moja narzeczona i jej eks. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » moja narzeczona i jej eks.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

Temat: moja narzeczona i jej eks.

Witam Was,

zwracam się do Was z następującą kwestią. Od pewnego czasu zauważyłem, że moja narzeczona przegląda dość często profile, zdjęcia i strony powiązanie z jej byłym. Na początku naszego związku (który, warto dodać, rozpoczął się 2 lata (!) po ich rozstaniu) robiła to częściej, ale pomyślałem, że nie będę nic mówił, sama przestanie. Mój błąd. Później rzeczywiście wchodziła coraz rzadziej ale...ale po tym jak się zaręczyliśmy (wszystko było wspaniale, poza tą małą kwestią) zaczęło to mnie naprawdę zastanawiać, bo nadal to robiła. "Przyłapałem" ją na tym, że wchodzi na profil obecnej dziewczyny swojego byłego i jego profil ale mocno się tłumaczyła, że chciała przez ten profil wejść na profil znajomego itd itp etc, a poza tym nie wiedziała że są razem (wiedziała, bo byli razem kilka msc po tym jak my zaczelismy sie spotykac) Widziała moje niezadowolenia, ale twardo obstawała przy swoim, że to nic nie znaczy, nie rozpamietuje, podawała powód wspomniany powyżej. Od tamtego czasu mineło troche miesiecy, nie wchodziła..potem zaczęła kasować historię przeglądanych profili, a ostatnio znowu zaczyna wchodzić na profil/blog byłego. Niedawno sprowokowałem dyskusje na ten temat, która wypłynęła przy okazji innego tematu gdzie powiedziałem że (nie rozmawialiśmy o jej przypadku tylko ogólnie), że dla mnie to jest karygodne i nie rozumiem po co odiwedzać strony/profile byłych. O ile wcześniej była skora przyznać mi rację, o tyle teraz kategorycznie stwierdziła, że no może są osoby, które z ciekawości wchodzą na takie strony. Na mój argument, że ciekawość oznacza, że o danej osobie się myśli, wspomina, i najprawdopodobniej nie pogodziło się z przeszłością (na marginesie to on ją zostawił) to stwierdziła, że no może. Spytałem więc wprost że Ty pewnie nie wchodzisz na profil byłego na co ona nie nie wchodzę bo mnie nie interesuje co tam u nich się dzieje. Skłamała.Sedno: Jesteśmy niecały rok przed ślubem, data zaklepana, a ona nadal żyje przeszłością. Nie zbudujemy przyszłości, jeśli będzie tkwiła w przeszłości i rozpamiętywała. I pytanie...co w takiej sytuacji zrobić? Jak zacząć temat (a wiem ze bedize szla w zaparte ze nie rozpamietuje, ot ciekawosc)..i przede wszystkim: PO CO jej to...skoro mówi, i to widze po czynach, gestach i słowach, że jej jest najlepiej że bardzo kocha itd. Po co, skoro wie jak bardzo tego nie lubie, a mimo to to robi i kłamie. Będę wdzięczny za pomoc. Trzymajcie sie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moja narzeczona i jej eks.
max.maksymalny napisał/a:

Witam Was,

zwracam się do Was z następującą kwestią. Od pewnego czasu zauważyłem, że moja narzeczona przegląda dość często profile, zdjęcia i strony powiązanie z jej byłym. Na początku naszego związku (który, warto dodać, rozpoczął się 2 lata (!) po ich rozstaniu) robiła to częściej, ale pomyślałem, że nie będę nic mówił, sama przestanie. Mój błąd. Później rzeczywiście wchodziła coraz rzadziej ale...ale po tym jak się zaręczyliśmy (wszystko było wspaniale, poza tą małą kwestią) zaczęło to mnie naprawdę zastanawiać, bo nadal to robiła. "Przyłapałem" ją na tym, że wchodzi na profil obecnej dziewczyny swojego byłego i jego profil ale mocno się tłumaczyła, że chciała przez ten profil wejść na profil znajomego itd itp etc, a poza tym nie wiedziała że są razem (wiedziała, bo byli razem kilka msc po tym jak my zaczelismy sie spotykac) Widziała moje niezadowolenia, ale twardo obstawała przy swoim, że to nic nie znaczy, nie rozpamietuje, podawała powód wspomniany powyżej. Od tamtego czasu mineło troche miesiecy, nie wchodziła..potem zaczęła kasować historię przeglądanych profili, a ostatnio znowu zaczyna wchodzić na profil/blog byłego. Niedawno sprowokowałem dyskusje na ten temat, która wypłynęła przy okazji innego tematu gdzie powiedziałem że (nie rozmawialiśmy o jej przypadku tylko ogólnie), że dla mnie to jest karygodne i nie rozumiem po co odiwedzać strony/profile byłych. O ile wcześniej była skora przyznać mi rację, o tyle teraz kategorycznie stwierdziła, że no może są osoby, które z ciekawości wchodzą na takie strony. Na mój argument, że ciekawość oznacza, że o danej osobie się myśli, wspomina, i najprawdopodobniej nie pogodziło się z przeszłością (na marginesie to on ją zostawił) to stwierdziła, że no może. Spytałem więc wprost że Ty pewnie nie wchodzisz na profil byłego na co ona nie nie wchodzę bo mnie nie interesuje co tam u nich się dzieje. Skłamała.Sedno: Jesteśmy niecały rok przed ślubem, data zaklepana, a ona nadal żyje przeszłością. Nie zbudujemy przyszłości, jeśli będzie tkwiła w przeszłości i rozpamiętywała. I pytanie...co w takiej sytuacji zrobić? Jak zacząć temat (a wiem ze bedize szla w zaparte ze nie rozpamietuje, ot ciekawosc)..i przede wszystkim: PO CO jej to...skoro mówi, i to widze po czynach, gestach i słowach, że jej jest najlepiej że bardzo kocha itd. Po co, skoro wie jak bardzo tego nie lubie, a mimo to to robi i kłamie. Będę wdzięczny za pomoc. Trzymajcie sie!

