Poranny śnieżny widok z okna rozbudził we mnie ochotę na białe szaleństwa na śniegu...
I choć mróź ostro trzyma - nie jest mi straszny kiedy jestem w ruchu i robię to co uwielbiam...
Chyba najbardziej lubię...heheh - jazdę na sankach i "jabłku" - robimy sobie czasem ze znajomymi takie wypady późnym wieczorem i szalejemy do woli
no cóż można sobie powspominać dawne beztroskie czasy ![]()
Czasami jeżdżę na nartach i łyżwach - ale średnio potrafię...mam jednak postanowienie poprawy ![]()
Kocham za to spacery i to najlepiej takie w górskim krajobrazie - i grzane piwko po ![]()
Jak jest z Wami - czy tak jak ja lubicie aktywnie spędzać czas gdy na dworze biało?
Czy jednak wolicie pod kocykiem pić gorącą czekoladę i zimowy krajobraz podziwiać tylko z okna?