Czy ja ją zgwałciłem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy ja ją zgwałciłem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

Temat: Czy ja ją zgwałciłem?

Witam,

Od pewnej sytuacji dręczą mnie wyrzuty sumienia, dylemat polegający na tym, gdzie leży granica pomiędzy stosunkiem a gwałtem.

Otóż moja dziewczyna, z którą zresztą jestem od niedawna była do niedawna dziewicą i problem polega na tym, że:

Pewnego pięknego popołudnia zaprosiłem swoją sympatię do siebie do mieszkania, białe wino, komedie romantyczne, przytulanki, buziaczki, aż wreszcie ona pod wpływem emocji postanowiła przystać na moją propozycję kochania się tej nocy, starałem się być delikatny, rozpocząłem od gry wstępnej. Wszystko było okej, ale czułem jej stres, strach, ten "zapach" unosił się w powietrzu. W końcu nadeszła pora na pierwsze włożenie, gdy zacząłem wkładać ona po chwili stwierdziła, że nie chce, że ją to boli, a ja będąc nieziemsko napalony nie słyszałem tych próśb, grzałem ostro do końca, gdy doszedłem do kulminacyjnego punktu i napięcie zniknęło od razu się otrząsnąłem, ona zapłakana, makijaż rozmazany i dopiero doszło do mnie co tak naprawdę zrobiłem, albo i nie zrobiłem?

Po tym feralnym wieczorze nie odpowiada na moje próby kontaktu z nią, sam nie wiem co mam o tym myśleć.

Czy faktycznie był to gwałt? Przecież wcześniej wyraziła zgodę, nic nie było robione wbrew jej woli.

Proszę o odpowiedź na moje pytanie i pozdrawiam smile

2

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Tak, to byl gwalt.
Zafundowales swojej dziewczynie najgorszy pierwszy raz jaki mozna sobie wyobrazic.

W sumie, to chyba jest gorsze niz zgwalcwnie przez nieznajomego. Bo nieznajomy, to nieznajomy - a tu osoba, ktora niby "kocha"...

3

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Uuuu, ''grzałeś ostro do końca'', zachowałeś się jak głupi palant- to najdelikatniejsze słowa jakie przychodzą mi do głowy.
Dużo zależy od wrażliwości tej dziewczyny, ale zrobiłeś jej świństwo i to przy pierwszym razie, najważniejszym momentem w życiu dziewczyny. Super, będzie miała traumę na długo. Raczej w tym momencie nie masz dziewczyny. I nie uśmiechaj się, bo nie masz czego.

4

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Niestety tak to był gwałt

5

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

"grzałem ostro do końca" .............................

6

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Nie rozumiem ! No bo można się zapomnieć, zatracić podczas seksu... ale jak partnerka płacze, krzyczy jak można robić to dalej? Nie dziwne, że nie chce z Tobą teraz rozmawiać... Brak słów na takie zachowanie.

7 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2015-10-06 23:56:42)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

[wulgaryzm] przypomina mi się jak przed swoją 20-tką zafundowałem trochę podobny (ale nie aż taki) "pierwszy raz" swojej byłej... rozumiem sytuację.

Słuchaj najlepiej po prostu się z nią zobaczyć jak najszybciej, weź (o ile potrafisz to zrobić) daj tej dziewczynie teraz dużą dawki ciepła, troski, opiekuńczości (wstępnie słownej, potem w czynach) - można tym wszystko naprawić ale fakt niestety... to był gwałt.  [wulgaryzm] sytuacja ale da się to w znacznym stopniu odwrócić.


Bądź łaskawy przestać używać słów powszechnie uznawanych za wulgarne, na naszym forum obowiązuje elementarna kultura.
Anemonne

8

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Ogólnie to słabo sie spisałeś trudno powiedziec jakie tego mogą byc realne konsekwencje.
Z jednej strony ja upiłes i jako całokształt wiesz ze to nie było po jej mysli. Ani to co sie stało ani jak to sie zakończyło.
Z drugiej ..z drugiej cieżko powiedziec.
Podnieceniem to nic nie wytłumaczysz komuś kto tego podniecenia nie odczuwał.
Ogólnie nie najlepiej.

9

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Tak, to był gwałt.

Módl się, żeby się okazało, że mocno Cię kocha i nie poszła na policję, bo pójdziesz siedzieć.

10

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

No właśnie. Na Twoim miejscu cieszyłabym się, gdyby dziewczyna nie poszła na policję, a rozważanie czy Cię jeszcze zechce jest absurdalne. Kto chciałby być z gwałcicielem i do tego niezbyt inteligentnym?