Napiszę Ci coś, czego nie chciałbyś przeczytać...
O ile narzeczeństwo jest jakąś wyższą - w porównaniu z "byciem ze sobą" - formą relacji, o tyle małżeństwo jest takim zwieńczeniem. I to zobowiązuje. Na Twoim miejscu poważnie zastanowiłabym sie nad tym, czy rzeczywiście są tu podstawy (muszą być Z OBU STRON) by wiązać się zwiążkiem małżeńskim w takiej sytuacji. Osobiście odradzam. Żadne rozmowy, pertraktacje czy sugestie z Twojej strony tu nie zmienią jej zachowania, a jedynie pogorszą relacje. Ta dziewczyna - na moje oko - jeszcze z tamtego związku nie wyszła, jest w nim wciąż "jedną nogą" - a to świadczy o tym, iż będąc z Tobą nie jest na 100% zaangażowana. Sam to czujesz...
Znam taką parę, podobną do Was. Też mężczyzna nie przywiązywał większej wagi do takich zachowań u partnerki. Niestety, z czasem "były" zaczął być idealizowany, a partner (mąż) lekceważony i porównywany do "byłego", oczywiście na niekorzyść, aczkolwiek bezpodstawnie. Związek, już małżeński rozsypał sie w pył w niecały rok...
Na Twoim miejscu odpuściłabym sobie ślub, a przynajmniej odsunęła "na kiedyś" termin, a teraz skupiła się na obserwowaniu dalszych zachowań dziewczyny. Nic dobrego jednak z tego nie wyjdzie. Wiesz, Twój związek sprawia wrażenie takiego "na bezrybiu i rak ryba" - jesteś jakimś "plasterkiem", zamiennikiem, niedoskonałym erzacem dla niej. Tak twierdzę, bo gdybyś był nr 1, nie miałaby ochoty poświęcać swojego czasu i uwagi jakiemuś "byłemu", a skupiłaby sie na rozwijaniu relacji z Tobą.
Przemyśl to, bo o ile teraz ewentualna decyzja o zerwaniu będzie bolesną, o tyle późniejsze przejścia z rozwodem - będą niepotrzebnym cierpieniem...
Związek to także wzajemna lojalność i szacunek. Ze strony Twojej narzeczonej tego jednak nie widzę...

3

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Ja bym z nia o tym porozmawiala na twoim miejscu. Powiedziala ze mi sie to bardzo nie podoba i ze nie zycze sobie żeby to robila w dalszym ciągu. Jesli jest wam tak dobrze to po co wraca w przeszlosc? Chociaz moze i ona po części ma rację, moze to tylko zwykla ciekawość jak układa się komus z kim kiedys dzielila wspolne życie. Niestety o takie sprawy są czeste klotnie i ja na swoim przykladzie moge powiedziec ze po prostu to mnie nie interesuje. Mojemu facetowi tez zdarzy się wejść na profil swojej bylej, ale nie poruszam tego tematu bo  wiem ze dla niego to temat skończony i zaglada z czystej ciekawości jak jej sie ulozylo życie. Pozdrawiam i zycze powodzenia

4

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Ja mysle, ze samo przeglądanie profilu jeszcze nie jest takie złe. Co innego pisanie do tej osoby, rozmawianie o bzdurach etc... To by było niepokojące ale przeglądanie profilu? To moze naprawde nic nie znaczyć.

5

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Dziękuję za odpowiedzi. Właśnie z jednej strony mówi, że jej zależy i nie mogę powiedzieć, że nie...ale z drugiej strony słowa, słowami, ale wiadomo co się liczy.
Mnie to o tyle przeszkadza, ze ja osobiscie takiej potrzeby nie czuje w ogole. W ogole. nic. zero. Byłem w poprzednim związku 5 lat i jakoś potrzeby sprawdzania nie odczuwam. A poza tym, od poczatku zwiazku przeglada co jakis czas profil..jestem w stanie zrozumieć np raz na ...6 msc spoko. Ale nie co tydzień. czy tam rzadziej, ale wiecie o co chodzi. Dla mnie wykazywanie takiego zainteresowania po 2 latach oznacza mslenia o tej osobie, wzglednie nie pogodzenie sie do konca z tamta sytuacja.  I co, bedizemy po slubie i tez bedzie przegladac? Jakos nie wyobrazam sobie.

6

Odp: moja narzeczona i jej eks.
max.maksymalny napisał/a:

Dziękuję za odpowiedzi. Właśnie z jednej strony mówi, że jej zależy i nie mogę powiedzieć, że nie...ale z drugiej strony słowa, słowami, ale wiadomo co się liczy.
Mnie to o tyle przeszkadza, ze ja osobiscie takiej potrzeby nie czuje w ogole. W ogole. nic. zero. Byłem w poprzednim związku 5 lat i jakoś potrzeby sprawdzania nie odczuwam. A poza tym, od poczatku zwiazku przeglada co jakis czas profil..jestem w stanie zrozumieć np raz na ...6 msc spoko. Ale nie co tydzień. czy tam rzadziej, ale wiecie o co chodzi. Dla mnie wykazywanie takiego zainteresowania po 2 latach oznacza mslenia o tej osobie, wzglednie nie pogodzenie sie do konca z tamta sytuacja.  I co, bedizemy po slubie i tez bedzie przegladac? Jakos nie wyobrazam sobie.

Może nazbyt ostro napisałam wcześniej, jednak nadal podtrzymuję swoje słowa...
By tworzyć udany związek z drugą  osobą trzeba być zaangażowanym i nie ciągnąć za sobą "ogona" w postaci wspominków/emocjonalnych powrotów do wcześniejszych związków. Ile na tym forum wątków, w których ten problem wciąż się przewija: partner czy partnerka utrzymuje kontakty z "byłym", niby przyjacielskie, przegląda informacje w necie, śledzi profile itd - co odbija się na aktualnym związku i rodzi niepokój? Bez liku...
Owszem, czasami w jakimś przypływie wspomnień zerknąć - w porządku. Ale systematyczne "odwiedzanie" świadczy o wciąż utrzymującej się więzi (choćby i jednostronnej) z "byłym", a to jest czymś niedopuszczalnym, bo świadczącym, iż rozstanie nie zostało przepracowane i zamknięte...
W przypadku Twojego związku, Autorze jest coś jeszcze: jej kłamstwa...
A to już określa jej postawę jednoznacznie.

7 Ostatnio edytowany przez Bezlitosna (2015-11-26 12:58:21)

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Jesli robi to tak czesto to bym się nad tym zastanowila. Tak jak mowisz moze sie jeszcze nie pogodziła z tym ze sie rozstali. Tak jak ktoś wyżej pisal przy wspomnieniu raz na pól roku ok, tak jest u mnie widzilam dwa razy jak mój facet wszedl na profil bylej i to przy mnie. Ale nie robi tego czesto wiec nie mialam żadnych obaw.

8

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Wypowiem się jako osoba, która patrzy na to z perspektywy Twojej narzeczonej. Mam wrażenie, że "sentyment" do ex partnerów zawsze pozostanie. Zdarzy mi się wejść na profil mojego jednego byłego czy drugiego (dwie różne sytuacje z jednym bardzo dobry kontakt do dziś, z drugim totalny armagedon nie będę wchodzić w szczegóły). Zaglądam na ich profile czasami od tak z nudów tak samo jak na profile innych znajomych. Nie wzbudza to we mnie praktycznie żadnych emocji. Aktualnie jestem w szczęśliwym związku, partner daje mi wszystko czego potrzebuję, jestem zakochana po uszy i wyszłam obiema nogami z poprzednich relacji. Wiele moich koleżanek zagląda na profile swoich byłych partnerów i jak to baby potem nie raz o tym poplotkujemy. Nie doszukiwałabym się w tym czegoś głębszego.

9

Odp: moja narzeczona i jej eks.

max, masz dwie kwestie które zapalają ( jak dla mnie) "czerwone lampki" :
- notoryczne sprawdzanie przez narzeczoną "co słychać" u byłego, w jego nowym związku
- okłamywanie Ciebie, że tego nie robi.

