Witajcie
pisze z jednym chłopakiem ponad miesiąc i spotkaliśmy sie ale tylko w gronie znajomych. Sami spotykamy się od końca sierpnia jakoś. Zawsze zaprasza mnie do siebie do domu jest miło przytulamy się rozmawiamy. Kiedyś pisaliśmy intensywnie. Teraz trochę mniej. Praktycznie zawsze on proponuje spotkania ja raczej sporadycznie. Na spotkaniach jest naprawę super. Wiem ze boi się zaangażować bo rzuciła go dziewczyna.. ale jak go do siebie przekonać żeby się nie bał ? Jeszcze za miesiąc on wyjeżdża za granicę na miesiąc wiec nie będziemy się widzieć boje się ze ta odległość wszytko zniszczy. Ale chce go pytac o to jak on sobie to wyobraza bo nie chce zeby pomyslal ze za bardzo mi zalezy... Wiem ze powinnam z nim o tym pogadać ale boję się że on pomyśli ze ja na niego naciskam żeby wszystko się szybciej potoczyło a to nie o to chodzi. Teraz się nie widujemy i tak do końca tygodnia. Ale przejdę do sedna, mam wrażenie ze on jest troszkę obojętny jak się nie spotykamy, mówił mi ze nie lubi za bardzo pisać smsow ani na fejsie. Ale piszemy może z 5 smsow dziennie, czasami dłużej i więcej. Ale wczoraj pisałam mu smsa odpisał potem ja odpisałam i napisałam mu 3 esy a on nic nie odpisał. Wiem ze gral w tym czasie w jakies gry Dzisiaj rano dzwoniłam tez nie odebrał. Potem zlapalam go na fejsie to powiedział ze nie zdarzył odebrać zapytałam go o te smsy to powiedział ze nic mu nie doszło. Pisał normalnie jakby nigdy nic ze fajnie ze się o niego martwię itd.. z usmieszkami buziakami i wgl... A może po prostu nie chciał pisać ? Chociaż zawsze odpisywal. Boje się ze stanę się dla niego obojętna a tego nie chce.. zależy mi na nim.. wybaczcie ze wszystko napisałam tak chaotycznie.. jakieś porady?? Żeby zakochał się bezopamietania. Zawsze staram się być dla niego miła itd.
Jakieś rady? !
Już ci tłumaczę, bo widzę, że troszkę Ci się pomieszało co jest co ![]()
Wiem ze boi się zaangażować bo rzuciła go dziewczyna..
On nie boi się zaangażować, bo RZUCIŁA go dziewczyna, tylko nie chce się zaangażować, bo jeszcze się po zerwaniu nie otrząsnął -czytaj: nadal coś do niej czuje, a Ty jesteś plasterkiem. Choć wkręciłaś się już tak, że nerkę byś mu oddała ![]()
Ale wczoraj pisałam mu smsa odpisał potem ja odpisałam i napisałam mu 3 esy a on nic nie odpisał. Wiem ze gral w tym czasie w jakies gry Dzisiaj rano dzwoniłam tez nie odebrał. Potem zlapalam go na fejsie to powiedział ze nie zdarzył odebrać zapytałam go o te smsy to powiedział ze nic mu nie doszło.
Doszło, ale ma cię dość -jesteś nachalna, a gość nie wie jak Ci o tym delikatnie powiedzieć co by nie urazić, więc liczy, że sama się domyślisz i następnym razem nie zasypiesz go wiadomościami 1 po 2-giej, gdy nie ma ochoty na kontakt co sygnalizuje ciszą.
Żeby zakochał się bezopamietania. Zawsze staram się być dla niego miła itd.
Jedno zdanie wyklucza drugie. Widać, że nie masz pojęcia co robić, dlatego nie ma szans na to. Wybacz szczerość ![]()
Będziesz typową przytulanką- taka dziewczyna Plasterek na otarcie łez po tamtej. Z czasem on pozna taką, która wie co robi i w niej się zakocha, wtedy pójdziesz w odstawkę.
Potem to odchorujesz i wtedy jest szansa, że zaczniesz myślec jak Kobieta, nie dziewczynka, która ze wszystkich sił pragnie się przypodobać i bez wazeliny wchodzi facetowi w .. ![]()
Mówi ze boi się zaangażować mówi ze mu zależy. Nie czuję nic do niej nienawidzi jej. Za to co zrobiła. Zresztą długo nie są ze sobą.. Mówił ze traktuje mnie poważnie i ze szuka coś na stałe. Właśnie nie pisze do niego często może 2 smsy dziennie ogólnie pierwsza do niego nie pisze on praktycznie zawsze. Ale spotykać się ze mną mówiąc ze mu zależy, że chce ze mną być ale wszystko na spokojnie.
