie chciał iść sama. Kilka dni po nowym roku zaprosiłem ją na kolacje i zainicjowałem rozmowę o nas: przedstawiłem jej sytuacje ze, ją lubię i mi się podoba, ze chciałbym dalej kontynuować znajomość- dałem jej do zrozumienia ze chce by została kimś bliskim dla mnie- moją dziewczyną. Ona mi na to, ze na razie chce kontynuować znajomość ale na stopie koleżeńskiej.
Powiedziała ze potrzebuje czasu by sobie poukładać w głowie pewne swoje sprawy.
Wiosna 2009 roku zerwała zaręczyny, niebawem miała mieć ślub.
Dokładnie nie wiem kiedy nie pytałem a ona nie mówiła-wspomniała tylko ze się wyprowadziła, oddała pierścionek i od tamtej chwili nawet słowa przeprosin nie usłyszała. Na co dzień jest kobietą  (ma 27lat) zawsze uśmiechnięta, pełna życia, ale widziałem ze cierpi, ze coś ją trapi.
Powiem szczerze że nawet się do niej nie przytuliłem (nie licząc tańca), nawet nie pocałowałem-choć b.chciałem oj bardzo. Ale traktowałem tą znajomość poważnie dlatego czekałem na odpowiednią chwilę, klimat. Może dlatego, że byłem taki ostrożny!? kto wie!
Przypadkiem dowiedziałem się tylko właśnie od tej koleżanki zresztą naszej wspólnej ze ona bardzo cierpi po rozstaniu, i przyżekła sobie ze nigdy nie będzie się starała, pierwsza o faceta. Bo popełniła w życiu błąd.
Może to tak dokładnie nie brzmi ale coś w tym stylu.


Wiem że nie należy się poddawać, ale już sobie myślałem,
ze znalazłem miłość w swoim życiu- postanowiłem ze będę delikatny i czuły,
nie będę nachalny, na wszystko przyjdzie czas.
A tu nawet nie wiem jak całuje, nie znam smaku jej ust.

Powodzenia dla Ciebie -neta


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#5 2010-01-14 18:20:20

chill-out
Zbanowany
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 229

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

PurBlanca <3 napisał:

No ale wiesz najlepszy lek to czas.I warto poczekac na tą prawdziwą miłość,szczerą.Nic na siłe.Wszytsko musi być odwzajemnione,żeby się ze sobą nie męczyć.

Jasne, można czekać i czekać i czekać, aż do śmierci i nic się nie zdarzy. Nie ma żadnej pewności, że się kiedykolwiek spotka kogoś... czas to żaden lek, czas tylko przypomina o porażkach i upływającym życiu. Można się zawieść i sto razy i dalej być samemu. Niektórzy są po prostu - skazani na samotność.


Czasem nagle ktoś się pojawia ....
i już zostaje

Offline

 

#6 2010-01-14 22:03:29

neta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-11
Posty: 28

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Coś mi się pionier wydaje, że Ty za dużo myślisz i analizujesz, przez to się spinasz i nie jesteś naturalny. Chłopie masz już tyle lat że powinieneś rwać, kobieta się za pocałunek nie obrazi, za przytulenie tym bardziej. My to uwielbiamy i potrzebujemy, lecz jak coś się nie klei od początku to się nie sklei. Odwagi smile


Słabi płaczą do poduszki, uparci do skutku...

Offline

 

#7 2010-01-14 22:53:30

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Do nota
TaK czytam i stwierdzam ze pewnie masz racje,
taki ze mnie gapa- tyle razy chciałem się do miej zbliżyć ale powstrzymywał mnie myśl ze sie obrazi,
bałem się ze dostane z plas-kacza.
Zależało mi na niej i dalej zależy, dlatego chciałem być delikatny.
A może zauważyła ze ze mną coś nie halo!


