Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Historia, którą chce opisać możecie potraktować jako głupi żart, przestrogę, rade iż czasami nie warto działać pod wpływem chwili a tylko "szczęście" sprawia ze nic złego sie nie stało...
Moja koleżanka lubi imprezować, biegać od baru do baru, z mniejszej dziury ( czytaj dyskoteki) do większej w naszym pieknym mieście na K. Nie ukrywam jest atrakcyjna i wielu facetów się za nią ogląda, nic więc dziwnego że w jednej dyskotece wpadła w oko przystojnemu brunetowi. Jak to zawsze sie zaczyna od zwrócenia uwagi, flirtu do całowania w tym przypadku było podobnie. Po spędzeniu kilku godzin nieznajomy zaproponował pójście do jego mieszkania " na kawę". Koleżanka odmówiła, była zmęczona, poza tym nie miała w zwyczaju chodzić z praktycznie obcymi facetami do ich domów. Jedynie co wymienili sie numerami telefonu. Następnego dnia zobaczyła na swojej twarzy zmiany skórne w postaci wrzodów, łuszczenia- dokładnie nie pamętam. Poszła do lekarza pierwszego kontaktu, ten odesłał ją do dermatologa. Dermatolog nie tylko że powiedział jej diagnozę to jeszcze zadzwonił na policje. Okazało się że zmiany na jej skórze spowodował trupi jad. Dzięki numerowi telefonu, znaleźli mężczyznę z dyskoteki. Po wejściu do jego mieszkania znaleziona rozkładające sie ciała dwóch młodych dziewczyn.....
Co by się stało jakby poszła z nim, gdyby nie zabrała od niego numeru, może któraś z was.......
Offline
Wiecie aż dreszcze przechodzą po plecach jak się czyta końcówkę tej historii. Coś strasznego!
Offline
O do diabla, a ja myslalam ze takie rzeczy to tylko z filmow kryminalnych!I pomyslec co czula ta dziewczyna, kiedy sie dowiedziala, o tym, ze o malo co i sama by mogla dolaczyc do martwych!Po prostu wyslizgnela sie z rak smierci! Chyba teraz bede inaczej postrzegac znajomosci z dyskoteki!
fuu, a to cos z twarzy jej zeszło? bo jak nie to lipa, chociasz dla ciebie lepiej
Heeejj....a to bylo dawno, to byla naglosniona sprawa? Bo jakies kilka dni temu znajoma opowiadala mi dokladnie ta sama historie, z tym , ze rzecz dziala sie w miescie na Ł. i na imprezie domowej ... podobno bylo o tym glosno, szum medialny itd... - ja nic nie slyszalam, ani o jednym przypadku , ani o drugim, a raczej tak bez ech a to chyba by nie przeszlo.
Czy ta historia aby jest prawdziwa ?
Ostatnio edytowany przez cinimini (2008-07-01 19:44:29)
Offline
niestety nie pisze bajek a osoba która mi to opowiadała tez nie jest bajko-pisarzem.......
tak czy inaczej uważam że ważne jest pisanie o takich rzeczach choćby po to aby przypominać że nie jest tak bezpiecznie jak nam sie wydaje....
Offline
wow. niezła historia. tylko zastanawia mnie jedno. dlaczego dziewczynie na drugi dzien wyskoczyly jakieś wrzody a chłopak chodził sobie normalnie bez zadnych "niedoskonałości" hmmm. musiał być nieźle odporny na jad trupi. pozazdrościć tak odpornego organizmu. ale historyjka to historyjka. ![]()
Offline
DZIEWCZYNY NA DYSKOTEKACH NIE JEST TAK CAŁKIEM ŹLE!!!! ja na dyskotece poznałam mojego męża i jest wspaniałym człowiekiem,od 3lat nie mam powodów do narzekania-bywa różnie ale w normie i to on jest tym spokojnym w naszym małżeństwie.
Online
ok... znowu Urban Legend.
Znam podobną:
"Panna młoda, zmarła nagle na weselu, zatruwszy się jadem trupim, zawartym w sukni, która rzekomo została kupiona w komisie, a dostarczona tam przez grabarza, który zdjął ją ze zmarłej." - info pochodzi ze strony: pl.wikipedia.org/wiki/Miejska_legenda
Albo to:
"Słyszałam wczoraj niezłą historyjkę. Nie dam głowy że jest prawdziwa ale daje do myślenia.
