Pierwsza prawdziwa miłość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwsza prawdziwa miłość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Pierwsza prawdziwa miłość

Witam was,
może ktoś zechce mi doradzić.. Bo ja sama już sobie na radzę. 5 lat temu przeżyłam swoją pierwszą miłość. Byliśmy ze sobą 2 lata, bardzo udany związek, lecz rozstaliśmy się.  Bardzo się kochaliśmy, taka miłość na którą się czeka całe życie. Trochę z mojej winy, troche z jego. Ja sobie nie radziłam ze stresem maturalnym i wyżywałam się na nim, on już nie mógł mnie wspierać i rodziły się kłótnie. Rozstaliśmy się w zgodzie i żalu. Od 3 lat nasze ścieżki wciąż się przecinają, mieszkamy w tym samym mieście, czasem przypadkowo go spotykam. Przez ten czas spotykałam się z wieloma chłopakami ale nie potrafiłam sobie życia ułożyć, zawsze widziałam tylko jego. Kocham go, beznadziejnie go kocham bo wiem, że to jest ta jedna miłość- na całe życie. On przez ten czas miał 1 dziewczynę ale się rozstali, powiedział mi, że to nie było to.  Mamy do siebie ogromny żal, że tak to się potoczyło. Kiedy się widzimy kłócimy się jak dzieci, nienawidzę go, a z jednej strony tak bardzo go kocham.  Jakieś 2 ms temu pijany przyszedł do mnie, rozpłakał się jak dziecko krzycząc, że wciąż mnie kocha i zawsze tylko ja. Po 2 tyg zapytałam go czy to co wtedy powiedział mi po pijaku było prawdą. Było. Ja w nerwach i żalu powiedziałam mu coś, co tkwiło mi w sercu od dawna. Że zawsze będzie tylko on i  nie potrafię przestać go kochać.  Już się nie odezwał, od 1,5 tyg cisza. Pękło mi serce, umarło coś we mnie. W styczniu, zaraz jak skończy mi się umowa w pracy rzucam wszystko i wyjeżdżam w góry, mam nadzieje, ze na stale. Czuje, że muszę wyjechać, odciąć się od tego wszystkiego.
Dodam, że mam 23 lata, od 3 lat jestem sama i teraz dopiero odczuwam tą samotność. Wcześniej sobie radziłam, teraz mi ciężko. Zastanawiam się jak można powiedzieć komuś, że się kogoś kocha i zostawić. Jak tak można?!
Jak myślicie, czy dobrze robię jeśli wyjadę bez słowa i spróbuje stanąć na nogi w innym miejscu?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez sweetgirl25 (2015-11-03 20:45:44)

Odp: Pierwsza prawdziwa miłość

Ja na twoim miejscu bym wyjechała.Nawet bez słowa.

3

Odp: Pierwsza prawdziwa miłość

Każdy ciebie zostawi jak będziesz taka nerwowa. Nie po dwóch latach tylko po tygodniu. A to nie była miłość skoro ciągle były kłótnie. Jak się kogoś naprawdę kocha to chce się tej osobie zaoszczędzić awantur. Dzielimy się radościami a gdy są trudności to mówimy tylko ogólnie, nie tak, żeby robić awantury.

4

Odp: Pierwsza prawdziwa miłość

Nie chodzi o to, ze tylko sie klocilismy. Przezywalismy mnostwo cudownych chwil kiedy sie widzielismy, potrafilam patrzec na niego i myslec tylko o tym, jak bardzo go pragne. Chodzilo mi o klotnie wynikajace z tego, ze on mial zal, ze to tak sie potoczylo.. kiedy sie sprzeczalismy i tak zaraz do mnie podchodzil, przytulal i tak stalismy. Duzo rozmawialismy, wspominalismy ale ja juz nie mam sil dalej tkwic w takim chorym ukladzie. Powiedzcie mi tylko co mam zrobic przez te 2 ms do wyjazdu, co jesli sie odezwie ? Olac go, nie odzywac sie ?

5

Odp: Pierwsza prawdziwa miłość

Jeśli ci na nim zależy to spróbuj z nim porozmawiać jak cie po prostu oleje to będziesz miała czyste sumienie wyjeżdżając.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwsza prawdziwa miłość

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024