Chyba te drugie jest ważniejsze.
O ile, można by jakoś wytłumaczyć otwarte, bez okłamywania wejście na profil byłego - ale okazyjne, raz na rok, dwa lata,
to okłamywanie Ciebie wskazuje, ze możesz się liczyć z okłamywaniem Ciebie w każdej innej kwestii, mniejszej lub większej wagi.
To co najmniej niekomfortowa sytuacja, kiedy nie możesz być pewien drugiej osoby, kiedy żyjesz na swoistej bombie z opóźnionym zapłonem i nie wiesz kiedy wypali.

Jeżeli wchodzenie na profil byłego, jest notoryczne, to świadczy to o braku emocjonalnego odcięcia się od niego.
Interesuje się co u niego, chce wiedzieć jaka jest u niego sytuacja, czyli ciągle o nim myśli.
Jeżeli ciągle o nim myśli, to znaczy ze dalej jest z nim związana emocjonalnie.
Może, nawet choćby podświadomie, sprawdza jego nowy związek dalej trwa, rozwija się czy upada.

Nawet, jeżeli szuka "cichej zemsty" za porzucenie i oczekuje informacji o końcu jego nowego związku,
to też świadczy o tym, ze nie rozliczyła się emocjonalnie z tym związkiem.

Jeżeli nawet wchodzi na profil jego dziewczyny, to... raczej z potrzeby porównanie siebie z nią,
w czym jest lepsza, co w niej zobaczył.

Będąc w związku z Tobą, dalej tkwi emocjami w poprzednim.

To nie czas na małżeństwo, ale na mocną pracę nad sobą, nad rozliczeniem się z poprzednim związkiem
i niezobojętnieniem na wszystkich innych facetów, łącznie z byłym - dla Ciebie.

10

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Zazwyczaj staram się być wyrozumiałym ale akurat w tej kwestii jestem 0-1. Dla mnie troszkę się wyklucza to co napisane powyżej, tzn: Jeśli jest ktoś szczęśliwy z drugą osobą, poświęca mu czas/uwagę itd to...skąd to zainteresowanie (w moim przypadku zdecydowanie zbyt duże) eks-partnerem? Po co? Umyslne emocjonalne sado-maso? A jeśli podejście: a ciekawe co tam u niego no to najwyraźniej jej wsyzstko nie przeszło.. Rozstali się, rozstali się w kłótni i, z tego co mi powiedziała, dużej niechęci do siebie, więc po co? Ponownie: raz na dłuuuugi czas, spoko. Ale tak często? Kasowanie histrii przeglądanych profili, czego wczesniej nigdy nie było? Wniosek? Wie, że tego nie lubie, wie że robi źle i chce coś ukryć. I jakbym nie wiedział, że wcześniej przeglądała, uwierzyłbym w jej "NIe, nie wchodzę tam bo to mnie nie interesuje" A takto wiem, że kłamała. Bez mrugnięcia okiem.

11 Ostatnio edytowany przez max.maksymalny (2015-11-26 13:30:10)

Odp: moja narzeczona i jej eks.
Secondo1 napisał/a:

max, masz dwie kwestie które zapalają ( jak dla mnie) "czerwone lampki" :
- notoryczne sprawdzanie przez narzeczoną "co słychać" u byłego, w jego nowym związku
- okłamywanie Ciebie, że tego nie robi.

Chyba te drugie jest ważniejsze.
O ile, można by jakoś wytłumaczyć otwarte, bez okłamywania wejście na profil byłego - ale okazyjne, raz na rok, dwa lata,
to okłamywanie Ciebie wskazuje, ze możesz się liczyć z okłamywaniem Ciebie w każdej innej kwestii, mniejszej lub większej wagi.
To co najmniej niekomfortowa sytuacja, kiedy nie możesz być pewien drugiej osoby, kiedy żyjesz na swoistej bombie z opóźnionym zapłonem i nie wiesz kiedy wypali.

Jeżeli wchodzenie na profil byłego, jest notoryczne, to świadczy to o braku emocjonalnego odcięcia się od niego.
Interesuje się co u niego, chce wiedzieć jaka jest u niego sytuacja, czyli ciągle o nim myśli.
Jeżeli ciągle o nim myśli, to znaczy ze dalej jest z nim związana emocjonalnie.
Może, nawet choćby podświadomie, sprawdza jego nowy związek dalej trwa, rozwija się czy upada.

Nawet, jeżeli szuka "cichej zemsty" za porzucenie i oczekuje informacji o końcu jego nowego związku,
to też świadczy o tym, ze nie rozliczyła się emocjonalnie z tym związkiem.

Jeżeli nawet wchodzi na profil jego dziewczyny, to... raczej z potrzeby porównanie siebie z nią,
w czym jest lepsza, co w niej zobaczył.

Będąc w związku z Tobą, dalej tkwi emocjami w poprzednim.

To nie czas na małżeństwo, ale na mocną pracę nad sobą, nad rozliczeniem się z poprzednim związkiem
i niezobojętnieniem na wszystkich innych facetów, łącznie z byłym - dla Ciebie.

Racja. Kłamstwa są martwiące. Bo jeśli "oficjalnie", bez okłamywania, weszłaby na profil, powiedziała mi o tym/nie kłamałaby (raz na rok..) to...ok rozumiem. Ba, byłbym spokojny, że mnie nie okłamuje i powiedziała mi o tym.

Znająć ją wiem, że jeśli ją skonfrontuje z tym zagadnieniem, to tonem kategorycznym usłyszę że przesadzam, że to nieprawda, że po prostu weszła tam, że nic nie czuje już do niego i tak odwróci sytuacje, żebym to ja miał wyrzuty suminia i się źle czuł z całą sytuacją, no bo jak mogłem w ogóle pomyśleć że ona rozpamiętuje byłego i jest jej teraz przykro itd...