11 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2015-10-07 07:46:29)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Wszystko było okej, ale czułem jej stres, strach, ten "zapach" unosił się w powietrzu. W końcu nadeszła pora na pierwsze włożenie, gdy zacząłem wkładać ona po chwili stwierdziła, że nie chce

Stwierdziła po chwili, że nie chce - czyli NIE CHCE, MASZ PRZERWAĆ. Chłopie ile masz lat, 15? Zachowałeś się tak, że nie mam parlamentarnych słów aby to wyrazić. Zdaj sobie sprawę, że być może (chyba nawet na pewno) zafundowałeś dziewczynie traumę jeśli chodzi o seks. To się odbije na jej późniejszych związkach i życiu seksualnym. Wiem bo taki sam fajny pierwszy raz przeżyła moją żona z pewnym palantem gdy była nastolatką. Szkoda słów na takich facetów. Nóż się w kieszeni otwiera. Serio

Tak TO BYŁ GWAŁT. Nie chwal się nikomu tą historią bo chluby ci nie przyniesie

12

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

trzymam kciuki za laskę aby poszła na policję.
pewnie słyszałeś jak miejscowi więzienni chłopcy różnych zakładów penitencjarnych traktują takich kozaków jak Ty, którzy są mocni tylko wobec słabych, młodych dziewcząt.
być może będziesz miał okazję zakosztować tego, czego doznała Twoja już była dziewczyna

13

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Mam nadzieję, że poszła z tym na policję.

14 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-10-07 10:21:08)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:

Witam,

Od pewnej sytuacji dręczą mnie wyrzuty sumienia, dylemat polegający na tym, gdzie leży granica pomiędzy stosunkiem a gwałtem.

Otóż moja dziewczyna, z którą zresztą jestem od niedawna była do niedawna dziewicą i problem polega na tym, że:

Pewnego pięknego popołudnia zaprosiłem swoją sympatię do siebie do mieszkania, białe wino, komedie romantyczne, przytulanki, buziaczki, aż wreszcie ona pod wpływem emocji postanowiła przystać na moją propozycję kochania się tej nocy, starałem się być delikatny, rozpocząłem od gry wstępnej. Wszystko było okej, ale czułem jej stres, strach, ten "zapach" unosił się w powietrzu. W końcu nadeszła pora na pierwsze włożenie, gdy zacząłem wkładać ona po chwili stwierdziła, że nie chce, że ją to boli, a ja będąc nieziemsko napalony nie słyszałem tych próśb, grzałem ostro do końca, gdy doszedłem do kulminacyjnego punktu i napięcie zniknęło od razu się otrząsnąłem, ona zapłakana, makijaż rozmazany i dopiero doszło do mnie co tak naprawdę zrobiłem, albo i nie zrobiłem?

Po tym feralnym wieczorze nie odpowiada na moje próby kontaktu z nią, sam nie wiem co mam o tym myśleć.

Czy faktycznie był to gwałt? Przecież wcześniej wyraziła zgodę, nic nie było robione wbrew jej woli.

Proszę o odpowiedź na moje pytanie i pozdrawiam smile

Tak to był gwałt.
Dla mnie jesteś napalonym idiotą i gwałcicielem w jednej formie. A nie prawdziwym mężczyzną.
I przez takich jak ty, biorą się takie jak nie inne opinie o facetach.
A jak się tak nie możesz powstrzymać. To ku sobie sztuczną pochwę, a nie będzie zabawiał się kosztem żywej i z uczuciami niewinnej istoty.
Mam nadzieję, że dziewczyna poszła na policję. Pójdziesz do pierdla to odechce ci się takich praktyk. A współwięźniowie, na pewno się ci odwdzięczą.

15

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

z tego taki ambaras by dwoje chciało naraz ! 1- zwierzęcy popęd  2-  inteligentny  człowiek ?  co wybrałeś ??

16

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Maybe this is a trolling...

17

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Nie może tylko napewno wink

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:

Witam,

Od pewnej sytuacji dręczą mnie wyrzuty sumienia, dylemat polegający na tym, gdzie leży granica pomiędzy stosunkiem a gwałtem.