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#8 2010-01-15 08:35:36

neta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-11
Posty: 28

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Po uważnym przeczytaniu twojego postu, rozumiem tą dziewczynę. Przeżyłam coś podobnego. W czerwcu 2009 roku, rozstałam się z moim chłopakiem i naprawdę myślałam że to koniec, przypadkiem i bardzo szybko pojawił się inny, i postanowiłam spróbować. O Miłości życia chciałam zapomnieć, nawet wyjechałam na wakacje żeby nie myśleć o żadnym, jak wróciłam wypoczęta, opalona i uśmiechnięta, to na poważnie zaczęłam się spotykać z nowym chłopakiem. Nie do końca było dobrze, pojawiły sie problem, córka okazywała zazdrość, brak akceptacji z jej strony zaczął mnie zastanawiać. Ale wszyscy dookoła mówili że nie powinnam rezygnować, powinnam dać nowemu szanse... itd. Po 3 miesiącach dostałam smsa z przeprosinami od byłego, całkiem miło. Dni mojej nowej znajomości były policzone. Chodziłam ciągle zdołowana, myślałam, analizowałam, finał był taki że musiałam zostawić nową znajomość, bo zaczęłam oszukiwać jego i siebie. Nie można na siłę się zakochać. Obecnie jestem z moją miłością, przyjęłam przeprosiny i teraz jestem sobą, szczęśliwa z osobą którą kocham.
Rozstanie było z powodu mojego telefonu do jego ojca, chodziło o firmę i ryzyko finansowe, mam duże doświadczenie zawodowe i jak widzę że ktoś mi bliski brnie w bagno to staram się do tego nie dopuścić. On nie słuchał, ja już od zmysłów odchodziłam więc porozmawiałam z ojcem, i wynik był taki że on i tak zrobił to co planował stawiając kolejną przeszkodę do naszego wspólnego życia, i obraził się na mnie. Ale My jak widać zawsze odnajdujemy do siebie drogę.
I tak mi się wydaję pionier że ta Twoja znajomość ma w głowie byłego faceta... A Ty być może jesteś tylko lekiem na ból jaki pozostał. Jeśli Ci naprawdę zależy na niej to weź ją za rękę i porozmawiaj z nią o przeszłości. Jak będzie kręcić, to znak że nie masz szans, a jak Ci wyzna szczerze że nie zapomniała o nim to staraj się jej pomóc. Każdy powinien się starać, nie tylko chłopak. Nie można tak do życia podchodzić, on mnie skrzywdził to teraz następny niech tańczy na rzęsach żebym go pokochała, bo nawet jak piruety będziesz na tych rzęsach robił to i tak z jej podejściem nic z tego nie będzie.
Zrobisz jak uważasz wink


Słabi płaczą do poduszki, uparci do skutku...

Offline

 

#9 2010-01-15 11:43:19

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

neta napisał:

Jeśli Ci naprawdę zależy na niej to weź ją za rękę i porozmawiaj z nią o przeszłości. Jak będzie kręcić, to znak że nie masz szans, a jak Ci wyzna szczerze że nie zapomniała o nim to staraj się jej pomóc. Każdy powinien się starać, nie tylko chłopak. Nie można tak do życia podchodzić, on mnie skrzywdził to teraz następny niech tańczy na rzęsach żebym go pokochała, bo nawet jak piruety będziesz na tych rzęsach robił to i tak z jej podejściem nic z tego nie będzie.
Zrobisz jak uważasz wink

Wiesz neta naprawdę podniosłaś mnie na duchu. Na pewno warto o nią walczyć i zrobię to- jeszcze nie wiem jak ale zrobię to.
Wczoraj wieczorem i dziś nad ranem tak sobie myślałem żeby ją zaprosić na bal karnawałowy u mnie w pracy organizują pod koniec stycznia!- zresztą i wcześniej myślałem aby jej to zaproponować lecz od tygodnia się nie widzieliśmy, a chciałem ją zaprosić osobiście. A tu dostałem takiego sms-a, i nie wiem czy w takiej sytuacji wypada- chyba nie. Lepiej będzie umówić się na spotkanie! Odczekam trochę, przemyśle. Myślę ze znajdę w okolicy fajny lokal i zaproszę ją na kolację, a wtedy porozmawiam z nią szczerze. Nie wiem czy powiedzieć jej ze się w niej zakochałem, ze mi bardzo zależy?? (nie chcę jej wystraszyć) -może doradzisz mi neta.