12

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Sama tak niestety czasem robię, a może stety? To nie jest tak, że myślę o jakiejś osobie, ale nagle pojawia się bodziec i po prostu zaglądam, sprawdzam. I wiem, że sporo moich koleżanek miewa podobnie, koledzy prawie w ogóle.
Skoro to ona była porzucona, to pewnie gdzieś tam w głowiek siedzi jej jakaś zadra, uraza, nic nadzwyczajnego. Ogląda ten profil i sprawdza, czy coś się zmieniło. Może liczy na to, że jego życie jednak nie będzie tak kolorowe, jak je przedstawia? Bo na FB wszyscy jesteśmy piękni, szczęsliwi i z sukcesami, a rzeczywistość bywa różna wink

13

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Kiedys jak czesciej zagladałem na facebooka to potrafiłem z nudów patrzec na profile osób, których nie znam albo na dziewczyny, które poznałem na dyskotece i widziałem tylko raz, nawet po roku czasu... to kompletnie nic nie znaczy, a jak zaczniesz robic awantury to dopiero bedzie początek konca. Jak ma zdradzic to i tak zdradzi, a jak kocha i jest spełniona to nawet o tym nie pomysli

14

Odp: moja narzeczona i jej eks.
pozeczkaa napisał/a:

Sama tak niestety czasem robię, a może stety? To nie jest tak, że myślę o jakiejś osobie, ale nagle pojawia się bodziec i po prostu zaglądam, sprawdzam. I wiem, że sporo moich koleżanek miewa podobnie, koledzy prawie w ogóle.
Skoro to ona była porzucona, to pewnie gdzieś tam w głowiek siedzi jej jakaś zadra, uraza, nic nadzwyczajnego. Ogląda ten profil i sprawdza, czy coś się zmieniło. Może liczy na to, że jego życie jednak nie będzie tak kolorowe, jak je przedstawia? Bo na FB wszyscy jesteśmy piękni, szczęsliwi i z sukcesami, a rzeczywistość bywa różna wink

Może zadra, a może ...nadzieja. Nadzieja, że jeśli "byłemu" związek sie posypie to będzie wolny i ... Autor pójdzie w odstawkę. Nieprawdopodobne?
Skoro w jej głowie wciąż "siedzi" były i musi wciąż go obserwować miast skupić sie na własnym związku - to oznacza tylko jedno: nie przepracowała tego rozstania, może nawet z tym sie nie pogodziła i wciąż zyje nadzieją... A związek z Autorem to jakos tak, siła inercji, bezrefleksyjnie ciągnie. Ktoś napisze, że przecież ona chce wyjść za mąż za Autora. Owszem, ale obserwując zycie i dojrzałość ludzi do małżeństwa, do zwykłego nawet związku - nie traktowałbym decyzji o narzeczeństwie, o małżeństwie jako dojrzałej i świadomej. Ot, małżeństwo, mąż... "Mężów można mieć wielu". I obawiam się, że podobnie wygląda sytuacja tutaj...

15 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-11-26 13:54:00)

Odp: moja narzeczona i jej eks.
lilianna90 napisał/a:

Wypowiem się jako osoba, która patrzy na to z perspektywy Twojej narzeczonej. Mam wrażenie, że "sentyment" do ex partnerów zawsze pozostanie. Zdarzy mi się wejść na profil mojego jednego byłego czy drugiego (dwie różne sytuacje z jednym bardzo dobry kontakt do dziś, z drugim totalny armagedon nie będę wchodzić w szczegóły). Zaglądam na ich profile czasami od tak z nudów tak samo jak na profile innych znajomych. Nie wzbudza to we mnie praktycznie żadnych emocji. Aktualnie jestem w szczęśliwym związku, partner daje mi wszystko czego potrzebuję, jestem zakochana po uszy i wyszłam obiema nogami z poprzednich relacji. Wiele moich koleżanek zagląda na profile swoich byłych partnerów i jak to baby potem nie raz o tym poplotkujemy. Nie doszukiwałabym się w tym czegoś głębszego.

Zgadzam się z lilianna,  to może być tylko i wyłącznie ciekawość i sentyment. Skoro on zerwał, dla niej było to cięższe,  więc może i trudniej jest jej z tym tematem definitywnie skończyć. Przeszłość często ma na nas wpływ,  nawet mimo szczęśliwej teraźniejszości. Bo o ile rozumiem, o powrót do byłego nie ma się co martwić,  bo nie ma na to szans?
A skoro jesteś taki zerojedynkowy i uczulony na tym punkcie, co widocznie dałeś do zrozumienia,  ona zaczęła Cie okłamywać i usuwać historię. Ze strachu, że to wpłynie na Wasz związek. Bo tego tematu, jak Wam jest ze sobą, nie poruszałes, a moim zdaniem to jest najważniejsze. Jak traktuje Ciebie?  Chciała tego ślubu? Układa Wam się?
Skupiasz się na czymś, co może,  ale nie musi Waszemu związkowi zaszkodzić. Ona kiedyś zapomni, odpuści. Ale Ty teraz już masz z tym problem i faktycznie, powinieneś jej to powiedzieć. Dla niej to może być tylko odruch, dla Ciebie duża wada, przez którą nie jesteś w stanie jej zaufać. To chyba kiepski początek związku.

16

Odp: moja narzeczona i jej eks.
pozeczkaa napisał/a:

Sama tak niestety czasem robię, a może stety? To nie jest tak, że myślę o jakiejś osobie, ale nagle pojawia się bodziec i po prostu zaglądam, sprawdzam. I wiem, że sporo moich koleżanek miewa podobnie, koledzy prawie w ogóle.
Skoro to ona była porzucona, to pewnie gdzieś tam w głowiek siedzi jej jakaś zadra, uraza, nic nadzwyczajnego. Ogląda ten profil i sprawdza, czy coś się zmieniło. Może liczy na to, że jego życie jednak nie będzie tak kolorowe, jak je przedstawia? Bo na FB wszyscy jesteśmy piękni, szczęsliwi i z sukcesami, a rzeczywistość bywa różna wink


ALe co ją jego życie interesuje?;) Tzn chodzi mi o to, że jeśli fakt, że jemu się układa/ nie układa ma skutkować u niej niezadowoleniem/satysfakcją, no to najwyraźniej nie odcięła się od tej kwestii i nadal ją to, mówiąc potocznie "rusza". Wychodzę z założenia, że jeśli przed nami wspólne życie, plus jeśli ja potrafiłem się odciąć a też mnie zostawiono,a ona nie, no to nie może ona żyć przeszłością. Bo to troche taka logika: Teraz sprawdza, będąc po slubie tez bedize sprawdzać bo moze on tez wzial slub, po urodzeniu dziecka tez bedzie sprawdzac bo moze i jemu sie urodzilo lub nie...i tak cale zycie? Cale zycie pod znakiem byłego. No raczej nie ze mną...


"Zgadzam się z lilianna,  to może być tylko i wyłącznie ciekawość i sentyment. Skoro on zerwał, dla niej było to cięższe,  więc może i trudniej jest jej z tym tematem definitywnie skończyć. Przeszłość często ma na nas wpływ,  nawet mimo szczęśliwej teraźniejszości. Bo o ile rozumiem, o powrót do byłego nie ma się co martwić,  bo nie ma na to szans?
A skoro jesteś taki zerojedynkowy i uczulony na tym punkcie, co widocznie dałeś do zrozumienia,  ona zaczęła Cie okłamywać i usuwać historię. Ze strachu, że to wpłynie na Wasz związek. Bo tego tematu, jak Wam jest ze sobą, nie poruszałes, a moim zdaniem to jest najważniejsze. Jak traktuje Ciebie?  Chciała tego ślubu? Układa Wam się?
Skupiasz się na czymś, co może,  ale nie musi Waszemu związkowi zaszkodzić. Ona kiedyś zapomni, odpuści. Ale Ty teraz już masz z tym problem i faktycznie, powinieneś jej to powiedzieć. Dla niej to może być tylko odruch, dla Ciebie duża wada, przez którą nie jesteś w stanie jej zaufać. To chyba kiepski początek związku."

