Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Interesująca dyskusja to nasza specjalność ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

#1 2008-03-30 17:22:15

Ameli
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-03-30
Posty: 11

Wakacyjna praca w Niemczech - tragiczne doświadczenie mojego życia

Witam wszystkich. Chciałabym się podzielić historią mojego życia. Mam 27 lat, 4 lata temu pracowałam podczas wakacji w Niemczech w hotelu nad morzem w małej miejscowości w okolicach Oldenburga. Skończyłam ekonomię, ten wyjazd na wakacje miał mi wtedy nie tylko pomóc podreperować studencki budżet, ale także pomóc w podszkoleniu języka niemieckiego. Znalazłam organizację akademicką z Opola, która oferowała takie wyjazdy dla studentów: procedura byłą skomplikowana, trzeba było przyjechać Opola na test językowy itd. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie.  Po jakimś miesiącu dostałam ofertę pracy, adres miejsce pracy i zarobki (500 Euro za miesiąc, wtedy Euro stało lepiej więc sie opłacało:) Dowiedziałam się, że za tą pracę nie płaci właściciel hoteliku w którym miałam pracować, ale niemiecki rząd - bo to był jakiś program wspierania rodzinnych hotelików. Dowiedziałam się też ,ze oprócz mnie będą tam jeszcze pracować trzy dziewczyny z Polski.Dostałam wszystkie namiary na koordynatora organizacji w Niemczech - jeśli bym potrzebowała pomocy.  Poczułam się raźniej i nie mogłam sie doczekać wyjazdu. W końcu nadszedł ten dzień. Podróż minęła mi szybko a na dworcu czekała już na mnie dziewczyna z Wrocławia, która przyjechała dwa dni wcześniej. Zauważyłam ,ze była zmęczona i mało mówiła, ale pomyślałam ,ze to może przez ten upał - bo tego lata były straszne upały ponad 30 stopni. Miałam być kelnerką w tym hotelu. Kiedy przyjechałam jednak właściciel, typowy tłusty Niemiec, po 40,   pomruczał coś niezadowolony pokazując na zdjęcie z formularza. Zrozumiałam ,ze nie jestem taka ładna jak na zdjęciu czy coś w tym goście. Zrobiło mi  się przykro, ale to początek. Za to że nie byłam taka ładna jak myślał miałam pracować na zmywaku i przy rybach ( kto kiedykolwiek miał do czynienia z rybami ten wie o czym mówię sad Pracowałam też jako sprzątaczka w hotelu. Ta degradacja była na prawdę okropna, ale gdy dowiedziałam się co przeżywały dziewczyny pracując jako kelnerki i obsługując starych, jadących na kilometr piwskiem kumpli szefa - bo tylko tacy odwiedzali naszą restauracyjkę przy hotelu, to się cieszyłam nawet.  W hotel nocowali bardzo podejrzani ludzie czasem. Nigdy nie zapomnę jak miałam posprzątać jeden pokój po jakiejś kobiecie a na podłodze leżało mnóstwo strzykawek i dwie igły. Zbuntowałam się wtedy i za karę, musiałam dwa dni w upale ( bo szef kazał mi to robić od 12 do 15 w południe ) pielić chwasty przed hotelem. Upokorzeń było dużo więcej, pracowałam przy tym filetowaniu ryb z taką starą Niemką i jak coś zrobiłam źle to potrafiła rzucić we mnie taką rybą. Pracowałyśmy od 6 rano do 23 , więc byłyśmy padnięte na szczęście dziewczyny były fajne i trzymałyśmy się razem - inaczej pewnie był tam nie wytrzymała. Ze strony koordynatora organizacji nie było żadnej pomocy. Telefon w ogóle nie działał. Zresztą zadecydowałam ,ze przepracuję miesiąc i po wypłacie stamtąd ucieknę. To było tuż przed moim planowanym wyjazdem. Już spałam gdy nagle usłyszałam ,ze ktoś przekręca klucz w moim pokoju. To był szef, był pijany i włamał się do mojego pokoju w wiadomych zamiarach. Byłam przerażona i tak zaczęłam wrzeszczeć ,ze przybiegły dziewczyny i pomogły mi się go pozbyć. Następnego dnia cała się trzęsłam ale zażądałam wypłaty za pracę bo inaczej powiedziałam ,ze powiadomię policję ( pracowałam tam całkowicie legalnie i miałam na to papiery) Na szczęcie się wystraszył i mi dał. Wiecie, ta historia mnie bardzo zmieniła. Nie skończyła się drastycznie, ale co by było gdybym pracowała tam sama ? Teraz pracuję w banku, coraz lepiej zarabiam i wiecie co postanowiłam tam jechać do tej miejscowości w któreś wakacje i wynająć sobie najlepszy pokój w najbardziej luksusowym  hotelu a do tej restauracji tego idioty pójść na kawę !!! Byłam biedną studentką, ale teraz już nie jestem ! A tłusty drań musi odczuć, że teraz ja rządzę i rozstawiam karty jako jego klient !!! Może go to upokorzy tak samo jak to co chciał mi zrobić mnie upokorzyło !

Ostatnio edytowany przez Ameli (2008-03-30 17:25:25)

Offline

#2 2008-03-30 23:25:35

Ewa
Moderator
Zarejestrowany: 2007-09-10
Posty: 114

Re: Wakacyjna praca w Niemczech - tragiczne doświadczenie mojego życia

Ameli, to straszna historia!Niewyobrażalne jest to jak ludzie potrafią się poświęcić, by zarobić pieniądze zagranicą. Ceny za utracone zdrowie fizyczne i psychiczne, nie zrekompensują  nawet ciężko zarobione pieniądze!

Życzę Ci abyś zrealizowała ten mały cel i uwolniła emocje i złe wspomnienia, jadąc do miejsca pracy. Czasm dzięki takim powrotom przeżywamy coś na wzór katharsis, więc nie powinniśmy się nigdy bać konfrontacji z przeszłością i nawet złymi wpsomnieniami!
Powodzenia!

Offline

#3 2008-04-17 20:41:36

Bqueen
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-04-17
Posty: 12

Re: Wakacyjna praca w Niemczech - tragiczne doświadczenie mojego życia

hmmm.Wybieram się w wakacje do pracy za granicę,ale jak czytam takie historie to jestem przerażona.Wielkie współczucia.


Piękno jest tym, co czujesz wewnątrz i co odbija się w twoich oczach

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson