Hej mam problem wzięłam pożyczkę w providencie na początku zapłaciłam tylko dwie raty. Nie miałam pracy więc nie miałam z czego płacić rat. Nie przychodziły żadne upomnienia ani nic więc myślałam że problem mam z głowy. Ale przyszło mi pismo z windykacji z Warszawy zadzwoniłam tam i chciałam się dogadać żeby płacić im po 100 zł co miesiąc a babka do mnie że tak już nie da rady ze sprawa poszła na drogę sądową jedynie jakbym spłaciła całość to wszystko by było ok a ja jej powiedziałam że nie jestem w stanie spłacić całości bo jestem osobą bezrobotną że byłabym w stanie co miesiąc wpłacać po 100 zł. To ona do mnie to proszę wpłacić do 23 te 100 zł i się jej zapytałam czy jak wpłacę to co miesiąc mam wpłacać a ona że sprawa już poszła na drogę sądowa. Więc nie rozumiem skoro sprawa poszła na drogę sądową to po co mi kazała płacić 100 zł w tym miesiącu ale zapłaciłam te 100 zł i czajcie to że dzisiaj przyszedł do mnie sms od nich ze brak deklarowanej wpłaty no to się wkurzyłam i zadzwoniłam i powiedziałam że wpłaciłam 100 zł na konto i się mnie gościu pyta czy płaciłam w banku czy na poczcie a ja ze na poczcie a on no mimo tego ze wysłała pani priorytetem to i tak idzie 3 4 dni. I powiedziałam mu jeszcze że mam potwierdzenie z poczty i czy mam mu wysłać a on ze można wysłać wtedy zweryfikujemy dane to mu powiedziałam że wyślę. Nie wiem czy chcą mnie oszukać a kwotę już za księgowali ale napisali ze brak deklarowanej kwoty. Pomóżcie co mam robić ? Miał już może ktoś taką sytuację ![]()
1 2015-11-25 14:57:33 Ostatnio edytowany przez ewa.ros.1993 (2015-11-25 15:00:51)
2 2015-11-25 22:53:32 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-25 22:55:29)
Hej mam problem wzięłam pożyczkę w providencie na początku zapłaciłam tylko dwie raty. Nie miałam pracy więc nie miałam z czego płacić rat. Nie przychodziły żadne upomnienia ani nic więc myślałam że problem mam z głowy. Ale przyszło mi pismo z windykacji z Warszawy zadzwoniłam tam i chciałam się dogadać żeby płacić im po 100 zł co miesiąc a babka do mnie że tak już nie da rady ze sprawa poszła na drogę sądową jedynie jakbym spłaciła całość to wszystko by było ok a ja jej powiedziałam że nie jestem w stanie spłacić całości bo jestem osobą bezrobotną że byłabym w stanie co miesiąc wpłacać po 100 zł. To ona do mnie to proszę wpłacić do 23 te 100 zł i się jej zapytałam czy jak wpłacę to co miesiąc mam wpłacać a ona że sprawa już poszła na drogę sądowa. Więc nie rozumiem skoro sprawa poszła na drogę sądową to po co mi kazała płacić 100 zł w tym miesiącu ale zapłaciłam te 100 zł i czajcie to że dzisiaj przyszedł do mnie sms od nich ze brak deklarowanej wpłaty no to się wkurzyłam i zadzwoniłam i powiedziałam że wpłaciłam 100 zł na konto i się mnie gościu pyta czy płaciłam w banku czy na poczcie a ja ze na poczcie a on no mimo tego ze wysłała pani priorytetem to i tak idzie 3 4 dni. I powiedziałam mu jeszcze że mam potwierdzenie z poczty i czy mam mu wysłać a on ze można wysłać wtedy zweryfikujemy dane to mu powiedziałam że wyślę. Nie wiem czy chcą mnie oszukać a kwotę już za księgowali ale napisali ze brak deklarowanej kwoty. Pomóżcie co mam robić ? Miał już może ktoś taką sytuację
Celowo zacytowałam Twój cały wpis. I te najbardziej zadziwiające słowa. Nie zamierzam dociekać dlaczego zdecydowałaś się na pożyczkę w takiej instytucji finansowej.
Postaraj się pisemnie złożyć jakąś deklarację, bo będąc teraz osobą bezrobotną raczej nie jesteś wiarygodna w swoich obietnicach.