Nie ma szans na powrót  No przepraszam bardzo, ale okłamywanie i usuwanie historii to nie jest rozwiązanie sytuacji. Kłamstwo jako ucieczka od odpowiedzialności? Jako sposób ukrycia czegoś co jest niewłaściwe? W związku trzeby byc wobec siebie szczerym i fair a nie ukrywać. Skoro teraz tak sprytnie i skrzętnie potrafi ukryć/okłamać to bedzie mnie mogła równie dobrze okłamywać w innych kwestiach....
Ze strachu że wpłynie to na nasz związek- Zawsze mówiłem że lepsza jest najgorsza prawda niż najlepsze kłamstwo...
Skupiam się na tym bo mnie to martwi, i właśnie dlatego że to już szkodzi naszemu związkowi bo mnie to martwi. Po prostu. Nie z mojej winy.
Kiedyś odpuści? Kiedyś to mało satysfakcjonująca wizja:)
Tak powiem jej to na pewno, tylko obawiam się że mnie po prostu nie zrozumie, stwierdzi że przesadzam i nie da sobie wytłumaczyć o co tak naprawdę mi chodzi mimo moich szczerych chęci i prób wytłimaczenia. Po prostu

17

Odp: moja narzeczona i jej eks.

A jeśli chodzi o to jak traktuje mnie. Odkładając na chwilę świadomość tej sprawy: bardzo dobrze. Widzę ze jej zależy, aczkolwiek ostatnio, ale to może kwestia problemów zawodowych, ajkby trochę mniej, mniej "iskry"w oku, mniej radości, zmiana pewnych czynności które robiliśmy zawsze razem, np zakupy i inne..ale nie mogę narzekać. Czy ona chciała ślubu? Bardzo i widzę że szczerze się cieszy z tego powodu i mówi, że nie może doczekać.

18 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-11-26 14:49:39)

Odp: moja narzeczona i jej eks.
max.maksymalny napisał/a:

A jeśli chodzi o to jak traktuje mnie. Odkładając na chwilę świadomość tej sprawy: bardzo dobrze. Widzę ze jej zależy, aczkolwiek ostatnio, ale to może kwestia problemów zawodowych, ajkby trochę mniej, mniej "iskry"w oku, mniej radości, zmiana pewnych czynności które robiliśmy zawsze razem, np zakupy i inne..ale nie mogę narzekać. Czy ona chciała ślubu? Bardzo i widzę że szczerze się cieszy z tego powodu i mówi, że nie może doczekać.

No to ja Cię bardzo przepraszam, ale też uważam, że przesadzasz. Kobiety bywają emocjonalne i nie zawsze były staje się od razu przeszłością. Czasem potrzeba trochę czasu i przekonania, że obecny jest o niebo lepszy. Im bardziej szukasz dziury w całym, tym to przekonanie będzie mniejsze. Ja nie mówię,  że ona robi dobrze, bo to złe,  ale sama też tak mam, zaglądam na profil eks, co naprawdę nie znaczy, że chcę powrotu. Nie kłamię na ten temat, bo mój, mimo to widzi, nic nie mówi. Ty owszem.
Jeśli masz jej o to suszyć głowę,  to postaw twardo ultimatum i czekaj na reakcję.

19 Ostatnio edytowany przez max.maksymalny (2015-11-26 14:51:04)

Odp: moja narzeczona i jej eks.

gagatka0075:

wchodzisz co tydzień na profil?
Co do "stania się przeszłością", lada moment to już będą 3 lata.
Jest to taki dysonans, bo z jednej strony zapewnia o miłości i jestem najlepszy itd itp etc, a z 2. strony to o czym piszę wyżej. Po prostu bycie w związku i szczere oddanie 2 osobie i temu związkowi..

20 Ostatnio edytowany przez odlotowy (2015-11-26 15:07:32)

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Drogi Autorze,
jak dobrze, że masz do ślubu jeszcze rok czasu. Przez ten rok wiele może się zmienić. Niestety Twoja narzeczona nie traktuje Ciebie, ani Waszego związku, który jakby nie patrzeć jest na całe życie - poważnie i z szacunkiem. Sam przerabiałem taką sytuację w moim życiu i wiele mnie ona nauczyła - między innymi tego, że nawet bliskiej partnerce nie można ufać, gdyż potrafi być bardziej próżna niż my mężczyźni razem wzięci.
Do rzeczy...
Spotykałem się z laską już jakiś czas, było to dość aktywne pół roku. W międzyczasie - sama zaczęła o tym opowiadać - wspomniała, że napisał do niej jej były, z którym była 4 lata. Koleś napisał do niej rzekomo pijany i z podtekstem erotycznym. Ja wtedy głupi nie zareagowałem na to ponieważ uważałem, że nie można nikomu niczego zabraniać. Duży błąd. Tego samego wieczoru przepali się ze sobą, on rano wrócił do swojej dziewczyny, którą wtedy posiadał. Gdy dowiedziałem się całej prawdy, od razu zakończyłem znajomość, ponieważ wiedziałem i widziałem do czego to zmierza.

Co takiego się stało, że Twoja narzeczona zagląda na profil byłego? Co takiego zrobiłeś albo nie zrobiłeś? Laski zaglądają na profile swoich byłych z kilku powodów:
1. zazdrość o jego obecną partnerkę
2. tęsknota za dawnym związkiem
3. emocjonalna więź z byłym
4. emocjonalne uzależnienie z byłym
5. erotyczne fantazje z udziałem byłego
6. chęć posiadania powodu zakończenia obecnego związku, możliwość zdrady - DLA CIEBIE NAJWAŻNIEJSZY PUNKT

Musisz pokazać , że masz jaja - tak, wiem, że piszę o tym w każdym wątku - postaw sprawę jasno, że skoro jest tak związana z byłym, że musi notorycznie sprawdzać co u niego, to odeślij ją z całą zawartością do niego. Taka laska nie jest warta choćby spojrzenia na nią a co dopiero spędzenia z nią reszty lub większej części życia. Jak widać, Wasz związek z nią to dla niej jedynie lekarstwo i łatanie dziur po byłym, z którym jest nadal związana. Zapamiętaj, że nie dowiesz się od niej prawdy teraz. Będzie Cię okłamywać, manipulować, nawet będzie źle o nim mówić przy Tobie. Zaczną się dziwne wyjścia, trzymanie telefonu przy sobie, rozmowy w mejlach czy portalach społecznościowych, zmieni swoje nastawienie do Ciebie na wręcz negatywno-agresywny stosunek do Ciebie.

Drugie wyjście jakie masz - to pogonić ją całkowicie jeszcze dzisiaj.

Trzecia opcja - odnów relację i zacznij spotykać się z byłą.

Normalna kobieta czy facet po rozstaniu z byłym/byłą usuwa jej numer lub numery, zdjęcia, historie rozmów, smsy, wszystko co z tą osobą było wspólnego. Wtedy można myśleć o kimś takim poważnie.