Otóż moja dziewczyna, z którą zresztą jestem od niedawna była do niedawna dziewicą i problem polega na tym, że:

Pewnego pięknego popołudnia zaprosiłem swoją sympatię do siebie do mieszkania, białe wino, komedie romantyczne, przytulanki, buziaczki, aż wreszcie ona pod wpływem emocji postanowiła przystać na moją propozycję kochania się tej nocy, starałem się być delikatny, rozpocząłem od gry wstępnej. Wszystko było okej, ale czułem jej stres, strach, ten "zapach" unosił się w powietrzu. W końcu nadeszła pora na pierwsze włożenie, gdy zacząłem wkładać ona po chwili stwierdziła, że nie chce, że ją to boli, a ja będąc nieziemsko napalony nie słyszałem tych próśb, grzałem ostro do końca, gdy doszedłem do kulminacyjnego punktu i napięcie zniknęło od razu się otrząsnąłem, ona zapłakana, makijaż rozmazany i dopiero doszło do mnie co tak naprawdę zrobiłem, albo i nie zrobiłem?

Po tym feralnym wieczorze nie odpowiada na moje próby kontaktu z nią, sam nie wiem co mam o tym myśleć.

Czy faktycznie był to gwałt? Przecież wcześniej wyraziła zgodę, nic nie było robione wbrew jej woli.

Proszę o odpowiedź na moje pytanie i pozdrawiam smile


Przepiękny trolling...

19

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

jak można nie słyszeć skoro na pewno dziewczyna płakała i protestowała. nie zdziwiłabym się jakby to zgłosiła na policję

20

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Tak to jest jak naiwne społeczeństwo nasłucha się bzdur o pierwszym razie i potem takie sytuacje wychodzą. Zamiast cieszyć się z seksu to płacz, rozpacz i jakieś pozbawione sensu zachowania.

Fakt faktem, powinieneś zastopować gdy oponowała, nawet jeśli oponowała z bzdurnych i idiotycznych przyczyn.

21 Ostatnio edytowany przez Ferom88 (2015-10-07 23:38:52)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Trutru napisał/a:

Tak to jest jak naiwne społeczeństwo nasłucha się bzdur o pierwszym razie i potem takie sytuacje wychodzą. Zamiast cieszyć się z seksu to płacz, rozpacz i jakieś pozbawione sensu zachowania.

Fakt faktem, powinieneś zastopować gdy oponowała, nawet jeśli oponowała z bzdurnych i idiotycznych przyczyn.

Gdy człowiek jest w trakcie przeżywania błogostanu nie myśli racjonalnie, człowiecze instynkty obumierają i stąd taki efekt. Nie mogłem zastopować ze względu na to, że żadne zewnętrzne bodźce do mnie nie docierały prócz przyjemności cielesnej, która jak widać okazała się być priorytetem w tej sytuacji.

Moją sytuację można porównać do odurzenia alkoholowego, człowiek odcina się od szarej rzeczywistości, świat staje się bardziej barwny, problemy odchodzą w szary kąt. Nadal istnieją, ale TY w tym momencie ich nie słyszysz, zostały "wyciszone" na tę chwilę, która w mgnieniu oka rozejdzie się niczym dym z papierosa i tzw "normalne myślenie" wróci.

22

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:

Gdy człowiek jest w trakcie przeżywania błogostanu nie myśli racjonalnie, człowiecze instynkty obumierają i stąd taki efekt. Nie mogłem zastopować ze względu na to, że żadne zewnętrzne bodźce do mnie nie docierały prócz przyjemności cielesnej, która jak widać okazała się być priorytetem w tej sytuacji.

Moją sytuację można porównać do odurzenia alkoholowego, człowiek odcina się od szarej rzeczywistości, świat staje się bardziej barwny, problemy odchodzą w szary kąt, nadal istnieją, ale TY w tym momencie ich nie słyszysz, zostały "wyciszone" na tę chwilę, która w mgnieniu oka rozejdzie się niczym dym z papierosa i tzw "normalne myślenie" wróci.

Nie wierzę w to co czytam yikes

23

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Jak ktoś bedzie chciał Cie obrabowac tez moze powiedzięc po fakcie.
Ze obumarły w nim człowiecze instykty bo sie bardzo spieszył do błogostanu przy wydawaniu pieniedzy.

24 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-10-08 07:55:34)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:
Trutru napisał/a:

Tak to jest jak naiwne społeczeństwo nasłucha się bzdur o pierwszym razie i potem takie sytuacje wychodzą. Zamiast cieszyć się z seksu to płacz, rozpacz i jakieś pozbawione sensu zachowania.

