Cześc, zaczne od tego, że moja wypowiedz może byc chaotyczna, poniewaz jest mi strasznie cięzko. Do rzeczy. Rozstałam się z facetem, ale raczej to on rozstał się ze mną. Facet z którym byłam 2 lata, ktoś powie ze to w cale nie dużo. DLa mnie jednak dużo. Facet z ktorym rok mieszkałam, z ktorym układalam sobie przyszlość, dla ktorego za 3 miesiace miałam zmienic swoje życie, mielismy przeprowadzic sie na drugi koniec polski, zdala od swojej rodziny... Od początku wiązałam z nim plany na przyszłość , on ze mną również tak mówił, ze kocha, ze jestem jego przyszłą żoną i, że chce mieć ze mną dziecko. A mi strasznie na tym zalezalo i pewnie to jest tez powód. Jednak nie rozumiem nic jak zalezalo mu na tym samym. Do tego wszystkiego sama nie wiem co mam zrobic ze swoim życiem, za 3 miesiace koncze studia i nie wiem co dalej nic nie wiem...dzisiaj spakowałam sie ze wspolnego mieszkania i wrocilam do rodziców i tez sobie nie wyobrazal tu życia. Jestem na życiowym zakrecie, nie wiem co mam robic ze swoim całym życiem. Nie wiem po co również to pisze, ale chyba po prostu potrzebowałam się wygadać.
Temat: Jak zacząć żyć?
Zobacz podobne tematy :
Odp: Jak zacząć żyć?
Nie łam się, na początku możesz nie wyobrażać sobie życia bez niego, ale gdy tylko odseparujesz się od niego psychicznie i fizycznie ten stan minie. Jednym słowem, jeszcze zaświeci dla Ciebie piękne słoneczko ![]()