A panie piszące tutaj jak to zaglądają na profile swoich byłych, dodając, ze tak samo robią ich koleżanki - przemilczę, nad wami to trzeba niestety jak to mawiają wziąć rózgę i złoić cztery litery.

21

Odp: moja narzeczona i jej eks.
max.maksymalny napisał/a:

gagatka0075:

wchodzisz co tydzień na profil?
Co do "stania się przeszłością", lada moment to już będą 3 lata.
Jest to taki dysonans, bo z jednej strony zapewnia o miłości i jestem najlepszy itd itp etc, a z 2. strony to o czym piszę wyżej. Po prostu bycie w związku i szczere oddanie 2 osobie i temu związkowi..

Szczere i 100%-owe oddanie to często ideał,  który mało kto z nas spełnia. Wykonalne najbardziej u tych, którzy są w pierwszych związkach.
Co tydzień?  smile
Prawie za każdym wejściem na fb. Też nie jestem z tego dumna, ale powtarzam,  to ciekawość, nie tęsknota.
Odlotowy może bardziej trafia w Twój charakter,  ja nie jarze. Póki zachowanie dziewczyny wobec Ciebie jest ok, a  jej eks milczy i nie zmierza wracać, to robisz, według mnie, z igły widły. Zaborczy jesteś, moim zdaniem.

22

Odp: moja narzeczona i jej eks.
gagatka0075 napisał/a:

Odlotowy może bardziej trafia w Twój charakter,  ja nie jarze. Póki zachowanie dziewczyny wobec Ciebie jest ok, a  jej eks milczy i nie zmierza wracać, to robisz, według mnie, z igły widły. Zaborczy jesteś, moim zdaniem.

Otóż nie - nie jestem zaborczy. Mam jedynie twarde cztery litery, dzięki, którym nie daje się oszukiwać i wkręcać w jakieś gierki. Wybacz ale twoje stwierdzenie, że jeśli eks mojej partnerki milczy to jest dobrze? Ale jak już odezwie to jest problem? Wybacz ale wy kobiety też macie przecież mózgi i rozumy a ponadto uważacie się za lepsze od facetów także w sferach emocjonalnych więc o czym ta dyskusja?! Jak laska milo kilkuletniego związku, na byle kiwnięcie byłego, od razu do niego leci, to najdelikatniej mówiąc jest to przedmiot do mycia podłogi - ręką. A później taki były wykorzysta i skruszona przybiegnie poszukać pocieszenia. Brzydzę się takimi jednostkami.

Swoją drogą, brak stanowczości i zaborczości u wielu mężczyzn, powoduje powstawanie takich tematów na forum. To kwestia pilnowania swojej sfery życiowej, w której fałszywa kobieta, wpuszcza byłego do życia jej partnera. Trójka w związku to już tłok.

23

Odp: moja narzeczona i jej eks.
max.maksymalny napisał/a:

A jeśli chodzi o to jak traktuje mnie. Odkładając na chwilę świadomość tej sprawy: bardzo dobrze. Widzę ze jej zależy, aczkolwiek ostatnio, ale to może kwestia problemów zawodowych, ajkby trochę mniej, mniej "iskry"w oku, mniej radości, zmiana pewnych czynności które robiliśmy zawsze razem, np zakupy i inne..ale nie mogę narzekać. Czy ona chciała ślubu? Bardzo i widzę że szczerze się cieszy z tego powodu i mówi, że nie może doczekać.


Max.Maksymalny opowiem ci z życia wzięta historię. Mam siostrę i kuzynkę. Siostra jest z kuzynką mniej więcej w tym samym wieku, zawsze się lubiły, w wakacje jak siostra przyjeżdżała do niej na wieś, razem balowały, zmieniały chłopaków, zwierzały się, no po prostu psiapsiółki. Moja siostra poznała w pewnym momencie chłopaka, zamieszkała z nim, potem po 2 latach wzięła ślub, pojechała do niego starym samochodem - retro w kolorze czerwonym. Po roku ta kuzynka, tak samo zaprasza na ślub, jedzie do niego tym samym samochodem czerwonym, podobna sukienka, ślub tez po dwóch latach mieszkania.... szok. Nie przewidziała tylko jednego w tej pogoni za tym żeby nadgonić, skopiować i nie wiem jeszcze co - że spiesząc się nie za dobrze wybrała męża i po roku był rozwód - siostra jest dalej mężatką :-) Jej główną intencją było aby nie zostać W TYLE. Znam drugą jeszcze taką historię z dwiema siostrami, starsza miała niefart, ze młodsza wcześniej wyszła za mąż i starsza z całych sił próbowała ja nadgonić. Młodsza buduje dom, starsza zarzyna się kredytami i też buduje dom, młodsza rodzi drugie dziecko, starsza jeździ po klinikach bo nie może zajść w tym samym czasie. Starsza generalnie żyje życiem młodszej, wszystko o niej wie na bieżąco, co się dzieje, jacy znajomi, co nowego, facebook jest pomocny. No paranoja ale tak też jest.
Sprawdź dokładnie, czy fakt, ze bardzo się cieszy z tego ślubu nie jest przypadkiem spowodowany tym, ze chce być lepsza, pierwsza od byłego bo inaczej faktycznie może byc jak mówisz: (...) Teraz sprawdza, będąc po slubie tez bedize sprawdzać bo moze on tez wzial slub, po urodzeniu dziecka tez bedzie sprawdzac bo moze i jemu sie urodzilo lub nie...i tak cale zycie? Cale zycie pod znakiem byłego.(...)

24

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Sam też wchodzę na profil swojej byłej, ale to raczej z nudów jak powiedzieli już wyżej niektórzy. Po prostu, nie mam co robić na komputerze i przeglądam różne osoby w tym byłą. A nic do niej już nie czuje, nawet żalu, jest mi calkowicie obojętna. Ale z drugiej strony, gdyby moja obecna zapytała czy to robię, powiedziałbym że tak- czasem wchodzę. To, że Twoja narzeczona kłamie jest dziwne.

25 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-11-26 16:08:10)

Odp: moja narzeczona i jej eks.
odlotowy napisał/a:
gagatka0075 napisał/a:

Odlotowy może bardziej trafia w Twój charakter,  ja nie jarze. Póki zachowanie dziewczyny wobec Ciebie jest ok, a  jej eks milczy i nie zmierza wracać, to robisz, według mnie, z igły widły. Zaborczy jesteś, moim zdaniem.

Otóż nie - nie jestem zaborczy. Mam jedynie twarde cztery litery, dzięki, którym nie daje się oszukiwać i wkręcać w jakieś gierki. Wybacz ale twoje stwierdzenie, że jeśli eks mojej partnerki milczy to jest dobrze? Ale jak już odezwie to jest problem? Wybacz ale wy kobiety też macie przecież mózgi i rozumy a ponadto uważacie się za lepsze od facetów także w sferach emocjonalnych więc o czym ta dyskusja?! Jak laska milo kilkuletniego związku, na byle kiwnięcie byłego, od razu do niego leci, to najdelikatniej mówiąc jest to przedmiot do mycia podłogi - ręką. A później taki były wykorzysta i skruszona przybiegnie poszukać pocieszenia. Brzydzę się takimi jednostkami.

