Witam wszystkich,:)
Może zacznę od początku.
To tak:
Od zeszłego roku powiedzmy pażdziernika łapały mnie bóle brzucha po prawej stronie.Cięzko mi zlokalizować ból gdyż boli cała prawa strona ale bardziej dolna część.Do chwili obecnej byłam już z 7 razy na pogotowiu ratunkowym, bo mój stan zdrowia nie pozwalał mi normalnie funkcjonować.I nie pozwala dalej.Bywały momenty np 2 tyg , maks miesiąc spokoju a potem ból wracał i się nasiłal.Leżałam w wakacje w klinice miałam robioną kolonoskopie, gastroskopię i nic nie wykryto.Przy usg wyszło jedynie ze mam małego 5 mm polipa cholesterolowego w obrębie woreczka zółciowego ale lekarz dał mi na to tabletki i oznajmił że to napewno nie przez to.Bardzo się tym wszystkim martwię bo znowu złapały mnie bóle, nie mogę za bardzo robić gwałtownych ruchów czuje ucisk i ból po prawej stronie gdy chodzę, czasem mnie tak zarwie ze robi mi się ciemno przed oczami.W zeszłym roku gdy to wszystko sie zaczeło dostałam ataku bólu i w drodze do łazienki straciłam przytomnosć.Moja lekarka wmawiałą mi ,i ze to nerki dawała tabletki ale nic nie pomogło.Nie wiem co mam robic wyniki moczu mam ok. krew tez a jednak bardzo boli.Doszło nawet do tego ze lekarka mi wmówiła ze sobie wymyslam, myslałam ze krew mnie zaleje.
Lekarze którzy mnie przyjmowali na oddziałach ratunkowych, powiedzieli ze to raczej nie wyrostek, częsć diagnozowała nerki część nie wiedziała.Jeden lekarz powiedział ze moge mieć zapalenie jelit, bo srdki przeciwbolowe mi nie pomagaja, nawet kroplowki nie zabijały do konca tego bolu.Byłam na konsultacji u dwoch ginekologów, stwierdzili ze jestem ginekologicznie zdrowa.na chwile obecna jestem załamana nie mam siły już walczyć, nie rozumien jak oni nie mogą wiedziec co mi jest. Dodam ze rozwala mnie nasz system ochrony zdrowia tzn raz jak z płaczem pojechałam w nocy na oddział ratunkowy dostałam ochrzan od pani chirurg że "im spać nie dałam", a kiedyś widziałam jak w gabinecie lekarze i ratownicy oglądali w nocy film... i za co oni chcą podwyżki????
Wracając do mnie , jutro sylwester a ja się tylko modlę żeby spokojnie przespać noc.czuję takie zesztywnienie po prawej stronie, nie mogę spać na inej stronie bo mnie strasznie wtedy boli i czuje jakby coś sie we mnie ruszało, dodam że nie jestem w ciązy.W zeszłym roku wazyłam 67.5 a w jak byłam w klinice to juz 47.teraz trochę przytyłam bo brałam leki na jelita to przynajmniej juz wymiotow i biegunek nie miałam ale wrocił ten sam straszny bol ktory jak złapie to nie puszcza przez 2 tyg i więćej
:(:(:(
czy ktoraś z was miała podobne problemy z brzuchem?
obecnie przebywam we wrocławiu i chciałąby się tutaj zapisać do lekarza czy znacie jakąs dobrą przychodnie? dobrego interniste ?i ginekologa? do którego mogę się tu wybrać,oczywiście na narodowy fundusz zdrowia.pozdrawiam i dziekuje za przeczytanie posta ![]()
cieszę się ze trafiałam na to forum ![]()
A miałaś robione zwyczajne prześwietlenie? Może to i głupi pomysł ale wszystko trzeba sprawdzić. Jedno ci powiem - nie poddawaj się i walcz dopóki nie znajdzie się przyczyna! Ból nie bierze się sam z siebie, zawsze jest to ostrzeżenie organizmu, że coś jest nie tak.
Popytaj rodziny, czy ktoś nie miał podobnych dolegliwości, sprawdź na co chorowali twoi bliscy i która z tych chorób może się tak objawiać i rób badania w tym kierunku.