Fakt faktem, powinieneś zastopować gdy oponowała, nawet jeśli oponowała z bzdurnych i idiotycznych przyczyn.

Gdy człowiek jest w trakcie przeżywania błogostanu nie myśli racjonalnie, człowiecze instynkty obumierają i stąd taki efekt. Nie mogłem zastopować ze względu na to, że żadne zewnętrzne bodźce do mnie nie docierały prócz przyjemności cielesnej, która jak widać okazała się być priorytetem w tej sytuacji.

Moją sytuację można porównać do odurzenia alkoholowego, człowiek odcina się od szarej rzeczywistości, świat staje się bardziej barwny, problemy odchodzą w szary kąt. Nadal istnieją, ale TY w tym momencie ich nie słyszysz, zostały "wyciszone" na tę chwilę, która w mgnieniu oka rozejdzie się niczym dym z papierosa i tzw "normalne myślenie" wróci.

Czy wiesz, że gwałt to przestępstwo ścigane z urzędu i teoretycznie forum ma obowiązek to zgłosić?
Dojdą do Ciebie po ip i nara.

25

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Teraz też sądzę, że to trolling, bo trudno uwierzyć, że ktoś aż tak głupi może się jakoś uchować.

26

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Proponuję zgłosić i tyle. Jak gwałciciel, to dojdą do tego, a jak troll, to też poniesie konsekwencje.

27 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-08 08:03:34)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:

Moją sytuację można porównać do odurzenia alkoholowego, człowiek odcina się od szarej rzeczywistości, świat staje się bardziej barwny, problemy odchodzą w szary kąt. Nadal istnieją, ale TY w tym momencie ich nie słyszysz, zostały "wyciszone" na tę chwilę, która w mgnieniu oka rozejdzie się niczym dym z papierosa i tzw "normalne myślenie" wróci.

Nie. Tak działa człowiek który w seksie myśli tylko o sobie. Nie liczy się z tym co czuje druga strona. I to był gwałt. Jak myślicie? Troll, czy zgłosić to na policję?

28

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Cynicznahipo napisał/a:
Ferom88 napisał/a:
Trutru napisał/a:

Tak to jest jak naiwne społeczeństwo nasłucha się bzdur o pierwszym razie i potem takie sytuacje wychodzą. Zamiast cieszyć się z seksu to płacz, rozpacz i jakieś pozbawione sensu zachowania.

Fakt faktem, powinieneś zastopować gdy oponowała, nawet jeśli oponowała z bzdurnych i idiotycznych przyczyn.

Gdy człowiek jest w trakcie przeżywania błogostanu nie myśli racjonalnie, człowiecze instynkty obumierają i stąd taki efekt. Nie mogłem zastopować ze względu na to, że żadne zewnętrzne bodźce do mnie nie docierały prócz przyjemności cielesnej, która jak widać okazała się być priorytetem w tej sytuacji.

Moją sytuację można porównać do odurzenia alkoholowego, człowiek odcina się od szarej rzeczywistości, świat staje się bardziej barwny, problemy odchodzą w szary kąt. Nadal istnieją, ale TY w tym momencie ich nie słyszysz, zostały "wyciszone" na tę chwilę, która w mgnieniu oka rozejdzie się niczym dym z papierosa i tzw "normalne myślenie" wróci.

Czy wiesz, że gwałt to przestępstwo ścigane z urzędu i teoretycznie forum ma obowiązek to zgłosić?
Dojdą do Ciebie po ip i nara.

A kto Cię uczył prawa?
Jeśli dziewczyna nie będzie chciała tego zgłosić, to 'forum' sobie może.

29

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

W gruncie rzeczy tak. Zgwałcenie jest ściagne na wniosek. Natomiast da się to obejść. Teoria sobie, życie sobie. Ale to troll więc nie ma co sobie tym głowy zawracać.

30 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-10-08 19:12:11)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Tak pewnie to troll ale są takie sytuacje w życiu, i trudno powiedzieć czy byłby to w 100% gwałt, w końcu nogi przed nim rozłożyła, a jak by ją na prawdę to bolało to by zaczęła krzyczeć, wierzgać, gryźć, nie było by tak łatwo tego zrobić, wręcz niemożliwe. Dlatego ofiary gwałtów tak często są pobite. Wydaje mi się że dziewczyna nigdy o tym nie doniesie na policje. Możesz spać spokojnie, trollu ;]

31

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:

ona po chwili stwierdziła, że nie chce, że ją to boli, a ja będąc nieziemsko napalony nie słyszałem tych próśb,

No chyba jednak słyszałeś, skoro teraz na forum opisujesz, że prosiła, byś przestał. Słyszałeś, ale wolałeś zignorować, bo byłeś napalony, Twoja potrzeba była ważniejsza od niej, od jej samopoczucia. Potraktowałeś ją jak gumową lalkę, a teraz mówisz, że sama chciała. Standard...