Swoją drogą, brak stanowczości i zaborczości u wielu mężczyzn, powoduje powstawanie takich tematów na forum. To kwestia pilnowania swojej sfery życiowej, w której fałszywa kobieta, wpuszcza byłego do życia jej partnera. Trójka w związku to już tłok.

Odlotowy, to nie do Ciebie było, tylko do autora. Chyba że max.maksymalny to Twoje drugie wcielenie.

26

Odp: moja narzeczona i jej eks.

nie jestem zaborczy. To na pewno nie. Po prostu jak mi się coś nie podoba a w tym przypadku coś mnie niepokoi/martwi to mysle co z tym zrobic, nie olewam. Watpie abym robil z igly widly. Jesli to i dla niej taka drobnostka, to czemu klamie?

27

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Hej, też zachowywałam się podobnie do Twojej dziewczyny. Były mnie zostawił i przez dłuuugi czas wchodziłam na jego profile, wyszukiwałam informacji czy ma nową dziewczynę, czy jest szczęśliwy itp. Dodam także, że również jestem zaręczona z kimś innym. Różnica była taka, że mój narzeczony o wszystkim wiedział i o dziwo nie był zazdrosny. Bardziej martwił się o mnie i moją chorą nienawiść do byłego, która niszczyła mi życie.
Ciężko wytłumaczyć powód. Byłam w nim strasznie zakochana, on mnie paskudnie potraktował i chciałam się zemścić - chyba? Wiedziałam, że nie układa mu się po rozstaniu i podsycało to moje ego (wiem, że to okropnie dziecinne). Fantazjowałam sobie, że może się kiedyś odezwie i będzie chciał wrócić, a wtedy ja go okropnie potraktuję, pokażę jak mi się teraz układa. Teraz mi to chore uczucie przeszło i nie myślę o nim smile

28

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Moim zdaniem kłamie dla Twojego spokoju i dlatego,  że zależy jej na związku. Widać nie kojarzy, że wiesz, że kasuje historię. Po kilku Twoich jazdach na ten temat nie chce zaogniać sytuacji i woli  sfałszowac rzeczywistość.
A tak z innej beczki, naprawdę to tylko zazdrość i nieufność?  Bo w obliczu ogólnego jej zaangażowania w Ciebie to może nie ona ma wątpliwości,  tylko Ty, i szukasz pretekstu do rozważenia sensu Waszego ślubu?

29 Ostatnio edytowany przez max.maksymalny (2015-11-26 17:15:47)

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Gagatka ja nie mam potrzeby szukania pretekstu do rozważenia naszego ślubu. Jestem tego akurat pewny i z wielką radością się oświadczyłem. I wlasnie dlatego że mamy brać ślub, martwią mnie i szczerze mówiąc niepokoją bardzo takie a nie inne zachowania bo to wygląda tak jakby to nie był do końca zamknięty rozdział. A tak być nie może jeśli mamy myśleć o przyszłości i ją planować.

Nie było kilku jazd... jedna kłótnia o to. Nie kilka.

Trochę sprzeczność: Kłamać dla mojego spokoju bo zależy jej na związku. Związek budowany na kłamstwie? Tak się nie robi.

30

Odp: moja narzeczona i jej eks.
max.maksymalny napisał/a:

Gagatka ja nie mam potrzeby szukania pretekstu do rozważenia naszego ślubu. Jestem tego akurat pewny i z wielką radością się oświadczyłem. I wlasnie dlatego że mamy brać ślub, martwią mnie i szczerze mówiąc niepokoją bardzo takie a nie inne zachowania bo to wygląda tak jakby to nie był do końca zamknięty rozdział. A tak być nie może jeśli mamy myśleć o przyszłości i ją planować.

Nie było kilku jazd... jedna kłótnia o to. Nie kilka.

Trochę sprzeczność: Kłamać dla mojego spokoju bo zależy jej na związku. Związek budowany na kłamstwie? Tak się nie robi.

Piłeczka jest po Twojej stronie. Jeśli chcesz strzelać gole - wiadomo o co chodzi - to musisz zrobić porządek na boisku. Żółtą kartkę już dostałeś jako ostrzeżenie, nie trzeba dodawać co oznacza kolejna.

31

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Tak, nie buduje się związku na kłamstwie. Ale nadal wydaje mi się,  że skłamała ze strachu. Przed czym, musisz ją zapytać. Wydaje mi się, że przed Twoimi pretensjami i zerwaniem.
W ogóle szczera rozmowa jedynie może Ci dać jasny obraz sytuacji, bo słabo u Was z komunikacją. Choć ona swoje powody wyjaśniła,  to Ty masz z tym problem.
Kilka osób tu przyznało się do zaglądania na profile byłych. To nie jest takie rzadkie. I moim zdaniem, nie zawsze świadczy o uczuciach do nich. Zwykła ciekawość. Może i troszkę nadziei, że obecna jest brzydsza, głupsza.
Chciałbyś idealnego związku, z pełną kontrolą nad uczuciami i myślami narzeczonej. Nie zawsze tak się da. Dla mnie margines wolności w związku musi być, ważne by się między partnerami dobrze działo. Im więcej szczęścia między Wami,  tym mniej w tym wspomnień o nim. Może zamiast być zazdrosnym działaj na swoją korzyść. Niech zamiast siedzieć na kompie spędza czas z Tobą. Z czasem przeszłość w ogóle może przestać się liczyć.
O ile chcesz i Ci zależy. Bo o ile ja uważam,  że  stawianie pod znakiem zapytania sensu związku z powodu fejsa jest niemadre,  Ty widzisz to inaczej. Więc chyba lepiej pogadaj z nią naprawdę szczerze i przemyśl.

32

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Powiem ci coś z własnego doświadczenia, co cię może zdziwić. Uważaj, aby przez twoje historie, które rodzą ci się w głowie, nie nastąpił rozpad tego związku. Gdybym dziś miała wychodzić za mąż, choć kocham tylko tego obecnego, to również - idą twoim tropem i stylem myślenia, nie powinnam wychodzić za mąż. Mam takiego jednego ex, nic mnie kompletnie z nim już nie łączy, od lat nie nie mieliśmy kontaktu, on ma partnerkę, a jednak ostatnio po zaakceptowaniu go na Fb, od czasu do czasu wchodzę na jego profil. Zapytaj mi się dlaczego? Nie wiem, wiem, że nigdy z nim już nie będę, nie kocham go, ale jak taka kukułka go ostatnio podglądnęłam. Może to dlatego, że jest dla mnie wciąż atrakcyjny (albo raczej jakoś takie wyobrażenie mi zostało, bo obiektywnie za niski dla mnie big_smile), chcę wiedzieć jak mu się układa, w sumie, życzę mu jak najlepiej. No i tyle. Tylko z nim tak mam.

