Witam.
Chcę wyrazić miłość swojej przyjaciółce, to co do niej czuję. Lecz nie wiem jak to zrobić, tzn wiem, ale... czytałem gdzieś na internecie że kobiecie nie mówi że się coś do niej czuję tylko "to" przychodzi samo z czasem, od czasu pierwszego pocałunku bla bla...
Dlatego Was doświadczone kobiety chciałem zapytać, czy czekać na "pierwszy pocałunek" bez mówienia niczego (gdzie wątpię że będzie taka okazja), czy wyrazić jej że czuję coś więcej, że się w niej zakochałem, czy może od razu zapytać ją czy by chciała być ze mną?
Bardzo proszę o odpowiedź
Lepiej z Nią szczerze porozmawiaj o swoich uczuciach.
A ile ją znasz? Ile macie lat? Widzisz u niej jakieś symptomy, że z jej strony to też jest coś więcej niż przyjaźń?
A ile ją znasz? Ile macie lat? Widzisz u niej jakieś symptomy, że z jej strony to też jest coś więcej niż przyjaźń?
Widać czy nie widać decydować się trzeba. Pocałunek z zaskoczenia jest najgorszym rozwiązaniem. Wyznanie i zaproponowanie pogłębienia znajomości uznaję za najlepsze wyjście.
potweirdzam. kazda kobieta jest inywidualna i nie sugeruj sie takimi artykulami..... najlepiej zrobi rozmowa. szczera.
Byl tu identyczny watek. Koleś posluchal rad kobiet: porozmawiaj, wyznaj. Najlepiej to na kolanach. Skonczylo się spektakularna porazka.
Słuchaj rad facetów - dzialaj, pozadaj, okaz zainteresowanie jako KOBIETĄ a nie KOLEŻANKĄ.
a co Ci intuicja podpowiada? Wam, dzisiejszym młodym to najlepiej dac do reki gotowy scenariusz z uwzglednieniem scenerii, ochów i achów a nawet pauz, dla zwieszenia napięcia ![]()
Może tak trochę własnej inwencji i spontaniczności? Przed pierwszym zblizeniem tez bedziesz pytal na forum, jak zaczac ile czasu, kiedy skonczyc...?
Idz na zywiol, kiedy poczujesz, ze to wlasciwy moment po prostu powiedz co czujesz, zamiast kalkulowac jak, gdzie i kiedy.
8 2016-01-08 02:16:01 Ostatnio edytowany przez pro5696 (2016-01-08 02:17:40)
Znam ją od prawie pół roku, lecz piszemy ze sobą DZIEŃ W DZIEŃ od jakichś trzech miesięcy. Wiem, że mało, ale się zakochałem, pewny jestem, że to nie zauroczenie.
Jest super, prawdziwa "przyjaźń" z jej strony. Czasem jak jej mówię jakieś komplementy to Ona się śmieje, albo mam wrażenie że olewa. Tak samo z wierszami, które wysyłam o niej.
Ostatnio napisałem że mam tajemnice, a Ona zażartowała "jesteś gejem? Wiedziałam, za dobrze się dogadujemy"- może to coś oznaczać? ![]()
Faktycznie, dogadujemy się za bardzo, aż dziwne.
A i mógłbym wszystko jej wyznać co czuje itp ale wiem że jak to zrobię i Ona odmówi to nasz kontakt się zerwie, a tego nie chce, dużo dla mnie znaczy.
9 2016-01-08 02:40:30 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 02:41:14)
Autorze, zanim cokolwiek doradzę.
Mówisz, że boisz się zerwania kontaktu.
A nie boisz się bycia już ZAWSZE jej przyjacielem?
Nie martwi Cię, że za jakiś czas mogłaby kogoś poznać i pisać Ci jaka jest szczęśliwa?
Albo wtedy ograniczyć kontakt do minimum, żeby np. jej chłopak nie był zazdrosny?
Co wtedy?
Czy byłbyś gotów cały czas ukrywać swoje uczucia?
W imię czego? Udawanej przyjaźni?
Mrs.Happiness.Autor sie nie pyta, czy jej powiedziec o swoich uczuciach, tylko jak to zrobic.Slowami czy gestami.
On nie chce byc przyjacielem, dlatego zalozyl ten watek.
A dl Ciebie, pro5696 jaka rada ?
Nie wiem.To zalezy od dziewczyny.Ale z tego jak znam zycie, to lepiej gestami, aluzjami...Na pozegananie pocalowac mocniej, dluzej niz zwykle..
Taka deklaracja, jesli jeszcze nie jest pewna, moze ja wystraszyc.
Tak samo denerwuja mnie pytania w stylu, czy moge Cie pocalowac ? Calujesz i tyle.Jak bedzie sie jej podobalo, to ok.A jak nie bardzo, przeprosisz, powiesz, ze tak ladnie wyglada, ze sie nie mogles powstrzymac.I tyle.Na pewno sie nie obrazi.Kobiety lubia byc komplementowane.Ale to musi byc dyskretny komplement.