   Jeszcze ci opowiem historię z ostatniego tygodnia starego 2009roku. Po świętach gdy wróciła do pracy z domu rodzinnego to się przeziębiła, gdy zaproponowałem spotkanie i chciałem ją  wyciągnąć  gdzieś do pubu lub ana łyżwy to odmówiła, rozumiem to  bo się źle czuła. A gdy zaproponowałem że ją odwiedzę w domu to też powiedział ze ma bałagan, ze nie chce się w takim stanie spotykać. To wtedy wpadłem na pomysł i wysłałem jej kwiaty pocztą kwiatową, nie były to róże ale bukiet był śliczny-nazywał się "myślę o tobie" ( chciałem też maskotkę dorzucić do bukietu ale realizacja takiego zamówienia trwała by dłużej, a mi zależało na czasie). Gdy odebrała kwiaty to po godzince do mnie zadzwoniła z podziękowaniami ze są piękne, dziękowała ze jej zrobiłem naprawdę cudowny prezent i czuje się lepiej, powiedziała ze po raz pierwszy w życiu otrzymała w ten sposób kwiaty, i nie spodziewała się po mnie ze tak zrobię, zaskoczyłem ja bardzo miło. Poczułem się w tedy miło. Ale na sylwestra wyjechała do rodziny i tam go spędziła, dzwoniłem do niej z życzeniami wieczorem 31, dlatego wieczorem bo później byłem w pracy. I później przez trzy dni się nie odzywała, ani sms-a ani telefonu, coś mnie niepokoiło ale pomyślałem ze jest z rodzina to ma inne sprawy-co jej będę głowę zawracał. Po tych kilku dniach się odezwałem i zaproponowałem spotkanie zgodziła się. Pisałem już o nim wcześniej w pierwszych postach.
W niedziele do mnie dzwoniła i chciała mnie zaprosić abyśmy razem poszli popatrzeć na "światełko do nieba" bo było o 20, lecz mnie nie było  wmieście byłem 200km dalej ponieważ miałem zjazd na uczelni- przeprosiłem ze nie mogę być, pogadaliśmy sobie. To był ostatni tel od niej. W wtorek jej napisałem sms-a przed południem co u niej, jak się ma! A wieczorem dostałem odpowiedź: "że ok wszystko, no i  że przemyślała naszą ostatnią rozmowę podczas spotkania, nie chce cie oszukiwać jestem fajnym kolegą i niech tak zostanie bo czym dalej to mogą tą znajomość stracić".
Odpisałem jej po godzinie że rozumiem będzie jak chce, i że dziękuje za szczerość z jej strony. Że odezwę się kiedyś za jakiś czas.
Wy kobiety inaczej odbieracie i czujecie. Neta - to głupie pewnie ale
Może coś zrobiłem nie tak-może czegoś nie zrobiłem- ale nie wiem. Za wszystkie rady Ci dziękuje.


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#10 2010-01-15 13:51:08

neta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-11
Posty: 28

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Ona na pewno jest zagubiona i nie wie czego chce.  A powiedz mi czy Ty ją kochasz??
I skoro sama mówi że chcę żeby to było koleżeństwo... że widzi w Tobie kolegę, to nie staraj się jej wmówić że jest inaczej. Ona Ciebie nie kocha, a to że Ty uważasz że ją kochasz to jeszcze nie świadczy, że naprawdę tak jest.
Zastanów się dobrze, jak chcesz próbować to bez deklaracji, niech będzie tak jak ona chce, ale jak mam być szczera nie widzę tego związku. Przykro mi sad
Bałagan w pokoju nie przeszkodzi jak się ma chęć spotkania.
Ja ze złamaną ręką sprzątałam i układałam jak miał do mnie przyjechać chłopak na którym mi zależało, i do dziś dostaję wariacji jak mówi że przyjedzie, a to już ponad 4 lata...
Ona tego chyba nie czuje, nie zależy jej. Nie dziękuj mi, tylko odpowiedz z ręką na sercu że ją kochasz? czy jest chemia? czy akceptujesz w 100%? że sprzedaż własną duszę za nią...


