Wybijcie mi to z głowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Wybijcie mi to z głowy

Cześć dziewczyny..założyłam konto tylko po to, by się wygadać, by wreszcie wyrzucić z siebie to co czuję. Powoli tracę siły, najchętniej chciałabym być zimna, ale nie potrafię..Poznałam kiedyś chłopaka..najcudowniejszego na świecie, taki mój ideał. Miał swoje wady, ale akceptowałam je w 100 procentach. Problemem był fakt, że mieszkał daleko, zbyt za daleko. Mimo to ciągle nas do siebie ciągnęło..myślałam o nim non stop.. zresztą, nadal myślę. Jednak rozsądek wygrał, on chciał przylecieć, ja się nie zgodziłam, kontakt się urwał, a było to jakieś 6 lat temu. Po około roku odnowił się nasz kontakt, był on jednakże czysto przyjacielski, on miał kobietę, ja faceta, niestety znów coś między nami zaiskrzyło, ciągle powtarzał, że chciałby, aby jego kobieta była taka sama, jak ja. Zerwał z nią, ja zerwałam ze swoim. Wszystko powróciło, te ciepłe chwile, do czasu. Mi co raz to bardziej zależało, a on co raz to bardziej odpuszczał. Powiedzieliśmy wtedy wiele złych słów, wracaliśmy do siebie, by potem się oddalić. Cierpiałam okropnie. W końcu postanowiłam, że nigdy, ale to nigdy nie będę cierpieć przez mężczyznę, postanowiłam najpierw pokochać siebie.. odezwał się kilka miesięcy temu..stwierdziłam, że i tak nic nie czuję więc znów zaczęliśmy rozmawiać. Niestety, jego słowa sprawiły, że znów ( ja głupia ) zaczęło mi cholernie zależeć..do tego stopnia, że już chciałam do niego polecieć. Wiecie co mi odpowiedział? Że to nie jest takie proste, że on nie potrafi..jakbym dostała deską w twarz. Jest mi tak okropnie źle, ciągle płaczę. Najbardziej mnie boli fakt, że on cały czas wraca, jak bumerang. Robi bałagan w moim życiu, łamie mi serce i ucieka. Czemu on się tak zachowuje? Chce mnie ukarać za to, że wtedy zakończyłam tą znajomość? Ale ile można mnie karać? Wiem, że moja wypowiedź jest totalnie chaotyczna, ale piszę to telepiąc się ze zdenerwowania..

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wybijcie mi to z głowy

Kara? Nie wydaje mi się... Wygląda to bardziej na jego ciągłe niezdecydowanie... Miałam podobną sytuacje... Okazała się że byłam kopią zapasową, hm... Kołek Ratowniczym gdyby nie miał z kim popisać czy coś innego. Co do odległości? Ja generalnie nie wierze w związki na odległość " nie wierze " źle to nazwałam, wątpie w ich wytrwałość... Może powodem są ciągłe wątpliwości, tęsknota... Powinnaś odpuścić, nie ze względu na to że być może on się bawi, ale ze względu na to że będziesz przeżywać katusze, cierpienia, nieprzespane noce... Nikt od tego nie ucieknie, ale można zapobiec temu.

3

Odp: Wybijcie mi to z głowy

Kara? Nie wydaje mi się... Wygląda to bardziej na jego ciągłe niezdecydowanie... Miałam podobną sytuacje... Okazała się że byłam kopią zapasową, hm... Kołem Ratowniczym  gdyby nie miał z kim popisać czy coś innego. Co do odległości? Ja generalnie nie wierze w związki na odległość " nie wierze " źle to nazwałam, wątpie w ich wytrwałość... Może powodem są ciągłe wątpliwości, tęsknota... Powinnaś odpuścić, nie ze względu na to że być może on się bawi, ale ze względu na to że będziesz przeżywać katusze, cierpienia, nieprzespane noce... Nikt od tego nie ucieknie, ale można zapobiec temu.

Reklama

4

Odp: Wybijcie mi to z głowy

Ja myślę,że to na pewno nie jest kara.
Kiedy byliście dla siebie niedostępni z różnych powodów ciągnęło go do Ciebie.
Taki zakazany owoc. Ty nie chciałaś, później nie mogłaś.
Może przez ten czas on żył wyobrażeniem o związku z Tobą a rzeczywistość okazała się zupełnie inna niż on to sobie wyobraził.
I właśnie dlatego to nie było takie proste dla niego.
Bycie na odległość jest inne niż życie ze sobą na co dzień.
Niby wady człowieka są ale z daleka , nie ma z nimi styczności na co dzień.
Wraca bo właśnie tak jest nauczony , tak jemu pasuje "bycie" z Tobą.
Ty pozwalasz na to,żeby łamał Ci serce bo nastawiasz się na coś więcej niż tylko bycie z doskoku.