32

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Ale to jest trolling, nie wierze żeby dziewczyna pomimo bólu tak leżała i nic nie robiła żeby przestać, chyba że tylko tak mówiła a podświadomie jej się podobało bo też tak czasami jest, mówi "nie nie rób tego, to boli" ale wcale nie broni się.

33

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Revenn napisał/a:

Ale to jest trolling, nie wierze żeby dziewczyna pomimo bólu tak leżała i nic nie robiła żeby przestać, chyba że tylko tak mówiła a podświadomie jej się podobało bo też tak czasami jest, mówi "nie nie rób tego, to boli" ale wcale nie broni się.

A ja mam nadzieję, że ty też tylko trollujesz, wypisując takie bzdury.

34

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Rozłożyła ale potem powiedziała nie. Dla myślącego faceta sygnał nie oznacza nie.

35

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

No ale przecież jak kobieta mówi "nie" to wcale to nie oznacza nie.Wielu facetów ma przecież takie zdanie ...

36

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Najpierw chciała potem się odwidziało, podnieciła się, od podnieciło się, jak kobieta powie nie w trakcie, wyjąć szybko... masakra jakaś

37 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-14 19:44:26)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Ferom88 napisał/a:
Trutru napisał/a:

Tak to jest jak naiwne społeczeństwo nasłucha się bzdur o pierwszym razie i potem takie sytuacje wychodzą. Zamiast cieszyć się z seksu to płacz, rozpacz i jakieś pozbawione sensu zachowania.

Fakt faktem, powinieneś zastopować gdy oponowała, nawet jeśli oponowała z bzdurnych i idiotycznych przyczyn.

Gdy człowiek jest w trakcie przeżywania błogostanu nie myśli racjonalnie, człowiecze instynkty obumierają i stąd taki efekt. Nie mogłem zastopować ze względu na to, że żadne zewnętrzne bodźce do mnie nie docierały prócz przyjemności cielesnej, która jak widać okazała się być priorytetem w tej sytuacji.

Moją sytuację można porównać do odurzenia alkoholowego, człowiek odcina się od szarej rzeczywistości, świat staje się bardziej barwny, problemy odchodzą w szary kąt. Nadal istnieją, ale TY w tym momencie ich nie słyszysz, zostały "wyciszone" na tę chwilę, która w mgnieniu oka rozejdzie się niczym dym z papierosa i tzw "normalne myślenie" wróci.

To co piszesz nie jest usprawiedliwieniem krzywdzenia drugiej osoby. Jeśli nie umiesz nad sobą panować,  to masz po prostu problem, lepiej, byś się nauczył i też dobrze jakby ona poszła na policję, byś poniósł konsekwencje tego czynu, a nie myślał, że cokolwiek zrobisz tak po prostu płazem Ci ujdzie. Przestań to usprawiedliwiać, bo to jej zrobiłeś wielką krzywdę, pomyśl jak mogła się czuć, jak Ty byś się poczuł gwałcony. Dojrzała osoba, gdy widzi, że druga osoba nie chce umie przerwać, taka jest prawda. A Ty masz z tym problem i dostrzeż to i idź chociaż do specjalisty...

Revenn, nie ma znaczenia, że ona najpierw chciała. Każdy może zmienić zdanie i ma do tego prawo. To straszne, że czasem jest taki chłopak, dziewczyna mu ufa, a on po prostu ją gwałci. To musi być tym bardziej straszne... Chłopakowi tym bardziej "powinno" być móc ufać, skoro jest miłość, to jest i szacunek, tutaj tego kompletnie nie było. Facet jest często silniejszy i mogła mieć problem się wyrwać. No albo była sparaliżowana strachem. To on zignorował jej "nie", jej płacz, to on zrobił coś ohydnego.

