probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

witam. Bardzo proszę o wsparcie merytoryczne, wskazówki, rady..

Problem dotyczy kuzyna , aktualnie 30 letniego.

Mój kochany kuzyn, wychowywałam się z nim od małego. Jego mama, moja chrzestna, nie miała zbyt du,zo czasu dla syna, gdy,z kariera zawodowa, wyjazdy służbowe... tak minęło dzieciństwo kuzyna, zamiast z matką, to ze mną i moja rodziną.

Gdy kuzyn miał juz te 7 lat, czas do szkoły, wyjechali do drugiego miasta, jakoś się oswoił z nowa sytuacją. Z tego co pamiętam, to kuzyn zawsze pedancik, włosy na żel, drogie ubrania, markowe, drogie zabawki, miał wszystko o czym ja mogłam pomarzyć. Wakacje, obozy, szkoła muzyczna, fortepian, skrzypce.
W szkole podstawowej miał płacone za dobre oceny.

Gdy poszedł do gimnazjum,  zaczęły się pierwsze problemy. Najpierw wąchanie kleju butapren, pierwsze fajki. gdy jego matka wyjeżdżała na szkolenia, to do domu zapraszał nieciekawe towarzystwo i upijali się tanim winem do nieprzytomności. Miał taki okres w zyciu, gdzie wszystko niszczył, meble pociął nożem, kanapę ze skóry tak samo,  ( miał drogie rzeczy). Potem sam siebie zaczął ciąć żyletka. Ukrywał sie po piwnicach ( wagary) i dalej wąchał klej, chodził po cmentarzach, lasach, szkoda by tu wymieniać.. wracał do domu pijany, odurzony.
W gimnazjum także próbował popełnić samobójstwo, ale lekarze go odratowali.
Po tym incydencie został przewieziony do jakiegos zakładu na leczenie, ale dwa razy uciekł. Chwile było dobrze.
Matka go non stop krytykowała, płakała, nie dawała rady.
Jakis czas mieszkał u mnie, oddałam mu swój pokój, starałam się byc wsparciem. Ukończył szkołę wieczorowa, zdał maturę.
Mielismy duzo wieczorów, z tego co mówił, to tylko tyle, że chce tworzyć muzykę, nie chce pracować jak każdy człowiek. Twierdził, że nie nadaje się.
po roku zachorowała jego matka, zmarła. ZOstał sam.
Kuzyn wynajał mieszkanie, sam wyprowadził się od nas ( najbliższej rodziny) o 300 km dalej, by nikt nie miał nad nim kontroli. Tam wynajął mieszkanie, mieszka z lokatorami. jego towarzystwo to hm.. osoby grające, nagrywające, itp.. ubierające sie jak ludzie bezdomni.
Mi osobiście wstyd jest, jak kuzyn gdzieś idzie ze mną. Nieogolony, zapuszczony, ciuchy jak bezdomny, a najważniejsze o to mu we wszystkim chodzi.
uważa, że nie  zasługuje na nic.
Gdy był u nas, w naszym mieście, zamieszkał na jakis miesiąc czasu w mieszkaniu u kuzyna. Byłam parę razy go odwiedzić. strasznie pił, same butelki po alkoholu były, wręcz przewracałam sie o nie.
Stało sie tak, że przepił to co matka mu zostawiła w spadku. wszystkie oszczędności.
Gdy wrocił znów do siebie, do swojego miasta,  bez kasy, wiec wyjechał do Francji by zarobić.
PO tygodniu został tam brutalnie pobity, okradziony. Wrócił do Polski w gipsie. Rekonwalescencje spędził u mnie.
Znów był spokój, rozmowy, obiecał nie pić. A ja obiecałam mu pomóc oraz być z nim w jego smutku i niedoli.
Poszedł do psychologa , chodzi tam raz w tygodniu. Nie pije. ALe dp pracy nie pojdzie, bo po co. Nie chce, nie nadaje się. Wbił to sobie do głowy i koniec.
Czasem łapie dorywcze prace, ale co to jest, nic..  Najważniejsze w jego zyciu to muzyka, wiec idzie na rynek grać, a ludzie mu wrzucaja po złotówce. Z tego sie nie utrzyma.
Pomagam mu jak mogę, miesięcznie ok 500zł dostaje, oraz dwie paczki z jedzeniem. Dodatkowo nasza ciocia, także mu pomaga finansowo, nawet ost mówiła, że dała mu 800zł na jakieś nagrania. Tylko, że te nagrania sa do niczego, bo ta muzykę która on tworzy nie da się słuchać. Tosa dla mnie wyrzucone w błoto pieniadze. Kuzyn potem ma depresje, że kasy nie ma na zycie, bo wydał na nagranie. i tak w kółko..
Jestem z nim duchowo, ale już nie mogę , bo powoli dla mnie to jest wykorzystywanie.
Boję się, że jeśli postawię jakies warunki, to skończy się dramatem, piciem, a nawet samobójstwem. Nie wiem jak z nim gadać. Nie wiem co robić

Jesli ktoś może, prosze o wskazówki, jakiekolwiek, bo chyba teraz ja potrzebuję wsparcia duchowego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

Bo dzieci się nie ma po to żeby po prostu były tylko trzeba umieć je wychować. Teraz on ma dysfunkcję uczuć i będzie się ciężko z tego wyrwać. Leczenie przez nauczenie piękna w przyjaźni z innymi ludźmi.

