Witam wszystkich.
Jak w temacie, szanse rozwodników na nowe związki.
Niedawno skończyłem 35L, mieszkam,pracuję w Łodzi. Niestety życie tak się ułożyło że jestem rok po rozwodzie - dzieci brak. Trafiłem na borderkę, co się działo nie będę opisywał bo to nie na temat, było ciężko ale temat uważam za zamknięty. Tak samo uważam że odzyskałem siły w ciągu tego roku po dość intensywnym praniu mózgu. Wiadomo wina leży zawsze po środku, ideałem nie jestem, długo walczyłem o ten związek ale nie dałem rady - poległem.
Po rozstaniu zawsze przychodzi ten okres, zabawa, kluby, alkohol, narkotyki,przelotne znajomości - ok, dumny z tego nie jestem.
Uspokoiłem się i przyszedł czas na refleksje. Czy facet z przeszłością, w moim wieku, ma jeszcze szanse zacząć wszystko od początku, znaleźć kobietę której nie przeszkadza "łatka rozwodnika".
Prowadzę dość intensywny tryb życia, praca, rozpocząłem nowe studia, zaocznie także wekendy zajęte. Mam swoje pasje, motory, różne dziwne sporty. Wyglądam ok, dbam o siebie itp.
Jakie są wasze doświadczenia, czy dałybyście "kredyt zaufania" takiemu mężczyźnie.?
Z racji iż wybiegłem trochę z obiegu podpowiedźcie, gdzie rozglądać się za "normalnymi", ciekawymi kobietami, kluby - już pasuje, internet - odpada, żeby przeciętna dziewczycza Ci odpisała trzeba przeczytać miliony kursów uwodzenia i znaleźć swojego guru - no bez przesady ![]()
Z góry dzięki za wypowiedzi a i krytyką nie pogardzę.