dziecko a depresja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » dziecko a depresja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: dziecko a depresja

Witam, mam 30 lat w zeszlym roku urodzilam syna, dziś na 15 miesiecy. Gdy mial 2 tygodnie trafilismy do szpitala, takiego dostal ataku kolki-ktore trwaly do 3 miesiaca jego zycia.rosnie jak na drozdzach, nie choruje czesto-ale jak już chwyci go przeziebienie to jest katastrofa na calego!bardzo duzo placze,krzyczy,piszczy i domaga się gwiazdki z nieba. Gdy go urodzilam w szpitalu stwierdzono ze wygladam jakbym miala depresje...zle samopoczucie dopada mnie falowo,nie zawsze. wtedy placze na potege nic mi nie przynosi pocieszenia.moj maz pracuje w tygopdniu wraca tylko w weekendy-psychicznie mi pomaga jego obecnosc. Liczyc na pomoc kogos bliskiego nie moge-jak twierdza "my swoje dzieci już wychowalismy" inni nie moga "zniesc jego placzu" powiedzcie mi czy mam paranoje czy depresje? Jak to nazwac i gdzie szukac pociechy?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziecko a depresja

witaj.
Mam podobna sytuacje...tyle ze ja mieszkam zagranica.

Niewiem czy to depresja / moze  wpewnym sensie.
Ja przyjechalam tu rok temu do chlopaka urodzilam dziecko nauczylam sie szybko jezyka odchowalam dziecko podjelam 3 rozmowy kwalifikacyjne ale pracy nie moge podjac bo nie mam z kim zostawic dziecka.
Niewiem co by bylo dobre czy to ze nie przyjeliby mnie z powodu braku jezyka czy raczej to ze chca mnie przyjac a ja nie moge podjac.....no tak ktos powie przeciez dziecku wlasnemu sie nie odmawia...tyle ze ja jestem w takiej sytuacji ze chlopak nie mysli o slubie by mnie jakos zabezpieczyc na przyszlosc tylko wolny zwiazek.

Ja mam siedziec w domu chowac dziecko i obudzic sie z reka w nocniku za 40 lat bez niczego.....jego idiotyczne myslenie doprowadza mnie do szalu ze nie panuje czasem juz nad soba i krzycze na dziecko jak np nie chce jesc.....

tez sie zastanawiam czy to juz depresja czy tylko jakas nerwica.

dobra mama:)

3

Odp: dziecko a depresja

Jezeli masz watpliwosci to warto porozmawiac z kims kto zna sie na rzeczy, najlepiej z lekarzem. Ludzie czesto naduzywaja slowa depresja, bo depresja tak naprawde pewien proces. Depresja to 4 stany: Pierwszy to chwilowe obnizenie nastroju, nazywany chandra. Moze byc spowodowany np. zmiana pogody. Ja jestem typem czlowieka, ktory do poprawnego funkcjonowania potrzebuje slonca, lubie gdy swieci, ono daje mi energie. Teraz jest typowy okres kiedy robi sie szaro i ponuro i ludziom bedzie sie odechiewac roznych rzeczy, choc akurat pogoda w Polsce w ostatnich dniach wciaz byla sloneczna. Mi np. strasznie nie chce sie wstawac rano do pracy gdy wciaz jest ciemno. Jest to dla mnie straszna bariera. Dlatego tak nienawidze zimy. Drugi stan to konsekwencja jakiegos naglego wydarzenia, kryzysu zyciowego. 3 stan to stan permanentnego obnizenia nastroju. 4 stan to depresja kliniczna, ktora nalezy leczyc. Zaznaczam, ze nie jestem jakims ekspertem, ale borykalem sie swojego czasu z czyms no pograniczu depresji i wiem, ze depresja jest wtedy kiedy w niczym nie dostrzegamy sensu - w zadnym celu ani dzialaniu. Depresja jest wtedy kiedy najprostsze czynnosci stanowia ogromny problem i rozkladamy je na czynniki pierwsze. Np. nalanie wody stanowi problem, bo nie dosc, ze trzeba schylic sie po butelke, to trzeba na dodatek ja odkrecic, potem nalac do szklanki (o boze, szklanke trzeba wyciagnac z szafki, a do tego trzeba otworzyc drzwi od szafki), potem zakrecic butelke i odstawic na miejsce. A potem trzeba jeszcze bedzie te szklanke wymyc. Robota na 15 minut. Depresja kliniczna to prawdziwa choroba, ktora rujnuje zycie.