3

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

Pomijając jego problemy facet całkiem nieźle ustawił się- nie musi pracować, Ty go utrzymujesz, ciocia mu pomaga.  Dlaczego miałby cokolwiek zmienić ?
Czy TY masz misję uratowania go ??

4

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

nie mam misji uratowania go. Pomagałam , bo stracił matkę, współczułam, tak samo ciocia.
Cała moja rodzina to ogólnie myśli tylko o sobie, nie pomyśli by kuzynowi pomóc, chociażby słowem.
ale .. tyle czasu, a ten nic... nawet nie jest mu głupio tak brać.. ma te 30 lat na karku i nie pójdzie do pracy, bo po co.
siedzi w domu, gra, spotyka się z kolegami, tak już to trwa parę lat.. no i dopłaca do tego, do nagrań. Ja mu daje na życie, a ten wydaje na coś co mu kasy nie przyniesie.. jakieś nagrania.. szok.. to tak samo się czuję, jakbym szła ulicą i darła pieniądze na części.. marnotrawstwo
Tez mogę sobie wmawiać, że się nie nie nadaję do pracy, ale kto mi pensje przyniesie..

Cały czas ja i ciocia tłumaczymy sobie, że kuzyn ma depresję, że trzeba pomóc, sam nie da rady..
Ile można mieć depresje? całe życie? do usranej śmierci?
a jak się odetniemy od kuzyna, to on się zabije, nawet bym się nie zdziwiła..

szukam, czytam o tej depresji, ale sama juz nie wiem jak mu pomóc, co powiedzieć.
Najchętniej bym wypowiedziała parę słów co o tym myślę, tak jak tu piszę, dosłownie, prosto z mostu,
ale ciocia chucha i dmucha na niego, bo on biedny i chory..  tak to wyglada.

5

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

A kuzyn bierze leki, ma stwierdzoną obecnie depresje? Faktycznie powinien iść  do pracy, przecież muzyką może się zajmować poza tym. Może psycholog mógłby mu coś takiego zasugerować, skoro dla was to zbyt delikatna kwestia?

6

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

Chodził do psychiatry po próbie samobójstwa, potem do psychologa. brał leki, był spokój.
Potem po śmierci matki chodził do psychologa, ale zaczał pić, więc gdy kasa mu sie skończyła na alkohol, zapisał sie do jakiegoś stowarzyszenia AA.
Kuzyn, od dwóch lat ponoc tam chodzi. Pisze "ponoć" bo tak mówi, że raz  w tygodniu jest tam .
Tylko w tym co opowiada, o kolegach, ze piją w jego towarzystwie, wiec kuzyn ucieka, nie wie jak się zachować, odmówić, daje mi do myślenia. Przecież na takich spotkaniach AA, uczyliby go jak odmówić, co powiedzieć, jak się zachować.
Jeżeli kuzyn mi mówi, że na widok alkoholu, ucieka od kolegów jak wariat, w pospiechu, to dla mnie sygnał, że NIE chodzi na żadne spotkania AA. Przecież ram uczą takich zachowań.
jak mam to zweryfikować, czy faktycznie tam chodzi? bo ja już mu nie wierzę.

7

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

Jemu chyba będzie potrzebna terapia szokowa, żeby musiał błyskawicznie działać w pogarszającej się sytuacji. Niestety tego się nie stosuje bo po co skoro można przez wiele lat na pacjencie zarabiać, któremu się nie oprawia.

8

Odp: probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.
MrSpock napisał/a:

Jemu chyba będzie potrzebna terapia szokowa, żeby musiał błyskawicznie działać w pogarszającej się sytuacji. Niestety tego się nie stosuje bo po co skoro można przez wiele lat na pacjencie zarabiać, któremu się nie oprawia.

smile ja mu bym terapie szokowa dopiero zafundowała.. dostałby w morde na otrzeźwienie umysłu, postawiałbym warunki, jak małego dziecku, nauczyłabym odpowiedzialności za siebie i innych. Ja to ja, jeszcze młoda, wiem na ile można sie przejmować, ale w tym wszytskim szkoda mi cioci, bo płacze mi rzewnymi łzami, wiekowo- prawie 80 lat i przez kuzyna jeszcze do piachu pójdzie.

Mi tylko o to chodzi, czy takiemu człowiekowi można w oczy powiedzieć , pokazać co robi, że jego zachowanie nie jest adekwatne do wieku , być może i sumienia, że wychodzi w moich oczach na osobę pasożyta, któremu jest po prostu wygodnie żyć na rachunek innych, ( wmawiając za każdym razem , ze ma depresję, bo przecież tyle w życiu przeszedł..) nie ponosząc żadnych konsekwencji. Inna sprawa, jak dowiedzieć się, czy faktycznie chodzi na terapię? bo może mi bajki opowiadać, nie mam obowiązku mu wierzyć. Wolę sama to sprawdzić. Ale jak ?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » probelm z kuzynem , próba samobójstwa, depresja.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024