Słabi płaczą do poduszki, uparci do skutku...

Offline

 

#11 2010-01-15 17:44:25

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

neta napisał:

A powiedz mi czy Ty ją kochasz??

Wiem co to znaczy kochać. Kochałem  w życiu dwa razy, za każdym inaczej ale tak samo mocno. Po pierwszym rozstaniu byłem przygnębiony rok może więcej- kochałem ją b. mocno. Tak się złożyło ze trafiłem na nieodpowiednie osoby dla siebie.
Czy ja kocham? -Tak.  Gdy ją widzę to jestem szczęśliwy, ciągle o niej myślę. Wiem że miłość nie polega tylko na czułościach i zbliżeniach. Życie przynosi nam tyle niespodzianek na co dzień, że sztuką jest sprostać wielu problemom, które niesie nam codzienne życie. Jest chemia, z mojej strony jest. Jestem pewien swojej decyzji. Poczekam na rozwój sytuacji, poukładam sobie w główce myśli.


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#12 2010-01-16 08:36:22

neta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-11
Posty: 28

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

pionier, jeżeli tak, to bądź spontaniczny, miłość taka właśnie jest, nie planuj nie szukaj odpowiednich kawiarni, odpowiedniego dnia, okazji. Zrób coś spontanicznego, zaskocz ją, tak jak to zrobiłeś wysyłając jej kwiaty. Jak wiesz że jest w domu i nie ma planów, to jedź do niej, zadzwoń przed drzwiami powiedz że Ci zimno i czy zrobi Ci herbatę żebyś mógł się ogrzać, jak będzie mieć bałagan w domu to jej zaproponuj swoją pomoc (ale zastanów się czy chcesz kobietę na całe życie która nie potrafi dbać o czystość, później takie sprawy przeszkadzają).
Chyba więcej nie pomogę, zdaj relację jak już coś wymyślisz wink
Powodzenia


Słabi płaczą do poduszki, uparci do skutku...

Offline

 

#13 2010-01-17 22:26:12

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Aż nie wierzę!

Napisała do mnie dziś sms-a, z co tam u mnie?, czy napisałem już prace?(bo własnie pisze prace na studiach),
kiedy wracam do ... miasta gdzie pracuje.
Zastanawiam się czy to taki czysto koleżeński sms, czy jednak nie?
Oczywiście odpisałem, a ona odpisała na kolejnego.
Nie wiem już, co mam myśleć


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#14 2010-01-17 23:05:01

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 1494

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

z przyjemnoscia przeczytalam caly watek smile  Pionier, ciesz sie ale nie swiruj smile) tak, troche spontanicznosci sie przyda! i jak sie spotkacie to sprobuj ja obiac, bacznie obserwuj reakcje. powodzenia smile


włóczykijka

Offline

 

#15 2010-01-17 23:12:58

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

hmm, ale czy się spotkamy?
Teraz to kolejny krok należy do mnie chyba?  a tu w głowie pusto!!


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#16 2010-01-17 23:19:30

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 1494

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

a dlaczego by nie?? skoro jestescie z roznych miejscowosci, to ona pyta kiedy bedziesz niedaleko, bo zawsze Ty aranzowales 1 .
Ahh co to znaczy pusto?? w zeszly piatek nowy film wszedl na ekrany -zobaczce go chociazby


włóczykijka

Offline

 

#17 2010-01-17 23:24:46

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

to jest dobra myśl,
ale dopiero za tydzień bo muszę zostać jeszcze w rodzinnych stronach by załatwić b.ważne sprawy


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#18 2010-01-17 23:26:25

neta
Na razie czysta sympatia
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-01-11
Posty: 28

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

pionier bo się będę straszliwie gniewać jak nie wypełnisz zaraz tej pustki w głowie wink szybciutko coś wymyśl, kochasz ją przecież! no chyba że.....


Słabi płaczą do poduszki, uparci do skutku...