Jak facet/kobieta mówi, że kogoś nienawidzi to uwierz mi, że jest to gorące uczucie ![]()
Między nic nie czuć (obojętność), a nienawidzić jest przepaść, kochana.
To tylko potwierdza, że on czuje się przez nią zraniony, bo nadal coś czuje, inaczej miałby wywalone.
Między "zależy" a byciem zakochanym też jest przepaść ![]()
Na przyszłość: mniejszą uwagę przywiązuj do tego, co facet mówi, a większą do tego co robi.
Zakochany facet nie chce niczego 'na spokojnie'
co nie oznacza, że chce na wariata i bez sensu, ale na pewno nie czuje potrzeby czekania Bóg wie ile by być z kobieta w związku.
Inna sprawa, że ty się mocniej wkręciłaś od niego, a to zawsze źle wróży.
6 2015-09-16 17:19:40 Ostatnio edytowany przez życiejestkrotkie (2015-09-16 17:20:04)
Tylko ze on mówi ze ma na nią wyrabane. Jak ja spotkaliśmy to nawet na nią nie spojrzał.. zawsze dużo o niej gadał przy znajomych i wgl a tera wgl nic totalnie mówi ze jest szczęśliwy i widać ze jest szczęśliwy
A co ma mówić, jak ona go nie chce? ![]()
a to, że na nią nie patrzy i udaje obojętnego to najlepszy sposób żeby zwrócić na siebie jej uwagę. Wie, co robi chłopak. Za to ty nie masz bladego pojęcia i wierzysz we wszystko co ludzie po zerwaniach mówią ![]()
No nie wiem zobaczymy jak to się potoczy.
Jak jej się udało go tak skrzywdzić, to obojętna mu nie może raczej być. Zależy też co mu zrobiła, ale jeśli po prostu z nim zerwała, to czemu miałby ją nienawidzić, skoro nie czuje do niej nic szczególnego?
Jeśli chce sobie Tobą otrzeć łzy, lub nawet nie chce, ale jest pierdołą, to nie powie Ci, że mu nie zależy. Bo po co? Tylko dramat, łzy, niezadowolenie, zły pijar.
Jakby chciał, to by znalazł chęć i czas by szybko odpisywać. A jak nie, to by oddzwonił w najszybszym możliwym momencie. Na zakochanego to on mi nie wygląda.
Jeśli on inicjuje spotkania to miło, ale może to być też znak, że to jest tak jak on chce, a nie tak jak Ty chcesz. Jak on inicjuje ->on ustala zasady. Osobiście nie lubię za bardzo tego modelu. Szczególnie, że zaprasza Cię do domu, bo to może świadczyć o tym, że liczy na mniej lub bardziej intensywne "przytulanie".
Ja bym mu dała przestrzeń (jeden sms wystarczy) i jednocześnie jakoś przedstawiła swoje warunki: np. jeśli do niego dzwoniłaś, a on nie odebrał, to oczekujesz, że do Ciebie zadzwoni lub da jakikolwiek znak, jak tylko będzie mógł. Ale nie wierzyłabym, że nie może dać znaku życia przez więcej niż 24 godziny. Jeśli nie porwali go, nie okradli go z telefonu lub nie zapuścił się w jakąś puszczę bez internetów, elektryczności i zasięgu, to wiekszość ludzi daje radę odpisać po 2,3,4 godzinach, ewentualnie 12 jeśli akurat poszli spać. Chyba, że im się nie chce. A jak im się nie chce, to im się ot tak nie zachce.
10 2015-09-16 17:44:34 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-16 17:46:00)
Czarnaczarna, "Ale on powiedział.." ![]()
To kolejny z wątków tego typu, założony tylko po to by się wyżalić. Jak zaczynają padać słowa, których autorka nie oczekuje, zaczyna się odwrót: "Zobaczymy jak to się potoczy
" "Dam mu czas, może sam na to wpadnie, hihi " "Nie będę niczego oczekiwać od niego, ani naciskać i zobaczymy."
itd.
A potem jest wątek w stylu Majka-15, gdzie gościu po 4 latach nie potrafi się zdeklarować, że kobieta jest jego DZIEWCZYNĄ, a ta wierzy, że któregoś dnia on padnie przed nią na kolana i się z nią ożeni ![]()
A w międzyczasie jest jeszcze testowanie byłej, otwarta opcja do spróbowania czegoś innego - brak zobowiązań. Żyć nie umierać ![]()
Zostawiła i powiedziała ze nic nie czuje, ma ja gdzieś totalnie. On wie ze jeśli skrzywdził by mnie to wszyscy znajomi bo z nienawidzą bo to są moi przyjaciele wiec raczej nie wchodzi w grę wykorzystanie. Jak ma kasę na koncie to odpisuje odrazu i nie ma problemu tylko dłużej musze czeka jeśli nie ma nic na koncie to odpisuje z bramki sms i jak jest w domu to odpisze. Ale nie tylko spotykamy się u jego w domu, jeździmy tez ze znajomymi gdzieś jak jest okazja tez jest czuły przy znajomych i się nie wstydzi. A wie ze jeśli chodzi o seks to nie ma na co liczyć bo nie jestem taka która się da i wie o tym. Ale ja mu nie spamu smsami jeden sms i czekam aż odpisze a wczoraj po prostu akurat napisałam 3 bo nie wysłało mi się w jednym. On napisał mi wczoraj ostatniego smsa o jakoś 21 a dzisiaj o 13:30 się odezwał. I pisał normalnie z buziakami i wieczorem mamy na Skype gadać chociaż powiedziałam mu ze jak chce to może pograć to pogadamy kiedy indziej a on ze nie ze możemy pogadać.
Zostawiła i powiedziała ze nic nie czuje, ma ja gdzieś totalnie. On wie ze jeśli skrzywdził by mnie to wszyscy znajomi bo z nienawidzą bo to są moi przyjaciele wiec raczej nie wchodzi w grę wykorzystanie. Jak ma kasę na koncie to odpisuje odrazu i nie ma problemu tylko dłużej musze czeka jeśli nie ma nic na koncie to odpisuje z bramki sms i jak jest w domu to odpisze. Ale nie tylko spotykamy się u jego w domu, jeździmy tez ze znajomymi gdzieś jak jest okazja tez jest czuły przy znajomych i się nie wstydzi. A wie ze jeśli chodzi o seks to nie ma na co liczyć bo nie jestem taka która się da i wie o tym. Ale ja mu nie spamu smsami jeden sms i czekam aż odpisze a wczoraj po prostu akurat napisałam 3 bo nie wysłało mi się w jednym. On napisał mi wczoraj ostatniego smsa o jakoś 21 a dzisiaj o 13:30 się odezwał. I pisał normalnie z buziakami i wieczorem mamy na Skype gadać chociaż powiedziałam mu ze jak chce to może pograć to pogadamy kiedy indziej a on ze nie ze możemy pogadać.
Jesteś słodka :-) A tak na poważnie to się nie stresuj. Bądź sobą. Uważaj, żeby go nie zasypywać tylko tymi SMSami. Co ma być to i tak będzie. Ilość wysłanych SMSow uwazam, że nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli mi zależy na kobiecie to wcale nie przeszkadza mi ilość wysłanych SMSow. A jeśli mi na kobiecie nie zależy to każdy pretekst jest dobry, żeby zakończyć znajomość.
Ja słodka, dlaczego ?;) jestem sobą i robie wszystko żeby mi zaufał. Naprawdę nie zasypuje może z 2- esy dziennie chyba że odpisuje to wtedy piszemy
on jest człowiekiem bardzo bezpośrednim wiec sądzę że chyba jakby chciał to by to po prostu zakończył.
14 2015-09-16 18:24:01 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-09-16 18:25:38)
Nie wiem skąd u ludzi takie podejście. Szczerze nie wiem. Chociaż też jestem pesymistką i mi wystarcza jeden sygnał, że coś jest nie tak, by cokolwiek mi ktoś opowiadał, nie miało najmniejszego znaczenia.
Koleżanko, to, że on coś mówi nie za wiele znaczy. Czy tylko mnie czasem ktoś obiecuje, że coś zrobi, a potem nie robi? Od pierdoł pokroju przesłania linka z danym filmikiem, po zawalenie zadania w projekcie. Co z tego, że on coś mówi?
A jesli mówi, to czy chociaz ma mocne argumenty popierające to? Z cyklu: myślę o Tobie poważnie, dlatego przedstawiam Cię swoim przyjaciołom. Myślę poważnie, dlatego już zarezerwowałem dla nas wycieczkę na weekend, która będzie za dwa miesiące. Myślę o Tobie poważnie, dlatego zapisałem się z Tobą na zajęcia z angielskiego. Miesiąc to nie jest długo, ale jak człowiek myśli poważnie (i tak mówi), to często już widać drobne rzeczy, które na to wskazują. Szczególnie, że on coś takiego twierdzi. Bo jednak to jest wczesne wyznanie, wg mnie. Co jest absolutnym zaprzeczeniem brania sprawy na spokojnie.
Edit.
Skoro taki fajny, to gdzie jest problem? Bo ja się zgubiłam.
15 2015-09-16 18:24:47 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-09-16 18:25:34)
Ja słodka, dlaczego ?;) jestem sobą i robie wszystko żeby mi zaufał. Naprawdę nie zasypuje może z 2- esy dziennie chyba że odpisuje to wtedy piszemy
on jest człowiekiem bardzo bezpośrednim wiec sądzę że chyba jakby chciał to by to po prostu zakończył.
To jest bardzo słodkie
On napisał mi wczoraj ostatniego smsa o jakoś 21 a dzisiaj o 13:30 się odezwał.
Szczególnie ta dokładność, że o 13:30 się odezwał. :-) Jak już mówiłem. Bądź sobą. Gwarancji sukcesu nie masz ale nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz. Trzymam za Ciebie kciuki!
Jak juz mówiłam staram się być sobą
ale chciałabym żeby on więcej trochę do mnie pisał. No i dziękuję ![]()
Czarnaczarna, "Ale on powiedział.."
To kolejny z wątków tego typu, założony tylko po to by się wyżalić. Jak zaczynają padać słowa, których autorka nie oczekuje, zaczyna się odwrót: "Zobaczymy jak to się potoczy
" "Dam mu czas, może sam na to wpadnie, hihi " "Nie będę niczego oczekiwać od niego, ani naciskać i zobaczymy."
itd.
A potem jest wątek w stylu Majka-15, gdzie gościu po 4 latach nie potrafi się zdeklarować, że kobieta jest jego DZIEWCZYNĄ, a ta wierzy, że któregoś dnia on padnie przed nią na kolana i się z nią ożeni
A w międzyczasie jest jeszcze testowanie byłej, otwarta opcja do spróbowania czegoś innego - brak zobowiązań. Żyć nie umierać
Elle88 bardzo fajnie piszesz! czytam twoje odpowiedzi ze szczegolną uwagą musze przyznać
tez czasem chcialabym tak rozumieć facetów i relacje jak Ty. tak osobiście zastanawiam się czy masz zajebisty związek czy dalej szukasz tego jedynego.
Napisał pierwszy do mnie jak się czuje i co słychać i czy przyjadę teraz do niego
ale nie jadę przetrzymuje go do piątku żeby nie myślał że ma mnie na każde zawołanie; ))
Elle88 napisał/a:Czarnaczarna, "Ale on powiedział.."
To kolejny z wątków tego typu, założony tylko po to by się wyżalić. Jak zaczynają padać słowa, których autorka nie oczekuje, zaczyna się odwrót: "Zobaczymy jak to się potoczy
" "Dam mu czas, może sam na to wpadnie, hihi " "Nie będę niczego oczekiwać od niego, ani naciskać i zobaczymy."
itd.
A potem jest wątek w stylu Majka-15, gdzie gościu po 4 latach nie potrafi się zdeklarować, że kobieta jest jego DZIEWCZYNĄ, a ta wierzy, że któregoś dnia on padnie przed nią na kolana i się z nią ożeni
A w międzyczasie jest jeszcze testowanie byłej, otwarta opcja do spróbowania czegoś innego - brak zobowiązań. Żyć nie umieraćElle88 bardzo fajnie piszesz! czytam twoje odpowiedzi ze szczegolną uwagą musze przyznać
tez czasem chcialabym tak rozumieć facetów i relacje jak Ty. tak osobiście zastanawiam się czy masz zajebisty związek czy dalej szukasz tego jedynego.
Cieszę się, że mogę pomóc ![]()
Nie jestem aktualnie w związku, nie szukam - wolę się zakochać po prostu ![]()