U was, mace różne podejście do tego. Mam na myśli kwestię wyłączności i lojalności. To są wartości. Ludzie przez to się rozstają, bo to zaczyna być dla nich super priorytetem. I ja to rozumiem. Tylko pytanie jest, czy warto? Czy warto się rozstawać, bo narzeczona co jakiś czas, jak na portalu plotkarskim, zerka co tam słychać u jej byłego. Zastanów się. Moim zdaniem, nie warto o to się spierać, a tym bardziej generować niespokojnych sytuacji. Wystarczy, że z nią szczerze porozmawiasz, przedstawisz jak się z tym czujesz. Ona może cię rozumieć, ale nadal postępować zgodnie z sobą (bo dla niej nic nie znaczy, zresztą ci o tym powiedziała). Może to będzie test dla ciebie i to zaakceptujesz? Pytanie do ciebie.

33

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Powiedz mi nie wchodzisz na fb na profile znajomych albo starych znajomych? Czemu tak na prawdę jesteś o niego zazdrosny? Czemu wkurzasz się jak akurat jest na jego profilu a nie na profilu Zenka z bloku obok? To Ty masz z nim problem i to Ty doszukujesz się drugiego dna. Czemu skłamała? Żebyś się nie czepiał. Też czasami tak robię jak wiem, że mój chłopak suszy mi o coś głowę. Np. nie chce żebym paliła, ale czasami zdarzy mi się zapalić przy piwku. Głupota i bzdura, ale mówię tak żeby mi potem nie wyrzucał tego w kółko. Jak zapale przy nim i zaczyna poruszać ten temat zazwyczaj ja nie wytrzymuję i kończy się tym, że będę robić co chcę i mimo, że martwi się o moje zdrowie to jednak jest to moja decyzja. Im bardziej on mi zabrania tym bardziej ja robię po swojemu. Jak dla mnie sam doszukujesz się problemów. Lada moment zaczniesz ją inwigilować, zaczniecie się o to kłócić, że ją śledzisz nie ufasz itd, aż w końcu się rozstaniecie bo tego nie wytrzymacie. A potem powstanie kolejny wątek na tym forum "a miało być tak pięknie, co poszło nie tak". Widzisz nie ukrywała się z tym póki Ty nie powiedziałeś, że to co robi jest złe. Ona tak to zakodowała i teraz się ukrywa proste.

34 Ostatnio edytowany przez Alternatywna25 (2015-11-27 11:23:02)

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Jeszcze dodam coś od siebie już pomijając to podglądanie profilu byłego przeze mnie.

Chłopak zakazał mi wchodzić na pewną stronę internetową, ponieważ twierdził że źle to na mnie wpływało. Rzeczywiście miał trochę racji, bo po czytaniu takich głupotek rodził się we mnie mały hipochondryk smile Ja jednak nadal miałam ochotę tam wchodzić i sobie czytać, bo to było takie moje hobby na nudne chwile. Ukrywałam to, kasowałam historie. Nie chciałam, aby się denerwował. Mam jednak taką przypadłość, że nie potrafię kłamać i po jego pytaniu czy nadal tam wchodzę, przyznałam się.

Morał z tego taki, że nie da rady zakazać czegoś swojemu partnerowi. On sam musi z własnej woli chcieć przestać to robić. Przypuszczam, że Twoja dziewczyna wchodzi na profil swojego byłego z nudów, lubi świeże ploteczki smile Robi to teraz z przyzwyczajenia. Przypuszczam, że z czasem jej się to znudzi tak samo jak mi. Nie mówię, że jest tak na 100%, podaję jak według mnie to może naprawdę wyglądać.

35

Odp: moja narzeczona i jej eks.
Alternatywna25 napisał/a:

...Morał z tego taki, że nie da rady zakazać czegoś swojemu partnerowi. On sam musi z własnej woli chcieć przestać to robić. Przypuszczam, że Twoja dziewczyna wchodzi na profil swojego byłego z nudów, lubi świeże ploteczki smile Robi to teraz z przyzwyczajenia. Przypuszczam, że z czasem jej się to znudzi tak samo jak mi. Nie mówię, że jest tak na 100%, podaję jak według mnie to może naprawdę wyglądać.

Tak czytam te opinie i próby uświadomienia Autorowi, że jego partnerka - wkrótce żona - niczego złego nie robi, a on jest zaborczy...
Zastanawiam się jak wyglądałyby Wasze rady, gdyby autorką tego wątku była kobieta, a sytuacja dotyczyła jej partnera notorycznie śledzącego poczynania swojej "byłej". Czy również tak tolerancyjnie byłoby to traktowane, usprawiedliwiane? Czy w ten sam sposób wskazywałybyście że autorka jest zaborcza i ogranicza swojego partnera, podczas gdy on nic złego nie robi, a profile innych dziewczyn i swoją byłą podgląda ...ot tak z nudów?
Aż dziwię się, że tak lekko opiniowane są tu zachowania podważające podwaliny związku i zaufanie. A te wartości są tu naruszane bez dwóch zdań...
Cóż, musimy - jak tu widać - jednak pamietać, że jesli takie coś robi kobieta - robi to: "z ciekawości, z nudów, z zawiści itd." Gdyby to samo robił mężczyzna - byłby potencjalnym zdradzaczem (bo skoro wspomina "byłą" - coś go ciągnie do niej), niewartym funta kłaków chłopaczkiem, niedojrzałym do związku.
Bierz na to "poprawkę" Autorze...

36

Odp: moja narzeczona i jej eks.

Panowie w tym wątku też się wypowiadali, że "podglądają" swoje byłe i nikt tego nie komentował... Czemu ludzie wszędzie doszukujecie się porównań kobieta vs. mężczyzna. Jeżeli się kochają, dbają o siebie, ufają (podstawa związku- nie ufasz jej to sam to zakończ) i czuję się ze sobą dobrze to po co szukać powodu do zwady? Nie umiem tego pojąć... Chyba za dobrze się układa i żeby nie było nudno szuka powodów żeby coś popsuć. Ja mojego partnera nie śledzę i nie sprawdzam. Wiem, że jego była wysyłała życzenia mu na fb i nie ubodło mnie to bo mu ufam. Wiem, że dziewczyna, która próbowała uzyskać jego względy piszę do niego od czasu do czasu i wiem, że jej odpisuje a też się nie boję bo mu ufam. Tu o zaufanie chodzi i tyle. Ewidentnie autor ma problem z jej byłym, a nie jego narzeczona. Teraz zakaz wchodzenia na profil ex, potem zakaz pisania do kolegi, potem nakaz usunięcia portali społecznościowych bo autor znalazł coś co mu się nie podoba. Każdy z nas jest wolnym człowiekiem. Jeżeli narzeczona będzie chciała wchodzić na jego profil to i tak to zrobi w taki sposób żeby autor się nie zorientował i po co to?

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » moja narzeczona i jej eks.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024