Umawiac sie , spotykac...mowic przy kolegach o niej - moja dziewczyna...
Witaj Pro
Moim zdaniem warto się spotkać z koleżanką, spędzić miło wieczór i zainicjować miłą sytuację. Spędź z nią wieczór w jakiś nietypowy sposób, zaproś ją na ściankę wspinaczkową, na kręgle czy gdzieś gdzie ona jeszcze nie była. Zaimponujesz jej pomysłowością i brakiem rutyny. Kino jest mega oklepane i wiąże się z jednym ( facet zaprasza koleżankę do kina licząc na to,ze gdy zgasną światła jemu uda się złapać ją za kolanko ).
Po takim wieczorze spędźcie czas w miejscu w którym bedzie możliwość porozmawiac na spokojnie. Jeśli kobieta jest zainteresowana facetem to jest to widoczne, w drugą stronę to działa tak samo. Jeśli zauważysz,że jest to coś w jej oku to powiedz jej co czujesz, co myślisz. Będzie dobrze, wierzę w Ciebie kolego
!!!
Póki co nie myśl co będzie jak nie będzie zainteresowana. Nie martw się na zapas,że jeśli odrzuci Twoje uczucie to zerwie z Tobą kontakt. Wychodząc z tego założenia nigdy nie bedziesz gotowy na bycie z nią i zawsze będziesz się w niej podkochiwał aż do czasu kiedy ona pozna kogoś nowego a Tobie wtedy pęknie serducho z żalu,że kiedy była szansa to niczego nie zrobiłeś.
Powodzenia
myślę że powinieneś zacząć dawać jej do zrozumienia że nie jest Ci obojetna i nie jest traktujesz jej tylko jak przyjaciółki,może jakiaś wspólna kolacja przy świecach i muzyce,niewinne pocałunki i zobaczysz jej reakcję
Lepiej jej powiedz co do niej czujesz, najlepiej w jakiejś miłej ale neutralnej atmosferze (czyli nie w domu). A potem już działaj zgodnie z tym jak ona zareaguje. Powodzenia ![]()
Z tymi pocałunkami może być ciężko, bo zawsze na przywitanie albo pożegnanie jest słówko w stylu "hej"..
Niedługo idziemy na koncert w nocy, już drugi raz, może "jakoś" zbliży nas on...
15 2016-01-08 15:22:28 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 15:23:11)
Mrs.Happiness.Autor sie nie pyta, czy jej powiedziec o swoich uczuciach, tylko jak to zrobic.Slowami czy gestami.
On nie chce byc przyjacielem, dlatego zalozyl ten watek.
Wiem, że o to się pyta.
Ale się tego jednocześnie BARDZO boi, co po nim widać.
Dlatego podeszłam go od innej strony.
Chciałam mu zwyczajnie pokazać, że powiedzenie jej wszystkiego jest najlepszym wyjściem.
I że właściwie nie ma nic do stracenia.
Bo jeśli nie powie, to się rozpadnie, ponieważ nie byłby w stanie się z nią przyjaźnić.
Jeśli powie, ale ona nie czuje tego samego, to ich drogi się rozejdą, ale będzie wiedział na czym stoi, czyli uniknie kolejnych tygodni frustracji, niepewności, lęków, nadziei, że może jednak coś z tego wyjdzie, jak odpowiednio się za to zabierze.
Jednak dzięki wyznaniu ma jednocześnie szansę, by rzeczywiście z nią być.
Autorze, Michmo dał Ci całkiem ciekawy pomysł.
Możesz go wykorzystać, gdyby na tym koncercie nic się nie wydarzyło.
A co do głównego pytania, musisz po prostu WYCZUĆ moment.
Ale nie czekaj na ten idealny, staraj się sam stworzyć odpowiedni klimat i go wykorzystać.
Na przykład na tym koncercie.
Będziecie się dobrze bawić, może w pewnym momencie ona się do Ciebie uśmiechnie, a Ty wtedy mógłbyś ją po prostu pocałować. Jeśli się jej spodoba, to odwzajemni pocałunek. Jeśli nie, to podobnie jak przy wyznaniu, będziesz wiedział na czym stoisz. Chyba to jest lepsze niż ciągłe zastanawianie się czy ona coś czuje, czy może jednak nie, prawda?
Wielkie wyznania miłosne znienacka są tak samo niewskazane jak pocałunki. Bo faktycznie dziewczyna może cię odtrącić - nawet nie dlatego, że nie ma żadnego potencjału na związek, ale z czystego szoku niespodziewaną sytuacją. Romantyczne gesty z rozmachem sprawdzają się w komediach, ale w prawdziewym życiu warto działać odrobinę subtelniej i spokojniej ![]()
Pierwsze pytanie brzmi - czy są jakieś sygnały, że ona odwzajemnia twoje uczucie?