Otóż pewna młoda studentka wybrała się na dyskotekę w mieście gdzie studiowała. Wypiła trochę jak to się studentom zdaża i świetnie się bawiła. Poznała fajnego ( w jej mniemaniu ) gościa. Po dłuższej chwili nawiązali bliższą znajomość tzn. zaczęli się całować. Gość namawiał ją na więcej ale dziewczyna będąc na szczęscie nie aż tak bardzo pijana odmówiła. Gość był całkiem natarczywy. Dał jej numer telefonu i prosił, żeby zadzwoniła. Laska poszła do domu. Rankiem następnego dnia wstając z łóżka poczuła ze swędzi ją cała twarz. Kiedy spojrzała w lustro zobaczyła, że ma na twarzy wysypkę i jej twarz jest koszmarnie czerwona. Poszła szybko do lekarza. Lekarz zrobił wywiad i pytał ją gdzie była. Powiedziała co i jak więc zdecydował się pobrać próbkę skóry do badania. Potem to dopiero była jazda. Po otrzymaniu wyników wezwał policję. A biedna dziewczyna przeżyła szok. Bo okazało się że ma coś co nazwali trupią wysypką. Po przesłuchaniu policja kazała jej skontaktować się z gościem i złapali go. W mieszkaniu znaleźli dwa trupy.
Jeżeli to prawdziwa historia to biedna dziewczyna musiała naprawdę przeżyć szok. Mogła być kolejna. Bardzo jej współczuję. To pokazuje, że naprawdę trzeba być czujnym bo nigdy nie wiadomo na kogo trafimy. Oby nikomu się nic takiego więcej nie przytrafiło." -
info pochodzi ze strony: ofg.pl/offtopic/przygodne-znajomosci-przestroga-2909
Offline
...ja też
a swoją drogą znam jeszcze jedną taką historię z serii ,,opowieści dziwnej treści''
zdarzyło się to rok temu, a opowiadał mi szwagier
na libacji alkoholowej w jednym z domów kobieta współżyła z mężczyzną
drugiego dnia poszła do ginekologa, bo wyskoczyły jej na narządach dziwne bąble, krosty
lekarz po zrobieniu wywiadu i badaniu stwierdził, że takie przypadki mogą przytrafić się tylko po stosunku ze zmarłym
powiadomiono policję i pofatygowali sie do tego domu, gdzie była libacja
no i ku zaskoczeniu kobiety znaleziono w szafie zwłoki innej kobiety...
jakos w te historie nie wierzę, bo skoro kobieta miała po stosunku jakieś dolegliwości, to dlaczego nie miał ich ten mężczyzna
tak samo powinno być w poprzednich historiach
każdy kto miał bliski kontakt ze zwłokami powinien mieć dolegliwości, a nie tylko ,,te ofiary trupiego jadu''
Offline
niki napisał:
...ja też
a swoją drogą znam jeszcze jedną taką historię z serii ,,opowieści dziwnej treści''
zdarzyło się to rok temu, a opowiadał mi szwagier
na libacji alkoholowej w jednym z domów kobieta współżyła z mężczyzną
drugiego dnia poszła do ginekologa, bo wyskoczyły jej na narządach dziwne bąble, krosty
lekarz po zrobieniu wywiadu i badaniu stwierdził, że takie przypadki mogą przytrafić się tylko po stosunku ze zmarłym
powiadomiono policję i pofatygowali sie do tego domu, gdzie była libacja
no i ku zaskoczeniu kobiety znaleziono w szafie zwłoki innej kobiety...
jakos w te historie nie wierzę, bo skoro kobieta miała po stosunku jakieś dolegliwości, to dlaczego nie miał ich ten mężczyzna
tak samo powinno być w poprzednich historiach
każdy kto miał bliski kontakt ze zwłokami powinien mieć dolegliwości, a nie tylko ,,te ofiary trupiego jadu''
A to w jego domu było? I nic nie śmierdziało? Poza tym, taki trupi smród przesiąka przez ubrania, w ogóle cały dom tak śmierdzi, facet mógł się i umyć, a jechało by od niego dalej... Chociaż z drugiej strony... alkohol generalnie przytępia zmysły, mogła nic nie poczuć.
Offline
Emilia dobre pytania
przez to nie wierzę w takie historie
dziwne, że na mężczyzn to nie przechodziło - wręcz śmieszne, przecież oni nie są na wszystko odporni
może coś takiego lub podobnego miało miejsce, ale dopóki nie zobaczę nie uwierzę
Offline