Boris, nie żadna masakra, ale jak nie potrafisz uszanować tego, to nie bierz się za seks. Sama rzadko zmieniam zdanie w trakcie seksu, ale całkowicie rozumiem, że można. No, ale na pewno zmieniłam, gdy np mocno mnie bolało i wiedziałam, że seks będzie tym razem nieprzyjemny. Idąc tym tropem dziewczyna nie może odmówić, co tam, że np ją boli, a facet niech nadal nie schodzi z niej, co tam jej uczucia, co tam jej ból! Taki przykład, ale dojrzały człowiek, nawet bardzo podniecony może się powstrzymać. No, ale na szczęście trafiałam na normalnych facetów, gdzie jak w trakcie coś mnie bolało czy już nie mogłam, to rozumieli. Czasem się dokańczało rękami, czasem nie, ale gdyby ktoś nie uszanował mojego "nie", to nigdy tej osoby bym nie chciała widzieć. Jeżeli Ci zależy na drugiej osobie, to chcesz, by jej też było dobrze, więc jeżeli nadal robisz to ignorując jej "nie", to tu na pewno nie ma miłości. To jest złe. Wtedy to tak jakby dziewczyna była potrzebna jak dmuchana lalka, a nie zależy Ci, by jej było dobrze, krzywdzisz ją i wiesz o tym, jej uczucia się dla Ciebie nie liczą. Jak inaczej to nazwać? To jest złe i trzeba to piętnować, to ona będzie potem cierpieć.

38 Ostatnio edytowany przez Boris (2015-10-14 21:36:28)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

jasne może się zmienić.......dobrze, że chociaż prostytutkom się nie odwiduje w trakcie

39

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Boris napisał/a:

jasne może się zmienić.......dobrze, że chociaż prostytutkom się nie odwiduje w trakcie

A co Ty tak przedmiotowo kobiety traktujesz? Wybacz ale jesli seks to przyjemność obydwu stron a nie tylko faceta.

40

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Boris za gwałty na prostytutkach też idzie się siedzieć. Ty musisz być trollem.

41 Ostatnio edytowany przez Boris (2015-10-14 22:26:13)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
chloe2 napisał/a:
Boris napisał/a:

jasne może się zmienić.......dobrze, że chociaż prostytutkom się nie odwiduje w trakcie

A co Ty tak przedmiotowo kobiety traktujesz? Wybacz ale jesli seks to przyjemność obydwu stron a nie tylko faceta.

Oczywiście, zgadzam się, tylko widzisz jak kobieta ma ochotę na seks niech o tym powie, zamiast się zgrywać (bo boi sie wyjść na łatwą smile) i liczyć, że mężczyzna zacznie, bo jak zacznie może wyjść zonk, co wyszło autorowi tematu,
jak mi ostatnio dziewczyna odmówiła seksu bo za szybko chciałem jej ściągnąć majtki...., powinienem to robić wolniej...... faceci nie mają takich problemów i prostytutki też

42

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Nigdy napisał/a:

Boris za gwałty na prostytutkach też idzie się siedzieć. Ty musisz być trollem.

Oczywiście, za gwałt idzie się siedzieć, tylko prostytutek raczej się nie gwałci tylko, płaci, żeby nie było żadnych nie domówień, wilk jest syty i owca cała

43

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

Boris autor wątku widocznie byl za mało delikatny zbyt dbal o swoja przyjemność a nie  partnerki i zignorowal ze może to co czula to byl tylko ból.

44

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Boris napisał/a:

jasne może się zmienić.......dobrze, że chociaż prostytutkom się nie odwiduje w trakcie

No jak ktoś woli seks z prostytutką za kasę niż z kobietą z uczuciami, gdzie jest miłość, to nie mam pytań. Jak chodzi tylko o seks i zaspokojenie się, to ok, niech idzie do prostytutki i nie zawraca głowy dziewczynie.

45 Ostatnio edytowany przez Boris (2015-10-14 23:03:39)

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
chloe2 napisał/a:

Boris autor wątku widocznie byl za mało delikatny zbyt dbal o swoja przyjemność a nie  partnerki i zignorowal ze może to co czula to byl tylko ból.

Ból przy...... ściąganiu majtek, aż boje się spytać co może was jeszcze zaboleć, żebym nie był podejrzany o gwałt

46

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?
Boris napisał/a:
chloe2 napisał/a:

Boris autor wątku widocznie byl za mało delikatny zbyt dbal o swoja przyjemność a nie  partnerki i zignorowal ze może to co czula to byl tylko ból.

Ból przy...... ściąganiu majtek

A czytales co pisał autor? W trakcie ona zaczęła mówić żeby przestal.

47

Odp: Czy ja ją zgwałciłem?

No szkoda dziewczyny ale policja nic nie zrobi, taki mamy klimat.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy ja ją zgwałciłem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024