Offline

 

#19 2010-01-17 23:31:58

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 1494

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

oki. zeby tylko ona nie czekala tydzien na odpowiedz (zgroza).


włóczykijka

Offline

 

#20 2010-01-20 22:52:00

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

hej,

W sumie jeszcze się nie spotkaliśmy ale piszemy ze sobą. Jesteśmy umówieni w następnym tygodniu na spotkanie, ona zasugerowała sama - to super nareszcie jakiś przełom smile lecz zastanawia mnie coś? Dziś również pisaliśmy ze sobą, ja jej co u niej i takie tam a ona odpisała "na zewnątrz to zimno brr ale dobrze ze w domku i w serduszku cieplutko-pozdrawiam"  - Jak mam to rozumieć? Chyba chciała mi dac coś do zrozumienia? Albo jestem przewrażliwiony! Dziwi mnie jej zachowanie? Podczas spotkań i rozmów wydała mi sie, tak ja poznałem: jako stanowczą rozsądną kobietę, która wie czego chce w życiu- mówiła otwarcie, jako kobietę zaradną i towarzyska. A tu odpisuje w ten sposób.... nigdy tak nie odpisywała, nie rozmawialiśmy. Nie żebym tak nie chciał.
Ale spotkanie juz niedługo za kilka dni wiec czekam z utęsknieniem, na pewno zdam relacje smile)

Ostatnio edytowany przez pionier (2010-01-20 23:03:04)


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#21 2010-01-21 15:05:18

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 1494

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

super, zaczyna sie ukladac smile pisz, pisz co dalej


włóczykijka

Offline

 

#22 2010-01-24 18:09:43

safirka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-01-24
Posty: 5

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Witam:)mam 32 lata jestem samotna i kompletnie nie mam szczęscia w miłości!!!!!gdybym miała wam opisac historie mojego życia musiałabym poświęcic na to kilka godzin.Jak myślicie istnieje coś takiego jak przeznaczenie???????Moim zdaniem nic nie dzieje się bez powodu wszystko jest po coś i czasem można o coś walczyc z całych sił i się polegnie!...wtedy trzeba się podniesc i isc dalej bo własnie byc może w dalszej wędrówce naszego życia czeka nas coś wyjatkowego....

Offline

 

#23 2010-01-29 20:48:08

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

Witam minęło trochę już czasu od ostatniej wizyty na forum
Ja wspominałem ze umówiliśmy się, byliśmy w kawiarni a potem w kinie, było miło, może było by milej ale towarzyszyła nam jej koleżanka ale nie żałuje czasem tak bywa.
Ale spotkaliśmy się jeszcze raz a dokładnie wczoraj, byłem u niej oglądaliśmy film na dvd, przytuliłem ja do siebie i tak przez cały film byliśmy wtuleni smile a gdy chciałem ją pocałować to odmówiła, " jeszcze nie teraz, nie jestem gotowa", nie nalegałem- wiem ze muszę dać jej czas, ale wszystko jest na dobrej drodze, myślę ze powoli zaufa mi i będziemy szczęśliwi smile)
w niedziele wybieramy się jak pogoda dopisze na łyżwy.
A wkrótce Walentynki!!


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

#24 2010-01-29 21:05:35

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 1494

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

super Pionier!!!!!

Safirka moze nie w przeznaczenie ale w prawo niespodziewajki wink


włóczykijka

Offline

 

#25 2010-01-31 14:21:29

pionier
Na razie czysta sympatia
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2008-10-16
Posty: 20

Re: Kompletny brak szczęścia w miłości

sad, :(wczoraj pracowałem wiec nie mogłem się spotkać, wysłałem jej może ze trzy smsy: co u niej? i co robi?
nie odpisała sad a dziś pisze, ze jest juz w mieszkaniu siedzi i pije kawkę z koleżanką.

Dała do zrozumienia ze czeka na propozycję z mojej strony, jak to jest: ja czekam na jakikolwiek sygnał od nie, jak sie ma a tu nic. A za jakiś czas pisze ze- a raczej sugeruje spotkanie! Coś ni tu "dziwnie śmierdzi", a może umawia się z dwoma!

Ostatnio edytowany przez pionier (2010-01-31 14:24:13)


Dziewczyna uparta zawsze jest coś warta!

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009