Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1
Mój mąż zmarł jakieś 10 lat temu na raka. Adam był pierwszym i ostatnim mężczyzną w moim życiu. Bardzo go kochałam, a odszedł niestety tak szybko ... Z początku było mi bardzo ciężko. Ciężko jest się przestawić, kiedy tyle lat jesteś z kimś a potem nagle zostajesz sama jak palec ...Dzieci niestety nie mieliśmy, a znajomych można było policzyć na placach jednej ręki. Zostały mi spacery, kino, teatr i moje ulubione pasjanse ... Pewnego razu ustawiłam sobie wieczorem w sobotę pasjans. Rozłożyłam karty i nie mogłam uwierzyć własnym oczom, pasjans wyszedł mi cztery razy z rzędu !!! Przedtem nigdy mi sie to nie zdarzyło ! Pomyślałam wtedy ,ze to oznacza szczęście i że może znowu kogoś spotkam na swojej drodze ... Może to i śmieszne mam prawie pięćdziesiąt lat , ale człowiek nie chce być sam do końca życia. Z tych rozmyślań wyrwały mnie niesamwicie głośne dźwięki. Sąsiad piętro niżej straszliwie szurał , pukał i hałasował. To taki pan Marcin, emerytowany nauczyciel, straszny mruk. Parę dni później zaczepiła mnie sąsiadka pani Lusia i opowiedziała ,ze pan Marcin dostał duży spadek po jakimś krewnym z Ameryki i że na nowo urządza mieszkanie. W piątek po południu ktoś zapukał do mojego mieszkania. To był pan Marcin. Odmieniony. Nowe markowe ubranie, dobre perfumy i niesamowity uśmiech na twarzy zupełnie go zmieniły. Spytał czy nie chciałabym go odwiedzić i mu pomóc w urządzaniu mieszkania. Podobno mam świetny gust jeżeli chodzi o dobór firanek i zasłon a on zupełnie sie na tym nie zna. Chętnie na to przystałam. Pan Marcin poczęstował mnie kawą i tak się zagadaliśmy, ze nawet nie zauważyłam jak wybiła północ. Spotykaliśmy się odtąd codziennie - nigdy bardziej nie pomyliłam się co do ludzi jak przy ocenie Marcina. Pod ponurą miną krył sie fantastyczny i miły mężczyzna. Odtąd odwiedzamy sie codziennie , a rozmowom nie ma końca. Nie tylko o urządzaniu mieszkania, ale i o nas razem. Sąsiedzi patrzą na to dosyć dziwnie. Widzę ze plotkują na nasz temat, ale postanowiłam się tym nie przejmować.... Z Marcinem czuję się silna i nie boję sie ich spojrzeń i komentarzy ...
Offline
Ach Krysiu, chcę Ci serdecznie pogratulować, przede wszstkim odwagi, że otworzyłaś się na nowe uczucie!!!Na miłość nigdy nie jest za późno, chciałabym by brały z Ciebie przykład wszystkie zarówno młode jak i dojrzałe kobiety!!!Tak trzymaj!!!
Offline
Strony: 1