Miej świadomość, że zaciągając zobowiązanie musisz je spłacić. Fakt, że dokonałaś spłaty w danym dniu ( a winnaś pomyśleć o tym, że pieniądze dotrą z opóźnieniem zazwyczaj liczy się data zaksięgowania na koncie wierzyciela) nie zwalnia Twojego pożyczkodawcy z możliwości skierowania sprawy na drogę sądową. Windykacja ma swój proces i związane z tym czynności. Sugeruję byś wróciła do treści umowy.
Hej mam problem wzięłam pożyczkę w providencie na początku zapłaciłam tylko dwie raty. Nie miałam pracy więc nie miałam z czego płacić rat. Nie przychodziły żadne upomnienia ani nic więc myślałam że problem mam z głowy.
Ty tak na poważnie?
zapłaciłam te 100 zł i czajcie to że dzisiaj przyszedł do mnie sms od nich ze brak deklarowanej wpłaty no to się wkurzyłam i zadzwoniłam i powiedziałam że wpłaciłam 100 zł na konto.
Tak na przyszłość. Liczy się data wpływu pieniędzy na konto, a nie data nadania przelewu. A poczta pieniądze przelewa baardzo długo. Ty nie masz się to w te sytuacji wkurzać. Pożyczyłaś pieniądze, których nie oddałaś myśląc, że o Tobie zapomnieli. Potem się dogadałaś, że pieniądze wyślesz, ale znowu nie dotrzymałaś terminu. Póki co firma działa zgodnie z ustaleniami
Pomóżcie co mam robić ? Miał już może ktoś taką sytuację
Bez względu czy sprawa sądowa w toku czy nie zadłużenie należy spłacać. Skontaktuj się ponownie z windykacją i się dogadaj, bo jeżeli dojdzie do spraw sądowych to oprócz pożyczki, odsetek, kosztów związanych z windykacją dojdą jeszcze koszty sądowe.
A na przyszłość myśl. Żaden bank, a tym bardziej parabank nie jest instytucją charytatywną.
Wpłata 100 zł była prawdopodobnie po to żebyś przerwała bieg przedawnienia tak, żeby firma mogła dochodzić w sądzie tych pieniędzy. Szkoda, że się nie udałaś do prawnika, który by Ci to powiedział i jeśli jest tak jak podejrzewam to była by szansa w ogóle tego nie płacić.
5 2015-11-29 17:28:23 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-29 17:33:25)
Wpłata 100 zł była prawdopodobnie po to żebyś przerwała bieg przedawnienia tak, żeby firma mogła dochodzić w sądzie tych pieniędzy.
Raczej próbą polubownego porozumienia się, choć w świetle prawa krok ten przerywa bieg przedawnienia.
Szkoda, że się nie udałaś do prawnika, który by Ci to powiedział i jeśli jest tak jak podejrzewam to była by szansa w ogóle tego nie płacić.
Prawnik kosztuje a Autorka miała jedynie 100 zł. Zdaję się o wiele za mało. Niemniej jednak jestem zaskoczona takimi radami. Zakładam, że w potrzebie pomożesz Autorce. I nie straszne Tobie rady, których udzieliłeś.
Autorko, jesteś czy Ciebie nie ma. Może komuś się przyda. Pamiętajmy, że pewne czynności przerywają bieg przedawnienia. Mowa tu o wniesienie pozwu do sądu. Potem o postępowaniu egzekucyjnym. Nawet próby mediacyjne przerywają bieg przedawnienia.
W rzeczywistości, jeśli Twój Autorko wierzyciel będzie dysponował prawomocnym wyrokiem a Ty poczujesz się bezpiecznie, bo albo jesteś bezrobotna albo przy odrobinie szczęścia zatrudniona na umowę o pracę przy najniższym wynagrodzeniu, które z mocy prawa nie podlega zajęciu, będziesz w błędzie.
Bo każdorazowo kiedy Twój wierzyciel będzie ponawiał wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, zawsze oznaczać to będzie przerwanie biegu przedawnienia. Chgcesz się tak męczyć w nieskończoność?
6 2015-11-29 17:30:01 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-29 17:32:45)
.
A co jeśli wzięłam pożyczkę kiedy chodziłam jeszcze do technikum, nie pracowałam, tylko przedstawicielka wpisała gdzieś tam, że niby dorabiam w gastronomii? Umowa jest ważna?
Byłaś dorosła? Podpisałaś umowę pożyczki dobrowolnie, z pełną świadomością? Na pewno podpisałaś również, że zapoznałaś się z warunkami, oprocentowaniem i zasadami spłaty. Więc, niestety, ale trzeba ponieść konsekwencje swojej beztroski i spłacić zadłużenie.