Odpisuję na twój post, bo miałam w rodzinie podobną sytuację - tzn. żaden lekarz przez rok nie mógł zdiagnozować przyczyny bólu i źle to się skończyło. Tak więc szukaj aż znajdziesz i nie daj sobie wmówić, że zmyślasz.
hmm miałam robione prześwietlenie klatki piersiowej ale nic nie wykazało, nie wiem może tomografia komputerowa brzucha cos by wykazała.moja mama tez ma problemy z brzuchem i do dzisiaj nie wiadomo co jej jest ale az takich atakow jak ja chyba nie miała. teraz ma problemy z nerkami. ale czy moze mnie tak bolec nerka ?dkoro nie mam innych typowych objawow zapalenia drog moczowych?
ciekawa jestem tej historii ktora mi napisałaś tzn jak się zle skonczyło?
dziekuje i pozdrawiam
Moja przyjaciółka miała identyczne objawy - jej ginekolog (co prawda tylko jeden ale jednak) też uważał, że nic jej nie jest a potem się okazało, że to torbiele jajnika i musiała mieć wycinany jajnik i jajowód....
Kurcze, ja miałam podobne objawy, tzn. kilka miesięcy chodziłam z bolącym brzuchem (napadało mnie co jakieś 3-4 dni, bardzo gwałtownie i silnie). Bóle podobne były do tych przy okresie, ale jednocześnie robiło mi się słabo i ogólnie zaczęłam się w końcu poważnie bać. Jednak u mnie to była lambria. Myślę, że gdyby tak było w twoim przypadku, to lekarze dawno by to zdiagnozowali. Dziwi mnie jednak, że przez tyle czasu nikt nie potrafił ci pomóc, szczerze współczuję ![]()
no niestety jest mi żal samej siebie. ostatnio zaczęłam pić herbatę rumiankową bo jest praktycznie na wszystko i muszę przyznać ze trochę pomaga. muszę isc do innego lekarza i dalej szukać przyczyny.lambri nie mam. w klinice robili mi wiekszosc badan , dziwi mnie tylko ze nie wysłali mnie na tomografię komputerową brzucha. myślę o tym zeby odłozyc pieniadze i zrobić rezonans magnetyczny moze to cos pomoze? dziekuje za wsparcie i pozdrawiam, czasem bol jest taki ze nie chce juz sie zyc...
miałam coś podobnego, rok chodziłam ze strasznym bólem stałym oraz dodatkowymi silniejszymi napadami, przy których prawie mdlałam. Okazało się, że to grzybica układu pokarmowego. Nikt nie potrafił mnie zdiagnozować, chodziłam od lekarza do lekarza, każdy rozkładał ręce, bo wszystkie wyniki były w normie. Miałam zrobione wszystkie możliwe badania. Dopiero po około roku okazało się ,co mi dolega dzięki pewnemu lekarzowi. Jeśli chcesz, mogę podać Ci do niego namiary, jeśli masz możliwość przyjazdu do Poznania.
U mnie też były nudności i biegunki. Niestety po tej grzybicy zostało mi nieprzyjemne wspomnienie w postaci "jelita drażliwego".
Jeśli nie możesz przyjechać do poznania, zrób chociaz badanie kału w kierunku grzybów (musisz znaleźć- najlepiej w internecie- oddział jakiejś kliniki, najczęściej prywatny, gdzie oferują tego typu badanie. Laboratorium mykologiczne to się nazywa. Badanie grzyba powinno zająć około 2 tygodnie, więc nie daj się wrobić w jakieś 2-3 dniowe badania, bo to strata pieniędzy i czasu).
Mam nadzieję, że to okaże się pomocne.
Pozdrawiam
Miałam podobnie, do diagnozy trwało to rok. Lekarze mówili, że mi się nie chce do szkoły chodzić( ok.21-22 w szpitalu?), ale koniec końców okazałoi się , że zaczęlo się od niepracującego odźwiernika( jedzenie stało w żołądku zamiast iść do jelit) przez co powsały wrzody żołądka , a jelita przestały pracaować, bo teopretycznie nie dostawały pokarmu. Myślę, że w twoim przypadku to jednak będzie problem z tymi torbielami , skoro ci to już zdiagnozowano to znaczy że tam są i tzreba się ich pozbyć;/ Drąż tą sprawę, aż uzyskasz to co chcesz.
lenka ale ja nie mam torbieli, ja tylko to podejrzewam ale ginekolog twierdzi ze jestem zdrowa ginekologisznie.czarodziejko mam pytanie a czy tezcie łapaly mocniejsze bole w jednym miejscu?dziekuje za rade chyba zrobie sobie to badanie. poprosze o namiary do tego lekarza do poznania .on przyjnuje prywatnie czy na fundusz? i jeszcze jedno pytanie ile moze kosztowac to badanie myko coś tam:) dziekuje za wsparcie:) pozdrawiam
Link w mojej sygnaturze bardzo pomaga w zdiagnozowaniu przyczyny niektórych objawów. Polecam ![]()