5

Odp: Wybijcie mi to z głowy

Mnie się wydaje, że faceci już niestety tacy są, że chcą gonić królika, ale jak już go dogonią, to znowu się oddalają. I w Twoim przypadku jest podobnie, że jak nie jesteście razem, to on wyobraża sobie Ciebie jako idealną partnerkę, że bylibyście idealną parą, ale dlatego, że wie, że jesteś niedostępna i i tak to się nie zmieni. Więc bez problemu z Tobą pogada, otworzy się, będzie czuły i nawet nieświadomie, ale może Cię podrywać. Ale w momencie, gdy pojawia się szansa, że zejdziecie się, że to nie będzie już tylko gadanie, tylko podjęcie poważnej decyzji, to on się odsuwa. Wydaje mi się, że jedynym rozwiązaniem jest szczera rozmowa z nim, wyjaśnienie sobie tego wszystkiego, na czym stoicie, na czym stoi Wasza znajomość. Może on nie jest nawet świadom tego, że Cię tak rani?

Natomiast jeśli chodzi o odległość, to na pewno jest to kwestia, która utrudnia zbudowanie szczęśliwego związku, ale nie jest to bariera nie do przekroczenia. Ja swój związek również zaczynałam będąc 300 km od niego. Zaczęło się od znajomości na mydwoje, sporo rozmawialiśmy ze sobą przez internet. Później przyszedł czas na spotkania, raz w tygodniu, czasem częściej. Ale zależało nam, staraliśmy się spotykać jak najczęściej i jak najszybciej zamieszkać razem lub przynajmniej gdzieś niedaleko siebie. Nam się udało, dlatego uważam, że jak obie osoby chcą trochę powalczyć, zależy im, to odległość nie rozbije znajomości, tylko niestety, ale trzeba przetrwać ten okres i jak najszybciej doprowadzić do tego, aby ta odległość nie stanowiła już problemu.

Reklama

6

Odp: Wybijcie mi to z głowy

Wraca, bo mu na to pozwalasz, proste.

7 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2016-02-22 11:26:50)

Odp: Wybijcie mi to z głowy

sama musisz go sobie wybic. Moze za 10 razem wreszcie powiesz sobie: dosc! nie chce tak zyc!
Najwidoczniej jeszcze nie jest ten czas a Ty gotowa jestes jeszcze znosic te emocjonalna hustawke, jaka on Ci funduje i po czesci Ty sama.
A tak na marginesie, nie rozumiem czegos. Skoro na poczatku bylo tak super, spotkalas ideal, ktory na dodatek chcial z Toba byc, to dlaczego Ty nie chcialas tego kontynuowac? Jesli wciaz Ci na nim tak zalezy, to dlaczego, kiedy wszystko sie pieknie ukladalo, odrzucilas go? Troche sie to kupy nie trzyma.
Wtedy, kiedy nie bylo potrzeby, potrafilas kierowac sie rozsadkiem i z jakichs niewiadomych przyczyn, wymyslajac problemy w postaci odleglosci, zakonczyc znajomosc a teraz, kiedy sytuacja tego wymaga,  nie potrafisz?

8

Odp: Wybijcie mi to z głowy

To nie jest żadna kara- zwyczajnie jest, facet podtrzymuje kontakt z tobą, bo może anwet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo zatruwa się czymś takim zycie, jak bardzo cię blokuje, może mysli, że jest taki fajny, bo od czasu do czasu odzywa się do ciebie? Przeciez on w twoich myslasz i w sercu nie czyta, więc kto wie czy on w ogóle zastanawia się nad tą sprawą- ot, dzwoni sobie i tyle. Dla niego to pikus i żadne dziejowe wydarzenie pogadać chwile z tobą, ale ty jesteś zaangazowana uczuciowo, więc dla ciebie telefon od niego, to Bóg wie jakie to wydarzenie. Wymyślasz jakiś kary, jakies teorie spiskowe i dopisujesz ideologie do zwykłej rzeczy, pod ktorą nie kryje się absolutnie nic. Ja radzę ci tak- albo też przestaw się na tego faceta, jakby był po prostu twoim znajomym (tak przecież jest w samej istocie) i nie wyobrażaj sobie, że z tej mąki bedzie chleb, albo zakończ ten kontakt, bo zablokujesz sie na dobre na inne zanjomości,a to bez sensu.

9

Odp: Wybijcie mi to z głowy

Uważam że on albo testuje albo zostawia sobie tylną furtkę jak mu się nie uda coś innego...

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018