Znam za malo szczegolow dotyczacych twojego zycia, ale wydaje mi sie, ze powinnas po prostu znalezc kogos kto zajmie sie chociaz 1 w tygodniu synem i pojsc cos porobic - na basen, na silownie, do spa. Zrobic cokolwiek dla siebie i miec kontakt z ludzmi, bo czlowiek siedzac sam w domu traci poczucie wlasnej wartosci i moze rzeczywiscie popasc w depresje. Czlowiek musi czuc sie potrzebny i doceniany, a jezeli maz bywa w domu tylko w weekendy to jest to ciezkie. Czlowiek potrzebuje stymulacji, potrzebujesz bodzcow.

Reklama

4

Odp: dziecko a depresja

Dziekuje bardzo ze ktos odpisal!  Nie ma nic bardziej przykrego niz facet ktory nie chce brac odpowiedzialnosci za swoja, bądź co bądź rodzine...to nalezy się tobie! Zeby czuc się dobrze musisz wiedziec na czym stoisz a tu widze ze wygodnie mu byc wolnym ptakiem, za granica byc moze jest taki trend.   Ale zycie to nie trend! Sorki ze się tak madruje ale to to co pomyslalam czytajac twoja wypowiedz.  Co do wyjscia do spa itd...marzenia! Moja mama boi się zostac z malym bo bedzie plakal, bo cos tam-dla mnie glupie tlumaczenie i tak na prawde szuka tylko wymowki.

5

Odp: dziecko a depresja

ja też miałam stany "depresjopodobne" , czym one de facto były- nie wiem. Ja czulam się sama z dzieckiem, bo mąż był i nie był- nie angażowal się, spał obok płaczącego dziecka i nie słyszal że płacze..nie narzekam, tak było i wiele podobnych spraw. Czułam sie przeciążona. Ale można się zorganizować- może zagadac do sąsiadki, by wyjsc na chwilę. Ja łapałam oddech na spacerach- wtedy moje dziecko spało.:) i miałam cisze, oddech i przestrzen dla siebie.

Reklama

6

Odp: dziecko a depresja

Cassieclark placz malego nie wkurza mojego meza,jego zdaniem przestanie a ja wychodze ze skory bo najedzony, przewiniety itd więc czemu placze?! Moj maz ma duzy dystans do tego co się dzieje w domu..* ja mam zal ze nie mam gdzie zlapac tego dystansu. Moje sasiadki pracuja, nie jestem w zazylosciach z sasiadami.

7

Odp: dziecko a depresja

K.wieczorek twój mąż od dawna pracuje w rozjazdach? Czy to przypadkiem nie jest przyczyna twoich stanów depresyjnych?
Ja wiem co to znaczy dziecko nadwyraz wymagające (high need baby) i musiało/musi być ci samej strasznie ciężko na codzień.  Może trzeba pomyśleć nad zmianą pracy męża lub przeprowadzeniem do niego jeśli jest taka możliwość.

8

Odp: dziecko a depresja

LeeBee moj maz ma wlasna firme transportowa,musi byc pod reka dla pracownikow. Tez mysle ze jego praca jest dla mnie dodatkowym stresem...padl pomysl kupna mieszkania tam gdzie pracuje,tak zebysmy mogli byc ze soba wiecej. A weekendy bedziemy spedzac u rodzicow,w naszym rodzinnym miasteczku. I tu kolejny problem bo moja mama walnie ogromnego focha! Będę miala suszona glowe ze zostawiam ja na starosc - 70 lat ma. I tym sposobem albo zrobie dobrze sobie albo komus...

9

Odp: dziecko a depresja

K.wieczorek mama mamą ale twoja rodzina, która może się przez taki stan rzeczy rozpaść, to mąż i dziecko. Tak jak jest jest ci źle. TOBIE JESY ŹLE! Musisz więc podjąć takie kroki, żeby to Tobie było dobrze. Inaczej stane dwpresyjne będą się tylko pogłębiać i nasilać, frustracja będzie rosła.
Czy mama wymaga opieki? Jesteś jedynaczką?

10

Odp: dziecko a depresja

Witam k. Wieczorek miałam podobna sytuacje jak u Ciebie. Maż ciagle w pracy ja sama z malym ktory rownież przechodził bolesne kolki jezdzilismy po lekarzach, mialam tego dość. Z TEGO co czytam mialaś wsparcie u męża niestety ja tego nie mialam. Taką moja odskocznia od tego bylo wyjscie chocby nawet na zakupy raz dziennie jeżeli byliśmy w domu a nie w szitalu. Moim zdaniem to nie jest paranoja ani depresja tylko lek przed tym ze zostaje sie samemu z tym wszystkim i nie podola dalej. Musimy pamietac ze my kobiety jestesmy silne i damy sobie z wszystkim rade. Pozdrawiam

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » dziecko a depresja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016