Czasem jak jej mówię jakieś komplementy to Ona się śmieje, albo mam wrażenie że olewa. Tak samo z wierszami, które wysyłam o niej.
Takie zachowanie sugeruje, że raczej postrzega cię w kategoriach platonicznego przyjaciela a nie potencjalnego chłopaka. Ale może po prostu jest nieśmiała. W każdym razie, nie jest to definitywna oznaka, że nie masz szans - raczej wskazówka, że powinieneś działać stopniowo i z wyczuciem.
Spotykacie się tylko we dwoje? Wychodzicie gdzieś razem? Jeśli nie, to zaproś ją na takie spotkanie. Nie musisz go nawet nazywać randką, ale niech ono randkę jak najbardziej przypomina. Zabierz ją na przykład do kina, zapłać za bilety. Dla dziewczyny, którą do tej pory traktowałeś jak przyjaciółkę, to będzie wystarczająco jasny sygnał, że chcesz czegoś więcej niż przyjaźni. Jeśli się zgodzi, to da ci zielone światło żebyś ją podrywał - wtedy to już jak z każdą dziewczyną.
A jeśli spotykacie się sam na sam - ale czysto po przyjacielsku, to czas odrobinę zmienić zachowanie. Złap ją za rękę, popraw jej włosy, patrz w oczy, jak do niej mówisz. I obserwuj zachowanie. Jeśli unika fizycznego kontaktu, zabiera rękę, pyta się "dlaczego jakoś dziwnie się zachowujesz?", nie pdtrzymuje spojrzenia - to znaczy, że subtelnie ale stanowczo daje ci znać, że nie interesujesz ją jako chłopak, chce wyłącznie przyjaźni. Dalsze próby zalotów na własne ryzyko, licz się z tym, że w końcu wpros ci powie "jesteś dla mnie wyłącznie kumplem, nic więcej z tego nie będzie". A jeśli odpowiada pozytywnie, sama zaczyna cię łapać za rękę, inicjować kontakt fizyczny, flirtować - to znów znak, że masz zielone światło i wolną drogę do pocałunków i wyznań miłosnych.
A jeśli spotykacie się sam na sam - ale czysto po przyjacielsku, to czas odrobinę zmienić zachowanie. Złap ją za rękę, popraw jej włosy, patrz w oczy, jak do niej mówisz. I obserwuj zachowanie. Jeśli unika fizycznego kontaktu, zabiera rękę, pyta się "dlaczego jakoś dziwnie się zachowujesz?", nie pdtrzymuje spojrzenia - to znaczy, że subtelnie ale stanowczo daje ci znać, że nie interesujesz ją jako chłopak, chce wyłącznie przyjaźni. Dalsze próby zalotów na własne ryzyko, licz się z tym, że w końcu wpros ci powie "jesteś dla mnie wyłącznie kumplem, nic więcej z tego nie będzie". A jeśli odpowiada pozytywnie, sama zaczyna cię łapać za rękę, inicjować kontakt fizyczny, flirtować - to znów znak, że masz zielone światło i wolną drogę do pocałunków i wyznań miłosnych.
O właśnie, dokładnie to miałam na myśli pisząc o tworzeniu klimatu.
Idealnie to ujęłaś.
Chociaż uważam, że jakby byli w trakcie dobrej zabawy, to i bez takich podchodów mógłby wiele ugrać.
Jednak to też w sumie zależy od charakteru obojga.
Wydaje mi się, że autor jest zbyt nieśmiały, by od razu i efektywnie przejść do rzeczy.
Więc pewnie w jego przypadku lepiej będzie w ten ostrożniejszy sposób.
On sam powinien wiedzieć najlepiej.
Właśnie ja też mam wrażenie, że autor jest nieśmiały, a przy tym obawia się, że jeśli dziewczyna nie będzie chętna na związek, to po jego "wyznaniu" ona zerwie kontakt.
Przy takim stopniowym wybadaniu sytuacji, autor będzie miał czas na ocenę, czy dziewczyna jest zainteresowana czy jednak nie - a jak nie, to zawsze będzie mógł się wycofać z twarzą i bez uszczerbku dla przyjaźni.
Bądź facetem. Zdecyduj! albo jesteś przyjacielem już na zawsze albo bądź gotowy na utratę przyjaźni i zyskanie (albo i nie) miłości. Na razie to wydaje mi się, że próbujesz stać w rozkroku.
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, wezmę je do serca.
Tak, jestem nieśmiały, zwłaszcza przy niej, Ona tak na mnie działa.
Postaram się powiększać nasze relacje, a na koncercie mam nadzieję, że jednak wszystko się uda.
Dziękuję jeszcze raz!